zmija_w_niebieskim
15.12.16, 23:38
Nie udzielam się tu często. Zwłaszcza ostatnio, kiedy mi się, starej babie, zachciało studiów podyplomowych...Jednak zaglądam tu od czasu do czasu, kiedy dopadnie mnie nostalgia - kiedy czytam to forum, czuję się, jakbym rozmawiała ze starymi znajomymi. Na emigracji często brakuje inteligentnej rozmowy po polsku.
Ostatnio - w polskim towarzystwie - mieszałam zielony silikon i trochę mi zostało za paznokciami. I mruknęłam tak na wpół do siebie: Patrzcie, jakie mam zielone pazurki. Jak Lisieccy.
Nikt nie zrozumiał.
:(
Podejrzewam, że gdyby to było przy Was, Forumowiczki kochane, to nawet bym nie musiała nic mówić. Pomachałabym ręką w Waszym kierunku i na bank ktoś by się odezwał: Ale masz zielone pazurki. Jak Lisieccy...
Co nie?