kobiety samotne

14.03.06, 13:35
Przejrzałam forum w miarę uwaznie (w miarę jedynie, bo to straszny
pochłaniacz czasu, a ja jednak czasem muszę popracować) i nie znalazłam
takiego osobnego wątku. Jedynie wzmianki w kilku. Moim zdaniem temat
zasługuje na bardziej wyczerpujące potraktowanie.
Zatem zagajam (jak mawia moja babcia): Proszę o przykład pozytywny kobiety
samotnej - nazwałabym wątek "stare panny", ale MM tak samo źle traktuje
wdowy, które szybko nie wychodzą powtórnie za mąż.
Na gorąco przychodzą mi do głowy tylko takie przykłady kobiet samotnych:
1. spotkana w pociągu koleżanka Gabrysi, kobieta sukcesu z "Nutrii i Nerwusa",
2. Alma Pyziak,
3. pracująca u niej Myszka, nie pomnę jak Jej było,
4. Monika Pałys - otóż wdowa, wyśmiewana i podejrzewana o podrywanie Ignasia
(czy naprawdę ktoś mógłby się połaszczyć na Ignasia?!),
5. babcia Ptaszkowska - jedyna pozytywna i to tylko dlatego, że poświęciła
sie rodzinie córki.

O pozytywnych starych pannach typu Natalii (no bo tak była przedstawiana
w "Tygrysie i Róży", kiedy to zerwała z Nerwusem, a jeszcze nie była z
Robrojkiem) nie wspominam - poniżej trzydziestki się nie liczy :).

I podtemat: dlaczego te samotne kobiety to takie wredoty są u MM?
a) bo takie są i w rzeczywistości
b) bo nie służą społeczeństwu, tylko egoistycznie są zapatrzone w siebie
c) bo nie realizują boskiej zasady: żyj dla innych
d) bo... miałam coś jeszcze na myśli, ale mi wyleciało, a za to wleciało
takie: bo są łatwym obiektem żartów
e) bo nikt ich nie chciał, a więc nie są godne pozytywnej uwagi

A jak Wy myślicie? (pytanie skierowane również dla domagających się
rozpieszczania Rodzynków Męskich)
    • kwiacia1 Re: kobiety samotne 14.03.06, 13:53
      A Gizela? Przecież była samotną, a jednak bardzo pozytywną postacią! A babcia
      Kreski - pani Jedwabińska? To przykłady dwóch silnych kobiet - autorytetów,
      które całe życie lub jego dużą część były samotne.
      • nula8 Re: kobiety samotne 14.03.06, 14:11
        Gizela - ok. Bardzo długo była samotna, ale:
        1. w końcu przestała być samotna i to chyba nie tak, że na bardzo stare lata,
        bo ona miała ze czterdzieści lat, jak wychodziła za mąż (chociaż nie pamiętam
        dokładnie),
        2. nie miała męża ze względu na Milę, a więc chociaż dziecku się poświęciła
        (ktoś tam się plątał z tego co pamiętam na jakichś wczasach).

        Babcia Jedwabińska po pierwsze należała do kategorii wdów, a więc ktoś Ją
        jednak chciał:), a potem pan Jankowiak - a więc znów ktoś ją chciał. Dwóch
        mężów in a lifetime to niezły wynik jak na skromną kobietę z małego miasteczka.
        Owszem - długo była samotna, ale dostajemy jasny sygnał, że z wyboru.
        Ale myślę, że rzeczywiście można ją potraktować, jako pozytywny przykład
        kobiety samotnej.
        • verdana Re: kobiety samotne 14.03.06, 16:40
          Pewnie, ze kobiety samotne są niesympatyczne, bo w książkach Musierowicz
          kobieta sprawdza sie wyłącznie jako matka i zona.
          Gabriela, mama Borejko, Kreska chyba - to kobiety ktore zrobiły karierę
          zawodową - a o niej ani słychu, ani widu. troche wyłamuje się tu Ida, ale chyba
          jako szlachetny wyjatek potwierdzajacy regułę.
          A wiec kobieta samotna może być tylko wówczas, gdy poswieca się dla rodziny -
          dzieci czy wnuków. Inaczej opisywana jest jako wredna zrzęda.
          • baba67 Re: kobiety samotne 14.03.06, 22:03
            Zupelnie sie nie zgadzam-dlaczego Myszka ma byc postacia negatywna ?
            Przeciez to dobra, mila kobieta, ktorej sie nie ulozylo.
            Babcia Jedwabinska jest cudowna postacia.
            Monika Palysowa, mimo, ze nie cukierkowa, to jednak wydaje mi sie dosc
            sympatyczna osoba.
            Pozdrawiam
            • nula8 Re: kobiety samotne 15.03.06, 08:35
              Co do kariery Idy, to myślę, że zasługuje na szacunek dlatego, że jest lekarką,
              a wiadomo, lekarz się zajmie, zbada, trochę tak jak matka :).

              Myszka jest nie tyle negatywna, co żałosna i trochę śmieszna. Budzi litość, nie
              sympatię. Co prawda przyjmuje Laurę, staje w jej obronie i za to jej chwała,
              ale następnie mówi, jaka jest nieszczęśliwa i samotna, nabiera się na nieudolne
              kłamstwa dziewczynki. Nie mówiąc już o tym, że próbuje poderwać Robrojka. Takie
              to są te samotne kobiety, zewsząd wypatruje okazji, żeby sie wczepić w jakiegoś
              faceta.

              Monika Pałysowa też jest zabawna. Lubimy ją, ale z przymrużeniem oka. Ma
              pieniądze, stroi się, ważne są dla niej pozory itp. No i te zakusy na
              Ignacego... Nieładnie.
              Po drugie, przy okazji chciałam zwrócić uwagę na Marka. To dopiero sierota
              życiowa.
              • baba67 Re: kobiety samotne 15.03.06, 11:18
                Palysowa ma zakusy na Ignacego ?
                Czy my czytamy te same ksiazki ?Palysowa ma do Ignacego stosunek
                poblazliwie-dobroduszny.Co swiadczy Twoim zdaniem o tych zakusach?
                Ze go odwiozla na ostry dyzur ?
                To swiadczy o jej przytomnosci umyslu-nie lazila po calym weselu szukajac Mili,
                zreszta pewnie stwierdzila , ze nie chce jej psuc wieczoru, wsadzila i odwiozla.
                Zadnej romantyki tu sie nijak dopatrzec nie moge.
                A Myszka jest naiwna, ale bardzo zyczliwa.Prawda, ze zainteresowala sie
                Robrojkiem, ale nie przekroczyla granicy miedzy grzecznoscia a narzucaniem sie.
                Jest samotna, ale przeciez jeszcze nie taka stara-moze miec trzydziesci pare
                lat.Czy naturalne zainteresowanie wolnym facetem to od razu trzeba nazwac
                wczepianiem sie(dla jasnosci- wyszlam za maz w wieku 25 lat-zeby nie bylo, ze
                ogodzono mnie w slabizne) ?
                A babcia Jedwabinska i Gizela sa postaciami szczesliwymi, spelnionymi nawet bez
                facetow.
    • kwiacia1 Re: kobiety samotne 15.03.06, 13:55
      Chciałam jeszcze dodać, że nie podejrzewam MM o niechęć do kobiet samotnych. W
      jej książce autobiograficznej "Tym razem serio" napisała o swojej matce, która
      została porzucona przez ojca, kiedy ona i brat byli małymi dziećmi. Matka MM
      doskonale sobie poradziła w życiu i zrobiła karierę zawodową - była
      stomatologiem. Nie sądzę, że MM nie lubi kobiet samotnych, uważam jedynie, że
      przedkłada ona życie rodzinne nad życie zawodowe. To nie jest złe, ani dobre,
      to po prostu jej wybór.
      • kwiacia1 Matka MM została porzucona przez męża, MM - ojca.. 15.03.06, 15:56
    • elaw2 Re: kobiety samotne 16.03.06, 14:48
      Tak mi się przypomniała ciotka Lilka (Kłamczucha). Ciekawa i wyrazista postać z
      niej była. I raczej szczęśliwa pomimo tej historii z malarzem (obraz z
      topielicą).
      Basia od pana Karolka Paszkieta. Chyba wdowa?
    • elaw2 Re: kobiety samotne 17.03.06, 08:23
      Jeszcze dorzuciłabym mamę Bobcia czyli Baltony. Wiesia jej było. Po rozwodzie z
      mężem wraz z synkiem zamieszkała u Żaczków. "Który się rozwiódł" to słowa Bobka
      o tacie. Jest dobrym duszkiem domu Cielęciny, takim co to kanapeczki robi,
      gotuje, albo takim kopciuszkiem jak kto woli. Cichutka, spokojniutka. W
      młodości pisała wiersze, nawet jakiś konkurs wygrała. Chlipie, kiedy pada
      wspomnienie ojca Bobcia... W sumie raczej postać neutralna z przewagą smutnych
      doświadczeń. Ale Baltona jej wyszedł - wychowawczo. Samotna mama ale bez
      przebojowości. O jakimś happy endzie brak informacji. A może warto by pokazać,
      że i bez faceta można sobie dać radę?
      • nula8 Re: kobiety samotne 17.03.06, 09:01
        Ciotka Lilka, rzeczywiście! Zapomniałam o niej. Rzeczywiście, była świetna.
        OK, połowicznie odszczekuję.

        Co do Pałysowej Moniki, to rzeczywiście moja interpretacja, że robi zakusy na
        Ignasia była oparta głównie na zazdrości Mili :)
        • k_linka Re: kobiety samotne 17.03.06, 16:28
          Ciotka Lila to piekny portret kobiety niezaleznej. Ale tez stereotyp: stara
          panna nauczycielka (takie wytlumaczenie, ze nie miala wlasnych dzieci bo miala
          uczniow sie rodzi w domysle).
          Co do Moniki - to nie jest pozytywna postac: Ignacy z nia dluga wytrzymac nie
          moze...
          • czekolada72 Re: kobiety samotne 20.03.06, 12:13
            Jeszcze w Noelce - wielka niespełniona miłosc dziadka i stryja Elki - zabij
            mnie - nie przypomne sobie jej imienia :(
            • agnieszka_azj Re: kobiety samotne 20.03.06, 12:24
              Teresa zwana Terpentulą
    • elaw2 Re: kobiety samotne 22.03.06, 09:17
      O, Terpentula. Samotna ale dumna i z klasą. Malarka, oczywiście. Mawiała tak
      ładnie: nawet najbardziej ciemna chmura ma srebrzyste brzegi. Życie i historia
      ciężko ją doświadczyły. Mam nadzieję, że stryj Elki naprawił gapiostwo młodości!
      • laura-gomez Re: kobiety samotne 26.04.06, 16:01
        ja chciałam jeszcze napisać o tej Barbarze, koleżace Gaby, którą Natalia
        spotyka w pociągu. Może nie jest zbyt sympatyczną postacią, ale chciałam na
        niej oprzeć takie o to stwierdzenie: starą panną, czy też osobą wolnego stanu
        zostaje się nie dlatego, ze żaden meżczyzna nie chciał wziąć, tylko z wyboru.
        Kobieta samotna może być szczęśliwa, spełniona i robić coś dobrego dla tego
        świata, np. jesli jest naukowcem, bo uważałm, że to też ważne i potrzrebne. Czy
        każda kobieta musi mieć od razu męża i dzieci? Znam parę samotnych kobiet,
        które miały powodzenie u chłopców (coś jak PUlpa), ale wolały zostać same, są
        bardzo otwarte, życzliwe i pomocne.
Pełna wersja