07.05.21, 19:38
Mamy maj, miesiąc zakochanych, słowiki, bzy i te sprawy, chciałam zatem wykonać, jak to ładnie określała kiedyś milicja, rozpytanie. Na temat par w Jeżycjadzie i Neo.

Albo może nawet...

Wiecie co...

Plebiscyt!

W kilku kategoriach, co sobie będziem żałować.

1. Najromantyczniejsza para

Hmmm...

2. Najmniej romantyczna para

Tu mam dwie nominacje, jedna dla Frycopyzów, Fryc jest romantyczny jak toster, Pyza zaś godzi się jak cielęcina na wszelkie poziomy niegrzeczności i lekcewazenia z jego strony, z tego się romantycznościów żadnych nijak wykrzesać nie da. Druga nominacja wędruje do Gabona i jej mieszadła do sałat.

3. Najlepiej dobrana para

Tu chyba wysunę kandydaturę Pulpeta i Flobrego, którzy się nie tylko kochają, ale także, najzwyczajniej, nawzajem lubią, rozumieją i wspierają.

4. Para jak z samowara, czyli niedobrani absolutnie

Moja nominacja idzie do Anielli i Bernarda. Jako tors do posmarkania w, w ramach żalu po stomatologu, może by się Bernard nadał. Jako partner długofalowy dla Anielli... No owszem, pozmywa, ugotuje, dzieci ogarnie, ale nie widze impetycznej Anielki znoszącej jego nieustanne, excusez le mot, rozwolnienie słowne.

5. Last but not least, para walczaca o statuetkę Złotego Nicienia, dla dwójki połączonej w sposób najbardziej idiotyczny i nieprawdopodobny

Nominuję niniejszym Derotkę i Józwę. Zaręczyny przed wymienieniem bodaj jednego słowa - it takes the cake, jak mawiają Anglosasi.

Czekam na wasze nominacje!
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Czar par! 07.05.21, 20:01
      ad 1
      najromantyczniejsza para na etapie dopiero parowania sie - obstawiam Bebe i Damba. To trzasniecie i posypanie sie gipsu w szalonym biegu na dworzec ! :)
      a pozniej ich na szczescie nie widzimy razem, wiec wrazenie pozostalo niezatarte

      ad 2
      najmniej romantyczna para - dziadostwo Borejostwo. Ja wiem, ze tam i tance byly, i komplementy, i picie na strychu, ale jak sobie uswiadamiam, ze tlem do tych milosnych zabiegow bylo 50 lat szorowania wanny i glowkowania nad budzetem przez jedna osobe i szczekanie nazwiska kompatybilnego z cytatem, to uznaje, ze oni sa romantyczni jak przywiedly pasternak

      ad 3
      Pulpoflobrostwo, zdecydowanie !

      ad 4
      niedobrani absolutnie - Aurelia, niegdys Genowefa Pompke i koszmarny Kozio

      ad 5
      Chyba jednak Larwa z polonista...
    • herbacianasaszetka Re: Czar par! 07.05.21, 22:11
      1. Najromantyczniejsza para

      Bebe i Dambo. Scena z patrzeniem w okno, pisanie limeryków i dworzec.
      Oraz Nutria z Nerwusem. Chyba nikomu nie muszę mówić, czemu.
      No i Patrycja i Baltona

      2. Najmniej romantyczna para

      Oj. Trudno o wybór nawet top 10. Ale spróbuję
      Gaba z Sałatą.
      Ida i Marek
      Nora i Piechota

      3. Najlepiej dobrana para

      Pulpecja z Baltoną
      IGS z Agą
      Aurelia i Kozio (na miejscu Aurelii bym Konrada zadusiła, ale do niej pasuje)

      4. Para jak z samowara, czyli niedobrani absolutnie

      Za długo by wymieniać...

      > 5. Last but not least, para walczaca o statuetkę Złotego Nicienia, dla dwójki p
      > ołączonej w sposób najbardziej idiotyczny i nieprawdopodobny

      Podbijam - Dorota i Józin. Głupszego wątku miłosnego ze świecą szukać


      • bupu Re: Czar par! 09.05.21, 09:37
        herbacianasaszetka napisała:

        > 1. Najromantyczniejsza para
        >
        > Bebe i Dambo. Scena z patrzeniem w okno, pisanie limeryków i dworzec.
        > Oraz Nutria z Nerwusem. Chyba nikomu nie muszę mówić, czemu.

        Kajdanki i okrzyki o obłąkanych samicach mnie się romantycznymi nie zdają i nasuwają raczej myśl o zawezwaniu policji, a nie namiętnej randce.
        • tt-tka Re: Czar par! 09.05.21, 10:28
          Rrrrrhomantyczna to tam byla zabka na piersi spiacego krolewicza i potem ped do studni, czy tam pompy.
          Cala reszta, od kajdanek poczawszy, na dasach Filipa i pasywnej agresji Nutrii skonczywszy to imo bardziej na patologie uczuc sie kwalifikuje.
          • bupu Re: Czar par! 09.05.21, 11:35
            tt-tka napisała:

            > Rrrrrhomantyczna to tam byla zabka na piersi spiacego krolewicza i potem ped do
            > studni, czy tam pompy.
            > Cala reszta, od kajdanek poczawszy, na dasach Filipa i pasywnej agresji Nutrii
            > skonczywszy to imo bardziej na patologie uczuc sie kwalifikuje.
            >


            I nie mogę powstrzymać złośliwego chichotu w tym miejscu. Nutryja, która uważała Heathcliffa za romantyczny ideał, nie wytrzymała z Heathcliffem w wersji ultralight i zwiała w objęcia zdziadziałego Robroja...
            • herbacianasaszetka Re: Czar par! 09.05.21, 12:15
              Czyli jednak muszę wyjaśniać :D

              Kadanki są straszne, ale nie na jednych kajdankach cały wątek się kończy:
              1. Śpiący Filip j reakcja Natalii
              2. Moment, gdy Filip odkrył, co do niej czuje
              3. Zakonczenie przy studni
              4. Zmiana emocji bohaterów. Łatwo jest przejść z nienawiści do miłości i na odwrót. Tak też było z Filipem. Podobnie z obawy do fascynacji (Natalia). I bardzo realistyczie to przejście zostało ukazane.

              Jak z horrorem lub filmem akcji. Niby nikt nie lubi się bać lub żyć w napięciu, ale ogląda się genialnie. :D I tak samo czytało mi się perypetie tej pary
                • bupu Re: Czar par! 09.05.21, 14:11
                  tt-tka napisała:

                  > Nie musisz wyjasniac, my rozumiemy :)
                  > ino sie nie zgadzamy
                  >

                  Iście. Ja wiem, niektóre elementy tej znajomości można postrzegać jako romantyczne, sama uwielbiam scenę z zabą, ale ta toksyczna reszta zatruwa mi całokształt, że tak powiem.
              • pi.asia Re: Czar par! 09.05.21, 15:15
                herbacianasaszetka napisała:

                > Czyli jednak muszę wyjaśniać :D
                >
                > Kadanki są straszne, ale nie na jednych kajdankach cały wątek się kończy:
                > 1. Śpiący Filip j reakcja Natalii
                > 2. Moment, gdy Filip odkrył, co do niej czuje
                > 3. Zakonczenie przy studni
                > 4. Zmiana emocji bohaterów.

                Bardzo ładna jest też wizja przyszłości, snuta przez Filipa w sadzie u państwa Jankowiaków, mimo że ta wizja dotyczy przyszłości Natalii i Tunia.

                Ale to, co dzieje się w późniejszych tomach, to jakiś horror. Filip, łapiący Natalię za nadgarstek i mówiący "Uciekaj, uciekaj, a ja cię i tak złapię" - to jest dosyć złowieszcze.
                Dalej - awantura, którą robi Filip, gdy Natalia chce przełożyć termin ślubu.
                Dodajmy do tego dąsy Filipa, jego teatralne zachowanie na środku ulicy i biegnącą za nim potulnie Natalią, która próbuje go przeprosić, bo była tak UDRĘCZONA jego fochami, że odwróciła twarz, gdy chciał ją pocałować.
                I o ile w pewnej fazie nawiązywania znajomości romantyzm kwitł aż miło, to później, gdy byli już parą, z romantyzmu nie zostało nic.
                Sama Natalia, rozmyślając o życiu z Filipem, zdaje sobie sprawę, że nie będzie w tym związku zrozumienia, zaufania i przede wszystkim wolności.
                • armari Re: Czar par! 09.05.21, 15:40
                  pi.asia napisała:

                  > Sama Natalia, rozmyślając o życiu z Filipem, zdaje sobie sprawę, że nie będzie
                  > w tym związku zrozumienia, zaufania i przede wszystkim wolności.

                  Przy czym jest to jeden z tych przypadków, gdzie niedoszłemu łamane przez byłemu partnerowi osobnika z klanu B. nie dorabia się gęby post factum (patrz: Janicka, Magdusia, Pyziak), bo w to, że facet przykuwający się do obcej mu kobiety kajdankami w związku z ową kobietą staje się control freakiem akurat nietrudno uwierzyć.
    • przymrozki Re: Czar par! 07.05.21, 23:09
      Plebiscyt!

      1. Najromantyczniejsza para - Bella i Przeszczep. Było lato, były kwiaty, nikt nikogo nie stalkował, nie było złotych nicieni i nieprawdopodobnych zwrotów akcji. Bardzo ładna historia miłosna, nawet jeżeli lekko baśniowa, to osadzona w konwencji przez nawiązania do baśni. Nie było też wypełnionych ramion na pierwszym roku studiów, a może nawet Czarek do dziś nie ma wąsa! Nie mówię, że książka była najlepsza na świecie, ale sam związek w porządku.

      2. Najmniej romantyczna - związki Natalii. Tutaj może wyjaśnię, że mam, być może, zaburzone postrzeganie romantyzmu, ale przemoc, ograniczanie wolności, śledzenie i zjawianie się u praktycznie obcej dziewczyny w celu oświadczyn, bo rok wcześniej jakoś tak jakby spojrzała, liczą się u mnie za antyromantyzm.

      3. Najlepiej dobrana - Górscy wydają się dobrze dobrani. Ma się wrażenie, że coś ich łączy poza złotą nicią sprzed lat. On nie przesypia całych dni ani nie spędza ich na mieszaniu sałat, ona nie wydaje się patologicznie uzależniona od rodziców.

      5. Para z samowara - Szopy. Ona chciałaby mieć ciepłą rodzinę, która siedzi na kanapie pod jednym kocem całymi dniami, bardzo się kocha i nie ma oprócz tego innych zainteresowań. A on jest cyborgiem. Oboje mogliby być szczęśliwi, ale bardziej z kimkolwiek innym niż ze sobą.

      6. Złoty Nicień - tu jest ostra konkurencja, ale Rumianki. Oni nie padli sobie w ramiona po tym jak raz widzieli się na ulicy, a potem ona kupiła kwiecie u jego rodziny. Oni zaręczyli się przed pierwszym "hej, jak masz na imię?" na podstawie tego, że ona mu gdzieś mignęła i że oboje mają oczy.
      • bupu Re: Czar par! 08.05.21, 10:05
        przymrozki napisała:

        > Plebiscyt!
        >
        > 1. Najromantyczniejsza para - Bella i Przeszczep. Było lato, były kwiaty, nikt
        > nikogo nie stalkował, nie było złotych nicieni i nieprawdopodobnych zwrotów akc
        > ji. Bardzo ładna historia miłosna, nawet jeżeli lekko baśniowa, to osadzona w k
        > onwencji przez nawiązania do baśni. Nie było też wypełnionych ramion na pierwsz
        > ym roku studiów, a może nawet Czarek do dziś nie ma wąsa! Nie mówię, że książka
        > była najlepsza na świecie, ale sam związek w porządku.

        O! Podoba mnie się ta kandydatura, jak również uzasadnienie.


        > 2. Najmniej romantyczna - związki Natalii. Tutaj może wyjaśnię, że mam, być moż
        > e, zaburzone postrzeganie romantyzmu, ale przemoc, ograniczanie wolności, śledz
        > enie i zjawianie się u praktycznie obcej dziewczyny w celu oświadczyn, bo rok w
        > cześniej jakoś tak jakby spojrzała, liczą się u mnie za antyromantyzm.

        O rany, wątek nieudanych oświadczyn Robroja jest po prostu bezdennie głupi, poza tym, że antyromantyczny. Dorosły chłop, zamiast skorzystać z telefonu i umówić się z kobietą co mu wpadła w oko, zamiast tego cofa się mentalnie w głąb XIX stulecia i usiluje się oświadczać z kwieciem w dłoni. Dziewczynie z którą wcześniej odbył jedną, dłuższą pogawędkę. No ratunku.


        > 6. Złoty Nicień - tu jest ostra konkurencja, ale Rumianki. Oni nie padli sobie
        > w ramiona po tym jak raz widzieli się na ulicy, a potem ona kupiła kwiecie u je
        > go rodziny. Oni zaręczyli się przed pierwszym "hej, jak masz na imię?" na podst
        > awie tego, że ona mu gdzieś mignęła i że oboje mają oczy.


        No właśnie.
        • pi.asia Re: Czar par! 08.05.21, 22:10
          1. Najromantyczniejsza para - Elka i Tomek.

          Poznali się przez niezwykły zbieg okoliczności. Ona trafiła do niego przypadkiem, szukając Baltony, jemu naraił ją właśnie Baltona.

          Ona przez kilka godzin nie widziała jego twarzy, on jej twarz pomalował na szafirowo i nalepił złote gwiazdki.

          On był łagodnym (acz w razie potrzeby stanowczym) Gwiazdorem o rycie hiszpańskim, a ona Aniołkiem o cholerycznym temperamencie i południowym kolorycie.

          • mika_p Re: Czar par! 09.05.21, 16:20
            Zgadzam się, Elka i Tomek.

            Ale chciałabym zauważyć jeszcze jedną prawidłowość: wszystkie pary kandydujące w tym wątku do tytułu najromantyczniejszej pary widzimy tylko na początku, jak się stają parą, a potem już tylko jakieś śladowe wzmianki.
            W swoim czasie nawet Fryderyk z Różą byli parą rokującą i dobrze ocenianą.
            "Imieniny" wyszły w 1998 roku, "Język Trolli" w 2004 roku, "Żaba" w 2005. Na forum najwcześniejsze wpisy o Fryderyku i Róży udalo mi się znaleźć z 2005, i głosy się róznie rozkładają jeszcze.
            O, tu na przykład, niejaka Nowaczyk1:
            forum.gazeta.pl/forum/w,25788,23312660,23312660,sceny_od_ktorych_dostajecie_dreszczy_.html#p29602391
            Tu refleksja już po Żabie,
            forum.gazeta.pl/forum/w,25788,33140548,33140548,Roza_i_Fryderyk.html
            tu Laura Gomez:
            forum.gazeta.pl/forum/w,25788,47225386,47225386,Pyza.html#p47234863

            Diabli wiedzą, co by bylo, gdybyśmy Elkę i Tomka widzieli kilkakroć w domowych pieleszach.

            I jak już szukałam, to podrzucam wątek o najpiekniejszej miłości w Jeżycjadzie z 2006 roku:
            forum.gazeta.pl/forum/w,25788,36538348,36538348,Najpiekniejsza_milosc_.html
    • armari Re: Czar par! 09.05.21, 15:31
      Większość kandydatur pokrywa się w tym wątku z moimi nominacjami (Bebe i Dambo, Górscy, Józin z Dorotką), natomiast nie mogę się oprzeć wrażeniu, że gdyby nie usarenkowienie Laury, to parą jak z samowara okazaliby się Naszpaństwo. Aaaadam wziął sobie za żonę trochę oseska, trochę zwierzę i mógłby się nielicho zdziwić, obcując z rzeczywistym Tygrysem, który w moim headcanonie przebudziłby się góra po kilku miesiącach mieszkania w Szalecie Miłości.
      • herbacianasaszetka Re: Czar par! 09.05.21, 16:48
        Ta para to zło. Ja bym spasowała Laurę z Mareczkiem nr 2.

        Wierzę w nagłe usarenowienie Laury, jednak nie z powodu zakochania się czy szlifowania śpiewu. Dziewczyna ma ewidentnie problem z odrzuceniem ze strony mężczyzn (ojciec, dziadek, macoch, Wolfi, który kleił się do Bodzia), dlatego, gdy jakiś się w niej zakochał bez wcześniejszej potrzeby latania za nim i świecenia desperacją, jak przed Lelujkami, to go trzyma. Ma w matce i starszej siostrze, więc najbliższej rodzinie, obraz tego, jak zostaje się porzucaną przez faceta. Sama pewnie spodziewa się tego samego. Gaba wspomniała, że Laura długo nie mogła zajść w ciążę. Wcale się nie dziwię. Obawa przed tym, że zostanie z sama dzieckiem mogła spowodować problemy z płodnością. Mogła też sama Laura po kryjomu brać tabletki, bo nie chciała rozczarować oczekującego potomka Adama. Tę obawę widzę również w zaciekłej pruderyjności. Spanie w osobnym łóżku, dogryzanie siostrze, że się nie szanuje - to nie jest mówienie o swoich poglądach, a atak, pod którym jest lęk.

        Dalej - Laura nie straciła charakteru. W McDusi przy rodzunie nadal była Tygrysem. Sarniała przy Adamie. Tutaj widać, jak bardzo przy nim gra, byle tylko on przy niej był.

        Też zakładam, że Laura powinna się przebudzić, gdy przepracuje sama ze sobą przeszłość. Ale to by nastąpiło, gdyby genialna psychologicznie (bez sarkazmu!) postać Laury była efektem świadomego planu Autorki, współpracy z psychologiem lub z samą sobą, ale przy posiadaniu wiedzy psychologicznej z tego zakresu. A tak nie jest. Laura ma dużo cech Idy (zarówno wygląd, jak i charakter), zawsze je miała. A autorka za to próbuje nam wcisnąć kit, że niby jej naturą jest sarenkowatość, a wcześniejsze epizody to bunt dziecka i nastolatki. A figę.
        • tt-tka Re: Czar par! 09.05.21, 17:50
          Sprzeciw zasadniczy - imo w Laurze tygrysa tyle, co brudu za paznokciem. Ona nigdy nie miala charakteru, nawet takiego charakterku jak Aniela swego czasu. Wrednosc to nie charakter.
          Laura w moim odbiorze jest tchorzliwa (nigdy nie podskoczy silniejszemu). A w tej parze niewatpliwie silniejszym jest Adam, pod kazdym wzgledem - stosunki rodzinne, umiejetnosc pracy, niezaleznosc od cudzych pogladow czy oczekiwan.
          • armari Re: Czar par! 09.05.21, 18:50
            tt-tka napisała:

            > Sprzeciw zasadniczy - imo w Laurze tygrysa tyle, co brudu za paznokciem. Ona ni
            > gdy nie miala charakteru, nawet takiego charakterku jak Aniela swego czasu. Wre
            > dnosc to nie charakter.
            > Laura w moim odbiorze jest tchorzliwa (nigdy nie podskoczy silniejszemu). A w t
            > ej parze niewatpliwie silniejszym jest Adam, pod kazdym wzgledem - stosunki rod
            > zinne, umiejetnosc pracy, niezaleznosc od cudzych pogladow czy oczekiwan.

            Laura jest przede wszystkim wygodna, a w McDusi nadal znajduje się na etapie "jak on ślicznie pluje". Mam dziwne wrażenie, że romantyczne aniołki w oknach przestałyby jej wystarczać w tym samym momencie, w którym okazałoby się, że warunki życia w Szalecie są takie nie do końca bajkowe (prozaiczne przedzieranie się przez zaspy śniegu otaczające domek w celu dotarcia do cywilizacji mogą skutecznie zabić romantyzm scenerii).
            • bupu Re: Czar par! 09.05.21, 19:16
              armari napisał(a):


              > Laura jest przede wszystkim wygodna, a w McDusi nadal znajduje się na etapie "j
              > ak on ślicznie pluje". Mam dziwne wrażenie, że romantyczne aniołki w oknach prz
              > estałyby jej wystarczać w tym samym momencie, w którym okazałoby się, że warunk
              > i życia w Szalecie są takie nie do końca bajkowe (prozaiczne przedzieranie się
              > przez zaspy śniegu otaczające domek w celu dotarcia do cywilizacji mogą skutecz
              > nie zabić romantyzm scenerii).

              Mniemam iż sarenkosyrence niepotrzebny byłby śnieg do zamordowania romantyzmu. Ona miłośniczką eleganckiego obuwia jest i już widzę, jak elegancka sarenkosyrenka w wytwornych pantofelkach brnie przez jesienne błoto gruntowej drogi na plantacji...
              • tt-tka Re: Czar par! 09.05.21, 20:33
                Jadam dokonal tego, czego salaciarz nie zdolal i zmusil Larwe do noszenia obuwia godnego pracownicy chlewni ? :)

                widzimy ja po trzech latach i wiemy, ze nadal mieszka na plantacji (feblik). Czy w CZ podano adres, nie pamietam, ale skoro Juleczka podrzuca Pulpie, a nie Gabie, to wnioskuje, ze po siedmiu latach nadal mieszka na plantacji.
                • tt-tka Re: Czar par! 09.05.21, 21:59
                  I w wieku Gabrieli jest obwisly, zdziadzialy i wasaty... (Robroj jest od Gaby mlodszy, nawiasem)
                  W CR niesmialo podchodzil, a rok pozniej leci sie oswiadczyc kobiecie, ktora jako dorosla widzial i mowil z nia raptem kilka razy rok wczesniej. Oraz leci sie oswiadczyc z motywacja "zeby juz bylo jak trzeba" i "corka takiego ojca". Rrrrromantyk, psia...
              • przymrozki Re: Czar par! 11.05.21, 10:17
                bupu napisała:

                > Mniemam iż sarenkosyrence niepotrzebny byłby śnieg do zamordowania romantyzmu.
                > Ona miłośniczką eleganckiego obuwia jest i już widzę, jak elegancka sarenkosyre
                > nka w wytwornych pantofelkach brnie przez jesienne błoto gruntowej drogi na pla
                > ntacji...
                >

                Błotne gruntowe drogi jesienią i zimą, zapewne nieoświetlone (bo kto montuje oświetlenie na plantacji), rano i późnym popołudniem mogą zabić romantyzm nawet u psychofanki walonek.
    • la_felicja Re: Czar par! 09.05.21, 21:15
      1. Gabrysia i Janusz oraz Ida i Klaudiusz. Wprawdzie związki nie przetrwały, ale te nastoletnie burze uczuć...
      2. Gabrysia i Grzegorz.
      3. Patrycja i Florian oraz Kreska i Maciek.
      4. Biedna Aurelia i Kozio. Tragedia. Oraz Laura i Adam.
      5. Dorota i Józef.

      Będę też bronić "zdziadziałego" Roberta i Natalii. Mnie się bardzo te ich nieśmiałe, romantyczne podchody w CR podobały. I bez przesady z tym "zdziadzieniem" przecież Robert jest w wieku Gabrieli!
      • bupu Re: Czar par! 09.05.21, 22:00
        la_felicja napisała:


        > Będę też bronić "zdziadziałego" Roberta i Natalii. Mnie się bardzo te ich nieś
        > miałe, romantyczne podchody w CR podobały. I bez przesady z tym "zdziadzieniem"
        > przecież Robert jest w wieku Gabrieli!

        Nie chodzi o jego wiek, tylko o jego zachowanie i to jak był opisywany. Owszem, on jest w wieku Gabrieli, co oznacza, że w CR miał 35 lat. Facet jak róży kwiat, a jest tam rysowany i opisywany jak sterany życiem starzec, z bruzdami na twarzy i wigorem osiemdziesięciolatka.

        Oraz owszem, podchody w CR były fajne, ale potem... Niedoszłe oświadczyny Robrojka, chyba go zarzuciło do XIX stulecia, lecieć się oświadczać kobiecie, z którą odbył całą jedną pogawędkę, potem ten kretyński pościg Nutrii, nie, dziękuję.
        • mika_p Re: Czar par! 09.05.21, 23:59
          > Facet jak róży kwiat, a jest tam rysowany i opisywany jak sterany życiem starzec

          Ja miewam wrażenie*, że MM miewa różne pomysły, robi notatki, pisze scenki, a potem je wciska do powieści nie bacząc, że pasują jak wół do karety.
          Może ojcem Belli pierwotnie miał być facet, który został ojcem w jakimś typowym dla inteligencji wieku (czyli ślub ze 2 lata po studiach, potem jeszcze minimum rok-dwa, zanim dziecię się pojawi) - czyli jakies 44 lata, może więcej, a potem przyszło autorce do głowy, że fajnie by było go sparować z Natalią albo/lub że fajnie by było przywrócić na łono Robrojka: i tym sposobem 33-letni Robrojek dostał psychikę człowieka o kilkanaście lat starszego.


          * tak mam przy rozkminach, dlaczego Ulka Kołodziejanka była na weselu Natalii i Roberta - mam wrażenie, że pierwotnie mogło chodzić o wesele Patrycji i Florka, gdzie obecność ciotecznej siostrzenicy pana mlodego byłaby całkiem zrozumiała

          ** Robert jest w wieku Anielli, Aniella jest 2 lata młodsza od Pawełka, który jest w wieku Gaby
          • mika_p Re: Czar par! 10.05.21, 00:08
            A, i zapomniałam dopisać - za teorią o recyklingu próbie napisanych scen przemawia też wielokrotnie podnoszona na forum nieścisłość w wieku Robrojka w momencie zostania tatusiem
            • pi.asia Re: Czar par! 10.05.21, 11:18
              mika_p napisała:

              > A, i zapomniałam dopisać - za teorią o recyklingu próbie napisanych scen przema
              > wia też wielokrotnie podnoszona na forum nieścisłość w wieku Robrojka w momenci
              > e zostania tatusiem
              >

              Za tę teorię chyba osobiście pojadę do Ciebie z herbatką, ale nie z jakimś tam liptonem, tylko z czymś szlachetniejszym. W grę wchodzi głównie Yunnan liściasty lub Lapsang Souchong.

              Twoja teoria wyjaśnia hurtem mnóstwo nieścisłości i ewidentnych bzdur, serwowanych nam w Jeżycjadzie i Neojeżycjadzie. Przykłady pierwsze z brzegu:
              Gumowe mieszkanie na Rusfelta - zaginęła fiszka z rozkładem pomieszczeń.
              Zniknięcie państwa Lewandowskich z sutereny - fiszka z ich postaciami została wyrzucona po Noelce.
              Poczęcie Laury przez Pyziaka w czasie, gdy siedział on w niemieckim więzieniu - tu też fiszki poginęły i autorka nie miała jak sprawdzić dat. Wiadomo - co z oczu, to z serca. I z pamięci.

              Czekam na kolejne dowody w sprawie :)

              • tt-tka Re: Czar par! 10.05.21, 11:44
                Nie tyle dowody w sprawie, ile kolejne punkty aktu oskarzenia :)

                Czemu Kalembianka mature zdaje jako 20-latka, skoro byla genialna uczennica ?
                Czemu 18-letnia w BBB Nutria jest dopiero w drugiej klasie ?
                Czemu Ida w OwR zamiast zakowalac do matury juz studiuje ?
                • pi.asia Re: Czar par! 10.05.21, 13:40
                  tt-tka napisała:

                  > Nie tyle dowody w sprawie, ile kolejne punkty aktu oskarzenia :)
                  >
                  > Czemu Kalembianka mature zdaje jako 20-latka, skoro byla genialna uczennica ?
                  > Czemu 18-letnia w BBB Nutria jest dopiero w drugiej klasie ?
                  > Czemu Ida w OwR zamiast zakowalac do matury juz studiuje ?
                  >

                  Gdzie się podziały psy i koty przygarniane hurtowo przez Gabrielę?
    • turzyca Re: Czar par! 09.05.21, 23:09
      Zawsze mnie fascynuje jak odmiennie można odbierać Bernarda i Anielę. Dla mnie to para świetnie dobrana, on się nią zachwyca, dba o nią, dopieszcza, ona się kąpie w jego zachwycie i ładuje nim baterie. Logoreę puszcza mimo uszu, Bernard nie wymaga odpowiedzi. A jak Aniela ma akurat chwilę zwątpienia, to przez godzinę będzie słuchać, jaka jest cudowna. Wierzę w prawdopodobieństwo tego związku bez mrugnięcia okiem.
      I w jakiś sposób są romantyczni.
    • strzalka.czasu Re: Czar par! 10.05.21, 13:47
      W pierwszych słowach mego posta chciałabym się grzecznie przywitać z Szanownymi Forumkami i Forumami. Czytam Was od wielu, wielu lat, aż dorosłam do tego, by się wreszcie odezwać, bo do tej pory brakowało mi śmiałości.

      Przechodząc do tematu:

      1. Najromantyczniejsza para:
      Patrycja i Florek, za niedzielę palmową nad jeziorem, scenę w syrence, gryzienie palców, za to napięcie między nimi... W ogóle Pulpecja była jedną z pierwszych książek serii, które przeczytałam w wieku wczesnonastoletnim, mam do niej duży sentyment i do dziś pamiętam te emocje, jak kibicowałam Pulpie i Baltonie siedzącym na pniu nad jeziorem by się wreszcie pocałowali...

      2. Najmniej romantyczna para:
      Gabriela i Grzegorz. Grzegorz nie ma w sobie ani jednego hormonu, Gabie też chyba wszystkie Pyziak odebrał, kilkanaście lat z synem za szafą, nie widzę cienia romantyzmu. Typowe "małżeństwo z rozsądku" zawarte przez w sumie młodych jeszcze ludzi, którym wydawało się że nad otchłanią samotnej starości już stoją i jak nie on/ona to już samotność do końca życia.

      3. Najlepiej dobrana para:
      Inżynier Żaczek (czy On miał jakieś imię?) z małżonką Irenką. Przeciwieństwa, które przyciągają (stateczny inżynier - szalona artystka), ale też się uzupełniają i tworzą miłą (chociaż bez grzywki) całość. Stworzyli ciepły, gościnny dom, wychowali dwie fajne córki, wydają się być taką parą, co nie tylko się kocha, ale i przyjaźni. Wyobrażam sobie, że dobrze im we dwoje, chociaż ze względu na odmienne zainteresowania nie spędzają czasu tylko ze sobą, mają przyjaciół, znajomych. No, taka normalna dobra para z wieloletnim stażem.

      4. Para jak z samowara, czyli niedobrani absolutnie
      Róża i Fryderyk. Przeciwieństwa, które - inaczej niż Żaczkowie - odpychają. Bo można się pięknie różnić, właśnie jak Żaczkowie - temperamentem, zainteresowaniami, ale patrzeć w tym samym kierunku i dążyć do jednego celu. Pyza, jak to już ktoś wyżej ładnie określił: chciałaby mieć rodzinę pod jednym kocem. Dla Fryca najważniejsza jest praca i rozwój. Oboje wychowani bez wzorca kochających się rodziców. Normalna dziewczyna, z charakterem i osobowością to by go pięć razy przed nieszczęsną teleskopową nocą rzuciła - te wyznaczone godziny spotkań, ten brak kontaktu z jego rodziną (w tym rodzeństwem, niewiele młodszym), ta akcja z nauką w noc, kiedy zaprosiła go na wesele Robroja i Nutrii. Ale Pyzunia na nim wisiała i wisieć będzie, dopóki jej ostatecznie nie kopnie w rzyć, bo ona sama kroku nie postawi, chociaż się tymi budkami z kurczakami odgrażała.

      5. Last but not least, para walczaca o statuetkę Złotego Nicienia, dla dwójki połączonej w sposób najbardziej idiotyczny i nieprawdopodobny
      Tu był największy problem... Bo z jednej strony takie pewniki jak Dorota i Józef, Laura i Naszpan, Natalia i Robroj, ale obstawiam na czarnego konia tej konkurencji: Ida i Marek. Nie widzimy ich historii od początku, ale z ust Idy post factum dowiadujemy się, że akcja od poznania do ślubu trwała 3 (słownie: trzy) miesiące (to nawet ich pierworodny i Dorota "pochodzili" albo raczej: pomilczeli przez kilka lat), a ona już po pierwszej kawie wiedziała, że to będzie jej mąż. Jeszcze jakoś kupiłabym ten nagły ślub po trzech miesiącach, gdyby oni ten czas spędzili w warunkach umożliwiających gruntowne poznanie drugiej osoby, sprawdzenie czy się w ogóle do siebie pasuje, nie wiem np. wolontariat dla lekarzy bez granic, wspólne zwiedzanie z plecakiem (Marek zrobił gap year po studiach i pojechał poznać kraj matki, w jakiś sposób poszło do spotkania z Idą, ona faktycznie poczuła że "mójcion", a że postrzelona to ruszyła z nim dalej w Polskę). W normalnych codziennych realiach Marek 2/3 doby pracuje, pozostałą 1/3 śpi. Ile oni zdążyli razem porozmawiać, czego się o sobie dowiedzieć? Ida wyszła za mąż za tak naprawdę obcego człowieka i to IMO był pierwszy złoty nicień w historii Jeżycjady.
      • tt-tka Re: Czar par! 10.05.21, 13:54
        grzecznie witam w imieniu i z ramienia (forumnej spolecznosci) machajac girlanda z jelitek :)

        Kandydatury dobrze umotywowane, a przy tym racje masz ! Zaczki, oczywiscie ! In plus. I Palysy in minus

        PS Zaczek ma na imie Inzynier
      • mika_p Re: Czar par! 10.05.21, 18:26
        Dołączam herbatkę w kubku z jelitkiem.

        Co do znajomości Marka i Idy, to moim zdaniem bardziej trzeba wierzyć "Noelce", która działa się na bieżąco, niż wspomnieniom Idy post factum i to z ćwierc wieku później.
        Otóż bowiem, w Noelce jest mowa, że ślub jest zapowiadany od trzech miesięcy, ale nic nie wskazuje na to, że to nagły ślub. Następnie (w scenie spotkania matek) Marek zapewniał, że decyzja bynajmniej nie była nagła, bo zastanawiał się aż dwa miesiące. Więc teges...
        • armari Re: Czar par! 10.05.21, 18:39
          mika_p napisała:

          > Otóż bowiem, w Noelce jest mowa, że ślub jest zapowiadany od trzech miesięcy, a
          > le nic nie wskazuje na to, że to nagły ślub. Następnie (w scenie spotkania mate
          > k) Marek zapewniał, że decyzja bynajmniej nie była nagła, bo zastanawiał się aż
          > dwa miesiące. Więc teges...

          No, cóż chcecie, kumo: tuż po pamiętnej kawie Ida poleciała do rodziny z radosną wieścią, a Marek jeszcze przez dwa z owych trzech miesięcy zastanawiał się, czy naprawdę chce się ożenić z kimś, kto zadeklarował mu miłość na wieki podczas pierwszej randki. Wszystko się zgadza ;)
          • mika_p Re: Czar par! 10.05.21, 19:01
            > Marek jeszcze przez dwa z owych trzech miesięcy zastanawiał się, czy naprawdę chce się ożenić

            W sumie... to by tłumaczylo, dlaczego Monika dopiero w przeddzień slubu spotkała Borejków - cieszmy się, że w ogóle udało jej się przylecieć na czas.
          • bupu Re: Czar par! 10.05.21, 19:46
            armari napisał(a):

            > mika_p napisała:


            > No, cóż chcecie, kumo: tuż po pamiętnej kawie Ida poleciała do rodziny z radosn
            > ą wieścią, a Marek jeszcze przez dwa z owych trzech miesięcy zastanawiał się, c
            > zy naprawdę chce się ożenić z kimś, kto zadeklarował mu miłość na wieki podczas
            > pierwszej randki. Wszystko się zgadza ;)

            I taki rozwahany podpisywał protokół przedślubny tuż po tej pierwszej wspólnej kawusi, zapisywał się na nauki przedmałżeńskie i dawał na zapowiedzi...
    • rose-burton Re: Czar par! 16.05.21, 16:25
      1. Najbardziej romantyczna para: Moim pierwszym skojarzeniem byli Elka i Tomek i chyba przy nich zostanę. Ładna historia, pasujące charaktery, widzę, jak się uzupełniają i popychają do bycia lepszymi ludźmi (bardziej Tomek Elkę). Plus nie pojawiają się od Noelki, więc autorka nie zdążyła ich zepsuć.
      2. Najmniej romantyczna para: W zasadzie każda para z Neo jest dla mnie mało romantyczna. Powiedzmy, że Gaba i Grzegorz, za wybitnie nieciekawy związek i bezosobowego Grzegorza zawsze w tle.
      3. Najlepiej dobrana para: Niech będzie Patrycja i Baltona, padli też Żaczkowie, co również pasuje. Myślę, że Hajdukowie mogliby stworzyć bardzo udany związek.
      4. Para jak z samowara, czyli niedobrani absolutnie: Może Natalia z Robrojem, chociaż chyba bardziej przez to, że nie lubię tego połączenia, niż nie mogę go sobie wyobrazić. Still, Natalia przerzucająca się z niedostępnych profesorów i chmurnych psychopatów na drugą skrajność - dziadunia Roberta to średni pomysł. Jeszcze gorszy, gdy dodamy do tego miksu dzieci.
      Poza tym Róża i Fryc, chociaż nie dlatego, że są nieprawdopodobni, tylko do siebie nie pasują. Po prostu są zupełnie innymi ludźmi, z innymi wizjami na życie i nie ma to za bardzo prawa się udać.
      5. Para walcząca o statuetkę Złotego Nicienia, dla dwójki połączonej w sposób najbardziej idiotyczny i nieprawdopodobny: Adam i Laura. Wątek Józwy i Doroty jest jeszcze gorszy, ale historii miłości Fidelisów organicznie nie znoszę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka