Dodaj do ulubionych

MM tu i ówdzie

30.04.14, 17:05
forum.gazeta.pl/forum/w,97096,147672374,,Malgorzata_Musierowicz.html?v=2
Może zapodać linka na forum?

www.mini-kultura.pl/1250-krolowa_dziewczecych_serc.html
zwłaszcza:
"Małgorzata Musierowicz bardzo uważnie wsłuchuje się bowiem w głosy swoich czytelników. Nie raz i nie dwa to właśnie ich opinia zaważyła na takim a nie innym rozwoju powieściowych wypadków. Autorka wszak ceni sobie sympatię i zainteresowanie odbiorców, ma też chyba świadomość, jak wielki wpływ jej proza ma na emocje czytelnika, jak pomaga poradzić sobie z pierwszymi miłościami, dostarcza zrozumienia i ciepła, którego w prawdziwym życiu być może brakuje."

Wzruszyłam się, to o nas? (no dobra,o was ja tu od niedawna) ;)
Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: MM tu i ówdzie 30.04.14, 19:05
      O nas? No co ty, zauwazylas w ksiazkach cokolwiek, co wskazywaloby na to, ze przejela sie zglaszanymi tu uwagami? Gdyby sie nimi przejmowala, albo przestalaby pisac, albo sama domagalaby sie zatrudnienia do pracy przy swojej serii redaktora merytorycznego :P

      Mm uwagi przyjmowala od swoich autorytetow ( Milosz chcial, zeby Natalia zwiazala sie z Robrojkiem, o ile pamietam), albo od Ludu Ksiegi. Smiertelnie chory czytelnik nazwiskiem Marek Palys prosil o postac o tym nazwisku, jakas czytelniczka chciala ulewajacego niemowlecia o imieniu Ziutek. Ale MM przyjmuje tylko uwagi pozytywne, o te mniej pochlebne, chocby grzeczne i konstruktywne, baardzo sie gniewa.
      • e-liska1 Re: MM tu i ówdzie 01.05.14, 09:46
        Ironicznie pytałam ;)
        A tak serio, sądzicie, że nie czyta? Ma całe forum rozbierające jej twórczość na czynniki pierwsze, i nie jest nawet ciekawa?

        Bo o istnieniu wie, skoro się pojawiają uwagi do czytelniczek o "samodzielnym myśleniu", co za tupet swoją drogą.
        • dakota77 Re: MM tu i ówdzie 01.05.14, 11:29
          Czyta, albo jej corka czyta i jej donosi.
        • tt-tka Re: MM tu i ówdzie 01.05.14, 11:30
          mniemam, ze JUZ nie czyta
          zapewne uznala, ze nie bedzie sie irytowac krytykantkami
          ona i z KG zapewne czyta tylko to, co jej corka pokaze
          nie wiedziec czemu kojarzy mi sie stara piosenka Mlynarskiego, o drukowaniu dla babci specjalnej gazetki, calkowicie wypranej z wiadomosci zlych, z leitmotivem " po co babcie denerwowac, niech sie babcia cieszy"
        • ananke666 Re: MM tu i ówdzie 01.05.14, 11:41
          > Bo o istnieniu wie, skoro się pojawiają uwagi do czytelniczek o "samodzielnym m
          > yśleniu", co za tupet swoją drogą.

          Jakie uwagi? zaciekawiłaś mnie.
          • emae Re: MM tu i ówdzie 01.05.14, 12:00
            ananke666 napisała:

            > Jakie uwagi? zaciekawiłaś mnie.

            Pojawiło się w którejś odpowiedzi w sławetnej Księdze Gości. Czytelniczka (małoletnia albo nie, już nie pamiętam) pytała o przemoc, odpowiedź brzmiała mniej więcej: "Dziewczynko, to nie jest przemoc. Proszę cię, myśl samodzielnie".
            Poszukam dokładnego cytatu.

            Ja mam dowód na to, że MM czyta forum albo ktoś jej dokładnie relacjonuje. Mój niewinnie brzmiący wpis został usunięty z KG bezpośrednio po tym, jak ujawniłam na forum, że to ja. Wcześniej nie wadził :)
            • e-liska1 Re: MM tu i ówdzie 01.05.14, 12:11
              emae napisała:
              >
              > Ja mam dowód na to, że MM czyta forum albo ktoś jej dokładnie relacjonuje. Mój
              > niewinnie brzmiący wpis został usunięty z KG bezpośrednio po tym, jak ujawniłam
              > na forum, że to ja. Wcześniej nie wadził :)

              A mogę zapytać co napisałaś?

              Mnie trochę śmieszą te wtręty w kolejnych częściach, kiedy autorka stara się wykpić z wcześniejszych błędów :) A to że rododendron to taki żart rodzinny, a to że jak dziad przekręcił cytat to przecież specjalnie. Nie wiem czy coś jeszcze było?
              • emae Re: MM tu i ówdzie 01.05.14, 12:21

                >
                > A mogę zapytać co napisałaś?

                Udawałam nastoletnią fankę i napisałam, że ja też bardzo źle znoszę krytykę i zdarza mi się z tego powodu płakać. Autorka odpowiedziała mi na początku bardzo miło, ale potem wycięto mój wpis i tę odpowiedź.

                >
                > Mnie trochę śmieszą te wtręty w kolejnych częściach, kiedy autorka stara się wy
                > kpić z wcześniejszych błędów :) A to że rododendron to taki żart rodzinny, a to
                > że jak dziad przekręcił cytat to przecież specjalnie. Nie wiem czy coś jeszcze
                > było?

                Ciekawe, jak to będzie wyglądało we "Wnuczce". Będzie coś o potrząsaniu jak szczurem?
                • e-liska1 Re: MM tu i ówdzie 01.05.14, 12:22
                  W mojej wyobraźni nie mieści się nic co by mogło takie zachowanie usprawiedliwić :)

                  No, ale wyobraźnia autorki jest pojemniejsza :P
            • emae Re: MM tu i ówdzie 01.05.14, 15:16
              emae napisała:

              > Pojawiło się w którejś odpowiedzi w sławetnej Księdze Gości. Czytelniczka (mało
              > letnia albo nie, już nie pamiętam) pytała o przemoc, odpowiedź brzmiała mniej w
              > ięcej: "Dziewczynko, to nie jest przemoc. Proszę cię, myśl samodzielnie".
              > Poszukam dokładnego cytatu.
              >
              Tutaj to było:
              forum.gazeta.pl/forum/w,25788,139580898,139620409,Re_McDusia_okiem_paranoika_.html
          • e-liska1 Re: MM tu i ówdzie 01.05.14, 12:07
            Powtarzam plotki ;)
            Podobno w Księdze Gosci, na oficjalnej stronie MM, na każdy nieprzychylny komentarz pada insynuacja, że komentujący naczytał się tego forum i przyszedł trolować.
            Dlatego nie myśli samodzielnie.

            Ewentualnie jak się komuś coś nie spodobało, to nie zrozumiał, i autorka radzi przeczytać raz jeszcze. Ze zrozumieniem.
    • akniwlam Re: MM tu i ówdzie 05.05.14, 22:02
      Mi się spodobał zwłaszcza fragment: "nazwisko Musierowicz jest wszak gwarancją jakości, dobrego smaku i promowania pozytywnych wartości. A czyż nie to chcielibyśmy znaleźć w lekturach swoich dzieci?" Ja tam od ostatnich tworów firmowanych tym nazwiskiem moje dzieci będę trzymać z daleka, gdyż symbolem jakości tych dzieł jest koń w porzeczkach, a wartości w nich promowane rozjeżdżają się coraz bardziej z moimi pozytywnymi wartościami. Co zabawne, w kształtowaniu tych moich pozytywnych wartości książki MM czy tak przez nią zachwalane nauki dominikanów miały niebagatelny udział.
      Co do czytania naszych uwag, to moim zdaniem koronnym dowodem, że MM lub ktoś z jej otoczenia śledzi, co tu wypisujemy, są wąsy Baltony. Jakiś czas temu ktoś się na forum ucieszył, że on jeden porządny a niewąsaty - więc w McDusi metamorfuje w piastowskiego woja czy innego Sarmatę z wąsem sumiastym. Moim zdaniem czyta, ale głównie po to, żeby nam udowodnić, jak bardzo się mylimy.
      • bupu Re: MM tu i ówdzie 05.05.14, 23:03
        akniwlam napisał(a):

        > Co do czytania naszych uwag, to moim zdaniem koronnym dowodem, że MM lub ktoś z
        > jej otoczenia śledzi, co tu wypisujemy, są wąsy Baltony. Jakiś czas temu ktoś
        > się na forum ucieszył, że on jeden porządny a niewąsaty - więc w McDusi metamor
        > fuje w piastowskiego woja czy innego Sarmatę z wąsem sumiastym. Moim zdaniem cz
        > yta, ale głównie po to, żeby nam udowodnić, jak bardzo się mylimy.

        W związku z czym już się boję co nam autorka polemicznie rąbnie we "Wnuczce". Baltona został uwąszony, Tygrysa poddano lobotomii, kto następny i jaki to będzie okrutny zabieg...?
        • akniwlam Re: MM tu i ówdzie 07.05.14, 15:50
          Może lepiej nie podpowiadajmy...
          • anutek115 Re: MM tu i ówdzie 07.05.14, 21:13
            Chyba już nikt nie został...
            • bupu Re: MM tu i ówdzie 07.05.14, 21:55
              anutek115 napisała:

              > Chyba już nikt nie został...

              Ktoś by się znalazł, ale personaliów wolę nie podawać, bo autorka już pędzi z wąsami w jednej ręce i siekierą w drugiej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka