Dodaj do ulubionych

Próbna matura w słynnym I LO

26.01.06, 10:56
Czy wiecie, że 20% maturzystów (ponad 70 uczniów) nie zdałoby matury, gdyby
próbna matura była matura właściwą. Biorąc pod uwagę, że większość
maturzystów bierze tzw. korki (w znanej mi klasie ponad 90%) wyniki są
katastrofalne. A dostaja przecież taką dobra młodzież. Maja szczęście, że
bogatą, którą stać na korepetycje. Ale wynika, że nauczanie w tej szkole leży
zupełnie. Ciekawe jakie sa wyniki próbnej matury w innych szkołach. Co o tym
sądzicie?
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: Próbna matura w słynnym I LO 26.01.06, 11:09
      Przykre,że przykładem jest moja buda,ale niestety tzw.wychowanie leży.Przez lata
      zajmowałem się korepetycjami i poznałem szkołę i rodziców dzieci ze złej
      strony.Ale to temat na długi wykład.
      Są dwa krańcowe pogłądy:
      1,wychowanie bezstresowe=kosz na głowie nauczyciela
      2,za mordę
      Oczywiście dotyczy to,i dzieci,i nauczycieli.
      Panująca nam niemiłościwie poprawność polityczna praktycznie uniemożliwia
      porządną dyskusję i ewentualne wprowadzenie zmian.
      Polityczne uwarunkowania też nie są przychylne poprawie sytuacji.
      Popytajcie prywatnie znajomych nauczycieli.Powiedzą wam,że część ich koleżanek i
      kolegów należałoby wywalić z zawodu,i to znaczną część.Oczywiście,że teraz chyba
      odezwą się święcie oburzeni i powiedzą:Panie Sawa,na niczym się nie znasz,a
      zresztą nauczyciele mało zarabiają,dlaczego obrażasz itd.
            • kwiat_paproci Re: Próbna matura w słynnym I LO 27.01.06, 20:35
              Hehehe, to ja może powiem jak jest :D Z tego, co wiem, to I LO nadal jest dobrą
              szkołą, bo ci, którzy chcą się tu czegoś nauczyć (np. ja), mają dużo ku temu
              możliwości ;) Ale chyba zdajecie sobie sprawę, że zdający (próbną) maturę to w
              99% ludzie dorośli i jak ktoś w pewnym momencie stwierdza, że mu na maturze nie
              zależy, to przecież dyrektor jeden z drugim pod rękę z wychowawcą nie będą go
              na siłę prowadzić do książek. A z tego co wiem, to próbna matura wypadła w
              wielu szkołach fatalnie. Np. próbna z historii była wg mnie zbyt trudna, ale co
              ja tam wiem ;) A dla przykładu, to w ubiegłym roku poziom niezdanej próbnej
              matury był podobny w naszej szkole, a na końcowej nie zdało jej 7 osób, więc
              nie dramatyzujcie ;) Po to jest ta próbna, żeby jeden z drugim się opamiętał i
              wziął poważnie do roboty :D
              A to wyniki kwiatuszka ;)
              polski - pp 75%, pr 25%
              angielski - pp 92%, pr 50%
              wos - pp 75%, pr 82 %
                • kwiat_paproci Re: Próbna matura w słynnym I LO 02.02.06, 00:11
                  Chodzę na wos, ale prowadzi go w soboty za darmo moja nauczycielka, więc to się
                  chyba nie liczy :) A angielskiego uczę się tylko na lekcjach od 3 lat i sama w
                  domu i jestem zaskoczona, że mi tak dobrze poszło na podstawowym :) Chodziłam
                  jeszcze na polski, ale to w sumie nie były takie tradycyjne korki, ja po prostu
                  chciałam się więcej nauczyć, bo matura z polskiego mi nie jest na studia
                  potrzebna, tylko z wosu :) Trafiłeś trochę na złego rozmówcę, bo odkąd
                  pamiętam, to jestem zaciekłym wrogiem korepetycji :) Ale muszę stwierdzić tak
                  szczerze, że spora część mojej klasy chodzi na korki, jednak to wynika głównie
                  albo z ich nadmiernych ambicji, albo z lenistwa, bo tego samego mogliby się
                  nauczyć na lekcjach. Ale jak ktoś sobie olewa lekcje przez 2 lata, a potem
                  nagle zrywa się przed maturą na korki, to ja nic nie poradzę, że mu nie poszło
                  na próbnej :) Z tymi ambicjami chodzi mi o to, że, np. moja koleżanka chce
                  zdawać rozszerzoną fizykę i matmę mimo, że jest w humanach, więc chyba nie
                  dziwne, że chodzi na dodatkowe lekcje, bo z tych przedmiotów bierzemy tylko
                  minimum programu. Z winy nauczycieli to może chodzi z 10 % uczniów na korki, bo
                  z całego grona może ze 2 uważam za kiepskich.

                  No i gdyby kogoś to interesowało, to chodzę jeszcze na łacinę, która jest
                  bezpłatna i zabiera mi 2/3 wolnego czasu ;)
                  • jocelyne Re: Próbna matura w słynnym I LO 02.02.06, 07:43
                    Może to będzie jakaś próba usprawiedliwiania się, ale matury próbne były w
                    bardzo niedogodnym dla uczniów terminie - wystawianie ocen. Zwłaszcza ciężko
                    było tym, którym w IIIklasie nie odszedł żaden lub prawie żaden przedmiot [np.
                    po co humanom chemia, fizyka??] i praktycznie do ostatniej chwili [czyli do
                    próbnych matur] musieli walczyć, poprawiać, starać się, gimnastykować, żeby
                    świadectwo jakoś wyglądało ;-) Wiem, że te kilka dni może by nas nie zbawiło,
                    ale na pewno pozwoliłoby skupić się bardziej, jeszcze raz wszystko dokładnie
                    powtórzyć.

                    Jeśli chodzi o moje wyniki to nie są piorunujące ;-)
                    polski: P-ok.60%, R-55%
                    angielski: P-93%, R-50%
                    historia: P-55%, R-30%

                    ... mimo to uważam, że przed nami jeszcze sporo czasu. Na pewno dla niektórych
                    próbna matura byłą zimnym prysznicem, po którym się obudzą i w końcu wezmą za
                    siebie. Pocieszająca jest historia znajomego paprotki, który z próbnych matur
                    miał same 2, a z normalnej już tylko i wyłącznie 5 ;-) Nie dajmy się zwiariować ;-))
                    Jeżli chodzi o moje kółka, to z polskim daję sobie od zawsze radę sama;) do
                    grudnia chodziłam na angielski, jednak stwierdziłam [głównie po próbnej maturze]
                    że zajęcia nie są prowadzone w sposób mi odpowiadający i zrezygnowałam z tego
                    kursu przygotowującego do matury. Kółka z historii i wosu wyglądają jak pisała
                    paprotka - są to darmowe zajęcia dla wszystkich chętnych. Osobiście uważam, że
                    branie korków z historii czy wosu to głupota, bo to nie jest ścisły przedmiot,
                    który ktoś musi wytłumaczyć po kolei. Po prostu trzeba siąść i wkuć, innej
                    metody nie ma ;-) My z paprotką chodzimy na te sobotnie kółka chyba tylko po to,
                    żeby mieć święty spokój i nikt nam nie mógł zarzucić, że nie korzystamy z danych
                    nam możliwości :)

                    A poza tym chodzimy na wyczesane kółko z łaciny 8-)

                    malgosia_z_chelma napisała:
                    "Poziom nauki?
                    Nijaki jak i nauczyciele: brak uczenia myslenia, uczenie na pamiec.
                    Pamietacie nauczycielke laciny?"
                    Nieprawda, Małgosiu:) Na 100% mam lekcje z tą samą nauczycielką łaciny i wierz
                    mi - wystarczy odrobinę dobrych chęci. Uważam tę osobę za najlepszego
                    nauczyciela jakiego kiedykolwiek miałam, jest to poza tym po prostu bardzo dobry
                    człowiek. Powtarzam - wystarczy tylko odrobinę dobrych chęci...

                    Czy ktoś może podać dane z innych chełmskich szkół, żebysmy mieli porównanie? ;-)
                    Maturzyści - Óczmy się :>
                      • jocelyne Re: Próbna matura w słynnym I LO 02.02.06, 11:51
                        Nie, to nie jest suprawiedliwienie całkowite, po prostu utrudnienie.
                        Z fizyką chodziło mi nie tyle o samą naukę tego przedmiotu, co o złą siatkę
                        godzin, bo podczas gdy inne klasy humanistyczne miały fizykę, chemię i in. tylko
                        w I i II klasie my mamy wszystkie przedmioty do końca. Przez to mamy trochę
                        więcej obowiązków, zajęć, które naprawdę nam się nie przydadzą. Czas spędzany na
                        nauce chemii czy fizyki moglibyśmy poświęcić na naukę np. historii/wosu, czyli
                        przedmiotów autentycznie nam potrzebnych.
                        Wiem, że pewnie nie trafia do Was ten argument, bo większość z Was miała pewnie
                        wszystkie przedmioty do końca nauki w szkole, ale teraz gdy nie ma egzaminów
                        wstępnych na studia matura jest szalenie ważna. My nie mamy teraz 2 miesięcy na
                        przygotowania do egzaminów wstępnych [które były chyba w lipcu?] tylko tydzień
                        lub dwa do matury, która decyduje o wszystkim.

                        Andrzeju, nie obawiaj się o mnie, wiem po co chodzę do szkoły. Dziękuję, że się
                        o mnie troszczysz.
                        Pozdrawiam
                        • andrzej.sawa Re: Próbna matura w słynnym I LO 02.02.06, 12:21
                          Matura,zwana także egzaminem dojrzałości powinna być dowodem pewnego poziomu
                          ogólnego wykształcenia.Dlatego i j.polski i matematyka muszą być obowiązkowe.
                          Powiadają,że uczenie wierszy na pamięć jest przydatne do nauki przedmiotów
                          ścisłych,a i odwrotnie logika przedmiotów ścisłych dla humanistów nie jest do
                          pogardzenia.
                          Chyba masz rację zwracając uwagę na termin matury,ale czy logika przebije
                          się.Matura,szczególnie,jeżeli praktycznie nie będzie egzaminów wstępnych,mogłaby
                          być później.
                          Jestem dość staromodny w wielu sprawach i uważam,że jeżeli jest coś takiego jak
                          rok szkolny,to trzeba być konsekwentnym,a teraz równolegle gadanie o
                          przeładowaniu programu i skracanie roku szkolnego.
                          Bałagan z dniami wolnymi w trakcie roku,a jest prosty system,przed laty
                          wprowadzony na Politechnice Warszawskiej.Semestr to 15 tygodni,czyli 75 dni
                          nauczania/chyba 15 tygodni,ale nie jestem pewien-syn skończył studiować/ i nie
                          ma problemów.Czas zakończenia nauki zależałby od przepracowania określonej
                          ilości dni,i nie byłoby duskusji o wycieczkach,cniach wagarowicza itd.
                          Dlaczego o tym piszę,bo każdą robotę należy traktować poważnie.szczególnie
                          jeżeli w efekcie my starsi mamy was młodych przygotować do dorosłego życia.
                          No ale tzw.oświata jest jaka jest i pieniądze nie są największym problemem,a
                          tzw.kadry.
                      • kwiat_paproci Re: Próbna matura w słynnym I LO 02.02.06, 23:43
                        Absolutnie nie uważam, żeby II LO z Krasnegostawu miało być w czymkolwiek
                        gorsze od I LO w Chełmie i pewnie pod jakimiś względami jest lepsze, ale
                        próbnej matury nie można wg mnie porównywać tak jak normalnej z innymi
                        szkołami, bo to jest matura raczej wewnętrzna, tj. wszystko zależy od "dobrej
                        woli" nauczycieli z danej szkoły. Niby prace były kodowane, ale co to za
                        filozofia rozpoznać uczniów po numerach z dziennika, także uważam, że (nie
                        obraźcie się :) cały ten wątek jest bez sensu, bo to szukanie dziury w całym.
                        Pogadamy w maju, wtedy będzie mogli w miarę obiektywnie wieszać na kimś psy :)
                          • kwiat_paproci Re: Próbna matura w słynnym I LO 03.02.06, 10:21
                            Ale tu wina leży w całym kulawym programie nauczania. Jest on tak ułożony, że
                            młodzież przychodzi z gimnazjum do liceum z kolosalnymi zaległościami w nauce.
                            Niestety, często są tak duże, że nie ma później czasu, żeby je w całości
                            nadrobić. Choć oczywiście winę pośrednio ponoszą też uczniowie, rodzice,
                            pedagodzy i cała reszta zaplecza ;) A jakby tak głębiej poszukać, to okaże się,
                            że winne są także telewizja, internet i inne pochłaniacze czasu :) Ech, można
                            by książkę na ten temat napisać :D Ale w jednym chyba wszyscy jesteśmy zgodni:
                            Trzeba poprawy :D
    • malgosia_z_chelma Re: Próbna matura w słynnym I LO 28.01.06, 23:54
      Wprawdzie zrobilam mature w 1993 roku, ale do dzisiaj ucza nauczyciele, ktorzy
      i mnie uczyli. Dziwna ta szkola byla ... Nauczyciele mierni... wtedy juz bylo
      to widac, teraz z perspektywy czasu.. po prostu jeszcze bardziej widac ze
      miernota jakas. Jak wiatr powial tak i oni szli i isc beda. Poziom nauki?
      Nijaki jak i nauczyciele: brak uczenia myslenia, uczenie na pamiec.
      Pamietacie nauczycielke laciny? nauczycielke polskiego ? nauczycielke
      historii ...

      Miernota chelmska.

      Pozdrawiam wszystkich, ktorzy wyjechali z Chelma, daleko tak jak ja.
      • ole707 Re: Próbna matura w słynnym I LO 29.01.06, 08:58
        malgosia_z_chelma napisała:

        > Wprawdzie zrobilam mature w 1993 roku, ale do dzisiaj ucza nauczyciele, ktorzy
        > i mnie uczyli. Dziwna ta szkola byla ... Nauczyciele mierni... wtedy juz bylo
        > to widac, teraz z perspektywy czasu.. po prostu jeszcze bardziej widac ze
        > miernota jakas. Jak wiatr powial tak i oni szli i isc beda. Poziom nauki?
        > Nijaki jak i nauczyciele: brak uczenia myslenia, uczenie na pamiec.
        > Pamietacie nauczycielke laciny? nauczycielke polskiego ? nauczycielke
        > historii ...
        Wróć, wróć (do Sorento).
        >
        > Miernota chelmska.
        >
        > Pozdrawiam wszystkich, ktorzy wyjechali z Chelma, daleko tak jak ja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka