Dodaj do ulubionych

Nasza Pani Radosna

13.06.18, 09:16
Samo wlazło mi w ręce w krakowskim antykwariacie. Tytuł znajomy z Jeżycjady, na okładce pompejański portret małżeński, 7 złotych złotych polskich, a co tam, myślę, stać mnie.
No i jestem w trakcie, no i super! Przewrotne, dowcipne, łotrzykowsko-erudycyjne, a tak świeże, jakby powstało ostatnio, a nie w latach trzydziestych.
Znacie?
Obserwuj wątek
    • meduza7 Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 10:19
      Tylko ze słyszenia ;) Czy to prawda, że tam się zachwala używki, jakieś grzybki-halucypki czy coś w tym stylu?
      • potworia Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 10:32
        Nie powiedzialabym, że zachwala... Ale są motorem akcji. To znaczy jest, bo chodzi o peyotl ;-)
        Jeszcze wprawdzie nie doczytałam do wyjaśnienia, kim jest tytułowa Pani, ale mam podejrzenie, że znana nam wszystkim tańcząca czarodziejka;-)
        • meduza7 Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 10:36
          Właśnie, peyotl. Muszę przyznać, że byłam mocno zaskoczona, jak o tym usłyszałam, bo nie podejrzewałabym MM o lansowanie u siebie powieści, w której ważną rolę odgrywa narkotyk. Przegapiła to?
          • potworia Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 10:40
            Niemożliwe:-) Raczej wybaczyła.
            • jottka Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 13:46
              myślę, że raczej traktuje peyotl nie jako narkotyk-narkotyk, tylko jako charakterystyczną dla geniuszy i bohemy (patrz Witkacy) używkę, swego rodzaju ozdobnik literacki i element bestsellerów antropo- i etnograficznych:)
              • potworia Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 13:53
                Ale bohaterowie Zambrzyckiego to żadna bohema, a jeśli geniusze, to przekrętów, pijatyk, awanturek i spadania na cztery łapy.
                • jottka Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 15:40
                  nie, mnie o skojarzenie idzie - peyotl to takie tajemnicze, indiańsko-rytualne i w ogóle do dziwnych podróży w inne światy, które z racji patyny literacko-kulturowej czemuś się nie kojarzą z narkotycznym hajem:)
                  • potworia Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 15:45
                    A, chyba że tak:) A wiesz, że do jakiegoś stopnia podzielam to skojarzenie?
                    • jottka Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 15:51
                      no bo ono nie jest jakoś porażająco oryginalne:) a pani MM wychowała się raczej na Witkacym i Levi-Straussie, a nie sieciowych poradnikach wykorzystania grzybków na trawniku...
                      • potworia Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 15:58
                        Hesse też, zdaje się, czcił peyotl.
          • neandertalka Re: Nasza Pani Radosna 14.06.18, 10:22
            Ha. Też się czuję zaskoczona :-) Książkę polecał Grzegorz swojemu synowi i Ignaś miał ją ze sobą na kempingu nad jeziorem, z wujem Markiem i Józkiem... A miał wtedy pewnie z 15 - 16 lat! A tak btw. - co powiada na narkotyki kościół katolicki, tak przecież ważny dla p. MM? Nie sądzę, żeby je zalecał :-)
            • potworia Re: Nasza Pani Radosna 14.06.18, 10:54
              Ale to nie jest książka o narkotykach. To powieść łotrzykowska, a zarazem panorama epoki początków naszej ery, na przykładzie Pompejów i Herkulanum - swoistej mieszanki etnicznej i religijnej, prądów myślowych, ekonomii, stosunków społecznych, sztuki i popkultury. Analogie do sytuacji Europy w dwudziestoleciu też widać.
              Swoją drogą - choć aż się boję poruszać ten temat po ostatniej awanturze z ofiarami w ludziach - nie podzielam opinii, że MM identyfikuje się z toruńskim odłamem światopoglądu katolickiego.
              • neandertalka Re: Nasza Pani Radosna 19.06.18, 22:47
                "Swoją drogą - choć aż się boję poruszać ten temat po ostatniej awanturze z ofiarami w ludziach - nie podzielam opinii, że MM identyfikuje się z toruńskim odłamem światopoglądu katolickiego."

                O, dzięki za przeciek nt. źródeł awantury ;-) Też bym takiej opinii nie podzieliła, bazując na całokształcie.
    • staua Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 17:15
      Zachęcona, ściągnęlam z chomika. Jaka znana nam wszystkim tańcząca czarodziejka?
      Widzę, że Zambrzycki napisal jeszcze dwie książki w podobnym tonie.
      • potworia Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 17:21
        Jolka, Jolka pamiętasz, ósma zwrotka, trzeci wers.
        Albo, co tu będę kręcić, wódeczka.
        • staua Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 21:39
          Ach, czarodziejka gorzałka, no tak :-)
          • neandertalka Re: Nasza Pani Radosna 14.06.18, 10:27
            Nasza Pani Radosna to wódeczka? No, to p. MM pokazuje się nam z innej strony :-)
            • potworia Re: Nasza Pani Radosna 14.06.18, 10:41
              To mój domysł zaledwie. Jestem na setnej stronie.
              • potworia Re: Nasza Pani Radosna 15.06.18, 12:19
                Skończyłam. Mój domysł okazał się chybiony i Pani Radosna nie ma nic wspólnego z Czarodziejką Gorzałką, choć ta ostatnia pełni ważną rolę w fabule.
    • guineapigs Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 20:29
      Kochanenka, az zaszlam na Lubimyczytac by sie tak mniej-wiecej zorientowac, o czym dyskutujecie... I naprawde, panie tego, no no no... Opinie na LCz brzmia smaczkowato.
      Ale kto to czytal w Jezycjadzie (bo napisalas, ze 'tytul znajomy z Jezycjady') i w jakim kontekscie bylo o tym wspomniane? To znaczy, czy sie tam to chwali, czy gani?
      Ja nowsze tomy 'J' znam slabo albo wcale.

      Zachecilas mie zatem do rozszerzenia horyzontow czytelniczych - a to niewatpliwie uczynek dobry.
      Poniewaz do narkotykow mam stosunek niechetny, wrecz bojazliwy, a i lata swoje na karku dzwigam, to sie nie obawiaj, ze niechcacy mie zachecilas do czegos zlego.
      • tt-tka Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 20:32
        Igstryba czytal. Choc nie pamietam, chwalil, ganil czy rozwazal :)
        • meduza7 Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 20:36
          Podkreślał sobie ołówkiem co ciekawsze fragmenty.
          • tt-tka Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 20:42
            meduza7 napisała:

            > Podkreślał sobie ołówkiem co ciekawsze fragmenty.

            A, no i nawet wyciagnal wnioski, niekoniecznie zreszta sluszne - "swietnie, ze nie pijesz, mamo. Wrecz wspaniale". He, he, he.
            • apersona Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 22:07
              bo pierwsze skojarzenie Nasza Pani Radosna = dzielna św. Gabriela Jeżycka
            • potworia Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 22:39
              IGS czytał , Kalarepa polecał, a z Gabrielą wyrywali sobie inne dzieło tegoż autora.
              Wniosków o niepiciu nie pamiętam, ale ja często nie pamiętam tego lub tamtego:-(
              • staua Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 23:03
                No właśnie, jeszcze "Kwatera Bożych Pomyleńców" była wspomniana.
              • tt-tka Re: Nasza Pani Radosna 13.06.18, 23:28
                potworia napisał(a):

                > IGS czytał , Kalarepa polecał, a z Gabrielą wyrywali sobie inne dzieło tegoż au
                > tora.
                > Wniosków o niepiciu nie pamiętam, ale ja często nie pamiętam tego lub tamtego:-
                > (

                Bo on te wnioski wyciagnal (a przynajmniej zwerbalizowal) sporo lat pozniej, w febliku :)
    • briar_rose Re: Nasza Pani Radosna 14.06.18, 10:29
      I pomyśleć, że zaglądając tutaj spodziewałam się tematu o naszej wspaniałej, radosnej i dzielnej Gabie xD
    • minerwamcg Re: Nasza Pani Radosna 15.06.18, 02:09
      Przecudne wprost, i dzięki MM (tak, jej, w kominie zapisać), że zwróciła na to moją uwagę.
      • potworia Re: Nasza Pani Radosna 15.06.18, 12:24
        Prawda? Cudo:-) Mały, zapomniany klejnocik literatury dwudziestolecia. Quo Vadis to przy tym gips, pazlotko i plastikowe konwalie.
        • tt-tka Re: Nasza Pani Radosna 15.06.18, 12:40
          potworia napisał(a):

          Quo Vadi
          > s to przy tym gips, pazlotko i plastikowe konwalie.

          Dla mnie Qv jest tym nawet bez porowniania :)
          Zdradzisz, kim lub czym jest Pani Radosna ?
          • potworia Re: Nasza Pani Radosna 15.06.18, 12:44
            Nie, to byłby spojler pierwszej kategorii:-) Zachęcam do lektury.
            • minerwamcg Re: Nasza Pani Radosna 15.06.18, 19:23
              Nienienie, ja też nie powiem, mowy nie ma, przeczytać trzeba, bo przyjemność z lektury jest niewąska.
              "Kwstera bożych pomyleńców" też dobra, zrobili z tego nawet teatr TV, Radziwiłowicz w tym grał, ale książka lepsza.
              • significado-significante Re: Nasza Pani Radosna 15.06.18, 21:21
                minerwamcg napisała:

                > Nienienie, ja też nie powiem, mowy nie ma, przeczytać trzeba, bo przyjemność z
                > lektury jest niewąska.

                Ależ narobiłyście mi apetytu. Na tę lekturę, nie na używki :) Czy jest szansa, że któraś dobra dusza dysponuje może tą pozycją w jakiejś przesyłalnej mailem wersji i chciałaby się podzielić?
                • potworia Re: Nasza Pani Radosna 15.06.18, 21:57
                  Ja.mam, jak wspomniałam w poście założycielskim, na papierze, ale Staua ściągnęła z Chomika, więc może ten.
                  • gat45 Re: Nasza Pani Radosna 15.06.18, 22:15
                    Chciałam wysłać, ale chyba s-s nie ma maila gazetowego, bo mi wraca z wrzaskiem Undelivered Mail Returned to Sender.
                    Skoro zostałam tu wyzwana od najmilszych, to chciałam zapracować. I się nie udało :(
                    • significado-significante Re: Nasza Pani Radosna 16.06.18, 12:06
                      gat45 napisała:

                      > Skoro zostałam tu wyzwana od najmilszych, to chciałam zapracować.

                      Odpisałam w mailu, ale powtórzę i tu - dziękuję serdecznie! Mam i już czytam :)

                  • significado-significante Re: Nasza Pani Radosna 16.06.18, 00:34
                    potworia napisał(a):

                    > Ja.mam, jak wspomniałam w poście założycielskim, na papierze,

                    gat45 napisała:

                    > Chciałam wysłać, ale chyba s-s nie ma maila gazetowego, bo mi wraca z wrzaskiem
                    > Undelivered Mail Returned to Sender.
                    > Skoro zostałam tu wyzwana od najmilszych, to chciałam zapracować. I się nie uda
                    > ło :(

                    Dzieki, Dziewczyny, za odzew!
                    Dzięki Ci, przemiła Gat :) Fakt, przez blisko dwanaście lat (o rany, kawał życia!) mojej mocno nieregularnej bytności tu na forum nie dorobiłam się poczty gazetowej gdyż z jakiegoś powodu nie udaje mi się jej aktywować. Dziś też próbowałam kilkakrotnie - bez skutku. Muszę jakoś rozgryźć problem. A póki co podaję adres zupełnie nie-gazetowy: agnieszka.kiendzinska@gmail.com
                    • biala.glista Re: Nasza Pani Radosna 19.06.18, 16:13
                      Wszystkie książki Zambrzyckiego rodzina udostępniła w wersji elektronicznej na stronie zambrzycki.eu/zakladki/38
                      Miłego czytania!
                      • iwoniaw O dzięki Ci wielkie! n/t 19.06.18, 18:18



                      • tt-tka Re: Nasza Pani Radosna 19.06.18, 19:51
                        biala.glista napisała:

                        > Wszystkie książki Zambrzyckiego rodzina udostępniła w wersji elektronicznej na stronie zambrzycki.eu/zakladki/38
                        > Miłego czytania!


                        Kiedys pewnie przeczytam, ale Zacnej Rodzinie juz teraz klaniam sie pieknie, dyg, dyg. Dbaja o czytelnikow :) i o spuscizne przodka. Dzieki.
                        • neandertalka Re: Nasza Pani Radosna 19.06.18, 22:53
                          E, książkę papierową smakowiciej się czyta, zwłaszcza w łóżku. Właśnie nabyłam na Allegro przyjemnie zniszczony egzemplarz z r. 1957. To lubię. Zł 4,50, wraz z wysyłką zł 11,00. Polecam, jest jeszcze jeden :-)
                      • staua Re: Nasza Pani Radosna 20.06.18, 19:36
                        Jestem w połowie "Naszej Pani Radosnej" - czytam z wielką przyjemnością, niespodziewanie piękne to jest. Dlatego też dziękuję za ten link, bo na pewno będę miala ochotę na inne książki Zambrzyckiego. Co za wspaniała rodzina, bezinteresownie udostępnić takie cacka!
    • szarotkaaaa Re: Nasza Pani Radosna 19.06.18, 22:36
      Może z tego właśnie żyje towarzystwo na Roosevelta? Ze sprzedaży radosnego sukulentu?
      • potworia Re: Nasza Pani Radosna 19.06.18, 22:43
        Dwie Miągwy? Nie podejrzewam, choć w konopie w Pulpowicach byłam skłonna wierzyć.
        Ale się ubawilam setnie, czytając zambrzycki opis uczty Trymalchiona. Ciekawe, czy MM też;-)
        • szarotkaaaa Re: Nasza Pani Radosna 19.06.18, 22:46
          Nie bez powodu największe hodowle konopi policja znajduje w piwnicach starszych kobiecinek, które cieszą się szacunkiem wśród sąsiadów. A właśnie! Piwnica na Roosevelta i jej wiecznie śpiący mieszkaniec - podejrzane...
          • neandertalka Re: Nasza Pani Radosna 19.06.18, 22:49
            Jak to w piwnicach? Konopie potrzebują słońca, jak zresztą każda roślina.
            • szarotkaaaa Re: Nasza Pani Radosna 19.06.18, 22:56
              neandertalka napisał(a):

              > Jak to w piwnicach? Konopie potrzebują słońca, jak zresztą każda roślina.

              Oświetla się je lampami przez kilkanaście godzin na dobę. W naszym klimacie hodowla na zewnątrz raczej nie jest możliwa, w każdym razie nikt tego nie robi. Już nie wspomnę o umiarkowanej roztropności trzymania takich roślin na widoku :D
              • neandertalka Re: Nasza Pani Radosna 20.06.18, 13:38
                szarotkaaaa napisała:


                > Oświetla się je lampami przez kilkanaście godzin na dobę. W naszym klimacie hod
                > owla na zewnątrz raczej nie jest możliwa, w każdym razie nikt tego nie robi. Ju
                > ż nie wspomnę o umiarkowanej roztropności trzymania takich roślin na widoku :D

                No proszę :-) Nie wiedziałam. A swoją drogą, to ściganie przez policję piwnicznych hodowli konopi... Żałosne. Nie lepiej byłoby zrobić z tego państwowy monopol, jak z tytoniem, tylekroć bardziej szkodliwym?
    • lululemon12 Re: Nasza Pani Radosna 25.06.18, 12:23
      Czytałam :). I ze skruchą przyznam, że się zdumiałam, jakoś nie pasowało mi to na książkę polecaną przez późną MM. Ale podobało się bardzo. Tego samego autora polecam gorąco "Kwaterę bożych pomyleńców".
      • neandertalka Re: Nasza Pani Radosna 25.06.18, 13:16
        "Kwaterę bożych pomyleńców" MM też polecała. Jeśli nie w Jeżycjadzie, to u siebie w Księdze Gości.

        Być może nie wiemy wszystkiego o MM? :-)

        Osobiście jeszcze żadnego Zambrzyckiego nie czytałam. Ale "Nasza Pani", zakupiona na Allegro, już czeka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka