pi.asia
03.11.11, 18:06
Pamiętacie kolację u Borejków w KK?
Były smażone ziemniaczki, cebulka (chyba też smażona) i gotowane mleko.
Przyznam, że takie zestawienie wywołuje we mnie odruchy zwrotne. Mleko do ziemniaków - owszem, ale tylko zsiadłe!!!
No, ale ja gotowanego mleka nie cierpię tak jak Tomcio i Romcia, błe.
A jak Wasze kubki smakowe zareagowałyby na taką kolację?