Dodaj do ulubionych

27 czerwca - Śmierć na Nilu

20.06.06, 18:53
Amercom jednak wydaje powieści juz teraz i chwała im za to :)
Wnioskuję wstępnie, że wkrótce pojawi się Niedziela na wsi - czwarta i
ostatnia część z przedostatniej (jak na razie) serii.

Jak dla mnie, ta wersja Smierci na Nilu jest bardzo dobra i podoba mi się
bardziej niż ta z Peterem Ustinovem (nawet pomijając samego Ustinova, który
marnym Poirotem był, choć miał swój urok).

A za 2 tygodnie podejrzewam, że pojawi się Panna Marple w filmie Zwierciadło
pęka w odłamków stos (ciekawe, czy zachowają ten tytuł, czy zmienią, tak jak
np. polski wydawca ekranizacji tej powieści z Angelą Lansbury - Pęknięte
lustro, albo Pęknięte zwierciadło).
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: 27 czerwca - Śmierć na Nilu 20.06.06, 21:17
      > Jak dla mnie, ta wersja Smierci na Nilu jest bardzo dobra i podoba mi się
      > bardziej niż ta z Peterem Ustinovem
      Nie mam nic do Ustinowa, ale taki z niego był Hercules, jak z koziej d..py
      trąba... :-)
      Dobrze, ze będzie inna wersja na płytkach, z radością obejrzę. A dziś przede
      mną wieczór Karaibskiej tajemnicy... :-)
      • kindov Re: 27 czerwca - Śmierć na Nilu 20.06.06, 23:10
        Ustinov nie miał nic wspólnego z Poirotem - to sprawa oczywista dla każdego,
        kto choć zajrzał do jednej ksiązki z nim w roli głównej. A wiesz, co powiedział
        sam Ustinov na temat swojej roli? W wywiadzie nagranym na DVD z filmem Zło czai
        sie wszędzie stwierdził, że przygotowując sie do tej roli, postanowił zrobić
        coś, czego nie zrobił żaden aktor przed nim: wrócić do... książek Agathy
        Christie.

        Jak to usłyszałem, to przyszło mi do głowy, że może cos przeoczyłem - na
        przykład istnienie jakiejś innej Agathy Christie, która tez pisała o jakimś
        Herkulesie Poirocie, albo może ktos mu podsunął jakieś książkowe podróby w
        obwolutach z nazwiskiem Agathy, albo juz nie wiem, co jeszcze. Jedno jest
        pewne - nie czytał tych książek, które należało.

        Za to David Suchet powiedział w wywiadzie, że przygotowując się do swojej roli
        Herkulesa Poirota, postanowił zrobić coś, czego nie zrobił żaden aktor przed
        nim: wrócić do... książek Agathy Christie.

        Jak to usłyszałem - to uwierzyłem :D

        pozdrawiam!
    • pink75 Re: 27 czerwca - a ja bym wolała... 25.06.06, 22:44
      Po obejrzeniu prognozy pogody na przyszły tydzień stanowczo stwierdzam, że
      wolałabym "Śmierć na lodach Arktyki" albo przynajmniej "Morderstwo w Boże
      Narodzenie".
      A tak mi było przyjemnie dzisiaj patrzeć jak Prosiaczek lepi bałwanka :)).
            • nchyb Re: Zaliczone 27.06.06, 20:26
              a ja w sumie nie zdążyłam zaliczyć, bo przy komputerze musiałam siedzieć i
              setki dokumentów tworzyć. I cały czas mam problem bo mi się o kilkadziesiąt
              groszy nie zgadza... :-((
              Chyba do nocy będę siedzieć. Jutro obejrzę...
            • 1802l Re: Zaliczone 28.06.06, 11:14
              Owszem, występuje, duzo jej. Ale... cała spłynęłam potem na widok ubrań pań i
              panów :(
              Ale film mi sie podobał, bardziej wierny od tego kinowego, Suchet - miodzio! I
              Jacqueline śliczna! Nie to, co Mia Farrow, Simon tez dobrany.
              Tylko... co oni zrobili z Tima Allertona!!! Może mi się upał na mózg rzucił,
              ale chyba tam przy końcu była subtelna aluzja do... kazirodztwa?! Tim z
              mamusią? Ueee
              • blue_eyes Re: Zaliczone 28.06.06, 14:06
                > 1802l
                > Tylko... co oni zrobili z Tima Allertona!!! Może mi się upał na mózg rzucił,
                > ale chyba tam przy końcu była subtelna aluzja do... kazirodztwa?!

                A może wystąpiła nie jako prawdziwa matka, tylko, hm... sponsorka (podobny
                zabieg jak w 'Pani McGinty nie żyje')

                A ekranizacja świetna! Hercules zna-ko-mi-ty!
                • 1802l Re: Zaliczone 28.06.06, 14:46
                  Nooo, Agatha też wprowadziła kilka podejrzanych [adoptowanych] mamuś. Jeden z
                  takich "synków" zwracał się do "rodzicielki" - MATER. Gdzie to było? Skleroza
                  albo upał... Albo i to i to :(
                  • kindov Re: Zaliczone 28.06.06, 17:00
                    W Pani McGinty nie żyje - Robin Upward zwracał się do swojej, hmm.. matki per
                    Madre

                    Co do ekranizacji Śmierci na Nilu, to aluzja wobec Tima Allertona odnosiła się
                    raczej do jego orientacji seksualnej - zrobili z niego taką stereotypowa
                    odmianę geja, co to mamusinej spódnicy całe zycie sie trzyma. Moim zdaniem,
                    zmiana niepotrzebna, podobnie jak i większość tego typu zmian w nowszych
                    ekranizacjach książek Christie. W Morderstwo odbędzie się... Agatha sama
                    opisała parę, która interpretowana jest powszechnie jako para lesbijska, więc w
                    ekranizacji jest na miejscu. Większość zmian tego rodzaju jest niepotrzebnych,
                    z jednym, jak dotąd wyjątkiem: W Pięciu małych świnkach jakoś bardziej
                    uzasadnione wydaje się filmowe zauroczenie Phillipa samym Amyasem, niż (jak w
                    książce) jego żoną. Podobno w najnowszej serii Poirota też można się spodziewać
                    zmian orientacji bohaterów... Kogo obstawiacie? :)

                    1. Tajemnica Błękitnego Ekspresu
                    2. Pora przypływu
                    3. Po pogrzebie
                    4. Karty na stół
    • pink75 Re: 27 czerwca - Śmierć na Nilu 06.07.06, 12:09
      No po prostu genialna ekranizacja. I rewelacyjna obsada. Wspaniale oddane
      charaktery. Szkoda tylko, że ostatnia rozmowa Poirota z Jackie została okrojona
      (nie widać zaślepienia dziewczyny i beznadziejności Simona). A hasła Fergusona
      ("Ale ma pan używanie! Ludzie padają jak muchy" i "Uwaza mnie za odpowiednik
      planktonu") na długo pozostaną w mojej pamięci :D.

      PS. Czy ktoś wie w którym sklepie ubierała się Linnet? Zostanę ich klientką bez
      względu na koszty!
    • f4u Re: 27 czerwca - Śmierć na Nilu 06.07.06, 18:04
      oglądając najnowszą wersję przypomniałem sobie o wersji z peterem ustinowem.z
      tej wersji kojarzy mi się scena,gdy do kajuty poirota ktoś wpuścił jadowitego
      węża.czy tak jest w powieści,czy pomyliłem filmy?.pozdrawiam.
    • zoe125 Re: 27 czerwca - Śmierć na Nilu 16.12.06, 14:36
      Znakomity film! Jackie śliczna jak malowanie, choć Simon taki sobie. Jakoś nie
      rozumiem zauroczenia Jackie. Natomiast Emily Blunt jako Linnet jest rewelacyjna
      i wyniosła, jak na dziedziczke przystało, choc ładna nie jest. Ostatnio grała
      w "Diabeł ubiera się u Prady" i robią identycznie wyniosłe miny - też była
      świetna.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka