spinelli 30.10.08, 18:51 przejechalam pol Toronto ale mam! [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/rd/rj/uema/EbgCauF0EEEyT1o9XX.jpg[/img] Najgorsze, ze nie mam najmniejszych szans zabrac sie dzis do czytania. Spinelli Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
supervixen Re: Mam! 31.10.08, 08:21 Spinelli, ty szczęściaro:) Ja sobie pewnie jeszcze poczekam. W empiku jeszcze nie ma, a z Amazona nie mam ochoty zamawiać przy tym kursie dolara... Z drugiej strony, jak się w empiku pojawi, to też pewnie będzie odpowiednio droższa niż byłaby jeszcze dwa miesiące temu:/ Mam nadzieję, że warta swojej ceny:) Odpowiedz Link
spinelli Pozwolilam sobie na 15 minut w wannie 31.10.08, 14:59 do ktorej dotalam po polnocy bo przygotowania do Halloween pelna para. Przekartkowalam (od konca oczywiscie!) i powiem tylko, ze juz chyba wiem czemu rodzina nie autoryzowala tej biografii. Napisze wiecej w miare czytania. Spinelli Odpowiedz Link
pontecorvo Re: Pozwolilam sobie na 15 minut w wannie 31.10.08, 23:57 spinelli napisała: > Przekartkowalam (od konca oczywiscie!) i powiem tylko, ze juz chyba wiem czemu > rodzina nie autoryzowala tej biografii. No to teraz Spinelli zabiłaś nam ćwieka!!! Musimy grzecznie czekać! > > Napisze wiecej w miare czytania. > > Spinelli > > > Odpowiedz Link
elwinga Re: Pozwolilam sobie na 15 minut w wannie 01.11.08, 13:16 > Przekartkowalam (od konca oczywiscie!) i powiem tylko, ze juz chyba wiem czemu > rodzina nie autoryzowala tej biografii. Teraz to nam narobiłaś apetytu! :) A ja czekam na ten wątek polski (może to jacyś polscy przodkowie LMM?) Odpowiedz Link
spinelli Re: Pozwolilam sobie na 15 minut w wannie 02.11.08, 16:23 wiecie co, coraz bardziej jestem zafascynowana, czytam po odrobinie bo mam nadal dom pelen (cudzych) dzieci. Rubio dokonala poteznej pracy nad ta biografia, zeby zrozumiec fenomen popularnosci jej ksiazek wybralala sie m.in. do Polski (to chyba ten watek polski). Co jednak fascynuje mnie to to prawie trzydziestoletnie "odbudowywanie" PRAWDZIWEJ Lucy Maud Montgomery z negatywnej przestrzeni, ktora stworzyla w swoich dziennikach. Podejrzewalam to chwilami, a teraz dowiedzilam sie napewno - Dzienniki mimo miliona slow w nich zawartych wiecej ukrywaly niz ukazywaly. pozdrawiam Spinelli Odpowiedz Link
pontecorvo W PL???? 02.11.08, 17:31 Jak sądzicie, czy jest szansa na wydanie tej biografii w PL i po polsku? Odpowiedz Link
spinelli Re: W PL???? 11.11.08, 18:46 pontecorvo napisała: > Jak sądzicie, czy jest szansa na wydanie tej biografii w PL i po polsku?< Mysle, ze chyba napewno:) Ksiazka jest absolutnie rewelacyjna. W swietle tej biografii pamietniki (a przynajmniej ich znaczna czesc) LMM wydaja sie byc jedna z najlepszych FIKCJI pisarki. Odpowiedz Link
pontecorvo Re: W PL???? 11.11.08, 22:05 spinelli napisała: > Mysle, ze chyba napewno:) Ksiazka jest absolutnie rewelacyjna. > W swietle tej biografii pamietniki (a przynajmniej ich znaczna czesc) LMM wydaj > a > sie byc jedna z najlepszych FIKCJI pisarki. Spinelli - błagam, uchyl rąbka tajemnicy... Nie pisała prawdy o swym życiu??? > Odpowiedz Link
spinelli Re: W PL???? 12.11.08, 18:53 pontecorvo napisała: . > Spinelli - błagam, uchyl rąbka tajemnicy... Nie pisała prawdy o swym życiu???< hmmm.... to nie tak do konca. Ona pisala prawde tak JAK CHCIALA JA WIDZIEC. Z tej biografii wylania sie zupelnie obraz jej romansu z Hermanem - a pamietajmy, ze Mary Rubio spedzila 30 lat nad ta biografia. Dotarla do ludzi, ktorzy znali tak LMM, jak i jej rodzine i przyjaciol. Poza tym z dystansu lat potrafila osadzic w perspektywie wydarzenia, ktorych Maud byla uczestniczka. Takze Ewan zdaje sie byc innym czlowiekiem niz w ocenie swojej zony. Jego najwieksza "wina" zdaje sie byc to, ze nie dorastal intelektualnie, emocjonalnie i spolecznie do piet swojej zonie, ktora nie tylko byla potezna osobowoscia (i OSOBISTOSCIA) ale takze pochodzila z dwoch najistotniejszych szkockich rodow na Wyspie podczas gdy Ewana rodzine z biednych rejonow szkocji przygnal do Dominium glod i nedza. Niemniej bez obawy - LMM nie traci na tym blizszym spotkaniu, wrecz jeszcze bardziej poraza swa osobowoscia. Spin Odpowiedz Link
sowca Re: W PL???? 13.11.08, 21:36 Spinneli, jak dorwiesz jakieś konkretne smaczki, to pisz koniecznie! Ach, żeby t zostało wydane to polsku... pierwszego dnia ustawię się w kolejce do księgarni:) Odpowiedz Link
spinelli Re: W PL???? 13.11.08, 21:54 Jesli zdolam przeczytac ksiazke i nabrac do niej wystarczjacy dystans to napisze solidna recenzje do grudniowej pinezki. Pozdrawiam. Spin Odpowiedz Link
supervixen Ja jeszcze nie mam, ale... 04.12.08, 07:29 ...już jest w drodze:) Mam tylko nadzieję, że dojdzie do świąt, bo ta droga długa jest:) Odpowiedz Link
pontecorvo Re: Ja jeszcze nie mam, ale... 04.12.08, 09:35 To prosimy, Supervixen, za wszelkie możliwe wrażenia z lektury, nowe fakty i w ogóle wszystko, co się da, dobrze? Odpowiedz Link
supervixen Re: Ja jeszcze nie mam, ale... 04.12.08, 10:06 Postaram się, Pontecorvo:)Choć pewnie Spinelli mnie wyprzedzi obiecanym artykułem (którego nie będę na razie czytać, żeby sobie nie spoilerować;))) Odpowiedz Link
spinelli Re: Ja jeszcze nie mam, ale... 06.12.08, 16:46 supervixen napisała: > Postaram się, Pontecorvo:)Choć pewnie Spinelli mnie wyprzedzi > obiecanym artykułem (którego nie będę na razie czytać, żeby sobie > nie spoilerować;))) > Niestety kochane, artykulu z powodow, ktore mnie przerosly nie bedzie w tym miesiacu. Co wiecej - zaczyna przerastac mnie ksiazka. Mialam to samo przy pamietnikach. Czytajac je czulam tak silny zwiazek z LMM, ze ostatni tom musialam odlozyc. Jej bol byl dla mnie zbyt silny. I podobnie jak kilka lat temu lektura biografii Lucy Maud zbiegla sie z problemami osobistymi. Teraz kiedy doszlam w ksiazce do nasilajacej sie choroby Ewana, problemow z Cheterem i jej wlasnych zmagan z bezsennoscia i demonami po prostu wlozylam ksiazke na polke i poczeka do.... zobaczymy. Pozdrawiam serdecznie i przepraszam za zawod Spinelli Odpowiedz Link
supervixen Wyobraźcie sobie... 03.01.09, 22:49 ... że do dziś do mnie książka nie doszła:/ Przesyłki z amazona zawsze dochodzą do mnie po 2 tygodniach, wiec ta ma już ponad 2 tyg opóźnienia:( Powoli zaczynam wątpić, że w ogóle dojdzie. Odpowiedz Link
agawa79 Re: Mam! 05.01.09, 14:00 Uprzejmie donoszę, że książkę można już zamówić w empik.com, co zresztą właśnie zrobiłam. Zamówienie ma być zrealizowane w połowie lutego. Supervixen, a nie masz jakiegoś tracking number, który pozwoliłby Ci się zorientować, gdzie jest w tej chwili przesyłka? Nie zamawiałam nigdy niczego w Amazonie, więc nie wiem, czy jest taka możliwość. A może to opóźnienie spowodowane jest przez święta, sylwestry i inne opóźniacze przesyłek? Odpowiedz Link
supervixen Re: Mam! 05.01.09, 16:13 Niestety nie pokazują, gdzie jest przesyłka:( Może gdyby to była droższa opcja, kurierem, to byłby jakiś numer nadania. W każdym razie wg nich przesyłka do Polski powinna iść 15-26 dni roboczych. Z mojego doświadczenia wynika, że zajmuje im to krócej, ale też biorę poprawkę na okres świąteczny i tylko to mnie jeszcze pociesza. Książka do najtańszych nie należy, a jeszcze do paczki dołożyłam prezent dla brata. Się chłopak nie doczekał:) Odpowiedz Link
spinelli Re: Mam! 05.01.09, 17:26 supervixen napisała: > ale też biorę > poprawkę na okres świąteczny i tylko to mnie jeszcze pociesza.< zdecydowanie wez poprawke bo ta przerwa swiateczna jest wyjatkowo dluuuuuuga w tym roku. Wierze, ze ksiazke dostaniesz....i opowiesz mi koncowke:)) bo ja nadal nie moge czytac. Odpowiedz Link
supervixen Re: Mam! 05.01.09, 17:49 Ech, no mam nadzieję, że dojdzie... Kiedyś mi się zdarzyło, że paczka szła ze Stanów te standardowe dwa tygodnie, po czym dwa kolejne przeleżała na lokalnej poczcie (w końcu pani do mnie zadzwoniła, czemu nie odbieram i że zaraz będą odsyłać. No nie wiem czemu, może dlatego, że nie dostałam żadnego awizo:)) Ale tym razem pocztę sprawdziłam i nic. Odpowiedz Link
supervixen Re: Mam! 05.01.09, 17:46 Agawo, jeszcze a propos terminu realizacji w empiku. Zamawiane przeze mnie książki zazwyczaj mają 30dniowy termin, czyli praktycznie 6 tygodni, ALE już od kilku miesięcy zawsze przychodzą po ok. 3 tygodniach (a zdarzyło mi się mieć np 10 książek w paczce, więc spokojnie mogłaby być przez którąś z nich obsuwa - ale nie było). Nie chciałabym ci robić fałszywej nadziei, bo jednak różnie bywa, ale jak dobrze pójdzie, to jeszcze w styczniu dostaniesz:) Daj znać jak dojdzie:) Odpowiedz Link
supervixen Mam i ja:) 26.01.09, 17:30 Jeśli kogoś jeszcze interesują moje zmagania z pocztą, to... doszło:))) A akurat wczoraj napisałam do amazona, że przesyłki nie ma:) Odpisali, że mogą zwrócić kasę albo wysłać jeszcze raz, ale na szczęście nie zdążyłam odpowiedzieć i teraz mogę im odpisać, że jednak, po wielu trudach (prawie osiem tygodni!) paczka doszła:) Odpowiedz Link
pontecorvo Re: Mam i ja:) 26.01.09, 18:47 Supervixen - no to czekamy na pierwsze, choćby okruchy, jakichkolwiek wieści. Nie czekamy, usychamy z niecierpliwości:))) Odpowiedz Link
supervixen Re: Mam i ja:) 27.01.09, 08:51 Okruchy, mówisz:) Postaram się, ale co najbardziej Cię interesuje? Na razie przeczytałam tylko wstęp i pierwszy rozdział (myślę, że będę sobie dawkować lekturę:)) i bardzo mi się podoba. Odpowiedz Link
pontecorvo Re: Mam i ja:) 27.01.09, 14:41 A bo Spinelli narobiła smaka - z tą niezdefiniowana, osłonięta tajemnica osobowością LMM. Że Pamiętniki więcej zakrywały niż odsłaniały, że LMM to królowa pozorów. Wszystko razem przedstawia się tak intrygująco... Och, żeby ta biografia po polsku kiedyś... Odpowiedz Link
supervixen Re: Mam i ja:) 27.01.09, 17:45 Co prawda przeczytany przeze mnie pierwsz rozdział był o przodkach LMM, więc nie bardzo mogę się wypowiadać na temat zagadki pamiętników, ale faktycznie, Rubio pisze tak: "Nie znalazłyśmy w jej pamiętnikach prawie żadnych przekłamań dotyczących faktów, ale zdarzały się uniki i pominięcia. Tak jakby Maud stała się aktorką w dramacie własnego życia, w filmie, który pisała, reżyserowała, montowała i recenzowała." I jeszcze może słowa Stuarta, jej syna, z jakiegoś listu: "... chociaż w swojej twórczości [moja matka]... sprawiała wrażenie osoby bardzo tolerancyjnej względem ludzkich słabości, nie dopuszczała takiej wyrozumiałości w sobie i swojej rodzinie... Była niezwykle wrażliwa, ale doskonale ukrywała swoje uczucia i choć doznawała wielkich uniesień, popadała także w głębokie przygnębienie, co nie wpływa dobrze na atmosferę spokoju. Jej sztywność i wrażliwość sprawiły, że nie wytworzyły się w naszej rodzinie stosunki koleżeńskie, ale wzbudzała w nas wszystkich głębokie uczucia." Odpowiedz Link
pontecorvo Re: Mam i ja:) 27.01.09, 21:01 Supervixen - dziekuję za "zabranie głosu". Jesteś niezawodna, jak zawsze:))) Fakt, to dopiero pierwszy rozdział, ale już pojawia się zapowiedź "tajemniczości" życia LMM. Tak myślę, jak ta kobieta spętana była konwenansami, do tego stopnia, aby nie być szczerą w swych pamiętnikach. Tak żałuję, że po polsku mamy jedynie te dwie pierwsze części, to w sumie irracjonalne, by przy obecnym nawale wydawnictw i wysypu literatury najróżniejszych lotów, wydawnictwo nie pokusiło się o wydanie kolejnych części. Odpowiedz Link
supervixen Re: Mam i ja:) 28.01.09, 17:39 Pontecorvo, zawsze mi miło jeśli mogę pomóc:) A pisałaś do WL czy może mają jakieś plany co do biografii? Powinni zdecydowanie. Ta książka jest owocem praktycznie 30letniej pracy i druga taka biografia na pewno długo się nie ukaże. A przecież gdyby trochę ją wypromować w babskich magazynach, na pewno parę egzemplarzy by sprzedali:))) W Polsce jest mnóstwo kobiet, które Anię kochały w dzieciństwie, niektóre wciąż do niej wracają, a nie mają pojęcia, że LMM nie była wcale hurraoptymistką kochającą cały świat (A już we wstępie jest wzmianka o polskich fan(k)ach:)). A tymczasem WL niepotrzebnie wznowiło Mollie Gillen, zamiast poczekać na Rubio:/ Nawiasem mówiąc, przy okazji tego wznowienia ukazała się króciutka recenzja w metrze, która mniej więcej szła tak: LMM spędziła życie na wsi jako żona pastora, więc nie było ono specjalnie ciekawe, ale biografię warto przeczytać, bo przecież takie fajne książki pisała. Że niby co?!:) Odpowiedz Link
pontecorvo Re: Mam i ja:) 30.01.09, 11:49 supervixen napisała: > > A pisałaś do WL czy może mają jakieś plany co do biografii? Powinni > zdecydowanie. Nie, nie pisałam. Jakoś nigdy tego nie robiłam, nie mam doświadczeń. Pamiętasz "akcję" w związku z petycją, aby kontynuowano wydawanie kolejnych części Pamiętników? Nic wtedy nie wyszło... Ale faktycznie można by spróbować! Nie doczytałam tej notki w Metrze, o której piszesz, faktycznie ich komentarz, jak kula w płot! :) Odpowiedz Link
supervixen Re: Mam i ja:) 31.01.09, 18:12 Wiesz, nawet niekoniecznie robić z tego jakąś akcję, ale chociaż się dowiedzieć:) No ale cóż, jak nie oni, to może ktoś inny? Odpowiedz Link
supervixen Spojlerować? 02.02.09, 13:41 Czy mam napisać coś w rodzaju streszczenia rozdziału "Kwestia Hermana Learda"?:) Odpowiedz Link
pontecorvo Re: Spojlerować? 02.02.09, 13:46 supervixen napisała: > Czy mam napisać coś w rodzaju streszczenia rozdziału "Kwestia > Hermana Learda"?:) > O taaaaak!!!!! Grzecznie prosimy (bynajmniej ja proszę:)) Jesteś nieoceniona!!! PS. Może w nowym wątku, coby się bardziej rzucało w oczy? Jak myślisz? Odpowiedz Link
agawa79 Ja też mam :) 12.02.09, 14:04 Odebrałam dziś z Empiku. I tylko szkoda, że muszę odłożyć czytanie na przyszły tydzień, a tymczasem zagłębić się w lekturze zgoła odmiennej (sesja w toku ;)). Odpowiedz Link
supervixen Re: Ja też mam :) 13.02.09, 12:22 Agawo, jak zobaczylam, że wątek podciagniety wiedziałam, że i Ty dostałaś;) Miłej lektury:) Nawiasem mówiąc, ja też zupełnie nie mam w tym tygodniu czasu na czytanie i spojlerowanie, za co przepraszam forumowiczki:) Od poniedziałku, a może nawet niedzieli, postaram się nadrobić zaległości:) Napiszę np o fance Maud, która się w niej szaleńczo zakochała (ze wskazaniem na szaleńczo). Odpowiedz Link