Gość: zcr
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.10.06, 23:30
przeglądając fora internetowe zauważyłem pewną charakterystyczną
rzecz:studenci prawa maja niesamowita ilosc zapalu i energii aby wszystkim
udowodnic jaka to ich uczelnia nie jest wspaniała. i te rankingi
studentów/absolwentów, którzy o studiowaniu na innych uczelniach nie maja
pojęcia. a juz rywalizacja uczelni z tego samego miasta(KUL UMCS UKSW UW) jest
śmieszna.tylko zastanawiam się, jak to jest możliwe, że nawet z tych
drugoligowych, a może trzecioligowych uniwerków ludzie robią karierę?? mam
znajomych i po kulu i po uksw, którym się udało,zarabiaja godziwe
pieniądze,maja rodziny,sa zadowoleni z zycia!bo trzeba zrobic pewne
rozroznienie:kariere robia ci, którzy od samego poczatku dobrze kreca sie za
swoim,wyrabiaja kontakty,praktyki,staze,pracuja.na kazdej uczelni-nawet na uw
czy uj- znajda sie osoby ktore nie przykladaja sie,twierdza ze papierek zawsze
da im przepustke!papierek nie da, da wiedza,trud, a nadmiar pracy
uszlachetnia.ludzie z urz (kierunek prawo) chyba tak tepi nie sa zeby wziac do
lapy ustawe i wbic ja do bani.i jak juz ktos zauwazyl, poiom uczelni
kształtują studenci.a ci ktorym nie wyszlo bo mamusia nie zaprowadzila do
urzedu czy dziekanatu sa jeszcze lepsi.oni cale zycie beda narzekac ze nie
maja koneksji,adwokata w rodzinie,etc...uwielbiam to.zamiast prowadzic wojne z
wiatrakami proponuje zajac sie czyms pozytecznym, a jesli ktos ma kompleksy to
niech idzie po pomoc do specjalisty.wybaczcie wszelki literówki, brak przecinków