Dodaj do ulubionych

Co na nudnych wykładach?

IP: *.acn.waw.pl 23.01.07, 21:16
Hejka
co robicie na mega nudnych wykładach? krzyżóweczki? ploteczki?
wasze najoryginalniejsze sposoby?
Obserwuj wątek
    • Gość: ala Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.pronet.lublin.pl 23.01.07, 21:31
      no wiec;
      maluje paznokcie
      jem
      rysuje
      pisze smsy
      pije
      gapie sie na wzystko do okola
      mysle co bede jesc na obiad
      gadam z ludzmi
      czytam gazetki
      podpieram glowe reka zeby mi nie runela na lawke
      obgaduje wykladowce
      ogladam katalogi typy Avon Oriflame itp itd
      robie notatki na inne zajecia(w skrajnych przypadkach ;-p)
      no i pewnie robie jeszce mase ciekawszych rzeczy ale w tej chwili nie pamietam
      pozdro dla wszystkich zainteresowanych wykladami ;-p
      • Gość: HellHax Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.autocom.pl 24.01.07, 00:56
        Gość portalu: ala napisał(a):

        > no wiec;
        > maluje paznokcie
        ...
        > ogladam katalogi typy Avon Oriflame itp itd
        ...
        > no i pewnie robie jeszce mase ciekawszych rzeczy ale w tej chwili nie pamietam
        > pozdro dla wszystkich zainteresowanych wykladami ;-p

        lol prawdziwa różowa dziewczynka - nie sadzilem ze takie naprawde istnieją

        lol
        • Gość: ala Re: Co na nudnych wykładach? IP: 195.242.124.* 24.01.07, 07:36
          nie wiem na jakiej podstawie stwierdzasz ze jestem "rozowa dziewczynka", bo w
          zadzadzie nie mam NIC rozowego (??????) a to ze lubie ladnie wygladac nie
          czyni ze mnie pustej, plastikowej lali. Powiem ci jeszcze ze nie mam czasu na
          lazenie po sklepach dlatego wlasnie wszystko co sie da zamawiam z katalogow
          albo na Allegro ;-) pozdrawiam ;-)
          • Gość: HellHax Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.autocom.pl 24.01.07, 10:51
            Gość portalu: ala napisał(a):

            > nie wiem na jakiej podstawie stwierdzasz ze jestem "rozowa dziewczynka", bo w
            > zadzadzie nie mam NIC rozowego (??????) a to ze lubie ladnie wygladac nie
            > czyni ze mnie pustej, plastikowej lali. Powiem ci jeszcze ze nie mam czasu na
            > lazenie po sklepach dlatego wlasnie wszystko co sie da zamawiam z katalogow
            > albo na Allegro ;-) pozdrawiam ;-)

            LOL
            • Gość: ASD Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.amsnet.pl 24.01.07, 18:36
              Hellhax to ty jestes smieszny tutaj bardziej niż ona
              • koszalek_opalek1 Re: Co na nudnych wykładach? 24.01.07, 18:59
                Jedynym dobrym sposobem na nudne wykłady jest na nie nie chodzić :P
                • irena.earl Re: Co na nudnych wykładach? 24.01.07, 23:15
                  Na nudnych wykładach:
                  - robię listę zakupów, by potem nie pałętać się bez sensu po ogłupiającym kerfurze
                  - sporządzam bardzo szczegółowy wykaz czynności, jakie muszę wykonać, żeby
                  pomalować swój wynajęty pokój z brudnymi ścianami
                  - projektuję nowe wzory na wielkanocne pisanki
                  - robię na drutach długaśne szaliki
                  - rysuję w zeszycie myszoskoczki
                  - śpię na myśliciela, co zabawnie wygląda, bo z powodu skoliozy przechylam się
                  podczas snu na prawą stronę i siedzę odchylona o ok 15 stopni od pionu:)
                  - na ostatnim wykładzie z analizy rysowałam mnożące się bakterie (uproszczone
                  modele - kuleczki o średnicy 5 mm - na jedną kratkę w zeszycie). Narysowałam 798
                  bakterii i je ponumerowałam
                  - rysuję stonogi ze stoma nogami; każdą nogę numeruję, a każdego robaczka
                  przyozdabiam jakimś wzorkiem
                  - robię origami
                  - myślę, co by tu dobrego ugotować, jak wrócę do domu
                  - i oczywiście porozumiewam się z ludźmi obok, najczęściej pisemnie oraz czytam
                  książki albo rozdawane rano na przystankach darmowe gazetki.

                  Jednak bakterie są najlepsze - bardzo zajmujące zajęcie i wygląda, jakby
                  człowiek bardzo pilnie notował. Każdą bakterię można dodatkowo ozdobić kokardką,
                  kwiatuszkiem, mieczem itp, a nawet ponadawać im imiona, w zależności od stopnia
                  nudności wykładu.
                  • greg0.75 Re: Co na nudnych wykładach? 25.01.07, 07:21
                    > Narysowałam 798 bakterii i je ponumerowałam

                    O! nie ma to jak systematyczne podejście. Dziewczyno, wróżę Ci wielką przyszłość.
                    • kszynka Re: Co na nudnych wykładach? 25.01.07, 08:18
                      greg0.75 napisał:

                      > > Narysowałam 798 bakterii i je ponumerowałam
                      >
                      > O! nie ma to jak systematyczne podejście. Dziewczyno, wróżę Ci wielką
                      przyszłość.
                      w układaniu puzli na czas?
                      ;-)
                    • Gość: ja też Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 09:16
                      Wytrwała jesteś-to dobre w nauce.
                      • Gość: kilo Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 15:26
                        Ja na nudnych wykładach (tylko hu-men'y na PWr ;) ) zwykle rozwiązuje sudoku.
                        To jest jak tunel w czasie. Zaczynam, rozwiązuje kilka - podnosze głowe a tu
                        juz po zajęciach :) Zabieram też ze sobą na uczelnie PDA, więc moge sprawdzić
                        jakieś wieści w necie, czy przeczytać jakiego e-booka. Ale tak jak napisałem,
                        to tylko na hu-men'ach, na reszcie zajęc trzeba słuchać i notować, żeby nie
                        mieć braków.
                        • Gość: gosc Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 15:17
                          oczywiscie sudoku:)
                  • Gość: tralalala Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 09:59
                    skończylam już studia ale dobrze pamiętam nudne wykłady. co można robić:
                    -ja , w odróżnieniu od powyższej wypowiedzi, specjalizuję się w rysowaniu sześcianików i różnych połączonych konfiguracji sześcianików :D
                    -ze znajomymi gramy w państwa-miasta, kółko i krzyżyk, statki, niewolników lub w "dopisz wyraz w zdaniu" (wychodzą ciekawe histryjki)
                    - katalogi kosmetyków, ale szybko mnie nudzą
                    - dzwonienie na telefony ludzi z sali i sprawdzanie kto ma wyłączony dźwięk a kto nie (troche wkurzalo wykładowcę)
                    - plotki, jak to baba
                    - czytanie horrorów, poezji, aforyzmów (spisuję fajne w oddzielnym zeszycie do dziś) - cytowanie koleżance co ciekawszych kawałków (furorę robiły opisy morderstw powieści Mastertona :D )
                    • puba bajki 25.01.07, 13:02
                      na wykładach zawsze pisałem bajki - dla kogos i własnie o tym kims - przy czym
                      sceneria, postac bajkowa - jedynie cechy i wydarzenia z zycia wplecione... (mam
                      nadzieję, że z humorem;)
                      a potem komus je dawałem po wykładzie..

                      ;)

                      oczywiscie jeszcze była gra w piłke na kartce w kratkę, pisane rozmowy i
                      wysyłanie sobie własnoręcznie robionych dwustronnych, ze znaczkiem kartek
                      pocztowych z egzotycznych miejsc.
                    • Gość: arm Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.chello.pl 25.01.07, 13:43
                      >dzwonienie na telefony ludzi z sali i sprawdzanie kto ma wyłączony dźwięk a kto nie (troche wkurzalo wykładowcę)


                      OKRUTNE:)
                  • Gość: Hihi Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 13:16
                    Brawo irena GENIALNE
                    Ja przy czytaniu co wymyslilas o bakteriach i stonogach usmialem sie strasznie.
                    No i jeszcze te ozdobniki i nadawanie imion.
                    buhaha
                    Pozdrawiam
                  • Gość: Gośka Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 17:38
                    Poprostu the beściara :)
                • Gość: studi Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.it-net.pl 25.01.07, 00:01
                  zgadzam się, ja też tak robię ;P
                • Gość: rutek Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 01:40
                  dokladnie! :D
                • Gość: wykladowca Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 02:41
                  > Jedynym dobrym sposobem na nudne wykłady jest na nie nie chodzić :P

                  Niestety nie jedynym - bo wtedy wywaliliby mnie z pracy :-)

                  Klopot w tym, ze to co interesuje studentow jest dla mnie nudne. Smiertelnie
                  nudne.
                  A to co wiem, ze jest wazne, praktycznie uzyteczne i bedzie studentom potrzebne
                  gdy trafia do firm - i co jest interesujace dla mnie - smiertelnie nudzi
                  studentow :-)
                  • Gość: kingsajs Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.ds1-k.us.edu.pl 25.01.07, 05:44
                    brawo jakbym słyszała głos znajomego doktora pozrówka
                    • protoplex Re: Co na nudnych wykładach? 25.01.07, 06:13
                      ja rozwiązuje "obrazki logiczne" i nie ma lepszego czasoprzyspieszacza.
                  • wojtek6804 Re: Co na nudnych wykładach? 25.01.07, 09:03
                    Nigdy nie było i nie bedzie zlotego srodka. To co interesuje wykladowce
                    zwlaszcza pasjonate nie bedzie intersowalo studentow. kazdy z nas to przezyl i
                    jakos nie umarl od tego :) wiec nie marudzmy, konczmy studia i ukladajmy zycie
                    po swojemu.
                  • Gość: kompot babciowy Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.toya.net.pl 25.01.07, 14:02
                    prawda....
                  • Gość: tez wykladowca Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 16:00
                    No - zgadzam sie z przedmowca. Sama bym chetnie poogladala ze studentami
                    gazety, a tu wykladac nudne rzeczy trzeba :))))
                  • malpa-w-czerwonym1 Re: Co na nudnych wykładach? 25.01.07, 23:01
                    No cóż - ja tez jestem wykładowcą! Załamka co piszą nasi studenci, co? Tylko o
                    co maja potem pretensje jak następuje rozpoznanie bojem???
              • Gość: Artur Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:09
                Zgadzam sie! Co z tego ze maluje paznokcie? Ty se pewnie konia walisz ;]
                • Gość: gk aleś błysnął... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 14:30
                  jaki kaliber ma rura, z której wystrzeliłeś tym "dowcipem"?
            • Gość: fuckmeimfamous Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.aster.pl 24.01.07, 19:41
              no elokwentny jesteś jak w morde strzelił, naprawde

              dla ciebie kobieta która maluje paznokcie i kupuje kosmetyki to różowa
              panienka? obawiam sie że wszystkie kobiety które choć troche o siebie dbają to
              robią...
              żenada, założe sie że jeśli w ogóle masz dziewczyne to twoi kumple pewnie myslą
              że to twój młodszy brat :D chociaż jak znam życie jeśli facet uznaje kosemtyki
              za pustote to pewnie sam jest mocno na bakier z mydłem
              • Gość: GRG Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.chello.pl 24.01.07, 20:31
                Szczerze mówiąc nic tak mnie nie odstręcza od znajomości z dziewczyną jak
                pomalowane paznokcie (szczególnie te różne wzorki a'la mróz na szybie) oraz 20
                cm średnicy okrągłe kolczyki. No a jeśli do tego jest lato, laska chodzi w
                sandałkach i ma pomalowane paznokcie u nóg to już jest porażka pierwszego
                stopnia!!! Uważam że zadbana dziewczyna nie powinna mieć zbyt nachalnego wyglądu
                - to nie jest napewno oznaka zadbania. Nie oznacza to że popieram ocenianie
                ludzi po wyglądzie, po prostu każdy ma swój gust.. pzdr.
                • Gość: ehh Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.aster.pl 25.01.07, 00:10
                  chwała bogu że wiekszosc normalnych facetów nie uznaje manicure albo pedicure
                  za odstręczające ;P
                  a co do pomalowanych paznokci u nóg to co w tym nachalnego?? paznokieć u stopy
                  jest tak drobną rzeczą że nie wyobrażam sobie jak może rzutować na porażkowość
                  wizerunku. ja tysiąc razy bardziej wole ładną nogę z zadbanymi, pociągniętymi
                  jasnym lakierem pazokciami w jakimś ładnym laczku, niż kiedy dziewczyny łażą w
                  ortopedycznych sandałach pielgrzyma i eksponują obcinane nożyczkami krogulce,
                  fuuj
                  poza tym nigdy nie moge sie oprzeć wrażeniu że dla facetów lakier ma kolory
                  tylko burdelowej czerwieni, wściekłego różu albo najlepiej czarny. i pomalowane
                  paznokcie dla was to nie paznokcie, tylko jakieś obleśne tipsy z wtopionymi
                  brylancikami. nie ma dla was form pośrednich, czy naprawde część z was uważa że
                  jeśli dziewczyna ma ładnie opiłowane, pomalowane np beżowym lakierem pazurki to
                  to ją SZPECI?

                  pomijam że to rzecz gustu, pytam z ciekawości, bo nie wiem jak można sie
                  czepiać malowania paznokci jako oznaki głupoty albo nachalności, kiedy wokół
                  laski chodzą z wiszącym sadłem wylewającym sie z biodrówek ledwo wciśniętych na
                  tyłek, zesmażone na solarium, z włosami wypalonymi farbami i utleniaczami, albo
                  z koszulkami głoszącymi 'i'm a bitch' i tym podobne. czy to już nie lekka
                  przesada? ryba psuje sie od głowy więc zacznijcie od początku a zdrowy ogon
                  zostawcie, psie rzepy.
                  • Gość: GRG Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.chello.pl 27.01.07, 13:55
                    1. > pomijam że to rzecz gustu, pytam z ciekawości, bo nie wiem jak można sie
                    > czepiać malowania paznokci jako oznaki głupoty albo nachalności, kiedy wokół
                    > laski chodzą z wiszącym sadłem wylewającym sie z biodrówek ledwo wciśniętych na
                    > tyłek, zesmażone na solarium, z włosami wypalonymi farbami i utleniaczami, albo
                    > z koszulkami głoszącymi 'i'm a bitch' i tym podobne. czy to już nie lekka
                    > przesada? ryba psuje sie od głowy więc zacznijcie od początku a zdrowy ogon
                    > zostawcie, psie rzepy.

                    Wspominasz tu o bardzo dużym braku umiaru w ubiorze, natomiast moim zdaniem do
                    tego zbioru przesadyzmów można doliczyć też malowanie paznokci w ultrajaskrawe
                    kolory. Oczywiscie (dzieki Bogu) wiekszosc dziewczyn stosuje jedynie bezbarwe
                    lub pastelowe lakiery wzmacniajace ktore nie rzucaja sie tak w oczy.

                    2. > chwała bogu że wiekszosc normalnych facetów nie uznaje manicure albo pedicure
                    > za odstręczające ;P

                    Co do normalnych facetow to sprobuj ubrac sie tak jak w punkcie 1 a z pewnoscia
                    wiekszosc tych facetow nie zwroci Ci z tego powodu uwagi.
                    To kwestia wychowania:)

                    Pozdrawiam
                • Gość: mistrz Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.man.bydgoszcz.pl 25.01.07, 08:57
                  Dokladnie, te straszne okrągłe coś na uszach, normalnie strach się bać, zawsze
                  sobie wyobrazam ze kiedys zachacze o taki i urwe dziewczynie ucho :/
                  • Gość: tralalala Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:03
                    co do kolczyków - noszę raczej małe, ale na jednej imprezie zgubiłam u mjego chłopaka jeden. po imprezeie wszyscy jego współlokatorzy szukali tego kolczyka, przesuwalis zafy itd. znalazł się. a ucho mam całe :p do dzis jestem z tym facetem - obecnym mężem
                    • Gość: onaaaa Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 25.01.07, 13:13
                      jeju... fascynujace.... :/ a tak naprawde zenada, co kogo Twje poszukiwania
                      kolczykow z mezem interesuje, z tego co udalo mi sie zauwazyc mialas wypowiadac
                      sie o nudnych wykladach, a z tego co widze, sama niezle zanudzialas. Nudni
                      wykladowcy o przy Tobie nic. FENOMEN< NO PO PROSTU FENOMEN NUDZIARSTWA! Idz
                      lepiej czegos poszukaj a nie drecz ludzi na forum
              • Gość: >< Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.toya.net.pl 24.01.07, 20:34
                no ale malowanie paznokci na wykładzie to chyba przesada...
              • Gość: anna Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.bulldogdsl.com 24.01.07, 23:58
                > dla ciebie kobieta która maluje paznokcie i kupuje kosmetyki to różowa
                > panienka?

                no ale panienka, ktora maluje paznokcie NA WYKLADZIE!
                niech ludzie sobie maja paznokcie w najbardziej kosmiczne wzorki
                • Gość: ehh Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.aster.pl 25.01.07, 00:14
                  no nie, ale myśle że robienie z tego dramatu to przesada, po co sie tak spinać?
                  dziewczyna napisala ze maluje paznokcie na wykladzie a banda chamów jej jedzie
                  od pustaków i plastików, aż sie słabo robi. może rzeczywiście to nie jest
                  szczyt dobrego wychowania ALE czy malowanie paznokci naprawde jest jakos
                  bardziej ostentacyjne i niewłaściwe niż klasyczne uwalenie sie na ławce do snu?
                  bo jak dla mnie niekoniecznie
                  • Gość: Maugoha Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 25.01.07, 12:41
                    A kogo poraziłby widok nauczyciela w liceum, który obcinał paznokcie OBCINACZKĄ
                    (tj. słychać było wyraźnie TRZASK, TRZASK, TRZASK :) podczas gdy klasa pisała
                    kartkówkę? Hehe, jak ktoś maluje paznokcie na wykładzie to przy tym nie takie
                    strasznie (byłam świadkiem...)
            • Gość: Mila Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 00:53
              a głupiego wszystko cieszy :)

              jeśli chodzi o mnie, to na nudnych wykładach myślę o tysiącach różnych rzeczy...
              a jeśli się da, to po prostu na nie nie chodzę :P

          • Gość: anty-rozowy Re: Co na nudnych wykładach? IP: 195.136.143.* 24.01.07, 17:23
            Niemal wszystkie rzeczy, ktore robisz na wykladach charakteryzuja puste,
            plastikowe laleczki, ktore w przewazajacej wiekszosci sa rozowe.
            • Gość: Elo Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 18:33


              ja pierwszy nudny wykład jakoś przeboleje, a na następne po prostu nie chodzę, z
              korzyścią dla obu stron, dla mnie pewnie większą :)
            • Gość: When rock was youn Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.compower.pl 24.01.07, 18:40
              "Niemal wszystkie rzeczy, ktore robisz na wykladach charakteryzuja puste,
              plastikowe laleczki, ktore w przewazajacej wiekszosci sa rozowe."

              Jestescie smieszni, kazda dziewczyna chce ladnie wygladac . Zreszta zaloze sie,
              ze rowniez kazdy facet chce zeby jego dziewczyna powalala na nogi , ci co mowia
              ze tak nie jest chca byc po prostu super oryginalni i pokazac swoja wyzszosc (
              co im najczesciej nie wychodzi).

              tyle z mojej strony

              Ac/DC !!!!
              • Gość: Anka Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.nat.student.pw.edu.pl 24.01.07, 18:57
                Jak się "powala na nogi"? :P

                PS. Po co chodzić na nudne wykłady?
            • Gość: buahahaha Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.aster.pl 24.01.07, 19:48
              no jasne, jak laska maluje paznokcie to jest pusta :D
              no i wiadomo że rzeczy takie jak: gadanie z ludźmi, rysowanie, robienie innych
              notatek to TYPOWE czynności plastikowych panienek, wręcz po tym można je
              rozpoznać!

              a twoja dziewczyna pewnie kiedy sie nudzi trenuje biceps i dłubie w nosie, a
              pod ławką czyta auto-moto? wszystko w imie nie-bycia różową!
              • Gość: zet Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.aster.pl 24.01.07, 23:12
                a propos dłubania w nosie... To świetne zajęcie na nudny wykład.
            • adam.wisnia Re: Co na nudnych wykładach? 24.01.07, 20:32
              A wiec tak:
              1. ogladam filmy (albo na laptopie znajomego, albo na palmfonie),
              2. robie sciagi na koła z innych przedmiotow,
              3. Moj bardziej "doswiadczony" (stary rocznik) znajomy pił wódkę na wykładzie z kumplami ;]
              • protoplex Najlepsze rozwiązanie 25.01.07, 06:13
                ja rozwiązuje "obrazki logiczne" i nie ma lepszego czasoprzyspieszacza.
            • Gość: różowy ptyś z krem Re: Co na nudnych wykładach? IP: 141.30.30.* 24.01.07, 21:13
              LOL.
              wielka awersje do rozowego przejawiaja przede wszystkim niezadbane,
              schematycznie myslace mroczniaki;>
              Taka moda teraz, bardziej popularna niz bycie rozowym i noszenie bialych
              kozaczkow. Kazda szanujaca sie fanka pidzamy porno i innego pseudopunkowego
              badziewia chce byc mroczna i tru i alternatyffna i oglasza wszem i wobec, jakie
              to puste sa panny, ktore lubia roz, uwielbiam to;)

              Retardacja mentalna wsrod studentow postepuje. Ja na wykladach najczesciej
              czytam wreszcie interesujace mnie ksiazki, tylko wtedy mam na to czas.
              No i oczywiscie urzadzamy z reszta roku zabawy typu "dotysuja wagonik", "dopisz
              rym" i "wydaj najsmieszniejszy odglos".
              • Gość: wyznanie Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 22:18
                Czytam Auto-Moto, maluję paznokcie, słucham Pidżamy, mam kilka różowych rzeczy.
                To ogólnie. Na filologii polskiej większość rzeczy mnie pasjonuje. Jeśli mnie
                mniej pasjonuje, wyciągam Hłaskę.
                • Gość: hahahah nie pasujesz do konwencji IP: *.aster.pl 25.01.07, 00:18
                • Gość: oonter Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.netcontrol.pl 25.01.07, 01:27
                  Hłaskę, phie... ja wyciągam Dantego albo Apulejusza...

                  i w ogole jestem taki polonistyczny.
                  • Gość: re:oonter Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 03:48
                    Oonter ozen sie ze mna!
                    Bedziesz mi czytal Posydoniusza przed snem...
            • Gość: Mila Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 01:05
              Niektórzy mężczyźni boją się atrakcyjnych kobiet, jeszcze inni (mizoginicy) idą
              na całość pałają nienawiścią do wszystkiego co kobiece. Które z powyższych
              dolega tobie? A może jesteś na etapie przejściowym? :-)
              Na takim forum masz wreszcie szanse zostać zauważony i wyładować swoje kompleksy
              na tych, którzy cię o nie przyprawiają, ech?
              Puste są stereotypy i ci, którzy je wymyślają w poczuciu odrzucenia... na
              pocieszenie. Żal nam cię *macha do anty-różowego na pożegnanie i naciska spłuczkę*

              Pozdrawiam,
              Miłośniczka Różowego Lakieru do Paznokci

              • Gość: mistrz Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.man.bydgoszcz.pl 25.01.07, 09:00
                Oczywiście masz całkowicie rację, ale ten różowy kolor to bleh
          • Gość: pl Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:50
            Gość portalu: ala napisał(a):

            > nie wiem na jakiej podstawie stwierdzasz ze jestem "rozowa dziewczynka", bo w
            > zadzadzie nie mam NIC rozowego (??????) a to ze lubie ladnie wygladac nie
            > czyni ze mnie pustej, plastikowej lali.

            Jasne, malowanie paznokci na wykładach czyni z ciebie prawdziwego tuza
            intelektualnego.
        • sojomail Re: Co na nudnych wykładach? 26.01.07, 14:48
          Gość portalu: HellHax napisał(a):

          > > no wiec;
          > > maluje paznokcie
          > > ogladam katalogi typy Avon Oriflame itp itd

          > lol prawdziwa różowa dziewczynka - nie sadzilem ze takie naprawde istnieją

          lol chyba nigdy dziewczyny nie miales :P
      • Gość: karioka23 Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.finemedia.pl 24.01.07, 19:21
        "gapie sie na wzystko do okola"
        to jej "do okola" mówi samo za siebie!! "Co wogóle robie na studiach?"
        • Gość: idefix Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 20:47
          Nawet jeśli "dookoła" pisze się razem to nie znaczy że tak jest z wszystkim - w
          ogóle i w szczególności:)
      • Gość: gecom Re: Co na nudnych wykładach? - Scrablbe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 21:49
        Gram w Scrabble Travel lub w szachy ;) - Politechnika Częstochowska :D
      • Gość: tom chambers Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.acn.waw.pl 24.01.07, 21:58
        a jak akurat nie trafi sie nudny wyklad to nie masz pomalowanych paznokci?
      • Gość: Jacek Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.stk.vectranet.pl 24.01.07, 22:31
        To na cholere idziesz na ten wyklad skoro sie na nim nudzisz? Nie lepiej zostac w domu lub wyjsc w trakcie do domu i zrobic cos pozytecznego zamiast nudy. Ja studiuje informatyke na polibudize i staram sie byc na jak najmniejszej ilosci wykladow by miec wiecej czasu na zrobienie czegos pozytecznego....wiecej sie samemu w domu naucze....
        • Gość: tralalala Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:08
          takie czasy że niektóre wykłady są na zaliczenie jeśli listę masz podpisaną - więc wynudzić się trzeba. ale można podczas wykładu sie douczać - ja tak często robiłam
      • Gość: grubasek liczę, ile schudnę wg obliczeń Vitalii IP: *.toya.net.pl 24.01.07, 22:59
        ta bezdennie głupia firma wylicza, że jeżeli teraz mam 136 cm wzrostu i ważę 183
        kg to 200 kg osiągnę w październiku 2007 r., a jak oni sie postarają, to w
        listopadzie. Nieźle!!!
      • Gość: witek Re: Co na nudnych wykładach? IP: 89.174.33.* 24.01.07, 23:47
        Pijemy wódkie, czasem piwko lub tanie winko. I wykład zaczyna być wtedy baaardzo
        ciieeekkawwyyyy.
      • Gość: gaga Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.r.ae.katowice.pl 25.01.07, 08:10
        nie chodze na nudne wyklady :)
      • Gość: LYSY Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 11:47
        WSTYDZILIBYSCIE SIE KRYTYKOWAC KOLEZANKE!
        JEJ PRZYNAJMNIEJ CHCIALO SIE ODPOWIEDZIEC NA PYTANIE!

        A TO CO PISZE JEST UROCZE I O NICZYM NIE SWIADCZY,
        LEPIEJ SPOJRZCIE NA SIEBIE CO WY ROBICIE NA TAKICH WYKLADACH?

        SADZAC PO POZIOMIE ODPOWIEDZI, PEWNIE JEDYNE NA CO WAS
        STAC TO DLUBANIE W NOSIE

        POZDRO
        • Gość: becik Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.01.07, 12:22
          LYSY!!

          a tak wogóle to jakim BMW się wozisz?

          3mać się
      • Gość: dzia jesteś w prywatnej szkole? jesteś, jesteś IP: *.radioalfa.pl 25.01.07, 15:06
    • eluch_a Re: Co na nudnych wykładach? 23.01.07, 21:49
      Jako polonistka, czytam lektury
      • princessofbabylon Re: Co na nudnych wykładach? 23.01.07, 21:58
        zazwyczaj nie chodzam na takowe



        ___
        See you at the bitter end...
        • princessofbabylon Re: Co na nudnych wykładach? 23.01.07, 21:58
          chadzam znaczy sie :)
          • Gość: sle Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.ds.po.opole.pl 23.01.07, 22:00
            nie chodzę, a jak mus to nadrabiam lektury
      • Gość: oonter Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.netcontrol.pl 25.01.07, 01:29
        no nie, kolejna...

        pewnie Ziemię Jałową Eliota albo coś Becketta?
    • Gość: c-m Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 22:31
      jak to co ? sudoku! :D
      • Gość: m824 sudoku - dokładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 17:54
        no dokładnie :-)
    • Gość: zocha Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 22:43
      Najpierw sie zmuszam do sluchania. Jak za zadne skarby sie nie udaje, pisze
      smsy, rysuje w zeszycie, zagaduje sasiada, ktory zwykle chetnie przylacza sie do
      rozmowy - rownie znudzony. I drastycznie zmniejszam swoja obecnosc na owym
      wykladzie.
    • Gość: Demorgan To bradzo proste IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 22:50
      Jak to co ? Komputer !
    • Gość: Majka U mnie się po prostu spało :) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 00:27
      • d0oti Re: U mnie się po prostu spało :) n/t 24.01.07, 18:05
        mi tez się zdarzyło usnąć na MEGA nudnym wykładzie i nie byłoby w tym nic
        dziwnego, gdyby nie to, ze jak jakiś prymus usiadłam w pierwszej ławce,
        dokładnie naprzeciwko prowadzącego :-) Normalne natomiast jest to, ze na te
        najnudniejsze wykłady chodzimy żeby poplotkować i się pośmiać :-)
        • Gość: feelipe a ja zasnąłem na nudnym wyładzie w Bristolu, w IP: *.midd.cable.ntl.com 24.01.07, 21:06
          małej grupie,prowadzący powiedział "one isgone already" a jak mnie obudzono to
          ja na to,że jest duszno i gorąco, nie ma student's welfare i że po obiedzie
          byłem bardzo zrelaksowany
      • badjuk Re: U mnie się po prostu spało :) n/t 24.01.07, 18:10
        a ja sie zawsze zastanawiam czy 'oni' (wykladowcy) tak klepia bo to lubia czy
        chodzi im tylko o kase, a moze oni nawet nie zastanawiaja sie nad tym co mowia...
    • ugrubungu Re: Co na nudnych wykładach? 24.01.07, 01:14
      To niewychowawcze więc podkreślę, że chodziło o supernudne wykłady z których
      nie dało się uciec, ale u nas w dziewczyńskim gronie bawiłyśmy się na kartkach
      w głupie pytania (typu: z kim z tej sali bys się przespała? a gdyby do wyboru
      był tylko Heniek i Olek? dopasuj parę do każdej dziewczyn itp. itd.).U
      niektórych osobniczek wywoływało to spore podniecenie ;)
      • Gość: Johnny Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.chello.pl 24.01.07, 19:50
        Hehehe wiedzialem, ze dziewczny nadal to robia :D Kurcze musze sprawdzic czy u
        mnie w grupie tez takie kartki chodzą:D
    • Gość: Kaja Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.ssnet.pl 24.01.07, 01:37
      Kopię krzesło, które jest przede mną :P
      Gadam z kumpelą
      Myślę
      Rysuję
      Piszę smsy
      jem obwarzanki
      Notuję :D
      • Gość: olka Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.bstnma.east.verizon.net 24.01.07, 04:36
        na takowe nie chadzalam. Koleznaka rysowal smoki i doszla w tym do perfekcji!
      • Gość: smutka Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 11:40
        Ja przeważniee bazgrałam ale ostatnio mam nowe inspirujące zajęcie gadam przez
        eragg czasem nawet z kimś z sali - fajny dyskretny sposób plotkowania można bez
        skrępowania obsmarować wszystkich albo pogadać z kimś z daleka ;)
        • Gość: PLACE Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 12:34
          a to te eraGG co to teraz weszło co przystanki tym oblepione są?Nie wiem nic
          więcej o tym, ale jak to ma być GG na telefonie tylko i jakoś tanio to niezłe
          rozwiązanie. A tylko w tak-taku jest?
          • nuova Re: Co na nudnych wykładach? 24.01.07, 13:51
            tak, to o to chodzi, czym są oklejone przystanki.
            co za dyskryminacja Plusa i Orange ;/
            • Gość: slimaczek Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.net.pl 24.01.07, 17:02
              ej a w orange chyba tez mozna :)
              Przed aktywacją usługi należy wybrać z jakiej wersji usługi będziesz korzystać.
              Czy z wersji JAVA czy też wersji WAP.


              Jeśli posiadasz telefon obsługujący aplikacje JAVA ściągnij wersję JAVA, jeśli
              zaś Twój telefon nie obsługuje JAVY a chciałbyś korzystać z Gadu-Gadu na
              komórkę, oddajemy Ci do dyspozycji wersję WAP.

              Usługa jest dostępna dla abonentów sieci Era, Orange i Plus GSM.


              www.gadu-gadu.pl/pobierz-komorka.html
              • morco2000 EraGG 25.01.07, 11:43
                Tylko cały pic polega na tym, że w tych wszystkich opcjach płaci się za
                transmisje danych, co może nie jest super drogie, ale przy częstym resetowaniu
                aplikacji może niestety sue odbić bardzo negatywnie na rachunkach:)
                Proponowałbym sie przyjrzeć ofercie:
                www.eraomnix.pl/pl/between-us/gadu-gadu/eragg
                W Erze i w TakTaku, przy korzystaniu z ich aplikacji, nie płaci się nic za
                transmisje danych, tylko przysłowiowa złotóweczka dla GaduGadu. Myślę, że jeśli
                już mówimy o nudzie na wykładach to jest to opcja warta rozpatrzenia. Mam
                znajomka, który specjalnie na podobną okoliczność kupił starter TT i zdjął
                simlocka :)
                pozdrawiam
                • szwarc.charakter Re: EraGG 25.01.07, 12:26
                  A czym to się stary różni od innych mobile gg? bo nie jestem w stanie tego
                  rozkminić? a może nie koniecznie chciałbym zmieniać swój numerek w heyah.
                  • morco2000 Re: EraGG 25.01.07, 12:45
                    szwarc.charakter napisał:

                    > A czym to się stary różni od innych mobile gg? bo nie jestem w stanie tego
                    > rozkminić? a może nie koniecznie chciałbym zmieniać swój numerek w heyah.

                    Odpowiem najprosciej jak potrafie.
                    EraGG tym sie różni od każdego inneog mobilnego Gadu Gadu czy wogóle
                    komunikatora, że nie płaci się nic za transmisje danych. Normalnie pobiera kasę
                    za internet przez komórke, a że w komórkach ruch internetowy rozlicza sie
                    paczkami ileś tam kilobajtów na raz to przy kilkukrotnym wejściu i wyjściu z
                    aplikacji koszty niestety robią się duże. Płaci sie złotówke tygodniowo,
                    dokładnie tak samo jak w gadugadu mobilnym. Korzystać można na Erze, także Heyah
                    i oczywiście TakTaku.

                    pozdrawiam
                    • extras1 Re: EraGG 26.01.07, 14:39
                      no ładnie się ładnie spisuje ten tak-taczyk. Jak będe brał prepaida kiedyś (mam
                      teraz abonament)to na pewno wezme TakTaka. I mają oni Granie na czekanie tez w
                      ofercie. Full profesional!!!
                      • Gość: malinka Re: EraGG IP: *.acn.waw.pl 26.01.07, 20:54
                        jak ty sie uchowałeś z tym abonamentem przecież wiadomo od dawna że taktak ma
                        najtańsze minuty i mnóstwo bonusików podwójne doładowanie itp likwiduj abonamet
                        to strata kaski.
                • nuova Re: EraGG 27.01.07, 11:03
                  Mam jave w telefonie, ale jeden minus jest taki, ze nie zamierzam zmieniac nr
                  tel (tez moze z lenistwa) :P, czyli opcja gg w tel na nudnych wykl odpada :/
                  Ala jakby nie bylo z nudnych wykl tez sa egazmy wiec ja po prostu notuje (ku
                  uciesze 90% grupy :D ), notuje jakby bezmyslnie ;) i nawet sie nie przejmuje
                  tym, ze jest nudno. I czas jakoś leci :) A jesli juz jakies meganudne sie
                  trafia (ale to rzadko u mnie), to krzyzoweczki, chrupki kukurydziane + paluszki
                  = niezle rzezby wychodza =) i oczywiscie sledztwo w sprawie-kto nie wylaczyl
                  sobie dzwonka w tel buhahahaaa

                  Pozdro dla wszystkich :))
        • Gość: agnes Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.crowley.pl 24.01.07, 18:40
          cudowna rozrywka - obsmarowac wszytkich dookola....
    • Gość: michal_powolny1 Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.crowley.pl 24.01.07, 08:52
      Używam mózgu i staram się zmusić do notowania. Robię tak i będę robić.
      • Gość: gość:mysker Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 17:18
        mp4 i rozmyslania nad zyciem...
    • Gość: lol Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.tvk.torun.pl 24.01.07, 12:55
      uprawiam sex :D :P :)
      • aja38 Re: Co na nudnych wykładach? 24.01.07, 13:17
        ja bawe sie komorka,pisze smsy,nieraz jak mam to czytam jakas gazete a jak jst
        bardzo nudno to przy najblizszej przerwie zmykam z wykladu
      • Gość: ftoreek Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.mofnet.gov.pl 25.01.07, 07:46
        Sam ze sobą?
    • Gość: margoth Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.ziemowit.ds.polsl.pl 24.01.07, 14:53
      a ja nie chodzę prawie w ogóle na wykłady. ;) na jeden chodziłam regularnie, bo
      zawsze była lista, a wtedy czytałam książkę. na innych, jeśli już zdarzyło mi
      się przyjść, to uczyłam się z innych przedmiotów, robiłam projekt,
      przepisywałam notatki, rysowałam, nawet zdarzyło mi się oglądać katalog
      avonu ;) (HellHax, jestem różową dziewczynką ? :D) jedyne wykłady, które były w
      miarę interesujące to żelbet.
      • Gość: john kanaka Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.acn.waw.pl 24.01.07, 17:20
        przepisywac notatki? no to mi to sie nigdy nie chcialo, mamy w koncu ksero i
        takie tam ;)
      • Gość: m824 o zgrozo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 17:56
        jedyne interesujące to żelbet? a potem tacy jak Ty będa nam doby budować, hale
        wystawowe?!?!?! o zgrozo!
        • Gość: margoth Re: o zgrozo IP: *.ziemowit.ds.polsl.pl 24.01.07, 18:00
          ja akurat będę drogi budować :)
          • Gość: m824 Re: o zgrozo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 01:02
            Ty lepiej chodź na te wykłady, bo jak nam zbudujesz drogę takiej jakości jak np
            autostrada na odcinku Katowice - Kraków, to cię odszukamy i wyślemy na
            wszytskie wykłady, ktore opuściłaś ;-)
            • Gość: harpi Re: o zgrozo IP: 213.170.41.* 25.01.07, 16:53
              nie boj sie. studia (budownictwo) przygotowuja w niewielkim stopniu do tego by
              projektowac. wykonastwa trzeba sie nauczyc ´w praniu´. a bledy to w wiekszosci
              przypadkow wynik niedbalstwa i pospiechu, rzadzej niewiedzy i braku
              doswiadczenia.
              • Gość: margoth Re: o zgrozo IP: *.ziemowit.ds.polsl.pl 25.01.07, 18:33
                ja się akurat boję czy w ogóle skończę studia. ;) i tego "uczenia się w praniu"
                też się boję, bo co innego robić projekt "na niby", a co innego taki, który
                zostanie zrealizowany...
        • Gość: ela Re: o zgrozo IP: *.isp.tvkg.net 26.01.07, 09:36
          Będą to tzw. Niekompetentni..Niedouczeni...Partacze dwudziestego pierwszego
          wieku.
          • Gość: michal_powolny1 Re: o zgrozo IP: *.crowley.pl 26.01.07, 15:53
            Witam

            Masz rację. Niestety poziom poważnej części studentów tak naprawdę uniemożliwia
            im studniowanie, jednak na wyższe uczelnie wywierana jest silna presja aby
            coraz więcej osób miało dyplom. W wyniku tego sprężenia zwrotnego dyplom
            dostaje coraz więcej miernot. Miernot. Dodatkowo aby ułatwić studiowanie nawet
            dobre uczelnie vide WPiA UAM znoszą obowiązek przedłożenia pracy magisterskiej.
    • Gość: Rivo Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.chello.pl 24.01.07, 17:02
      ja gram na psp:) czas mija baaardzo szybko:)
    • Gość: kris Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 17:04
      na nudne wyklady sie nie chodzi, to strata czasu wlasnego i wykladowcy, pozdrawiam:)
    • Gość: wieczny student Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 17:06
      a co to je wykład?
      • Gość: gość:mysker Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 17:20
        wyklad? stoi pan/pani, ma wiele skrotow przed soba i wie dziko-duzo. ja na
        wykladach slucham/przegladam mp4 i rozmyslam nad zyciem...eh...
      • Gość: tralalala Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:13
        wykład?? no WYKŁADASZ się na kanapie, ew. krzesłach :D
    • Gość: korver Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.core.lanet.net.pl 24.01.07, 17:22
      Na nudne wykłady po prostu nie chodzę. Siedzę na ławce przed szkołą i palę
      szlugi :) żenada
      • lea Re: Co na nudnych wykładach? 25.01.07, 13:42
        rysujemy z koleżanką kurczaki (kurczak na nartach, kurczak w kapeluszu itp. im
        bardziej ekstremalny, tym weselej)
    • Gość: anty-rozowy Re: Co na nudnych wykładach? IP: 195.136.143.* 24.01.07, 17:25
      Ja na nudne wyklady sie w ogole nie zapisuje. Jak sie zapisze to sie wypisuje.
      W nielicznych przypadkach gdy mi sie to nie udalo po prostu na nie nie
      przychodzilem z wyjatkiem pierwszego, by zobaczyc jak wyglada wykladowca i
      ostatniego by uczestniczyc w ustalaniu daty egzaminu.

      Po co w ogole studiowac jesli ma to byc nudne?
      • Gość: zapisywasz jak to zapisujesz, wypisujesz? IP: *.telprojekt.pl 24.01.07, 17:34
        nie kojarze
        na mojej uczelni nie ma mozliwosci wypisania sie, zapisania
        wyklady sa nieobowiazkowe ale zeby sie z nich wypisywac? po co?
      • Gość: kay Re: Co na nudnych wykładach? IP: 195.28.182.* 24.01.07, 17:40
        Na prawie namiętnie grywałyśmy w państwa i miasta oczywiście w wersji z wieloma
        kategoriami po semestrze wykładow doszłyśmy do perfekcji (miałyśmy problem z
        używką na Ł:P) poza tym krzyżówki, bazgranie, gadanie, sms-owanie, spanie,
        czytanie gazet lub książek (wersja dla bardziej ambitnych:)), ale chyba
        najbardziej dziwna rzecz to było czołganie się pod krzesłami dwóch
        przedstawicieli płci męskiej z samego końca sali na sam początek:) a na msg
        oglądaliśmy Epokę Lodowcową;)
        • Gość: Camparis Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 18:34
          używka na "Ł" :) łakocie :)
          chyba że chodzi o coś mocniejszego ...
        • Gość: gf Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.magma-net.pl 24.01.07, 20:19
          używka na Ł: Łódka Bols, Łiski...
        • lena.k1 Re: Co na nudnych wykładach? 25.01.07, 09:37
          > Na prawie namiętnie grywałyśmy w państwa i miasta

          Dokłądnie! Też na prawie i też w państwa i miasta :)
        • Gość: :D Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:16
          używka na Ł?? łoooo, kurcze, ale to mocne (piwo, wino, amfa... cokolwiek)
      • Gość: aua Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.aster.pl 24.01.07, 19:52
        wyluzuj smutny palancie, czemu KAŻDY temat musi zawsze zderzyć sie z betonem
        takich napinaczy jak ty?
        nie wiem gdzie musisz studiować że nabyłes takiego podejścia, ale trzeba być
        mega naiwnym żeby wierzyć że np studentów informatyki zainteresują wykłady ze
        sztuki komunikowania sie , a studentów projektowania wykłady z filozofii. może
        nie zetknąłeś sie też z instytucją wykładów-odchamiaczy?
    • Gość: Suomi Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.gdynia.mm.pl 24.01.07, 17:31
      Mam bardzo fajną grupę i kiedy się nudzimy, to bierzemy pustą kartkę i każda osoba rysuje coś od siebie. :)) takie obrazki są bombowe, zawsze jest dużo śmiechu ;)
      A tak poza tym to bazgrzę, czytam albo próbuję się skoncentrować i wmówić sobie, że to, co mówi wykładowca na pewno jest interesujące ;)
    • otomasz Re: Co na nudnych wykładach? 24.01.07, 17:36
      Jak napisał niedawno mój przyjaciel na swoim blogu dr-lecter.blog.pl,
      jest 10 zasad przetrwania na nudnym, obowiązkowym wykładzie :-)
      "1. Zlokalizuj wszystkie znajdujące się w najbliższym otoczeniu miejsca , do
      ktorych można przyłożyć głowę i trzymaj się od nich jak najdalej
      2. Bądź aktywny! nie siedź w jednej pozycji dłużej niż 10 sekund, zaczepiaj
      podsypiających obok kolegów i komentuj wszystko naokoło
      3. Skup się na wykładowcy. Zawsze zrobi coś głupiego co będzie można
      skomentować a im intensywniej bedziesz się mu przyglądał tym więcej wpadek
      zaliczy na wykładzie
      4. Pisz! Przepisuj wszystko co mówi wykładowca, wszystko co prezentuje na
      slajdach, w przerwie kiedy nic nie mówi i wszystko już przepisałeś zacznij
      rysować na marginesie. Tematy obrazków przemyśl jeszcze przed wykładem. Tematy
      trendy w tym semestrze:
      a) wisielec, topielec i prądem porażony, czyli 100 rodzajów śmierci
      b) broń biała i palna przez lata
      c) historyje biblijne w obrazkach dla najmłodszych
      5. Jedz. Spróbuj być przebiegłym i zjeść tak, żeby prowadzący wykład nie
      zorientował się, że paczki krakersów wnoszonych na zajęcia już nie masz w
      kieszeni. Chrup kiedy nie patrzy i nie ruszaj szczęką gdy tylko spojrzy w
      stronę sali. Jest to sposób wzorowany na pradawnej zabawie: Raz Dwa Trzy Baba
      Jaga Patrzy.
      6. Rozwiązuj sudoku. Pozostanie Ci potem co prawda powidok kwadratów z
      cyferkami, przez który trudno będzie Ci zobaczyć wyjście z sali, ale wyspani po
      wykładzie koledzy na pewno życzliwie poprowadzą Cię do wyjścia
      7. Czytaj gazety. Wiadomości o zamkniętym przytulisku Violetty Villas, o
      problemach z nadwagą Andrzeja Leppera, akta z IPN'u abp. Wielgusa, horoskopy,
      dowcipy i pogodę na jutro. Nie poprzestawaj na czytaniu. Przerysuj wszystkie
      zdjęcia i z tekstu obok dolep pasujące dymki.
      8. Bądź życzliwy i usłużny dla bliźnich. Korzystaj z każdej planowej przerwy,
      żeby pobiec do sklepiku, po jedzenie dla znajomych. Nic tak nie rozbudza jak
      biegi przełajowe między piętrami!
      9. Usiądź daleko od kaloryfera. Jeśli w sali jest zimno, nie zakładaj kurtki. W
      im gorszych warunkach przyjdzie Ci przebywać tym mniejszą ochotę będziesz miał
      na sen
      10. Raz na jakiś czas wykonuj ćwiczenia oddechowe .. dotleniony mózg ma mnóstwo
      ciekawych pomysłów na przetrwanie :)"
      • Gość: Kropek Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.tpnet.pl 24.01.07, 23:11
        Ale po co to wszystko, po co sie tak zameczac jak mozna wypoczac.
        Ja po prostu spalem. Byl jeden wykladowca, ktory mial specyficzny, powolny, uspokajajacy i hipnotyzujacy sposob mowienia. Tak uspokajal, ze 5 min i kimono. Sztuka mi bylo tam nie zasnac.

        Wykladal historie.

        pozdro
      • Gość: Wlodek Mocne:D IP: *.chello.pl 25.01.07, 00:04
        Dobre, muszę przetestować na wykładzie z infy i geodezji, na których zazwyczaj
        zasypiam. Czasami zadanka robie, gazetę czytam, słucham muzyki, projektuję kubki
        :) Ale nie powiem, zdarza mi się notować.
      • Gość: mistrz Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.man.bydgoszcz.pl 25.01.07, 09:08
        To w sumie dorzuce tez moje porady jak wytrwac podczas nudnego wykladu:

        1. Jezeli wyklad jest nie obowiazkowy - nie idz na niego
        2. Jezeli jest obowiazkowy- popros kolege zeby dal sygnal jak bedzie szla lista
        3. Jak mieszkasz za daleko od uczelni, czekaj na sygnal od kolegi w najblizszym
        klubie/restauracji itp.
        4. Jezeli jestes w trakcie rozmowy, jedzenia itp., nie przerywaj, stres zle
        wplywa na trawienie/poziom dyskusji
        5. Jezeli jestes wolny i dostales sygnal, idz na wyklad.
        6. Jezeli podczas wykladu sa przerwy, wpisz sie na liste i wyjdz podczas przerwy
        7. Jezeli nie ma przerw, wyjdz w trakcie wykladu
        8. Jezeli prowadzacy nie chce Cie puscic, powiedz ze wyklady nie sa obowiazkowe :)
    • Gość: mala Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 17:40
      śpie/nie przychodze :)
    • Gość: Sanchali Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 17:47
      hmm na jednym z wykłądów graliśmy w bierki... :)
    • paulinaa Re: Co na nudnych wykładach? 24.01.07, 17:47
      SMS, ewentualnie gry w kom
    • gunda24 Re: Co na nudnych wykładach? 24.01.07, 17:49
      Zbyt oryginalna to ja nie jestem, bo jak chyba większość....po prostu ZIEWAM :0
      Ale kolega i owszem - na porywającym wykładzie z chemii ogólnej i analitycznej -
      spałłłłłllllllll..... na dobre do czasu, kiedy nie zaczął chrapać! Wtedy
      siedzący obok wybudził go, szturchając łokciem.
      Ale jak to możliwe - zapytacie - skoro na sali wykładowej było nas zaledwie z
      12 osób???? Jak spał niezauważony?

      I tu oryginalny sposób:
      -siadł sobie w ostatnim rzędzie
      -a na zamkniętych powiekach namalował sobie długopisem dwa czarne kółka-niby
      oczka:))))))
      -ręce założył jedna za drugą i wyglądał, jakby z zainteresowaniem pochłaniał
      wiedzę wygłaszaną przez Szanowną Panią Profesor....
      Trudno było nam się opanować od śmiechu!

      Na innym zaś wykładzie (z anatomii człowieka), inny kolega dał się niestety
      zdemaskować, gdy zasypiając w PIERWSZYM rzędzie łupną głową o blat stolika:)))))
      Długo biedaczek nie pospał, bo został wyproszony z sali.

      Pozdrawiam wszystkich znudzonych studentów!
      • Gość: malinka Re: Co na nudnych wykładach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 18:42
        gunda24 czy Ty przypadkiem nie studiowałaś biologii lub biotechnologii na UMCS??:)
        • gunda24 Re: Co na nudnych wykładach? 25.01.07, 09:53
          Helloooo!
          Biologię i owszem, ale we Wrocławiu:)
          Pozdrawiam
    • Gość: merry_twix hejka IP: *.chello.pl 24.01.07, 17:49
      > co robicie na mega nudnych wykładach? krzyżóweczki? ploteczki?

      Najlepiej wyciągnąć robótki i wydziergać coś ładnego, np. szalik. Jest wprawdzie prostszy sposób: nie chodzić na nudny wykład, ale perspektywa zimy bez szalika mi się nie uśmiecha.
    • dozobaczenia.pl Re: Co na nudnych wykładach? 24.01.07, 18:04
      To po co w ogole chodzic na wyklady, na ktorych jest sie zainteresowanym wszystkim poza wykladem wlasnie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka