Dodaj do ulubionych

kapuśniaczki Idy

08.06.24, 01:37
Bardzo stara sprawa, z "OwR".
Oto Gabrysia przynosi Kresce jedzenie:

- Mama przysyła ci kapuśniaczki, co nie znaczy, że musisz je zjeść - powiedziała. - Idą dała do ciasta trzynaście deka drożdży, zamiast trzech, potem napiekła tego potworne ilości, w trakcie czego wszedł Sławek Lewandowski i się oświadczył o jej rękę. Natalia i Patrycja mówią, że to było cudowne.
- Ja myślę! - wykrzyknęła zbulwersowana Kreska. - Który to Lewandowski?
- Sąsiad Ogorzałków - wyjaśniła Gabrysia. - Wrażenie zrobił takie, że kapuśniaczków do dziś nikt nie tknął, czemu zresztą osobiście się nie dziwię


Niedawno zrobiłam nieco - nieco! - podobny błąd jak Ida. Mianowicie nie bardzo chciały mi się ożywić suszone drożdże (zalałam je chyba zbyt ciepłą wodą), więc sypnęłam drugą porcję. Zaczyn zaczął się pięknie pienić, zagniotłam ciasto na bułeczki, bułeczki ślicznie wyrosły, po czym w trakcie pieczenia oklapły i zrobiły się z nich placuszki.
Wtedy przypomniały mi się kapuśniaczki idy.
Z opisu wynika, że Ida napiekła "potworne ilości", bo tak bardzo ciasto jej wyrosło. No i co z tego, że wyrosło - nie było przecież więcej ciasta, tylko więcej powietrza w cieście, więc jak mogła napiec "potworne ilości"?

Ja z mojej porcji mąki lepię 9 bułeczek, podwójna ilość drożdży zaowocowała raptem jedną bułeczką więcej. Natomiast Ida dała tych drożdży CZTERY razy więcej niż powinna. Otrzymała pewnie ciasto o konsystencji waty cukrowej :)
No chyba że zorientowała się w ilości dodanych drożdży i na łapu capu dodała cztery razy więcej pozostałych składników. To wtedy uwierzę w te potworne ilości.
Pytanie - czemu nikt nie chciał tego jeść???
Kreska proponuje Gabrieli herbatę z kapuśniaczkiem - Gaba się otrząsa - Tylko nie to! Zresztą ja już lecę.
Następnego dnia Kreska przed wyjściem do szkoły chce coś zjeść, bierze do ręki kapuśniaczka, ogląda go... i odkłada.
Geniusia, obudziwszy się u Kreski, znajduje w lodówce czerstwe kapuśniaczki, nadgryza jednego, krzywi się i postanawia iść do kogoś na jakieś lepsze śniadanko.

Ludzie! Domowe drożdżowe kapuśniaczki, z kapustą i grzybami, i NIKT ich nie chce?
Niech mi to ktoś wytłumaczy.

Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: kapuśniaczki Idy 08.06.24, 01:46
      zrob ciasto z czterokrotna iloscia drozdzy, upiecz i zjedz, tzn sprobuj zjesc...
      podejrzewam, ze to bylo po prostu ohydne z wygladu, zapachu, i smaku tez
      • iwoniaw Re: kapuśniaczki Idy 08.06.24, 12:54
        Pytanie, co wpadlo do glowy Melanii, żeby przeslać przez Gabę Kresce jedzenie, którego nikt nie chciał tknąć w domu, gdzie nad spożywką, jak wiemy z KK, nikt specjalnie nie wybrzydzał? Kojarzy mi się to z "karmieniem ptaszków" przez demencyjne staruszki polegajace na wyrzuceniu na trawnik zepsutego jedzenia...
        • briar_rose Re: kapuśniaczki Idy 08.06.24, 13:29
          iwoniaw napisała:

          > Pytanie, co wpadlo do glowy Melanii, żeby przeslać przez Gabę Kresce jedzenie,
          > którego nikt nie chciał tknąć w domu, gdzie nad spożywką, jak wiemy z KK, nikt
          > specjalnie nie wybrzydzał? Kojarzy mi się to z "karmieniem ptaszków" przez deme
          > ncyjne staruszki polegajace na wyrzuceniu na trawnik zepsutego jedzenia...

          O matko xD Nie zwróciłam na to wcześniej uwagi, ale rzeczywiście tak to wygląda. Wyrzucić nie wolno, bo sumienie nie pozwala wyrzucać jedzenia, ale można spróbować porozdawać komu popadnie. Oni tam chyba rozdają te kapuśniaczki też innym osobom?
      • pi.asia Re: kapuśniaczki Idy 08.06.24, 13:21
        tt-tka napisała:

        > zrob ciasto z czterokrotna iloscia drozdzy, upiecz i zjedz, tzn sprobuj zjesc..
        > .
        > podejrzewam, ze to bylo po prostu ohydne z wygladu, zapachu, i smaku tez
        >

        A wiesz, że spróbuję?
        • tt-tka Re: kapuśniaczki Idy 08.06.24, 14:19
          Sprobuj, tylko malo zrob, gdyby jednak okazalo sie niezjadliwe, to mniejsza szkoda :)

          zdaje mi sie, ze juz kiedys rozkminialam na forumie, jak mozna bylo poslac glodujacej Kresce jedzenie, ktorego nikt nie chcial tknac, i ze zostalam przez forum zjechana, ale nie moge tego watku znalezc
          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: kapuśniaczki Idy 12.06.24, 10:54
            tt-tka napisała:

            > Sprobuj, tylko malo zrob, gdyby jednak okazalo sie niezjadliwe, to mniejsza szk
            > oda :)
            >
            > zdaje mi sie, ze juz kiedys rozkminialam na forumie, jak mozna bylo poslac glod
            > ujacej Kresce jedzenie, ktorego nikt nie chcial tknac, i ze zostalam przez foru
            > m zjechana, ale nie moge tego watku znalezc
            >

            Też mi się średnio ten pomysł podoba, ale ja też nie do końca rozumiem co z tymi kapuśniakami było nie tak (nie umiem gotować). Może mi ktoś po krótce wyjaśni? Bo co innego oddać komuś jedzenie tylko dlatego, że ma się za dużo, a co innego oddać je dlatego, że jest ohydne (a przedstawione w cycacie reakcje dość mocno to sugerują).
            • tt-tka Re: kapuśniaczki Idy 12.06.24, 11:32
              Sprobuj sobie wypbrazic, ze ktos cie czestuje galaretka z nozek z octem czterokrotnie bardziej stezonym niz w przepisie... albo zupa z poczworna iloscia soli... albo ciastem, do ktorego wkitowal cztery razy wiecej tluszczu i cukru niz nalezalo...
              • ciotka-scholastyka Re: kapuśniaczki Idy 12.06.24, 12:01
                tt-tka napisała:

                > Sprobuj sobie wypbrazic, ze ktos cie czestuje galaretka z nozek z octem czterok
                > rotnie bardziej stezonym niz w przepisie... albo zupa z poczworna iloscia soli.
                > .. albo ciastem, do ktorego wkitowal cztery razy wiecej tluszczu i cukru niz na
                > lezalo...

                A skąd! Ida dodała trzynaście deko drożdży, zamiast trzech, więc napiekła potworne ilości. Trzeba było upchać po ludziach, żeby się nie zmarnowało, a nie dlatego, że było ohydne. A Gaba sugeruje, że może nie być to pożywienie najwyższych lotów, bo Ida generalnie jest słabą kucharką. Ale nie dlatego rozdają kapuśniaczki, tylko po prostu mają ich strasznie dużo.
              • mircja Re: kapuśniaczki Idy 12.06.24, 13:05
                Ja się nie znam, ale część znanych mi gospodyń jak ciasto się robi za rzadkie, to odruchowo dodaje inne składniki "na oko" (przede wszystkim więcej mąki). Czy Ida by w ogóle była w stanie coś uformować z tego ciasta i włożyć nadzienie bez jakichś uprzednich poprawek? Po takich poprawkach proporcje rzecz jasna już nie takie, ale czasem nie wychodzi to całkiem złe.
                Poza tym jako osoba która swego czasu piła napoje drożdżowe i jadła pasztet z drożdży podejrzewam, że zwiększona ilość drożdży nie jest smakowo aż tak dokuczliwa jak np. zwiększona ilość soli.
                • pi.asia Re: kapuśniaczki Idy 17.06.24, 23:13
                  mircja napisała:

                  > Ja się nie znam, ale część znanych mi gospodyń jak ciasto się robi za rzadkie,
                  > to odruchowo dodaje inne składniki "na oko" (przede wszystkim więcej mąki). Czy
                  > Ida by w ogóle była w stanie coś uformować z tego ciasta i włożyć nadzienie be
                  > z jakichś uprzednich poprawek? Po takich poprawkach proporcje rzecz jasna już n
                  > ie takie, ale czasem nie wychodzi to całkiem złe.

                  W przypadku ciasta drożdżowego proporcje nie są AŻ TAK ważne.

                  > Poza tym jako osoba która swego czasu piła napoje drożdżowe i jadła pasztet z d
                  > rożdży podejrzewam, że zwiększona ilość drożdży nie jest smakowo aż tak dokuczl
                  > iwa jak np. zwiększona ilość soli.

                  Oczywiście że nie! Drożdże to nie przyprawa, więc przykład z nadmiarem octu czy soli jest kompletnie od czapy. Na smak ciasta praktycznie nie mają wpływu, a jeśli, to minimalny.
                  Nadmiar drożdży może wpłynąć wyłącznie na konsystencję ciasta i zapewne jego opadnięcie po nadmiernym wyrośnięciu. Nawet wytworzony w procesie rośnięcia alkohol odparowuje podczas pieczenia.

                  Obecnie leżę z ciężkim zapaleniem oskrzeli ale obiecuję, że zrobię kapuśniaczki z poczwórną ilością drożdży.
                  • ako17 Re: kapuśniaczki Idy 17.06.24, 23:33
                    pi.asia napisała:


                    > Obecnie leżę z ciężkim zapaleniem oskrzeli

                    Zdrowia, Pi.asiu!
                    btw, przerażają mnie teraz te częste przypadki zapadania na choroby zwykle kojarzone z zimnem - jakieś grypy, anginy, zapalenia oskrzeli - i to o ciężkim przebiegu. A przecież od paru dobrych tygodni jest naprawdę ciepło :(
                    • mircja Re: kapuśniaczki Idy 18.06.24, 00:02
                      ako17 napisała:

                      > Zdrowia, Pi.asiu!

                      Dołączam się z życzeniami zdrowia!

                      > btw, przerażają mnie teraz te częste przypadki zapadania na choroby zwykle koja
                      > rzone z zimnem - jakieś grypy, anginy, zapalenia oskrzeli - i to o ciężkim prze
                      > biegu. A przecież od paru dobrych tygodni jest naprawdę ciepło :(
                      >
                      Ja miałam w tym roku ciężką, długo i nietypowo przebiegającą infekcję i obecnie jestem przekonana, że to był krztusiec. W trakcie przebiegu choroby byłam u dwóch lekarzy, którzy niewiele sensownego mi doradzili, ale potem dowiedziałam się, że jest epidemia i że polscy lekarze mieli często problem z postawieniem prawidłowej diagnozy, bo odwykli od przypadków krztuśca. Nie wiem, czy ta epidemia w Polsce trwa nadal.
                      • pi.asia Re: kapuśniaczki Idy 04.07.24, 13:25
                        mircja napisała:

                        > ako17 napisała:
                        >
                        > > Zdrowia, Pi.asiu!
                        >
                        > Dołączam się z życzeniami zdrowia!
                        >

                        Dziękuję serdecznie!
                        Jużem prawie zdrowa i zapraszam do nowego wątku :)
          • ciotka-scholastyka Re: kapuśniaczki Idy 12.06.24, 12:03
            tt-tka napisała:


            > zdaje mi sie, ze juz kiedys rozkminialam na forumie, jak mozna bylo poslac glod
            > ujacej Kresce jedzenie, ktorego nikt nie chcial tknac, i ze zostalam przez foru
            > m zjechana, ale nie moge tego watku znalezc

            Owszem, był taki wątek, i ja byłam jedną z jechających. Tu w tym wątku napisałam tak jak wtedy, ze kapuśniaczków było za dużo.
            • tt-tka Re: kapuśniaczki Idy 12.06.24, 13:51
              "Zrobil takie wrazenie (Slawek Lewandowski oswiadczajac sie), ze kapusniaczkow nikt nie tknal do dzis, czemu osobiscie sie nie dziwie" - one byly niejadalne.
              • tt-tka Re: kapuśniaczki Idy 12.06.24, 16:23
                Dodam - "do dzisiaj nikt ich nie tknal" w domu, w ktorym jedzenie zawsze blyskawicznie znikalo ze stolu.
                oraz "mama przysyla ci kapusniaczki, co nie znaczy, ze musisz je zjesc"

                one byly NAPRAWDE niejadalne
                • ciotka-scholastyka Re: kapuśniaczki Idy 13.06.24, 09:17
                  tt-tka napisała:

                  > one byly NAPRAWDE niejadalne

                  :D
                  Nie, nie dam się po raz kolejny wciągnąć w tę dyskusję :D
                  • tt-tka Re: kapuśniaczki Idy 13.06.24, 11:55
                    A ja jednak prosze o wyjasnienie - przystepnie, jak soltys krowie na rowie - jak ze slow "kapusniaczkow do dzis nikt nie tknal, czemu osobiscie sie nie dziwie" wychodzi ci, ze nadawaly sie do jedzenia i do czestowania nimi.
              • pi.asia Re: kapuśniaczki Idy 17.06.24, 23:07
                tt-tka napisała:

                > "Zrobil takie wrazenie (Slawek Lewandowski oswiadczajac sie), ze kapusniaczk
                > ow nikt nie tknal do dzis, czemu osobiscie sie nie dziwie
                " - one byly nieja
                > dalne.
                >

                Bo wszyscy byli pod takim wrażeniem, że kapuśniaczki wyleciały im z głowy. A jak ostygły, to nie były już atrakcyjne. A w ogóle to OBIECAŁAM, że upiekę, więc nie ma sensu TERAZ dywagować czy były jadalne czy też nie.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: kapuśniaczki Idy 01.07.24, 01:33
      Chwilunia, skoro Gaba mówi, że nikt tych kapuśniaków nie tknął "do dziś", to jak dawno one zostały upieczone? Może później Kreska i Genowefa się krzywiły dlatego, że już wtedy były przeterminowane?

      Mam jeszcze nieco offtopowe pytanie o sprawcę zmarnowania kapuśniaczków - czy przed tymi oświadczynami Sławek z Idą chodził lub chociaż z nią randkował?
      Świeższy czytelnik OwR twierdzi, że wcześniejsze sceny między nimi nijak tego nie sugerowały i był w ciężkim szoku czytając o tych oświadczynach.
      • mamuka_z_boru Re: kapuśniaczki Idy 01.07.24, 10:24
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

        > Chwilunia, skoro Gaba mówi, że nikt tych kapuśniaków nie tknął "do dziś", to ja
        > k dawno one zostały upieczone? Może później Kreska i Genowefa się krzywiły dlat
        > ego, że już wtedy były przeterminowane?
        >
        Też zawsze miałam obraz zeschniętych na kamień (ciasto drożdżowe!) kulomiotów, zlatujących lekko nieświeżą, fermentującą kapustką. Ptaszki na skwerku nie chciały, więc miłosiernie podrzucimy je niedojadającej, pozbawionej opieki Kresce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka