Dodaj do ulubionych

nie o studiach tym razem

29.07.07, 22:34
... no właśnie. Mam wrażenie, że życie studentów KULu obraca się wokół
jednego tematu. Mianowicie studia. To rzeczywiście powinno być ważne dla
każdego studenta, niekoniecznie KULu, ale może by tak porozmawiać o czymś
innym? :)

Chciałabym Was o coś zapytać. Otóż... niedawno jeden z moich kolegów <
starszych, ale wątpię, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie> powiedział mi
coś takiego " bo prawdziwi faceci lubią dziewczyny ironiczne, trochę
złośliwe, bo takie cechy świadczą o tym, że taka kobieta jest inteligentna,
bo człowiek mało inteligentny nie umie się posługiwać ironią i jej nie
rozumie. Taka kobieta to wartościowa kobieta'

No i tak myślę sobie... i zastanawiam się czy faktycznie coś w tym jest. Nie
zdradzę czy ja się odznaczam ironicznością i złośliwością, bo raczej nikogo
to nie interesuje, ale jak Wam się wydaje? Czy faktycznie kolega miał rację?
Czy może wg Was to jakiś pajac? ;p Bo tak naprawdę kobieta wartościowa to
kobieta grzeczna, spokojna, milutka i słodziutka ? :)

Ciekawe czy komukolwiek zechce się włączyć do dyskusji :)

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 22:43
      Jeśli on ma takie zdanie op dziewczynach, to chętnie go poznam! :)
      • zoselin Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 22:46
        hihhi nawet jeśli jest trochę uprzedzony do kobiet ? ;) I nie jest z woj
        lubelskiego ;P?
        • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 22:55
          Hmmm to byłby problem! :) ale co tam, w każdym razie ceni sobie u kobiet
          dokładnie te cechy, które ja mam (aż w nadmiarze) :P
          • zoselin Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 22:58
            Miałam nie zdradzać. Zresztą nikt mnie nie pytał no ale nie wytrzymałam. Ja
            podobnie jak Ty jestem ironiczna :D i nei da się ukryć że niekiedy złośliwa. I
            co tu dużo gadać kolega miał rację i tyle :D

            Jednak mam wrażenie że mężczyźni się troche obawiają takich kobiet...
            • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:14
              zoselin napisała:

              kolega miał rację i tyle :D

              Zgadzam się!!

              A z tym, ze sie boją takich kobiet... ehh niestety ale też prawda :(
        • dlugipostozabijaniu Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 22:59
          a dla mnie inteligentna kobieta musi byc przysadzistej budowy, przeklinac i pic
          piwo prosto z beczki. owszem, moze i jest cos z ta ironia ale trzeba dopuscic
          mozliwosc ze dziewczyna jest inteligentna a mimo to nie lubi ironizowac.

          ale ja sie tam gowno znam na ludziach.



          marcin, klaniam sie i pozdrawiam (od pazdziernika) wspolstudentow kul'u;]
          • zoselin Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:04
            Przysadzistej budowy jestem w stanie zrozumieć, piwo nawet też ;p Ale
            przeklinania nijak jestem w stanie zrozumieć ;p

            Alle to ja... a ja jestem dosyć specyficzna ;D

            Witam nowego studenta KULu :)
            • dlugipostozabijaniu Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:07
              a gdyby jeszcze przeklinala tylko po francusku... mrrau
              • zoselin Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:11
                czemu po francusku? Bo we francuskim nawet przekleństwa brzmią ładnie? ;)
                • dlugipostozabijaniu Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:18
                  bo to jezyk milosci i przeklinac w nim to tak przewrotne i cyniczne ze az poprawne.
          • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:14
            a na jakim kierunku studiujesz? :):)
            • zoselin Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:14
              hm.. a filologia romańska ;) a Ty lady69bird?
              • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:15
                ja będe na prawie od października ;)
                • zoselin Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:16
                  Więc gratuluję świeżo upieczonej studentce KULu ;)
                  • vierundvierzig Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:19
                    To ja tylko zapytam - (innym razem wyrażę swoją opinię nt.) - jakich cech aż w
                    nadmiarze ma koleżanka lady69bird?
                    • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:29
                      Jestem ironiczna i trochę złośliwa (a raczej "trochę") :P
                      a z tą inteligencją róznie bywa... :)
          • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:16
            marcin a Ty jaki kierunek??
            • dlugipostozabijaniu Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:19
              fylologia angielska!@
              • zoselin Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:20
                Ooo czyli też filologia ;)
              • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:21
                to nas naucz pare przekleńśtw po frrrrrancusku! :)
                • zoselin Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:23
                  Nie wiem czy mogę , czy mnie nie wygoni ktoś stąd. Degradacja młodzieży
                  niewskazana ;D
                • dlugipostozabijaniu Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:25
                  zoselin: a ty na ktorej jestes?

                  lady: mialem tylko rok francuskiego w podstawowce wiec nie popisze sie... ale
                  ponoc jak sie komus powie 'lapitą!' to jakas wielka abominacja i lepiej zmykac.
                  • zoselin Re: nie o studiach tym razem 29.07.07, 23:26
                    nie wiem o co pytasz. Ale jak już powiedziałam, ja jestem na filologii
                    romańskiej ;)
                    • gaadzik Re: nie o studiach tym razem 30.07.07, 11:17
                      Tak na wstępie: straasznie nie lubię jak dziewczyna klnie. To jest takie mało
                      kobiece…  Rozumiem od czasu do czasu, każdy się potrzebuje wyżyc, ale jak co
                      drugie slowo to kur** no to ja dziekuje…


                      A teraz co do pytania zoselin: każdy facet woli taką dziewczynę, niż takie
                      egzystujące, niewyraziste drzewo, które sobie żyje, bo żyje. Na żaden temat nie
                      ma wlasnego zdania, siedzi i słucha i tylko słucha. Umiejętność ironizowania
                      jest po czesci oznaka, że dany osobnik jest inteligentny. Dziewczyny z pazurem
                      są naprawdę ok., tylko żeby ten pazur jeszcze nie był strasznie długi :) Takie
                      jest moje zdanie :)
                      • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 30.07.07, 13:05
                        Osobiście nie lubię nawet jak facet przeklina a jak dzieczyna to już nie mogę
                        wytrzymać... Mnie też się oczywiście zdarza, ale to muszę być bardzo
                        zdenerwowana... baaaardzo... Najpierw przeklinam, a potem niespodziewanie
                        milknę. Moi znajomi mówią, że jeśli się nie odzywam, to znaczy że coś jest ze
                        mną źle! :) Nawet kiedy leżałam w szpitalu moi lekarze i pacjentki leżące ze
                        mną na sali tak mówiły! :) Jestem strasznie gadatliwa... Nie wiem czy to dobrze
                        czy też źle. Uważam, że czasem powinnam się hamować bo we wszystkim trzeba mieć
                        pewien umiar, a kiedy kobieta jest milcząca- jest jednocześnie tajemnicza.. w
                        końcu mówi się, ze najpiękniejsza kobieta to kobieta milcząca.
                        Z tym, że nie powinna sprawiać wrażenia właśnie takiego "drzewa", o którym
                        pisze gaadzik. Skrępowana, wystraszona... To nie robi dobrego wrażenia!
                        • verdana6 Re: nie o studiach tym razem 30.07.07, 13:30
                          "Ironiczne "kobiety dyskutujące o upodobaniach "prawdziwych mężczyzn". Coś tu
                          się nie zgadza, ale mnie niewiele rzeczy dziwi-moi drodzy, o gustach się nie
                          rozmawia. Zresztą z mężczyznami jest tak samo jak z kobietami - wszystkie
                          jesteśmy inne i każdej podobają się inni mężczyźni-niektóre lubia spokojnych ,
                          opiekuńczych, z którymi można isć do Filharmonii:), do rodziców na obiad, inne
                          szalonych,którzy na randkę zabierają Cię na koncert do innego miasta nie
                          uprzedzając Cię o tym wcześniej.
                          • zoselin Re: nie o studiach tym razem 30.07.07, 13:43
                            Nie rozumiem zirytowania ;) Przede wszystkim to o czym mówisz jest oczywiste i
                            logiczne. Wiadomo,że każdy człowiek ma swoje upodobania i jednemu podoba się
                            TAKA dziewczyna a INNEMU owaka. Nie w tym rzecz. Zadałam pytanie ot tak z paru
                            powodów
                            1) aby poznać zdanie zarówno kobiet i mężczyzn
                            2) porozmawiać o czymś innym niż studia, bo nie wiem czy zauważyłaś ale na tym
                            forum większość pytań dotyczy właśnie tej dziewdziny
                            To dwie zasadnicze przyczyny. Przepraszam, co w tym złego ? Możesz mnie
                            uświadomić?
                            • verdana6 Re: nie o studiach tym razem 30.07.07, 13:48
                              Ależ nic złego....i nie irytuję się.
                              • zoselin Re: nie o studiach tym razem 30.07.07, 13:55
                                Odebrałam to tak jakbym naprawdę popełniła jakąś zbrodnię. Małą, bo małą, ale
                                jednak...
                                • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 30.07.07, 13:58
                                  Zawsze to możemy pogadać o tym w realu w Lublinie... między jedną a drugą
                                  książką :]
                            • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 30.07.07, 13:55
                              może się komuś nie podoba to, ze jest to forum dotyczące uniwersytetu... i to
                              jakiego! Uważam jednak, ze mozna się czasem oderwać od rzeczywistości i
                              pomyśleć o czymś innym... Jak się komuś nie podoba- nie musi tego czytać ani
                              komentować :] proste.
                              Zapewne za kilka miesięcy ani w głowie nam będą chłopcy czy też ich pogląd na
                              temat kobiet.
                              • zoselin Re: nie o studiach tym razem 30.07.07, 14:02
                                Tak, to forum dotyczące uniwersytetu. Bezapelacyjnie. Jednak... uniwersytet to
                                nie tylko książki. No chyba, że się mylę, a na studiach znalazłam się
                                przypadkowo ;)

                                Nie jest tak źle lady69bird. Ja jestem po I roku i uwierz, że jak się chce to
                                się umie znleźć czas i na naukę ( przede wszystkim ;D) i na lenistwo małe i na
                                kino... i na rozmowy o tym i o tamtym, czyli facetach też ;)
                                • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 30.07.07, 14:05
                                  Aaa to fajnie! :)
                                  Przynajmniej TY jedna nie straszysz przyszłych studentów :)
                                  • zoselin Re: nie o studiach tym razem 30.07.07, 14:08
                                    Nie słuchaj tych wrednot ;)
                      • zoselin Re: nie o studiach tym razem 30.07.07, 13:10
                        Tak też właśnie myślę, że to lekka przesada z tym przeklinaniem u dziewczyn.
                        Hmm chociaż dziewczyna, u której co drugie słowo zaczyna się na k... to pewnie
                        jakaś rozwydrzona, zbuntowana gimnazjalistka ;) Szczerze mówiąc nie znam
                        dziewczyn < w moim wieku np>, które mają taki mały zasób słownictwa ;)) No
                        chyba, że obracam się tylko w towarzystwie tych inteligentnych i kulturalnych ;)

                        Twój opis TAKIEJ dziewczyny, o której napisałeś parę zdań to jak dla mnie...
                        hmm przypomina mi się określenie albo TŁUK albo MIMOZA ;DDD

                        Pozdrawiam
                        • tomkow2 Re: nie o studiach tym razem 30.07.07, 19:03
                          Tłuk albo mimoza? Rzeczywiście bardzo trafne określenie.Tak przysłuchując się
                          waszej rozmowie przychodzi mi do głowy pewien brytyjski serial,w którym istniała
                          kreacja takiej właśnie nadmiernie eksponującej swoje "bogactwo językowe"
                          dziewczyny(przy okazji granej przez faceta).Śmieszne i żenujące jednocześnie.
                          • zoselin Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 00:00
                            Dzięki :) Dokładnie takie określenia przychodzą mi do głowy ;D

                            tomkow2 no to wyszło, że oglądasz te brytyjskie seriale ;DD

                            Pozdrawiam
                            • verdana6 Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 08:42
                              Dziewczyny-przepraszam, głupio wyszło, a to tak naprawdę nieporozumienie-ale
                              nieporozumienie z mojej winy. I można było się jakiegoś ataku w mojej wypowiedzi
                              dopatrzeć. Wczoraj był zły dzień- środek lata a, ja leżę chora w łóżku i chyba
                              byłam złośliwa, a potem nie wytłumaczyłam, że ja tylko napisałam swoje zdanie,
                              że ile ludzi tyle guśtów i guścików. I popieram, żeby to forum nie dotyczyło
                              tylko i wylącznie naszego zacnego uniwersytetu, a faceci aż do samej sesji jak
                              najbardziej mi w głowie. Zoselin i lady69bird macie u mnie sok w ramach
                              przeprosin na spotkaniu integracyjnym, o ile mam się czuć zaproszoną:) pozdrawiam
                              • zoselin Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 09:35
                                nie wiem jak moja koleżanka lady, ale ja się nie gniewam verdana6 :) Każdmy
                                może mieć gorszy dzień i ja to jak najbardziej rozumiem. Także nawet się nie
                                przejmuj. Poza tym zgodziłyśmy się w tym, że są różne gusta i guściki. Wszystko
                                jest ok. Grunt to przyznać się do błędu.

                                p.s Soku nie odmawiam :) Tylko nic nie wiem o spotkaniu integracyjnym ;p Być
                                może dlatego, że jestem o rok starsza, więc spotkanie integracyjne mnie nie
                                dotyczy :)

                                p.s Zdowiej szybko!!

                                Pozdrawiam verdana6
                                • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 09:54
                                  O spotkaniu integracyjnym pisałyśmy w temacie "PRAWNICY 2007/2008" więc raczej
                                  nie dziwota że nic o tym nie wiesz :D Jak chcesz, możesz sobie poczytać,
                                  oczywiście będziesz mile widziana! :*
                                  • verdana6 Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 10:29
                                    Świetnie, że to wyjaśniłyśmy;) I ja jak najbardziej prawniczka:) Lady69bird-
                                    życzę powrotu do zdrowia...pomyśl, że wszystko co teraz tracisz nadrobisz na
                                    studiach:P
                              • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 09:52
                                Z mojej strony w porządku. widocznie i Ty posiadasz takie cechy jak
                                uszczypliwość itp o których pisałyśmy :]

                                A jeśli Cię to pocieszy, to wyoibraź sobie, że w czerwcu miałam poważną
                                operację nogi i CAŁE WAKACJE do września muszę siedzieć w domu. W DOMU!!! I nie
                                wychodzić z domu bo o kulach zrobić 45 schodów w jedną i drugą stronę to nie
                                lada wyczyn...
                                Więc ciesz się, że to tylko przejściowe przeziębienie...

                                Mam nadzieję, że się spotkamy na tym spotkaniu integracyjnym :)
                                A Ty też prawniczka???

                                :*
                                • verdana6 Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 10:30
                                  to chyba obydwie będziemy miały zwolnienia z w-fu-będzie kiedy pójść na kawę
                                  • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 11:12
                                    Dzięki i wzajemnie, mam taką nadzieję, że nadrobię :)
                                    A zwolnienie z wuefu oczywiście tez będę miała! Więcej czasu dla siebie, czy-
                                    jak to powiedziałaś- na kawę ;)

                                    Pozdrawiam :*
    • vierundvierzig Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 12:06
      Ja uwielbiam kobiety, które potrafią zrozumieć ironię (przykro mi Damo Ptak,
      ale Tobie to jakoś nie szło np. w wątku o "aniołkach na KULu" więc chyba jednak
      nie bardzo jesteś taka, jaką się okresliłaś parę postów wyżej...) i które
      takową posługują się biegle :) Po prostu uwielbiam ten typ poczucia humoru, co
      nie oznacza, że unikam dziewczyn/kobiet, które poczucie humoru mają inne, czy
      też nazwijmy to - "specyficzne". Jednakże z takimi przedstawicielkami płci
      pieknej pozostanę tylko i wyłącznie na płaszczyźnie koleżeńskiej (przyjaźń już
      raczej odpada). Kobiet bez poczucia humoru staram się zaś unikać jak ognia :)

      A autorkę wątku pozdrawiam serdecznie, bo takie przerywniki w biadoleniach
      dotyczących rekrutacji, które wszyscy razem prowadzimy bądź kiedyś
      prowadziliśmy są naprawdę potrzebne :)
      • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 12:55
        naucz się angielskiego- ladybird to znaczy biedronka... :|
        • vierundvierzig Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 13:44
          ladybird pisane razem owszem, ale rozdzielone wymowną liczbą 69 dają jakże
          wspaniałe możliwości translacji, których nie omieszkałem wykorzystać :)
          • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 13:47
            Do reszty postu twoja nader wspaniała inteligencja nie raczy się ustosunkować?
            • vierundvierzig Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 14:04
              Moja droga, cierpliwość jest cnotą :) Patrzeć poniżej.
      • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 12:55
        PS. jak mnie nie znasz osobiście- to zejdź ze mnie OK??
        • vierundvierzig Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 13:53
          lady69bird napisała:

          zejdź ze mnie OK??

          Uchowaj Boże!

          ...

          Lejdi, parę postów wyżej napisałaś że jesteś właśnie taką dziewczyną jaką mniej
          wiecej opisała Zoselin. Może i inteligentna jesteś, nie wiem, nie znam, dlatego
          nie napisałem nigdzie że jesteś głupia. hm. Wiem jedno - ironii nigdzie w Twych
          wypowiedziach nie uświadczysz, złośliwości takoż (a czy to źle? odpowiedz sobie
          na to pytania sama) więc to też napisałem - nie zauważyłem żebyś była ironiczna
          czy złośliwa. A wierz mi, spokojnie można to wychwycić ze stylu czyjejś
          wypowiedzi - obcując z literaturą również nie widzisz gestów, nie słyszysz
          intonacji głosu autora, a jednak wychwytujesz (tutaj - daj Boże) charakter
          wypowiedzi.

          Czytaj najpierw (bardzo proszę) ze zrozumieniem, a nie rób z siebie męczennicy
          (proszę raz jeszcze :) - po prostu wyraziłem opinię, że post sprzed paru dni
          jakoś średnio odnosi się to zaprezentowanej przez Ciebie na forum
          rzeczywistości.
      • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 13:24
        Po pierwsze- zakładam wątek, żeby się dowiedzieć czegoś KONKRETNEGO, a ty mi
        wyskakujesz z jakimiś głupkowatymi tekstami, a następnie mówisz o ironii... No,
        cóż... Zapomniał wół jak cielęciem był i wypytywał wszystkich, jak to na tym
        Kulu jest...

        Po drugie- ironię wychwytuje się w tym JAK ktoś mówi, a nie tylko CO mówi.
        Czuje się ją w gestach, mimice twarzy, intonacji głosu... Słowo pisane nigdy
        nie wyrazi tego, co naprawdę chcemy powiedzieć. Kiedy widzi się swojego
        rozmówcę, doskonale można czytać "między wersami" tego, o czym opowiada... Bez
        komentarza.

        Po trzecie- dlaczego uważam, że mam takie a nie inne cechy? Bo tak mówią o mnie
        moi znajomi. Ci którzy mnie naprawdę znają, a takich jest niewielu. Sama sobie
        tego nie wymyśliłam. Dlatego proszę takich ludzi jak Pan "Czterdzieści i
        cztery" aby się na mój temat nie wypowiadali.

        Ponadto mam nadzywczajną zdolność do tworzenia sobie nowych wrogów... mam
        nadzieję, że to się zmieni na studiach, ale kto wie... może komuś nie spodoba
        moja uszczypliwość, ironia, drwiny, kpiny i poczucie humoru- a może ich brak...?
        • vierundvierzig Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 14:00
          lady69bird napisała:

          > Po pierwsze- zakładam wątek, żeby się dowiedzieć czegoś KONKRETNEGO, a ty mi
          > wyskakujesz z jakimiś głupkowatymi tekstami, a następnie mówisz o ironii...
          No,
          >
          > cóż... Zapomniał wół jak cielęciem był i wypytywał wszystkich, jak to na tym
          > Kulu jest...
          >

          Droga moja, zauważ że nie ja jeden nie byłem w stanie się powstrzymać od
          odpowiedniej reakcji na Twój wątek o aniołkach - po prostu wzbudził on
          powszechną radość na tym forum. O ironii tam pisano z resztą wcześniej, niż
          sami się do niej przyznaliśmy :) Zauważył ją chyba każdy oprócz :)


          > Po drugie- ironię wychwytuje się w tym JAK ktoś mówi, a nie tylko CO mówi.
          > Czuje się ją w gestach, mimice twarzy, intonacji głosu... Słowo pisane nigdy
          > nie wyrazi tego, co naprawdę chcemy powiedzieć. Kiedy widzi się swojego
          > rozmówcę, doskonale można czytać "między wersami" tego, o czym opowiada...
          Bez
          > komentarza.
          >

          Ależ z komentarzem. Tyle że o tym pisałem już trochę wyżej. Droga Lejdi, wszak
          na przekazie pisanym opiera się cała literatura - a tam nie widzisz autora - to
          raz. A dwa - powtórzę raz jeszcze - inni nie mieli problemu z wychwyceniem
          ironii :)

          > Po trzecie- dlaczego uważam, że mam takie a nie inne cechy? Bo tak mówią o
          mnie
          >
          > moi znajomi. Ci którzy mnie naprawdę znają, a takich jest niewielu. Sama
          sobie
          > tego nie wymyśliłam. Dlatego proszę takich ludzi jak Pan "Czterdzieści i
          > cztery" aby się na mój temat nie wypowiadali.


          Ależ nikt nie może zabronić mi wypowiadać własnego zdania na jakiś temat - pod
          warunkiem że nie obrażam mocno 2giej osoby - a napisałem, powtórzę, że nie
          bardzo widać żebyś była złośliwa czy ironiczna. O kwestii inteligencji już
          wspominaliśmy. Ponawiam apel o czytanie ze zrozumieniem - raz to za mało?
          zawsze można wrocić. :)


          > Ponadto mam nadzywczajną zdolność do tworzenia sobie nowych wrogów... mam
          > nadzieję, że to się zmieni na studiach, ale kto wie... może komuś nie spodoba
          > moja uszczypliwość, ironia, drwiny, kpiny i poczucie humoru- a może ich
          brak...
          > ?


          Mam nadzieję że nie myślisz, że staję się Twoim wrogiem :D :D :D I znów się
          przyczepię, jaka uszczypliwość? :) prosimy o szczyptę drwin, kipn etc :)
          • lady69bird Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 14:06
            Zoselin,
            jeśli chodzi o tamten temat, wypowiedziałam się na ten temat w poście
            poniżej... i więcej nie mam zamiaru.

            Vierunvierzig,
            w którym miejscu robię z siebie męczennicę? Bo moja nikła inteligencja tego
            jakoś nie wychwyciła... Jak wielu innych rzeczy. Nie było ironii w moich
            wypowiedziach?? Ahh, bardzo mi przykro. Może nie miałam potrzeby, by jej użyć?
            Może innym razem :]
            Zresztą tez o tym pisałam. Przeczytaj jeszcze raz. Ze zrozumieniem tym razem...
            • vierundvierzig Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 14:13
              Oj Lejdi Lejdi, "męczennicę" zaczęłaś robic z siebie pisząc długi post jak to
              się na Ciebie uwziąłem - podczas gdy napisałem li tylko, że z wypowiedzi na
              forum nie odczytuję żebyś była złośliwa i ironiczna. LOL. Ale ja wiem skąd to
              wynika - nadal zła jesteś za odpowiedź w wątku o aniołkach. Bardzo przepraszam
              za wprowadzenie mym dziwacznym poczuciem humoru (mimo wszystko podzielanym
              przez np. forumowicza Gadzika, Zoselin i innych - vide - w/w wątek) Twej zacnej
              persony w błąd.

              Pax? :)
              • zoselin Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 14:14
                Ja bym była za PAX ;)
                • vierundvierzig Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 14:35
                  Ach, miejmy nadzieję, że i Lejdi się zgodzi. Ja tymczasem uciekam... ale
                  wrócę... nie ma więc co się zawczasu radować :)
                  • zoselin Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 16:19
                    Lady powinna docenić, że ten wstrętny, ironiczny osobik płci męskiej..
                    wyciągnął do niej rękę ;) Co się tak często nie zdarza...
      • zoselin Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 13:35
        ha ha ha ... przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać ;)

        vierundvierzig... powiem jedno. Jesteś < jak przypuszczam> spoko babeczka ;DD
        Twój post sprawił, że się uśmiechnęłam < ironicznie bo jakby inaczej, ale w tym
        pozytywnym sensie ;p> do siebie. Właśnie takie kobitki miałam na myśli.
        Przyznam, że inteligetnie podsumowałaś 'Damę Ptak'. To trzeba Ci przyznać ;p
        Przyznam, że nie zaglądałam nawet ta wątek o którym wspomniałaś, ale chyba
        zaraz to zrobię ;)


        Również pozdrawiam Cię baaaaardzo serdecznie :)
        • zoselin Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 13:47
          ups... wzięłam Pana za Panią. Czyli witam ironicznego PANA a nie PANIĄ. Chyba
          się nie pogniewasz. Przecież między nami -kobietami a mężczyznami jest mała
          różnica ;)
          • zoselin lady 31.07.07, 13:49
            Oj lady. Po co te nerwy? ;) To tylko forum. A forum ma to do siebie ma to, że
            każdy się może wypowiedzieć ;)
            Chciałabyś, aby każdy Cię uwielbiał? Ja tak naprawdę nie dbam o to ;) Także...
            są wakacje. Masz czas na nerwy... np sesja ;D
          • vierundvierzig Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 14:03
            Ależ się nie gniewam :)

            A pewnie że mała różnica. Wenus/Mars - i to dalko Ziemi i to :)
            • zoselin Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 14:04
              Otóż to... poza tym nie mam rentgena czy coś i nie potrafię wychwycić
              wirtualnie czy ktoś jest jednak z Wenus czy z Marsa ;) Tzn niekiedy potrafię,
              ale tu szósty zmysł zawiódł ;)
              • vierundvierzig Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 14:07
                Nie no, ironia jest być może domeną głównie kobiet (:D) więc może stąd ta
                pomyłka ;)
                • zoselin Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 14:09
                  Wiesz... coś w tym jest. Mało znam ironicznych panów ;) Tak, stanowczo
                  stwierdzam, że kobiety się z ironicznością urodziły... a mężczyźni? Cóż. Ci co
                  mają możliwość przebywania w towarzystwie takich kobiet... szybko się od nich
                  uczą ;)
                  • vierundvierzig Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 14:33
                    Ciekawe czy kiedyś uczeń przerośnie mistrza :) Tyle, że wtedy zachwiana
                    zostałaby równowaga we wszechświecie... :)
                    • zoselin Re: nie o studiach tym razem 31.07.07, 16:14
                      ;) < uśmiech ironiczny> niedoczekanie ;D A tak poważnie. Wiem, że się tak
                      zdarza tak,że uczeń przerasta mistrza ;)
    • zoselin co do ANIOŁKÓW... 31.07.07, 13:55
      Hmm.. muszę to powiedzieć, no muszę ;) Lady... szczerze mówiąc to odpowiedź
      Pana który < tak to odebrałaś> nie pała do Ciebie sympatią.... była
      baaaaaaaardzo ironiczna jak dla mnie ;)Mam na myśli wątek ANIOŁKI Z KULu. No,
      ale mi może się tylko tak wydaje, może ja mam inną etymologię słowa
      ironiczność, bo Ty wzięłaś to wszystko co on tam napisal- do siebie ;)Chyba
      zbyt dosłownie...

      Pozdrawiam ;)
      • gaadzik Re: co do ANIOŁKÓW... 01.08.07, 20:46
        Lady69bird, nie ma się co obrażac :)

        • kinia19882 Re: co do ANIOŁKÓW... 08.08.07, 20:14
          hej przeczytalam ta burzliwa rozmowe i jak gaadzik pisze nie ma co sie
          obrazac:)a przeciez wymiana zdan pogladow opinii to podstawa Konwersacji:D:D:D
          czy nie tak? kultura tego forum jest wporzadku i nawet mozna doszukac sie
          przeprosin za zachowanie zle odebrane przez 2 osobe:D to mi sie
          podoba:!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          pozdrowki
          • zoselin Re: co do ANIOŁKÓW... 08.08.07, 20:53
            kinia.. jeśli przeczytałaś jak piszesz całą rozmowę to podziwiam ;)

            p.s Otóż to. To tylko albo i aż forum
            Pozdrawiam
            • kinia19882 Re: co do ANIOŁKÓW... 08.08.07, 21:05
              po paru postach sie wkrecilam i dalej poszlo:D i male wyjasnienie : to tylko
              forum wiec nie ma sie co obrazac<do lady> to AZ forum bo mozna poznac naprawde
              swietnych ludzi:D pozdrawiam:)
              • zoselin Re: co do ANIOŁKÓW... 08.08.07, 21:53
                Tylko forum ale zdarzają się 'prawdziwe okazy'. Jeśli na nie nie
                trafiłaś, to wszystko przed Tobą kinia. Aż forum. Nie poznałam
                nikogo takiego wspaniałego ;)
                • vierundvierzig Re: co do ANIOŁKÓW... 08.08.07, 22:20
                  Oj tak, to tylko kwestia czasu aż spotka się naprawdę kogoś
                  wartościowego; czasem znajomości wyniesione z forum mogą się nawet w
                  przyjaźń przerodzić, dlatego warto tu gościć od czasu do czasu!
                  Pozdrawiam w tym miejscu wszystkich znajomych z tego forum, z
                  którymi znamy sie już "w realu", a najbardziej ziomka naprawdę the-
                  besciarskiego Gadzika i koleżankę Agafkę - towarzyszkę doli i
                  niedoli z grupy 10, która nadal "moją grupą" też pozostanie - będę
                  ją nosił w sercu swoim :D

                  A co do spotkania integracyjnego, jakby ktoś nie zamierzał już tutaj
                  zaglądać to niechaj pamięta żeby jednak zawitać pod koniec września
                  w celu zapoznania się z planem spotkania integracyjnego
                  forumowiczów, które zostanie zorganizowane z całą pewnością - jak
                  się za to z Gadzikiem weźmiemy to "nie ma bata", żeby nie wypaliło :P

                  • vierundvierzig Re: co do ANIOŁKÓW... 08.08.07, 22:23
                    Aj, i zapomniałbym! Padam na kolana i sypię głowę popiołem (bez
                    podpalania jednak) Mea maxima culpa! :( To przeze mnie Lady się
                    zraziła do nas i chyba już tu nie przyjdzie :(

                    [a przecie ja nieprowokowany nie gryzę :P]
                    • agafka1988 Re: co do ANIOŁKÓW... 08.08.07, 22:41
                      Adrian, idz na caly swiat i gloś ewangelie! ;) >Może zawstydzila się trochę i przyjdzie do nas pod innym nickiem?
                      • agafka1988 Re: co do ANIOŁKÓW... 08.08.07, 22:43
                        tfe, to bylo raczej "Nawracaj się i wierz w Ewangelie"
                        • kinia19882 Re: co do ANIOŁKÓW... 08.08.07, 22:52
                          sadze ze jeszce przyjdzie:D ja mam wielka ochote na spotkanie forumowiczow
                          zawsze to odskocznia :D raczej bede zagladala na to forum wiec dajcie znac jak
                          juz cos sie bedzie dzialo<sluze pomoca> angazem:D
                          • vierundvierzig Re: co do ANIOŁKÓW... 08.08.07, 23:39
                            Głosić zawsze coś tam mogę, z nawróceniem się tylko mi jakoś nie
                            idzie najlepiej :P

                            Wróci, musi wrócić :)

                            Spotkanie będzie, będzie na pewno. Jeśli mnie chór wcześniej
                            zabierze (żadna to metafora :D) to najwyżej zostaniecie pod opieką
                            Gadzika, z nim jednak też nie zginiecie :P
                            • anarii Re: co do ANIOŁKÓW... 09.08.07, 09:37
                              Ona WRÓCI!!! :) wnioskując z jej opisu na gg jest w Lublinie. mogę chyba
                              zacytować ten opis 'W Lublinie. szybko nie wrócę :*' ot cały przekaz opisu, a
                              daje trochę wiadomości. pewnie nie ma tam dostępu do neta więc zamilkła na jakiś
                              czas. więc vierundvierzig nie musisz się martwić :) głowa do góry ;)
                              • zoselin Re: co do ANIOŁKÓW... 09.08.07, 09:42
                                I zatęsknili wszyscy za Lady ;)
                            • kinia19882 Re: co do ANIOŁKÓW... 09.08.07, 12:29
                              vierunde czlowiek jak sie nie nawroci to sie przewroci:P:Dhehe
                              w czystosc twych slow wierze ze nie zaginiemy hehehehehehGadzik
                              musisz rozpiac duze skrzydla:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD,zebysmy sie
                              pomiescili hihihi:P buziunie 4 all
                              • gaadzik Re: co do ANIOŁKÓW... 09.08.07, 16:12
                                Oj moi drodzy... My Wam z Adrianoo takie otrzęsiny
                                zorganizujemy... :P


                                Pamiętajcie! Każdy musi przejść "próbę różańca" :P
                                • jaaa88 Re: co do ANIOŁKÓW... 09.08.07, 16:55
                                  a co to takiego ta "próba różańca" :p
                                  • agafka1988 Re: co do ANIOŁKÓW... 09.08.07, 18:19
                                    2 godzinne klęczenie z różańcem wzniesionym w rękach nad glową. Chętni moga powtarzać: 100 lat dla Ojca Dyrektora :). Dobrze mówię gadzik, czy mi się coś pomyliło? ;p
                                    • vierundvierzig Re: co do ANIOŁKÓW... 09.08.07, 18:58
                                      Nie nie, Agatko, przecie ta próba nazywa się "podnieśmy wszyscy
                                      nasze serca, podnieśmy wszyscy nasze dłonie". Widać, że nie
                                      przyłożyłaś się do nauki nazw... Próba różańca to coś specjalnego...
                                      Ale o tym narazie ciiii...
                                      • kinia19882 Re: co do ANIOŁKÓW... 09.08.07, 19:25
                                        To ja wezme koronke zamiast rozanca:DProba koronki tez moze byc:D
                                        ahahahhahahahahahahahhahahahahhahaha<zalezy jakiej
                                        koronki>hehehehe:Dwiec w otrzesiny trzeba wlozyc probe koronki:D
                                        ale sie ubawilam <lol> naprawde bedzie ciekawie....:P buziole
                                • gaadzik Re: co do ANIOŁKÓW... 09.08.07, 20:32
                                  A co do "próby różańca".. Hmmm nie wiem czy Wam mogę powiedziec. Bo to ma byc
                                  niespodzianka, no ale pomyśle jeszcze :)

                                  Agata w sumie nie wie o co kaman, bo rok temu opuściła spotkanie wcześniej (nie
                                  pamiętasz Agato jak Cie osobiscie odprowadzalem za Brame Krakowska żeby pokazac
                                  Ci droge do domu na skróty ?), ale Adrianoo jak najbardziej się załapał.
                                  Niezapomniane wrażenia, nieprawdaż? :D
                          • gaadzik Re: co do ANIOŁKÓW... 09.08.07, 20:27
                            kinia19882 napisała:

                            > sadze ze jeszce przyjdzie:D ja mam wielka ochote na spotkanie forumowiczow
                            > zawsze to odskocznia :D raczej bede zagladala na to forum wiec dajcie znac jak
                            > juz cos sie bedzie dzialo<sluze pomoca> angazem:D

                            Dobra! Adrian zapisuj: Kinia kupuje vódke :PP
                            • gaadzik Re: co do ANIOŁKÓW... 09.08.07, 20:56
                              A teraz sobie tak przypominam... Czy Ciebie Adrian jako jedynego z
                              pierwszorocznych nie ominelo nasze ślubowanie, bo poszedłeś wtedy piwo zamowic,
                              hmm? :)
                              • kinia19882 Re: co do ANIOŁKÓW... 09.08.07, 21:04
                                czyli Adrianoo polozyl sprawe ::D:D:Dniczym farciarz Gilmoore:D
                                co sie odwlecze to nie ucies\cze czy jakos tak:D rozbije skarbonke i
                                sie dorzuce :D:D buzki
                                • anarii Re: co do ANIOŁKÓW... 09.08.07, 21:38
                                  tak czy siak zapowiada się bardzo ciekawie :) i chyba warto czekać ;)
                                  • lady69bird Drodzy Vierundvierzig oraz Zoselin, 01.09.07, 19:30
                                    Przepraszam, ze długo się nie odzywałam, ale nie miałam dostępu do
                                    Internetu.
                                    Właściwie powinnam wam podziękować. Zamieszanie, jakie wywołaliście
                                    wokół mojej osoby dowodzi, iż nadal jestem kimś interesującym i
                                    ciekawym, skupiającym na sobie uwagę innych. Natomiast wy, jako
                                    osoby nieciekawe, którymi nikt nie wykazuje zainteresowania,
                                    zakompleksione szare myszki, próbujecie z zazdrości dogryźć innym w
                                    celu zwrócenia na siebie uwagi. Przykro mi, że musicie zniżać się do
                                    tak niskiego poziomu. Mam nadzieję, że wkrótce znajdziecie inne
                                    sposoby na zawierania znajomości.
                                    • vierundvierzig Re: Drodzy Vierundvierzig oraz Zoselin, 01.09.07, 20:49
                                      Zaprawdę, zaprawdę, powiadam Wam:

                                      Niski poziom, jaki wytknęła nam przemawiająca, trochę niczym
                                      Casandra, Lady69Bird z wyżyn intelektualnych, na które z mozołem się
                                      wdrapała, wynika tylko li wyłącznie z tego, iż leczymy nasze
                                      kompleksy! Nikt bowiem nie przewyższa bystrością i rozumem
                                      wspomnianej wyżej niewiasty, czego my, a już na pewno ja - skromny,
                                      szary Vierundvierzig zazdrościmy! Paląc zatem wonne kadziła w pełni
                                      księżyca zanosimy błagalne modlitwy, co by bogowie zesłali nam choć
                                      część przymiotów umysłu Lady.

                                      Nadzieja, jaką wyraziłaś na koniec być może ziści się. Zamierzam
                                      bowiem poznać wielu spośród pierwszorocznych prawników KULowskich. A
                                      i nie tylko ja z tego forum chcę poznać, przynajmniej przelotnie i
                                      choćby tylko z widzenia Lady69Bird. Wraz z niektórymi Twoimi
                                      przyszłymi koleżankami i kolegami z roku, chcielibyśmy już teraz
                                      zerknąć na Twoją zjawiskową wszakże postać, "skupiającą na sobie
                                      uwagę innych" :P

                                      Z uszanowaniem moja droga,
                                      - 40i4.

                                      :D
                                      • tomkow2 Re: Drodzy Vierundvierzig oraz Zoselin, 01.09.07, 21:43
                                        Wróciła i juz ponownie robi wokół siebie zamieszanie,co to ma na cely,nie jestem
                                        wstanie jednoznacznie stwierdzić,Mogłbym oczywiście dokonać tu jakiejś alnalizy
                                        psychologicznej ale z racji iż nie mam wystarczającego doswiadczenia w tym
                                        zakresie a również me kompetencje nie są adekwatne do tejże analizy ,pozostawie
                                        to komus innemu ,najlepiej studentowi psychologii.Myśle,że było by to nie lada
                                        wyzwanie.tak czy siak Lady zapewne stwierdzi że był to kolejny jakże dopracowany
                                        pokaz jej fenomenalnej ironii.Chciałbym być Twoim uczniem.O ,Mistrzyni!
                                        • zoselin Re: Drodzy Vierundvierzig oraz Zoselin, 02.09.07, 19:04
                                          ooooo i mnie Lady wezwała ;) Wstawiam się oczywiście. Powiem jasno,
                                          żebyś mogła zrozumieć :) Nie będę starała się tłumaczyć Ci jaka
                                          jestem itp bo i po co?? Jedno jest pewne dziewczyno, przyszła
                                          studentko prawa < o ile mogę się już do CIebie tak zwracać>. Na
                                          studiach poznasz wielu ludzi, myślę, że od niektórych z nich
                                          będziesz się mogła duuuuuuuuuużo nauczyć. Także życzę pokory trochę,
                                          bo na chwilę obecną CI tego brakuje i .... umiejętności wyciągania
                                          wniosków :)
                                          Pozdrawiam- ja zoselin, 'zbeszczeszczona' przez młodą Lady
                                          • anarii Re: Drodzy Vierundvierzig oraz Zoselin, 03.09.07, 10:42
                                            ktoś kiedyś powiedział, że najlepszą bronią jest atak i tak postąpiła 'idealna'
                                            Lady :) jednak najpierw trzeba się samemu nauczyć przyjmować krytykę, a
                                            następnie osądzać innych. i kolejna sprawa - chyba najważniejsza - nie osądza
                                            się tych, których się nie zna. a jeśli już ktoś tak postępuje świadczy to o
                                            pewnym - intelektualnym dołku ;) tak więc, ani Twoja ironia nie poraziła mnie i
                                            z tego co widzę innych też za bardzo nie dotknęła emocjonalnie ;P
                                            i wiesz kurcze jestem ciekawa, czy w rzeczywistości też jesteś taka odważna,
                                            ironiczna i bezwzględna wobec innych :)
                                            • dlugipostozabijaniu Re: Drodzy Vierundvierzig oraz Zoselin, 03.09.07, 12:53
                                              jacieee ale trujecie. lejdi69 cos tam chlapnela, ktos tam cos odpowiedzial i
                                              zaczela sie polajanka, bo jak w piaskownicy kazdy musi miec ostatnie slowo. aha,
                                              i nie znam ani lejdi ani tym bardziej nikogo z pozostalych szanownych
                                              dyskutantow, wiec nie posadzac mnie o stronniczosc.

                                              zachowujmy sie jak ludzie dorosli;] pax
                                              • zoselin Re: Drodzy Vierundvierzig oraz Zoselin, 03.09.07, 15:14
                                                Moment. Jakie TRUJECIE? Lejdi wyraziła swoje zdanie jacy to jesteśmy
                                                okropni, a ja tylko odpisałam. Podobnie jak reszta :) Ot mi co. Od
                                                tego jest chyba forum :D
                                                • adzi88 Re: Drodzy Vierundvierzig oraz Zoselin, 06.09.07, 17:00
                                                  Brawo za całokształt dla vierundvierzig (koleżanka z XXI LO ;P)
                                                  • vierundvierzig Re: Drodzy Vierundvierzig oraz Zoselin, 07.09.07, 11:36
                                                    O!

                                                    Pozdrawiam koleżankę :)
                                            • lady69bird Re: Drodzy Vierundvierzig oraz Zoselin, 07.09.07, 11:15
                                              i kolejna sprawa - chyba najważniejsza - nie osądza
                                              > się tych, których się nie zna. a jeśli już ktoś tak postępuje
                                              świadczy to o
                                              > pewnym - intelektualnym dołku ;)

                                              Bardzo mądre słowa, tylko adresat nie ten- powinno to być skierowane
                                              do Vierundvierzig i Zoselin. Nie znają mnie? Niech się odwalą i
                                              tyle. I radzę ci, zrób to samo... :)
                                              • vierundvierzig Re: Drodzy Vierundvierzig oraz Zoselin, 07.09.07, 11:36
                                                lady69bird napisała:

                                                >>> I radzę ci, zrób to samo... :)

                                                W przeciwnym razie zostaniesz zmiażdżona przewagą intelektualną
                                                Lady, a słuch wszelaki o Tobie zaginie.

                                                Jako, że gorzej niż grochem o ścianę, pozwolę sobie zakończyć
                                                dysputę, która wszak rozpoczęła się od mojej uwagi, iż z wypowiedzi
                                                na forum nie wynika, że Lejdi jest osobą ironiczną i jeszcze tam
                                                jakąś. Ty też oceniasz nas tylko i wyłącznie po wypowiedziach na tym
                                                forum, bo nie znasz nas "w realu". Tyle, że nasze oceny Twojej osoby
                                                da się uzasadnić (ironię, którą raczej wszyscy w wątku "Aniołki na
                                                KULu" wychwycili, Ty wzięłaś na poważnie, co też sprawiło nie
                                                jednemu wiele radości) natomiast Twojej oceny, jakobyśmy byli
                                                osobami, którymi nikt w realu się nie interesuje i dlatego piszą jak
                                                piszą tutaj, nijakimi argumentami poprzeć nie można (prawnicy heh).
                                                Bo idąc takim tokiem rozumowania, każdy, kto na forum się wypowiada,
                                                załóżmy, częściej niż raz na tydzień, ma problemy z samoakceptacją i
                                                aklimatyzacją w świecie realnym :) "LoL".

                                                Tymczasem odwalam się i do zobaczenia na zajęciach z programu I roku
                                                prawa, na których w różnej roli będzie mnie można, hm, poznać :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka