warka_strong
22.03.05, 10:11
Temat dotyczy wprawdzie Warszawy ale może przełożyć się na stosunki polsko -
rosyjskie, które w ostatnich latach nie należą do najlepszych.
"Pomysł uhonorowania byłego prezydenta Czeczeni narodził się w środowisku Ligi
Republikańskiej. Przeforsował go najliczniejszy w Radzie Warszawy klub PiS.
SLD chciał nadać rondu we Włochach nazwę Dzieci Biesłanu, ale ten pomysł
przepadł w głosowaniu.
(...)
- Trudno ocenić to inaczej, niż jako obrazę pamięci Rosjan, ofiar aktów
terrorystycznych w Moskwie i innych miastach Rosji, a także faktyczny przejaw
poparcia dla międzynarodowego terroryzmu - czytamy w opublikowanym w
internecie oficjalnym komentarzu rosyjskiego MSZ.
(...)
Prawicowi zwolennicy uhonorowania Dudajewa w Warszawie wiedzą, że Czeczenia
pod jego rządami pogrążyła się w anarchii i korupcji."
Stosunki Polski z Rosją są obecnie najzimniejsze od wielu lat. O ile
usprawiedliwione są pretensje Polski o sprawę Katynia, o tyle zaognianie tych
stosunków tak kontrowersyjnymi pomysłami jest conajmniej dyskusyjne.
Źródło:
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2614278.html