Dodaj do ulubionych

ujawnione mimo woli

13.02.16, 17:35
Czasem postac mowi cos i mimochodem...

Ida mowiac/myslac o Dorocie jako synowej Gaby widzi ja w kuchni. Na pogawedkach z tesciowa, smazeniu konfitur, hodujaca dzieci, opiekujaca sie seniorami...
Kiedy pisze o Dorocie jako wlasnej synowej, mowa o kolezance w zawodzie, o uczeniu jej tajnikow laryngologii. Dziadkowie, wnuki i kuchnia zapadaja w niebyt...

Gaba, mimo ze profesor uczelniany, w oczach swojej rodziny jest tylko stworzeniem domowym. Ida pokazala nam to dobitnie.

Przypominacie sobie jeszcze jakies odezwania, ktore kresla nam prawdziwy i odmienny od kreowanego autorsko obraz stosunkow jezycjadowych ?
Obserwuj wątek
    • kkokos Re: ujawnione mimo woli 14.02.16, 13:55
      na razie mi się nie przypomina, ale bardzo podoba mi się twój post!
    • ananke666 Re: ujawnione mimo woli 22.02.16, 20:19
      Chwilowo nic mi nie przychodzi do głowy, natomiast natychmiast przypomniałam sobie dreszcze przy tej scenie z Idą myślącą o Dorocie jako hipotetycznej synowej. Pomyślałam sobie wtedy, że gdyby ktoś roztoczył przede mną analogiczną wizję, byłoby to ostatnie spotkanie z uroczą rodziną, tak cudownie dysponującą cudzym czasem, ba, nawet i ciałem. Nie wiem, jaki kataklizm musiałabym mieć na głowie, żeby reflektować na perspektywę sześciu porodów i posadę pedagoga i psychologa osoby dorosłej tudzież darmowej opiekunki osób w wieku podeszłym. Niedobra jestem i żegnam, życzę miłego życia i nie dzwoń więcej...
      • tt-tka Re: ujawnione mimo woli 22.02.16, 21:46
        Ale Ida pisze to (czy tylko mysli) Gabie, nie Dorocie :-)
        A Gaba zapewne nie mialaby nic przeciwko...ona tez wyobraza sobie pelno wnukow, coz, ze Idy, rudych po Jozwie - i cienia watpliwosci, czy przyszla zona pitekantropa zyczylaby sobie. A przy Laurze juz wie, ze ona to dziecko bedzie non stop przytulac i pilnowac pakowania tornistra - i tez nie pojawia sie pytanie, co na to rodzice tygrysiatka.
        Co ciekawe, malaj Mili nie przytulala ani nie marzyla o tym :-(
        • ananke666 Re: ujawnione mimo woli 22.02.16, 23:36
          No przecież napisałam, że myślała. I całe szczęście, że tylko myślała. Dreszcze miałam i tak. I straszne skojarzenia z kobyłą na targu, ocenianą pod kątem użyteczności: i pług pociągnie, i przychówek z niej będzie...

          I jeszcze ten tekst na deser: Coś trzeba mieć z tego życia. Ida postanowiła, że spróbuje to ukochanej siostrze załatwić.

          Cud, że dziewczynie dawnym, dobrym wzorem bioder nie zmierzyła, czy aby dość rozłożysta, żeby synów łatwo na świat wydawać. Bo czy dość robotna to i owszem, oceniła. Ohyda.
          • tt-tka Re: ujawnione mimo woli 22.02.16, 23:55
            "Cos trzeba miec z tego zycia" w tym wypadku znaczy, ze Gaba cos musi miec. Synowa nie musi. Ta sama Dorota, ktorej zainteresowanie medycyna (i, he, he, he, wiedze) Ida podziwia od pierwszych scen.

            Czy to znaczy, ze w oczach siostry Gaba osobie z nia zwiazanej z definicji peta nogi i wpycha w rodzinny kolchoz jako kogos jednostronnie swiadczacego ?
            • ananke666 Re: ujawnione mimo woli 23.02.16, 21:08
              Gaba nie wpycha, Gaba nic o tym nie wie, to Idusia planuje taką przyszłość słodką i tę kobyłę jej chce sprezentować, niech coś z tego życia kochana siostra ma.
              • tt-tka Re: ujawnione mimo woli 23.02.16, 21:26
                W oczach Idy Gaba wpycha :-)
                Synowa Gaby (zdaniem siostry) ma w perspektywie tylko tesciowa, dziadkow i dzieci. W przeciwienstwie do synowej samej Idusi, ktora ma w perspektywie kariere zawodowa. I niewazne, ze mowa o tej samej osobie, znaczy nie osoba synowej jest tu decydujaca, tylko tesciowej
                • tt-tka Re: ujawnione mimo woli 24.02.16, 02:42
                  Uzupelnienie - Gaba JEST borejkocentryczna, wpycha, ogranicza i rzuca klody. Samym swoim istnieniem, bez specjalnych dzialan. To widzenie nie tylko Idy, ale takze MM.
                  Dowod borejkocentryzmu - scena z Pulpecji, gdy wlasnie Gaba mysli, ze Slawek Lewandowski stawia opla specjalnie pod oknami bylej i ocenia to jako blad, bo na Idusi takie rzeczy wrazenia nie robia. Robia, nie robia, tego Gaba wiedziec nie moze, jako ze ogolnie niewiele wie o siostrach. Ale - zareczyny Idy ze Slawkiem to bylo OwR, rok 1983. Mamy 1991, od zerwania minelo kilka lat. I nikomu innemu poza Gaba nie przychodzi do glowy taki powod, a czytelnicy dosc powszechnie uznaja, ze Slawek stawial auto pod oknami rodzicow po prostu. Ten sam pion. Ale dla Gabuni na Roosevelta wychodza tylko okna Borejkow :-)

                  Dowod na reszte - dzieci. W watkach o wychowaniu w zasadzie wszystko juz napisano.
                  • vi_san Re: ujawnione mimo woli 24.02.16, 07:03
                    A to nie volvo było? Tak mi się majaczy, łba na pniu nie położę...
                    • meduza7 Re: ujawnione mimo woli 24.02.16, 10:02
                      A mnie się kojarzy taka scena z Imienin, po tej nieudanej randce, na którą wprosił się Bernard, kiedy to wszyscy już wieczorem są w domu, czytają w łóżku, potem Grześ i Ignaś zasypiają, a Gaba patrzy na nich z rozczuleniem i rozmyśla, jak to bezbronnie wyglądają, kiedy śpią, i jak bardzo nich kocha. I jest jeszcze jakaś rozmowa z Grzesiem (albo zanim zasnął, albo może budzi się, kiedy Gaba zdejmuje mu okulary?), kiedy to Grześ jest pełen poczucia winy, że randka się nie udała, a Gaba go pociesza, że może to tak właśnie miało być i należy przyjmować, co życie przynosi, coś tam, coś tam. I tak mi przyszło do głowy, że ujawnia w tym momencie całą swą filozofię życiową, wbrew opinii osoby dzielnej i energicznej, jest całkiem bierna, jej metodą jest płynięcie z falą, dostosowanie się, przyjmowanie tego, co życie przynosi (tu milijon cytatów ze stoików na przemian z filozofami Wschodu), a nie aktywne działanie, by to swoje życie jakoś kształtować. A swoich najbliższych też kocha na poziomie wzruszeń i emocji - och, wyglądają tak bezbronnie, och, to takie wzruszające, och, tak bardzo chciałaby otoczyć ich opieką, chronić przed krzywdą - ale kiedy przychodzi co do czego i trzeba na przykład stanąć po stronie męża w konflikcie rodzinnym albo stanowczo ukrócić dręczenie Ignasia przez Jożina - to już nie, to już wycofanie się i bierność.
                      • tt-tka Re: ujawnione mimo woli 24.02.16, 12:24
                        meduza7 napisała:


                        ujawnia (Gaba)
                        > w tym momencie całą swą filozofię życiową, wbrew opinii osoby dzielnej i energ
                        > icznej, jest całkiem bierna, jej metodą jest płynięcie z falą, dostosowanie się
                        > , przyjmowanie tego, co życie przynosi (tu milijon cytatów ze stoików na przemi
                        > an z filozofami Wschodu), a nie aktywne działanie, by to swoje życie jakoś kszt
                        > ałtować. A swoich najbliższych też kocha na poziomie wzruszeń i emocji - och, w
                        > yglądają tak bezbronnie, och, to takie wzruszające, och, tak bardzo chciałaby o
                        > toczyć ich opieką, chronić przed krzywdą - ale kiedy przychodzi co do czego i t
                        > rzeba na przykład stanąć po stronie męża w konflikcie rodzinnym albo stanowczo
                        > ukrócić dręczenie Ignasia przez Jożina - to już nie, to już wycofanie się i bie
                        > rność.

                        Wlasnie tak, wlasnie tak. I ta swoja inercja ona obezwladnia swoje otoczenie, peta, oplatuje i trzyma w miejscu. w rodzinnej kuchni znaczy.
                        Moze Ida jest bardziej spostrzegawcza niz inni albo bardziej szczera :-)

                        PS Volvo oczywiscie
    • yackandandah22 Re: ujawnione mimo woli 04.03.16, 08:17
      Nie wiem, tt-tko, czy o to właśnie Ci chodziło, ale zastanawia mnie relacja Józek-Miągwa. Relacja niezmiennie nazywana przez rodzinę bliższą i dalszą (a więc i autorkę) rywalizacją. Otóż ja tam rywalizacji między chłopakami nie widzę: widzę jednego z nich, mrukliwego, 'spokojnego jak Budda', który tak naprawdę ma gdzieś, co pomyśli o nim kuzyn, i drugiego, zakompleksionego, zazdrosnego i nieustannie próbującego dorównać rudemu. Pamiętacie tę scenę z JT, w której Józinek pyta: 'Dlaczego na mnie donosisz?', a Ignacy odpowiada 'bo ty mnie pomijasz, nigdzie mnie ze sobą nie zabierasz' itp., a Józek konkluduje w duchu 'czy mi przeszkadza, że on mnie nigdzie ze sobą nie zabiera?' czy jakoś tak. Moim zdaniem w takiej sytuacji nie ma mowy o rywalizacji; z jakiegoś powodu (dlaczego? To w sumie dobre pytanie) Józef po prostu jest kul i robi swoje, a zakompleksiony Ignaś stara mu się dorównać, a jeśli nie to, to chociaż chce, żeby go rudy zauważył (kłania się pani Szczepańska). I koniec końców, moim zdaniem, o ile Ignacy być może i 'zmężniał' poprzez naśladowanie kuzyna, to po Józefie cała sytuacja spłynęła jak woda po kaczce.
      • tt-tka Re: ujawnione mimo woli 04.03.16, 14:32
        Tak, o takie wlasnie spostrzezenia chodzilo !
        Rzeczywiscie, o rywalizacji mowi rodzina, ale ona ma miejsce tylko miedzy Ida a Gaba ! To one bez przerwy porownuja synow i zazdroszcza jedna drugiej - a nawet nie tyle zazdroszcza, ila kazda chce, zeby jej syn byl podziwiany bardziej niz syn siostry.
        Znowu rzeczywiscie, dla IGS Jozwa jest punktem odniesienia do niemal wszystkiego, a odwrotnie wcale. Dla rudego brat istnieje tylko jako klopotliwy element rzeczywistosci, ktory przeszkadza petajac sie obok albo z tylu...
    • czarna9610 Re: ujawnione mimo woli 10.04.16, 21:44
      Bo ta profesura Gaby to tak na marginesie. Ona przecież nigdy o swojej pracy nie rozmawia. Mogłaby na przykład rzucić w kuchni sprawdzanymi pracami i pokrzyczeć o tępocie studentów, którzy polskiego nie znają a chcą się greki uczyć. Ewentualnie coś nadmienić, że powinny wrócić egzaminy wstępne na studia. Ida czasem się skarży na ciężki los lekarzy, udziela Żabie pierwszej pomocy. Gabriela gotuje, robi zakupy, martwi się o rodziców.
    • tt-tka Re: ujawnione mimo woli 15.01.19, 14:19
      Przybylo materialu...
      Palysowie, dwojka lekarzy z sukcesami i niemalym dorobkiem zawodowym pozwalaja smarkatej licealistce przeprowadzac publicznie "wywiad lekarski" u zaslabnietej Bogatkowej. Ida w liscie pochwala zachowanie aroganckiej kufniary i swoje wlasne i nie widzi w tym nic niewlasciwego ani niekompetentnego. Tym samým prezentujac sie jako konowal i kloc bez cienia etyki i kwalifikacji.

      IGS deklaruja wielka milosc i podziw dla Agi pozwala jej w dziewiatym miesiacu ciazy skakac po drabinie. Z podniesionymi przez dluzszy czas rekami.

      Roza milczac mowi b. wiele. Glownie o tym, ze swoje wlasne dzieci ma gleboko.

      Przypomina sie komus cos jeszcze ?
      • kooreczka Re: ujawnione mimo woli 15.01.19, 16:05
        Szkoła dla matek. Wyjazd w czasie porodu, bez prób kontaktu- chociażby zadzwonienia do żony z komórki współpracownika. Bo ciąża to babski świat.
        • ciotka.scholastyka Re: ujawnione mimo woli 15.01.19, 21:47
          kooreczka napisał:

          > Szkoła dla matek. Wyjazd w czasie porodu, bez prób kontaktu- chociażby zadzwoni
          > enia do żony z komórki współpracownika. Bo ciąża to babski świat.

          Wyjazd co prawda PRZED porodem, przedwczesnym w dodatku. Ale wyjazd bez komórki. Tym samym Ignacy Grzegorz pokazał, że faktycznie jest kompletnym debilem bez śladu rozumu. Bo przecież to normalne, ze przyszły i już-za-chwilę-tatuś wychodząc z domu na cały dzień, zostawiając w tym domu żonę w dziewiątym miesiącu nie sprawdzi, czy ma przy sobie telefon - naładowany!

          I tak, będąc już w tym plenerze bez komórki nie zadzwoni kontrolnie do domu, do żony, po prostu żeby sprawdzić, czy wszystko OK. Głupi gówniarz.
          • turzyca Re: ujawnione mimo woli 16.01.19, 11:13
            A w sumie spokojnie do Ignasia panikarza pasowałoby, gdyby miał dwa powerbanki i jeszcze na wszelki wypadek jakaś starą komórkę, bo co jeśli aktualna się popsuje.
            Faktycznie idiota.
          • kooreczka Re: ujawnione mimo woli 16.01.19, 12:04
            Kiedyś pojechałam na Krym z Panią od 40 lat mężatką. Ponieważ rozmowy kosztowały drogo umówił się, że do męża, którego podróż przwraziła dzwonić nie będzie. Złamali się na 3 dzień, bo po co są pieniądze jak nie po to by spełniać podstawowe potrzeby.
          • bupu Re: ujawnione mimo woli 16.01.19, 12:36
            ciotka.scholastyka napisała:

            > kooreczka napisał:
            >
            > > Szkoła dla matek. Wyjazd w czasie porodu, bez prób kontaktu- chociażby za
            > dzwoni
            > > enia do żony z komórki współpracownika. Bo ciąża to babski świat.
            >
            > Wyjazd co prawda PRZED porodem, przedwczesnym w dodatku. Ale wyjazd bez komórki
            > . Tym samym Ignacy Grzegorz pokazał, że faktycznie jest kompletnym debilem bez
            > śladu rozumu. Bo przecież to normalne, ze przyszły i już-za-chwilę-tatuś wychod
            > ząc z domu na cały dzień, zostawiając w tym domu żonę w dziewiątym miesiącu nie
            > sprawdzi, czy ma przy sobie telefon - naładowany!
            >
            > I tak, będąc już w tym plenerze bez komórki nie zadzwoni kontrolnie do d
            > omu, do żony, po prostu żeby sprawdzić, czy wszystko OK. Głupi gówniarz.

            Szczególnie, że małżonka ma tendencję do omdleń oraz sama jest idiotką, usiłującą wymykać się na samotne spacerki po miescie. Gdyby nie Nora pewnie by urodziła gdzieś w kącie Rynku Jezyckiego, między pomidorami a kapustą.
            • tt-tka Re: ujawnione mimo woli 16.01.19, 12:45
              Nie zebym IGS chciala usprawiedliwiac, bo nie chce, ale jego obecnosc tez bylaby nieprzydatna, jak sadze. W koncu przy nim Aga idiotka na drabinie tkwi kilka godzin malujac sufit, a ten becwal nic...
              • ciotka.scholastyka Re: ujawnione mimo woli 17.01.19, 08:30
                tt-tka napisała:

                > Nie zebym IGS chciala usprawiedliwiac, bo nie chce, ale jego obecnosc tez bylab
                > y nieprzydatna, jak sadze.

                Nie chodzi o obecność, tylko o możliwość skontaktowania się z nim "w razie W". Przeciętnie ogarnięty człowiek w takiej sytuacji dzwoni do domu z komórki kumpla ze słowami "jak tam Aguś, wszystko OK? Tak? No to dobrze, słuchaj, już wiesz, że zapomniałem komórki, jakbyś czegoś potrzebowała, dzwoń do Bartka, to z jego telefonu teraz dzwonię."

                A całą akcję można też było poprowadzić bez idiotyzmów z zapomnianym telefonem. Ot, pierwszy przykład z brzegu, Miągwa dowiaduje się, że żona zaczęła rodzić, razem z Bartkokrzysiem wsiadają do auta - a są na jakimś wygwizdowie - jadą, kolega decyduje się na "taki mały skrócik, będzie szybciej", po czym ryją wszystkimi czterema kołami w leśnym jesiennym błotku, z którego wyciągnąć ich może dopiero sprowadzony z sąsiedniej wsi traktor (been there, done that).
    • haszyszymora Re: ujawnione mimo woli 15.01.19, 19:43
      "Oni nie lubią, gdy się odchodzi" - rzekła Nutria w Imieninach, dzieląc się z Różą sekretnymi planami wyprowadzki. Zabrzmiało jak opis sekty i najdobitniej oddało przytłaczającą atmosferę kołchozu.
    • takikurczak Re: ujawnione mimo woli 16.01.19, 16:41
      tt-tka napisała:

      > Przypominacie sobie jeszcze jakies odezwania, ktore kresla nam prawdziwy i odmi
      > enny od kreowanego autorsko obraz stosunkow jezycjadowych ?

      a moim zdaniem największą tego typu "tajemnicą" jeżycjady jest model rodziny. bo wszyscy wiemy (ja głównie z forum), że najlepsze dziecko, łączność z transcendencją, mąż/żona, dom, mieszanie sałaty, ale to są deklaracje. a tymczasem w rzeczywistości ten model zrealizowała Cesia, no i może Kreska. na cztery Borejkówny dwie wychodzą za mąż około trzydziestki, i to obie już po kilku związkach. i słyszałam, że w Ciotce Zgryzotce Ida deklarowała, że od pierwszego wejrzenia wiedziała, że Marek i tylko Marek, ale w Opium w Rosole zaręczała się ze Sławkiem uczciwie, z miłości i przekonana, że to on jest tym jedynym. mało tego, zarówno Ida, jak i Natalia pracują zawodowo i są z tej pracy zadowolone i dumne - nawet bez zamążpójścia usatysfakcjonowane swoim życiem. Patrycja i Florek opóźniają małżeństwo, zajęci nauką i rozwijaniem firmy. w przypadku Laury też na dobrą sprawę więcej wiadomo o jej życiu artystycznym niż o Adamie i synku.
      z kobiet, które naprawdę postanawiają, że sensem ich życia jest macierzyństwo, widzimy z bliska (poprawcie mnie, jeśli się mylę), dwie: Milę i Różę. ale Mila tylko do czasu realizuje idealny model - rodzina, rodzina, rodzina - z nagła dowiadujemy się, że jest wziętą dramatopisarką!
      Gaba też wcześnie wychodzi za mąż i rodzi dzieci, nawet kosztem studiów - i wiemy, po pierwsze, że żałuje tego po dziś dzień (a my z nią), a po drugie, że i tak została profesorem!
      zostaje zatem Róża, która - jak rozumiem z Waszych opisów CZ - poniosła spektakularną klęskę.
      podsumowując: pozornie rodzina jest w centrum i najważniejsza, ale z życiorysów głównych bohaterek wnoszę, że ważna, owszem, ale jeśli kobieta odpuszcza własny rozwój i samorealizację, to nic dobrego z tego nie wynika.
      • dziennik-niecodziennik Re: ujawnione mimo woli 17.01.19, 10:05
        "z kobiet, które naprawdę postanawiają, że sensem ich życia jest macierzyństwo, widzimy z bliska (poprawcie mnie, jeśli się mylę), dwie: Milę i Różę. ale Mila tylko do czasu realizuje idealny model - rodzina, rodzina, rodzina - z nagła dowiadujemy się, że jest wziętą dramatopisarką!"

        Mila poświęciła się macierzyństwu chyba raczej ciut z przymusu - czwórka dzieci z dość małą różnicą wieku to jednak gwarantowana przerwa w pracy. no i tez bardzo długo dorabiała cos jednak, nei etatowo, ale dorywczo jak najbardziej.
        i w zasadzie tylko Róża jest matką z powołania (bo tak raczej należy rozumiec tekst o "wypełnianiu ramion").

        "Gaba też wcześnie wychodzi za mąż i rodzi dzieci, nawet kosztem studiów - i wiemy, po pierwsze, że żałuje tego po dziś dzień (a my z nią), a po drugie, że i tak została profesorem! "

        Gaba studiów nie rzuciła, tylko zawiesila. musiala je skonczyc skoro kontynuuje karierę naukowa.
        • tt-tka Re: ujawnione mimo woli 17.01.19, 10:37
          dziennik-niecodziennik napisała:


          > Mila poświęciła się macierzyństwu chyba raczej ciut z przymusu - czwórka dzieci
          > z dość małą różnicą wieku to jednak gwarantowana przerwa w pracy.

          Nie. Istnialy urlopy macierzynskie (choc wychowawcze jeszcze nie), a Mila rzucila prace, bo sie zle czula w ciazy, zamiast isc na zwolnienie. Tym samym olala chorobowe i inne swiadczenia.
          Gdzies tam Berrin obliczyla, ile ona ma lat skladowych, no i wyszlo zalosnie malo, oraz wlasnie to bezsensowne rezygnowanie z roboty zamiast korzystania z praw i przywilejow

          > i no i tez bar
          > dzo długo dorabiała cos jednak, nei etatowo, ale dorywczo jak najbardziej.

          Jak najbardziej idiotycznie i za goowniane pieniadze.


          > i w zasadzie tylko Róża jest matką z powołania (bo tak raczej należy rozumiec t
          > ekst o "wypełnianiu ramion").

          Moim zdaniem to nie jest powolanie, tylko poddanie sie - stalo sie, to niech bedzie, a dziecko posluzylo jako Alibi do nicnierobienia. Nie czytalas jeszcze CZ, prawda ? przeczytasz, to zobaczysz, co nasza Rozyczka robi i jak sie sprawdza jako matka...



          > Gaba studiów nie rzuciła, tylko zawiesila. musiala je skonczyc skoro kontynuuje
          > karierę naukowa.
          >

          Ze slow Dmucha i calosci OwR wychodzi, ze rzucila. Mogla je podjac na nowo, od poczatku, ale skoro przy poltorarocznej Pyzie nadal nie studiuje, to na dziekanke ciut za dlugo.
          • takikurczak Re: ujawnione mimo woli 17.01.19, 12:10
            tt-tka napisała:


            > Nie. Istnialy urlopy macierzynskie (choc wychowawcze jeszcze nie), a Mila rzuci
            > la prace, bo sie zle czula w ciazy, zamiast isc na zwolnienie. Tym samym olala
            > chorobowe i inne swiadczenia.

            ale też w Kwiecie Kalafiora ona prezentuje takie uzasadnienie, że dla niej to szorowanie wanny jest ok, jej to wystarcza, ona czuje się w tym spełniona. i ok, tylko mam bardzo mocne poczucie, że chyba jednak Autorce nie wystarczało, skoro dorobiła Mili Kala Amburkę.
            • kooreczka Re: ujawnione mimo woli 17.01.19, 18:26
              Kobieta musi się spełniać, ale bezszelestnie i bezwonnie, zaginając czasoprzestrzeń, w zawodach społecznie akceptowanych. Nauczycielka, lekarka, aktorka, artystka- od biedy tym dwóm ostatnim jakoś praca wpływa na życie, pozostałe pozostają w sferze deklaratywnej.
          • bupu Re: ujawnione mimo woli 17.01.19, 12:11
            tt-tka napisała:

            > dziennik-niecodziennik napisała:
            >
            >
            > > Mila poświęciła się macierzyństwu chyba raczej ciut z przymusu - czwórka
            > dzieci
            > > z dość małą różnicą wieku to jednak gwarantowana przerwa w pracy.
            >
            > Nie. Istnialy urlopy macierzynskie (choc wychowawcze jeszcze nie), a Mila rzuci
            > la prace, bo sie zle czula w ciazy, zamiast isc na zwolnienie. Tym samym olala
            > chorobowe i inne swiadczenia.
            > Gdzies tam Berrin obliczyla, ile ona ma lat skladowych, no i wyszlo zalosnie ma
            > lo, oraz wlasnie to bezsensowne rezygnowanie z roboty zamiast korzystania z pra
            > w i przywilejow

            O ile pamiętam istniały także żłobki i przedszkola, w tym przyzakładowe. Poza tym jaka mała przerwa, między Idą a Nutria jest 7 lat różnicy.
            A nie będę wyliczać znanych mi pan z licznym przychowkiem, które zdołały ten przychowek urodzić i odchowac bez rezygnacji z pracy.
            • tt-tka Re: ujawnione mimo woli 17.01.19, 12:19
              bupu napisała:


              > O ile pamiętam istniały także żłobki i przedszkola, w tym przyzakładowe. Poza t
              > ym jaka mała przerwa, między Idą a Nutria jest 7 lat różnicy.

              Istnialy, jako zywo. Wg Kalamburki, Ida chodzila wlasnie do przyzakladowego przedszkola (to byl ten krotki okres, gdy Mila pracowala na etacie), choc wg innych ksiazek chodzila do innego, muzycznego chyba, wraz z przyszlym ojcem Krzysztofem :)

              Natomiast czemu zrezygnowala z pracy (ktora udalo jej sie podjac bedac juz w ciazy z Gaba) w trakcie tej ciazy zamiast i9sc na zwolnienie i czemu jak wyzej przy ciazy z Nutria - nie zostalo wyjasnione i jest zreszta niewytlumaczalne. Czesc budzetu domowego poszla sie bujac, poszlo sie bujac tez wynagrodzenie, ktore przyslugiwaloby jej za czas urlopu macierzynskiego... zaiste wklad Mili w domowe finanse powala.
          • berrin Re: ujawnione mimo woli 18.01.19, 08:53
            tt-tka napisała:

            >
            > Gdzies tam Berrin obliczyla, ile ona ma lat skladowych, no i wyszlo zalosnie ma
            > lo, oraz wlasnie to bezsensowne rezygnowanie z roboty zamiast korzystania z pra
            > w i przywilejow
            >

            Berrin wyliczala tutaj. forum.gazeta.pl/forum/w,25788,166195478,166195478,Emerytura_Mili.html?p=166214353

            I jak widac w konkluzji, tych lat wcale nie bylo tak żałośnie malo-choc większość przepracowana za najniższą krajową.
            w optymistycznej wersji staż Mili wynosi 24+7=31 lat z tego te 24 są skladkowe.




            ....-
            Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
            • tt-tka Re: ujawnione mimo woli 18.01.19, 09:18
              Dzieki za linka :)
              No, wystarczylo na emeryture, ale pracy etatowej to tam bylo bardzo szczodrze zaokraglone piec lat ! lata 68-71 i pare miesiecy w ciazy z Gaba. Potem chalupnictwo, czyli marne grosze, i to zarabiane w chwilach wolnych od obecnosci rodziny :)
      • przymrozki Re: ujawnione mimo woli 17.01.19, 10:56
        takikurczak napisał(a):

        >Patrycja i Florek opóźnia
        > ją małżeństwo, zajęci nauką i rozwijaniem firmy.

        Patrycja i Florek odłożyli ślub, bodajże o rok, bo im łojce kazały się najpierw wykształcić. Florek chciał brać Patrycję bez matury, tak jak stała nad butlą napoju Orange. Już w DP, kiedy Gaba ma do nich pretensje, że się całowali zamiast pilnować dziewczynek, po Patrycji przygana siostry spływa jak po kaczce, bo oznajmia, że oboje mają dość czekania i idą przed ołtarz.
        • tt-tka Re: ujawnione mimo woli 17.01.19, 11:20

          Tak scisle to Patrycja byla gotowa zaraz gnac do oltarza. Flor zadeklarowal, ze bez zewzwolenia lojcow jej nie wezmie, bo chce zasluzyc sie :P
          A w DP wpieklilam sie, bo Gabon wcale z Pulpa nie uzgadnial, ze ta ma pilnowac jej dzieci. Gabon wraca do domu myslac, ze Pulpa powinna juz byc i zajac sie dziewczynkami. Bo to oczywiste przeciez, w koncu jej dzieci sa takze dziecmi jej siostr, prawdaz. I wyskakuje z pretensjami, gdy przylapala mlodych intensywnie sie calujacych. No jak siostra moze byc szczesliwa i zajeta soba, powinna byc zajeta cudzym przychowkiem... skojarzylo mi sie od razu z brakiem reakcji, gdy smarkate wieszaly sie Palysom u klamki :(
          • przymrozki Re: ujawnione mimo woli 17.01.19, 19:51
            tt-tka napisała:

            > A w DP wpieklilam sie, bo Gabon wcale z Pulpa nie uzgadnial, ze ta ma pilnowac
            > jej dzieci. Gabon wraca do domu myslac, ze Pulpa powinna juz byc i zajac sie dz
            > iewczynkami. Bo to oczywiste przeciez, w koncu jej dzieci sa takze dziecmi jej
            > siostr, prawdaz. I wyskakuje z pretensjami, gdy przylapala mlodych intensywnie
            > sie calujacych. No jak siostra moze byc szczesliwa i zajeta soba, powinna byc z
            > ajeta cudzym przychowkiem... skojarzylo mi sie od razu z brakiem reakcji, gdy s
            > markate wieszaly sie Palysom u klamki :(

            Tym bardziej, że Gabrysia wcale nie była pewna, czy Patrycja jest w domu. Założyła zatem, że skoro powinna zająć się jej córkami, to powinna być. Proste.
      • saxesave Re: ujawnione mimo woli 17.01.19, 19:56

        " Gaba też wcześnie wychodzi za mąż i rodzi dzieci, nawet kosztem studiów - i wiemy, po pierwsze, że żałuje tego po dziś dzień (a my z nią), a po drugie, że i tak została profesorem! "

        Skąd wiemy? Gdzieś to było zapisane?
        • ciotka.scholastyka Re: ujawnione mimo woli 18.01.19, 08:18
          saxesave napisała:

          > " Gaba też wcześnie wychodzi za mąż i rodzi dzieci, nawet kosztem studiów - i w
          > iemy, po pierwsze, że żałuje tego po dziś dzień (a my z nią), a po drugie, że i
          > tak została profesorem! "
          >
          > Skąd wiemy? Gdzieś to było zapisane?

          No właśnie, też tego nie rozumiem. Co, na litość boską, skłoniło przed-przedpiśczynię do konkluzji, że Gaba "żałuje po dziś dzień" że wcześnie wyszła za mąż i urodziła dzieci - no i wcale nie "kosztem" studiów, skoro przed-przedpiśczyni sama zauważa, że "i tak została profesorem".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka