Gość: mafro
IP: *.krakow.dialup.inetia.pl
23.08.02, 15:34
Chcę się z wami podzielić moimi wrażeniami z przejazdu do Hiszpanii autokarem
Orbisu i pokazać wam jakie z nich cwaniaczki. W pierwszą stronę jechaliśmy
nowym autokarem z 5 kierowcami. Kultura i wygoda, jeśli o takiej można mówić
przy 40 godzinnej poróży. Wszystko w porządku. Natomiast w powrotną stary
autokar, na tyle niewygodny, że nawet się siedzenia nie rozsuwają na boki.
Poza tym brud i odpadki pod siedzeniami z poprzedniego kursu. Z 4 kierowców
tylko jeden był Polakiem i takim chamem że nie chciał nas o niczym
informować.Tak więc kumunikaty ile trwa postój czy że jest granica
słyszeliśmy po hiszpańsku lub rosyjsku. O ile z Krakowa do Tarragony
jechaliśmy 35 godzin to w powrotną 41 gdzie dwa z postojów były wymuszone
(autokar się zepsuł). No i tak to jest że w Orbisie powiedzą że to nie oni
tylko Alsa i to ich autokar, a oni podpisują z nimi oddzielną umowę o przewóz
i za nic nie odpowiadają. Tylko dlaczego ja mam za to odpowiadać skoro kupuję
u nich bilet w dwie strony, nie powinno mnie obchodzić ilu po drodze jest
pośredników. Piszę to żeby was ostrzec, żeby kolejnym ludziom którym
przyjdzie kupić bilet mieli więcej informacji, bo wybór jest trudny.
Mi na samolot nie starczyło ale może wam starczy, bo chyba warto