kochamchelm
15.12.05, 16:39
Ciekwe ile podatnicy miasta Chełm zapłacą za rozmowy telefoniczne P.
Grabczuka w okresie jego podróży po USA. Chodzi zarówno o telefon komórkowy
prezydenta, a także o telefony stacjonarne w UM. Po zliczeniu tych kosztów
plus delegacji w $ wyjdzie nam prawdziwy koszt tej zapewne bezowocnej
eskapady tego co tak kocha Chełm