Dodaj do ulubionych

Uszy mi wiedna!

09.09.06, 18:07
Siedzi to to sobie u mnie na laweczce, i ku..wami rzuca do drugie slowo.A to
jakis ichny kolega zarzygany w parku na lawce siedzial no i k...wa co mieli
zrobic jak k...wa pala za...ali im jacys k...wa z kadstam k...wa. No i uszy mi
wiedna! DZIECI co wy wygadujecie?dziw mnie bierze.przy rodzicach tez tak klna
i bluzgaja?jeeeeeeeeeeeezu co sie dzieje z tymi dziecmi?a ilez to to moze miec
lat?no gooora 15 i jakie to wulgarne:/ bleeeeeeeh
Obserwuj wątek
    • obserwer11 Re: Uszy mi wiedna! 10.09.06, 09:56
      to jeszcze nic
      • hansgrubber Re: Uszy mi wiedna! 10.09.06, 10:26
        Sporo sie zmienilo w ciagu ostatnich 20 lat. Mam wrazenie ze byl to jezyk
        przede wszystkim tzw ludzi prostych - robotnikow itd ale ostatnio skolonizowal
        on takze slownictwo innych grup.
        • stepby Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 11:17
          Taki naród jakie i dzieci wychowanie - po raz kolejny widać jak władza dba o
          przyszłośc polskiego narodu. A co te dzieciaki według Was mają robić???
          1 BAsen jest ( chwalił się wczoraj nim Berezowiec na festynie stojąc obok
          piewcy Łukaszenki, Syczewskiego ) ale trzeba płacić więc dzieciaki nie chodzą
          2. Boisk - nie ma
          3. Zajęc poza lekcyjnych w szkołach - może kiedyś będa dla wszystkich a nie
          wybranych
          4. Dom kultury dla utalentowanej młodzieży ( np. młodych raperów ) niedostępny
          Można by jeszcze wymieniać i wymieniać.
          Chłopaki więc zajęli się sami soba i walą k..mi na lewo i prawo.
          Rodzice pewnie w pracy i pewnie za..ja za 800zł więc sami klną na to co mają.
          • hansgrubber Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 11:22
            Podoba mi sie Twoj program. Pytanie jednak czy kampania bedzie dotyczyc spraw
            swiatopogladowo-historycznych czy konkretnych pomysłow. A tak w ogole to
            potrzebny jest osobny watek.
            • khaki3 Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 11:35
              Za moich czasow dziecinstwa( a tak dawno to nie bylo :]) to jakos tez nie mialam
              zajec pozalekcyjncyh,nie bylo boisk i innych tego typu rzeczy.I nie siedzialam
              pod klatkami nie rzucalam k..wami na prawo i lewo.Wiec albo to zasluga starego
              systemu:) albo moich rodzicow,ze mnie potrafili zaciekawic roznymi rzeczami, i
              wychowac w miare dobrze :)
              • stepby Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 11:37
                Ty to nie wszyscy. Za moich czasów takie rzeczy miały miejsce. Pamiętają chyba
                wszyscy tu obecni wielkie walki osiedli ze soba. Biegające tabuny łysych z
                bejsbolami. Był Parada były Jabłka. Strach na ulicę było wyjść - a dziesięc lat
                minęło
                • khaki3 Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 11:42
                  Ale jak widac mozna dziecku zapewnic jakies rozrywki:)
                  • stepby Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 11:45
                    można , ale nie wszyscy mają takich rodziców ja Ty czy też jak ja
                    • khaki3 Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 11:46
                      No i tu sie zaczyna problem.Niestety....
                      • stepby Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 11:49
                        starych już nie wychowasz - za późno. Wiesz, że większośc szkół nie ma
                        pedagogów ?? O psychologach lepiej nie wspominać. Wszystko biierze się z
                        oszczędności - przyznasz głupich oszczędności
                        • khaki3 Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 11:51
                          Brak pedagogow,psychologow,brak pielegniarek,dentystek,higienistek.Oszczedzaja
                          jak sie da.Chca dobrze, baaa jak najlepiej,ale z braku pieniedzy robia to co sie
                          da i jak najwiecej za prawie nic.
                      • hansgrubber Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 11:50
                        Czytam z ciekawoscia. Jestem goracym zwolennikiem inwestycji w tzw
                        infrastrukture spoleczna. :)
                        • skara Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 15:46
                          Jak rodzice w domu do siebie co drugie słowo bluzgają i sorry za wyrażenie, ale
                          kur..wy radośnie jak skowronki latają, to jak mają dzieci rozmawiać? Przecież
                          one nie znają innego języka. To jest kwestia wychowania, a właściwie jego braku
                          i puszczania dzieciaków "samopas". Kiedyś było tak samo, tyle że rodzice,
                          którym wychowanie pociech leży na sercu, starali się je chronić przed takim
                          towarzystwem. Stąd wrażenie wśród młodych osób, że tamten system był lepszy.
                          Był taki sam, choć być może ilość zajęć pozalekcyjnych była większa (nie wiem,
                          nie mam potomka w wieku szkolnym, ani żadnym innym zresztą).
                          • edi9911 Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 16:11
                            Skaro-całkowiecie zgadzam się z Twoją wypowiedzia.
                            Ten tema poruszaliśmy juz ;
                            Re: Nocne patrole Policji ............
                            edi9911 22.08.06, 10:41 + odpowiedz


                            Nie chwaląc się ,jestem ojcem kilkorga dzieci,dorosłych dzieci.
                            Jeśli są problemy z młodzieżą uważam,że winę ponoszą wyłącznie rodzice.
                            To rodzice mają wychowywać a nie policja.Rodzice stawiają swoim dzieciom granice
                            i egzekwują ich przestrzeganie.Przykład idący od rodziców ma zdecydowany wpływ na sposób postępowania ich dzieci.Nasyłanie
                            policji na młodzież jest po prostu krzykiem bezradności dorosłych.Trzeba z tą młodziżą rozmawiać o ich aktualnych problemach ,
                            ale przede wszystkim uświadomić ich rodzicom ,że to oni są odpowiedzialni za swe dzieci a nie państwo nie policja.
                            • khaki3 Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 16:18
                              A ja znowu pytam KTO ma uswiadomisc tych rodzicow?KTO?W jaki sposob mam wiedziec
                              kto jest rodzicem jasia,ktory dzien w dzien zlopie piwsko czy narkotykami sie
                              zajmuje!Jesli rodzic sobie sam nie dawal rady widocznie jest mu potrzebna
                              pomoc!I uwierz mi wielu dzieciakow po 22 szlaja sie bezczynnie po miescie,po
                              parku, a takie niby to brzdace nastoletnie wcale nie sa takie grzeczne i
                              poukladane.Wiec i zaczepiac strach takiego jednego z drugim!Wiec kto ma im
                              przypomiec o ciszy nocnej, kto ma im przypomniec o tym,ze sie nie boje
                              przechodniow na ulicy,kto ma ich na wytrzezwialke zawiesc albo do rodzicow
                              dostarczyc?KTO?

                              Wybacz ale nie kazdy rodzic daje sobie rade z wlasnym dzieckiem, czesc rodzicow
                              boi sie wlasnych dzieci.A jeszcze inni po prostu nie wiedza gdzie sa ich
                              dzieci!Godzina policyjna nie zaszkodzi!I nikt tu nie chce wychowywac policja
                              dzieciakow,zwolennicy godziny policyjnej chca miec swiadomosc,ze sa
                              bezpieczni,ze nic sie nie dzieje, a jak dziecko sie spozni to dostanie nauczke
                              jak policja do domu odwiezie!!
                              • edi9911 Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 16:27
                                khaki3 napisała:
                                Wybacz ale nie kazdy rodzic daje sobie rade z wlasnym dzieckiem, czesc rodzicow
                                > boi sie wlasnych dzieci.A jeszcze inni po prostu nie wiedza gdzie sa ich
                                > dzieci!
                                Czy można ich nazwać rodzicami?czy oni powinni byc rodzicam?Czy oni sa świadomymi rodzicami?
                                • khaki3 Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 16:33
                                  No dobrze, to jak chcesz ich uswiadamiac skoro ich nie znasz?jakim cudem chcesz
                                  dotrzec do tej rodziny?A moze wlasnie patrol policji odwozacy do domu dzieciaka
                                  zobaczy,ze w domu nie jesttak jakby powinno i cos zrobi?Moze zawiezie dzieciaka
                                  do jakiejs instytucji gdzie sie nim zajma.Moze kurator przejmie ta sprawe.A
                                  tak?kto ma sie zajmowac takimi przypadkami?kto ma pomagac rodzicom,ktorzy boja
                                  sie wlasnych dzieci?KTO?Policja nie ma wychowywac, policja nie jest matka i
                                  ojcem wiec nie ma prawa czy obowiazku do wychowywania dzieciakow cudzych.ale
                                  naprawde nie przekonasz mnie,ze godzina policyjna, kontrole przez policjantow
                                  nic nie pomoga.i na sam koniec moze jak taki dzieciak zostanie odwieziony do
                                  domu po godzinie 22 to sie matka z ojcem w leb palna i zdadza sobie sprawe,ze
                                  ich dzieciak lazi samopas po miescie i jeszcze cudem zadna cholera go nie
                                  spotkala i mordki sliczniej nie obila!OD TEGO MA BYC POLICJA od chronienia
                                  naszych dzieciakow przed ich wlasna glupota kiedy my rodzice zaslepieni wlasnym
                                  zyciem nie patrzymy na dzieci!moze taki widok dzieciaka i policjanta rodzicowi
                                  cos pokarze,moze wreszcie cos ten rodzic zrozumie!
                                  • edi9911 Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 16:42
                                    Zgadzam sie z tobą.Od patologii jest policja.
                                    Odpowiedz tylko mi na jedno pytanie.
                                    Czy chcesz swoje dzieci wychowywać sama,czy oczekujesz , że zrobi to za ciebie policja i ulica.I dlaczego jesteś przekonana ,że to Ty masz Tym zajmować się?
                                    • khaki3 Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 17:13
                                      Policja nie ma wychowywac, policja nie jest matka i
                                      ojcem wiec nie ma prawa czy obowiazku do wychowywania dzieciakow

                                      Jak napisalam wczesniej i jak napisze teraz ja jako matka mam obowiazek i prawo
                                      do wychowywania swoich dzieci.
                                      • edi9911 Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 17:27
                                        > Jak napisalam wczesniej i jak napisze teraz ja jako matka mam obowiazek i prawo
                                        > do wychowywania swoich dzieci.

                                        I o to chodzi.
                          • edi9911 Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 16:15
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=47217944
                            • skara Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 19:55
                              W ogóle ta dyskusja nie ma większego sensu. Młodzież, która przesiaduje pod
                              ławeczkami jest już z reguły nastoletnia. Rodzice się nimi nie interesowali od
                              maleńkości, teraz też te dzieciaki ich nie bardzo obchodzą. Jak sobie
                              wyobrażacie, że matka ma swojemu agresywnemu, podpitemu synalkowi nagle
                              wytłumaczyć, że mówić brzydkie wyrazy to źle i jak chce przekląć to niech się
                              do "motylej nogi" ograniczy.
                              Godzina policyjna to może wygodny sposób z naszego punktu widzenia. Ale nie
                              można tak robić bo to zwyczajne ograniczenie praw jednostki, do których należą
                              między innymi przesiadywanie do dowolnej godziny na ławce i używanie
                              najbardziej wulgarnych na świecie wyrażeń (konstytucja nie zabrania). Inną
                              kwestią jest punkt styku tych racji z racjami mieszkańców osiedla. Może gdyby
                              dało się tym dzieciakom jakąś salkę w piwnicy to rozwiązałby się problem?
                              Dzieciaki by się spotykały i robiły co chcą a mieszkańcy mieliby spokój.
                              A tak dywagujemy sobie a muzom. Szkoda czasu :/
                              • hansgrubber Re: Uszy mi wiedna! 11.09.06, 21:57
                                Prawie w calosci zgasdzam sie ze Skara - jedyny sprzeciw dotyczy sensu tej
                                rozmowy. Uwazam ze gadac warto. Zwlaszcza ze ci mlodzi ludzie zdecyduja potem -
                                ze sie tak patetycznie wyraze - o Polsce. W sporze zdecydowanie blizej mi do
                                khaki - przy czym nie chodzi o to by policja wychowywala - nie jest od tego -
                                ale by istniala polityka spoleczna. By ktos sobie zadal trud i pomyslal jak
                                zainwestowac w mlodziez i dzieci. Np. wprowadzenie obowiazku przedszkolnego i
                                podstawowki o 6 roku zycia. To skaza i hanba Giertycha. Chodzi takze o cala
                                infrastrukture - aby mlodzi mieli alternatywe. Proste.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka