Dodaj do ulubionych

Piaskownica i plac zabaw

18.09.03, 13:07
Tak jak swego czasu arumentował na zebraniu Wspólnoty jeden z sąsiadów,
wydaje mi się że nie ma większego sensu utrzymywanie placu zabaw i
piaskownicy na końcu budynku 80. Co prawda "wszystkie dzieci są nasze" ale
zastanawiam się dlaczego Wspólnota ma sponsorować drabinki i świeży piasek w
piaskownicy dla rzeszy maluchów z pobliskiego bloku na Zaspie. Nie wiem jak
dużo dzieci z Chrobrego korzysta z tych zabawek (a wydaje mi się że żadne),
ale za to młodych zaspiańskich mamuś z pociechami jest pełno. U nas
przynajmniej trawnik i piaskownica nie jest pełna psich ekskrementów. Poza
tym piaskownica bywa miejscem posiedzeń menelstwa z pobliskich budynków.
Wspomniany wyżej sąsiad arumentował również, że plac zabaw w tym miejscu jest
średnio bezpieczny dla dzieci, gdyż zlokolizowany jest tuż przy wewnętrznej
ulicy i wjeździe do garaży - wyjeżdzający tyłem i pod górkę z garażu kierowca
nie może być pewien czy na górze nie czeka na niego maluch na rowerku, czy z
piłką. O wiele lepszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie placu w miejsce
drugiej piaskownicy między budynkiem 78 i 82.
Obserwuj wątek
    • smarc Re: Piaskownica i plac zabaw 19.09.03, 21:44
      Jaki świerzy piasek? W ubiegłym roku przywieźli, bo na zebraniu była mowa o
      kilku latach niewymieniania. Zwalili i tyle. Po miesiącu " żyjątka" zadomowiły
      się w nowej dostawie. No a w tym roku nikt nie uchwalił, wymiany piachu.
      Kominiarzy nie było, no to i wiosna jeszcze nie nadeszła. Rywin gate to pryszcz
      ASM gate to dopiero. Tu nie można znaleźć 2 zdań które by nie były na opak.
      W kwestii piaskownicy:
      Tam przy piaskownicy grasuje "Misio Jogi" z bandą. Misio jest z twarzy
      przedszkolakiem, ale ma chyba 1,9 m wzrostu i z 80kg wagi. Kreskówka na żywo.
      Łażą po wszystkim. Nie drażnić zwierza. Jak przyciśnie nogą to rozdepcze. On
      już nadaje się na "bramkarza". A co będzie jak skończy przedszkole!
      • 1lepek Re: Piaskownica i plac zabaw 19.09.03, 23:37
        A ja widziałem pewnego Pana, który (nie jeden raz) z tej piaskownicy na końcu
        80 podbierał piasek zaciągając go do swojego mieszkanka (też w 80) w wiaderku
        na kółkach. I teraz zagadka: Kto to jest? I co buduje???
        • smarc Re: Piaskownica i plac zabaw 21.09.03, 21:13
          1lepek napisał:

          > A ja widziałem pewnego Pana, który (nie jeden raz) z tej piaskownicy na końcu
          > 80 podbierał piasek zaciągając go do swojego mieszkanka (też w 80) w wiaderku
          > na kółkach. I teraz zagadka: Kto to jest? I co buduje???

          Niestety nie jestem w stanie całego piasku zabrać. Nasz Dozorca nie jest w
          stanie, go usunąć. Niech Pan bierze! A przynajmniej raz w roku powinna być
          wymiana piachu, a nie dosypywanie. Proponowałem wyrzucenie za płot, aby zasypać
          i wyrównać teren: była nawet uchwała z 2000r. Tam trzeba zbudować tamę przed
          wodą!I nic. Ile mogę i potrzebuję to pomagam. Będzie gdzie nasypać nowy.
          Proponowałem sam ponieść koszty, aby nie drażnić obserwatorów
          ( znam koszt, chyba ok. 10 zł- 15 zł / tonę koszty zakupu piachu), mam wnuki!
          To co przywieżli to było byle co. Szary, gdzieś z wykopu. Jeszcze zarobili.
          Zachęcam innych do rozsądnych wypowiedzi.
          Choroby odzwierzęce grożą naszym dzieciom. A ja widziałem i psy i koty w tych
          piaskownicach. To jest bardzo istotny temat. Wbrew pozorom. A Zarząd jest jaki
          jest. Co robi widać. Remont i malowanie śmietników, ławeczek i tych kilku kijów
          dla Misia Jogi (do łamania) kosztowało ok 4700 zł.
          A ASM ( zarząd "niezabudowanej działki z dziurawą drogą) robi bokami,
          pozwalniał już kogo się dało. Tam już jest, nawet brak ludzi do odebrania
          telefonu. To samo co w RP. Pusta kasa, z dziurą w dnie. Może Prezes szykuje się
          do odlotu?
          • mpiackus Re: Piaskownica 18.08.04, 13:40
            W tym roku administracja ponownie wymieniła piasek w piaskownicy, robiąc tym
            samym dużą przysługę zaspiańskim mamuśkom, które przesiadują na naszym placu
            zabaw z pociechami (które dla zabawy biegają po osiedlu i trenują z upodobaniem
            domofony "osiemdziesiątek")
    • mpiackus Zabawy w berka 18.08.04, 13:36
      Nie wiem czy tylko mnie, czy też Państwa również do szewskiej pasji
      doprowadzają wakacyjne zabawy w berka kilkunastoosobowej grupki nastoletnich
      wyrostków z okolicznych zaspiańskich bloków (wśród nich kilku palantów z bloku
      78). Biegają po naszym osiedlu waląc buciorami jak bydło, notorycznie niszczą
      płoty i płotki wspinając się na nie i przeskakując. Włażą na dachy wiat
      śmietnikowych, garażowych i wywietrzników. Traktują ściany naszych budynków
      jako odbijacze do nawalania piłką nożną. Piłką traktuja również samochody
      parkujące przy drodze osiedlowej. A przede wszystkim nieustannie drą ryje.
      • chr82 Re: Zabawy w berka 21.08.04, 18:52
        mpiackus napisał:

        > Nie wiem czy tylko mnie, czy też Państwa również do szewskiej pasji
        > doprowadzają wakacyjne zabawy w berka kilkunastoosobowej grupki nastoletnich
        > wyrostków z okolicznych zaspiańskich bloków (wśród nich kilku palantów z
        bloku
        > 78). Biegają po naszym osiedlu waląc buciorami jak bydło, notorycznie niszczą
        > płoty i płotki wspinając się na nie i przeskakując. Włażą na dachy wiat
        > śmietnikowych, garażowych i wywietrzników. Traktują ściany naszych budynków
        > jako odbijacze do nawalania piłką nożną. Piłką traktuja również samochody
        > parkujące przy drodze osiedlowej. A przede wszystkim nieustannie drą ryje.

        Zgadzam sie z Panem! Jest to koszmar, szczególnie po 20stej, gdy człowiek chce
        odpocząc po pracy. Okien nie można otworzyć, gdyż jak Pan doskonale to określił
        ciągle "drą ryje". Gdzie są rodzice tych dzieci i co to w ogóle za bachory?!?!?
      • chr82 Re: Zabawy w berka 09.09.04, 13:54
        Większość z tych dzieciaków przyłazi z Zaspy. Płoty na końcu budynku 86 i 80
        już ledwo się trzymają od notorycznego skakania po nich. Podobnie jest z
        dachami wiat smietnikowych i szybów wentylacyjnych garażowca. Już kilkakrotnie
        widziałam jak rozpędzone dzieci wpadały wprost pod maski jadących osiedlową
        ulicą samochodów - nie patrzą co się dzieje wokół nich. Na szczęście idzie
        jesień i te głupie zabawy powinny ustać.
        Powraca temat ochrony osiedla - gdyby taka była, to męczące gonitwy po osiedlu
        na peno nie miałyby miejsca. Poza tym teren osiedla to własność prywatna, więc
        dzieci z Zaspy nie maja prawa bawić sie na naszych uliczkach i piaskownicach.
        Sorry ale tak jest prawda.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka