Dodaj do ulubionych

posesyjne wspominki

10.02.09, 15:33
sie stało i po sesji. slowem- wolnosc, radosc i rock and roll. Luz i spontan.
ale jakos nie moge sie uwolnic od wspominków z egzaminow. najbardziej wbił mi
się w głowę Szanowny Pan Doktor, ktory zapewne w wieku 30 lat ma juz pierwsze
objawy Alzhaimera i miazdzycy. biedaczek zapomniał ,ze ma z nami zaliczenie i
skazał nas na wielogodzinne oczekiwanie. i to w sobote. czekaliśmy az laskawie
po telefonie sekretarki wstanie z lozeczka, zje sniadanko, ubierze sie i
dotrze na wydział. zajęło mu to drobne 3 godziny! a ze egzamin był ustny wiec
nastepne drobne 3 godziny czekania na swoja kolej były juz tylko darem
niebios. cały UW. wam tez takie traumy sie zdarzyły czy bylo miło, gladko i
przyjemnie? bo może ja za dużo wymagam, ale w czasie sesji nie chciałabym
spędzać na wydziale po 8 godzin,aby czekać i czekać i czekać..I czekać!
Obserwuj wątek
    • Gość: grzyby po deszczu Re: posesyjne wspominki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 15:46
      Nie licząc kilku podejść do otrzymania wpisu z technologii informacyjnej było raczej "miło, gładko i przyjemnie", ze wskazaniem na gładko :)
      • klifordka Re: posesyjne wspominki 10.02.09, 15:56
        wyparlam juz dawno te wszystkie straszne zaliczenia i egzaminy. po niektorych
        czlowiekowi rece i wszystko opada jak popatrzy na zachowanie niektórych osob z
        „ciala” akademickiego. nie wiem jak u was, ale na moim wydziale(informacja
        naukowa i bibliotekoznawstwo)niektorzy doktorzy i profesorowie zachowuja sie tak
        jakby byli predestynowani tylko do tego by wydawac rozkazy i tlamsic maluczkich
        studentow.
      • arogancka_mrowa666 Re: posesyjne wspominki 10.02.09, 15:57
        Ekhm... Ja mam jeszcze jeden, najważniejszy egzamin w tej sesji,
        przede mną... w piątek 13-ego o 13.00 :D:D hehe, ale nie jestem
        przesądna. Poza tym średnio miło wspominam wyniki egzaminu z
        algebry, ponieważ na 120 osób zdało... jakieś 20... ;)
        • misiiana Re: posesyjne wspominki 10.02.09, 16:23
          Wiecie co? Chyba za dużo wymagacie. Nie dość ,że pewnie studiujcie sobie za
          darmo na koszt podatników to jeszcze narzekacie, że egzamin opóźniony, że trzeba
          czekać, że profesor nie przyszedł. Odnoszę wrażenie,że traktujcie studia jak
          wycieczkę all inclusive gdzie wszytek jest cacy i na czas. Dzięki studiom
          zahartujecie się na późniejsze stanie w kolejkach w urzędzie pracy. Doceńcie to.
          • liliputt1988 Re: posesyjne wspominki 10.02.09, 16:30
            Ejno bez przesady.Studia studiami,ale jakiesposzanowanie czasu i godności
            studenta powinno mieć miejsce. Żyjemy przecież w Europie wXXI wieku a nie w
            Peerelu gdzie bito po rękach linijką.Skor traktuje studia poważnie, uczę się i
            przychodzę naegzaminy punktualnie to chciałbym żeby i tak było z drugiej
            strony.Szanujmysię nawzajem.
          • Gość: steal Re: posesyjne wspominki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 16:31
            No jasne, przecież wykładowca ma prawo nie przyjść na egzamin...
            Hartowanie do przyszłego życia swoją drogą, ale jakieś normy powinny wszystkich
            obowiązywać.
            • igrazka2 Re: posesyjne wspominki 10.02.09, 16:40
              słuchajcie!ja mialam ostatnio egzam z psychologii z pania ktora jest mega
              specyficzna;P to był ustny wiec wchodzilo sie po 2 osoby .w pokoju było tak
              nadymione ze siekiere mozna bylo zawiesic!odpalala fajka od fajka i jadla w
              miedzy czasie wafelki.wiec jak odpowiadalam to nie mialam prawie czym oddychac i
              nie mogłam się skupic bo cala była zafafluniona tymi okruchami z
              wafli;)ech,wyczepista babka.. no, ale zdalam i to na 4+;)a tak przy okazji to
              chcialam podziekowac temu kto polecal ten memotropil na pamiec i
              koncentracje.podzial nerwic i schizofrenii wszedł po nim do glowy jak w
              maslo;)dziekuje drogi polecaczu,jak sie kiedys jakims cudem poznamy to stawiam
              piwo w ramach wdziecznosci;)no i nie mogę się powstrzymac żeby nie podzielic sie
              radosna tworczoscia studentow na tym egzaminie: jeden wymyślił ze zdarzenie
              traumatyczne to wg niego slub i ze na anoreksje choruja już 1,5 roczne
              dzieci!;Pech,czego to studeni pod wpływem stresu nie wymysla;)
          • Gość: grzyby po deszczu Re: posesyjne wspominki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 16:43
            Na koszt podatników, czyli na swój.
            • arogancka_mrowa666 Re: posesyjne wspominki 10.02.09, 16:46
              No i panie i kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy. To
              są nasze pieniądze proszę pana.
              • asziantiii Re: posesyjne wspominki 10.02.09, 16:55
                Z moich wpomnień(te gorsze na szczęście szybko zapominam) wydobyłam te
                najbardziej kuriozalne i śmieszne zarazem. A więc:na pisemnym z prawa pani
                sekretarka zapomniała dla nas zarezerwować salę więc egzamin pisaliśmy w kucki
                na korytarzu, na kolanie albo na podłodze, a profesor ciągle biegał i krzyczał
                „nie ściągać, ja mam oczy dokoła głowy!”. Drugi podobny, tyle że ustny. Nasz
                profesor miał sprawdzać poziom przestrzegania praw człowieka podczas tego
                sławetnego strajku pielęgniarek pod sejmem. I dzięki temu upiekł się nam egzamin
                ustny. Ale żeby nam wystawić oceny przez 4 godziny sprawdzał nasze
                referaty(wysłane 2 miesiące wcześniej) a my się stresowaliśmy pod drzwiami bo
                nam powiedział, że się „zastanawia nad formą egzaminu”.Masakra jakaś.Doobrze, że
                następna sesja dopiero w czerwcu…
                • lololala Re: posesyjne wspominki 10.02.09, 17:02
                  Bedzie przynajmniej co wnukom opowiadac:”a jak babcia była na studiach to
                  profesor rzucal w nia krzeslem jak nie znala odpowiedzi na pytanie”.Nie no
                  zaratuje,az tak zle to nie traktuja;)Ale faktycznie, student powinien pozbyc sie
                  mrzonek o punktualnym rozpoczynaniu egzaminow i szybkim załatwianiu
                  wpisow.Zawsze mnie dopada jeden wielki wnerw w czasie sesji wiec jade na jakis
                  uspokajających melisach i persenach,bo czasem to normalnie mozna wyjsc z siebie
                  i stanac obok;)
    • Gość: pani_am Re: posesyjne wspominki IP: *.icpnet.pl 10.02.09, 17:14
      a ja mam jutro egzamin z fizjologii.. juz nie mam sily patrzec w
      notatki i laze po forach;p zazdroszcze ze jestescie po!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka