12.01.05, 23:06
Co sadzicie o becikowym,co miasto to inna kwota.Sa to pieniadze z naszych
podatkow,a ty sobiepan nic nie dostales,jakbys byl czlowiekiem gorszej
kategorii.
Obserwuj wątek
      • ciupazka Re: "becikowe" 13.01.05, 12:14
        Precz z "becikowym"!

        Przypomina mi to płacone kiedyś przez panów tzw. "bykowe", kiedy nie
        było dzieci w rodzinie, lub gdy panowie nie zakładali rodziny. Paranoja...
          • hanka_79 Re: "becikowe" 14.01.05, 01:26
            Trzeba jakoś ludzi zachęcić, :-((((. Ja się wcale nie dziwię, że strach mieć
            kilkoro dzieci. W zasadzie zdanie podzielone: sama mam córkę (tzn z mężem, nie
            sama haha) i chciałabym jeszce jedno dziecko, ale trochę jestem leniwa, a
            trochę bym już chciała zacząć pracować, trochę żałuję, że nie miałam "rok po
            roku" bo już by było z głowy, ale z drugiej strony aż mi ciarki przechodzą jak
            widzę małżeństwa wielodzietne z wyboru, gdzie ledwo na jedzenie i ubrania
            starcza. A gdzie szkoła średnia, studia?? Z czym takie dzieci idą w życie?
            Wiele osób krytykuje takie jak może podejście do życia: gdybym patrzyła czy
            mnie stać, to bym wcale dzieci nie miała! Może i prawda, ale chyba lepiej mieć
            dwoje czy troje (MAX), tyle ile mogę mieć żeby dobrze wykształcić i nie puścić
            w życie z pustymi rękami.
            • ciupazka Re: "becikowe" 14.01.05, 11:28
              Ty się nie zastanawiaj, tylko podejmij 'męską" decyzje i ródź, nie
              oglądając się na "becikowe". Kto się straty boi , zysku nie ogląda. Ja
              jestem z dziesięciorga( wszyscy ukończyli studia wyższe, bo chcieli się uczyć i
              mieli motywację). Ja mam trójkę , już wszyscy na swoim i z wyższym
              wykształceniem( bo chcieli!) A że przy tym roboty się dość najadłam...
              I tak miało i musiało być. A ile radości! Nie trzeba gdybać, tylko do
              roboty się zabrać razem z ukochaną rodzinką. Niech pomagają, a co? I do
              przodu! Żadnych ograniczeń nie uznaje, ale jestem przeciw jednemu dziecku
              w małżeństwie , no może z uzasadnionymi wyjątkami.Hej!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka