Dodaj do ulubionych

27 na 51 a ciąża

04.03.09, 05:21
nie moja, tylko kogoś bliskiego. (osoba nie wiem że pytałam I Ching, ja to
traktuje raczej w ramach własnej nauki i nie zamierzam zainteresowanym mówić o
rezultacie, bo nie wiem, czy sobie życzą).
Ciąży jeszcze nie ma, trwają przygotowania do in vitro (trzeciego, po dwóch
nieudanych próbach). Więc ja o tym wysłuchuję cały czas i nie wiem, co mówić,
bo jak próbuje optymistycznie, to słyszę "tak nam mówili dwoma poprzednimi
razami..."

Do rzeczy. Najpierw, kiedy sprawa była na etapie "niedługo będziemy znowu
próbować" (parę miesięcy temu), zapytalam tak ogólnie o ich sytuację - wypadło
36 bez zmian - które szczerze mówiąc rozumiem dość sprzecznie, bo z jednej
strony takie strasznie ponure, że klęska i w ogóle (nawiasem mówiąc, kiedy już
były doniesienia na temat śmierci polskiego inżyniera, ale jeszcze
niepotwierdzone przez pakistański rząd, na pytanie, czy żyje, też wypadło mi
36 bez zmian), z drugiej - słońce ukryte w ziemi można, wydaje mi się,
rozumieć jako życie ukryte w łonie czy jakoś tak. Ale może nadinterpretowywuję.

Kiedy - niedawno - zaczęła się cała procedura (bo to trwa parę ładnych
tygodni), na pytanie, jak tym razem się wszystko potoczy, dostałam odpowiedź
27 (4 i 6) na 51. No to wydaje mi się, że tak:

4ta linia w 51 (jako przyczyna) - piorun w błoto - to, no, że naturalnie nie
wyszło. 6 linii w 51 szczerze mówiąc nie rozumiem za bardzo - co ma sąsiad do
rzeczy. Chdziłoby o to, że jednak trzeba się zwrócic o pomoc do kogoś z
zewnątrz (lekarzy itd), bo "we własnym gronie", tak, jak się to odbywa
tradycyjnie, nic z tego?

4ta w 27 to chyba koncentracja na tej obecnej próbie. 6ta mówi o żywicielu i o
wydostawaniu się ze szczęk, no to chyba dobrze?.... a samo 51 po przemianie?
byłażby to gwałtowna zmiana (w tym wypadku potomek)? tyle, że zmiana jest
oczekiwana...

Obserwuj wątek
    • transwizje Re: 27 na 51 a ciąża 04.03.09, 15:37
      a więc od początku. Zmiana owszem jest oczekiwana, ale budzi wiele obaw, czy wyjdzie, dlatego ochoch jest na miejscu.
      51 zbudowane jest z trigramów Grom, Piorun, który wyobraża kiełek, nasionko wypuszczające pęd, a zatem proces zapłodnienia, gdy są dwa, jajeczko i plemnik.
      4 w błoto, no tak, nie udało się. Kiełek się nie przyjął. (elektryczny Grom jest tu też narzędziem lekarskim biorącym się za zapładnianie ziemi-matki)
      6 mówi o sąsiedztwie, w tym wypadku o tym, co było i się nie udało, czyli lęk przed kolejną nieudaną próbą.Dobrze rozumieć tożsamość słów sąsiad=bliźni=drugi.

      27, jako pokarm w ustach, czyli płód rozwijający się w brzuchu. 4 linia mówi, że jest ok. Ten tygrys to nauczka poprzednia, lęk przed śmiercią płodu, która mobilizuje do ekstra-ostrożnych zachowań teraz, w czasie ciąży. Ujmy, czyli straty nie ma.
      6 jest władcą heksagramu, jest ważna i potężna. Mówi o porodzie.
      51 jest tu oszołomieniem, lękiem o dziecko, czy będzie w porządku, zdrowe itd. Zakończone pozytywnie i szczęśliwie.
      Pozdro
      Ewa S.
    • transwizje Re: 27 na 51 a ciąża 06.03.09, 14:27
      po namyśle, inne skojarzenia.
      27 składa się z trigramów Grom i Góra. najstarszy syn i najmłodszy. Razem tworzą formę ust, ale i probówki, w której zamknięte jest życie.
      Heksagramem wewn. jest 2. Biorczość, matka i macierzyństwo, brzuch.
      6 linia zmienna w 27 opowiada o tym, co już dokonane, pobrano komórki, dlatego "ze szczęk". Wyjęto je z organizmów rodziców i umieszczono w retorcie. Znów przychodzi 4 i 6. Zygota rozwija się pod okiem fachowca (4), po czym zostaje umieszczona w organizmie matki (6).
      51 jest zatem chwilą umieszczenia w łonie, strachem czy się przyjmie.
      Mamy podowjenie Gromu, a więc albo jeszcze 2 próby, albo mnoga ciąża. ;-) He, pierwordny się szykuje.

      co do 36 to składa się z pustego głodnego brzucha w dole (trigram Lśnienie) i karmiących piersi matki w górze. Lśnienie jest okiem obserwatora, narzędziem ostrym, ogniem-zapaleniem oraz córką. Cały heksagram mówi o odpoczynku, wyciszeniu potrzebnym do zregenerowania siły.

      Pozdro
      ES
      • policjawkrainieczarow Re: 27 na 51 a ciąża 07.03.09, 15:11
        a, dziękuję bardzo :) i oczywiscie dam znać o końcowym rezultacie, ale troche
        czasu upłynie zanim wszystko będzie wiadome.
        • transwizje Re: 27 na 51 a ciąża 07.03.09, 17:36
          to zrozumiałe. ;-)
          E.
        • policjawkrainieczarow No i są 25.11.09, 04:08
          od jakiegoś tygodnia na tym najlepszym ze światow :)
          • transwizje Re: No i są 25.11.09, 16:23
            Dwóch synków?
            Pozdro
            ES
            • policjawkrainieczarow Re: No i są 26.11.09, 03:09
              synek i corka. Jakos wtedy nie dopytalam dodatkowo o plec i mi sie rozmylo po
              kosciach co to mialo byc :)
              • transwizje Re: No i są 28.11.09, 13:09
                czyli pierworodny i pierworodna. ;-)
                e.
      • policjawkrainieczarow Re: 27 na 51 a ciąża 19.04.09, 06:56
        > Mamy podowjenie Gromu, a więc albo jeszcze 2 próby, albo mnoga ciąża. ;-) He, p
        > ierwordny się szykuje.

        No. Mnoga ciąża :) (chociaz jest to jeszcze na tyle wczesny etap, ze bywa, ze
        jeden embrion znika)

        przyszly tata jest ciekawy, jakiej beda plci - tamto losowanie nie bylo zupelnie
        w tym kontekscie, co prawda dwa gromy wskazywac by mogly na dwoch
        (pierworodnych) synow, ale czy warto przywiazywac do tego uwage, skoro nie o
        plec bylo pytanie, czy raczej losowac jeszcze raz, juz koncentrujac sie na
        kwestii plci i zobaczyc, co wyjdzie?
        • transwizje Re: 27 na 51 a ciąża 21.04.09, 12:12
          Mam wrazenie, że uzyskana odpowiedź jest pełna, ale oczywiście, jeśli nie dowierzasz zadaj dodatkowe pytanie. tylko licz się z tym, że może być pominięte przez Księgę, jeśli już odpowiedziała.
          Pozdrawiam
          Ewa S.
          • martinusa Re: 27 na 51 a ciąża 15.02.11, 13:22
            Witam.
            Czy jeśli wypadł heksagram 27 bez zmian oznacza , że opisuje to co się wydarzyło? Czyli proces zapłodnienia i przeniesienia do matki? Czy również odpowiada ,że udało się i zarodek ma się dobrze? Jak Pani uważa, Pani Ewo?
            Pozdrawiam serdecznie.
            • transwizje Re: 27 na 51 a ciąża 15.02.11, 16:55
              A jak brzmiało pytanie?
              Ewa
              • martinusa Re: 27 na 51 a ciąża 15.02.11, 17:14
                Pytanie brzmiało "jak wygląda sytuacja po..."
                • martinusa Re: 27 na 51 a ciąża 15.02.11, 17:57
                  martinusa napisała:

                  > Pytanie brzmiało "jak wygląda sytuacja po in vitro "
                  • martinusa Re: 27 na 51 a ciąża 16.02.11, 11:06
                    Niech Pani sobie nie zawraca tym głowy, bo wiem, że nici ze wszystkiego. Na pytanie jak się potoczy już 2 razy wylosowałam 9.3.5 / 41 , a ograniczenie i pomniejszenie mówią same za siebie.
                    Pozdrawiam
                    • martinusa Re: 27 na 51 a ciąża 17.02.11, 14:20
                      A może jednak jest nadzieja...?
                      • transwizje Re: 27 na 51 a ciąża 17.02.11, 16:52
                        Hm, chyba sobie odpowiedziałaś. 27 jest bez przemiany. Sytuacja więc nie dąży do rozwoju. Chyba, że jest jedynie krótką odpowiedzią, tak albo nie, w tej sprawie. Widzisz, są pytania zadawane słowami, ale za nimi kryją się wyobrażenia i myśli, które niekoniecznie tak dają się opisać, jak brzmią wyrazy. To jest odczucie i Księga zawsze odpowiada na wewnętrzną emocję/obraz/wyobrażenie, a nie zdanie zadane logiczną częścią mózgu. Dlatego może sama to lepiej zrozumiesz, gdy się skoncentrujesz i spróbujesz przypomnieć sobie wszystkie odczucia w trakcie zadawania pytania.
                        Pozdrawiam
                        ES
                        • martinusa Re: 27 na 51 a ciąża 17.02.11, 19:36
                          Dziękuję za odpowiedź.Może to przez moje negatywne nastawienie, a może po prostu za dużo i za szybko chcę wiedzieć, niepotrzebnie męcze Księgę i ciągle pytam. Nie dojrzałam do Jej odpowiedzi, a Ona i tak jest dla mnie cierpliwa. Myślę, że sedno jest w tym o czym Pani pisała, "odpowiada wewnętrzną emocję", a tej u mnie ostatnio aż za dużo...
                          Dziękuję za cierpliwość i chęć pomocy.
                          Pozdrawiam serdecznie.
                          • martinusa Re: 27 na 51 a ciąża 24.02.11, 17:36
                            Witam.
                            Na pytanie czy decydować się na 2 podejście otrzymałam 62.4/15. LINIE ZMIENNE: IV (9) Bez winy. Spotyka go nie pomijając. Iść naprzód: nieszczęście! Trzeba się strzec. Nie działać. Być wytrwałym w stałości. Komentarz: Mocny charakter na podrzędnym stanowisku. Musi być nadzwyczaj ostrożny i dążąc do celu nie wysuwać się na pierwszy plan. Czekać, aż nadejdą sprzyjające okoliczności. Odpowiedź wydaje się oczywista, prawda? Nie działać ?, czekać?Czy działać i czekać jak się potoczy? Co mogłaby mi Pani podpowiedzieć , Pani Ewo?

                            • transwizje Re: 62 na 15 a ciąża 26.02.11, 19:50
                              He, zakończ ten etap manipulowania, a wtedy samo przyjdzie.
                              Odpręż się. Jak? Pozwól, aby nie działo się nic. Pozwól, aby działo się samo tak jak chce.

                              A propos kłopotów z zajściem w ciążę/zapłodnieniem... Pomaga przejście wraz z partnerem na swojskie jedzenie. Żadnych konserwantów, aspartamów, fastfódów, sztucznych jajek, wędliny ze sztucznych świń, marketowego pieczywka itp. Podobno rok takiej diety działa cuda. A więc warzywka z własnego ogródka, jaja od kur chodzących wolno, mleko prosto od krowy nierasowej, świnina jedynie swojska (rzadkość, gdy ma się znajomego rolnika, albo najlepiej rodzica-rolnika) itd.itp. wszyscy wiemy, ale nie pamiętamy.
                              Do tego częste spacery, rowerowane, przyroda, obserwacja zwierząt.

                              Trzymaj się! To, co ma się zdarzyć zawsze się zdarza!
                              Ewa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka