Drugi kierunek.

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.07, 16:51
Hej! Chciałabym od października rozpocząć drugi kierunek studiów, na innej
uczelni. W związku z tym mam pytanie do zorientowanych: jakie dokumenty
powinnam złożyć na drugą uczelnię? Wiem, że potrzebna jest zgoda mojego
dziekana i podanie. Słyszałam coś o kserokopii indeksu? Z góry dzięki za
odpowiedzi. pozdrawiam:)
    • Gość: Aga Re: Drugi kierunek. IP: *.chello.pl 19.06.07, 17:06
      Zalezy od wymogów tego drugiego kierunku, ale najczęściej to są takie
      dokumenty, jak składałas na pierwszy kierunek (matura, świadectwo zdrowia,
      cztrery zdjęcia). Ode mnie ksera indeksu nie chcieli, zechcieli dopiero wtedy,
      gdy złożyłam podanie o przepisanie kilku przedmiotów.
      • Gość: skyeurope Re: Drugi kierunek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 16:40
        1.Zgoda dziekana nie jest potrzebna jesli chcesz studiowac drugi kierunek na
        innej uczelni/innym wydziale. Wtedy podchodzisz do examinu wstepnego i jak zdasz
        to studiujesz.

        2.Na ktorym roku jestes? Czy dobrze przemyslalas ta decyzje? Studiowanie
        drugiego kierunku od II roku mija sie z celem. Czeka cie strasznie duzo pracy.
        Do tego dochodzi zmeczenie fizyczne. Czesto bedziesz miala tak, ze bedziesz w
        domu po 18-19 zmeczona po calym dniu zajec/zaliczen a na nastepny dzien znowu
        musisz sie przygotowac. Masz dwa razy wiecej cwiczen (obowiazkowych), wykladow,
        zaliczen i egzaminow. Jestes w stanie to pogodzic? O indywidualnym toku mozesz
        myslec dopiero od drugiego roku. Co jesli beda ci sie nakladac egzaminy w sesji?
        Przemysl to dokladnie! Nie zawsze wykladowcy beda szli ci na reke, bo niby z
        jakiej racji?

        3.Jaki kierunek chcesz studiowac? Nie bierz drugich studiow, bo 'zawsze cie to
        interesowalo'. W zyciu licza sie twarde umiejetnosci i przydatnosc wiedzy w pracy.

        4.Pamietaj, ze zawsze latwo wziasc drugi kierunek, ale rezygnacja z niego nie
        jest juz taka przyjemna. Trzeba sie wtedy przyznac do porazki, a wierz mi nie
        raz bedziesz miala takie mysli.

        5.Czesto bedzie tak, ze z powodu braku czasu/zmeczenia nie bedziesz w stanie
        dobrze nauczyc sie na zajecia w zwiazku z tym twoje oceny beda raczej srednie, a
        wiedza nie zawsze taka jakiej bys tego oczekiwala.

        Oczywiscie jak beda wygladaly te studia zalezy w gruncie rzeczy tylko do Ciebie,
        od samodyscypliny, motywacji itd. W kazdym razie zanim zrobisz ten krok przemysl
        dokladnie czy to jest dla Ciebie.

        Studiuje dwa kierunki w dwoch miastach, na roznych uczelniach, dziennie. Nie
        jest latwo, nie wyobrazam sobie jak mozna ciagnac studia na dwoch frontach
        dluzej niz rok, czy dwa. Dlatego pomysl o tym jesli jestes na III (licencjat,
        inz), IV, V roku. W przyszlym semestrze koncze moje 'pierwsze' studia i wreszcie
        bede mogl zlapac oddech. Zastanawiam sie tylko, czy warto bylo sie tak poswiecac
        dla jednego roku?
        • Gość: Aga Re: Drugi kierunek. IP: *.chello.pl 20.06.07, 17:01
          Nie przesadzaj, tu dużo zależy od osoby. Studiuję dwa kierunki dziennie,
          owszem, zmęczona jestem, roboty dużo, ale żałuję, że w przyszłym roku zostaje
          mi tylko jeden kierunek. Myślę też, że dałabym sobie radę z trzecim.;) Na oceny
          nie narzekam, na jednym kierunku mam średnią ok. 4,2, na drugim - 4,7, jeżdżę
          na konferencje, działam w kole naukowym. Jak się chce, to można.
          A już tekst o tym, że nie nalezy brać drugiego kierunku ze względu na
          zainteresowania, jest śmiechu wart.
          • Gość: skyeurope Re: Drugi kierunek. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 17:10
            wielu moich znajomych bralo drugi kierunek np kulturoznawstwo bo 'lubili ogladac
            filmy', uwazasz to za rozsadna decyzje? Studiowali tylko po to zeby moc sie
            pochwalic 'tak, studiuje dwa kierunki'.

            Ja absolutnie nie twierdze, ze sie nie da studiowac na dwoch uczelniach, tylko
            przestrzegam ze nie wszystko jest takie proste jakby sie moglo wydawac. Ludzie
            czesto dzialaja pod wplywem impulsu, chcialem dac tylko kilka wskazowek/ostrzezen.

            Mnie rowniez moje drugie studia bardzo sie podobaja, mozna powiedziec, ze
            wreszcie sie spelniam. Aczkolwiek nie poswiecam im tyle czasu ile bym chcial
            tylko dlatego, ze nie mam juz wolnej chwili - i to jest bol.

            I jak najbardziej zgadzam sie z twoja opinia, ze 'tu duzo zalezy od osoby' co
            zreszta napisalem w moim pierwszym poscie. Pozdrawiam

            • Gość: Aga Re: Drugi kierunek. IP: *.chello.pl 20.06.07, 17:24
              > wielu moich znajomych bralo drugi kierunek np kulturoznawstwo bo 'lubili
              ogladac
              > filmy', uwazasz to za rozsadna decyzje? Studiowali tylko po to zeby moc sie
              > pochwalic 'tak, studiuje dwa kierunki'.

              A to źle się zrozumieliśmy. :) Myślałam, że ci chodzi o to, że w ogóle nie
              nalezy patrzeć na to, co cię interesuje, tylko, co z tego będziesz mieć w
              przyszłości. Ale fakt, że podwójne studia to jest duża rzecz i decyzja taka nie
              powinna być podejmowana pod wpływem impulsu (znam osobę, która rzuciła drugi
              kierunek po tygodniu, kompletnie bez sensu).
        • madzior84 Re: Drugi kierunek. 20.06.07, 17:25
          Ja zaczęłam 2 kierunki w systemie dziennym równocześnie, co prawda oba
          humanistyczne i nawet w tym samym budynku, ale i tak jest ciężko. Aktualnie
          jestem na 3 roku i jest coraz trudniej to połączyć, a podobno powinno być
          odwrotnie.;) Zajęcia od 8 do 17.30 - na wykłady nie chodzę, bo pokrywają mi się
          z ćwiczeniami. W tym roku miałam dodatkowo warunek, bo nie mogłam na 2 roku
          ułożyć sobie normalnie planu na obu kierunkach. Jak już przeżyje się semestr, to
          nadchodzi sesja i wtedy dopiero człowiek jest naprawdę wypruty. Dzisiaj
          zdezerterowałam z egzaminu, bo nie miałam siły się uczyć i zwlec się z łóżka
          chociaż po tę kapę do indeksu, więc czeka mnie poprawka we wrześniu. Marzę tylko
          o wakacjach, żeby się wreszcie wyspać i zająć czymś poza studiami, a zanim do
          tego dojdzie - czekają mnie jeszcze 2 egzaminy i 5 zaliczeń...
          Kolejna sprawa to praktyki - u mnie tak cudownie się złożyło, że na jednym
          kierunku miałam praktyki we wrześniu po 1 i 2 roku, na drugim będę mieć po 3 i
          4. Pełnych wakacji studenckich niestety nie zaznam.;)
          Na 4 roku zaczyna się specjalizacja, więc też trzeba się nagłowić, żeby
          jednocześnie zajęcia na obu kierunkach sie nie pokrywały i żeby studiować to, co
          się chce, a nie to, na co wystarczy okienek na tym drugim kierunku. Swoją drogą
          to jest plus - mniej okienek; jednokierunkowcy mają ich czasami mnóstwo,
          wielokierunkowcy zawsze sobie jakieś zajęcia tam wepchną.;)
          Co do samej nauki - ja mam teraz średnią 4,0 i 4,4, często oceny z egzaminów mam
          obniżane za nieobecności na wykładach (które ponoć są nieobowiązkowe;)). Ogólnie
          można mieć i 2 stypendia naukowe, ale trzeba być naprawdę zdyscyplinowanym i
          mieć końskie zdrowie - ja w tym roku nie wytrzymuję fizycznie i psychicznie...
          Zaczynania dwóch kierunków jednocześnie nie polecam, ale ogólnie 2 kierunki -
          jak najbardziej. Uczą kombinowania i ściemniania, a to się w życiu przydaje.;]
Pełna wersja