misinka81
02.09.05, 13:13
jak myślicie?
czy autorka zdecyduje się na to, by zmarli jacyś członkowie rodziny Borejków?
Mila, Ignacy, a może inni bohaterowie, Dmuchawiec, dziadek Bobcia?
Mi się wydaje, że chyba mogłoby tak być. Może to nie jest optymistyczne,ale
przecież uczy sobie radzić z trudnymi sytuacjami w życiu. Skoro tyle
czytelniczek czerpie z tego inspirację, to może jest potrzebne, by ktoś
bliski umarł. W końcu z tego też składa się życie...
Jak myślicie, będzie coś takiego? Albo jak byście sobie to wyobrażały?