Dodaj do ulubionych

Klan Borejków na majówce!

27.04.18, 23:51
Pozdrawiam z Roztocza, tym razem letnią porą. Mam nadzieję , że będziecie mieli fajną majówkę! :) W końcu w tym roku, przy odrobinie szczęścia, mamy aż dziewięć dni wolnego!

Puśćmy wodze fantazji, jednakowoż ograniczone musierogranicami - dokąd wyślemy naszych bohaterów?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Klan Borejków na majówce! 27.04.18, 23:56
      Do Floplicowa. Z ewentualnymi odwiedzinami w rumiankowie i w ruince.
      • ciotka_scholastyka Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 00:18
        tt-tka napisała:

        > Do Floplicowa. Z ewentualnymi odwiedzinami w rumiankowie i w ruince.

        Nie, nie mówimy o Borejczej codzienności.
        • tt-tka Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 00:27
          ciotka_scholastyka napisała:


          > > Do Floplicowa. Z ewentualnymi odwiedzinami w rumiankowie i w ruince.
          >
          > Nie, nie mówimy o Borejczej codzienności.

          Mowimy o dniach wolnych - cala rodzina od wczesnej wiosny po pozna jesien spedza tam weekendy i wakacje. Na majowy dlugi weekend tez pojada tam wlasnie, jestem pewna - zwlaszcza od kiedy betonowe centrum tam zamieszkalo.
          No moze Ida z Markiem sie wylamia i pojada do siebie, te kilka kilometrow dalej :), po to przeciez maja te Ruinke.
          Igstryba do mamusi, zona z nim. Jozwa do siebie, czyli do babc, on jest zbyt oszczedny, by jechac gdzie indziej, raz wystarczylo.
          Moze jedne Ania i Lucja sie wylamia i pojada gdzie indziej... a moze nie pojada nigdzie, tylko beda sie rozkoszowac samotnoscie we dwie lub we troje/czworo :)
          • potworia Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 08:57
            tt-tka napisała:

            > Moze jedne Ania i Lucja sie wylamia i pojada gdzie indziej... a moze nie pojada
            > nigdzie, tylko beda sie rozkoszowac samotnoscie we dwie lub we troje/czworo :)

            Łucja z narzeczonym (całowanie już było, więc nie ma się co szczypać z tym tytułem) polecą odwiedzić babcię w Tokio (nie pytajcie za co, to Jeżycjada), a Ania pierwszy raz w życiu coś wywinie rodzinie i zniknie zostawiając kartkę "jestem w Środzie, nie szukajcie mnie". I będzie imprezować na berlińskim skłocie, skąd wróci z narzeczonym sudańsko-izraelsko-paragwajskim, wyższym i smuklejszym niż Jacek, bieglej wladającym językami martwymi i grającym Mozarta na ukulele. A co!
          • ciotka_scholastyka Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 11:33
            tt-tka napisała:

            > Jozwa do siebie, czyli do babc, on jest zbyt oszczedny, by jechac gdzie indziej, raz wystarczylo.

            :D :D :D

            W sumie niestety tt-tko doszłam do wniosku, że masz rację.
            Czy ktokolwiek z Borejków był kiedykolwiek w Warszawie? Poza Gabrielą, która jednakowoż pojechała tam z obowiązku, by odebrać Nutrię z Okęcia, i zajęło jej to aż trzy dni? :)
            Byli w Gdańsku, to wiemy. Chwalebne. Jedno z najpiękniejszych polskich miast.
            • panna.ze.dworku Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 11:49
              W Warszawie to nie wiem. Ale Nutria trochę jeździła (Cypr - jaaasne...). I te wakacje z Pyziakównami. Czaplinek.
              • ciotka_scholastyka Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 12:25
                panna.ze.dworku napisała:

                > W Warszawie to nie wiem.

                Jako nastolatka pojechałam do Warszawy na jeden dzień, po prostu żeby ją zobaczyć. Do dziś pamiętam, jak autobusem pojechałam do Wilanowa, potem do Łazienek i na końcu na Stare Miasto, i jakie to było dla mnie wzruszenie. Miałam szesnaście lat :) i pamiętam też smak mlecznej czekolady kupionej w DT "Smyk" :)
                Teraz bywam tu często, moja siostra cioteczna tutaj mieszka i lubimy się rodzinnie odwiedzać, ale żaden pobyt nie może się równać z tamtym.

                > Ale Nutria trochę jeździła (Cypr - jaaasne...). I te wakacje z Pyziakównami. Czaplinek.

                Co do Cypru, to mamy zdanie na ten temat :D Oraz, policzmy: Czaplinek, Cypr, Wenecja Gabogrzesiów, Łeba Mili i Ignaca, ichże sanatorium, Brazylia, Wilno i Austria, tak? W jednej ogromnej rodzinie na przestrzeni czterdziestu lat! Nie liczę Pyziaka w OwR ani emigracji Róży i Fryca, bo chodzi mi o wypady turystyczne.
                • sayoasiel Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 12:56
                  Nutria w ogóle była po kursie żeglarskim i uwielbiała przygodowo-podróżnicze klimaty. Kiedy pakowała siostrzenice upierała się, że robi to z perspektywy doświadczonej podróżniczki. Narciarka.
                  Tomek i Elka na narty jeździli. A sama Elka do Wiednia z Metodym ? Czy on sam był w Wiedniu i jej tylko światełka przywiózł ?
                  • tt-tka Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 19:47
                    sayoasiel napisał(a):

                    > Nutria w ogóle była po kursie żeglarskim i uwielbiała przygodowo-podróżnicze kl
                    > imaty. Kiedy pakowała siostrzenice upierała się, że robi to z perspektywy doświ
                    > adczonej podróżniczki. Narciarka.

                    Po czym widzimy, jak radzi sobie "stara doswiadczona turystka" :), no smiech na sali. Nie wiemy, czy jezdzla na nartach, czy zylko chciala sie podpiac pod Palysow, zeby dopiero pojezdzic.


                    > Tomek i Elka na narty jeździli.

                    Zadne z nich nie jest z borejklanu. A Kowalikowie jezdzili, owszem, Mamert nawet pracowal za granica, i nawet na krotki pomaturalny wypad chcialo sie calej rodzinie wyskoczyc.

                    >A sama Elka do Wiednia z Metodym ? Czy on sam
                    > był w Wiedniu i jej tylko światełka przywiózł ?

                    Nie pamietam, jak wczesniej, ale w DP Metody jedzie do Wiednia z Elka.
                • panna.ze.dworku Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 13:18
                  Witaj w klubie. Byłam tuż po podstawówce (ja z czasów "przedgimnazjalnych), kiedy pojechałam na dwa dni do Warszawy. Okazyjnie nocowałam u jakich "krewnych i znajomych królika", ale zasadniczo - byłam kompletnie "wolna" (ograniczona tylko brakiem forsy - chronicznym). I tez do dziś pamiętam lody w Hortexie i to, że "gratis" dostałam szklaneczkę soku pomarańczowego, pamiętam Nowy Świat i pączki od Bliklego... I tez w Warszawie byłam już od tamtej pory x razy - ale nigdy nie byłam "aż tak". :)
                  W Nutrię na Cyprze nie wierzę. Prędzej "kupię", że POWIEDZIAŁA rodzinie, że jedzie na Cypr, a w rzeczywistości siedziała ten rok na Mazurach czy w Bieszczadach. Innych wyjazdów nie pamiętam. Chyba jeszcze coś było, że u babci Jedwabińskiej bywali na wakacje? Ale łba na pniu nie położę...
                • bupu Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 19:20
                  ciotka_scholastyka napisała:

                  > panna.ze.dworku napisała:
                  >
                  > > W Warszawie to nie wiem.
                  >
                  > Jako nastolatka pojechałam do Warszawy na jeden dzień, po prostu żeby ją zobacz
                  > yć. Do dziś pamiętam, jak autobusem pojechałam do Wilanowa, potem do Łazienek i
                  > na końcu na Stare Miasto, i jakie to było dla mnie wzruszenie. Miałam szesnaśc
                  > ie lat :) i pamiętam też smak mlecznej czekolady kupionej w DT "Smyk" :)
                  > Teraz bywam tu często, moja siostra cioteczna tutaj mieszka i lubimy się rodzin
                  > nie odwiedzać, ale żaden pobyt nie może się równać z tamtym.
                  >
                  > > Ale Nutria trochę jeździła (Cypr - jaaasne...). I te wakacje z Pyziakówna
                  > mi. Czaplinek.
                  >
                  > Co do Cypru, to mamy zdanie na ten temat :D Oraz, policzmy: Czaplinek, Cypr, We
                  > necja Gabogrzesiów, Łeba Mili i Ignaca, ichże sanatorium, Brazylia, Wilno i Aus
                  > tria, tak? W jednej ogromnej rodzinie na przestrzeni czterdziestu lat! N
                  > ie liczę Pyziaka w OwR ani emigracji Róży i Fryca, bo chodzi mi o wypady turyst
                  > yczne.

                  Jeszcze Szwajcaria państwa Nadszympansostwa, wypad przynajmniej częściowo turystyczny.
            • tt-tka Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 17:07
              ciotka_scholastyka napisała:

              > tt-tka napisała:
              >
              > > Jozwa do siebie, czyli do babc, on jest zbyt oszczedny, by jechac gdzie i
              > ndziej, raz wystarczylo.
              >
              > :D :D :D
              >
              > W sumie niestety tt-tko doszłam do wniosku, że masz rację.

              No niestety... ale moze i lepiej, niech sie kisza sami ze soba, a nie truja innych. Ktorzy z weekendu potrafia skorzystac !

              Potworiowa wizja przygod Ani mnie urzekla, chce tego !!!


              > Czy ktokolwiek z Borejków był kiedykolwiek w Warszawie? Poza Gabrielą, która je
              > dnakowoż pojechała tam z obowiązku, by odebrać Nutrię z Okęcia, i zajęło jej to
              > aż trzy dni? :)

              Chyba nie. A co Gaba robila trzy dni na Okeciu ? Koczowala, by poczuc troche swiatowej atmosfery i utwierdzic sie w przekonaniu, ze na Rusfelta najlepiej ?


              > Byli w Gdańsku, to wiemy. Chwalebne. Jedno z najpiękniejszych polskich miast.

              A oni w Gdansku byli, w sensie zwiedzali miasto (piekne jest, fakt !) czy tylko na plazy ?
    • sayoasiel Re: Klan Borejków na majówce! 27.04.18, 23:59
      W góry, proszę w góry. Ja chcę znów zobaczyć Ignaca na rybach, chcę zobaczyć DLACZEGO tak nie lubią wycieczek, czy to jest pozostała trauma po Czaplinku, czy im się faktycznie ciągle kończą skarpetki i czy oprócz czytania nic nie potrzebują do życia ?
      • ciotka_scholastyka Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 11:39
        sayoasiel napisał(a):

        > W góry, proszę w góry. Ja chcę znów zobaczyć Ignaca na rybach, chcę zobaczyć DL
        > ACZEGO tak nie lubią wycieczek

        TAK!!! Dlaczego oni nawet po górach nie chodzą? Kiedy byliśmy piękni, młodzi, zdrowi i kompletnie bez pieniędzy, zawsze dawało radę ruszyć w Karkonosze i łazić do upojenia. Nawet dzisiaj byśmy pojechali, tylko że teraz korzystamy i odkrywamy inne miejsca :)
        Tylu Borejków, i żaden nic, nigdy?
        • sayoasiel Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 12:53
          Natalia podobno na nartach lubi jeździć. Chciała nawet na miesiąc miodowy wybrać się z Markiem i Idą.
    • gat45 Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 12:32
      ciotka_scholastyka napisała:

      > Pozdrawiam z Roztocza, [...]

      Do Zamościa ich wyślemy. Pielgrzymka "śladami ślubnej sukni Laury", która zostanie odnaleziona jako dekoracja salonu ślubów w tamtejszym pięknym, renesansowym ratuszu. Laura odśpiewa u szczytu schodów ratuszowych stylizowane lamento panny młodej :

      www.youtube.com/watch?v=RGK9RRhhtRY
      czyli oczywiście pieśń na cześć Gabryjeli.
      • sayoasiel Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 21:59
        Myślisz, Gat, że Laura chciałaby wspominać te złe czasy, w których jeszcze była niedobrym Tygrysem i lubiła się stroić ?!
    • sayoasiel Re: Klan Borejków na majówce! 28.04.18, 21:55
      Mnie się jeszcze przypomniało, że Gabrysia zabrała Pyzę i Tygrysa na wycieczkę życia, do Śmiełowa, do Muzeum Mickiewicza i ,że im tam maciejka pachniała.
      Laura w Czarnej Polewce w ogóle odkrywa w sobie naturę włóczkija, chce rowerem przemierzać samotnie świat. Wiemy też, że zazdrościła koleżance anonimowej jakichś wczasów w górach. Ciągoty miała.
      Patrycja łaziła za Florkiem po bagnach, liczy się ?
      Aurelka gościła co roku u swej babci Marty i pana Bronka, Pyzę i Tygrysa. Zdaje się,że też Żeromscy jeździli do Łeby i zapraszali. No i grupa ESD też była w Łebie ,u ojca Anieli. A wcześniej sam Pawełek.
      no i do Środy !!!
    • szarotkaaaa Re: Klan Borejków na majówce! 01.05.18, 22:36
      Na Podlasie bym ich wysłała, żeby zobaczyli, że w Polsce to nie tylko katolicy są chrzczeni i w ogóle. Może nawet na Tatarów mogliby popatrzeć i odwiedzić meczet, albo chociaż cerkiew.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka