Dodaj do ulubionych

starożytne bóstwa a katolicyzm

15.02.09, 19:58
tak sie zastanawiam,jak ma sie powolywanie na Jowisza czy innego Zeusa,na
knujace greckie Mojry do wyraznie wyznawanego przez autorke swiatopogladu
katolickiego
Obserwuj wątek
    • tin_tian Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 20:03
      lutecja4 napisała:

      > tak sie zastanawiam,jak ma sie powolywanie na Jowisza czy innego Zeusa,na
      > knujace greckie Mojry do wyraznie wyznawanego przez autorke swiatopogladu
      > katolickiego

      Na przykład tak, że nie wzywa się imienia nadaremnie.
      • lutecja4 Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 20:32
        nie chodzi mi o to,zeby zamiast "na Jowisza" mowic "o Boze"
        raczej o to,ze zamiast pisac,ze greckie Mojry uknuly to wszystko napisac,ze
        Opatrznosc czuwala czy cos w tym stylu
        a oprocz tego,ze nie wzywa sie imienia Bozego nadaremnie jest tez:nie bedziesz
        mial bogow cudzych przede mna
        • tin_tian Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 20:45
          No tak, ale czy można zakładać, że oni poważnie sądzą, że to Mojry, a nie
          Opatrzność? ;)
          • lutecja4 Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 20:52
            dlatego napisalam,ze sie zastanawiam, jak to u nich jest
            dlaczego pani MM, wyraznie identyfikujaca sie z rodzina Borejkow,sprawia,ze sie
            nad tym zastanawiam,czy nie ma w tym jakiejs sprzecznosci czy niezgodnosci z
            zasadami katolicyzmu
            co innego cytowac klasykow,co innego mowic o Mojrach przedzacych los
            • nessie-jp Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 21:42
              > co innego cytowac klasykow,co innego mowic o Mojrach przedzacych los

              Też się nad tym zastanawiałam z okazji NiN, w której dużo jest motywów
              pogańsko-magicznych. I w dzisiejszych czasach, w których 'Harry Potter' jest dla
              niektórych katolików księgą bluźnierstw, pewnie takie pisanie o magii, wiedźmach
              i rytuałach może jakiegoś katolika porazić jako szatańskie wersety :)

              Ale jednak taka histeria katolicka to nowe zjawisko, tego kiedyś nie było.
              Ogromna większość ludzi wierzących to chyba (mam nadzieję!) jednak jednostki
              normalne.
        • marajka Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 19:46
          nie bedziesz
          > mial bogow cudzych przede mna

          Ale przecież oni się do Jowisza nie modlą. Zresztą wiadomo(i Borejki
          też wiedzą), że to nie Mojry są winne tylko masoni i pedały!
    • tygrys2112 Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 21:04
      Miało być poetycko, ot co.
    • soova Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 21:51
      Nie popadajmy w przesadę, inwokacje do bóstw greckich to tylko taka literacka kreacja. Nikt przy zdrowych zmysłach przecież nie uwierzy, że Borejkowie oddają cześć Zeusowi ;) (Aczkolwiek pamiętam, że moja siostra, gdy była mała i zaczęła chodzić na religię w podstawówce, była szczerze zdziwiona, że znani jej z opowieści mamy bogowie greccy nie mają racji bytu w relacji z religią :D :D :D).
      • ding_yun Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 23:46
        Gdyby patrzeć na to z punktu widzenia ortodoksyjnego katolicyzmu, nie powinno
        się używać tego typu zwrotów. I nie ma to absolutnie nic wspólnego z faktem czy
        wierzy się w Mojry czy w Opatrzność. Po prostu robić tego nie wolno bo to jakby
        znak, że człowiek jednak chce przywołać na pomoc Jowisza. Większość księży wam
        to powie. Jednak aż tak radykalnego podejścia do sprawy MM nie promuje, i bardzo
        dobrze :)

        Swoją drogą coraz częściej się zastanawiam gdzie zaczyna się zdroworozsądkowe
        podejście do katolicyzmu czy spraw wiary ogólnie przy jednoczesnym byciu osobą
        wierzącą. Ja tej granicy na pewno narysować nie potrafię.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 10:02

        > Nie popadajmy w przesadę, inwokacje do bóstw greckich to tylko taka literacka k
        > reacja. Nikt przy zdrowych zmysłach przecież nie uwierzy, że Borejkowie oddają
        > cześć Zeusowi ;)

        A to byłaby dość ciekawa koncepcja fabularna, gdyby okazało się, że w kącie
        dużego pokoju mają ołtarzyk z larami i penatami. A ojciec rodu co rano nasuwa
        rąbek togi na głowę i okadza bóstwa... Borejkowie jako sekta neopogańska... :-)))
        • ssssen Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 11:37
          Taaa, i składa ofiary ze zwierząt...
          • kebbe Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 12:20
            ssssen napisał:

            > Taaa, i składa ofiary ze zwierząt...

            Ha! I tak rozwiązałeś zagadkę zaginionych psów i kotów, sprowadzanych przez
            Gabrysię z ulicy! Kapłanka domowego ogniska-jakże inaczej można odczytywać teraz
            to określenie :P
    • morja13 Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 23:52
      Bo ja wiem? Jedno trzeba MM przyznać, że ten jej katolicyzm nie jest
      jakiś specjalnie dogmatyczny - a to de Mello, a to buddystyczny
      lekko Tomcio, to znów "punki i inne dziwadła" na niedzielnej mszy w
      BBB a to z kolei Mojry, "na Jowisza" i inne takie...Jakoś się to
      mieści razem i mnie specjalnie nie razi.

      MM jest na pewno mocno (jak dla mnie - nieraz ZBYT mocno) oparta na
      chrześcijańskich fundamentach, co nie przeszkadza jej czerpać z
      innych światopoglądów, filozofii i religi tego, co się akurat z
      chrześcijaństwem nie kłóci, czy wręcz pokrywa.
      A Mojry to takie właśnie literackie są i poetyckie, i tyle;)
    • ananke666 Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 00:01
      lutecja4 napisała:

      > tak sie zastanawiam,jak ma sie powolywanie na Jowisza czy innego Zeusa,na
      > knujace greckie Mojry do wyraznie wyznawanego przez autorke swiatopogladu
      > katolickiego

      Nie uważam, żeby się powoływała. To raczej odwołanie się do pewnego pojęcia
      kulturowego, a nie fałszywego/prawdziwego bóstwa i tyle.

      W NiN wprowadzenie tych pojęć pozwala przymrużyć oko, daje przyzwolenie na
      lekkie elementy fantazji, o których zainteresowani wiedzą doskonale, że są
      _tylko_ fantazją, nieszkodliwą rozrywką. Mojry, zupa o mocy eliksiru miłosnego,
      przygotowywana przez trzy wiedźmy i miksowana przez rudą z "abrakadabra" na
      ustach, to są takie właśnie miłe, nieważne fantazje. Wprowadzenie zamiast tego
      Opatrzności Bożej byłoby głupim i grubym nadużyciem i braniem rzeczy o wiele
      zbyt serio. Cała NiN przesiąknięta jest zresztą Szekspirem, a jemu nikt łba nie
      obciął za Tytanię, Oberona i Puka.

      Co to ma do światopoglądu katolickiego - otóż nic :p można sobie bezpiecznie
      wykrzykiwać "na Jowisza", bo ma to mniej więcej ten sam ciężar gatunkowy co "na
      kapeć mej babki!", z tym, że bardziej pasuje do kontekstu, że tak powiem, czyli
      obecnego w domu ducha kultury antycznej. Moja kumpela między tolkienistami dla
      odmiany mówi "o mój Eru" albo "wielki Iluvatarze!", a znienacka w wyznawczynię
      owych się nie przeobraziła :p
      • lutecja4 Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 08:23
        Mojry uknuly to,ze w Kalamburce Mila wrocila po Lonie siedzaca z Ignacym i
        dzieki temu sie oficjalnie poznali i byl to komentarz autorki,nie slowa Ignacego
        osobiscie nie przeszkadzaja mi starozytne bostwa ani duszki z Szekspira,ale
        wlasnie zastanawialam sie,czy pani MM nie widzi tu jakiegos zgrzytu-widac nie
        widzi :))
    • the_dzidka Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 10:44
      Eeeee.
      ja w druga stronę - niewierząca, bezwyznaniowa z silnym odchyleniem
      na buddyzm - a jednak zdarza mi się czesto mówić "o Jezusie
      brodaty!" "Święty Antoni, ratuj" czy wreszcie "Judo Tadeuszku, zrób
      cos z tym!!" ;) Co bynajmniej nie znaczy, że choćby troszeczkę
      spodziewam sie nadprzyrodzonej interwencji :))))))))
      • sir.vimes Dzidka 16.02.09, 11:28
        i "święty Jacku z pierogami"?

        "a jednak zdarza mi się czesto mówić "o Jezusie
        > brodaty!" "Święty Antoni, ratuj" czy wreszcie "Judo Tadeuszku, zrób
        > cos z tym!!"
        • the_dzidka Re: A pewnie 16.02.09, 11:34
          Oraz "o Matko Bosko Różnorako" :)
          • sir.vimes Re: A pewnie 16.02.09, 12:04
            :))

            świetną masz sygnaturkę. To Twoje czy skądś?
            • the_dzidka Re: A pewnie 16.02.09, 12:09
              Gdzieś na jakimś forum w ferworze jakiejś dyskusji ktoś
              zadowcipkował n/t "horoskopu dla (nad)Wagi". Ale nawet nie wiem,
              gdzie i kto.
              Zainspirowało mnie to, zwłaszcza że moja Mać naprawdę jest spod
              znaku Wagi :)
              • lutecja4 Re: A pewnie 17.02.09, 01:33
                podoba mi sie kierunek,w ktorym podazyla dyskusja na tym watku :))
                • jota-40 Re: A pewnie 17.02.09, 09:06
                  To ja mam całkiem podobnie, jak Ty, Dzidko droga ;). Wiara - hm, praktyka - zero, a tymczasem okrzyki do świętego Antoniego i do Tadeusza Judy wznoszę regularnie! ;)
                  Jeżycjadowe zawołania nie kłócą mi się nijak, one są raczej zabawnym wtrętem i konsekwencją stylistyczną zamiłowań Ignacego, li i jedynie...
                  Szekspirowskie sceny w NN należą do moich ulubionych i trochę nie wiem, jak tę czystą poezję zastąpić właściwym, katolickim zachowaniem? Kółko różańcowe zamiast przyrządzania gaspacho?...
                  • the_dzidka Re: A pewnie 17.02.09, 09:26
                    Taaaa. I Geniusia Pompke niczym Madzia Buczek organizująca
                    Podwórkowe Kółko Różańcowe pod auspicjami Radia Maryja. Nieeeeee,
                    dziękuję ;-))))
                    • nessie-jp Re: A pewnie 17.02.09, 15:46
                      No kochane, wy się tu podśmiewacie, a są tacy, którzy okrzyk " A niech to dunder
                      świśnie!" uważają za przykład czczenia Peruna... :P
                      • mamalilki Re: A pewnie 17.02.09, 21:05
                        Ja bym uważała z tym Judą Tadeuszem, bo to jest bardzo skuteczny święty, od
                        spraw beznadziejnych. Doradzałabym dobrze z nim żyć bo to się może przydać...
                        • nikadaw1 Re: A pewnie 18.02.09, 10:21
                          właśnie mnie zastanowiło, jak greckie inwokacje czy szekspirowska magia mają sie
                          do nauki Kosciola. ktory glosi, ze czytanie horoskopow w gazetach i wrozenie z
                          kart to grzech, a Harry Potter to bardzo niebezpieczna ksiazka.
                          • minerwamcg Re: A pewnie 20.02.09, 13:09
                            Po pierwsze, Kościół wcale nic takiego o HP nie głosi, co zostało
                            wielokrotnie udowodnione. Głosi jakiś jeden z drugim ksiądz, ale to
                            jest jego prywatne zdanie (choć on sam pewnie chętnie uważałby je za
                            zdanie Kościoła). Poza tym Kościół nie jest tak głupi jak się
                            niektórym wydaje i na ogół dość dobrze odróżnia co wiara (Biblia,
                            Jezus i te sprawy), a co kultura (antyk, szekspirowska magia,
                            bajki).
                            • ananke666 Re: A pewnie 20.02.09, 15:25
                              minerwamcg napisała:

                              > Po pierwsze, Kościół wcale nic takiego o HP nie głosi, co zostało
                              > wielokrotnie udowodnione.

                              Hmm...
                              www.biblia.pl/index_wk.htm
                              Na drugiej stronie jest temat nr 6:
                              "CZY NALEŻY BAĆ SIĘ HARREGO POTTERA I POKEMONÓW?"
                              Autor - Aleksander Posacki SI - dr filozofii, adiunkt na Wydziale
                              Filozoficzno-Pedagogicznym "Ignatianum" w Krakowie, w Katedrze Filozofii
                              Człowieka. Chyba nie lubi Pottera.
                              • ananke666 Re: A pewnie 20.02.09, 15:26
                                A, gdyby ktoś nie kojarzył - skrót SI oznacza jezuitów.
                              • paszczakowna1 Re: A pewnie 20.02.09, 16:14
                                Pewien kardynał (zatem znacznie większa postać w Kościele niż rzeczony Posacki)
                                głosi, że kobiety nie powinny nosić spodni. Co nie oznacza, że taka jest nauka
                                Kościoła Katolickiego.
                                • dakota77 Re: A pewnie 20.02.09, 16:18
                                  Tylko ze to jest troszke tak moim zdaniem, ze jesli kosciol nie odetnie sie od
                                  pogladow swojego badz co badz wysokiego funkcjonariusza i nie nakaze mu
                                  milczenia, to jakby udziela swym autorytetem poparcia takim pogladom.
                                  • ding_yun Re: A pewnie 20.02.09, 18:18
                                    dakota77 napisała:

                                    > Tylko ze to jest troszke tak moim zdaniem, ze jesli kosciol nie odetnie sie od
                                    > pogladow swojego badz co badz wysokiego funkcjonariusza i nie nakaze mu
                                    > milczenia, to jakby udziela swym autorytetem poparcia takim pogladom.

                                    Dokładnie Dakoto, zgadzam się w pełni.

                                    Problem z oficjalnym stanowiskiem Kościoła jest taki, że Kościół nie jest w
                                    stanie dotrzeć do każdego jednego "heretyka" i nie jest w stanie wydać
                                    odpowiednich dyrektyw w sprawie każdej jednej publikowanej książki. Dobrym
                                    wyjściem dla osoby wierzącej wydawałoby się ocenianie takich kwestii samemu w
                                    oparciu o doktrynę o kościoła ale wymaga to po pierwsze dobrej znajomości tejże
                                    (a studiowanie KKK czasu i cierpliwości). Po drugie przy takiej samodzielnej
                                    interpretacji człowiek zdaje się na swój zdrowy rozsądek, a wnioski wysnute w
                                    oparciu o zdrowy rozsądek często mogą stać w sprzeczności z tym, co uważa
                                    Kościół. Ja na przykład żadną miarą pojąc nie mogę, czemu HP jest ble, a
                                    Szekspir cacy. Przypominam sobie, że jeden z poważniejszych zarzutów ciążących
                                    na Rowling dotyczył tomu Czara Ognia, a konkretnie fragmentu opisującego jak się
                                    miał odrodzić Voldemort. Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności w polskim wydaniu
                                    opis ów znalazł się na stronie 666...
                              • ginny22 Re: A pewnie 20.02.09, 16:25
                                Nie lubi, ukryć się nie da. Ale twierdzi też np. że nastoletnie
                                dziewczynki mają taką moc, że umieją lewitować. Ja bym jego zdania
                                nie brała zbyt serio ani nie traktowała jako czegokolwiek poza jego
                                własną opinią.
                                • ananke666 Re: A pewnie 21.02.09, 00:26
                                  ginny22 napisała:

                                  > Nie lubi, ukryć się nie da. Ale twierdzi też np. że nastoletnie
                                  > dziewczynki mają taką moc, że umieją lewitować.

                                  O. A gdzie?
                                  • ginny22 Re: A pewnie 21.02.09, 00:31
                                    O lewitowaniu mówił na spotkaniu, ostrzegającym przez HP (czas jakiś
                                    temu to było). W kwestii HP nie zgadzałam się z nim co do zasady,
                                    ale tekst o lewitujących dziewczynkach (to miał być dowód na to, że
                                    magia istnieje) uniemożliwił mi traktowanie go jako partnera do
                                    rzeczowej dyskusji.
                                    • ananke666 Re: A pewnie 21.02.09, 00:39
                                      Mój Boże. Dobrze, że już nastolatką byłam dawno i lewitacja mi nie grozi...
                                      A tak serio, to nie chcę nikogo obrazić, ale mam wrażenie, że co poniektórym
                                      duchownym w d... się z nudów poprzewracało. Wydawanie opinii o książkach dla
                                      młodzieży i to z działu fantastyki, robienie z tego jakiegoś wydumanego problemu
                                      i ośmieszanie się na potęgę - wg mnie duchownym Kościoła nie przystoi.
                              • nikadaw1 Re: A pewnie 20.02.09, 18:02
                                skoro szef kongregacji ds. nauki i wiary Joseph Ratzinger ostrzega przed HP, to
                                chyba jest to dość oficjalne stanowisko Kościoła?
                                • mkw98 Re: A pewnie 20.02.09, 18:17
                                  nikadaw1 napisała:

                                  > skoro szef kongregacji ds. nauki i wiary Joseph Ratzinger ostrzega przed HP, to
                                  > chyba jest to dość oficjalne stanowisko Kościoła?

                                  Nie, bo on ostrzega jako Joseph Ratzinger, a nie jako przedstawiciel Kościoła.
                                  • nessie-jp Re: A pewnie 20.02.09, 18:29
                                    > Nie, bo on ostrzega jako Joseph Ratzinger, a nie
                                    > jako przedstawiciel Kościoła.

                                    To nie takie proste. Bycie kapłanem to nie jest "zawód", od którego można odciąć
                                    życie osobiste. Jeśli kapłan potępia coś jako niemoralne, to nieważne, czy czyni
                                    to jako osoba prywatna, czy jako szef kongregacji. Wygłaszając publiczne
                                    potępienie książki, angażuje w to autorytet Kościoła przez sam fakt
                                    przynależności do zwierzchnictwa tego Kościoła.
                                    • ginny22 Re: A pewnie 20.02.09, 18:59
                                      BTW równolegle z opinią Ratzingera w świat poszłą opinia Jana Pawła
                                      II (tzn. na pewno nie jego samego, ale...), chwaląca Rowling za
                                      podejście do spraw moralnych w książkach i za to, że dzieci dzięki
                                      Potterowi zaczęły czytać.
                              • the_dzidka Re: A pewnie 23.02.09, 09:58
                                > Autor - Aleksander Posacki SI - dr filozofii, adiunkt na Wydziale
                                > Filozoficzno-Pedagogicznym "Ignatianum" w Krakowie, w Katedrze
                                Filozofii
                                > Człowieka. Chyba nie lubi Pottera.

                                Ohohohoooo! :)
                                Wrzuć Posackiego w wyszukiwarkę :) Nie bez przyczyny pisuje on m.
                                in. do Naszego Dziennika.
                            • nessie-jp Re: A pewnie 20.02.09, 16:24
                              > Poza tym Kościół nie jest tak głupi jak się
                              > niektórym wydaje i

                              Minerwa. Ale Kościół Katolicki to <> kler katolicki, a już szczególnie <> wysocy
                              funkcjonariusze tegoż
                              • minerwamcg Re: A pewnie 23.02.09, 14:58
                                I w dalszym ciągu to będzie tylko ksiądz X. wraz ze swoją grupą
                                zwolenników, nie zaś zdanie Kościoła. Kościół jest duży.
                                Utożsamianie Kościoła z księdzem X. przypomina wydawanie opinii o
                                wszystkich Polakach na podstawie Kowalskiego, który ukradł mi rower.
                                • lezbobimbo Re: A pewnie 23.02.09, 18:44
                                  Minerwo droga, ale ksieza katoliccy sa bardzo scisle "married to the system"
                                  czyli nie maja zbyt wiele zycia prywatnego i bardzo trudno odróznic ich jako
                                  osobe od zawodu wykonywanego. Zwlaszcza gdy czesto mieszkaja przy kosciele,
                                  jadaja dajmy na to w klasztorze, a zakonnice po nich sprzataja.. Ksieza rzadko
                                  po godzinach zakladaja dzinsy i ida na impreze, gdzie wyglaszaja swe poglady
                                  zupelnie rózniace sie od nauk oficjalnych kosciola.
                                  Wiele wiernych przez to nie odróznia tego, co dajmy na to powie ksiadz "po
                                  godzinach" a co na ambonie. Zreszta kiedy ksiadz ma wolne? Wolne od boga? ;)
                                  Prawdziwy ewangelista z powolaniem moze nawracac, wyjasniac watpliwosci czy
                                  wysluchiwac w konfesjonale 24 godziny na dobe ;)

                                  I nie oszukujmy sie, wielu ksiezy, biskupów itd wykorzystuje swoje pozycje i
                                  ambony swoje, aby propagowac jakas polityke i kaza owieczkom myslec tak albo
                                  robic owak. Czesto ignorujac przy tym dyrektywy samego papusia, n.p. zestaw
                                  nowych grzechów glównych..
                      • minerwamcg Re: A pewnie 20.02.09, 13:11
                        Są też tacy, którzy uważają, że księżyc jest zrobiony ze
                        szwajcarskiego sera, i co z tego? Mamy wolność słowa... i niestety
                        oznacza to także wolność gadania głupstw :)
                    • bat_oczir Re: A pewnie 21.02.09, 14:06
                      uważaj, bo już jednej za drwienie z Madzi omal nie ukamienowali...
                      • sofijufka Re: A pewnie 21.02.09, 15:35
                        wiesz, mnie tez nie podobało się drwiny z osoby niepełnosprawnej...
                        • nessie-jp Re: A pewnie 21.02.09, 15:41
                          Ale, OIDP, to nie były drwiny z osoby niepełnosprawnej... chodziło o coś innego,
                          zresztą ta niepełnosprawność Buczek nie była rzeczą powszechnie znaną (poza jej
                          kółkami różańcowymi).

                          No i w końcu
                        • the_dzidka Re: A pewnie 23.02.09, 10:10
                          Po pierwsze - ja nie drwię ani z Madzi, ani z jej hobby. Jedyne, co
                          mi sie nie podoba, to mówienie o dorosłej, dwudziestokilkuletniej
                          już dziewczynie "Madzia". Przecież Magdalena to bardzo piekne imię.
                          Po drugie - sęk w tym, że Szczuka mówiła jedynie o "dziewczynce w
                          Radiu Maryja, która ma taki dziwny, piszczący głosik". Co jest
                          faktem. Spowodowanym chorobą, ale tego akurat pani Kazia nie musiała
                          wiedzieć. (Ja sama po raz pierwszy zobaczyłam ciężkie kalectwo Madzi
                          B. ze dwa lata po tym, jak po raz pierwszy usłyszałam ją w RM.) Sęk
                          w tym, że nie pomogły wielokrotne tłumaczenia, wyjaśnienia oraz
                          osobiste przeprosiny Szczuki (IMHO niepotrzebne) do Madzi
                          skierowane. Ona kpiła z osoby niepełnosprawnej i już! Na taki osli
                          tepy upór ręce opadają. Idę o zakład, że gdyby Madzia nie była przez
                          RM związana z Kosciołem, tłumaczenia Szczuki i przeprosiny zostałyby
                          przyjęte i nikt by juz o tym nie pamiętał. A tak, rozdmuchano sprawę
                          jako kolejny dowód na tzw. "walkę z Kościołem." Jezu, jak mnie coraz
                          bardziej ta instytucja brzydzi, uch.
                          • dakota77 Re: A pewnie 23.02.09, 10:15
                            A wiesz, z tym zdrabnianiem to cos jest na rzeczy. Kiedys bylam wstrzasnieta,
                            jak przeczytalam w jakims artykule o raczkach" czy tez "nozkach" 18-letniej
                            osoby niepelnosprawnej. Nie wiem czemu u nas uwaza sie, ze takie osoby mozna
                            traktowac protekcjonalnie. Nie wiem czmu kalectwo ma robic z nich dzieci.
                            A cala sprawa ze Szczuka faktycznie byla niepotrzebnie rozdmuchana, to bylo
                            nieporozumienie i tyle.
                          • nessie-jp Re: A pewnie 23.02.09, 18:25
                            Tak w ogóle, to sama Buczek bez problemu przyjęła wyjaśnienia i przeprosiny
                            Szczuki. Tylko reszta dziennikarstwa nie odpuściła, no bo jak to
                            • the_dzidka Re: A pewnie 23.02.09, 19:05
                              > Tak w ogóle, to sama Buczek bez problemu przyjęła wyjaśnienia i
                              przeprosiny
                              > Szczuki. Tylko reszta dziennikarstwa nie odpuściła, no bo jak to --
                              taki nośny
                              > temat porzucić? Wredna feministka obraża
                              niepełnosprawną 'dziewczynkę'?

                              Przede wszystkim nie odpuściły media o. Tadeusza. Ale to akurat nie
                              powinno nikogo dziwić :)
                              • ding_yun Re: A pewnie 23.02.09, 20:27
                                the_dzidka napisała:

                                >
                                > Przede wszystkim nie odpuściły media o. Tadeusza. Ale to akurat nie
                                > powinno nikogo dziwić :)
                                >

                                E, nie tylko o. Taduesza. Z tego co wiem KRRiT wlepiła polsatowi czy tam TVN
                                (nie pamiętam, kto to wyemitował) jakąś sporą karę. Chyba nawet większą niż za
                                sławetny seks w Big Brother.
                                • jottka Re: A pewnie 23.02.09, 20:37
                                  ding_yun napisała:

                                  > E, nie tylko o. Taduesza. Z tego co wiem KRRiT wlepiła polsatowi czy tam TVN


                                  a z tego, co ja pamiętam, była to już rada przejęta frontalnym szturmem przez
                                  pis z resztą towarzystwa, a ich medialnym patronem któż był, ach któż?:)
                                • the_dzidka Re: A pewnie 23.02.09, 20:38
                                  > Z tego co wiem KRRiT wlepiła polsatowi czy tam TVN
                                  > (nie pamiętam, kto to wyemitował) jakąś sporą karę. Chyba nawet
                                  większą niż za
                                  > sławetny seks w Big Brother.

                                  No, otóż rzecz w tym, że wtedy KRRiT była "opanowana" przez
                                  ludzikorydzyków. Z Elżbietą Kruk na czele.
                                  • the_dzidka jottka 23.02.09, 20:38
                                    GMTA :DDD
                                • ginny22 Re: A pewnie 23.02.09, 21:28
                                  Jesteś pewna? Bo jak tak... to łomatko, jaka żenada :(
                                  • the_dzidka Re: A pewnie 23.02.09, 21:45
                                    Tak, to pewne.
                                    I zgadzam się, żenada.
    • minerwamcg Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 20.02.09, 13:05
      Eee. Ja też jestem katoliczka, a nagminnie zdarza mi się wzdychać "o
      Merlinie, Gandalfie i inni święci magicznego nieba!" :)
      Nie ma sensu być takim śmiertelnie serio i wszystkiego co się
      mówi/gada/plecie/bajdurzy/paple/chrzani wyprowadzać z głębi swojej
      wiary, światopoglądu, systemu wartości etc. Armata to armata, a
      wróbel? Niech sobie lata :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka