Dodaj do ulubionych

stypendium socjalne

IP: *.kalisz.mm.pl 03.10.06, 11:27
Witam wszytskich! Mam pytanie dotyczace stypendium socjalnego:mianowicie
jestem matka samotnie wychowujaca dziecko,otrzymuje na nie ponad 200zl
(swiadczenia rodzinne),ale zamieszkuje z rodzicami i teraz pytanie czy bede
odbierana jako samodzielny student czy jako osoba prowadzaca gospodarstwo
wspolne z rodzicami.Podobna sytuacje mialam jak staralam sie o swiadczenia
rodzinne ale poniewaz mam juz dziecko to zostalam uznana jako odrebna rodzina-
pominiet fakt wspolnego zamieszkiwania. W podaniu o stypendium wpisalam
dochod zerowy,gdyz swidczenia sa nieopodatkowane ale dolaczylam stosowane
dokumenty potwierdzajace pobieranie swiadczen.Tyle tylko ze czytajac
regulamin dowiedzialam sie ze studnt jest samodzielny finansowo jezeli ma
docho nie mniejszy niz srednia krajowa. I teraz nie wiem czy mam jakiekolwiek
szanse na stypendium.Z gory dziekuje za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: beatrycze Re: stypendium socjalne IP: *.sgh.waw.pl 03.10.06, 13:52
      liczysz się wspólnie z rodzicami właśnie dlatego, że nie zarabiasz powyżej 900
      zł. Osoba samodzielna dla uczelni to da, któa sama sie utrzymuje ( a więc
      automatycznie nie dostaje stypendium). Socjalne mozna dostac niemal jedynie
      wtedy. gdy sie prowadzi gospodarstwo z rodzicami. Wyjątek mógłby wyglądac np.
      tak: mąż zarabia 1000złó, ty nic, macie dziecko, a więc dochód wynosi 333zł na
      osobe i wtedy to jest samodzielne gospodarstwo domowe (bo ktos zarabia) i
      nalezy się stypendium (bo zarabia poniżej 569 zł na osobę). Jednak ciebie taka
      sytuacja nie dotyczy, rozliczasz się z rodzicami.
      • scania81 Re: stypendium socjalne 03.10.06, 15:34
        no dobrze, a dla osoby, która nie przekracza magicznej granicy dochodu, a nie
        mieszka z rodzicami, ma własne dziecko, jest po rozwodzie, to juz sie socjal nie
        nalezy? przeciez to i tak z kieszeni państwa idzie, nie uczelni..
        • Gość: madzia Re: stypendium socjalne IP: *.kalisz.mm.pl 03.10.06, 19:25
          dziekuje za odpowiedzi:(
        • rachp Re: stypendium socjalne 03.10.06, 21:17
          W obu omawianych przypadkach studentki ze swoimi dziećmi znajdują się na utrzymaniu swoich rodziców, a więc oprócz ew. swoich dochodów wykazują ich dochody. Sprawa była już na forum wielokrotnie poruszana, a jej istota zasadza się na tym, że podczas ustalania sytuacji materialnej studentów pojęcie 'gospodarstwo domowe' pojawia się w przepisach stypendialnych tylko jeden raz - gdy mowa jest o przypadku studenta samodzielnego finansowo, z którego dochodów korzystają jego rodzice. Jest to jedyny przypadek pojawienia się terminu 'gospodarstwo domowe' W każdym innym przypadku w systemie stypendialnym funkcjonuje jedynie pojęcie rodziny, rozumianej jako jednostka społeczna o ekonomicznych podstawach funkcjonowania, zgodna z definicją zawartą w 'Ustawie o świadczeniach rodzinnych', w której to rodzinie jej członkowie związani są wzajemną solidarnością i związkami alimentacyjnymi. Tak więc nie ma mowy o traktowaniu studentek jako samodzielnych finansowo, uprawnionych do wykazywania dochodów zerowych.

          Przy okazji samodzielności finansowej wszystkim ciekawym polecam wykładnię pojęcia "samodzielność finansowa" (z ustawy 'Prawo o szkolnictwie wyższym') zamieszczonej w internetowym serwisie MNiSzW oraz wyjaśnienia problemu, zawartego w odpowiedziach na pytania. Z tych wynika, że kwoty z ostatnich lat (kolejno w przedziale 846 PLN - ponad 890 PLN) należy traktować jako kwoty netto, co oznacza, iż miesięczny dochód brutto samodzielnego finansowo studenta powinien wynosić ok. 1160-1200 PLN.


          -
        • rachp Re: stypendium socjalne 03.10.06, 21:38
          Uściślijmy - nie z kieszeni państwa i nie z kieszeni uczelni. Te pieniądze pochodzą z kieszeni wszystkich podatników. I właśnie dlatego nie ma powodu, by podatnicy pokrywali zobowiązania osób, na których rzeczywiście i w świetle prawa spoczywa obowiązek łożenia na utrzymanie studentki. Akurat w tym przypadku jedną z tych osób jest ex-mąż, od którego należy oczekiwać łożenia na utrzymanie choćby tylko dziecka. Sytuacja studentki wcale może nie być tak niejednoznacznaa, bowiem jeżeli nie ukończyła 25 lat, w świetle ustaw 'Prawo o szkolnictwie wyższym' i 'Ustawy o świadczeniach rodzinnych' ma osoby zobowiązane do łożenia na jej utrzymanie i kształcenie. I sytuacja jest taka, że nawet po ukończeniu 25 lat, gdy sama nie jest jeszcze w stanie utrzymać się, może oczekiwać wsparcia ze strony rodziców, których zobowiązań może dochodzić na podstawie jednego z artykułów ustawy 'Kodeks rodzinny i opiekuńczy' - ustawa ta otwiera taką drogę, wiążąc członków rodziny również poprzez ich wzajemną solidarność.

          Wiem, że to co piszę jest dla wielu osób niemiłe, a przedstawione poglądy są wśród nich niepopularne. Ale czy rzeczywiście osoby pochodzące z nieźle lub dobrze sytuowanych rodzin mają korzystać z pomocy państwa (często są to roszczenia maksymalne) tylko dlatego, że nie mieszkają z rodzicami? - często mieszkaja w samodzielnych mieszkaniach, staraja sie wykazywać dochody zerowe, ale o poreczanie kredytu studenckiego zwracają sie właśnie dorodziców. Czy wiec w takich przypadkach są samodzielne, czy też nie. Myślę, że w udzieleniu odpowiedzi powinno przydać się zastanowienie nad takim oto prostym pytaniem: czy student mieszkajacy w DS jest samodzielny finansowo (lub niezależny finansowo od rodziców), skoro nie mieszka razem z rodzicami? nad tym pytaniem powinni zastanowić się wszyscy dowodzący swoją niezależność od rodziców li tylko faktem osobnego mieszkania.
          • Gość: madzia Re: stypendium socjalne IP: *.kalisz.mm.pl 04.10.06, 10:06
            jeszcze raz dziekuje serdecznie za odpowiedzi,tlko nieroumiem faktu ze nie
            moge sie stracac o stypendium,fakt mieszkam z rodzicami,ale czy to jest
            rownoznaczne z tym ze mi pomagagaja, w moim przypadku nie..............
            • Gość: Magda Re: stypendium socjalne IP: 195.189.33.* 04.10.06, 10:14
              Gość portalu: madzia napisał(a):

              > jeszcze raz dziekuje serdecznie za odpowiedzi,tlko nieroumiem faktu ze nie
              > moge sie stracac o stypendium,fakt mieszkam z rodzicami,ale czy to jest
              > rownoznaczne z tym ze mi pomagagaja, w moim przypadku nie..............

              Zgodnie z prawem rodzice MAJĄ OBOWIĄZEK ci pomagać. A że tego nie robią to inna
              sprawa. Możesz się zwrócić do sądu rodzinnego o ustalenie alimentów.
            • monte83 Re: stypendium socjalne 05.10.06, 02:34
              o stypendium mozesz sie starac tylko pamietaj, ze trzeba dochody rodzicow
              przedstawic, jesli masz mlodsze rodzenstwo to ich tez:).
          • monte83 Re: stypendium socjalne 05.10.06, 02:21
            hm, Panie Pełnomocniku....rektor moze miec przez Pana klopoty bo pisze Pan zbyt
            ostro:).
            czy studentki, nasze dwie samotne matki, sa na utrzymaniu swoich rodzicow i to
            z nimi zamieszkuja?
            czasem jest tak, ze nie maja kontaktu ze swoimi rodzicami i nie ma mowy o
            utrzymywaniu ich przez rodzicow.
            niestety, prawda jest, ze student musi miec odpowiedni dochod, zeby byc
            samodzielnym finansowo- zreszta sa jeszcze 3 inne warunki, ktore musza byc
            spelnione lacznie o czym Pan zapewne wie.
            ratio legis pojecia "samodzielny finansowo" jest m.in fakt, ze kilka lat temu
            studenci masowo wykazywali dochody "0złotych"...

            co do alimentow- owszem, nie ma tutaj mowy o wieku ale o samodzielnosci. trzeba
            tylko pamietac, ze sady jakos pospolicie 25latkom nie zasadzaja alimentow...

            wreszcie ostatnie porownanie mieszkancow ds do studentow posiadajacych wlasne
            mieszkanie...Pan Rektor taki przyklad podpowiedział???
            Boże...ale macie pełnomocników... mam nadzieje, ze nie jest PAn przewodniczacym
            komisji stypendialnej bo to niezgodne z prawem:)...

            mimo moich krytycznych uwag zgadzam sie z tym co pisal Pan w sprawie naszym
            dwoch samotnych matek...
            aha, dochod zamaist 569 netto zmienil sie na 572:).
            • rachp Re: stypendium socjalne 08.10.06, 21:43
              > hm, Panie Pełnomocniku....rektor moze miec przez Pana klopoty bo pisze Pan
              > zbyt ostro:)

              Ejże, nie bardzo rozumiem, dlaczego JM Rektor miałby mieć kłopoty tylko dlatego, że jego pełnomocnik na forum zwraca uwagę na uwarunkowania prawne konkretnych sytuacji i wynikające z nich konsekwencje.

              > niestety, prawda jest, ze student musi miec odpowiedni dochod, zeby byc
              > samodzielnym finansowo- zreszta sa jeszcze 3 inne warunki, ktore musza byc
              > spelnione lacznie o czym Pan zapewne wie.

              Tak, wiem, ale o nich nie wspomiałem, bowiem wtedy dopiero okazałoby się, jak restrykcyjne jest pojęcie samodzielności finansowej studenta, a wówczas dopiero usłyszałbym, że piszę bardziej niż ostro, ostrzej niż powinienem.

              > ratio legis pojecia "samodzielny finansowo" jest m.in fakt, ze kilka lat temu
              > studenci masowo wykazywali dochody "0złotych"...

              I wykazują nadal, o czym wiem bardzo dobrze i o czym dobrze wiedzą studenci pracujący w komisjach stypendialnych - zreszta to właśnie oni najczęściej zwracają uwagę na takie przypadki.

              > tylko pamietac, ze sady jakos pospolicie 25latkom nie zasadzaja alimentow...

              Pospolicie nie, bowiem sądy biora pod uwagę również inne uwarunkowania (ekonomiczne) rodziców, ale jednocześnie potrafią zasądzać alimenty od kolejnych wstępnych, czyli od dziadków.

              > wreszcie ostatnie porownanie mieszkancow ds do studentow posiadajacych wlasne
              > mieszkanie...Pan Rektor taki przyklad podpowiedział???

              No cóż, nie będe tego komentował, ale chyba nie zrozumiałeś istoty problemu i zagadnienia, o którym pisałem posługując się przykładem mieszkańców DS'ów - nawiasem mówiąc żadnemu z nich nie przychodzi do głowy z tego powodu powoływać się na niezależność od rodziców lub osób zobowiązanych do łożenia na ich utrzymanie. A często właśnie fakt osobnego zamieszkania przytaczany jest jako przyczyna zerowych dochodów samodzielnie utrzymującego się (sic!) studenta.

              > Boże...ale macie pełnomocników... mam nadzieje, ze nie jest PAn
              > przewodniczacym komisji stypendialnej bo to niezgodne z prawem:)...

              Może konkretny przepis? Ustawa pozostawia kompetencje w tym zakresie Rektorowi i Dziekanom, którzy mogą (ale nie muszą) powołać komisje stypendialne działające w ich imieniu (ich składu Ustawa nie precyzuje, pozostawiając to w delegacji Rektorowi i Dziekanom). Komisje te (podobnie jak cały system pomocy na Uczelni) działają w oparciu o Ustawę i uczelniany Regulamin pomocy materialnej, określającej skład komisji. A te na UAM są komisjami studenckimi, pracującymi pod kierunkiem upoważnionego przez Rektora (Dziekana) Pełnomocnika; w komisjach studenci stanowią znaczną większość, bowiem spośród pracowników jest w niej tylko Pełnomocnik (Rektora, Dziekana) i osoba obsługująca komisję. Tak więc to nie Pełnomocnicy podejmują decyzje, a studenci. Ponieważ jednak to Rektor (Dziekan) uchyla z mocy prawa decyzje podjęte niezgodnie z przepisami, Pełnomocnik jest w komisji osobą zobowiązaną do uprzedzania jej członków o konsekwencjach takiego a nie innego działania. Nie dziw się więc, że wypowiadam się właśnie tak - lepiej teraz, niż 'post factum'. Nie oznacza to jednak, że jako Pełnomocnik stoję w opozycji wobec studentów - jest zupełnie inaczej i wtedy, gdy jest to (prawnie) możliwe i widzę, że decyzje podjęte w I instancji mogą krzywdzić studentów zwracam na to uwagę obu stronom. Zresztą swoją rolę właśnie tak rozumiem - reprezenuję Rektora wobec studentów, ale jednocześnie jestem wobec Rektora ich rzecznikiem. I właśnie w ich interesie (również) zobowiązany jestem do takiego, a nie innego stanowiska w przypadkach, które mogłyby otwierać furtki do nieprawidłowego wykorzystywania środków, przy jednoczesnym pomijaniu potrzeb osób NAPRAWDĘ wymagających udzielenia pomocy (a często są to osoby, które nie potrafią lub nie chcą upominać się o to, co jest im niezbędne).

              Przewodniczącymi wydziałowych komisji stypendialnych podejmujących decyzje są Pełnomocnicy Dziekanów; Pełnomocnik Rektora jest przewodniczącym Uczelnianej Komisji Ekonomicznej, która jest komisją odwoławczą (studencką!) w rozumieniu Ustawy.

              • rachp do monte83 08.10.06, 22:00
                Mimo tonu mojego poprzedniego postu muszę przyznać, że Twoje podejście (w innych wiadomościach tego wątku) nie jest mi obce. A moje szorstkie teksty może w końcu skłonią studentów do zapoznania się tak z ustawowymi regulacjami (strykuły dotyczace pomocy materialnej), jak i z uczelnianymi regulaminami pomocy materialnej - jestem pewien, że wówczas uniknęlibyśmy wielu nieporozumień i scysji wynikających z nieznajomości tych podstawowych dokumentów, podstawowych dla studentów ubiegających się o przyznanie pomocy materialnej. I to powinno wystarczyć, bo od zapoznania się z 7-9 innymi ustawami mającymi większy lub mniejszy związek z pomocą materialną są właśnie pełnomocnicy, którzy komisjom (i zainteresowanym studentom) powinni te problemy przedstawiać i wyjaśniać.

                Pozdrawiam,

                PR
                • monte83 Re: do monte83 09.10.06, 01:49
                  hm...wie Pan, tu sie jednak troche roznimy.... stdenci owszem powinni znac
                  regulamin i do tego ich trzeba zachecac. zeby bylo ciekawiej, staram sie
                  zachecac rowniez do lektury ustawy - prawo o szkolnictwie wyzszym.
                  co do innych ustaw- czy one sa tak wazne? mysle, ze mozna sobie to darowac bo
                  kwestia dotyczy tylko kilku przepisow, ktore mozna zebrac w jeden ladny wyciag
                  i kazdy bedzie happy.

                  jakby nie patrzec, zgadzamy sie zapewne nie tylko w tym, ze studetom trzeba
                  wskazywac akty- zawsze wole im pokazywac co warto przeczytac ale czasem jest
                  ciezko i trzeba dac konkretna odpowiedz.

                  pozdrawiam.
                • monte83 Re: do monte83 09.10.06, 01:52
                  mam jeszcze maly kazus- przychodzi do PAna studentka, ktora twierdzi, ze
                  mieszka z matka a ojca:
                  a)nie zna
                  b) z ojcem nie utrzymuje kontaktu bo rodzice nigdy nie zawarli malzenstwa.

                  co PAn zrobi?
                  pozdrawiam.
              • monte83 Re: stypendium socjalne 09.10.06, 01:45
                piszac o klopotach Rektora niby przez Pana ton wypowiedzi- to byl zart,
                spokojnie:).

                co do samodzielnosci- prosze mi wierzyc, ze mozna w prosty i klarowny sposob
                przedstawic i opisac warunki zwiazane z definicja samodzielnosci studenta i nie
                potrzeba do tego zadnego ostrego tonu:)

                czy studenci nadal wykazuja niby samodzielnosc- coz, uniwerki sa rozne ale moze
                warto postawic na rzeczowe informacje dot.samodzielnosci- wtedy zawsze paru
                studenciakow zastanowi sie czy warto:).

                co do orzecznictwa sadow- coz, prawda jest to, ze np w przypadku studentow
                zaocznych troszke trudniej dochodzic alimentow. pamietajmy o tym, ze to nie
                wiek ale samodzielnosc decyzuje czy alimenty sa zasadne czy tez nie.
                fakt, poki co nie ma w ustawie o szkolnictwie wyraznego wskazania, ze to
                student ma byc przewodniczacym komisji i nie bede pisal dlaczeg tak powinno byc.
                poniewaz jednak rektor sprawuje nadzor nad komijsa wraz z dziekanami to jesli
                pelnomocnik jest przewodniczacym to ta kontrolna nie ma wielkiego pola do
                popisu bo np.pelnomocnik w szczegolnie zawilych przypadkach pewnie kontaktuje
                sie z rektorem i zapewne kiedy jakis student pisze o uchylenie decyzji do
                rektora to rektor pewnie kontaktuje sie z pelnomocnikiem.
                taki ksztalt komisji sprawia, ze studenci sa poprostu kwiatkiem u plaszczyka.

                pozdraiwam
                • rachp Re: stypendium socjalne 09.10.06, 10:58
                  monte83 napisał:

                  > fakt, poki co nie ma w ustawie o szkolnictwie wyraznego wskazania, ze to
                  > student ma byc przewodniczacym komisji i nie bede pisal dlaczeg tak powinno
                  > byc

                  Faktem jest również, że w skrajnych przypadkach obecny zapis Ustawy można i tak interpretować, że Rektor (Dziekan) może powołać komisję, w której wcale nie będzie studentów, komisję działającą w jego imieniu. I tu jest pole do popisu dla uczelnianego organu Samorządu Studenckiego, w którego interesie (samorządu oczywiście, bo samorządem są wszyscy studenci!) jest zapewnienie studentom wpływu na decyzje stypendialne i funkcjonowanie systemu realizującego pomoc materialną dla studetów.

                  Czy rzeczywiście przewodniczącym komisji powinien być student - sprawa dyskusyjna, skoro to właśnie przewodniczący komisji, podpisując wydane przez nią, decyzje bierze na siebie odpowiedzialność za jej prace. Takiej odpowiedzialności student raczej ponosić nie będzie i ponosić jej nie będzie w stanie, albo ponosić jej nie będzie chciał i w prostej linii doprowadzi to do zrzucenia całej sprawy na barki uczelni, której studenci w ten sposób w zakresie pomocy materialnej staną się wyłącznie petentami. Czy o doprowadzenie do takiej sytuacji właśnie Tobie chodzi? - szczerze wątpię!

                  > popisu bo np.pelnomocnik w szczegolnie zawilych przypadkach pewnie kontaktuje
                  > sie z rektorem i zapewne kiedy jakis student pisze o uchylenie decyzji do
                  > rektora to rektor pewnie kontaktuje sie z pelnomocnikiem.

                  W takim przypadku pełnomocnik powinien natychmiast zrezygnować z pełnienia swojej funkcji, bowiem jego zadaniem nie jest (w konkretnych przypadkach) przenoszenie 'w dół' opinii Rektora, a doradzanie Rektorowi w konkretnych sprawach. Przypominam, że odwołania są rozpatrywane przez studentów i to oni podejmują w tych sprawach decyzje. Moim zdaniem (i tak pojmuję swoją rolę) pełnomocnik może komisji doradzać i przedstawiać sytuację wnioskodawcy w świetle ustaw innych niż Prawo o szkolnictwie wyższym (których studenci rzeczywiście nie muszą znać), ale to właśnie studenci - przypominam! - podejmują decyzje. Jeżeli mimo uwag pełnomocnika podejmują decyzję sprzeczną z prawem, właśnie on powiniem (w przypadku odwołania do Rektora, który jest instancją ostateczną) przedstawić Rektorowi całość sprawy z wszystkimi uwarunkowaniami, zwracając uwagę dlaczego nie tylko decyzja pozytywna, ale i NEGATYWNA (podjęta przez komisję odwoławczą) jest sprzeczna z prawem.

                  > taki ksztalt komisji sprawia, ze studenci sa poprostu kwiatkiem u plaszczyka.

                  Jeżeli ten kwiatek jest 1-2 osobowy w komisji składającej się z pracowników Uczelni - w moim przypadku studenci stanowią znaczą większość (8:2), a zamierzam zaproponować im takie procedury, w których ważne będą tylko ich głosy, a stanowisko Pełnomocnika (i drugiego pracownika Uczelni) może być traktowane tylko jako niezobowiązujący studentów. Jeżeli podejmą decyzję sprzeczną z prawem - zdanie moje (i moją rolę) znasz.

    • Gość: madzia Re: stypendium socjalne IP: *.kalisz.mm.pl 04.10.06, 11:56
      moze ktos z was byl w podobnej sytuacji a mimo wszytsko dostal stypendium albo
      chociaz zapome??
      • Gość: Magda Re: stypendium socjalne IP: 195.189.33.* 04.10.06, 12:25
        Dlaczego nie zwrócisz się najpierw do swoich rodziców?
        • Gość: madzia Re: stypendium socjalne IP: *.kalisz.mm.pl 04.10.06, 12:36
          dlatego ze nie sa mi wstanie pomoc
          • Gość: Magda Re: stypendium socjalne IP: 195.189.33.* 04.10.06, 13:09
            Gość portalu: madzia napisał(a):

            > dlatego ze nie sa mi wstanie pomoc

            Jesli rodzice są w złej sytuacji finansowej to chyba nie będziesz miec problemu
            ze stypendium socjalnym?
    • Gość: madzia Re: stypendium socjalne IP: *.kalisz.mm.pl 04.10.06, 12:44
      a moze komisja robi jakies odtepstw od ustaw i w szczegolnych ciezkich
      przypadkach jednak przyznaje te stypednia??
      • Gość: edzia Re: stypendium socjalne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 13:37
        jesli rodzice mają niskie dochody to rzeczywiście nie powinno być problemu ze
        stypendium. A może ktoś wie, jak to jest gdy się ma pracujące rodzeństwo? Za rok
        brat skończy szkołę i prawdopodobnie zacznie pracować, jest 2 lata młodszy ode
        mnie, ja zacznę (mam nadzieję) studia magisterskie uzupełniające. Do stypendium
        potrzeba zaświadczenie o dochodach za rok wcześniejszy, czyli kiedy brat nie
        pracował, ale gdy będę na V roku to do dochodu będę musiała wliczyć dochody
        brata?? Ale przecież on z moimi studiami nie ma nic wspólnego!! :-?
        • monte83 Re: stypendium socjalne 05.10.06, 02:36
          jesli Ty na 5.roku bedziesz a brat zacznie wtedy prace a nauke skonczy- to jego
          nie wliczasz- nie musisz przedstawiac nawet jego dochodow za rok ubiegly ani
          tego, ze sie uczyl wtedy. jesli nie bedzie sie uczyl to po 18 roku zycia nie
          liczysz go do swojego dochodu.
          • Gość: Karol@ Re: stypendium socjalne IP: *.chello.pl 05.10.06, 08:46
            CZeść! Chciałam zapytać czy jeżeli mieszkam z mamą , ale i również dziadkami to
            czy ich renty albo emerytury się wliczają. Na jednym z arkuszy należy wpisać
            osoby, które żyją we wspólnym gospodarstwie. Nie wiem czy mam ująć dziadków.
            Moja mama miala dochod na 0 za zeszły rok i ja też. Mam tylko alimenty ale one
            podobno się nie wliczają. Więc czy jeżeli nie ujęłabym dzadków to czy nie będzie
            to "podejrzane" skoro dochodów brak a jakoś przez cały rok musiałam gdzieś
            mieszkać i coś jeść. z góry dziekuję za odpowiedz.
            • monte83 Re: stypendium socjalne 05.10.06, 13:25
              coz, w mojej ocenie wystarczy, ze policzysz siebie i mame- dziadkowie to juz
              wyzszy- dalszy- stopien- oni nie sa Twoimi opiekunami.
              co do alimentow- wliczaja sie jak najbardziej, jesli zas nie dostajesz ich bo
              egzekucja jest nieskuteczna to komornik powinien wydac tobie zaswiadczenie o
              tym.
              pzodr.
              • Gość: edzia Re: stypendium socjalne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.06, 23:10
                Dzieki monte83 ;)
                a co do dziadków, to sie nie wlicza. u mnie jest wyszczególnienie, że wliczamy
                rodziców bądź małżonka, rodzeństwo lub dzieci o dziadkach nie ma żadnej mowy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka