kurczak1 Re: idealna miłość 20.03.09, 13:09 Tak mi sie głupio wysłało , bo wiecie pracuje sie. Chodzi o to że w NiN jest pokazany obraz milości idealnej wg mnie. To wtedy gdy Nerwus opowiada jak by wygladalo życie Nutrii i Tunia. I to jest dla mnie odkrycie, bo chyba wg mnie tak to powinno wyglądać, choć wygląda mi to na utopię. Ale tak bym chciała. P.S. Swoją droga z dziką radością odnalazłam ukochanych mi braci Ptaszkowskich. Uwioelbiam Malomownego Odpowiedz Link
dakota77 Re: idealna miłość 20.03.09, 13:13 Ja tez uwiebiam Malomownego, ale obraz doroslych Paszkowskich mnie rozczarowa. Jak MM mogla ocs takiego zrobic mojemu ulubionemu Tuniowi? I wiesz, co do idealnej milosci w wizji Nerwusa- nie chce sie rozczarowac, ale z Nerwusa wyszlo potem kawal niezrownowazonego, egotycznego drania;-). Inna rzecz, ze juz w NiN widac to bylo, tylko Natalia dala sie zwiesc wizji pieknego mlodzienca z zabka. Odpowiedz Link
kurczak1 Re: idealna miłość 20.03.09, 13:43 No popatrz, popatrz, niepokojący ten obraz płci brzydkiej mi się wyłania z tego u MM. Choć nie powiem - ujął mnie doktor z Małomównego Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: idealna miłość 20.03.09, 13:43 Ale mial gadane chlopak, co nie? :) Pomijajac nieszczesna akcje twardziela socjopaty w pociagu, poscig przez pól kraju dla zemsty za brata i jakas zaiste dziwna wersje ekologii *ponurosc z nenufarem;)* Mimo tego tez lubie ten sen nocy letniej, mimo WSZYSTKIEGO ;P i prokobieca deklaracje *nie bedzie ucisku kobiet w naszym domu* :))) Odpowiedz Link
marajka Re: idealna miłość 20.03.09, 15:05 A ja dostaję szczękościsku z przerażenia, kiedy czytam ten fragment! Uwielbiam NiN za te opisy upalnego lata, ale wizja mnie z dzieckiem w skrzynce po coli... Dlatego zawsze omijam ten kawałek;) Dla mnie to pierwszy krok do rozwodu, a nie miłośc idealna. Odpowiedz Link
kotbert Re: idealna miłość 20.03.09, 15:29 O to to. Gdyby ktoś powiedział mnie kompletnie nieświadomej, że tak wygląda idealna wersja miłości, zwiałabym z krzykiem, rzucając za siebie grzebień i co by mi tam jeszcze wpadło w rękę. Odpowiedz Link
lacitadelle Re: idealna miłość 20.03.09, 16:15 wiesz, Kurczaku-mam-nadzieję-że-już-mniej-zachandrzony, jak widać z odpowiedzi, każdy w tym opisie widzi co innego :) moim zdaniem skrzynka od pomarańczy taka symboliczna miała być - znaczy, że będą się kochać bez względu na status materialny i to może rzeczywiście trącić utopią. powiem Ci, że ja też tak myślałam, że to piękny opis codzienności związkowej, że się tak wyrażę. I w moim związku nawet jest bardzo podobnie, tzn. cały czas jesteśmy w sobie zakochani, słuchamy muzyki i sami gramy/śpiewamy, chłopak/mąż przynosi mi często kwiaty i ja jemu też czasem zrobię jakiś mały prezencik, obowiązkami domowymi dzielimy się po równo, generalnie jak ktoś na nas spojrzy, to może się wydawać, że jesteśmy razem od miesiąca :) jest tylko jedno małe ale, poniekąd ze skrzynką po pepsi związane: pierwszy kryzys w naszym związku pojawił się po urodzeniu dziecka, bo nagle okazało się, że pozostał nam tylko ułamek dawnego czasu na te wspólne przyjemności, okazywanie uczuć, generalnie "picie sobie z dziubków" (dodatkowo spotęgowany faktem, że w moim mężu uruchomiła się opisywana przez MM czasochłonna chęć przynoszenia do domu większych honorariów). Jakoś powoli zaczynamy sobie z tym radzić (a mamy wielką pomoc w postaci babci, która pozwala na wspólne wyjścia we dwoje), ale nie ma co owijać w bawełnę - jest ciężko. Taki nagły upadek z miłosnej chmurki na pokrytą pieluchami glebę, w dodatku spowodowany poniekąd przez owoc naszej miłości (tak trochę autoironicznie teraz piszę :D ) to życiowa kontynuacja tej baśni z NiN :) Odpowiedz Link
wushum Re: idealna miłość 20.03.09, 18:21 Mmm dla mnie trochę to "duże określenie" jak na kawałek idealistycznej wizji N. Poza tym, zawsze w wyobraźni pojawiało się nieszczęsne niemowlę w drewnianym pojemniku po pomarańczach, któremu trzeba by było drzazgi usuwać, albo inne takie. Zdaje się, że takie pojemniki nie są heblowane, ani lakierowane:) Odpowiedz Link
sowca Re: idealna miłość 20.03.09, 22:43 Ta skrzynka po pomarańczach (względnie kontenerek po pepsi) jest dla mnie symbolem, podobnie jak śpioszki szyte ze starej sukienki! Że mogą być biedni, a i tak będą zakochani. Ja bardzo lubię tę rozmowę, szczególnie: "kiedy wróci po ćw... znaczy, po pracy" XD czy jak to tam szło :P Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: idealna miłość w kontenerku :) 23.03.09, 21:51 Hi hi gdy czytalam te wizje dziecka, to bezwiednie sobie z miejsca wyobrazalam taki oto wlasnie plastikowy kontenerek od Pepsi i jak temu dziecku bedzie niewygodnie lezec pleckami na tych wszystkich dziurach i wystajkach ;PPPpp Odpowiedz Link
jeriomina Re: idealna miłość 20.03.09, 23:14 A mi się podobało, chociaż zawsze się bałam, że to dziecko z tej skrzynki wypadnie, skoro chciał ją na haku powiesić tą skrzynkę:) Odpowiedz Link
wushum Re: idealna miłość 21.03.09, 00:16 Dokładnie. A ja już nie pamiętałam, czemu poza drzazgami myślałam o jakimś upadku z wysokości:) teraz już wiem. Zazwyczaj nieodpowiedzialne bywa urocze. Do czasu. Odpowiedz Link
ding_yun Re: idealna miłość 21.03.09, 10:54 Właśnie, właśnie. Do czasu. Szczerze mówiąc nie lubię tego typu zapewnień: będziemy się kochać nawet jak będziemy biedni. Dwójka ludzi wychowana we względnym dostatku nie ma pojęcia jak sobie poradzi w sytuacji ekstremalnej. Natalia nie wie czy wreszcie nie trafi jej szlag jak nie będzie na pampersy dla dziecka i wszystkie potrzebne akcesoria, a Nerwusa, mam wrażenie, mogłoby doprowadzić do ostateczności jej "zrzędzenie". Jak mi facet strzela podobnym tekstem to budzi się we mnie odruch ucieczki. Nie wiem czemu, ale ja wcale nie widzę w tym romantycznej miłości (choć wiem, że tak miało być) tylko mam wizję wiecznego Piotrusia Pana, który miast wziąć się ostro do roboty i mnie do mniej zmotywować, będzie mnie zapewniał o niezmiennej miłości. Chyba jestem spaczona:P Odpowiedz Link
jottka Re: idealna miłość 21.03.09, 11:14 nieno, jak dla mnie to obrazek nie jest ani romantyczny, ani wręcz przeciwnie, tylko żywcem wzięty z jakiejś bogobojnej powiastki dla panienek z końca 19.w. powiedzmy. przedwojnie też może jeszcze być, ogólnie rodziewiczówną zajeżdża okrutnie, brakuje tylko wezwania do obrony substancji narodowej:) ale w sumie nie pamiętam, nie mówi tam nerwus czegoś przypadkiem o nauczaniu dzieciny polskiej modlitwy?:) Odpowiedz Link
supervixen Re: idealna miłość 21.03.09, 11:24 mam wizję > wiecznego Piotrusia Pana, który miast wziąć się ostro do roboty i mnie do mniej > zmotywować, będzie mnie zapewniał o niezmiennej miłości. No ale przeciez Nerwus mówi też o braniu się ostro do roboty, pracowaniu jak wariat i zarabianiu fantastycznych honorariów. Więc i u niego ta wizja życia wyłącznie miłością jest 'do czasu'. Nerwusa nie lubię, ale rozmowa ładna:) Odpowiedz Link
jottka Re: idealna miłość 21.03.09, 11:41 supervixen napisała: > No ale przeciez Nerwus mówi też o braniu się ostro do roboty, > pracowaniu jak wariat i zarabianiu fantastycznych honorariów. nie pamiętam, ale czy dla nutrii przewidziano jakieś odpłatne zajęcia pozadomowe czy tylko kapuśniak z hiacyntem nad dzieciną?:) bo model stepfordzką żoną podjeżdżać zaczyna mimo zmasowanego ataku aromatów:) Odpowiedz Link
ananke666 Re: idealna miłość 21.03.09, 14:32 A po co? :p Za to w scenie tej jest chyba najładniejsza aluzja seksualna w cyklu. Odpowiedz Link
supervixen Re: idealna miłość 21.03.09, 14:43 Jottko, jakkolwiek naganne hodowanie stepfordzkiej żony by nie było, nie jest ono równoznaczne z syndromem Piotrusia Pana. Ja pisałam o tym, że Filip nie snuł wcale nieodpowiedzialnej wizji nieskończonej, acz romantycznej biedy, a nie o tym, że tylko on miał zamiar przyczynić się do poprawy dobrobytu w ich życiu. Odpowiedz Link
ding_yun Re: idealna miłość 21.03.09, 18:19 supervixen napisała: > No ale przeciez Nerwus mówi też o braniu się ostro do roboty, > pracowaniu jak wariat i zarabianiu fantastycznych honorariów. Więc i > u niego ta wizja życia wyłącznie miłością jest 'do czasu'. > > Nerwusa nie lubię, ale rozmowa ładna:) A to przepraszam. Umknęło mi. Odpowiedz Link
marajka Re: idealna miłość 21.03.09, 17:44 Przypomina mi się "Plac Zbawiciela". Może się kochali, ale właśnie bieda tę miłość zniszczyła. Zero intymności, zero czasu dla siebie. Może bezdzietna para tuż po ślubie może być szczęśliwa w biedzie, ale kiedy pojawia się dziecko? Dla mnie to po prostu denny koszmar! Odpowiedz Link
kaliope3 Re: idealna miłość 22.03.09, 23:50 Koszmarem to nie musi być,ale pod warunkiem że naprawdę damy z siebie wszystko żeby nam się uczucie nie wypaliło do reszty przez zmęczenie,zagonienie i brak pomocy. Niestety pokusa rzucenia wszystkiego w diabły i robienia minimum jest gigantyczna w obliczu niewyspania itp. Nie wiem jak,ale niektórym to się udaje,więc teoretycznie jest możliwe, nawet pomimo braku pieniędzy na wygodne życie Odpowiedz Link
ding_yun Re: idealna miłość 23.03.09, 10:10 Na pewno się udaje bo w przeciwnym razie wszystkie pary napotykające trudności finansowe by się rozpadały. Ale jakoś nie jestem w stanie uwierzyć w takie zapewnienia na wyrost. Cyniczka ze mnie. Odpowiedz Link
anutek115 Re: idealna miłość 23.03.09, 10:50 Żadna cyniczka. realistka. I moim zdaniem masz rację, bo człowiek nigdy nie wie, jak zareaguje przyparty do muru. Moje osobiste doswiadczenie jest następujące (w skrócie) - po ślubie dość nieoczekiwanie - "nieoczekiwanie", bo wszystko miało się inaczej ułożyć oczywiscie, po czym sprawy się nieprzytomnie pokomplikowały- wyladowaliśmy w niewykończonym domu, bez wody, z jednym działającym gniazdkiem, bez mebli, bez łazienki, bez schodów (drabinę mielismy ;-)), i ze mną w ciąży. Moje wspomnienia pełne są tych, jakże romantycznie brzmiących na kartach książek, kolacji jedzonych przy swiecach na podłodze, albo grzania wody w kotle na ognisku, by zażyć kąpieli w wielkiej misce. Jeszcze teraz robi mi się słabo, jak to wspominam, ale za to wiem jedno - bez GIGANTYCZNEGO wsparcia nie tylko współmałżonków, ale i całej rodziny, wsparcia nie finansowego, ale psychicznego oraz oferowania zwykłej, ludzkiej pomocy, nie da się tego przeżyć bez szwanku. Czasem się z mężem zabawiamy, zastanawiając się, ile ze znanych nam małżeństw nie byłoby już małżeństwem, jakby tak zaliczyło podobne doświadczenie. No i, wracając do Borejków, małżeństwo Natalii i Nerwusa gruchnęłoby aż miło. Natalia, której wszystko z rączek leci? Choleryk, któremu musi się udać, albo wpadamy w szał? No i niezbędna pomoc i wsparcie rodziny, w które nie wierzę, bo jest deklaratywne? Mila, która patrzy z ironią, i dzielnie usmiechnięta Gabunia, taaa... na pewno. Za to jestem pewna, że udałoby się Florkowi i Patrycji - no i w pomoc cioci Wiesi szczerze wierzę :-). Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: idealna miłość - wg MM - I 23.03.09, 16:27 Kochane moje realistki, pamietajmy, ze ta glodna gadka Nerwusa to czysty romantyzm --- Odpowiedz Link
ding_yun Re: idealna miłość - wg MM - I 23.03.09, 16:37 Jakby MM chciała nam tak zaprezentować idealną miłość, Natalia nie zwiałaby od Nerwusa. Tak więc w tym akurat fragmencie autorka wcale nie promuje tezy, że wystarczy mdła gadka a laska ściąga majtki, wręcz przeciwnie, Nutria złapała majty w locie i pomknęła gdzie pieprz rośnie. Odpowiedz Link
dakota77 Re: idealna miłość - wg MM - I 23.03.09, 18:55 Przeciez autorka w tym tomie nie wiedziala jeszcze, ze Natalia od Nerwusa zwieje. W tym tomie byla wielka milosc, potem autorce sie odwidzialo. Odpowiedz Link
ding_yun Re: idealna miłość - wg MM - I 23.03.09, 21:48 Ale w NiN jest przedstawiony tylko etap zakochania. Potem Natalia rezygnuje z Nerwusa między innymi dlatego, że miał zbyt ekspansywny charakter. W CR jest fragment jak Nutria uświadamia sobie, jak bardzo brakuje jej w tym związku wolności. Nawet jeśli MM się po prostu rozmyśliła to jednak i tak nie można powiedzieć, że przedstawiła Nutrię jako taką co się nabrała i poleciała, bo koniec końców Natalia się nie nabrała. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: idealna miłość - wg MM - I 23.03.09, 21:55 ding_yun napisała: > Ale w NiN jest przedstawiony tylko etap zakochania. No i tez o NiN piszemy. Ja wyrzeklam, ze to gadanie Nerwusa/Bohuna w tymze tomie to tylko takie uwodzicielskie i romantyczne wg. MM. W rzeczywistosci dziewczyny bywaja realistyczniejsze w takim wieku jak Nutria, neska? :) Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: idealna miłość - wg MM - I 23.03.09, 21:49 Nie spojlerujcie kurczakowi ;))) O ile pamietam Nutria te gadulki o nenufarach, romantycznych dzieciach i zupie z hiacyntem lykala wszak niczem lakoma gaska, zafascynowana jak przez kobre ;) Skoro ze soba gadali juz tak intymnie, to juz go widziala z zabka-Hypnotoad na piersi :) Nastepnie jej dal wymietoszona, ciepla czeresnie i gdzies podzial sie w dal. A ona potem poszla do niego pod studnia, gdy znalazla go w tej dali. Odpowiedz Link
nessie-jp Re: idealna miłość - wg MM - I 24.03.09, 21:32 > O ile pamietam Nutria te gadulki o nenufarach, romantycznych dzieciach i zupie > z > hiacyntem lykala wszak niczem lakoma gaska, A WCALE nie! Będę bronić Nutrii! Nutria sobie kpiła z Nerwusa plączącego się w dziwnych romantycznych mrzonkach i pytała, czy ten hiacynt to ma zgnić tak od pierwszego kopa, bo hiacynty się podlewa raz w tygodniu, a nie codziennie. Nutria wytykała Nerwusowi absurdy metafory i Nutria nie dała się oszołomić smutną historią o nenufarach, z miejsca wiedząc, że nie o nenufary tu chodzi, tylko o zdechłe ryby. Jeśli ktoś tu zrywał z siebie pantalony przez głowę, to właśnie Nerwus, któremu się romantycznie mrzyło spod krzaka, słuchając wiedźmowych śpiewów Nutrii i którego potem ucałowała mała zielona żabka. Odpowiedz Link
croyance Re: idealna miłość 07.04.09, 14:05 No, 'taki dzieckiem sie nie zajmie, tylko mysli o Einsteinie' ... Odpowiedz Link
solange1 Re: idealna miłość 24.03.09, 19:08 Jesteście okropne :) To była moja ulubiona książka z serii, Szekspir i w ogóle :) A teraz, jak tak o tym myślę, to widzę tylko pantalony Nutrii :) Odpowiedz Link