verdana
29.09.06, 22:58
Czy ja się nie mylę, czy w CP Borejkowie przestali jeść?
Pamiętam, ze pani MM kiedys pisała, ze stara sie umiescić jakiś jedzeniowy
temat w każdej książce, bo to tworzy miłą atmosferę. W CP prypominam sobie
tylko jedzone w kuchni lody - i to nie jedzone dla przyjemnści, ale dlatego,
ze nic innego do jedzenia w domu nie ma.
Myślę, ze to świadomy zabieg (poprzednio zastosowany w Opium), który ma
wskazać czytelnikowi, ze i autorka wie, ze w rodzinie Borejków źle się dzieje.
A to z kolei dobrze wróży na przyszłość.