Dodaj do ulubionych

W moim mieszkaniu...

IP: *.eranet.pl 01.10.08, 12:10
jest zimno i w ciągu dnia nie ma ciepłej wody (tylko wieczorem
jest). Płacę 250 zł za osobę w Krakowie (cały pokoj kosztuje 500 zł
ale mieszkam z chłopakiem)mieszkamy niedaleko centrum. Zostalibyście
w takim mieszkaniu?
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: W moim mieszkaniu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 12:15
      Coś za coś.
      • Gość: a! Re: W moim mieszkaniu... IP: 212.106.23.* 01.10.08, 13:25
        ja wolalabym doplacic i zyc godnie a nie w takich warunkach. ja w Lublinie płacę 450 zł bez żadnych opłat, wynajmuje u wlasciciela pokoj, ale jego praktycznie nie ma w domu, warunki super, do uczelni 7 min piechotą
    • Gość: ola Re: W moim mieszkaniu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.08, 13:26
      szczerze to nie ma sensu tam mieszkać, radzę Ci jak najszybciej zacząć szukac czegoś innego, poniewaz za jeden pokoj 500zł jeszcze bez ciepłej wody:/ daj spokój to za co płacisz?? w krk można znaleźć duzo fajnych mieszkań gdzie nie trzeba płacic tak dużo, tak dla porównania moja koleżanka płaciła w centrum krk 700zł za 4 lub 3 pomieszczenia (oczywiście nie duże, radze szukać a nie rozmyślac czy opłaca sie tu mieszkac czy nie, czasami są ludzie którzy chca wynająć nawet parze:)
      • Gość: ewu Re: W moim mieszkaniu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 18:03
        nie bylabym przekonana do takiego mieszkania:/ co bedzie, gdy zrobi
        sie mróz -10 stopni? mozna niezle sie przeziebic:( moze rozejrzyj
        sie za innym mieszkaniem?
        ja tez mieszkam w Krk , place 430 za siebie, moj chlopak kolejne
        430zl, ale warunki mamy dobre. Malym minusem jest to ,ze trzeba
        dojezdzac ok 10 km, ale jest duzo autobusow.
        Przemysl to jeszcze raz
    • Gość: Tawananna* Re: W moim mieszkaniu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 22:00
      Jak już napisano, coś za coś. 250 zł w pobliżu centrum to niewiele, nie wiem, na ile jesteście ogólnie zadowoleni z pokoju pomijając wspomniane problemy. Czy pokój jest duży i wygodny czy to klitka? Jak jest z umeblowaniem, dostępem do kuchni (i jej wyposażeniem) itd.?

      Myślę, że byłabym się w stanie pogodzić jakoś z brakiem ciepłej wody (prysznic można brać wieczorem, w ciągu dnia zawsze można zagrzać wodę, jeśli jest potrzebna), natomiast niepokoi mnie temperatura w mieszkaniu. Z tym, że nie wiem, co rozumiesz przez "zimno" i jakie ogrzewanie jest w mieszkaniu (bo rozumiem, że jakieś jest) + jak zimno będzie tam zimą (może to kwestia niewłączonego ogrzewania). Do 16 stopni można się przyzwyczaić, poniżej już nie... Czy 500 zł to całość kwoty za mieszkanie, czy dochodzą jeszcze opłaty np. za prąd? Bo można się zawsze jeszcze dogrzewać, ale koszty prądu są wtedy niemałe...
    • wyssana.z.palca Re: W moim mieszkaniu... 02.10.08, 20:58
      moze kaloryfer jest zapowietrzony, co? czy w ogole w calym budynka
      nie grzeja?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka