Dodaj do ulubionych

"Rodzina Połanieckich"

01.08.11, 15:19
Może tak o nich porozmawiać? To Forum takie gościnne... Wokulski, Łęccy, Niechcicowie... to może i Połanieccy się zmieszczą?;) Na pewno znacie, na pewno lubicie, bo to podobne klimaty, i czas ten sam. Ile razy znudzi mi się na warszawskich salonach i na lipeckich polach, uciekam do nich. Jakież oni mają przecudne problemy, a zarazem jaki spokój od nich bije.
Obserwuj wątek
    • soova Re: "Rodzina Połanieckich" 01.08.11, 15:34
      Ojojku... Czytałam to dzieło wieki temu i pamiętam, że już wtedy "służba boża" mnie co najwyżej śmieszyła. :) Zdaje się, że wszystkie te współczesne powieści Sienkiewicza (nowelistykę pomijając), te różne tam bezdogmaty i połanieckie, próby czasu jednak nie wytrzymały.

      Ale ekranizacja RP świetna i chyba jednak, tym razem wbrew upływowi czasu, się broni, znakomitym aktorstwem przede wszystkim.
      • niebieskie.oko Re: "Rodzina Połanieckich" 17.08.11, 22:01
        Fajnie, ze jeszcze mozna znaleźć miłośników rodziny Połanieckich, jak to miło jest czasami zapaść się w fotel i zwolnić bieg oglądając Połanieckich. Dawno czytałam, muszę sobie znowu przypomnieć. Ale serial zrobiony genialnie. Z klimatem.
        Zastanawiam się czy przenosząc się w tamte czasy umiałabym z tamtymi ludźmi rozmawiać, żyć z nimi. Te niekończące się herbatki i rozmowy u Bigelów, sposób swatania Połanieckiego z Marynią ( Marynia jest najdzielniejszą, a przy tym najmilszą istotą, jaką poznałam w życiu.... to mówi Bigelowa? matka Litki? a może obie mu to ciągle powtarzały, az się biedny chłop zakochał) albo wątek biednego poety Zawiłowskiego... cudny. Wiecznie zyjacy na kredytach pan Maszko, albo pokrętna, obłudna Anetka Ossowska?
        Nieeee wszyscy sa tam tacy charakterystyczni a najważniejsze ze dobro zwycięża a zło zostaje ukarane. Nic nowego pod słońcem.
    • niebieskie.oko Re: "Rodzina Połanieckich" 27.09.11, 17:16
      Tak mnie dzisiaj naszło na obejrzenie "Połanieckich" przy prasowaniu i zastanowiłam się nad postacią Lidki Chwastowskiej i jej dziwnym stosunkiem do Stacha. Toż ta mała dziewczynka kochała go jakąś dziwną miłością! Jej uwielbienie dla kochanego pana Stacha jest dziwne dla 8-9 letniej dziewczynki. Nie bardzo pamiętam kim był ojciec Lidki Chwastowskiej, ale domyślam się, ze mógł zemrzeć za młodu zostawiając rodzince niezły majątek, bo przecież matka z córką żyły na całkiem niezłym poziomie, stać je było na wyjazdy do "wód" i na lekarzy dla chorej Lidki. Może dziewczynce brak było ojca? Ale i uczucie do kochanego pana Stacha dalekie było od uczuć córki do ojca. Widac jak zazdrośnie walczy o uwagę Stacha, jak jest w niego wpatrzona... To obopólne uczucie pana Stacha do małej dziewczynki jest troche dla mnie perwersyjne, jak się na to głębiej popatrzy. W obecnych czasach pewno biedny Stach Połaniecki byłby podejrzany o pedofilie!!
      No i jeszcze relacje z panią Emilią, matką dziewczynki. Trudno o czystą, bezintersowną przyjażń między kobieta a męzczyzna.Tym bardziej w Warszawie pod koniec XIX wieku.
      A tymczasem Stach Połaniecki bywa w ich domu i czuje się tam jak domownik.
      Może był ich dalekim kuzynem? A dookoła wszyscy plotkują, ze pan Stach zaraz ogłosi zaręczyny z Emilią Chwastowską, ku rozpaczy wiecznego adoratora Bukacjusza!
      Zastanawiam się, nad odwagą pani Chwastowskiej, przecież to była dla niej arcy niewygodna sytuacja. Jej bardzo imponowało to z jakim uczuciem i oddaniem Połaniecki zajmował się jej chorą córeczką i była bardzo oddaną przyjaciólką.

            • bebiak Re: "Rodzina Połanieckich" 06.12.12, 23:47
              Czas jakiś temu nabyłam "RP" na dvd i czasami przenoszę się w zupełnie inny świat:)
              A z miesiąc temu byłam na spotkaniu z Anną Nehrebecką (miedzy innymi) i kiedy uśmiechnęła się wchodząc do sali - od razu wiedziałam: Marynia, od zawsze Marynia i na zawsze Marynia:)
              • izabella1991 Re: "Rodzina Połanieckich" 23.04.13, 15:07
                Obecnie można serial obejrzeć na Kino Polska bodajże...
                Też zwróciłam uwagę na ,,podejrzaną miłość " Litki (czy Lidki) do pana Stacha....Niby nic,dziewczynka bez ojca chowana lgnie do niego,ale ....jakieś to takie nie bardzo .Nie jest to relacja typu przyszywany ojciec-przyszywana córka..jakieś to takie niemiłe.
                Z racji tego,że w mojej robocie kochanej i pedofile się trafiali ( fundacje pomagające ofiarom przemocy itp) mam do takich uczuć stosunek wysoce podejrzliwy.
                Na sceny Stacha z Litką patrzeć nie mogłam i już-choć uważam ś.p. pana Maya za dobrego aktora .Może ja mam jakieś skrzywienie psychiczne-ale nie wydaje mi się...
                Tak czy inaczej-serial jeszcze raz z przyjemnością oglądam-Iza
                • matylda1001 Re: "Rodzina Połanieckich" 24.04.13, 12:46
                  Relacja między Litką (Litosławą) a panem Stachem jest dziwna. Z jednej strony dziewczynka, która z braku ojca, w sposób naturalny, mogła się przywiązać do człowieka, ktory okazywał jej dużo serca. Z drugiej strony mężczyzna, ktory pokazał jak bardzo potrafił kochać kobietę dorosłą. Niby nic takiego, a jednak momentami budzi zdziwienie. Bardziej nawet budzi zdziwienie stosunek Litki do pana Stacha, niż pana Stacha do Litki. Magdalena Samozwaniec w swojej książce pt. "Maria i Magdalena" wspomina, że miała okazję poznać osobiście Henryka Sienkiewicza, który bywał w jej domu i był powszechnie znany z tego, że... miał skłonność do małych dziewczynek! Podobno szczególnie upodobał sobie jej siostrę, Lilkę, późniejszą Marię Pawlikowską-Jasnorzewską - bo dostrzegł w niej swoją Litkę. Jak tam było naprawde, nie wiadomo, bo Magdalenie Samozwaniec tez nie można tak do końca zaufać.
                  • izabella1991 Re: "Rodzina Połanieckich" 24.04.13, 12:56
                    A TU MNIE ZASTRZELIŁAS-MATYLDO!
                    Jestem wielką fanką p.Samozwaniec ale jakoś przegapiłam fakt,że one-siostry i ich rodzina znały się z Sienkiewiczem.Owszem,jest to możliwe-bo czemu by nie....
                    To,że Sienkiewicz przepadał za towarzystwem małych dziewczynek-nie dziwota...bywali tacy.
                    Faktem jest,że Lita i Stach to uczucie tak ...pedofilią zalatujące jakoś.Może niesalonowo się wyraziłam-trudno!
                  • ananke666 Re: "Rodzina Połanieckich" 26.04.13, 15:28
                    > Magdalena Samozwaniec w swojej książce pt. "Mar
                    > ia i Magdalena" wspomina, że miała okazję poznać osobiście Henryka Sienkiewicza
                    > , który bywał w jej domu i był powszechnie znany z tego, że... miał skłonność d
                    > o małych dziewczynek! Podobno szczególnie upodobał sobie jej siostrę, Lilkę, pó
                    > źniejszą Marię Pawlikowską-Jasnorzewską - bo dostrzegł w niej swoją Litkę.

                    Skąd. Samozwaniec opisała tylko krótko wizytę Sienkiewicza, podczas której zauważył Lilkę i powiedział "ależ to zupełnie moja Litka z "Rodziny Połanieckich!", natomiast na Madzię nie zwrócił uwagi. Koniec.
                    W innym miejscu opisywała z sarkazmem "Rodzinę" jako pozycję dozwoloną dla panienek, wyśmiewając te właśnie służby boże, panny, które się rumieniły, bo im się włosy rozsypały oraz "Litki, które miewały erotyczne pociągi do panów Stachów" - z adnotacją, że niech się przy takim naturalizmie Zola schowa. O ile pamiętam, nigdzie nie było napisane, jakoby Sienkiewicz miał skłonność do małych dziewczynek i co gorsza, był z tego znany.
                    • ananke666 Re: "Rodzina Połanieckich" 26.04.13, 15:42
                      Od siebie dodam jeszcze, że po lekturze książek Sienkiewicza można stwierdzić upodobanie nie do dziewczynek, a do świeżutkich nastolatek. Większość bohaterek wątków miłosnych to dziewczyny przed dwudziestką. Jedyna, która mi przychodzi do głowy, a która się z tego wyłamuje, to Danusia Jurandówna, ale ona nie jest opisywana w sposób zmysłowy i że tak powiem w postaci kandydatki do skonsumowania małżeństwa - odwrotnie, niż Jagienka. Tym okrutniej wyglądał los, który Danusię spotkał. Oleńka, Helena, Baśka, Krzysia - to wszystko nastolatki, nieco starsza była chyba tylko Anusia Borzobohata-Krasieńska. Baśka w dodatku dostała się facetowi ok. czterdziestki!
                    • matylda1001 Re: "Rodzina Połanieckich" 27.04.13, 14:08
                      ananke666 napisała:

                      >Skąd. Samozwaniec opisała tylko krótko wizytę Sienkiewicza, podczas której zauważył Lilkę i powiedział "ależ to zupełnie moja Litka z "Rodziny Połanieckich!", natomiast na Madzię nie zwrócił uwagi. Koniec. <

                      Wcale nie koniec. Ten (dokładnie opisany) raz, to było chyba pierwsze świadome spotkanie. Podobnie jak to, że Samozwaniec pisze o poznaniu Lilki gdy Magdalena miała trzy lata, a Lilka sześć. Czy należy sądzić, że Magdalena nigdy wcześniej nie poznała własnej siostry? Samozwaniec pisze dalej, że "bardzo zażyłe stosunki łączyły rodzinę Sienkiewiczów z rodziną Kossaków". Spotykali się i odwiedzali np. w Zakopanem, gdzie obie rodziny spędzały bardzo dużo czasu. Dzieci Sienkiewicza - Henio i Dziunia przychodziły do willi Kossaków. Zapewne nie przychodziły pobawić się z dziećmi Kossaków, bo były mniej więcej dziesięć lat od nich starsze. Rodziny się zwyczajnie przyjaźniły.

                      > "Litki, które miewały erotyczne pociągi do panów Stachów" - z adnotacją, że niech się przy takim naturalizmie Zola schowa.<

                      No, niezupełnie tak. Naturalistą był Zola, i ten jego naturalizm to było nic w porównaniu ze zmysłowością Sienkiewicza, który jednak w sferach ziemiańskich uchodził za świętoszka. Nie napisałam tu, że Sienkiewicz był pedofilem, ale że jego zainteresowanie dziećmi było jakieś dziwne. Zauważyłam, że kilka postów wyżej to samo napisała Ewa. Coś w tym musiało być.
                      • ananke666 Re: "Rodzina Połanieckich" 01.05.13, 14:27
                        > Wcale nie koniec.

                        Owszem, koniec, ale tej sceny. Nic tam więcej nie ma o zainteresowaniu Sienkiewicza dziećmi.

                        > > "Litki, które miewały erotyczne pociągi do panów Stachów" - z adnotacją,
                        > że niech się przy takim naturalizmie Zola schowa.<
                        >
                        > No, niezupełnie tak. Naturalistą był Zola, i ten jego naturalizm to było nic w
                        > porównaniu ze zmysłowością Sienkiewicza, który jednak w sferach ziemiańskich uc
                        > hodził za świętoszka.

                        Ten "naturalizm" był z pamięci, przekręciłam tu faktycznie. Zdanie brzmi:
                        "Wobec tej zmysłowości niech się schowają tacy naturaliści jak Emil Zola." (Rozdział X, Literatura i panny)

                        Niemniej w książce nie znalazłam niczego o Sienkiewiczu, co sugerowałoby jakiekolwiek zainteresowanie dziewczynkami. Mowa jest o pani Stablewskiej, uchodzącej za muzę pisarza, o zażyłości z rodziną Kossaków, o tym, że panna Castelli była portretem drugiej żony Sienkiewicza i dlaczego tak się ponoć stało... jest wzmianka, że Madzia podejrzewała, jakoby Sienkiewicz lubił niezbyt schludne kobiety. Ale naprawdę nigdzie nie znalazłam niczego, co sugerowałoby, że w jakiś "dziwny" sposób interesował się dziećmi. Proszę o cytat i podanie tytułu rozdziału.
    • kusama Re: "Rodzina Połanieckich" 12.12.13, 21:04
      Uwierzycie, że ja NIGDY nie przeczytałam RP? Zaczynałam chyba z 10 razy i ..... nie dawałam rady. Serialu w całości - a raczej w ciągłości też nie pokonałam. Oglądałam wielokrotnie fragmenty różnych odcinków i to po wielokroć, bo TV wznawia ten serial co jakiś czas, więc właściwie treść znam, ale szczegółów to już nie.
      Senna akcja i spacery po Wenecji, z tym mi się kojarzy serial o RP.
      Kto wie, może kiedyś jeszcze przeczytam......

      • matylda1001 Re: "Rodzina Połanieckich" 14.12.13, 21:00
        kusama napisała:

        >Senna akcja i spacery po Wenecji, z tym mi się kojarzy serial o RP. <

        Dużo bym dała za to, żeby móc sobie z nimi tak pospacerować :) I nie o Wenecję mi chodzi, a o ten spokój, ktorego w dzisiejszych, rozpędzonych czasach bardzo mi brakuje. Akcja wcale nie jest senna, oni mają wiele zmartwień i radości, w zasadzie przez cały czas coś się dzieje. My, w gruncie rzeczy, mamy podobne problemy, ale podchodzimy do nich bardziej nerwowo. Znowu do nich zatęskniłam i dziś zacznę czytać kolejny raz, nawet nie wiem już który raz :)
        • malwa200 Re: "Rodzina Połanieckich" 15.12.13, 17:36
          a mnie bardzo interesuje, co Ci aktorzy w tych momentach czuli. jak to wszystko było? jak to się działo? jaki wpływ miało Ich życie prywatne na grę w tym filmie. przecież aktorzy nie są maszynami, musi mieć jakiś wpływ na grę -ich stosunek osobisty do życia. Nigdy nie odgadnę Cżłowieka...
          • baba67 Jesli lubicie A. Maya to polecam 19.06.14, 16:22
            film dla mlodziezy" I ty zostaniesz Indianinem" z 1962 roku. Jest na chomikuj.
            Perelka -co za obsada, upiekniona Warszawa z tamtych lat, klimacik, Odkrylam niedawno.
            May mial tylko 2 duze role filmowe i ta jest jedna z nich.
                    • matylda1001 Re: Teresa Maszkowa 30.06.14, 00:31
                      A czy zauważyłyście, jak bardzo (mimo różnic społecznych i wszystkiego, co jest tego konsekwencją) Terka Krasławska jest podobna do Jagusi Borynowej, a pani Krasławska do Dominikowej? Obie dziewczyny mające tylko matki - kobiety samotne, więc z konieczności silne, zapobiegliwe, stały sie marionetkami w ich rękach. Obie matki kochały swoje córki i chciały dla nich jak najlepszego losu. Wybrały im najlepszych (we własnym mniemaniu) mężów - oba wybory okazały się złe i unieszczęśliwiły ukochane córki.
                      Tak Terenia jak Jagusia godziły sie na wszystko bo nie miały osobistych pragnień. Ich stosunek do wierności małżeńskiej był podobny i obie kochankowie wystawili do wiatru. Tych podobieństw jest więcej.
                      • baba67 Re: Teresa Maszkowa 30.06.14, 07:58
                        Wybor Kraslawskiej nie byl w tak oczywisty sposob zly jak Dominikowej.
                        Bo we wsi mimo oficjalnych zachwalan nawet soltys-swat,czlowiek zdroworozsadkowy uwazal ze nic z tego dobrego nie wyniknie.I chodzilo nie tylko o wiek "Mlodego".Byl to jednak kontrakt uczciwy -wszyscy wiedzieli kto ma ziemi pragnienie wzbogacenia sie kosztem malzonka nie odgrywalo tu tak duzej roli(Jagnie to latalo,a Borynie swiadomosc Jagusinych morg macil akt zmniejszajacy gospodarke po jego smierci)
                        W przypadku Kraslawskiej wszystko wygladalo jak najlepiej Maszko i Teresa wydawali sie dla siebie stosownymi partiami, panna , kawaler dobre maniery,uznanie w towarzystwie. To malzentwo nie dlatego unieszczesliwilo Terese ze oboje liczyli na swoj majatek tylko pycha i zadufanie Maszki,
                        Kraslawska rozumiem , Dominikowej nie. Obie panny byly dosc matrymonialnie bezwolne(normalne w tamtych czasach) nie mialy kregoslupa co do bzykania na boku itu podobienstwo jest.
                        • izabella1991 Re: Teresa Maszkowa 01.07.14, 12:28
                          Otóż to,moja pani,otóż to:-)))
                          Co do panny Krasławskiej (świetna rola i bardzo dobra charakteryzacja nota bene) i jej podobnych-XIX wiek nie był wcale taki cnotliwo-świątobliwym,jak się co niektórym współczesnym wydaje...Posiadanie kochanka/ki było czymś normalnym,ale do czasy,gdy arystokratyczne( czy też nie) towarzystwo się o tym dowiedziało.Wtedy-ostracyzm i potępienie na całego.
                          Zarówno pan Englert,jak i pani Alicja Jachiewicz byli fenomenalni,no i oczywiście pan Andrzej Seweryn w roli Bukacjusza-klasa sama w sobie.
    • weteran_pl Serial i audiobook "Rodzina Połanieckich" 20.07.14, 12:04
      "Rodzina Połanieckich" do słuchania:
      Audiobook (czyta Anna Nehrebecka) "Rodzina Połanieckich"
      do ściągnięcia:
      bitshare.com/files/jh8e91vt/Sienkiewicz.Henryk-Rodzina.Polanieckich.rar.html
      Serial TVP "Rodzina Połanieckich"
      do oglądania online:
      pl.gloria.tv/?media=539353
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka