Dodaj do ulubionych

Torba lekarska

05.06.26, 09:58
Pamiętałam ci ja, że z czarnym sakwojażem, niczym dziewiętnastowieczny doktór, biega Mamert Kowalik, natomiast uświadomiłam sobie właśnie, że taką magiczną torbę posiadała też Idusia w WdO. I nie tylko zabrała ją ze sobą, wybierając się na bieganie w podpromieńskich lasach, ale również beztrosko jej używała i zawartych w niej medykamentów. Po tym jak ta torba spędziła dobę w samochodzie, w nieludzkim upale.

Jakim cudem drrr brrr Pałys Ida nie zabiła żadnego pacjenta?
Obserwuj wątek
    • chatgris01 Re: Torba lekarska 05.06.26, 12:49
      W wyobraźni wszystko się zmieści!
    • rrumcajsowa Re: Torba lekarska 05.06.26, 14:24
      bupu napisała:

      > Pamiętałam ci ja, że z czarnym sakwojażem, niczym dziewiętnastowieczny doktór,
      > biega Mamert Kowalik, natomiast uświadomiłam sobie właśnie, że taką magiczną to
      > rbę posiadała też Idusia w WdO. I nie tylko zabrała ją ze sobą, wybierając się
      > na bieganie w podpromieńskich lasach, ale również beztrosko jej używała i zawar
      > tych w niej medykamentów. Po tym jak ta torba spędziła dobę w samochodzie, w ni
      > eludzkim upale.
      >
      > Jakim cudem drrr brrr Pałys Ida nie zabiła żadnego pacjenta?
      >
      Może to była torba-lodówka?
    • tt-tka Re: Torba lekarska 05.06.26, 18:46
      Sorry, WdO (i F) nie zostaly w mej pamieci... serio Ida biega z torba ? zawieszona na przegubie czy jak ? mpze ktosia ma cytata ?
    • greta_herbst Re: Torba lekarska 05.06.26, 21:37
      Wszyscy lekarze, których znam, mają swoje torby lekarskie również i dziś. Tylko że to wygląda jak bardzo poważne torbisko siłowniano/sportowe, z nieprzemakalnego ripstopu, zazwyczaj czerwone i w inny sposób oznaczone, żeby nawet jak lekarza szlag trafi to wołało "tu szukaj leku." I tak, jest pierwszą rzeczą wyciąganą z auta i umieszczaną w chłodzie.

      Za to taką XIXwieczną gladstone bag bym sobie sama chętnie sprawiła po prostu dla przyjemności.
    • agnieszka_azj Re: Torba lekarska 06.06.26, 10:07
      Torba lekarska to nie jest podręczna apteczka ani torba sanitariuszki.
      Znani mi lekarze noszą w swoich torbach podstawowe narzędzia służące do badania - stetoskop, aparat do mierzenia ciśnienia, wzierniki do uszu i gardła, rękawiczki jednorazowe, szpatułki i co tam jeszcze jest w ich specjalności potrzebne. Kiedyś jeszcze recepty i pieczątkę, ale teraz już chyba inaczej się to załatwia.
      Jeśli leki to podstawowe i raczej nie z tych, co wymagają przechowywania w lodówce.
    • przymrozki Re: Torba lekarska 08.06.26, 22:14
      Też mnie dziwi, że Ida nie straciła prawa do wykonywania zawodu, bo ustawę o zawodzie lekarza ewidentnie waży sobie lekce.

      A jeszcze dziwniejsze, że ze swoim podejściem do ludzi w ogóle ma pacjentów. Nie jest przecież wybitnym profesorem rzadkiej specjalizacji, do którego kolejka ustawiałaby się niezależnie od okoliczności, tylko ma prywatną praktykę otolaryngologiczną. Ludzie mogą sobie czyścić uszy lub leczyć anginy u dziesiątków innych lekarzy, którzy potrafią zachować się profesjonalnie i kulturalnie.
      • earnestyna Re: Torba lekarska 09.06.26, 16:23
        Z racji profesji medycznej - powiem tyle, nie te czasy, żeby laryngolog mógł się zachowywać tak, jak Ida.... O standardach, czy też raczej ich braku, oraz koszmarnej nieznajomości fizjologii człowieka.. Może lepiej już zmilczę.
        • ako17 Re: Torba lekarska 10.06.26, 20:24
          earnestyna napisał(a):

          > Z racji profesji medycznej - powiem tyle, nie te czasy, żeby laryngolog mógł si
          > ę zachowywać tak, jak Ida.... O standardach, czy też raczej ich braku, oraz kos
          > zmarnej nieznajomości fizjologii człowieka.. Może lepiej już zmilczę.

          Czy możesz jednak przybliżyć powody Twojego oburzenia?
          Niewiele wiem o standardach medycznych, zatem nie widzę w treści książek nieprawidłowości ze strony Idusi.
          Rozumiem, że przyjmowanie Hildegardy z językiem w przytomności Żeromskiego Piotra było wbrew. Sama to czuję. Czy coś jeszcze?

          A co świadczy o nieznajomości fizjologii człowieka w przypadku Idy? Serio pytam, po prostu się nie orientuję.

          Oraz trochę mnie dziwi (z racji nieprzyzwolenia na bylejakość, deklarowaną przez MM), a właściwie to nie dziwi (z racji ogólnego braku dbałości o zgodność z realiami w ostatnich tomach), że autorka mogłaby popełnić tego typu merytorycznie grube błędy.

          Radabym usłyszeć głos rozsądny.
          • anna1986111 Re: Torba lekarska 23.06.26, 21:48
            No i nie doczekaliśmy się odpowiedzi co z tą zlekcewazoną fizjologią ... 🤯
          • tt-tka Re: Torba lekarska 07.08.26, 09:42
            ako17 napisała:


            > Czy możesz jednak przybliżyć powody Twojego oburzenia?
            > Niewiele wiem o standardach medycznych, zatem nie widzę w treści książek niepra
            > widłowości ze strony Idusi.
            > Rozumiem, że przyjmowanie Hildegardy z językiem w przytomności Żeromskiego Piot
            > ra było wbrew. Sama to czuję. Czy coś jeszcze?

            Co pamietam... barbiturany (leki na recepte wypisywane konkretnej osobie) podawane komu innemu, leki podawane pacjentowi bez jego wiedzy (!), pochwala Deroty za ratowanie Idy (wlewanie nieprzytomnej plynu do gardla, przekrecanie karku), zaslabniecie Bogatkowej jako kara za jej niechec do Deroty, przyzwolenie (i zachwyt) wywiadem medycznym przeprowadzanym przez licealistke (w obecnosci dwojga lekarzy, psiakrew) wsrod tlumu ludzi... komisja dyscyplinarna wita i zaprasza, a za komisja czai sie prokurator
            >
            > A co świadczy o nieznajomości fizjologii człowieka w przypadku Idy? Serio pytam
            > , po prostu się nie orientuję.
            >
            > Oraz trochę mnie dziwi (z racji nieprzyzwolenia na bylejakość, deklarowaną prze
            > z MM), a właściwie to nie dziwi (z racji ogólnego braku dbałości o zgodność z r
            > ealiami w ostatnich tomach), że autorka mogłaby popełnić tego typu merytoryczni
            > e grube błędy.
            >
            > Radabym usłyszeć głos rozsądny.
            >
            >
            • przymrozki Re: Torba lekarska 07.08.26, 11:38
              tt-tka napisała:

              > Co pamietam... barbiturany (leki na recepte wypisywane konkretnej osobie) podaw
              > ane komu innemu, leki podawane pacjentowi bez jego wiedzy (!),

              Na dodatek osoba, której podano leki bez jej wiedzy i zgody, jest pełnoletnia i nieubezwłasnowolniona, a jednocześnie nie ma absolutnie żadnego rozsądnego powodu, żeby uznawać, że jej sytuacja jest nadzwyczajna i wymaga uruchomienia procedury stanu wyższej konieczności. Do kroćset, to był młody, zdrowy mężczyzna z raną po użądleniu na pośladku, większość ludzi w tej sytuacji nie potrzebuje nawet leków bez recepty. Zresztą, jeżeli Ida uważała, że przeterminowane barbiturany są jedynym panaceum na igsowy Weltschmerz, mogła mu je po prostu zaproponować i podać za jego zgodą. IGS jej pewnie, jako ciotce i lekarce, ufał i odmówiłby tylko gdyby miał powód.

              I dodatkowa okoliczność obciążająca - gdy Ida dowiedziała się, że dzięki partyzantce Doroty IGS przyjął nieświadom podwójną dawkę leków nasennych, rozbawiło ją to niesłychanie i utwierdziło w podziwie dla rozsądku Doroty (przypomnijmy, Dorota, smarkula z piątką z biologii, uznała, że ma dość wiedzy, żeby obcemu człowiekowi, którego historii chorób nie mogła znać nawet w ogólnym zarysie, dosypać potajemnie do herbaty jakieś zwietrzałe prochy z apteczki, nie uznając za stosowane nawet skonsultować tego z obecną na miejscu lekarką).
              • tt-tka Re: Torba lekarska 07.08.26, 12:39
                Gwoli prawdzie - Ida sie tego nie dowiedziala. Derota plaska w raczki i smieje sie perliscie, gdy slyszy, co Ida dala sekretnie IGSowi, ale nie powiedziala, ze ona tez to zrobila.
                • przymrozki Re: Torba lekarska 07.08.26, 17:02
                  tt-tka napisała:

                  > Gwoli prawdzie - Ida sie tego nie dowiedziala. Derota plaska w raczki i smieje
                  > sie perliscie, gdy slyszy, co Ida dala sekretnie IGSowi, ale nie powiedziala, z
                  > e ona tez to zrobila.

                  O matko, racja. Ida się roześmiała nie dlatego, że właśnie dowiedziała się, że jej siostrzeniec wypił podwójną dawkę jakichś leków z dna szuflady, tylko dlatego, że Dorotka była taka cudowna, że aż żal się było się z nią nie śmiać Cytat.

                  [IGS śpi jak zabity] - odparła Ida - Wrzuciłam mu wczoraj tabletkę nasenną do wapna.
                  Na te słowa Dorota klasnęła w ręce i dostała ataku śmiechu, a doktor Ida Pałys śmiała się też, nie wiedząc dlaczego - ot tak zaraźliwy była ta radość życia. Patrzyła z przyjemnością na opaloną, rumianą buzię, która miała w wyrazie tyle energii i wdzięku, że wystarczyłoby tego na dziesięć normalnych nastolatek. Jakimś cudem Dorota nie uległa powszechnej modzie na ospałe naburmuszenie czy wręcz cyniczne grymasy. Ta dziewczyna od rana do nocy całą sobą przekazuje wiadomość, że dobrze jej się żyje na tym pięknym świecie i że życie jest pełne codziennych, wciąż nowych nadziei.

                  • teresa.lisbon Re: Torba lekarska 07.08.26, 19:16
                    > Na te słowa Dorota klasnęła w ręce

                    Kojarzy mi się to z głupawymi polskimi komediami z PRL, gdzie karykaturalnie przedstawione babcie, głównie wiejskie, plaskają w ręce w jakimś zadziwieniu. "Lelekstryka w chałupie, mój boże!"
                  • bupu Re: Torba lekarska 07.08.26, 23:21
                    przymrozki napisała:


                    > O matko, racja. Ida się roześmiała nie dlatego, że właśnie dowiedziała się, że
                    > jej siostrzeniec wypił podwójną dawkę jakichś leków z dna szuflady, tylko dlate
                    > go, że Dorotka była taka cudowna, że aż żal się było się z nią nie śmiać Cytat.
                    >
                    > [IGS śpi jak zabity] - odparła Ida - Wrzuciłam mu wczoraj tabletkę nasenną d
                    > o wapna.
                    > Na te słowa Dorota klasnęła w ręce i dostała ataku śmiechu, a doktor Ida Pałys
                    > śmiała się też, nie wiedząc dlaczego - ot tak zaraźliwy była ta radość ż
                    > ycia. Patrzyła z przyjemnością na opaloną, rumianą buzię, która miała w wyrazie
                    > tyle energii i wdzięku, że wystarczyłoby tego na dziesięć normalnych nastolate
                    > k. Jakimś cudem Dorota nie uległa powszechnej modzie na ospałe naburmuszenie cz
                    > y wręcz cyniczne grymasy. Ta dziewczyna od rana do nocy całą sobą przekazuje wi
                    > adomość, że dobrze jej się żyje na tym pięknym świecie i że życie jest pełne co
                    > dziennych, wciąż nowych nadziei.


                    Przeczytawszy to mam ochotę wykrzywić się w cynicznym, ospałym nabumuszeniu, chociaż nastolatką nie jestem od prawie trzech dekad.
                    • przymrozki Re: Torba lekarska 08.08.26, 09:48
                      bupu napisała:

                      > Przeczytawszy to mam ochotę wykrzywić się w cynicznym, ospałym nabumuszeniu, ch
                      > ociaż nastolatką nie jestem od prawie trzech dekad.

                      Mnie dodatkowo ciągnie w stronę złośliwości, że nic dziwnego, że Ida uważa nastolatki za naburmuszone, skoro jej własne dzieci są mrukliwe i zgryźliwe. Co ciekawe, z grona siostrzeńców najbliższe ideałowi młodego człowieka o jasnym spojrzeniu, pełnego naiwnego zachwytu wobec niespodzianek świata i gotowości do trwania nad nimi w zachwycie, jest IGS, a więc akurat ten siostrzeniec, którego Ida uważa za wyjątkowo nieudanego i wymagającego przemiany w zupełnie inny typ młodego mężczyzny.
    • bupu Re: Torba lekarska 10.06.26, 06:27
      Muszę erraty dokonać, torbę Idulcowi jednak przywiózł IGS z Poznania, nie smażyła jej w samochodzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka