Dodaj do ulubionych

studenci zaoczni-z jakimi trudnościami się spotyka

25.10.07, 19:57
TO JEST APEL DO WSZYSTKICH KTORZY STUDIUJA ZAOCZNIE, POWIEDZCIE Z
JAKIMI KŁOPOTAMI GŁOWNIE BORYKACIE SIE STUDIUJĄC NA UCZELNI. CO WAM
PRZESZKADZA I I JAK SOBIE RADZICIE????????? POTRZEBUJE WASZYCH
ODPOWIEDZI DO BADAŃ. DZIEKUJE.
Obserwuj wątek
    • Gość: quba Re: studenci zaoczni-z jakimi trudnościami się sp IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.07, 20:11
      mi ciężko pogodzić pracę ze szkołą,zwłaszcza jak trzeba przpracować soboty lub
      niedziele, a potem sa problemy z egzaminami,ktore ustanawiane sa na dni nomalne
      w tygodniu, a przeciez my studiujemy zaocznie!!!
      • mapi9 Re: studenci zaoczni-z jakimi trudnościami się sp 25.10.07, 20:21
        ja jeszcze nie dostałam legitymacji i indeksu ;( a tak to raczej
        problemów nie ma.Zdenerwowało mnie tylko to,że na ćwiczeniach z
        pedagogoki babka podzieliła nas na 5 cio osobowe grupy,rozdała
        tematy które musimy opracować,zrobić do tego plakat i na zajęciach
        wygłosić to w ciągu 20 minut.Dla mnie to nie byłby problem gdybym
        sama to musiała zrobić.Ale jak się tu zebrać z obcymi ludźmi (bo to
        pierwszy rok) połowa z poza miasta,wszyscy pracują.Sajgon :(
    • Gość: 123 Re: studenci zaoczni-z jakimi trudnościami się sp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 20:39
      ja studiuje prawo zacznie i na uczelninic mnie nie denerwuje.
      Za to mój pracodawca jest wstretny..Nie rozumie że się ucze wysyła
      mnie na jakieś tygodniowe szkolenia do innych miast.KAże zostawać po
      godzinach i przychodzić NAWET w soboty dletego jest mi strasznie
      ciężko bo praca za bardzo mnie pochłania a to jednak NAUKA powinna
      być na pierwszym mieiscu dopiero potem ewentualna kariera.teraz
      szukam nowej pracy bo już nie daje rady i się zwolnie
    • Gość: linak86k Re: studenci zaoczni-z jakimi trudnościami się sp IP: 77.252.80.* 25.10.07, 21:18
      Największymi problemami jest:
      - pogodzenie pracy ze studiami- ja mam to szczeście że pracodawcy
      mnie rozumieją i w piątki mogę zamieniać się zmianami. Niektórzy nie
      mają tyle szczęścia i chodza na zajęcia co 2 tygodnie. Radzą sobie.
      Zajęcia mam co tydzień w piątki i soboty.
      - prace w grupach - jednak studenci zaoczni są z różnych miejsowości
      i trudno jest zgromadzić sie poza zajęciami. Jest kilka opacji.
      Można pracę tworzyć wspólnie po zajęciach - to dla wytrwałych, można
      podzielić prace na kilka części, można tworzyć ją wspólnie na necie
      lub umówić się że pracę pisze jdna osoba,a kolejny temat ktoś inny
      z grupy itp.
      - dojazdy - bywają uciążliwe, moje znajome aby zdążyć na 8 na
      zajęcia wstają przed 5. Niektórzy zatrzymują się u znajomych,
      rodziny.
      - życie towarzyskie - wiadomo: praca w tygodniu, studia w weekendy-
      mówi samo za sibie, ale dla chcącego nie ma rzeczy niemożliwych
      - życie rodzinne- ludzie na zaocznych są w róznym wieku, niektórzy z
      pracy lecą do domu aby ogarnąć dom, dzieci, obiad potem do szkoły i
      z powrotem do domu.
      Ja lubie życie w biegu - czuje że żyje:)

      Ogólnie studia zaoczne są ciekawym doświadczeniem logistycznym:)
      chyba każdy student zaoczny powinien dostawać dodatkowo
      certyfikaty "umiejętności zarządzania czasem"
      • katkaad Re: studenci zaoczni-z jakimi trudnościami się sp 30.10.07, 09:49
        Dziekuje wszystkim za pomoc
        • Gość: michal_powolny1 Re: studenci zaoczni-z jakimi trudnościami się sp IP: *.crowley.pl 30.10.07, 19:15
          Jako absolwent mogę powiedzieć o czymś co mnie wkurzało do potęgo n-
          tej. Były to usługi publicznej komunikacji w Polsce w soboty i
          niedziele. To właśnie dzięki nim w poniedziałki prosto do szkoły
          jechałem do pracy, to dzięki nim miałem idiotyczne okienka w soboty -
          wybór był taki albo cztery godziny czekania na zajęcia albo wjazd w
          środku wykładu. To publiczna komunikacja skutecznie przez pięć lat
          utrudniała mi życie.
    • rama24 Re: studenci zaoczni-z jakimi trudnościami się sp 31.10.07, 12:15
      Jeden jasnie oswiecony mgr nie robil dyzuru przez 3 miesiace dla
      nas! Denerwuje mnie, ze dzienni maja zajecia w Archiwum PANSTWOWYM,
      a my nie mamy takiej mozliwosci. Choc placimy duze pieniadze, to
      PANSTWOWY uniwerek, sama teoria!
      • Gość: hehe Re: studenci zaoczni-z jakimi trudnościami się sp IP: *.chello.pl 31.10.07, 22:33
        Czyżby UW?
        • rama24 Re: studenci zaoczni-z jakimi trudnościami się sp 01.11.07, 09:13
          Uniwersytet Śląski :)
    • zyrafa27 Re: studenci zaoczni-z jakimi trudnościami się sp 31.10.07, 18:18
      takich rzeczy jest mnóstwo:
      - zajęcia zaczynają się w piątki o 16.00, a ja kończąc pracę o tej porze wsiadam
      w samochód i pokonuję trasę ok.220 km. Prośby o zmiany w planie to rzucanie
      grochem o ścianę
      - jednocześnie wprowadzono listę obecności na wykładach (nie czepiam się
      ćwiczeń), więc mozna narobić sobie tyłów
      - robienie jakiś referatów w kilka osób, gdzie każdy mieszka w innym końcu
      Polski, to norma
      - niepowiadamianie o wynikach egzaminu, zaliczenia przez telefon, musisz się
      dowiedzieć w dziekanacie osobiście
      - nie można zostawić indeksu w dziekanacie aby wykładowca dał wpis, musisz
      zgłosić się osobiście
      - kilka razy zdarzyło się, że wykładowca nie przyjeżdżał aby porobić wpisy,
      koleżanka jechała np. do pana dr do Gdańska z 200 indeksami, a mój osobisty mąż
      niezwiązany zupełnie z moimi studiami, biegał na AM w W-wie do pani dr z
      indeksami mojej grupy

      jak sobie coś jeszcze przypomnę, to dopiszę

      ale i tak kocham moje studia :))
    • marzenna23 Re: studenci zaoczni-z jakimi trudnościami się sp 01.11.07, 19:27
      nie mam wielu zastrzezen, ale:
      -dostep do ksiazek z biblioteki jest utrudniony tzn. ostatnio
      jechalam specjalnie na uczelnie po to by wrzucic karteczke do
      skrzynki z zamowieniami, poczekac pol godziny, isc odebrac ksiazki i
      wrocic do domu
      - dojazdy- niektorzy wykladowcy nie rozumieja ze ktos ma pociag do
      domu, w zwiazku z czym musi opuscic ostatnie pol godziny zajec bo
      pozniej musialby czekac 4 godziny na nastepny

      to w zasadzie tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka