qqlio
25.08.05, 09:32
Czy ktos wie, jaka mysl przyswiecala naszym cud-projektantom, zeby miejsca
na parkingu ulozyc w tak przedziwny sposob? Nie zauwazylem zwiekszenia
pojemnosci, a raczej tylko utrudnienie wjazdu/wyjazdu i "zachete" do
parkowania w sposob zastawiajacy wyjazd innym.
Pomijam juz fakt ilosci m-c parkingowych - byc moze to sie nieco poprawi po
oddaniu czesci podziemnej (choc z drugiej strony - mieszkancow i aut przybywa
a nie ubywa)
I rzecz druga - jest rzecza notoryczna, ze wiekszosc parkingu jest
zajmowana przez pojazdy firm i pracownikow budowy. Wydaje mi sie, ze od
rozpoczecia naliczania czynszu bedzie mozna cos w tej sprawie zrobic. Bedzie
mozna?
Pzdr