Dodaj do ulubionych

WSZIB czy AE w Krakowie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 12:07
mam dylemat co do wyboru uczelni (fakt mam jeszcze sporo czasu ale chciałabym mieć już te pewne plany co do przyszłości) waham sie co do tych dwóch uczelni chciałabym studiować Finanse i Rachunkowość. Co polecacie?
Obserwuj wątek
    • Gość: qwasdghj Re: WSZIB czy AE w Krakowie IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.09, 12:29
      Wybierz uczelnię, która ma słabszy poziom, aby móc w czasie studiów
      podjać jakąś pracę. Pracodawca nie pyta dziś skąd dyplom, ale ile
      masz doświadczenia....
      • Gość: :) Re: WSZIB czy AE w Krakowie IP: 195.117.57.* 12.04.09, 15:00
        > Wybierz uczelnię, która ma słabszy poziom, aby móc w czasie studiów
        > podjać jakąś pracę. Pracodawca nie pyta dziś skąd dyplom, ale ile
        > masz doświadczenia....

        Pracodawce w przyszłości będzie bardzo interesować w którym Tesco rozkładałeś
        towary albo w której restauracji kelnerowałeś :)
        Wybierz studia dzienne na UEK-u. Na licencjacie zapisz się do jakiegoś koła czy
        organizacji, ucz się języków. Na sumie jest mniej zajęć i wtedy zdobędziesz
        prawdziwe doświadczenie zawodowe
        • Gość: qwasdghj Re: WSZIB czy AE w Krakowie IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.09, 15:39
          Pracodawce w przyszłości będzie bardzo interesować w którym Tesco
          rozkładałeś
          > towary albo w której restauracji kelnerowałeś :)

          Chodzi raczej np. o sprzedaż kart kredytowych w markecie czy
          wprowadzanie danych w księgowości na 1/2 etatu. Uczęszczałem na
          renomowaną uczelnię i wiem, że czasami mając niepoważnych prof
          ciężko to pogodzić, bo nikt na rekę nie pójdzie...a dyplom?
          Niestety, ale pracodawcę nie interesuje, tylko doświadczenie i
          doświadczenie...
          A koła i organizacje :)))) Proszę Cię :)
          • Gość: qwasdghj Re: WSZIB czy AE w Krakowie IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.09, 15:42
            Aha na SUM to już na zaoczne - 5 lat dziennych studiów dziś to istna
            głupota, bo zaczynasz po studiach od prac i pensji, które wykonują
            ludzie ze średnim czy licencjatem....
            I nic nie pomoże, że były to studia dzienne, pracowadca ma to w...:/
            a wiem, bo jestem tym dziennym 5-letnim - na szczęście już się
            odrobiłem, ale znajomi, którzy zaczęli pracę w trakcie lic są już
            daaleko przede mną...
            • Gość: :) Re: WSZIB czy AE w Krakowie IP: 195.117.57.* 12.04.09, 17:27
              widzę że kolega wszystkowiedzący, więc dyskusja chyba nie ma sensu
              • Gość: qwasdghj Re: WSZIB czy AE w Krakowie IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.09, 20:49
                pracujący w tej branży, pracujący :) Stąd dużo wiedzący :)
                • optymistka91 Re: WSZIB czy AE w Krakowie 14.04.09, 11:31
                  czyli lepiej iść tam gdzie jest troszkę łatwiej i zdobywać doświadczenie? też
                  się zastanawiam czy pójść na wszib w sumie to mam jeszcze dużo czasu ale jakieś
                  plany trzeba mieć ;)
                  • Gość: :) Re: WSZIB czy AE w Krakowie IP: 195.117.57.* 14.04.09, 12:49
                    Lepiej iść tam gdzie jest się trudniej dostać, trudniej utrzymać (chociaż to nie
                    pasuje do ueku :)) i wtedy zdobywać doświadczenie
                    • Gość: exxx Re: WSZIB czy AE w Krakowie IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.04.09, 13:16
                      Przeciez na UEK na dzienne jest się trudno dostać...zobacz na progi
                      z ostatnich lat.Z tego co wiem to w ostatnim etapie rekrutacji
                      trzeba było ok 70% z matmy i anglika [oba na rozsz.] żeby dostac się
                      np na Finanse i Rachunkowość.Podobno łatwo się utrzymać, nie to co w
                      poznaniu na UE...gdzie akurat jest się łatwo dostac a trudniej
                      zostać;)...no i poziom lepszy
                    • Gość: qwasdghj Re: WSZIB czy AE w Krakowie IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.09, 16:35
                      Taaaa i wylecieć, bo Pan prof ma inne "widzimisie" i za jego czasów
                      się nie pracowało...w prywatnej przynajmniej może iść na skargę do
                      dziekana...
                      A w pracy ? Przyjdzie jeden z drugim...wyższe jest? jest! A ile
                      doświadczenia?....i to jest najważniejsze. Już dziś nikt nie pyta o
                      dyplom (inaczej większości moich współpracowników nie stanowiliby
                      studenci prywatni, ale ich jest więcej, bo pewnie łatwiej im ze
                      studiów "odskoczyć"), a rocznik 91, gdy skończy studia....wtedy już
                      zapewne nikt ni spyta czy masz lic. mgr czy wogóle wyższe, ale
                      doświadczenia i doświadczenie. Wynika to stąd, iż wiedza
                      przekazywana na uczelniach to sucha teoria...i szkolenie kogoś w
                      pierwszej pracy to conajmniej półroku w zaawansowanych firmach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka