Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    halogeny - 12V czy 220V?

    IP: *.bm.cm-uj.krakow.pl 29.03.02, 09:18
    Co lepiej zamontowac w suficie podwieszanym w lazience? I jakiej firmy? W 12V
    podobno szybko psuja sie transformatory. Czy 1 halogen na ~1m2 sufitu to
    wlasciwa liczba?
    pozdrawiam swiatecznie
    msf
    Obserwuj wątek
      • Gość: MS Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: 217.153.102.* 29.03.02, 09:54
        Gość portalu: msf napisał(a):

        > Co lepiej zamontowac w suficie podwieszanym w lazience? I jakiej firmy? W 12V
        > podobno szybko psuja sie transformatory. Czy 1 halogen na ~1m2 sufitu to
        > wlasciwa liczba?
        > pozdrawiam swiatecznie
        > msf

        1. Halogeny 12V i 220V różnią się konstrukcją, a więc i oprawą i to znacznie.
        prawdę mówiąc do sufitów podwiesznych to widziełem tylko oprawy na 12V.
        2. Chyba największą i najciekawszą ofertę ma firma Massive ale jest dość droga.
        Są znacznie tańsze krajowe i niegorsze.
        3. Nie słyszałem by komuś uszkodził się transformator, chociaż jak każde
        urzadzenie techniczne ma do tego prawo.
        4. Nie można przeliczać ilości żarówek na powierzchnię, raczej oświetlenie na
        powierzchnię, a to zależy od mocy żarówek i rodzaju oprawy i kilku innych
        parametrów ale można je pominąć.

        Pozdrawiam
      • Gość: Jarek Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: *.siemens.pl 29.03.02, 11:40
        halogeny 220V nie potrzebuja transformatora, ktory pare zlotych kosztuje no i
        gdzies go trzeba zamontowac, ale to jedyne ich zalety, pozatym sa juz same wady:
        - duzo drozsze
        - duzo bardziej awaryjne
        - duzo mniejszy wybor oprawek

        Reasumujac: kup te na 12V, nie wierz w bzdury, ze transformatory sie psuja.
        • Gość: AgaZ Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 12:27
          Dlaczego uważasz, że halogeny 220V są bardziej awaryjne?
          Nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się ze jest wręcz odwrotnie. Instalacja
          składa się z mniejszej ilości elementów i jest mniej rzeczy do ewentualnego
          popsucia się. Poza tym jak coś nie działa wymieniasz żarówkę i masz duże szanse
          że wszystko bedzie ok.
          Przy halogenach 12V masz dodatkowy element, który może się zepsuć, nie jest
          dużym problemem jeśli umieszczczony jest w dobrze dostępnym miejscu, ale co
          jeśli jest gdzieś w suficie podwieszanym - demontujesz cały sufit?
          • Gość: pegaz_ Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: 172.16.2.* 29.03.02, 12:51
            > Dlaczego uważasz, że halogeny 220V są bardziej awaryjne?
            > Nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się ze jest wręcz odwrotnie. Instalacja
            > składa się z mniejszej ilości elementów i jest mniej rzeczy do ewentualnego
            > popsucia się. Poza tym jak coś nie działa wymieniasz żarówkę i masz duże szanse
            > że wszystko bedzie ok.
            > Przy halogenach 12V masz dodatkowy element, który może się zepsuć, nie jest

            Ten dodatkowy element - przy zalozeniu, ze jest zastosowany tradycyjny
            transformator (nie wiem jak to sie ma do transformatorow elektronicznych), psuje
            sie rownie czesto jak np. w telewizorze, radiu itp...

            > dużym problemem jeśli umieszczczony jest w dobrze dostępnym miejscu,
            > ale co
            > jeśli jest gdzieś w suficie podwieszanym - demontujesz cały sufit?

            Dlatego nalezy go zamontowac tak, aby byl do niego dostep (podobnie jak do
            zarowek).

            Wyzsza awaryjnosc halogentow 220V nad 12V (mowie o samych zarowkach) wynika z
            prostej zeczy: zarnik w 220V jest znacznie "cienszy" niz w 12V, w zwizku z czym
            jest mniej odporny na uszkodzenia mechaniczne (ktore moga nastapic nie tylko od
            uderzenia, ale podczas "szoku termicznego" w trakcie zapalania swiatla).

            pegaz_
            • Gość: fanny Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: *.chello.pl 29.03.02, 12:57
              I jeszcze sprawy bezpieczenstwa.
              W odleglosci bodajze 120 cm od zrodla wody nie powinno instalowac sie zrodel
              oswietlenia o standardowym IP. Wyjatkiem jest wlasnie instalacja 12V. Bo tam
              najwyzej styki zawilgotnieja, ale nikogo prad smiertelnie nie porazi!
          • jarek.p Re: halogeny - 12V czy 220V? 29.03.02, 13:39
            Duzo bardziej awaryjne sa same zarowki, wynika to z ich odmiennej konstrukcji,
            pisze o tym juz ktos tutaj, wiec nie chce powtarzac. Natomiast co do tej
            bardziej rozbudowanej konstrukcji: transformator w poprawnie zaprojektowanej
            instalacji psuje sie niezwykle rzadko, nie jest to raczej element psujacy sie
            samoistnie na skutek zuzycia. Innym tematem sa popularne ostatnio z powodu
            malych wymiarow "transformatory" elektroniczne, ich tanie wersje "no name"
            potrafia faktycznie pasc razem z przepalajaca sie zarowka. Ale tu wniosek jest
            tylko taki, zeby na nich nie oszczedzac, tylko kupic dobry.
            • Gość: AgaZ Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 14:42
              Moi znajomi mieli właśnie założone przez "specjalistów" takie transformatory.
              Bardzo rzadko działały u nich halogeny nad meblami kuchennym, czego powodem
              były najczęściej przepalone żarówki lub awarie tego właśnie elektronicznego
              cudeńka.
              Miałam nadzieję, że jak zamontuje sobie halogeny 220, to uniknę takich
              problemów, ale z tego co piszecie nie jest to takie proste. Poradźcie w takim
              razie co wybrać i jak ma się to dokładnie nazywać (chętnie z marką producenta,
              aby nie wydawać kasy na buble). Ile kosztuje dobrej jakości transformator i
              halogen. Bedę potrzebowała max ośmiu punktów do kuchni, jakie parametry
              powinien mieć prawidłowo dobrany transformator?
              Będę wdzięczna za rady.
              • Gość: Doki Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: 62.235.193.* 29.03.02, 22:03
                Zwykly transformator (taki z uzwojeniami) jesli nie jest przeciazany, nie ma
                prawa sie zepsuc. Nigdy. Z elektronicznymi roznie bywa. Zwykly ma te zalete, ze
                mozna zastosowac sciemniacz (choc akurat w lazience malo kto uzywa
                sciemniaczy). No i nad sufitem podwieszanym jest na pewno dosc miejsca na kazdy
                transformator. Ja bym proponowal zwykly transformator i spoty 12 V 20 W w
                ilosci jeden na 1.5-2 m. kw. podlogi.
              • Gość: Jarek Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.02, 23:18
                Musisz kupic transformator toroidalny (jak poprosisz w sklepie o zwykly,
                nieelektroniczny transformator do halogenow, to wystarczy). Moc transformatora
                obliczysz sumujac moc wszystkich zarowek, jakie chces zalozyc i zaokraglajac
                wynik do gory do najblizszej wartosci, jaka znajdziesz w sklepie. Cena takiego
                transformatora zalezy od mocy, ale srednio jest to ok. 50zl
                • Gość: taurus Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: *.retsat1.com.pl 01.04.02, 12:01
                  Do wypowiedzi poprzednikow dodam jeszcze jedno. Transformatory tradycyjne
                  (nieelektroniczne) maja na jedna, dla mnie uciazliwa wade. Otoz slychac
                  ich "buczenie" w czasie pracy. Buczenie jest tym glosniejsze im wyzszej mocy
                  jest transformator. U siebie mam dwa miejsca z halogenami. W jednym mam 100W
                  transformator, ktorego nie slychac. Natomiast w lazience mam 200W. Dzieki temu
                  czuje sie tam jak w malej elektrowni. Rozwazam teraz zamiane jednego 200W na
                  dwa po 100W. Elektronicznych nie slychac w ogole, ale do lazienki sie nie
                  nadaja.
                  • fuzel_fuzel Re: halogeny - 12V czy 220V? 02.04.02, 08:26
                    Czemu do łazienki nie nadają się transformatory elektroniczne ?
                    • Gość: MS Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: 217.153.102.* 02.04.02, 10:46
                      Nadają się tylko należy umieścić je w miejsce nie narażonym bezpośrednio na
                      działanie wilgoci, bo tego żadne urządzenie elektroniczne nie lubi.
                      Jeszcze odnośnie poprzednich wypowiedzi buczenie nie zależy od mocy tylko od
                      konstrukcji bądź jakości (raczej od jakości). Tranformator elektroniczny nie
                      emituje buczenia oraz ma dodatkową zaletę - ma stabilizację napięcia.
                      Tradycyjne przekładają wszelkie wahania napięcia z sieci, a to powoduje szybsze
                      zużycie halogenów.
                  • Gość: pegaz_ Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: 172.16.2.* 02.04.02, 09:15
                    > Rozwazam teraz zamiane jednego 200W na dwa po 100W.

                    Lub wymień 200W na transformator dobrej jakosci, który nie bedzie buczal.

                    pegaz_
                    • Gość: Artex Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: 192.168.0.* 02.04.02, 11:56
                      nazwijmy wszystko po imienu,
                      transformator czyli zwykly zwojowy i transformator impulsowy ( czyli jak
                      nazywacie transformator elektroniczny)

                      transformator impulsowy wysyla pasmo impulsow ktore mozna tak ustawic aby mialy
                      odpowiednie napiecie oczywiscie ustawienie w trakcie projektowania.

                      wady :
                      zwojowy :
                      1 wymiary wymiary
                      2 waga
                      3 miejsza efektywnosc ( emitowane cieplo ) i slaba moc

                      zalety:
                      1 cena

                      impulsowy ( mowimy oczywiscie o zasilanu zarowek czy halogenow wiec nie
                      bierzeby pod uwage powiedzmy prosto czystosci pradu )

                      zalety:
                      1 wymiary
                      2 waga
                      3 efektywnosc prawie 90% i duza moc
                      wady
                      raczej sa drozsze niz zwojowe (chyba ze siejuz to zmienia , dawno nie bylem w
                      sklepie)

                      jesli chodzi o trwalosc to przedewszystkim zalezy od uzytkownika podstawowa
                      rzecz aby nie przeciazac transformatorow niezaleznie jakich i nie trzymac sie
                      gornych wartosci niech transformator nie pracuje na pelnych obrotach czyli
                      zostawcie mu troszeczke napasu Watow, i nie podlaczajcie w zakupionych
                      zestawach dodatkowych halogenow bo pozniej konczy to sie wlasnie owym spaleniem
                      transformatora. jesli wasz transformator zwojowy robi sie goracy ze nie mozna
                      dotknac go palcem to chyba juz daje wam znac ze z iloscia halogenow raczej
                      przesadziliscie.


                      jesli cos pomylilem lub przekrecilem prosze o poprawe ;-)
                      pozdrawiam Artex
                      • Gość: AgaZ Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: *.idea-mc.pl 02.04.02, 12:25
                        Dziękuję Wam za wyczerpujące odpowiedzi.
                        Z tego co piszecie wynika, że dużo lepszym rozwiązaniem są halogeny 12V, i nie
                        należy bać się transformatorów także tych impulsowych. Czy możecie
                        orientacyjnie napisać z jakimi kosztami musze się liczyć przy zakupie
                        transformatora i 8 halogenów?
                        Dzięki za pomoc.
                        • Gość: GO! Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: *.plusgsm.pl 02.04.02, 16:47
                          Cześć,
                          ja u rodziców jakieś 4 lub 5 lat temu zakładałem w łazience i wc oświetlenie
                          halogenowe wybrałem transformatory impulsowe (elektroniczne) i do tej pory nie
                          mam żadnych problemów. Żarówki przepalają się sporadycznie. Więc w swoim
                          mieszkaniu zamieżam zastosować takie soamo rozwiązanie. Kupiłem ostatnio
                          transformatory impulsowe 150W po ok. 90 PLN. Oprawki srebrne hromowane całkiem
                          niezłej jakości (odlew a nie wyginane z blachy) po 18 PLN za sztukę - są
                          tańsze. A żarówki to zależy od mocy, producenta ja kupiłem Philipsa 35 W za 5
                          PLN.
                          A, i jeszcze jedna rzecz.
                          Zastanawiałem się nad chalogenami na 220V i mój kolega pracujący dla
                          francuskiego dystrybutora sprzętu elektroinstalacyjnego odradził mi takie
                          rozwiązanie. Jak twierdzą fachowcy z jego firmy technologie wytwarzania tych
                          żarówek nie do końca zostały opracowane i bardzo często się przepalają. A
                          kosztują 4 do pięciu razy drożej niż żarówki na 12V. Chciałem kupić kinkiety na
                          zarówki chalogenowa na 220V i cena jednej żarówki to 22 do 25 PLN. A więc
                          trochę drogo.
                          Pozdrawiam
                    • Gość: Artex Re: halogeny - 12V czy 220V? IP: 192.168.0.* 02.04.02, 13:35
                      nazwijmy wszystko po imienu,
                      transformator czyli zwykly zwojowy i transformator impulsowy ( czyli jak
                      nazywacie transformator elektroniczny)

                      transformator impulsowy wysyla pasmo impulsow ktore mozna tak ustawic aby mialy
                      odpowiednie napiecie oczywiscie ustawienie w trakcie projektowania.

                      wady :
                      zwojowy :
                      1 wymiary wymiary
                      2 waga
                      3 miejsza efektywnosc ( emitowane cieplo ) i slaba moc

                      zalety:
                      1 cena

                      impulsowy ( mowimy oczywiscie o zasilanu zarowek czy halogenow wiec nie
                      bierzeby pod uwage powiedzmy prosto czystosci pradu )

                      zalety:
                      1 wymiary
                      2 waga
                      3 efektywnosc prawie 90% i duza moc
                      wady
                      raczej sa drozsze niz zwojowe (chyba ze siejuz to zmienia , dawno nie bylem w
                      sklepie)

                      jesli chodzi o trwalosc to przedewszystkim zalezy od uzytkownika podstawowa
                      rzecz aby nie przeciazac transformatorow niezaleznie jakich i nie trzymac sie
                      gornych wartosci niech transformator nie pracuje na pelnych obrotach czyli
                      zostawcie mu troszeczke napasu Watow, i nie podlaczajcie w zakupionych
                      zestawach dodatkowych halogenow bo pozniej konczy to sie wlasnie owym spaleniem
                      transformatora. jesli wasz transformator zwojowy robi sie goracy ze nie mozna
                      dotknac go palcem to chyba juz daje wam znac ze z iloscia halogenow raczej
                      przesadziliscie.


                      jesli cos pomylilem lub przekrecilem prosze o poprawe ;-)
                      pozdrawiam Artex
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka