Dodaj do ulubionych

Musierowicz a Szymborska

15.02.12, 17:24
Chciałam się dopisać w wątku "Cześć pamięci Wisławy Szymborskiej", ale uznałam, że te dywagacje jednak słabo pasują do tamtego tematu.

Dziwicie się, dziewczyny (sztuk 3 :) ), że Musierowicz nic nie napisała na swojej stronie w związku ze śmiercią Szymborskiej. Ale może po prostu Szymborska nie była dla niej ważną poetką? Tak, są takie osoby, ja na przykład do nich należę. Nie była "moją" poetką, nie poruszały mnie jej wiersze ani intelektualnie, ani emocjonalnie. Wiadomość o odejściu naszej noblistki była jedną z wielu wiadomości o śmierci znanych osób, które docierają do nas każdego dnia. Zauważyłam na różnych forach, blogach, facebooku, że wiele osób było szczerze, głęboko poruszonych, wpisywało ulubione wiersze, wspomnienia o Szymborskiej - jak najbardziej to rozumiem, bo wierzę, że Pani Wisława miała wielu oddanych czytelników. Ale jeśli ktoś nigdy nie był fanem jej poezji to chyba nie powinien się zmuszać do zabierania głosu "bo tak wypada".
Obserwuj wątek
    • ding_yun Re: Musierowicz a Szymborska 15.02.12, 18:25
      Moje zdziwienie wynika z faktu, że MM zawsze miała lekkie zapędy, jakby to ująć... wychowawcze? edukacyjne? względem swoich czytelników. Widać to po lekturze Frywolitek, Całusków pani Darling i, jak mi się wydaje, widać po wpisach na jej stronie. Przeglądam je bardzo pobieżnie, bo jak juz pisałam, poluję głównie na wiadomości zwiazane z publikacją McDusi, ale takie mam wrazenie. Dlatego kiedy odchodzi noblistka, osoba powszechnie znana również dzieciom i młodzieży i do tego z tego samego światka co Musierowicz (choć klasy oczywiście nie porównuję) to ja bym się jednak spodziewała jakiejś wzmianki o tym na stronie. Choćby najmniejszej, bo oczywiście osobiste wynurzenia czy przemyślenia na temat twórczości to zupełnie inna sprawa. A tu - cisza i ta cisza jest dla mnie jednak trochę sztuczna. Bo nawet w moim towarzystwie, baaaardzo odległym na co dzień od literatury i tego typu spraw, przez dzień-dwa to był omawiany temat. Stąd zdziwienie postawą MM - nie wymagam, żeby koniecznie coś pisała, ale dziwie się, że jednak nie miała nic do przekazania w tej akurat sprawie. Choć zgodzę się, jeśli miałaby sie zmuszać, to lepiej, że nic nie napisała.
      • nessie-jp Re: Musierowicz a Szymborska 15.02.12, 19:30
        > MM zawsze miała lekkie zapędy, jakby to ująć
        > ... wychowawcze? edukacyjne? względem swoich czytelników. Widać to po lekturze
        > Frywolitek, Całusków pani Darling

        Ano właśnie, ona przecież zwracała się do swoich czytelników per "Dziecko Literackie" czy jakoś podobnie.

        Wydaje mi się po prostu, że dziecko LITERACKIE to dziecko, które powinno wiedzieć, kim jest Szymborska, że jest noblistką, no i że zmarła
        • mkw98 Re: Musierowicz a Szymborska 15.02.12, 19:55
          nessie-jp napisała:

          > Wydaje mi się po prostu, że dziecko LITERACKIE to dziecko, które powinno wiedzi
          > eć, kim jest Szymborska, że jest noblistką, no i że zmarła
          • nessie-jp Re: Musierowicz a Szymborska 15.02.12, 20:14
            To chyba rzeczywiście dlatego, że dla mnie
          • pi.asia Re: Musierowicz a Szymborska 15.02.12, 20:15
            A do mnie nie przemawia taka postawa "brzemię literackie poniósł już ktoś inny i ja nie muszę".

            Milczenie MM może dziwić tym bardziej, że była wielbicielką limeryków, a Wisława Szymborska była mistrzynią w ich tworzeniu.
            Stanisław Barańczak z kolei genialnie tłumaczył oryginały.
            Ja wiem? zazdrość zawodowa? czy świadoma decyzja "inni tyle piszą to ja ani słowa nie pisnę na ten temat"?
            Ale nie dlatego, że "ktoś poniósł brzemię literackie", tylko "całe stado meczy na jedną nutę, to ja będę antybaran".
            No nie wiem....
            • the_dzidka Re: Musierowicz a Szymborska 15.02.12, 22:11
              A ja uważam, choć może to wynikać z moich uprzedzeń i braku sympatii do MM, że należy ona do tej grupy, która fiksuje się na Szymborskiej nieszczęsnym okresie stalinowskim, a nie na kocie, czwartej rano, miłości szczęśliwej i tej miłości, bez której "można żyć,mieć serce suche jak orzeszek".

              I stąd to absolutne milczenie.
              • jottka Re: Musierowicz a Szymborska 16.02.12, 00:12
                the_dzidka napisała:

                > A ja uważam, choć może to wynikać z moich uprzedzeń i braku sympatii do MM, że należy ona do tej grupy, która fiksuje się na Szymborskiej nieszczęsnym okresie stalinowskim


                ale żebyż ona chociaż kogoś zamordowała! albo była kochanką hilarego minca, o. albo chociaż powiedziała, dostając nobla - "jam niegodna, panie, są inni, czystsi, lepsi, im dajcie!":)
          • ding_yun Re: Musierowicz a Szymborska 15.02.12, 20:16
            Wiesz, ale z drugiej strony MM mogła swobodnie uznać, że kto inny już wyedukował młodzież w kwestii Mickiewicza, a jednak promuje go przy każdej dosłownie okazji :)
            Wielokrotnie w jej książkach podkreślana była wartość edukacji, erudycji (choć w praktyce przedstawionej w wąskim zakresie), czytania poezji. Także jednak spodziewałabym się jakiegoś nawiązania do tak ważnego wydarzenia jak śmierć poetki-noblistki, którą podobnie jak Mickiewicza uparcie wałkuje się w szkołach i której również to wałkowanie za dobrego PR-u wśród młodzieży nie robi (choć Szymborska trudniej obrzydzić niż Mickiewicza IMO, ale może to kwestia braku wielopokoleniowego doświadczenia polonistów).

            A tak naprawdę to interesuje mnie nie to, czemu MM nie napisała o szymborskiej, tylko skąd te przestoje we wpisach na stronie. Czy to znaczy, że trwają intensywne prace nad wykanczaniem McDusi, czy przeciwnie - autorce nie chce się już nawet regularnie prowadzić strony.
            • mkw98 Re: Musierowicz a Szymborska 15.02.12, 21:25
              > Wiesz, ale z drugiej strony MM mogła swobodnie uznać, że kto inny już wyedukowa
              > ł młodzież w kwestii Mickiewicza, a jednak promuje go przy każdej dosłownie oka
              > zji :)

              No, bo Mickiewicza lubi : ) a nawet wielbi.
              Gdybym prowadziła bloga (nawet z zapędami edukacyjnymi) to raczej też pisałabym tylko o tych poetach, których lubię, a nie o tych, którzy są ważni dla rozwoju języka polskiego i wzbogacania literatury światowej.

              >Jakich polskich poetów oprócz Mickiewicza jeszcze lubi Musierowicz?

              Barańczaka lubi na pewno : )
    • minerwamcg Re: Musierowicz a Szymborska 15.02.12, 22:54
      Uwaga, będę jadowicić. Jestem złośliwa jędza, a na MM cięta prywatnie.
      Uważam, że MM na swojej stronie nie zauważyła śmierci Szymborskiej, bo ona w ogóle z polskich pisarzy współczesnych zauważa tylko siebie i swojego brata. Jeżeli kogoś lansuje, jak np. Mickiewicza, to dlatego, że dawno umarł i nie jest konkurencją. Wyobrażacie sobie MM piszącą na swojej stronie "przy okazji Targów Książki poznałam Ewę Białołęcką, świetna dziewczyna, znakomite poczucie humoru, przeczytałam jej dwie książki i bardzo mi się podobały, gorąco polecam"? :) Bo ja nie. Za Chiny z Koreą i wszystkie książki Białołęckiej (którą notabene ogromnie lubię) w bonusie.
      • mkw98 Re: Musierowicz a Szymborska 15.02.12, 23:17
        minerwamcg napisała:

        > Uważam, że MM na swojej stronie nie zauważyła śmierci Szymborskiej, bo ona w og
        > óle z polskich pisarzy współczesnych zauważa tylko siebie i swojego brata.

        Hihi.

        Ale zobacz, o Baranowskiej bardzo ładnie i ciepło napisała.

        (wiem, bo aż z tego wszystkiego weszłam na stronę MM i spędziłam tam nieco czasu. Najpierw zatopił mnie ocean słodyczy, ale potem przywykłam i nawet trochę pożałowałam, że już tak strasznie dawno nie mam 12 lat, myślę, że byłabym zachwycona)
        • jottka Re: Musierowicz a Szymborska 16.02.12, 00:10
          podzielam, niestety, zdanie dzidki. jednakowoż argument "a, nie przepadam za jej poezją, więc nie odnotuję śmierci jednej z najważniejszych postaci w naszej współczesnej kulturze" jest tu nie do utrzymania, żeby nie powiedzieć żałosny.

    • mmoni Re: Musierowicz a Szymborska 16.02.12, 00:45
      Ja akurat nie czyniłabym MM z tego zarzutu. Wspomnienie o Baranowskiej (skądinąd chyba najładniejszy tekst, jaki popełniła ostatnio) to wspomnienie o przyjaciółce. Szymborskiej zapewne nie znała, a przynajmniej nie tak blisko*, więc nie chciała może być jak te osoby, które co tydzień na FB czy forach zamieszczają wyrazy żalu po Whitney Houston, Szymborskiej czy innym Nieboszczyku Tygodnia (zwłaszcza jeżeli aż do dnia przed śmiercią Whitney Houston kojarzyła im się tylko z mętnymi wspomnieniami potańcówek na szkolnej sali gimnastycznej).

      * Sześć stopni oddalenia - pamiętam, jak w latach 90-tych w Poznaniu było spotkanie z "NaGłosem", na którym byli Barańczak i Szymborska, więc jakiś tam łącznik był.
      • ding_yun Re: Musierowicz a Szymborska 16.02.12, 09:46
        mmoni napisała:

        > Ja akurat nie czyniłabym MM z tego zarzutu. Wspomnienie o Baranowskiej (skądiną
        > d chyba najładniejszy tekst, jaki popełniła ostatnio)

        Wspomnienie o Baranowskiej zamieszczone na stronie to w dużej mierze tekst opublikowany już kiedyś, do znalezienia we Frywolitkach. Ma co najmniej 10 lat.
      • nessie-jp Re: Musierowicz a Szymborska 16.02.12, 18:53
        > wyrazy żalu po Whitney Houston, Szymborskiej czy innym Nieboszczyku Tygodnia (

        No ale wiesz, jednak Szymborska dla literatury polskiej to nie jest "nieboszczyk tygodnia".

        Dziwi po prostu, że rzekomo-realistyczna autorka żyje i tworzy w całkowitym, zapartym oderwaniu od polskiej współczesnej rzeczywistości literackiej i kulturowej.
        • bohaterka_romantyczna Re: Musierowicz a Szymborska 16.02.12, 21:12
          Moim zdaniem to trochę przesada. Widzę dwa powody, dla których Musierowicz miałaby pisać o śmierci Szymborskiej - jeden taki, że jest to dla niej ważne osobiście, chce wyrazić swój żal itp., a drugi, jak już tu było wspominane, to pewnego rodzaju "edukacja" czytelnika. Ale przy założeniu, że MM rzeczywiście nie przepadała za poezją Szymborskiej, jej wiersze nie były dla niej czymś istotnym - i zważając na to, że każdy czytelnik strony i tak już wiedział o śmierci poetki, bo był bombardowany tą informacją z każdej strony - po co jeszcze informacja od Musierowicz? Moim zdaniem wpisy tego typu mają sens, jeśli są szczere, jeśli mają być na siłę, to lepiej dać sobie spokój. Chcielibyście zobaczyć na stronie MM suchą notkę typu "Wczoraj zmarła Wisława Szymborska, noblistka, jedna z największych polskich poetów(...)"? Po co? Na stronach typu Onet jest tego pełno.

          A tak w ogóle - witam, jestem tu nowa. Uwielbiam wasze forum :)
          • minerwamcg Re: Musierowicz a Szymborska 16.02.12, 23:33
            Ale dlaczego miałaby "odnotowywać"? Od odnotowywania jest Onet właśnie. A MM mogłaby napisać coś osobistego, np. "nie uznaję trzymania zwierząt w domu i w ogóle ich nie lubię, ale Kot w pustym mieszkaniu mnie wzruszył" albo "cenię jej talent do pisania limeryków, bo jako poetka liryczna nie dorastała do pięt Mickiewiczowi" i rozwinąć myśl.

            Znalazłam jeszcze jedno wyjaśnienie. MM Szymborskiej nie lubiła, uważała, że Nobla powinien dostać pewien Genialny Tłumacz, ale nie chciała o tym pisać na stronie, bo jeszcze wywiązałaby się dyskusja i przestałoby być milusio i fajniusio, a poza tym mogłaby stracić parę zakochanych w Szymborskiej czytelniczek. Pewnie oczami wyobraźni widziała nagłówki w "Fakcie" - MUSIEROWICZ NIE CIERPIAŁA SZYMBORSKIEJ. WSTRZĄSAJĄCE WYZNANIE NA STRONIE WWW.
            • minerwamcg p.s. 16.02.12, 23:36
              No dobra, sorry, strasznie wrednie to zabrzmiało, nawet jak na to forum :) Ale nie cierpię tej baby i nic na to nie poradzę. Mogłaby coś poradzić ona, ale nawet o tym nie wie :D
        • mmoni Re: Musierowicz a Szymborska 17.02.12, 00:02
          Chciałam raczej powiedzieć, że może MM nie chciała się zachowywać, jak rozliczni politycy lansujący się ze swoim żalem na Twitterach i Facebookach, czasem z katastrofalnym skutkami (jak to ironicznie przedstawił Krzysztof Varga w swoim ostatnim felietonie). Takie skakanie z wyciągniętą rączką i wołanie "Ja też! Ja też pogrążony jestem w żalu!"

          (Mniej miłosierna interpretacja, że w przypadku Małgorzaty Baranowskiej wystarczyło tylko zrobić copy & paste też mi się nasuwa, ale postanowiłam wysyłać ESD).
        • kopiec_esmeralda Re: Musierowicz a Szymborska 30.08.12, 12:38
          > Dziwi po prostu, że rzekomo-realistyczna autorka żyje i tworzy w całkowitym, za
          > partym oderwaniu od polskiej współczesnej rzeczywistości literackiej i kulturow
          > ej.

          Odświeżam, bo czytam starsze wątki - ostatnio przeglądałam Kłamczuchę i Córkę Robrojka w którejś z tych książek Ignac czytał tomik Szymborskiej. A skoro Ignac, ten intelektualista, stoik i wzór prawości czytał ją, to zapewne MM ma o niej dobre zdanie i nie wspomniała śmierci z jakiś innych powodów, niż osobista niechęć.
          • emae Re: Musierowicz a Szymborska 30.08.12, 12:52
            kopiec_esmeralda napisał(a):

            > Odświeżam, bo czytam starsze wątki - ostatnio przeglądałam Kłamczuchę i
            > Córkę Robrojka w którejś z tych książek Ignac czytał tomik Szymborskiej
            > . A skoro Ignac, ten intelektualista, stoik i wzór prawości czytał ją, to zapew
            > ne MM ma o niej dobre zdanie i nie wspomniała śmierci z jakiś innych powodów, n
            > iż osobista niechęć.

            Zapewniam Cię, że to było w "Córce Robrojka". W "Kłamczusze" Ignacy jeszcze nic nie czytał ;)
            • kopiec_esmeralda Re: Musierowicz a Szymborska 30.08.12, 12:55
              > Zapewniam Cię, że to było w "Córce Robrojka". W "Kłamczusze" Ignacy jeszcze nic
              > nie czytał ;)

              Fakt! :D
              • sowca Re: Musierowicz a Szymborska 30.08.12, 23:35
                Szymborską cytuje też Bernard, w Imieninach bodajże, acz nie pada tam jej nazwisko. Bernard mówi "nic dwa razy się nie zdarza, jak pisze poetka, której imię i nazwisko zostawiam Twojej domyślności", czy coś w ten deseń, co doprowadza do szału Laurę, wiecznie częstowaną cytatami.
    • ananke666 Re: Musierowicz a Szymborska 17.02.12, 01:47
      Jest też bardzo prozaiczne wytłumaczenie braku wzmianki. Choroba, wyjazd, poród, pogrzeb. Cokolwiek osobistego i absorbującego. I chyba na to stawiam.
      • toll_road Re: Musierowicz a Szymborska 18.02.12, 10:56
        Witajcie
        Myślę, że milczenie na temat Szymborskiej ma inne źródło.
        Trudno się pisze o osobach, które znało się za dobrze. Szymborska przyjaźniła się z Barańczakiem, myślę, że dobrze znała całą rodzinę - również M. Musierowicz.
        A kiedy odchodzi naprawdę bliska osoba, to trudno napisać coś, co nie będzie tylko odbiciem smutku. Myślę, że prędzej czy później jakieś wspomnienie się znajdzie - jeśli nie na blogu, to w książce.

        PS Pasjami lubię czytać forum, raczej się nie odzywam. Wynika to z faktu, że jestem częściej ZA niż PRZECIW MM. Tak też możecie potraktować mój wpis.
        • dakota77 Re: Musierowicz a Szymborska 18.02.12, 12:08
          Bo ja wiem? Jesli faktycznie MM znala poezje osobiscie ( a to twoje przypuszczenia, nie nasza wiedza), moga napisac krotka notke w stylu " Wszyscy pisza o odejsciu Szymborskiej, tu niestety notki nie zobaczycie, poetka byla mi zbyt bliska postacia, by ... i tak dalej". Tak sie zastanawiam. Brak notki na blogu MM nieco mnie zaskakuje, ale jakos strasznie mi nie przeszkadza.
          • dakota77 Re: Musierowicz a Szymborska 18.02.12, 12:10
            Poetke, nie poezje, oczywiscie:).
        • ananke666 Re: Musierowicz a Szymborska 18.02.12, 15:11
          toll_road napisała:

          > Witajcie
          > Myślę, że milczenie na temat Szymborskiej ma inne źródło.
          > Trudno się pisze o osobach, które znało się za dobrze. Szymborska przyjaźniła s
          > ię z Barańczakiem, myślę, że dobrze znała całą rodzinę - również M. Musierowicz
          > .
          > A kiedy odchodzi naprawdę bliska osoba, to trudno napisać coś, co nie będzie ty
          > lko odbiciem smutku. Myślę, że prędzej czy później jakieś wspomnienie się znajd
          > zie - jeśli nie na blogu, to w książce.

          Niezły trop, ale jest w nim dziura, tak przynajmniej myślę. Mianowicie nie bardzo wyobrażam sobie, żeby MM pominęła milczeniem śmierć np. Raszewskiego, wstawiając kilka dni później pogodną, optymistyczną notkę. Coś mi tu nie pasuje.
    • croyance Re: Musierowicz a Szymborska 28.02.12, 15:41
      No wiecie, moze MM ma np. grype i goraczke albo pecherz ja boli i nie uaktualniala strony, a kiedys tam cos napisze ..?
      • mkw98 Re: Musierowicz a Szymborska 28.02.12, 15:51
        Uaktualnia - już dwa wpisy się pojawiły od tamtej pory.
    • sadasia Re: Musierowicz a Szymborska 04.09.12, 18:32
      Jestem świeżo po lekturze biografii Szymborskiej "Pamiątkowe rupiecie". Wynika z niej, że z Musierowicz i jej rodzina była zaprzyjazniona z poetką. W książce są nawet zamieszczone chyba ze 2 kartki wysłane specjalnie do MM. Jest wzmianka o obiedzie wydanym przez MM dla WS. Barańczak przekładał WS na angielski. Zamiast pisać takie kategoryczne i niedelikatne wypowiedzi w stylu "Ale może po prostu Szymborska nie była dla niej ważną poetką?" warto by zainteresować się biografią obu pań i pomyśleć, czy gdyby ktoś bliski/ceniony wam odszedł ogłaszalibyście to na swoim blogu, czy stronie w necie.

      Polecam lekturę "rupieci". Cytaty limeryków i zabawnych rymowanek WS, które jak ulał pasują na tablicę Borejków. Czyżby WS zainspirowała MM?:

      "Oszczędzając pracę żony, jedz gotowe makarony"
      "Oszczedzając trud kochanki, pij herbatę z brudnej szklanki"
      "Przedłuż szczurom żywot krótki, powyjadaj z kątów trutki"...

      To, limeryki i przezabawne odpowiedzi w "poczcie literackiej" w Zyciu Literackim spodoba się fanom MM, do których i ja należę od wieeeelu lat.
      • mkw98 Re: Musierowicz a Szymborska 04.09.12, 18:54
        Przecierając oczy ze zdumienia zastanawiam się, co jest kategorycznego i niedelikatnego w zdaniu "Ale może po prostu Szymborska nie była dla niej ważną poetką?" i ogólnie w moim poście, którego celem była raczej obrona MM przed zarzutem, że nic nie napisała.

        > warto by zainteresować się bi
        > ografią obu pań i pomyśleć, czy gdyby ktoś bliski/ceniony wam odszedł ogłaszali
        > byście to na swoim blogu, czy stronie w necie.

        To jest sprawa bardzo indywidualna - jeden by napisał, inny nie. Niektórzy są bardziej skłonni do dzielenia się swoimi uczuciami, inni mniej. Poza tym zauważ, że o Małgorzacie Baranowskiej - bliskiej i ważnej dla siebie osobie - MM napisała bardzo piękne wspomnienie (notka z 26 stycznia 2012).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka