Dodaj do ulubionych

idealna miłość

20.03.09, 12:55
Skończyłam NiN. I tam
Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: idealna miłość 20.03.09, 13:08
      I co tam?:)
    • kurczak1 Re: idealna miłość 20.03.09, 13:09
      Tak mi sie głupio wysłało , bo wiecie pracuje sie. Chodzi o to że w
      NiN jest pokazany obraz milości idealnej wg mnie. To wtedy gdy
      Nerwus opowiada jak by wygladalo życie Nutrii i Tunia. I to jest dla
      mnie odkrycie, bo chyba wg mnie tak to powinno wyglądać, choć
      wygląda mi to na utopię. Ale tak bym chciała.
      P.S. Swoją droga z dziką radością odnalazłam ukochanych mi braci
      Ptaszkowskich. Uwioelbiam Malomownego
      • dakota77 Re: idealna miłość 20.03.09, 13:13
        Ja tez uwiebiam Malomownego, ale obraz doroslych Paszkowskich mnie rozczarowa.
        Jak MM mogla ocs takiego zrobic mojemu ulubionemu Tuniowi?
        I wiesz, co do idealnej milosci w wizji Nerwusa- nie chce sie rozczarowac, ale z
        Nerwusa wyszlo potem kawal niezrownowazonego, egotycznego drania;-). Inna rzecz,
        ze juz w NiN widac to bylo, tylko Natalia dala sie zwiesc wizji pieknego
        mlodzienca z zabka.
        • kurczak1 Re: idealna miłość 20.03.09, 13:43
          No popatrz, popatrz, niepokojący ten obraz płci brzydkiej mi się
          wyłania z tego u MM. Choć nie powiem - ujął mnie doktor z Małomównego
        • lezbobimbo Re: idealna miłość 20.03.09, 13:43
          Ale mial gadane chlopak, co nie? :)

          Pomijajac nieszczesna akcje twardziela socjopaty w pociagu, poscig przez pól
          kraju dla zemsty za brata i jakas zaiste dziwna wersje ekologii *ponurosc z
          nenufarem;)*

          Mimo tego tez lubie ten sen nocy letniej, mimo WSZYSTKIEGO ;P i prokobieca
          deklaracje *nie bedzie ucisku kobiet w naszym domu* :)))
      • marajka Re: idealna miłość 20.03.09, 15:05
        A ja dostaję szczękościsku z przerażenia, kiedy czytam ten fragment! Uwielbiam
        NiN za te opisy upalnego lata, ale wizja mnie z dzieckiem w skrzynce po coli...
        Dlatego zawsze omijam ten kawałek;) Dla mnie to pierwszy krok do rozwodu, a nie
        miłośc idealna.
        • kotbert Re: idealna miłość 20.03.09, 15:29
          O to to. Gdyby ktoś powiedział mnie kompletnie nieświadomej, że tak wygląda
          idealna wersja miłości, zwiałabym z krzykiem, rzucając za siebie grzebień i co
          by mi tam jeszcze wpadło w rękę.
      • lacitadelle Re: idealna miłość 20.03.09, 16:15
        wiesz, Kurczaku-mam-nadzieję-że-już-mniej-zachandrzony, jak widać z odpowiedzi,
        każdy w tym opisie widzi co innego :) moim zdaniem skrzynka od pomarańczy taka
        symboliczna miała być - znaczy, że będą się kochać bez względu na status
        materialny i to może rzeczywiście trącić utopią.

        powiem Ci, że ja też tak myślałam, że to piękny opis codzienności związkowej, że
        się tak wyrażę. I w moim związku nawet jest bardzo podobnie, tzn. cały czas
        jesteśmy w sobie zakochani, słuchamy muzyki i sami gramy/śpiewamy, chłopak/mąż
        przynosi mi często kwiaty i ja jemu też czasem zrobię jakiś mały prezencik,
        obowiązkami domowymi dzielimy się po równo, generalnie jak ktoś na nas spojrzy,
        to może się wydawać, że jesteśmy razem od miesiąca :)

        jest tylko jedno małe ale, poniekąd ze skrzynką po pepsi związane: pierwszy
        kryzys w naszym związku pojawił się po urodzeniu dziecka, bo nagle okazało się,
        że pozostał nam tylko ułamek dawnego czasu na te wspólne przyjemności,
        okazywanie uczuć, generalnie "picie sobie z dziubków" (dodatkowo spotęgowany
        faktem, że w moim mężu uruchomiła się opisywana przez MM czasochłonna chęć
        przynoszenia do domu większych honorariów). Jakoś powoli zaczynamy sobie z tym
        radzić (a mamy wielką pomoc w postaci babci, która pozwala na wspólne wyjścia we
        dwoje), ale nie ma co owijać w bawełnę - jest ciężko. Taki nagły upadek z
        miłosnej chmurki na pokrytą pieluchami glebę, w dodatku spowodowany poniekąd
        przez owoc naszej miłości (tak trochę autoironicznie teraz piszę :D ) to życiowa
        kontynuacja tej baśni z NiN :)
    • wushum Re: idealna miłość 20.03.09, 18:21
      Mmm dla mnie trochę to "duże określenie" jak na kawałek idealistycznej wizji N.
      Poza tym, zawsze w wyobraźni pojawiało się nieszczęsne niemowlę w drewnianym
      pojemniku po pomarańczach, któremu trzeba by było drzazgi usuwać, albo inne
      takie. Zdaje się, że takie pojemniki nie są heblowane, ani lakierowane:)
      • sowca Re: idealna miłość 20.03.09, 22:43
        Ta skrzynka po pomarańczach (względnie kontenerek po pepsi) jest dla
        mnie symbolem, podobnie jak śpioszki szyte ze starej sukienki! Że
        mogą być biedni, a i tak będą zakochani.
        Ja bardzo lubię tę rozmowę, szczególnie: "kiedy wróci po ćw...
        znaczy, po pracy" XD czy jak to tam szło :P
        • lezbobimbo Re: idealna miłość w kontenerku :) 23.03.09, 21:51
          Hi hi gdy czytalam te wizje dziecka, to bezwiednie sobie z miejsca wyobrazalam
          taki oto wlasnie plastikowy kontenerek od Pepsi i jak temu dziecku bedzie
          niewygodnie lezec pleckami na tych wszystkich dziurach i wystajkach ;PPPpp
    • jeriomina Re: idealna miłość 20.03.09, 23:14
      A mi się podobało, chociaż zawsze się bałam, że to dziecko z tej skrzynki
      wypadnie, skoro chciał ją na haku powiesić tą skrzynkę:)
      • wushum Re: idealna miłość 21.03.09, 00:16
        Dokładnie. A ja już nie pamiętałam, czemu poza drzazgami myślałam o jakimś
        upadku z wysokości:) teraz już wiem.
        Zazwyczaj nieodpowiedzialne bywa urocze. Do czasu.
        • ding_yun Re: idealna miłość 21.03.09, 10:54
          Właśnie, właśnie. Do czasu. Szczerze mówiąc nie lubię tego typu zapewnień:
          będziemy się kochać nawet jak będziemy biedni. Dwójka ludzi wychowana we
          względnym dostatku nie ma pojęcia jak sobie poradzi w sytuacji ekstremalnej.
          Natalia nie wie czy wreszcie nie trafi jej szlag jak nie będzie na pampersy dla
          dziecka i wszystkie potrzebne akcesoria, a Nerwusa, mam wrażenie, mogłoby
          doprowadzić do ostateczności jej "zrzędzenie". Jak mi facet strzela podobnym
          tekstem to budzi się we mnie odruch ucieczki. Nie wiem czemu, ale ja wcale nie
          widzę w tym romantycznej miłości (choć wiem, że tak miało być) tylko mam wizję
          wiecznego Piotrusia Pana, który miast wziąć się ostro do roboty i mnie do mniej
          zmotywować, będzie mnie zapewniał o niezmiennej miłości.
          Chyba jestem spaczona:P
          • jottka Re: idealna miłość 21.03.09, 11:14
            nieno, jak dla mnie to obrazek nie jest ani romantyczny, ani wręcz przeciwnie,
            tylko żywcem wzięty z jakiejś bogobojnej powiastki dla panienek z końca 19.w.
            powiedzmy. przedwojnie też może jeszcze być, ogólnie rodziewiczówną zajeżdża
            okrutnie, brakuje tylko wezwania do obrony substancji narodowej:)

            ale w sumie nie pamiętam, nie mówi tam nerwus czegoś przypadkiem o nauczaniu
            dzieciny polskiej modlitwy?:)
          • supervixen Re: idealna miłość 21.03.09, 11:24
            mam wizję
            > wiecznego Piotrusia Pana, który miast wziąć się ostro do roboty i
            mnie do mniej
            > zmotywować, będzie mnie zapewniał o niezmiennej miłości.


            No ale przeciez Nerwus mówi też o braniu się ostro do roboty,
            pracowaniu jak wariat i zarabianiu fantastycznych honorariów. Więc i
            u niego ta wizja życia wyłącznie miłością jest 'do czasu'.

            Nerwusa nie lubię, ale rozmowa ładna:)
            • jottka Re: idealna miłość 21.03.09, 11:41
              supervixen napisała:


              > No ale przeciez Nerwus mówi też o braniu się ostro do roboty,
              > pracowaniu jak wariat i zarabianiu fantastycznych honorariów.


              nie pamiętam, ale czy dla nutrii przewidziano jakieś odpłatne zajęcia pozadomowe
              czy tylko kapuśniak z hiacyntem nad dzieciną?:) bo model stepfordzką żoną
              podjeżdżać zaczyna mimo zmasowanego ataku aromatów:)
              • ananke666 Re: idealna miłość 21.03.09, 14:32
                A po co? :p

                Za to w scenie tej jest chyba najładniejsza aluzja seksualna w cyklu.
            • supervixen Re: idealna miłość 21.03.09, 14:43
              Jottko, jakkolwiek naganne hodowanie stepfordzkiej żony by nie było,
              nie jest ono równoznaczne z syndromem Piotrusia Pana. Ja pisałam o
              tym, że Filip nie snuł wcale nieodpowiedzialnej wizji nieskończonej,
              acz romantycznej biedy, a nie o tym, że tylko on miał zamiar
              przyczynić się do poprawy dobrobytu w ich życiu.
            • ding_yun Re: idealna miłość 21.03.09, 18:19
              supervixen napisała:


              > No ale przeciez Nerwus mówi też o braniu się ostro do roboty,
              > pracowaniu jak wariat i zarabianiu fantastycznych honorariów. Więc i
              > u niego ta wizja życia wyłącznie miłością jest 'do czasu'.
              >
              > Nerwusa nie lubię, ale rozmowa ładna:)

              A to przepraszam. Umknęło mi.
          • marajka Re: idealna miłość 21.03.09, 17:44
            Przypomina mi się "Plac Zbawiciela". Może się kochali, ale właśnie bieda tę
            miłość zniszczyła. Zero intymności, zero czasu dla siebie. Może bezdzietna para
            tuż po ślubie może być szczęśliwa w biedzie, ale kiedy pojawia się dziecko? Dla
            mnie to po prostu denny koszmar!
            • kaliope3 Re: idealna miłość 22.03.09, 23:50
              Koszmarem to nie musi być,ale pod warunkiem że naprawdę damy z siebie wszystko
              żeby nam się uczucie nie wypaliło do reszty przez zmęczenie,zagonienie i brak
              pomocy. Niestety pokusa rzucenia wszystkiego w diabły i robienia minimum jest
              gigantyczna w obliczu niewyspania itp. Nie wiem jak,ale niektórym to się
              udaje,więc teoretycznie jest możliwe, nawet pomimo braku pieniędzy na wygodne życie
              • ding_yun Re: idealna miłość 23.03.09, 10:10
                Na pewno się udaje bo w przeciwnym razie wszystkie pary napotykające trudności
                finansowe by się rozpadały. Ale jakoś nie jestem w stanie uwierzyć w takie
                zapewnienia na wyrost. Cyniczka ze mnie.
                • anutek115 Re: idealna miłość 23.03.09, 10:50
                  Żadna cyniczka. realistka. I moim zdaniem masz rację, bo człowiek nigdy nie wie,
                  jak zareaguje przyparty do muru.

                  Moje osobiste doswiadczenie jest następujące (w skrócie) - po ślubie dość
                  nieoczekiwanie - "nieoczekiwanie", bo wszystko miało się inaczej ułożyć
                  oczywiscie, po czym sprawy się nieprzytomnie pokomplikowały- wyladowaliśmy w
                  niewykończonym domu, bez wody, z jednym działającym gniazdkiem, bez mebli, bez
                  łazienki, bez schodów (drabinę mielismy ;-)), i ze mną w ciąży. Moje wspomnienia
                  pełne są tych, jakże romantycznie brzmiących na kartach książek, kolacji
                  jedzonych przy swiecach na podłodze, albo grzania wody w kotle na ognisku, by
                  zażyć kąpieli w wielkiej misce. Jeszcze teraz robi mi się słabo, jak to
                  wspominam, ale za to wiem jedno - bez GIGANTYCZNEGO wsparcia nie tylko
                  współmałżonków, ale i całej rodziny, wsparcia nie finansowego, ale psychicznego
                  oraz oferowania zwykłej, ludzkiej pomocy, nie da się tego przeżyć bez szwanku.
                  Czasem się z mężem zabawiamy, zastanawiając się, ile ze znanych nam małżeństw
                  nie byłoby już małżeństwem, jakby tak zaliczyło podobne doświadczenie.

                  No i, wracając do Borejków, małżeństwo Natalii i Nerwusa gruchnęłoby aż miło.
                  Natalia, której wszystko z rączek leci? Choleryk, któremu musi się udać, albo
                  wpadamy w szał? No i niezbędna pomoc i wsparcie rodziny, w które nie wierzę, bo
                  jest deklaratywne? Mila, która patrzy z ironią, i dzielnie usmiechnięta Gabunia,
                  taaa... na pewno.

                  Za to jestem pewna, że udałoby się Florkowi i Patrycji - no i w pomoc cioci
                  Wiesi szczerze wierzę :-).
                  • lezbobimbo Re: idealna miłość - wg MM - I 23.03.09, 16:27
                    Kochane moje realistki, pamietajmy, ze ta glodna gadka Nerwusa to czysty
                    romantyzm ---
                    • ding_yun Re: idealna miłość - wg MM - I 23.03.09, 16:37
                      Jakby MM chciała nam tak zaprezentować idealną miłość, Natalia nie zwiałaby od
                      Nerwusa. Tak więc w tym akurat fragmencie autorka wcale nie promuje tezy, że
                      wystarczy mdła gadka a laska ściąga majtki, wręcz przeciwnie, Nutria złapała
                      majty w locie i pomknęła gdzie pieprz rośnie.
                      • dakota77 Re: idealna miłość - wg MM - I 23.03.09, 18:55
                        Przeciez autorka w tym tomie nie wiedziala jeszcze, ze Natalia od Nerwusa
                        zwieje. W tym tomie byla wielka milosc, potem autorce sie odwidzialo.
                        • ding_yun Re: idealna miłość - wg MM - I 23.03.09, 21:48
                          Ale w NiN jest przedstawiony tylko etap zakochania. Potem Natalia rezygnuje z
                          Nerwusa między innymi dlatego, że miał zbyt ekspansywny charakter. W CR jest
                          fragment jak Nutria uświadamia sobie, jak bardzo brakuje jej w tym związku
                          wolności. Nawet jeśli MM się po prostu rozmyśliła to jednak i tak nie można
                          powiedzieć, że przedstawiła Nutrię jako taką co się nabrała i poleciała, bo
                          koniec końców Natalia się nie nabrała.
                          • lezbobimbo Re: idealna miłość - wg MM - I 23.03.09, 21:55
                            ding_yun napisała:
                            > Ale w NiN jest przedstawiony tylko etap zakochania.

                            No i tez o NiN piszemy.
                            Ja wyrzeklam, ze to gadanie Nerwusa/Bohuna w tymze tomie to tylko takie
                            uwodzicielskie i romantyczne wg. MM.
                            W rzeczywistosci dziewczyny bywaja realistyczniejsze w takim wieku jak Nutria,
                            neska? :)
                        • lezbobimbo Re: idealna miłość - wg MM - I 23.03.09, 21:49
                          Nie spojlerujcie kurczakowi ;)))

                          O ile pamietam Nutria te gadulki o nenufarach, romantycznych dzieciach i zupie z
                          hiacyntem lykala wszak niczem lakoma gaska, zafascynowana jak przez kobre ;)
                          Skoro ze soba gadali juz tak intymnie, to juz go widziala z zabka-Hypnotoad na
                          piersi :)
                          Nastepnie jej dal wymietoszona, ciepla czeresnie i gdzies podzial sie w dal. A
                          ona potem poszla do niego pod studnia, gdy znalazla go w tej dali.
                          • nessie-jp Re: idealna miłość - wg MM - I 24.03.09, 21:32
                            > O ile pamietam Nutria te gadulki o nenufarach, romantycznych dzieciach i zupie
                            > z
                            > hiacyntem lykala wszak niczem lakoma gaska,

                            A WCALE nie! Będę bronić Nutrii! Nutria sobie kpiła z Nerwusa plączącego się w
                            dziwnych romantycznych mrzonkach i pytała, czy ten hiacynt to ma zgnić tak od
                            pierwszego kopa, bo hiacynty się podlewa raz w tygodniu, a nie codziennie.
                            Nutria wytykała Nerwusowi absurdy metafory i Nutria nie dała się oszołomić
                            smutną historią o nenufarach, z miejsca wiedząc, że nie o nenufary tu chodzi,
                            tylko o zdechłe ryby.

                            Jeśli ktoś tu zrywał z siebie pantalony przez głowę, to właśnie Nerwus, któremu
                            się romantycznie mrzyło spod krzaka, słuchając wiedźmowych śpiewów Nutrii i
                            którego potem ucałowała mała zielona żabka.
        • croyance Re: idealna miłość 07.04.09, 14:05
          No, 'taki dzieckiem sie nie zajmie, tylko mysli o Einsteinie' ...
    • solange1 Re: idealna miłość 24.03.09, 19:08
      Jesteście okropne :) To była moja ulubiona książka z serii, Szekspir i w ogóle :) A teraz, jak tak o tym myślę, to widzę tylko pantalony Nutrii :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka