Dodaj do ulubionych

,,Wykorzystywanie" uczelni

IP: *.devs.futuro.pl 02.11.07, 21:35
Jestem na kierunku, który mnie nie interesuje i chciałabym dostać
się na inny. Doszłam do wniosku, że nie jestem w stanie b. dobrze
przygotować się do poprawy matury równocześnie studiując, więc
chciałabym rzucić studia. Tak się jednak składa, że zależy mi na
zajęciach z języka, wf-u , no i na legitymacji, dlatego też nie chcę
wycofywać papierów.Czy mogą grozić mi jakieś konsekwencje gdy moja
uczelnia zorientuje się że praktycznie nie studiuję, tylko korzystam
z darmowego języka i legitymacji?W regulaminie studiów oczywiście
nie ma wspomnianej takiej sytuacji, ale wolałabym nie narażać się
uczelni, gdyż kierunek na który chcę się dostać jest na tym samym
uniwersytecie...
Obserwuj wątek
    • Gość: szp. Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.11.07, 21:47
      to chyba problem z nieobecnościami.
      u mnie jest tak,że można mieć maksymalnie 1-2 nieobecności na ćwiczeniach,a
      wykłady w większości są obowiązkowe( to znaczy na jednym przedmiocie można nie
      być przez 7 wykładów obecnych,ale powyżej tej liczby skreśla z listy studentów).


      więc ja nie wiem co to znaczy ''korzystać tylko z wf-u czy języka''.na innych
      kierunkach może wykłady nie są obowiązkowe więc nie musisz na nie chodzić,ale
      niestety u mnie każde nieobecne ćwiczenia to krok do możliwości wyrzucenia ze
      studiów.


      ps.studiuję filologię.
      • Gość: flash3r Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni IP: *.broker.com.pl 02.11.07, 22:26
        Dokładnie tak.

        U mnie natomiast jest tak, że po 3 nieobecnościach na ćwiczeniach/labolatoriach
        (wykłady są w większości nieobowiązkowe) prowadzący ma obowiązek zgłoszenia
        takiego studenta do dziekanatu w celu skreślenia z listy studentów.
        • Gość: Dugo Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.07, 22:52
          Po prostu - możesz chodzić na wybrane zajęcia aż nie skreślą Cie z listy. Po
          kilku ćw. skreślą Cie na danym przedmiocie ale oficjalnie wyrzucą Cie z uczelni
          prawdopodobnie dopiero po skończonym semestrze. Żadnych prawnych konsekwencji
          czy coś w tym stylu mieć nie będziesz.
    • Gość: Tawananna* Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 23:04
      Nie ma problemu - możesz chodzić na język i wf tak długo, aż nie wyrzucą Cię ze
      studiów (a o tym dostaniesz informację pocztą). Na wielu uczelniach potrwa to aż
      do końca roku, czasem - do końca semestru. Nie grożą za to żadne konsekwencje.
      Powodzenia z poprawą matury i trzymam kciuki za dostanie się na wymarzony
      kierunek :).
      • Gość: ja Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.07, 11:59
        ja się na UWr nie pojawilam od czerwca 2006 (nie podeszłam nawet do sesji
        letniej) i do tej pory nic mi nie przysłali, że mnie skreślili.
        Nawet w październiku mogłam się zapisać na WF ;p
    • alex_koz Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni 03.11.07, 12:14
      co do zasady uczelnia "zorientuje sie" ze juz nie studiujesz dopiero
      jak nie oddasz indeksu do dziekantu, i dopiero wtedy bedzie decyzja
      o skresleniu Cie z listy studentow, slowem spodziewaj sie stosownej
      decyzji po zakonczeniu sesji - w zaleznosci od tego czy masz sesje
      ciagla czy semestralna - w marcu badz w pazdzierniku.
    • Gość: Liv Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni IP: *.devs.futuro.pl 03.11.07, 19:20
      Dzięki za informacje:)
      Zastanawiam się jak szybki jest przepływ informacji, czyli czy jak
      mnie wyrzucą, to czy nauczycielka języka dostanie o tym jakieś
      zawiadomienie- na tym wydziale jest taki bałagan, że
      niekoniecznie...a z wf-em to jeszcze lepiej, bo mam na innej
      uczelni, zresztą i tak nie wiedzą gdzie się zapisałam...
      • Gość: Tawananna* Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 01:01
        Wiesz, są i przypadki osób chodzących na wf/język/jakieś zajęcia, a nie
        studiujących wcale na danym kierunku/uczelni - im większy bałagan, tym łatwiej
        przemknąć niepostrzeżenie (jeśli nie ma zapisów elektronicznych na poszczególne
        zajęcia).
    • tocqueville Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni 03.11.07, 19:28
      To nie jest wykorzystywanie uczelni, tylko - podatników :)
      • Gość: Dugo Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.07, 00:11
        Płaci podatki, korzysta z podatków. Proste.
        • tocqueville Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni 04.11.07, 07:50
          A płaci?
          :)
          • Gość: Dugo Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.07, 14:46
            Jak nie płaci (lub rodzice którzy ją utrzymują) to płacić będzie. A jak ja płace
            podatki za np. autostrady a z nich nie korzystam to co? Albo za oświetlenie
            miasta, jeśli wieczory spędzam w domu? Najlepiej niech każdy zajmie sie najpierw
            sobą, a nie pilnuje uczciwości innych
    • tocqueville Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni 04.11.07, 17:50
      To teraz napisze jak jest: dopóki nie zostaniesz skreślona z listy studentów
      możesz sobie uczęszczać na te zajęcia. Bez żadnych sankcji.
      Po prostu takie masz prawo.
      inna sprawa, że gdyby studia były płatne taka opcja byłaby nieopłacalna dla
      studenta - no, ale skoro mamy "bezpłatną" edukację to są też takie tego skutki...
    • e-ftalo Re: ,,Wykorzystywanie" uczelni 10.11.07, 14:42
      Są i płatne uczelnie na których nikt praktycznie nie sprawdza kto ma a kto nie
      ma legitymację.Tak więc praktycznie każdy student i ten wyrzucony i ten o nie
      jest studentem może sobie przyjść na wykład.Inna sprawa na ćwiczeniach 2 grupie
      20 osób już tak się nie uda,no chyba że prowadzący nie sprawdza obecności.

      Ja nigdzie nie studiuję,bo bezpłatne studia są tylko w większych
      miastach(niestety mieszkam prawie na wsi),ale jestem ciekaw jak to jest chodzić
      na studia nie będąc studentem,czy choćby do liceum nie będąc uczniem,może ktoś
      próbował i co z tego może wyniknąć.

      W sumie darmowa edukacja jest dla każdego,więc dlatego pytam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka