lutecja4 15.02.09, 19:58 tak sie zastanawiam,jak ma sie powolywanie na Jowisza czy innego Zeusa,na knujace greckie Mojry do wyraznie wyznawanego przez autorke swiatopogladu katolickiego Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tin_tian Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 20:03 lutecja4 napisała: > tak sie zastanawiam,jak ma sie powolywanie na Jowisza czy innego Zeusa,na > knujace greckie Mojry do wyraznie wyznawanego przez autorke swiatopogladu > katolickiego Na przykład tak, że nie wzywa się imienia nadaremnie. Odpowiedz Link
lutecja4 Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 20:32 nie chodzi mi o to,zeby zamiast "na Jowisza" mowic "o Boze" raczej o to,ze zamiast pisac,ze greckie Mojry uknuly to wszystko napisac,ze Opatrznosc czuwala czy cos w tym stylu a oprocz tego,ze nie wzywa sie imienia Bozego nadaremnie jest tez:nie bedziesz mial bogow cudzych przede mna Odpowiedz Link
tin_tian Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 20:45 No tak, ale czy można zakładać, że oni poważnie sądzą, że to Mojry, a nie Opatrzność? ;) Odpowiedz Link
lutecja4 Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 20:52 dlatego napisalam,ze sie zastanawiam, jak to u nich jest dlaczego pani MM, wyraznie identyfikujaca sie z rodzina Borejkow,sprawia,ze sie nad tym zastanawiam,czy nie ma w tym jakiejs sprzecznosci czy niezgodnosci z zasadami katolicyzmu co innego cytowac klasykow,co innego mowic o Mojrach przedzacych los Odpowiedz Link
nessie-jp Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 21:42 > co innego cytowac klasykow,co innego mowic o Mojrach przedzacych los Też się nad tym zastanawiałam z okazji NiN, w której dużo jest motywów pogańsko-magicznych. I w dzisiejszych czasach, w których 'Harry Potter' jest dla niektórych katolików księgą bluźnierstw, pewnie takie pisanie o magii, wiedźmach i rytuałach może jakiegoś katolika porazić jako szatańskie wersety :) Ale jednak taka histeria katolicka to nowe zjawisko, tego kiedyś nie było. Ogromna większość ludzi wierzących to chyba (mam nadzieję!) jednak jednostki normalne. Odpowiedz Link
marajka Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 19:46 nie bedziesz > mial bogow cudzych przede mna Ale przecież oni się do Jowisza nie modlą. Zresztą wiadomo(i Borejki też wiedzą), że to nie Mojry są winne tylko masoni i pedały! Odpowiedz Link
tygrys2112 Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 21:04 Miało być poetycko, ot co. Odpowiedz Link
soova Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 21:51 Nie popadajmy w przesadę, inwokacje do bóstw greckich to tylko taka literacka kreacja. Nikt przy zdrowych zmysłach przecież nie uwierzy, że Borejkowie oddają cześć Zeusowi ;) (Aczkolwiek pamiętam, że moja siostra, gdy była mała i zaczęła chodzić na religię w podstawówce, była szczerze zdziwiona, że znani jej z opowieści mamy bogowie greccy nie mają racji bytu w relacji z religią :D :D :D). Odpowiedz Link
ding_yun Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 23:46 Gdyby patrzeć na to z punktu widzenia ortodoksyjnego katolicyzmu, nie powinno się używać tego typu zwrotów. I nie ma to absolutnie nic wspólnego z faktem czy wierzy się w Mojry czy w Opatrzność. Po prostu robić tego nie wolno bo to jakby znak, że człowiek jednak chce przywołać na pomoc Jowisza. Większość księży wam to powie. Jednak aż tak radykalnego podejścia do sprawy MM nie promuje, i bardzo dobrze :) Swoją drogą coraz częściej się zastanawiam gdzie zaczyna się zdroworozsądkowe podejście do katolicyzmu czy spraw wiary ogólnie przy jednoczesnym byciu osobą wierzącą. Ja tej granicy na pewno narysować nie potrafię. Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 10:02 > Nie popadajmy w przesadę, inwokacje do bóstw greckich to tylko taka literacka k > reacja. Nikt przy zdrowych zmysłach przecież nie uwierzy, że Borejkowie oddają > cześć Zeusowi ;) A to byłaby dość ciekawa koncepcja fabularna, gdyby okazało się, że w kącie dużego pokoju mają ołtarzyk z larami i penatami. A ojciec rodu co rano nasuwa rąbek togi na głowę i okadza bóstwa... Borejkowie jako sekta neopogańska... :-))) Odpowiedz Link
ssssen Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 11:37 Taaa, i składa ofiary ze zwierząt... Odpowiedz Link
kebbe Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 12:20 ssssen napisał: > Taaa, i składa ofiary ze zwierząt... Ha! I tak rozwiązałeś zagadkę zaginionych psów i kotów, sprowadzanych przez Gabrysię z ulicy! Kapłanka domowego ogniska-jakże inaczej można odczytywać teraz to określenie :P Odpowiedz Link
morja13 Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 15.02.09, 23:52 Bo ja wiem? Jedno trzeba MM przyznać, że ten jej katolicyzm nie jest jakiś specjalnie dogmatyczny - a to de Mello, a to buddystyczny lekko Tomcio, to znów "punki i inne dziwadła" na niedzielnej mszy w BBB a to z kolei Mojry, "na Jowisza" i inne takie...Jakoś się to mieści razem i mnie specjalnie nie razi. MM jest na pewno mocno (jak dla mnie - nieraz ZBYT mocno) oparta na chrześcijańskich fundamentach, co nie przeszkadza jej czerpać z innych światopoglądów, filozofii i religi tego, co się akurat z chrześcijaństwem nie kłóci, czy wręcz pokrywa. A Mojry to takie właśnie literackie są i poetyckie, i tyle;) Odpowiedz Link
ananke666 Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 00:01 lutecja4 napisała: > tak sie zastanawiam,jak ma sie powolywanie na Jowisza czy innego Zeusa,na > knujace greckie Mojry do wyraznie wyznawanego przez autorke swiatopogladu > katolickiego Nie uważam, żeby się powoływała. To raczej odwołanie się do pewnego pojęcia kulturowego, a nie fałszywego/prawdziwego bóstwa i tyle. W NiN wprowadzenie tych pojęć pozwala przymrużyć oko, daje przyzwolenie na lekkie elementy fantazji, o których zainteresowani wiedzą doskonale, że są _tylko_ fantazją, nieszkodliwą rozrywką. Mojry, zupa o mocy eliksiru miłosnego, przygotowywana przez trzy wiedźmy i miksowana przez rudą z "abrakadabra" na ustach, to są takie właśnie miłe, nieważne fantazje. Wprowadzenie zamiast tego Opatrzności Bożej byłoby głupim i grubym nadużyciem i braniem rzeczy o wiele zbyt serio. Cała NiN przesiąknięta jest zresztą Szekspirem, a jemu nikt łba nie obciął za Tytanię, Oberona i Puka. Co to ma do światopoglądu katolickiego - otóż nic :p można sobie bezpiecznie wykrzykiwać "na Jowisza", bo ma to mniej więcej ten sam ciężar gatunkowy co "na kapeć mej babki!", z tym, że bardziej pasuje do kontekstu, że tak powiem, czyli obecnego w domu ducha kultury antycznej. Moja kumpela między tolkienistami dla odmiany mówi "o mój Eru" albo "wielki Iluvatarze!", a znienacka w wyznawczynię owych się nie przeobraziła :p Odpowiedz Link
lutecja4 Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 08:23 Mojry uknuly to,ze w Kalamburce Mila wrocila po Lonie siedzaca z Ignacym i dzieki temu sie oficjalnie poznali i byl to komentarz autorki,nie slowa Ignacego osobiscie nie przeszkadzaja mi starozytne bostwa ani duszki z Szekspira,ale wlasnie zastanawialam sie,czy pani MM nie widzi tu jakiegos zgrzytu-widac nie widzi :)) Odpowiedz Link
the_dzidka Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 16.02.09, 10:44 Eeeee. ja w druga stronę - niewierząca, bezwyznaniowa z silnym odchyleniem na buddyzm - a jednak zdarza mi się czesto mówić "o Jezusie brodaty!" "Święty Antoni, ratuj" czy wreszcie "Judo Tadeuszku, zrób cos z tym!!" ;) Co bynajmniej nie znaczy, że choćby troszeczkę spodziewam sie nadprzyrodzonej interwencji :)))))))) Odpowiedz Link
sir.vimes Dzidka 16.02.09, 11:28 i "święty Jacku z pierogami"? "a jednak zdarza mi się czesto mówić "o Jezusie > brodaty!" "Święty Antoni, ratuj" czy wreszcie "Judo Tadeuszku, zrób > cos z tym!!" Odpowiedz Link
sir.vimes Re: A pewnie 16.02.09, 12:04 :)) świetną masz sygnaturkę. To Twoje czy skądś? Odpowiedz Link
the_dzidka Re: A pewnie 16.02.09, 12:09 Gdzieś na jakimś forum w ferworze jakiejś dyskusji ktoś zadowcipkował n/t "horoskopu dla (nad)Wagi". Ale nawet nie wiem, gdzie i kto. Zainspirowało mnie to, zwłaszcza że moja Mać naprawdę jest spod znaku Wagi :) Odpowiedz Link
lutecja4 Re: A pewnie 17.02.09, 01:33 podoba mi sie kierunek,w ktorym podazyla dyskusja na tym watku :)) Odpowiedz Link
jota-40 Re: A pewnie 17.02.09, 09:06 To ja mam całkiem podobnie, jak Ty, Dzidko droga ;). Wiara - hm, praktyka - zero, a tymczasem okrzyki do świętego Antoniego i do Tadeusza Judy wznoszę regularnie! ;) Jeżycjadowe zawołania nie kłócą mi się nijak, one są raczej zabawnym wtrętem i konsekwencją stylistyczną zamiłowań Ignacego, li i jedynie... Szekspirowskie sceny w NN należą do moich ulubionych i trochę nie wiem, jak tę czystą poezję zastąpić właściwym, katolickim zachowaniem? Kółko różańcowe zamiast przyrządzania gaspacho?... Odpowiedz Link
the_dzidka Re: A pewnie 17.02.09, 09:26 Taaaa. I Geniusia Pompke niczym Madzia Buczek organizująca Podwórkowe Kółko Różańcowe pod auspicjami Radia Maryja. Nieeeeee, dziękuję ;-)))) Odpowiedz Link
nessie-jp Re: A pewnie 17.02.09, 15:46 No kochane, wy się tu podśmiewacie, a są tacy, którzy okrzyk " A niech to dunder świśnie!" uważają za przykład czczenia Peruna... :P Odpowiedz Link
mamalilki Re: A pewnie 17.02.09, 21:05 Ja bym uważała z tym Judą Tadeuszem, bo to jest bardzo skuteczny święty, od spraw beznadziejnych. Doradzałabym dobrze z nim żyć bo to się może przydać... Odpowiedz Link
nikadaw1 Re: A pewnie 18.02.09, 10:21 właśnie mnie zastanowiło, jak greckie inwokacje czy szekspirowska magia mają sie do nauki Kosciola. ktory glosi, ze czytanie horoskopow w gazetach i wrozenie z kart to grzech, a Harry Potter to bardzo niebezpieczna ksiazka. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: A pewnie 20.02.09, 13:09 Po pierwsze, Kościół wcale nic takiego o HP nie głosi, co zostało wielokrotnie udowodnione. Głosi jakiś jeden z drugim ksiądz, ale to jest jego prywatne zdanie (choć on sam pewnie chętnie uważałby je za zdanie Kościoła). Poza tym Kościół nie jest tak głupi jak się niektórym wydaje i na ogół dość dobrze odróżnia co wiara (Biblia, Jezus i te sprawy), a co kultura (antyk, szekspirowska magia, bajki). Odpowiedz Link
ananke666 Re: A pewnie 20.02.09, 15:25 minerwamcg napisała: > Po pierwsze, Kościół wcale nic takiego o HP nie głosi, co zostało > wielokrotnie udowodnione. Hmm... www.biblia.pl/index_wk.htm Na drugiej stronie jest temat nr 6: "CZY NALEŻY BAĆ SIĘ HARREGO POTTERA I POKEMONÓW?" Autor - Aleksander Posacki SI - dr filozofii, adiunkt na Wydziale Filozoficzno-Pedagogicznym "Ignatianum" w Krakowie, w Katedrze Filozofii Człowieka. Chyba nie lubi Pottera. Odpowiedz Link
ananke666 Re: A pewnie 20.02.09, 15:26 A, gdyby ktoś nie kojarzył - skrót SI oznacza jezuitów. Odpowiedz Link
paszczakowna1 Re: A pewnie 20.02.09, 16:14 Pewien kardynał (zatem znacznie większa postać w Kościele niż rzeczony Posacki) głosi, że kobiety nie powinny nosić spodni. Co nie oznacza, że taka jest nauka Kościoła Katolickiego. Odpowiedz Link
dakota77 Re: A pewnie 20.02.09, 16:18 Tylko ze to jest troszke tak moim zdaniem, ze jesli kosciol nie odetnie sie od pogladow swojego badz co badz wysokiego funkcjonariusza i nie nakaze mu milczenia, to jakby udziela swym autorytetem poparcia takim pogladom. Odpowiedz Link
ding_yun Re: A pewnie 20.02.09, 18:18 dakota77 napisała: > Tylko ze to jest troszke tak moim zdaniem, ze jesli kosciol nie odetnie sie od > pogladow swojego badz co badz wysokiego funkcjonariusza i nie nakaze mu > milczenia, to jakby udziela swym autorytetem poparcia takim pogladom. Dokładnie Dakoto, zgadzam się w pełni. Problem z oficjalnym stanowiskiem Kościoła jest taki, że Kościół nie jest w stanie dotrzeć do każdego jednego "heretyka" i nie jest w stanie wydać odpowiednich dyrektyw w sprawie każdej jednej publikowanej książki. Dobrym wyjściem dla osoby wierzącej wydawałoby się ocenianie takich kwestii samemu w oparciu o doktrynę o kościoła ale wymaga to po pierwsze dobrej znajomości tejże (a studiowanie KKK czasu i cierpliwości). Po drugie przy takiej samodzielnej interpretacji człowiek zdaje się na swój zdrowy rozsądek, a wnioski wysnute w oparciu o zdrowy rozsądek często mogą stać w sprzeczności z tym, co uważa Kościół. Ja na przykład żadną miarą pojąc nie mogę, czemu HP jest ble, a Szekspir cacy. Przypominam sobie, że jeden z poważniejszych zarzutów ciążących na Rowling dotyczył tomu Czara Ognia, a konkretnie fragmentu opisującego jak się miał odrodzić Voldemort. Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności w polskim wydaniu opis ów znalazł się na stronie 666... Odpowiedz Link
ginny22 Re: A pewnie 20.02.09, 16:25 Nie lubi, ukryć się nie da. Ale twierdzi też np. że nastoletnie dziewczynki mają taką moc, że umieją lewitować. Ja bym jego zdania nie brała zbyt serio ani nie traktowała jako czegokolwiek poza jego własną opinią. Odpowiedz Link
ananke666 Re: A pewnie 21.02.09, 00:26 ginny22 napisała: > Nie lubi, ukryć się nie da. Ale twierdzi też np. że nastoletnie > dziewczynki mają taką moc, że umieją lewitować. O. A gdzie? Odpowiedz Link
ginny22 Re: A pewnie 21.02.09, 00:31 O lewitowaniu mówił na spotkaniu, ostrzegającym przez HP (czas jakiś temu to było). W kwestii HP nie zgadzałam się z nim co do zasady, ale tekst o lewitujących dziewczynkach (to miał być dowód na to, że magia istnieje) uniemożliwił mi traktowanie go jako partnera do rzeczowej dyskusji. Odpowiedz Link
ananke666 Re: A pewnie 21.02.09, 00:39 Mój Boże. Dobrze, że już nastolatką byłam dawno i lewitacja mi nie grozi... A tak serio, to nie chcę nikogo obrazić, ale mam wrażenie, że co poniektórym duchownym w d... się z nudów poprzewracało. Wydawanie opinii o książkach dla młodzieży i to z działu fantastyki, robienie z tego jakiegoś wydumanego problemu i ośmieszanie się na potęgę - wg mnie duchownym Kościoła nie przystoi. Odpowiedz Link
nikadaw1 Re: A pewnie 20.02.09, 18:02 skoro szef kongregacji ds. nauki i wiary Joseph Ratzinger ostrzega przed HP, to chyba jest to dość oficjalne stanowisko Kościoła? Odpowiedz Link
mkw98 Re: A pewnie 20.02.09, 18:17 nikadaw1 napisała: > skoro szef kongregacji ds. nauki i wiary Joseph Ratzinger ostrzega przed HP, to > chyba jest to dość oficjalne stanowisko Kościoła? Nie, bo on ostrzega jako Joseph Ratzinger, a nie jako przedstawiciel Kościoła. Odpowiedz Link
nessie-jp Re: A pewnie 20.02.09, 18:29 > Nie, bo on ostrzega jako Joseph Ratzinger, a nie > jako przedstawiciel Kościoła. To nie takie proste. Bycie kapłanem to nie jest "zawód", od którego można odciąć życie osobiste. Jeśli kapłan potępia coś jako niemoralne, to nieważne, czy czyni to jako osoba prywatna, czy jako szef kongregacji. Wygłaszając publiczne potępienie książki, angażuje w to autorytet Kościoła przez sam fakt przynależności do zwierzchnictwa tego Kościoła. Odpowiedz Link
ginny22 Re: A pewnie 20.02.09, 18:59 BTW równolegle z opinią Ratzingera w świat poszłą opinia Jana Pawła II (tzn. na pewno nie jego samego, ale...), chwaląca Rowling za podejście do spraw moralnych w książkach i za to, że dzieci dzięki Potterowi zaczęły czytać. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: A pewnie 23.02.09, 09:58 > Autor - Aleksander Posacki SI - dr filozofii, adiunkt na Wydziale > Filozoficzno-Pedagogicznym "Ignatianum" w Krakowie, w Katedrze Filozofii > Człowieka. Chyba nie lubi Pottera. Ohohohoooo! :) Wrzuć Posackiego w wyszukiwarkę :) Nie bez przyczyny pisuje on m. in. do Naszego Dziennika. Odpowiedz Link
nessie-jp Re: A pewnie 20.02.09, 16:24 > Poza tym Kościół nie jest tak głupi jak się > niektórym wydaje i Minerwa. Ale Kościół Katolicki to <> kler katolicki, a już szczególnie <> wysocy funkcjonariusze tegoż Odpowiedz Link
minerwamcg Re: A pewnie 23.02.09, 14:58 I w dalszym ciągu to będzie tylko ksiądz X. wraz ze swoją grupą zwolenników, nie zaś zdanie Kościoła. Kościół jest duży. Utożsamianie Kościoła z księdzem X. przypomina wydawanie opinii o wszystkich Polakach na podstawie Kowalskiego, który ukradł mi rower. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: A pewnie 23.02.09, 18:44 Minerwo droga, ale ksieza katoliccy sa bardzo scisle "married to the system" czyli nie maja zbyt wiele zycia prywatnego i bardzo trudno odróznic ich jako osobe od zawodu wykonywanego. Zwlaszcza gdy czesto mieszkaja przy kosciele, jadaja dajmy na to w klasztorze, a zakonnice po nich sprzataja.. Ksieza rzadko po godzinach zakladaja dzinsy i ida na impreze, gdzie wyglaszaja swe poglady zupelnie rózniace sie od nauk oficjalnych kosciola. Wiele wiernych przez to nie odróznia tego, co dajmy na to powie ksiadz "po godzinach" a co na ambonie. Zreszta kiedy ksiadz ma wolne? Wolne od boga? ;) Prawdziwy ewangelista z powolaniem moze nawracac, wyjasniac watpliwosci czy wysluchiwac w konfesjonale 24 godziny na dobe ;) I nie oszukujmy sie, wielu ksiezy, biskupów itd wykorzystuje swoje pozycje i ambony swoje, aby propagowac jakas polityke i kaza owieczkom myslec tak albo robic owak. Czesto ignorujac przy tym dyrektywy samego papusia, n.p. zestaw nowych grzechów glównych.. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: A pewnie 20.02.09, 13:11 Są też tacy, którzy uważają, że księżyc jest zrobiony ze szwajcarskiego sera, i co z tego? Mamy wolność słowa... i niestety oznacza to także wolność gadania głupstw :) Odpowiedz Link
bat_oczir Re: A pewnie 21.02.09, 14:06 uważaj, bo już jednej za drwienie z Madzi omal nie ukamienowali... Odpowiedz Link
sofijufka Re: A pewnie 21.02.09, 15:35 wiesz, mnie tez nie podobało się drwiny z osoby niepełnosprawnej... Odpowiedz Link
nessie-jp Re: A pewnie 21.02.09, 15:41 Ale, OIDP, to nie były drwiny z osoby niepełnosprawnej... chodziło o coś innego, zresztą ta niepełnosprawność Buczek nie była rzeczą powszechnie znaną (poza jej kółkami różańcowymi). No i w końcu Odpowiedz Link
the_dzidka Re: A pewnie 23.02.09, 10:10 Po pierwsze - ja nie drwię ani z Madzi, ani z jej hobby. Jedyne, co mi sie nie podoba, to mówienie o dorosłej, dwudziestokilkuletniej już dziewczynie "Madzia". Przecież Magdalena to bardzo piekne imię. Po drugie - sęk w tym, że Szczuka mówiła jedynie o "dziewczynce w Radiu Maryja, która ma taki dziwny, piszczący głosik". Co jest faktem. Spowodowanym chorobą, ale tego akurat pani Kazia nie musiała wiedzieć. (Ja sama po raz pierwszy zobaczyłam ciężkie kalectwo Madzi B. ze dwa lata po tym, jak po raz pierwszy usłyszałam ją w RM.) Sęk w tym, że nie pomogły wielokrotne tłumaczenia, wyjaśnienia oraz osobiste przeprosiny Szczuki (IMHO niepotrzebne) do Madzi skierowane. Ona kpiła z osoby niepełnosprawnej i już! Na taki osli tepy upór ręce opadają. Idę o zakład, że gdyby Madzia nie była przez RM związana z Kosciołem, tłumaczenia Szczuki i przeprosiny zostałyby przyjęte i nikt by juz o tym nie pamiętał. A tak, rozdmuchano sprawę jako kolejny dowód na tzw. "walkę z Kościołem." Jezu, jak mnie coraz bardziej ta instytucja brzydzi, uch. Odpowiedz Link
dakota77 Re: A pewnie 23.02.09, 10:15 A wiesz, z tym zdrabnianiem to cos jest na rzeczy. Kiedys bylam wstrzasnieta, jak przeczytalam w jakims artykule o raczkach" czy tez "nozkach" 18-letniej osoby niepelnosprawnej. Nie wiem czemu u nas uwaza sie, ze takie osoby mozna traktowac protekcjonalnie. Nie wiem czmu kalectwo ma robic z nich dzieci. A cala sprawa ze Szczuka faktycznie byla niepotrzebnie rozdmuchana, to bylo nieporozumienie i tyle. Odpowiedz Link
nessie-jp Re: A pewnie 23.02.09, 18:25 Tak w ogóle, to sama Buczek bez problemu przyjęła wyjaśnienia i przeprosiny Szczuki. Tylko reszta dziennikarstwa nie odpuściła, no bo jak to Odpowiedz Link
the_dzidka Re: A pewnie 23.02.09, 19:05 > Tak w ogóle, to sama Buczek bez problemu przyjęła wyjaśnienia i przeprosiny > Szczuki. Tylko reszta dziennikarstwa nie odpuściła, no bo jak to -- taki nośny > temat porzucić? Wredna feministka obraża niepełnosprawną 'dziewczynkę'? Przede wszystkim nie odpuściły media o. Tadeusza. Ale to akurat nie powinno nikogo dziwić :) Odpowiedz Link
ding_yun Re: A pewnie 23.02.09, 20:27 the_dzidka napisała: > > Przede wszystkim nie odpuściły media o. Tadeusza. Ale to akurat nie > powinno nikogo dziwić :) > E, nie tylko o. Taduesza. Z tego co wiem KRRiT wlepiła polsatowi czy tam TVN (nie pamiętam, kto to wyemitował) jakąś sporą karę. Chyba nawet większą niż za sławetny seks w Big Brother. Odpowiedz Link
jottka Re: A pewnie 23.02.09, 20:37 ding_yun napisała: > E, nie tylko o. Taduesza. Z tego co wiem KRRiT wlepiła polsatowi czy tam TVN a z tego, co ja pamiętam, była to już rada przejęta frontalnym szturmem przez pis z resztą towarzystwa, a ich medialnym patronem któż był, ach któż?:) Odpowiedz Link
the_dzidka Re: A pewnie 23.02.09, 20:38 > Z tego co wiem KRRiT wlepiła polsatowi czy tam TVN > (nie pamiętam, kto to wyemitował) jakąś sporą karę. Chyba nawet większą niż za > sławetny seks w Big Brother. No, otóż rzecz w tym, że wtedy KRRiT była "opanowana" przez ludzikorydzyków. Z Elżbietą Kruk na czele. Odpowiedz Link
ginny22 Re: A pewnie 23.02.09, 21:28 Jesteś pewna? Bo jak tak... to łomatko, jaka żenada :( Odpowiedz Link
minerwamcg Re: starożytne bóstwa a katolicyzm 20.02.09, 13:05 Eee. Ja też jestem katoliczka, a nagminnie zdarza mi się wzdychać "o Merlinie, Gandalfie i inni święci magicznego nieba!" :) Nie ma sensu być takim śmiertelnie serio i wszystkiego co się mówi/gada/plecie/bajdurzy/paple/chrzani wyprowadzać z głębi swojej wiary, światopoglądu, systemu wartości etc. Armata to armata, a wróbel? Niech sobie lata :) Odpowiedz Link