Dodaj do ulubionych

Problemy i dylematy przyszłej studentki

IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.02.09, 18:46
Witam.
Od października prawdopodobnie rozpocznę studia ok. 300 km od domu rodzinnego. Chciałabym poprosić o radę bardziej doświadczonych ode mnie osób, co takiemu studentowi jest potrzebne, zarówno w codziennym życiu, jak i na uczelnię. Mam na myśli rzeczy, które muszę dokupić czy też zabrać z domu, aby jakoś funkcjonować typu suszarka do włosów czy ręcznik... Co należy kupić i zabrać ze sobą czy też kupić na miejscu (kieliszki, kubek etc.)
Drugim moim problemem jest to, od kiedy zacząć szukać mieszkanka, tzn. pokoju? Niektórzy radzą mi zacząć szukać już teraz, inni mówią, że w maju, a jeszcze inni, że w lipcu. Zaznaczam ponownie fakt, że będę studiować 300 km od domu, więc wycieczka, aby zobaczyć jeden pokój raczej mi się nie uśmiecha...
Zastanawia mnie też fakt, czy za takie "zaklepane" np. od maja pokoje płaci się już właścicielowi mimo, że się tam nie mieszka czy dopiero od października?
No i ostatnie pytanie: jak wygląda sytuacja z mieszkaniem na obrzeżach miasta. Pokoje w centrum są droższe od tych w dzielnicach domków jednorodzinnych, czyli bardziej opłacalne jest mieszkać właśnie w takich okolicach. Jednakże dochodzą do tego dojazdy autobusami/tramwajami, które wiadomo na wodę nie jeżdżą i trochę kosztują. W grę wchodzi także czas spędzony na dojazdach. A takie mieszkanie niedaleko uczelni, w centrum stwarza oczywiście możliwość chodzenia pieszo na zajęcia - czyli za darmo :)
Z góry dziękuję, jeśli ktoś zdobędzie się na odpisanie, czy chociażby przeczytanie tego ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Problemy i dylematy przyszłej studentki IP: *.chello.pl 27.02.09, 19:11
      1. Co bedzie Ci potrzebne? To, czego używasz na co dzień, po prostu:
      pościel, ciuchy, kosmetyki, książki, ręczniki, garnki, talerze itd.
      Funkcjonujesz już 19 lat, więc wiesz, co jeszcze ;) To, co możesz,
      weź z domu. Rzeczy "gospodarcze" pewnie częsciowo będą na miejscu.
      2. Pokoju na pewno nie szukaj teraz! Po co? Zacznij w wakacje - tak,
      za ten czas też się płaci. Pokoje w mieszkaniach studenckich są
      rzadkim dobrem teraz, więc lepiej zapłacić i zaklepać lokal.
      3. Nie przesadzaj z kosztami biletów komunikacji miejskiej, to
      jakieś 30-40 zł miesięcznie, a przecież nie będziesz jeździć tylko
      na uczelnię (dodatkowo zajęcia możesz mieć w różnych punktach
      miasta). Lepiej mieć bilet :) Mieszkałam i dość blisko uczelni (15
      minut na piechotę), i daleko (40 minut autobusem), nie było to dla
      mnie znaczącym kryterium, o ile dojazd na wydział mialam dobry.
      Jak masz jakieś jeszcze pytania - dawaj :)
      • la_rosa_blanca Re: Problemy i dylematy przyszłej studentki 27.02.09, 19:58
        Takie rzeczy jak garnki, talerze, widelce itp. kup na miejscu, po co będziesz
        targać z domu. A co do lokum, nie zastanawiałaś się nad akademikiem?
    • ziemia.ognista Re: Problemy i dylematy przyszłej studentki 28.02.09, 00:52
      Już chcesz szukać pokoju? Ja bym poczekała aż się dostanę :>
      U mnie odległość jest jeszcze większa, pokoju zaczęłam szukać zaraz po tym, jak dostałam się i dostarczyłam dokumenty na uczelnię. Zajęło mi to około miesiąca, czyli udało mi się znaleźć odpowiednie lokum w połowie sierpnia.
      Co zabrać? Robiłam listę takich rzeczy przez dłuższy czas, przy codziennych czynnościach zapisując co warto wziąć ze sobą. Część sprzętów, takie jak suszarka czy żelazko, trzeba było kupić. Większość potrzeb tak naprawdę wychodzi jak już zaczynasz mieszkać na swoim i widzisz po prostu czego ci brakuje.
      Komunikacja miejska nie jest aż taka droga.
      • Gość: Anka. Re: Problemy i dylematy przyszłej studentki IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.02.09, 09:38
        Na początku chciałam podziękować za odpowiedzi. W mojej głowie jest już jaśniej :)
        Akademik raczej odpada, wolałabym mieszkać w mieszkaniu studenckim, bo i swoboda
        większa i z odwiedzinami raczej bez problemu.
        Nie boję się, że się nie dostanę. Po prostu nie ma innej możliwości ;)
        Czyli tak reasumując, kiedy jest największy "wysyp" ofert? Kiedy najlepiej szukać?
        • Gość: Anka. Re: Problemy i dylematy przyszłej studentki IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.02.09, 09:40
          Aha, zorientowałam się i faktycznie autobusy nie są drogie i dość często jeżdżą,
          czyli jeden problem z głowy :)
        • Gość: Aga Re: Problemy i dylematy przyszłej studentki IP: *.chello.pl 28.02.09, 10:33
          Największy wysyp ofert jest pod koniec czerwca - bo wtedy studenci
          kończą sesje i się wyprowadzają, a potem we wrześniu, ale wrzesień
          to już trochę późno.
        • ziemia.ognista Re: Problemy i dylematy przyszłej studentki 28.02.09, 12:08
          Jeśli napiszesz o jakie miasto ci chodzi, na pewno znajdzie się ktoś, kto tam studiuje i da ci konkretne informacje.
    • Gość: Mila Re: Problemy i dylematy przyszłej studentki IP: *.toya.net.pl 28.02.09, 19:36
      Hej :) A można wiedzieć w jakim mieście zamierzasz studiować?;) To
      by trochę ułatwiło sprawę.
      Mam podobną sytuację, studiuję już od pół roku 300 km od domu.
      Jeśli chcesz mieszkać w mieszkaniu studenckim, to najpierw je
      znajdź, dogadaj ze współlokatorami i zorientujesz się co jest na
      miejscu, a o co musisz zadbać sama. To zaleźy co Ci jest potrzebne
      do funkcjnowania na co dzień. Zabierz ze sobą na początek tylko to,
      bez czego nie możesz się obyć, a później rób listę, czego Ci brakuje
      i przy najbliższej wizycie w domu sobie przywieziesz :)
      Uważam, że szukanie pokoju teraz jest zbędne. Fakt, mamy już prawie
      marzec, no ale bez przesady. Maj/czerwiec to dobra pora. Rozumiem co
      to znaczy szukać mieszkania, mając do domu taki kawał:) Nie jest to
      komfortowa sytuacja i przyznam, że sama znalazłam je w ostatnim
      tygodniu września i nie moge narzekać. Nawet wtedy idzie znaleźć
      fajne lokum, ale nie polecam czekać do tego czasu :P
      • madai Re: Problemy i dylematy przyszłej studentki 02.03.09, 21:19
        Szukaniem mieszkania zajmij sie pod koniec czerwca. Wtedy jest
        bardzo duzy wybor, a ceny nie takie wysokie. Wlasciciel na pewno
        zazyczy sobie albo zaplaty za wakacje po pol ceny i/lub wkoty tzw.
        kaucji, ktora jest oddawana lub nie na koniec twojego mieszkania w
        tym miejscu. Jest to dla niego zabezpieczenie przed uszkodzeniami
        itp oraz tym, ze moglabys zrezygnowac z pokoju np. pod koniec
        wrzesnia.

        jak juz znajdziesz mieszkanie, dowiedz sie, czego w nim brakuje i to
        dokup lub przywiez z domu. suszarka, prostownica czy zelazko lepiej
        miec swoje. zwykle reszta rzeczy w mieszkaniu jest.

        komunikacja miejska nie jest droga, bo to koszt max 50 zl
        miesiecznie, a przeciez nie tylko na uczelnie sie jezdzi, ale tez
        gdzie indziej, a pojedyncze bilety by cie zjadly finansowo.

        lepiej wynajac mieszkanie w dalszych czesciach miasta, ale z dobrym
        polaczeniem. nie przerazaj sie, gdy do centrum jest autobusem lub
        tramwajem 20 min - mieszkania sa bardziej zadbane, wiekszy wybor,
        nizsza cena, takze same plusy. zwykle sa to mieszkania na osiedlach,
        wiec i ogrzewanie centralne, a w zimie jest to bardzo wazne - w
        kamienicach zimy sa ciezkie... i zimne :)

        mieszkania szukaj przez gumtree - tam jest najwiecej ogloszen -
        wybierz kilka i jedz obejrzec. Wiem, ze czasem niektore spotkania
        zostaja odwolane, wiec wtedy nie ma co panikowac, tylko udac sie na
        uczelnie - jakakolwiek - i znalezc tablice ogloszen, na ktorej wisza
        zwykle dziesiatki ogloszen - dzwonisz i umawiasz sie na miejscu na
        obejrzenie.

        powodzenia :)
        • zloty.strzal Re: Problemy i dylematy przyszłej studentki 02.03.09, 21:29
          > nie przerazaj sie, gdy do centrum jest autobusem lub
          > tramwajem 20 min

          Jak na te największe miasta, 20 min od centrum to ciągle bardzo blisko. :)

          > mieszkania szukaj przez gumtree - tam jest najwiecej ogloszen -

          Ponoć równie skuteczna jest opcja obklejenia słupów w okolicy, w której chcesz
          mieszkać, eliminuje się wtedy ogłoszenia dawane przez agencje.
    • szu.szu.szu Re: Problemy i dylematy przyszłej studentki 04.03.09, 01:04
      Anka,
      napisz, gdzie będziesz studiować, a zaraz pojawią się oferty nawet tu :)
      Pozdrawiam, studia to fajny czas ;)
      • Gość: Anka. Re: Problemy i dylematy przyszłej studentki IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.03.09, 16:40
        Dziękuję po raz kolejny za zainteresowanie tematem i cenne uwagi.
        Studiować zamierzam w Bydgoszczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka