IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 14:24
mam pytanie czy ktos wie czy obcokrajowiec moze zrobic doktorat w Polsce i
ile to moze potrwac, 2,3,5 lat? Zalezy mu na czasie.
Obserwuj wątek
    • Gość: k Re: doktorat IP: *.chello.pl 11.07.03, 22:58
      Są trzy sposoby na zrobienie doktoratu:
      - studia doktoranckie = chodzenie na zajęcia, zdawanie examów, etc - trwa toto
      zazwyczaj z 4 lata
      - zatrudnienie na stanowisku asystenta - wtedy nie chodzi się na zajęcia, a
      zdaje pod koniec egzaminy, czas = 8 lat, możliwe prowadzenie zajęć dydaktycznych
      - eksternistycznie - tzn. delikwent umawia się z promotorem, pracuje nad
      doktoratm i jak przyjdzie co do czego, broni się
      Każdy sposób ma wady i zalety.
      Jeśli chodzi o obcokrajowca - najlepiej spytać na konkretnej uczelni, ale IMHO
      nie powinno być większych problemów, jeśli ma mgr
      pzdr, k
      • Gość: Adiunkt Re: doktorat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 00:03
        Gość portalu: k napisał(a):

        > Są trzy sposoby na zrobienie doktoratu:
        > - studia doktoranckie = chodzenie na zajęcia, zdawanie examów, etc - trwa
        toto
        > zazwyczaj z 4 lata
        > - zatrudnienie na stanowisku asystenta - wtedy nie chodzi się na zajęcia, a
        > zdaje pod koniec egzaminy, czas = 8 lat, możliwe prowadzenie zajęć
        dydaktycznyc
        > h
        > - eksternistycznie - tzn. delikwent umawia się z promotorem, pracuje nad
        > doktoratm i jak przyjdzie co do czego, broni się
        > Każdy sposób ma wady i zalety.
        > Jeśli chodzi o obcokrajowca - najlepiej spytać na konkretnej uczelni, ale
        IMHO
        > nie powinno być większych problemów, jeśli ma mgr
        > pzdr, k

        Wszystko sie zgadza, tylko male sprostowanko: jesli jest sie zatrudnionym na
        stanowisku asystenta - zajecia dydaktyczne sa obowiazkowe, poniewaz stanowisko
        to jest z rodzaju tzw. dydaktyczno-naukowych i dlatego czas na doktorat wynosi
        2 razy dluzej niz w przyp. studiow doktoranckich.
        • Gość: Nie Adiunkt Re: doktorat IP: *.localdomain / 192.168.0.* 12.07.03, 01:25
          Gość portalu: Adiunkt napisał(a):

          > Wszystko sie zgadza, tylko male sprostowanko: jesli jest sie zatrudnionym na
          > stanowisku asystenta - zajecia dydaktyczne sa obowiazkowe, poniewaz
          stanowisko
          > to jest z rodzaju tzw. dydaktyczno-naukowych i dlatego czas na doktorat
          wynosi
          > 2 razy dluzej niz w przyp. studiow doktoranckich.


          To czym różnią się według Ciebie zajęcia "naukowe" asystenta i doktoranta?
          To bardziej zależy od widzimisie szkoły, bo w jednej asystent nie robi nic
          specjalnego, a w drugiej doktorant uczestniczy we wszystkich pracach badawczych
          promotora
          • Gość: Adiunkt Re: doktorat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 13:11
            Gość portalu: Nie Adiunkt napisał(a):

            > To czym różnią się według Ciebie zajęcia "naukowe" asystenta i doktoranta?
            > To bardziej zależy od widzimisie szkoły, bo w jednej asystent nie robi nic
            > specjalnego, a w drugiej doktorant uczestniczy we wszystkich pracach
            badawczych
            >
            > promotora

            W zasadzie odpowiedziales sam sobie na to pytanie. Ale przeciez asystent tez ma
            promotora (przynajmniej w koncu nadchodzi taki czas, ze musi miec) - a wiec
            zalezy to rowniez, a moze przede wszystkim, od promotora (czy tak samo traktuje
            asystentow i doktorantow). Asystent musi sam siebie dyscyplinowac (studia
            doktoranckie wymuszaja w pewnym sensie realizacje okreslonej pracy w danym
            czasie) i zmuszac do pracy (jesli nie robi tego promotor), bo 8 lat straaasznie
            szybko mija. Praca kazdego pracownika naukowo-dydaktycznego, w tym asystenta,
            jest oceniana przez obowiazkowa ankiete pracownicza, a co kilka lat przez
            specjalna Komisje. W ankiecie tej jest kilka punktow, miedzy innymi: dydaktyka
            i badania naukowe - publikacje, praca naukowa i postepy w pisaniu doktoratu.
            Jesli Komisja takich postepow nie widzi, badz minie czas 8 lat, asystent moze
            czuc sie zagrozony badz to zwolnieniem z pracy (co obecnie wcale nierzadkie),
            badz przejsciem na stanowisko dydaktyczne (wtedy jest sie nie asystenetem tylko
            wykladowca lub st. wykladowca i ma sie wieksze pensum, bo nie wymaga sie od
            takiego stanowiska poswiecania czasu na prace naukowa, w tym pisanie
            doktoratu).
        • Gość: k Re: doktorat IP: *.chello.pl 12.07.03, 09:22
          > Wszystko sie zgadza, tylko male sprostowanko: jesli jest sie zatrudnionym na
          > stanowisku asystenta - zajecia dydaktyczne sa obowiazkowe, poniewaz
          stanowisko
          > to jest z rodzaju tzw. dydaktyczno-naukowych i dlatego czas na doktorat
          wynosi
          > 2 razy dluzej niz w przyp. studiow doktoranckich.

          Teoretycznie owszem, acz znam szkoły, w których asystenci NIE prowadzą zajęć
          dydaktycznych (bo np. wykład prowadzić można tylko od dr. a górę; a z kolei
          wykłady prowadzone przez ich bardziej utytułowanych kolegów z katedry nie mają
          ćwiczeń - które teoretycznie asystent może prowadzić).

          Są też z drugiej strony uczelnie, gdzie doktoranci zasuwają ponad miarę, bo...
          przecież nie odmówią.

          pzdr, k
          • Gość: Adiunkt Re: doktorat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 13:20
            Gość portalu: k napisał(a):

            > > Wszystko sie zgadza, tylko male sprostowanko: jesli jest sie zatrudnionym
            > na
            > > stanowisku asystenta - zajecia dydaktyczne sa obowiazkowe, poniewaz
            > stanowisko
            > > to jest z rodzaju tzw. dydaktyczno-naukowych i dlatego czas na doktorat
            > wynosi
            > > 2 razy dluzej niz w przyp. studiow doktoranckich.
            >
            > Teoretycznie owszem, acz znam szkoły, w których asystenci NIE prowadzą zajęć
            > dydaktycznych (bo np. wykład prowadzić można tylko od dr. a górę; a z kolei
            > wykłady prowadzone przez ich bardziej utytułowanych kolegów z katedry nie
            mają
            > ćwiczeń - które teoretycznie asystent może prowadzić).
            >
            > Są też z drugiej strony uczelnie, gdzie doktoranci zasuwają ponad miarę,
            bo...
            > przecież nie odmówią.
            >
            > pzdr, k

            Zgadzam sie - w opisanym przez Ciebie pierwszym przypadku mamy po prostu do
            czynienia z ukrytym bezrobociem ;). Jednak sytuacji, w ktorej asystent nie
            prowadzi zajec, nie uwazam za normalna. Asystent ma okreslone pensum: 210 h,
            ktore powinien wyrobic w ramach swojej pensji. Jesli nie ma zajec, to za co
            dostaje pensje ? Wiem, ze takie przypadki sie zdarzaja, ale mysle, ze w ramach
            ogolnej polityki oszczedzania beda one coraz rzadsze. Co wiecej, jak przyjdzie
            do oceney takiego asystenta (patrz moja odpowiedz na post "Nie Adiunkta"
            powyzej), to szanowna Komisja nie ma podstaw do pozytywnej oceny punktu
            pt "dydaktyka". Wiec albo sie to zmieni, albo po drugiej negatywnej ocenie (a
            wg projektu nowej ustawy - juz po pierwszej) asystent taki powinien sie liczyc
            z utrata pracy. Nie wspomne juz o sytuacji, kiedy nie prowadzi zajec, a mija 8
            lat - nikt mu nie przedluzy pracy na stanowisku "wykladowcy".
            • Gość: k Re: doktorat IP: *.chello.pl 12.07.03, 14:23
              >Jednak sytuacji, w ktorej asystent nie
              > prowadzi zajec, nie uwazam za normalna. Asystent ma okreslone pensum: 210 h,
              > ktore powinien wyrobic w ramach swojej pensji. Jesli nie ma zajec, to za co
              > dostaje pensje ? Wiem, ze takie przypadki sie zdarzaja, ale mysle, ze w
              ramach
              > ogolnej polityki oszczedzania beda one coraz rzadsze.

              Hm... na uczelni, w której pracuję ogłoszono konkurs na stanowiska dla 2
              asystentów, przy czym żaden z nich nie miałby nawet szansy na działalność
              dydaktyczną, bo nie mogą prowadzić wykładów, a proseforstwo nie ma w swoich
              zajęciach ćwiczeń.

              > Co wiecej, jak przyjdzie
              > do oceney takiego asystenta (patrz moja odpowiedz na post "Nie Adiunkta"
              > powyzej), to szanowna Komisja nie ma podstaw do pozytywnej oceny punktu
              > pt "dydaktyka".

              Z tym, że na tej zasadzie niektóre instytuty/katedry na mojej uczelni
              pozbawione by były praktycznie jakichkolwiek asystentów...

              pzdr, k
              • Gość: Adiunkt Re: doktorat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 00:30
                Gość portalu: k napisał(a):

                > Hm... na uczelni, w której pracuję ogłoszono konkurs na stanowiska dla 2
                > asystentów, przy czym żaden z nich nie miałby nawet szansy na działalność
                > dydaktyczną, bo nie mogą prowadzić wykładów, a proseforstwo nie ma w swoich
                > zajęciach ćwiczeń.

                W takim razie jakie maja oni obowiazki ?

                > > Co wiecej, jak przyjdzie
                > > do oceney takiego asystenta (patrz moja odpowiedz na post "Nie Adiunkta"
                > > powyzej), to szanowna Komisja nie ma podstaw do pozytywnej oceny punktu
                > > pt "dydaktyka".
                >
                > Z tym, że na tej zasadzie niektóre instytuty/katedry na mojej uczelni
                > pozbawione by były praktycznie jakichkolwiek asystentów...

                Powtorze zatem: co wiec oni robia ?

                > pzdr, k
                • Gość: k Re: doktorat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 09:15
                  > > Hm... na uczelni, w której pracuję ogłoszono konkurs na stanowiska dla 2
                  > > asystentów, przy czym żaden z nich nie miałby nawet szansy na działalność
                  > > dydaktyczną, bo nie mogą prowadzić wykładów, a proseforstwo nie ma w swoic
                  > h
                  > > zajęciach ćwiczeń.
                  >
                  > W takim razie jakie maja oni obowiazki ?

                  ponoć biorą udział w badanich statutowych

                  pzdr, k
                  • Gość: Adiunkt Re: doktorat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 12:39
                    Gość portalu: k napisał(a):

                    > > > Hm... na uczelni, w której pracuję ogłoszono konkurs na stanowiska dl
                    > a 2
                    > > > asystentów, przy czym żaden z nich nie miałby nawet szansy na działal
                    > ność
                    > > > dydaktyczną, bo nie mogą prowadzić wykładów, a proseforstwo nie ma w
                    > swoic
                    > > h
                    > > > zajęciach ćwiczeń.
                    > >
                    > > W takim razie jakie maja oni obowiazki ?
                    >
                    > ponoć biorą udział w badanich statutowych

                    I to wszystko ? Toz takie badania realizuje sie raz na rok, a rzeczywista praca
                    zajmuje kilka tygodni.. Ale, co wiecej, takie badania sa dodatkowo platne.. Co
                    zatem robia w ramach obowiazkow, za ktore pobieraja comiesieczna pensje ? Jako
                    asystent mialem mnostwo zajec dydaktycznych (jako adiunkt tez mam - jeszcze
                    wiecej), przy czym to nie tyle zajecia przeciez zabieraja czas, co koniecznosc
                    rzetelnego przygotowania sie do nich, dodatkowo wszelkie mozliwe badania
                    (statutowe, wlasne), pisanie publikacji, pisanie doktoratu...Nie mialem sie
                    czasu podrapac. I to wszystko w ramach tej samej pensji. Nie powiem, zeby mi
                    sie to podobalo...
                    • Gość: k Re: doktorat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 13:28
                      Nie odpowiem na to pytanie (bo nie wiem). Acz jest to fakt.
                      pzdr, k
    • Gość: xl Re: doktorat IP: w3cache.* / 192.168.0.* 12.07.03, 11:24
      Doktorat może zrobić każdy. Pytanie, kto pokryje koszty przewodu doktorskiego
      (wynagrodzenie promotora, recenzentów itd., w sumie ok. 5 tys. zł). Pracownikom
      i studentom studiów doktoranckich pokrywa macierzysta uczelnia (lub inny zakład
      pracy, gdy ma taki kaprys). Doktorant zagraniczny może mieć stypendium
      (najlepiej zagraniczne) i wtedy nie ma problemu. Jeśli nie ma stypendium, musi
      płacić sam. Czas trwania: zależy od wydajności pracy.
      • Gość: Nie Adiunkt Re: doktorat IP: *.localdomain / 192.168.0.* 12.07.03, 12:40
        Gość portalu: xl napisał(a):

        > Doktorat może zrobić każdy. Pytanie, kto pokryje koszty przewodu doktorskiego
        > (wynagrodzenie promotora, recenzentów itd., w sumie ok. 5 tys. zł).
        Pracownikom
        >
        > i studentom studiów doktoranckich pokrywa macierzysta uczelnia (lub inny
        zakład
        >
        > pracy, gdy ma taki kaprys). Doktorant zagraniczny może mieć stypendium
        > (najlepiej zagraniczne) i wtedy nie ma problemu. Jeśli nie ma stypendium,
        musi
        > płacić sam. Czas trwania: zależy od wydajności pracy.


        Tylko, że koszty przewodu to 10 tys. zł
    • Gość: xl PS IP: w3cache.* / 192.168.0.* 12.07.03, 11:26
      Sam mam pod opieką dwóch doktorantów zagranicznych, obaj mają stypendia, które
      muszą odnawiać co roku. Jeśli któregoś roku fundacja im odmówi, będą musieli
      wybrać: wrócić do domu, albo zostać i robić doktorat na własny koszt.
    • Gość: m24 Re: doktorat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 13:53
      dzieki za wszystkie odpowiedzi
      jezeli moge jeszcze to mam kilka pytan:
      1. moj znajomy chce robic doktorat tutaj ale mieszka w Niemczech, czy to
      mozliwe?
      2.przyjezdzalby tu tylko na zaliczenia i konsultacje
      3. gdzie ma dzwonic i sie pytac?
      4. jak znalezc promotora?
      • Gość: Adiunkt Re: doktorat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 14:09
        Gość portalu: m24 napisał(a):

        > dzieki za wszystkie odpowiedzi
        > jezeli moge jeszcze to mam kilka pytan:
        > 1. moj znajomy chce robic doktorat tutaj ale mieszka w Niemczech, czy to
        > mozliwe?
        > 2.przyjezdzalby tu tylko na zaliczenia i konsultacje
        > 3. gdzie ma dzwonic i sie pytac?
        > 4. jak znalezc promotora?

        Rozumiem, ze w takim razie nie bedzie zdawal na studia doktoranckie, ani
        zatrudnial sie jako asystemt ;)? Pozostaje mu wiec tzw. tryb eksternistyczny. A
        wiec mozliwy jest jego przyjazd co jakis czas na konsultacje, szczegolnie w
        dobie Internetu, kiedy kolejne wersje pracy moze wysylac poczta (swoja droga
        podziwiam, jak mus sie chce tu przyjezdzac na kilkadziesiat minut). Co do
        zaliczen - masz na mysli egzaminy, ktore trzeba zdac przed obrona ? To nie jest
        zaden problem organizacyjny. Co do odpowiedzi na pyt. nr 3 i 4, to chyba
        wypadaloby wiedziec, Z CZEGO chcialby pisac doktorat ? A czy przy okazji mozna
        zapytac, dlaczego akurat w naszej ojczyznie wspanialej ? No i czy zna polski ?
        Ewentualnie - w jakim jezyku zamierza pisac ?
        • Gość: m 24 Re: doktorat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 14:54
          zna polski, ale chcialby pisac po ang,lub niem. jest to mozliwe
          dlaczego tutaj? bo w niemczech trwa to najmniej 5 lat a zalezy mu na czasie

          dziedzina informatyka
          prosil mnie o pomoc w sprawdzeniu tego ale szczerze mowiac nie bardzo wiem jak
          sie do tego zabrac....
          • Gość: info2 Re: doktorat IP: *.chello.pl 12.07.03, 15:28
            Gość portalu: m 24 napisał(a):

            > zna polski, ale chcialby pisac po ang,lub niem. jest to mozliwe
            > dlaczego tutaj? bo w niemczech trwa to najmniej 5 lat a zalezy mu na czasie
            >

            Po angielsku może pisać bez problemów. Wielu Polaków pisze już swoje prace
            doktorskie po angielsku.

            > dziedzina informatyka
            > prosil mnie o pomoc w sprawdzeniu tego ale szczerze mowiac nie bardzo wiem
            jak
            > sie do tego zabrac....

            Odpowiedź jest taka: wszystkie formy są możliwe na studiach płatnych; jeśli
            chodzi o informatykę jest wiele miejsc - do wyboru do koloru. Dla Niemca opłata
            nie będzie wygórowana. Na bezpłatnych sądzę że będzie łatwiej od 1 maja
            przyszłego roku, jak wejdziemy do Unii. Ale na pewno i teraz jest jakaś wymiana
            z Niemcami. Poszukaj na stronach MENiS-u:
            www.menis.gov.pl/
            albo KBN-u:
            www.mnii.gov.pl/
            A najprościej by było, jakby on się z tym zgłosił do jakiegoś polskiego
            profesora którego on zna np. z publikacji lub konferencji. Bezpośrednio lub
            przez jakiegoś profesora w Niemczech. Ten polski profesor, jeśli się zgodzi,
            już będzie wiedział jak to załatwić.
          • Gość: Adiunkt Re: doktorat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 00:44
            Gość portalu: m 24 napisał(a):

            > zna polski, ale chcialby pisac po ang,lub niem. jest to mozliwe
            > dlaczego tutaj? bo w niemczech trwa to najmniej 5 lat a zalezy mu na czasie
            >
            > dziedzina informatyka
            > prosil mnie o pomoc w sprawdzeniu tego ale szczerze mowiac nie bardzo wiem
            jak
            > sie do tego zabrac....

            Pierwszy krok to znalezienie promotora. I to ON musi to zrobic ! Ty tego za
            niego przeciez nie zrobisz... Promotor ten, oprocz dyscypliny naukowej, musi
            tez znac angielski/niemiecki w stopniu umozliwiajacym promocje jakby nie bylo
            doktoratu, co mysle wcale takie czeste nie jest - to dosc wazne kryterium. Moze
            ma kogos upatrzonego z konferencji, publikacji, ze slyszenia ? Jesli nie, to
            skoro zna polski, niech poszpera w sieci po stronach zarowno uczelni, na
            ktorych sa dobre wydzialy informatyczne, ale przede wszystkim - pod katem
            problemu, jakim sie chce zajmowac w doktoracie - moze znajdzie jakies nazwisk
            (a). Co do czasu robienia doktoratu - 5 lat to nie jest wcale dlugo,
            szczegolnie jesli spedza sie czas nie tylko na pisaniu doktoratu, ale np. na
            pracy zawodowej rowniez. A przeciez tu jeszcze trzeba uwzglednic odleglosc, a
            wiec jednak przyjazdy od czasu do czasu, jak tez obcy jezyk pracy -
            przynajmniej dla promotora, co ten czas moze nieco wydluzyc.
    • fregata Do znających się na rzeczy 12.07.03, 16:48
      1. Jak wygląda egzamin na studia doktoranckie? Czy jest to tylko albo aż
      znalezienie promotora?
      2. Czy zaoczni studenci są tak samo traktowani jak dzienni? w końcu na dyplomie
      nie pisze czy jest się zaocznym, a przedstawia się tylko dyplom i swoje
      zainteresowania, chyba
      3. Ile kosztują studia doktoranckie? Dzienne nic, a zaoczne? W dodatku
      słyszałam, że jeśli na dzienne nie zgłosi się w ciągu pół roku od obrony mgr to
      i tak trzeba zapłacić recenzetom, prawda to?
      • Gość: k Re: Do znających się na rzeczy IP: *.chello.pl 12.07.03, 21:22
        Witam,

        W zasadzie chyba wszystko zależy od zwyczajów i norm panujących na danej
        uczelni.

        > 1. Jak wygląda egzamin na studia doktoranckie? Czy jest to tylko albo aż
        > znalezienie promotora?

        Promotora znajdujesz zazwyczaj dopiero po min. roku studiów. Znalezienie
        promotora nie jest warunkeim koniecznym przyjęcia na studia doktoranckie.

        Więcej nie wiem.
        pzdr, k
        • Gość: a promotor wymagany IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.03, 02:11
          Gość portalu: k napisał(a):

          > Promotora znajdujesz zazwyczaj dopiero po min. roku studiów. Znalezienie
          > promotora nie jest warunkeim koniecznym przyjęcia na studia doktoranckie.

          Nie wszedzie ... na niektórych uczelniach MUSISZ miec promotora kiedy zdjaesz
          egzamin,
          • Gość: k Re: promotor wymagany IP: *.chello.pl 13.07.03, 09:30
            Dlatego właśnie napisałam na początq, że wszystko zależy od zwyczajów danej
            uczelni.
            pzdr, k
    • Gość: Aga Re: doktorat IP: *.sloneczny.pl / 10.102.21.* 12.07.03, 17:28
      Przy okazji tematu o doktoratach: jak wygląda egzamin na studia doktorankcie?
      Jakie jeszcze warunki trzeba spełnić? I czy jest możliwość robienia doktoratu,
      jesli się nie prowadzi zajęć?
      • Gość: info2 Re: doktorat IP: *.chello.pl 12.07.03, 17:47
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > I czy jest możliwość robienia doktoratu,
        > jesli się nie prowadzi zajęć?

        Jak się nie bierze stypendium, to się nie prowadzi zajęć.
        • Gość: a i tu sie mylisz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.03, 02:09
          Gość portalu: info2 napisał(a):

          > Gość portalu: Aga napisał(a):
          >
          > > I czy jest możliwość robienia doktoratu,
          > > jesli się nie prowadzi zajęć?
          >
          > Jak się nie bierze stypendium, to się nie prowadzi zajęć.

          oczywiscie ze sie PROWADZI zajecia jak sie nie bierze stypendium a jest na
          studiach doktranckich
          • Gość: Adiunkt Re: i tu sie mylisz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 00:48
            Gość portalu: a napisał(a):

            > Gość portalu: info2 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Aga napisał(a):
            > >
            > > > I czy jest możliwość robienia doktoratu,
            > > > jesli się nie prowadzi zajęć?
            > >
            > > Jak się nie bierze stypendium, to się nie prowadzi zajęć.
            >
            > oczywiscie ze sie PROWADZI zajecia jak sie nie bierze stypendium a jest na
            > studiach doktranckich

            Z tego co mi wiadomo - to prawda. Na kazdym roku, mimo braku stypendium, trzeba
            poprowadzic, zdaje sie 60 h zajec. Mam jednak wrazenie, ze ZALEZY TO OD UCZELNI.
      • Gość: Adiunkt Re: doktorat IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 00:54
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > Przy okazji tematu o doktoratach: jak wygląda egzamin na studia doktorankcie?
        > Jakie jeszcze warunki trzeba spełnić? I czy jest możliwość robienia
        doktoratu,
        > jesli się nie prowadzi zajęć?

        Wyglad egzaminu zalezy zarowno od uczelni, jak i od studiow. Najczesciej
        spotykana forma jest chyba jednak cos w rodzaju rozmowy kwalifikacyjnej przed
        Szanowna Komisja. I tu trzeba sie wykazac inwencja, np. pomyslem na doktorat
        (wstepnym). Co do innych warunkow - trzeba postudiowac regulamin (np. na
        niektorych nie mozna - teoretycznie - pracowac). Doktorat mozesz zrobic nie
        prowadzac zajec. Na studiach doktoranckich, z reguly, masz tylko cos w
        rodzaju "praktyk dydaktycznych", jako asystent - raczej zajecia prowadzisz,
        chociaz, jak widac z powyzszych postow, nie zawsze. Jesli zas robisz doktorat
        eksternistycznie - nikt od Ciebie prowadzenia zajec nie wymaga.
    • Gość: guga Re: doktorat IP: *.zin.lublin.pl 13.07.03, 19:25
      Mam pytanie do doktorantów. Jak to na prawdę jest na studiach doktoranckich,
      czy trudno się na nie dostać i jak wyglądają egzaminy na takie studia.
      Nasłuchałam się już wielu opowieści, np. że bez znajomości ani rusz, że
      wykonuje się czarną robotę za starszych pracowników itd.
      A może jet tu ktoś kto studiuje na uniwersytecie wrocławskim??
      • Gość: misiu Re: doktorat IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.03, 18:03
        Gość portalu: guga napisał(a):

        > Mam pytanie do doktorantów. Jak to na prawdę jest na studiach doktoranckich,
        > czy trudno się na nie dostać i jak wyglądają egzaminy na takie studia.

        wszystko zalezy od tego czy:
        a) masz interesujacy projekt badawczy i potrafisz do niego przekonac komisje
        b) masz PLECY (wtedy mozesz pominac punkt pierwszy ;)

        > Nasłuchałam się już wielu opowieści, np. że bez znajomości ani rusz, że
        > wykonuje się czarną robotę za starszych pracowników itd.

        jak wszedzie ;) myslisz ze studia doktoranckie roznia sie od np. pracy w
        biurze... to nie jest enklawa gdzie wszystko jest cacy

        > A może jet tu ktoś kto studiuje na uniwersytecie wrocławskim??
    • Gość: napisze.prv.pl Re: doktorat - pomoc dla ... IP: 80.48.251.* 15.07.03, 21:19
      pomoc w
      magisterkach, dyplomowych, licencjaty
      tutaj
      www.napisze.prv.pl
      • Gość: Richelieu* Re: doktorat - pomoc dla ... IP: *.localdomain / 192.168.0.* 15.07.03, 22:24
        Gość portalu: napisze.prv.pl napisał(a):

        > pomoc w
        > magisterkach, dyplomowych, licencjaty
        > tutaj
        > www.napisze.prv.pl


        a jeśli będę notorycznie lżyć cię na forum to może od twoich krótkich spodenek
        szelki pójdą
      • Gość: Adiunkt Re: doktorat - pomoc dla ... IP: 212.180.147.* 16.07.03, 01:33
        Gość portalu: napisze.prv.pl napisał(a):

        > pomoc w
        > magisterkach, dyplomowych, licencjaty
        > tutaj
        > www.napisze.prv.pl

        W kwestii formalnej, chociaz lzenie cisnie mi sie na usta - przeczytales temat
        watku ? Doktoraty tez piszesz ???
        • Gość: Richelieu* Re: doktorat - pomoc dla ... IP: *.localdomain / 192.168.0.* 16.07.03, 13:46
          Gość portalu: Adiunkt napisał(a):

          > W kwestii formalnej, chociaz lzenie cisnie mi sie na usta - przeczytales
          temat
          > watku ? Doktoraty tez piszesz ???



          Ja myślę, że takim jak ten z krótkimi spodenkami wszystko jedno czy doktorat,
          czy licencjat czy praca zaliczeniowa na koniec semestru. Wszystko to jedno
          wielkie badziewie, a kupujący takie coś myślą, że gdy dostaną magisterkę
          przepisaną żywcem z 10 książek (doktorat przepisany z 20 książek żeby było
          trudniej) to mają wartociową pracę. A potem mój tytuł mgr nic nie znaczy wobec
          takich głąbów jak ten napisze.prv.pl i ich klientów, że aby nabrać szacunku do
          siebie muszę wejść szczebelek wyżej.
          A na takich paragraf już jest, tyle, że egzekutorów nie ma. Może samemu się tym
          zająć?
          bo tak mnie denerwuje
          gfhukdfgh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka