01.11.13, 11:41
.... i wszystko wiadomo
Obserwuj wątek
    • papuga_ara Re: Listopad 01.11.13, 13:01
      No to ja się przywitam w nowym wątku.
      Przepraszam, że tak mnie wcięło na tydzień, ale wcięło mnie naprawdę - po odlotach i przylotach i powrotach mój organizm uznał za stosowne odpaść, paść, odpocząć, za cholerę nie życzył sobie iść do pracy od poniedziałku i skończyło się L4 i antybiotykiem. Dziś kończę brać. Jak poczytałam końcówkę wątku październikowego, to zobaczyłam, ze choróbska dookoła szerzą się.
      A ja poszłam na tydzień spać, przespałam po prostu ten tydzień i bardzo jestem zdziwiona, że dziś już pierwszy. Jako rekonwalescentka nie pojechałam do Krakowa i jeszcze dzisiaj nie wyłażę.
      Balamuku, zdrowia życzę, mam nadzieję, że 3/4 ekipy już w pionie! Szalenie mi się spodobało Twoje o papugach przylatujących na zimęsmile
      Szkorbucie, tiramisu' z biszkoptami, dla tiramisu' robię wyjątek, ale spokojne można użyć b/glutenowych, są w sprzedaży włoskie biszkopty b/glutenowe i powiem Ci, że ja nie widziałam różnicy! Przepis wrzucę do kulinariów.
      Miałam pierwszy raz w życiu sny w obcym języku, trzymało mnie tak do środy. Normalnie sen i wszystko tak jak we śnie - jakieś postacie, coś się dzieje, ktoś coś mówi - ale wszystko po włosku. Śmieszne! Ciekawe, czy to naprawdę miałoby jakiś sens, jakby to spisać i w stanie świadomym spróbować przetłumaczyć....wink
      Czytam sobie Guruę. Różne takie, co mi się z półki wyciągnie (tak, wiem, prześwięciłaby mnie za to "mi się" wink). Ech.
      • betti_nuka Re: Listopad 01.11.13, 16:36
        Jadąc dziś na cmentarz, wzięłam "Wszystko czerwone". Czytałam idąc do autobusu, w autobusie, idac w tłumie na cmentarz (cięzko się szło!), ale juz na cmentarzu nie dałam rady. Czytałam w drodze powrotnej i śmiałam sie jak wariatka. Moja mama tylko kiwała głową , mrucząc "znowu Chmielewska". I wiecie co, znam ksiązke na pamięć, a nie moge przestać czytać! Za każdym razem wciąga mnie jak pierwszy raz! I nie moge sie doczekac co bedzie za chwile. Co One znowu wymyślą, co powiedza (Ni grzębi, ni zieje!!!! - ja nie umiem inaczej powiedziecsmile) I tak jest z Lesiem, z Wszyscy jestesmy podejrzani, i z wieloma innymi.
        A teraz jest Forest w TV, a ja własnie skończylm czytacsmile
      • balamuk Re: Listopad 01.11.13, 17:52
        papuga_ara napisała:
        > Czytam sobie Guruę. Różne takie, co mi się z półki wyciągnie (tak, wiem, prześw
        > ięciłaby mnie za to "mi się" wink). Ech.
        Ja też. Ech. A to "mi się" akurat w porządku jest. smile
        Papużko, witaj w klubie L-4-antybio i niech nam rekonwalescencja służy na wieki wieków! I dawaj ten przepis, mam jeszcze dwa dni wolne, mogę coś a(bs)trakcyjnego wyprodukować.
        Sny w języku obcym to też norma, wystarczy trochę w obcym kraju posiedzieć, strasznie to zabawne.
        Dobry wieczór, wracam do świata żywych, mam nadzieję.
      • minerwamcg Re: Listopad 25.11.13, 23:03
        Czekajcie no, kochani, czy ja dobrze paczę? Czy ktoś mówił, że dzisiaj padał śnieg? A jeśli padał, to czy w Warszawie? Mnie jako żywo to zjawisko nijak w oko nie wpadło, więc może źle paczę.
        Rano istny Umberto Eco, w kronikach klasztoru benedyktynów zapisać, lampa i lazur. Ale zimno, wyszedłszy na Centralny do paczkomatu musiałam w podziemiu rajstopy kupić i w wychodku garderobę uzupełnić, bo zmarzłam jak ten pies.
        Termometr pokazuje minus jeden.
        • asia.sthm Re: Listopad 26.11.13, 01:39
          To Embepe gdzies snieg wymacala - czyzby juz na podroz do Laponii sie hartuje?

          U mnie -2 , ale jakies zmodyfikowane, zwyrodnialniejsze od normalnych celcjuszy .... piorun wie dlaczego. Nie ma przy bezwietrzu tak szczypac.

          Dzien dobry.
    • minerwamcg Re: Listopad 01.11.13, 21:48
      Noo, nas też przeczołgało, ale obeszło się (póki co, odpukać!) bez antybiotyków. Mnie ratuje groprinosin, cudowne lekarstwo na wirusy. Musi cholernie szkodzić na co innego, nie wiem jeszcze na co, ale na coś musi, bo niepodobna, żeby coś tak skutecznego nie miało potężnych skutków ubocznych.
      Dziś na szczęście było ładnie, tośmy się przelecieli - w cztery i pół godziny, od klamki do klamki, obsłużyliśmy jedne i drugie Powązki zaczynając od Gurui a kończąc na Gałczyńskim, na Wojskowych. Jutro rano ruszamy do Krakowa.
      W tym roku z racji spieszenia darowaliśmy sobie objazd po Polsce - normalnie zahaczaliśmy jeszcze o Poznań, Wrocław i okolice, a z drugiej strony o podkarpackie miasteczko pod Mielcem, gdzie mam groby dziadków, pradziadków, prapradziadków... a i praprapradziadków na pewno też, tylko nagrobka już nie ma.
      Tak więc, Papugo, pozdrowię od Ciebie Kraków smile
      • ewa9717 Re: Listopad 02.11.13, 08:11
        Dziękujemy, Goździkowo, skrzętnie i na wszelki zanotowalim śmy nazwę leku, który każe przypuszczać, ze może jaka Gropa S. w nim palce maczała wink
        Naturze się chyba potentego: w ogródkach w najlepsze kwitną kwiaty, w tym kępy nagietków, na trawniku mam zlot stokrotek.
        Pozdrawiam całą forumową izbę chorych!
        Dzień dobry!
        • tutul Re: Listopad 02.11.13, 09:09
          I pogodny dziń niech będzie!

          Dzisiaj dalszy ciąg peregrynacji cmentarnych. Czy staropolskie Dziady to dzisiaj właśnie? Moja mama mówiła,że właśnie Zaduszki są takim dniem.! 1 listopada to ma być radosny...i coraz bardziej radosny się robi ( przynajmniej przed bramami cmentarzy)
          To komy w drogę...
          Pieknego ,zadumanego dniasmile
          • kocio_pierzaczek Re: Listopad 02.11.13, 10:17
            Jaki ładny dzien, perłowo szary, z lekkimi prześwitami slońca zza chmur. Moje ulubione radio odpuściło śniadanie polityczne i pięknie gra, bardzo pięknie. Teraz zakupy, trening rowerowy juniora (uczy się jeździć na dwóch kółkach i przepięknie się wywracasmile). Kartoflanka wg Chmielewskiej na obiad. Spokojnego dnia wszystkim.
                  • czekolada72 Re: Listopad 02.11.13, 16:42
                    Moj maraton po rodzinnych cmentarzach w tym roku zaczal sie... w srode, wiec dzis powiedzialam: pas.
                    Zreszta, uwazam, z mam prawo dzis do absolutnego-nic-nie-robienia (hahaha marzenia scietej glowy!), gdyz 21 lat temu, tak mniej wiecej o tej porze, kwiczalam ze smiechu nad Romansem, a moje dzieciatko odmawiało (i to samemu wink ordynatorowi przyjscia na swiat. Pokazany charakterek nic sie nie zmienil przez nastepne lata.... Potyem odebrano mi ksiazeczke, a jeszcze chwile potem okazalo sie, ze dzieciatko na rzesach stanie, a postawi na swoim, na szczescie moja prowadzaca Pani Doktor oraz Lkarze dyzurujacy tez umieli postawuc na swoim wink)
                            • papuga_ara Re: Listopad 02.11.13, 23:14
                              Cześć Szanowni.
                              Cieszę się, że u Was lepiej i że globusy, wirusy i inne antybiotyki już sobie idą precz. Ja też zdecydowanie lepiej, te fluidy forumowe czynią cuda!wink Mam też nowe towarzystwo w postaci milionów żywych bakterii w miejsce tych, które antybiotyk wybił, i zaczynamy się zaprzyjaźniaćbig_grin
                              Dziś na obiad było typowo rzymskie danie, a mianowicie spaghetti cacio e pepe. Składników ma tyle co nic, bo ser pecorino tylko i li oraz pieprz, robi się błyskawicznie, a cała sztuka polega na uzyskaniu jednorodnej, kremowej masy z sera i odrobiny wody po gotowaniu makaronu... Zdaje się, że to jednak nie ten wątek, więc makaron wrzucę do kulinariów i zaraz też tiramisu i będe pytać, Balamuku, jak wyszło, bo się odgrażałaśwink
                              • asia.sthm Re: Listopad 03.11.13, 11:49
                                Ja mam zupelnie innego wirusa: Breaking Bad.
                                5 sezonow serialu do obejrzenia ciurkiem. Takie maratony produkuja odciski na tylku, ale warto.

                                Goonia pytala o papugi przylatujace na zime. Gooniu, ja na nasza Papunie czekalam.. az sie doczekalam. Zadnych innych tajemnic nie mam, a szkoda. Przydalaby sie jakas tajemnica lub dwie wink

                                Arcy fajnej niedzieli!
                                    • balamuk Re: Listopad 03.11.13, 14:28
                                      Asiu, potwór jesteś, ja się od takich rozklejam kompletnie! smile
                                      A "Breaking Bad" własnie moi mężczyżni oglądają, nową serię. Nie towarzyszę im, obejrzałam kilka odcinków i stwierdziłam, że serial jest znakomity, ale nie dla mnie.
                                      Papużko, dziś nic nie zrobię, bo składników niet, zaplanowałam na wtorek. Zeznam akuratnie.
                                      Miłego popołudnia, słońce i ciepło, podsyłam, komu trzeba. smile
                                      • papuga_ara Re: Listopad 04.11.13, 01:04
                                        balamuk napisała:

                                        > Papużko, dziś nic nie zrobię, bo składników niet, zaplanowałam na wtorek.

                                        Spoko, spoko. Jak zrobisz i będzie fajne, to bosko! Jak jeszcze wyślesz fotkę, to ja ją podeślę Marinie, a ona oszaleje ze szczęścia, że się szerzy włoska zaraza w świeciewink
                                • papuga_ara Re: Listopad 04.11.13, 01:02
                                  asia.sthm napisała:
                                  > Goonia pytala o papugi przylatujace na zime. Gooniu, ja na nasza Papunie czeka
                                  > lam.. az sie doczekalam.

                                  Asiu, się wzruszyłam łokrutnie!smile
    • eulalija Re: Listopad 03.11.13, 17:29
      I pod koniec trzeciego dnia listopadowego zrobiło się zgodnie z nazwą,
      Liście nie dość, że spadły to jeszcze solidnie mokną.
      Witam.
      • asia.sthm Re: Listopad 03.11.13, 17:48
        U nas tez ponuro jak w listopadzie, wymarzona pogoda do maratonu filmowego.
        Ja jestem opozniona ze wszystkim, wiec i z Breaking Bad tez. Teraz poczulam sie zmuszona nadpracowac, bo serial zrobil sie kultowy jak Sopranos.
        Bale maskaradowe odbywaja sie pod znakiem BB, obowiazuja kombinezony ochronne i maski p-gazowe. Ja kazalam im jeszcze dolozyc biale kalesonki pod spod....i uznali te uwage za bardzo stosowna. A to tylko dzieki temu, ze juz nie jestem opozniona, ha! wink
    • berek_76 Re: Listopad 03.11.13, 21:34
      Nas wszystkich sponiewierało zdrowotnie i tak oto wściekły się plany odwiedzenia Powązek i dowolnych innych cmentarzy. Jedną babcię odwiedziłam w lecie, w jej imieniny, ale u drugiej nie byłam już dawno i nie wiem, kiedy będę. Na razie zajmujemy się chrypieniem. Dźwięki, jakie wydaje moje słodkie maleństwo, mocno kojarzą się z Halloween, ewentualnie z tymi upiorami, co to je opisywał Sienkiewicz, że po drodze do jaru nad Waładynką napadały na podróżnych.

      -----------------------
      Berek, mama Ani, Dasi i Funi

      You've got to kick a little
      • berek_76 Re: Listopad 05.11.13, 17:13
        No i jest diagnoza: zapalenie oskrzeli. Szlag. Nebulizujemy się i takie tam. I antybiotyk sad

        -----------------------
        Berek, mama Ani, Dasi i Funi

        You've got to kick a little
    • eulalija Re: Listopad 04.11.13, 09:04
      Dziś nasłonecznione przepięknie, całkiem czerwiec albo sierpień.
      Witam.
      PS. G0p0s, od czego się odkleiłeś, bo jakoś nie wyczaiłam.
      • embepe Re: Listopad 04.11.13, 09:40
        eulalija napisała:

        > Dziś nasłonecznione przepięknie, całkiem czerwiec albo sierpień.
        > Witam.

        U mnie takoż!
        Wczoraj wieczorem zrobił się listopad w całej słowa okazałości, z wiatrem, deszczem i zimnem, a dziś - świeci pięknie od samego rana. Tylko temperatura bardziej jesienna niż czerwcowa. Uprzedzam pytanie o lokalizację: nadaję z miejscowości Uć, Polska Centralna.
        Dzień dobry bardzo!

        smile
        • asia.sthm Re: Listopad 04.11.13, 10:10
          Slonce jak niedyndajaca bania, nawet nie wwiedzialam ze takie wielkie slonce mamy, na cale niebo prawie.
          Taki poniedzialek akurat przepyszny na wyjscie z pieleszy. Rozszaleje sie dzis na dworzu...a nie, o pracy mi sie zapomnialo.

          Trzymajcie sie zdrowo ludziska!
        • szkorbut-lumbago Re: Listopad 04.11.13, 10:32
          Jest super, może nie udaje się realizować wszystkich planów, ale w życiu to różnie bywa i nie wszystko ma sie tak jak się zaplanowała, żyć trzeba z tym będzie jakoś smile.
          Wczoraj karmiliśmy kaczki i doprowadziliśmy do jakiejś ptaszej wojny oraz sprowokowaliśmy co odważniejsze gołębie do kompieli. Zdjęci aornitologiczne i nie tylko są.
          Pracuje nad motywacją smile.
          Miłego.
          • papuga_ara Re: Listopad 04.11.13, 18:32
            Ja bardzo poproszę o te ornitologiczne zdjęcia!smile
            Dzień dobry.
            Poszłam dziś do pracy. Wyczyn, nie?wink Po równym miesiącu nie_bycia_w_pracy było dziwnie, jeszcze takiej przerwy ciurkiem nie miałam od początku pracowania, czyli od 13 lat. Ale jest ok. I chyba się nawet stęskniłam.
            • g0p0s Re: Listopad 04.11.13, 21:30
              A ja chyba sokoła przy Okęciu widziałem. Pewny nie jestem, bo żaden ze mnie ptaszolog, ale były przesłanki, że to on na służbie.
                • g0p0s Re: Listopad 04.11.13, 22:07
                  Pasek od służbowej czapki miał pod brodąsmile
                  I całe gawronowo/gołębie towarzystwo sobie majestatycznie zaczęło z godnością kroczyć po glebie.
                  Latał ptaszydło, właściwie szybował bardzo wysoko, duży był i groźnie spoglądałsmile. Nic nie gadałsmile
                    • szkorbut-lumbago Re: Listopad 05.11.13, 08:36
                      A mnie listopad służy, ale ja zasadniczo o porankach jestem dość pozytywnie do świata nastawiono, no chyba że nie smile.
                      Mąż pojechał lampy decyzdować, co w tłumaczeniu z mojego na polski oznacza, że pojechał pokazać gdzie która lampa ma sie znaleźć.
                      Już nie mogę się grudnia doczekać. Zaczynam robić prezenty gwiazdkowe. Kilka już wymyśliłam, a nad resztą pracuję.
                      Miłego.
                      • ewa9717 Re: Listopad 05.11.13, 08:49
                        Jakoś nie mogę dostrzec służebnych walorów listopada. Żeby choć bura ściera grożąca w każdej chwili kolejnym przelotnym nade mną nie wisiała, mozna by skoczyć sprawdzić, czy jakie grzybki się nie rzuciły, bo temperatury całkiem stosowne...
                        Bry.
                          • salam_ji Re: Listopad 05.11.13, 19:23
                            koszmarna.baba napisała:

                            > Moja babcia mówiła: " Na św. Prota jest pogoda albo słota, na św. Hieronima jes
                            > t dyszcz albo go ni ma" smile

                            To jest u nas najbardziej przeinaczane przysłowie wink Odpowiada sie nim w zależności o co kto pyta. I tak np. jak chcecie wiedzieć czy bedzie zima. Chcecie?
                            "Na św. Prota jak jest dysc i słota, to na św. Hieronima jest zima albo ji ni ma"
                            Zabijcie mnie nie mam pojęcia kiedy jest Hieronima, ale strasznie fajnie mozna go poprzeinaczać wink
                            Biedny Hieronim..
                      • tutul Re: Listopad 05.11.13, 09:18
                        Wczoraj w lesie w okolicy Skierniewic i Puszczy Mariańskiej widziałam klika samochodów zaparkowanych.Mocno podejrzewam,że właściciele grzybków szukali.Ale teraz to chyba tylko gąski...a tych nie lubię generalnie.Ani zbierać,ani jeść.
                        Ściera wisi ale chyba nie pada...domówkę odwalam i nosa na dwór nie wyściubiam
                        Dzień dobrysmile
                        • embepe Re: Listopad 05.11.13, 09:36
                          Bry, bry!
                          To, co za oknem, nie zachęca do wychodzenia z domu - szaro, buro, niezbyt ciepło, trzeba jakieś poważniejsze kubraczki wdziewać i o parasolce nie zapominać. To nie jest mój ulubiony moment w roku.

                          O prezentach gwiazdkowych też już pomyślałam! smile I o niektórych świątecznych produktach spożywczych też... smile
          • minerwamcg Re: Listopad 06.11.13, 00:08
            Nam kiedyś przy karmieniu kaczek przeszkadzały lewiatany. Jak ciotkę Papugi kocham: zakłębiło się pod wodą, kaczki odpłynęły kurcgalopkiem na bezpieczną odległość, a z wody wynurzyło się pyszczysko, bo zwykły pysk to za mało powiedziane, i zrobiło chap. Za chwilę drugie. A potem przez chwilę pod wodą widać było cielsko, komplet do pyszczyska. Nie dziwię się kaczkom, że wolały spłynąć, bo pyszczyska wydawały się zdolne do połknięcia połowy wołu, a cóż dopiero marnej kaczki... Ale były raczej poczciwie roślinożerne, tylko na chleb osobliwie łakome. Mówili nam potem, że karpie potrafią rosnąć na takie bydlaki, ale ja tam wolę wierzyć w lewiatany.
              • szkorbut-lumbago Re: Listopad 06.11.13, 08:25
                Ewa, tobie chodzi o lilaki na stronie startowej? Ja mam nadzieje, że wrócą, bo tez za nimi tęsknie.
                W pracy wyczyścili mi okno. Nawet było wczoraj komisja ocenić czy jest brudne (było na pewno, bo moim skromnym zdaniem tak przez rok nikt go nie tknął). Faktem jest, że nie przepadam za myciem okien, ale nie dlatego nie tknęłam, tylko dlatego, że zasadniczo jest to szklana ściana nie otwierana od środka i celem jej umycia trza się na lince spuścić z 9 piętra, a tego to juz nawet nam nie pozwalają robić wink.
                Praca mi się śniła, chyba pierwszy raz w życiu. To nie dobrze, będę zwlaczać. a teraz do roboty.
                Miłego.
                  • se_nka0 Re: Listopad 06.11.13, 08:43
                    Potrzeba mi zresetować się np.wrześniowo. Ten pażdziernikowo-listopadowy czas jakoś mnie przycisnął i trzyma. Znają Szanowni sposoby, czy do wiosny czekać wink
                    Niezapowiadane słońce cieszy. Promyk do promyka i damy radę.
                    Dobrego dnia.
                    • ewa9717 Re: Listopad 06.11.13, 09:25
                      Tak,Szkorbucie, na startowej. Asia już je dała, teraz marudzę, zeby były wyzej, koło swiatełka.
                      Ja nie wiem, jakieś kawałki Warszawy i okolic mają chyba swoje dziury w chmurach! Jakie swieci, kiedy burościeruje wilgotno??????????????????????????????????????????????????
                      Też jestem za snem zimowym. Do końca marca.
                      Bry.
                              • asia.sthm Re: Listopad 06.11.13, 14:09
                                Nic nie pomyslalam o zadnej dziurze, bo mam jajka w glowie - od samego dzis rana spiewam moj absolutnie najulubienszy wierszyk. Zupelnie nie rozumiem jak mozna sie tak glupio rozspiewac w ponury dzien listopada.
                                Sprobujcie to sami zobaczycie:

                                Ptaszek idiota,
                                głupszy, niż się zdaje,
                                strojny barwną krajką,
                                z głową jak makówka,
                                nieprzyjaciel kota,
                                ojciec pięciu jajek,
                                z których każde jajko
                                pełne jest półgłówka,
                                przyparty do drzewa
                                pierzem rudosinem,
                                toczy głośne swary
                                z innym znów kretynem,
                                po czym śpiewa, śpiewa
                                głupstwa nie do wiary.

                                Maria Pawlikowska-Jasnorzewska ( i jak jej nie kochac?)
                                  • balamuk Re: Listopad 06.11.13, 17:03
                                    Zaiste!
                                    A dalej jeszcze gorzej:
                                    ojciec pięciu jajek,
                                    z których każde jajko
                                    pełne jest półgłówka

                                    Cudne. Ja jakoś mniej poetyczna jestem, przez dwa dni musiałam się powstrzymywać, żeby nie ryczeć dramatycznie "Ballady o jednej Wiśniewskiej", męka straszna, bo przecież tego nie da się śpiewać cichutko.
                                    Dobry wieczór. smile
                                      • kocio_pierzaczek Re: Listopad 06.11.13, 18:51
                                        Przedwczoraj w aptece - to tak a propos śpiewania. Przede mną w kolejce pani z cholernie znudzoną dziewczynką. Może 7, a może 9 lat - trudno powiedzieć, bo pani dwumetrowa, a dziecko też długie. Mała wymyśliła zabawę:
                                        - Nucimy piosenki i druga osoba zgaduje, co to.
                                        Kolejka długa.
                                        Osoby przy okienkach wykupują całe zaplecze. Chyba.
                                        Farmaceutki stosują strajk włoski.
                                        Stokrotka rosła polna. Wlazł kotek. Jingle Bells. Cicha noc. Ułani pod okienko. Hymn Polski. Jak dobrze wstać skoro świt. Czerwony kapturek. Legia Warszawa. Domowe przedszkole. Nothing Else Matters. Walizka, torba plecak (WTF?). Płonie ognisko. A ja mam psa. Jolka Jolka pamiętasz.
                                        Tutaj mamie zabrakło pomysłów. Podpowiadam:
                                        - Międzynarodówkę albo ruski hymn!
                                        Zanuciła ruski hymn. Dziecię nie zgadło, kolejka umarła ze śmiechu.
                                          • minerwamcg Re: Listopad 06.11.13, 23:33
                                            Niee! Nie mówcie przy moim dziecku, bo natychmiast się uprze wykonać! A ja mam sznapsbaryton i słonia na uszach, a Arthur śpiewa tylko ciut mniej fałszywie, ale za to bardzo głośno.
                                            Dziecko mi się dzisiaj popisało aforyzmem, inspiracja naszym forum jest wyraźna. Dedykuję Papudze:
                                            Idzie zima. Niedźwiedzie idą spać. Papugi przylatują do Polski. A kanapa jest wygodniejsza niż latem.
                                            I powiedzcie, że nieprawda smile
                                            • papuga_ara Re: Listopad 07.11.13, 01:42
                                              minerwamcg napisała:

                                              > . Dedykuję Papudze:
                                              > Idzie zima. Niedźwiedzie idą spać. Papugi przylatują do Polski. A kanapa
                                              > jest wygodniejsza niż latem.


                                              Boże, jakie to ładne. I jakie - zaiste - prawdziwe! A ta "kanapa wygodniejsza niż latem" toż to kwintesencja jesienności!!!
                                              Kocham Twoje Dziecko big_grin
                                                  • embepe Re: Listopad 07.11.13, 08:29
                                                    Oj, Czekolado, jak ja Cię dobrze rozumiem, szczególnie po wczorajszym łażeniu po deszczu!

                                                    W moim miasteczku trwa szaleństwo przebudowy i remontów na wielu ulicach jednocześnie. Skutkuje to mocnym zakorkowaniem miasta. Mimo tego, że sporo ludzi zostawiło samochody i przesiadło się do zbiorkomu, to autobusy jednak też czasami grzęzną w korkach. A nie wszędzie da się dojechać tramwajem, który stał się chwilowo najlepszym środkiem transportu. Nieustająco świętujemy zatem Dzień Pieszego Pasażera wink.
                                                    Ponieważ pogoda dość walutowa, to może się okazać, że w moich okolicach jest nas więcej: takich z nagle wykształconymi płetwami i skrzelami... smile

                                                    Miłego czwartku!
                                                  • szkorbut-lumbago Re: Listopad 07.11.13, 08:55
                                                    Embepe, ja tam zawsze wolałam tramwaje. Autobusy stosowałam tylko w ostateczności i bardzo nieczęsto. Uważam, że Łódź ma super strukturę tramwajową, ale może coś się przez te lata pozmieniało, bo teraz to już nielicznych pojazdów używam i raczej nie podróżuję po mieście smile.
                                                    Pogoda zła nie jest, okno mi umyli widzę świat porządnie. chciałam od rana popłacić rachunki, ale nic mi się nie udaje. Co to jest? Nie chcę te wszystkie instytucje pieniędzy czy co?
                                                    Miłego
                                                  • ewa9717 Re: Listopad 07.11.13, 10:17
                                                    O rany, Czekolado, dziś się własnie obudziłam z soczystym carramba na ustach! Ja się Angolom nie dziwię, że mając u siebie taki pogodowy badziew, pchali sie kolonijnie w co cieplejsze kraje...
                                                    A u małej Minerwki dostrzegam wyraźne zacięcie filozoficzne. Zaraz jej myśl zautopsjuję.
                                                    Bry.
                                                  • czekolada72 Re: Listopad 07.11.13, 18:20
                                                    Nooo, po takich dniach tez sie im , Angolom znaczy, nie dziwie, bo sama bym zwiala, gdyby tylko taka opcja wchodzila w gre... Niesteteeeetyyyy nie....
                                                    A czytam wlasnie jak sobie Szkoci wzieli i sie przeniesli na Majorke, i zacaynam watpic, czy doczytam do konca uncertain
                                                  • minerwamcg Re: Listopad 07.11.13, 18:38
                                                    czekolada72 napisała:

                                                    > czekam, az mi wyrosna pletwy i pluca zmienia w skrzela... Czy tak trudno zrozum
                                                    > iec, ze NIE JESTEM z Krainy deszczowcow??

                                                    Znany filozof i teoretyk życia rodzinnego Jeż z miasta Zgierza ujął to w sposób następujący:
                                                    Nie wiem, skąd się w jednej chmurze
                                                    Tyle litrów wody bierze!
                                                    I to wszystko leci na mnie -
                                                    Ja nie jestem wodomierzem!
                                                  • papuga_ara Re: Listopad 08.11.13, 01:43
                                                    Jak Zgierz, to przypomniało mi się "raz coś tam coś tam, dama ze Zgieeerza, coś tam coś tam miała zwieeerzaaa..."
                                                    Dzień dobry/dobry wieczór-niepotrzebne skreślić
                                                    Rzeczywiście, wiało dzisiaj tak, że Papug przyleciał z kraju obcego ponad pół godziny szybciej niż powinien, zastając mnie jeszcze "w mieście", a nie na lotnisku. Ja: "Ty już jesteś??"
                                                    Papug: "No co, mocno nas pchało..."
                                                  • embepe Re: Listopad 08.11.13, 08:44
                                                    Dzińdybry!
                                                    Uprzejmie informuję, że u mnie w tej chwili nie pada, przez liczne bure szmaty usiłuje się przedrzeć trochę słońca, ale coś marnie, marniuuutko...

                                                    Ale to początek nieco dłuższego weekendu, więc jest mimo wszystko pięknie.

                                                    smile
                                                  • eulalija Re: Listopad 08.11.13, 11:05
                                                    W planach miałam wyspanie.
                                                    Aura stanęła na wysokości powierzonych zadań, burą ścierą przykryła dokładnie rzeczywistość.
                                                    I co z tego?
                                                    Gawrony się pokłóciły, sroki chyba do nich dołączyły, dobiły jeszcze mewy albo rybitwy, nie wiem, nie wyglądałam przez okno, co po moim niebie lata. Następnie panowie od utylizacji produktów cywilizacji, drogowcy kończący remont ulicy, dwa czyjeś alarmy obrażone na pogodę i ekipa remontowa do kogoś z materiałami i dziarskimi rozmowami ...
                                                    Nie dało się spać. Poddałam się.
                                                    Witam.
    • minerwamcg Re: Listopad 08.11.13, 22:11
      Piłam dzisiaj hinduską herbatę. Nie indyjską, tylko właśnie hinduską - autentyczną, niefałszowaną herbatę po hindusku, przyrządzoną przez prawdziwego Hindusa. Nawet dał mi przepis, bite pół godziny kulinarnych guseł z najwyższej półki, może się kiedyś porwę... W każdym razie jest w tym oprócz wody: mleko, imbir, kardamon, szafran, ajwain (pierwsze słyszę), wanilia, miód - no i oczywiście herbata smile Smak dziwny, nie bardzo jest z czym porównać, ale bardzo dobry, kolor kawy latte. Nie można pić wieczorem, bo daje lepszego kopa niż kawa.
        • ewa9717 Re: Listopad 09.11.13, 11:08
          Znowu specdostawa pogodowa dla stolycy, na zadupia już nie starczyło crying
          Chyba zacznę popadać (tfu, co za słowo!) w depresję pogodową...
          Bry.
          • papuga_ara Re: Listopad 09.11.13, 11:38
            Nie marudź, stolica od kilku dni lazuru nie widziała, wreszcie się żółte do niej przedarło! Ja za to jadę w stronę bezżółcia, bo wczoraj w Kraku ponoć pogoda była iście włoska, a teraz ten miły front przeszedł nad Polskę centralną. Mijamy się z frontemuncertain
            Ale rżę przy lekturze, pan z boku się przesiadł. Nie wiem czy w związku z moimi reakcjami na poczynania Teresy i spółki, ale faktem jest, że powiedział:"wie pani, ja się przesiądę"big_grin Oj tam oj tam.
                  • minerwamcg Re: Listopad 09.11.13, 18:03
                    Cześć!
                    Iii tam. Rano była rzeczywiście Szmaglewska a nawet z małym przybliżeniem Eco, i co? I guzik, w południe się zachmurzyło, a wczesnym popołudniem zaczęło padać. Do rzyci z taką pogodą. A jeszcze muszę wyjść, bo jutro zakupów nie zrobię ze względów religijnych, a pojutrze z narodowych. Dobrze, że nie wyszłam za izraelitę, bobyśmy świętowali już dzisiaj smile
                    • eulalija Re: Listopad 09.11.13, 22:38
                      Mam nadzieję Minerwo, że po zakupach masz się dobrzesmile
                      Fajnie jest.
                      Nie pada.
                      Wieje mało.
                      Dość ciepło.
                      Tylko potencjalnej żółtej mordeczki brak.
                      W takim to pół frywolnym, pół smutaczkowym nastroju udaję się w pielesze.
                      Dobranoc Szanownym.
                        • tutul Re: Listopad 10.11.13, 09:58

                          Widocznie doszedł do wniosku,że za dużo świąt u nas,a kiedyś trzeba sobie powiercić...

                          Czy wczoraj Legia grała jakiś mecz? Bo nie dość,że wesele obok ( w klubie osiedlowym) było,to jeszcze chóralne śpiewo-wrzaski pod oknami...dobrze,że dzisiaj nic nie muszę,a dużo mogę..
                          Dzień dobry,na pewno będzie dobrysmile

                          ewa9717 napisała:

                          > Ktoś bladym switem w niedzielę chyba robi z jakiejś sciany ser szwajcarski...
                          > Bry.
                            • embepe Re: Listopad 10.11.13, 12:45
                              Dzień dobry Szanownym!
                              Całkiem ładnie, nie pada, rogale marcińskie zeżarte, gęsiny nie dowieziono, więc w roli gęsi wystąpi dziś indyk. No dobra, bo zaraz będę poproszona takoż proszę won na wątek kulinarny smile

                              Świętego Marcina dopiero jutro, a czy dziś nie trzeba fachowców masowo Papudze wysyłać???
                              wink
                                  • minerwamcg Re: Listopad 11.11.13, 11:36
                                    No, prrrrawie Umberto Eco. Natomiast, niestety, nauczona doświadczeniem poprzednich dni wstrzymałabym się z nazwaniem tego Szmaglewską. Bo pięknie, owszem, jest, ale można się obawiać, że koło wczesnego popołudnia spochmurzeje, tak jak wczoraj, przedwczoraj i pewnie jeszcze wcześniej.
                                      • balamuk Re: Listopad 11.11.13, 14:39
                                        U mnie też spochmurniało i nie dziwota, skoro słoneczko wypchnęłam na północ. Ciekawe, gdzie dotarło?
                                        Ludzie, który Eco? Bo odruchowo skojarzył mi się "Cmentarz w Pradze", chyba aż tak źle nie jest?
                                        Dzień dobry. smile
                                        • minerwamcg Re: Listopad 11.11.13, 19:50
                                          Umberto Eco, tak, ten od "Wahadła Foucaulta", ale jeszcze z czasów przedwahadłowych. Najlepsza moim zdaniem jego powieść, "Imię róży", zaczyna się bowiem od słów: "Był piękny poranek pod koniec listopada".
                                          Przyznacie, że w Polsce piękny poranek pod koniec listopada, a nawet jak dzisiaj w środku listopada, to duża rzadkość i zasługuje na upamiętnienie.
                                          • szkorbut-lumbago Re: Listopad 12.11.13, 09:18
                                            Ja tam lubię Eco, ale głównie za "Zapiski ...". Czytanie ich sprawiło mi dużo frajdy, a dodatkowo jak jego nazwisko zauważyła jakaś strasza pani na przystanku to prawie mnie parasolka pobiła (była chyba w tamtym czasie jakaś zadyma z "Imieniem róży" i panie już nie doczytała tytułu, ani nie zauważyła że moja ksiązeczka o 1/4 cieńsza była wink).
                                            Poranek dobry. Pandki na poprawę humoru już obejrzałam, teraz idę na króliczki.
                                            Miłego dnia.
                                            • ewa9717 Re: Listopad 12.11.13, 10:21
                                              Ja tam też "Zapiski" lubię, ale kudy im do naszego pana Antoniego! Chyba przeoczyłam wojnę o "Imię rózy", czyzby ją wyniesiono na ołtarze wink
                                              Dzień dobry! Pierwszy od nie wiem kiedy poranek bezścierowy!
                                              • se_nka0 Re: Listopad 12.11.13, 12:30
                                                Dobrze, że zaświeciło to małe, żółte. Dzięki temu oczęta mi się na świat otworzyły wink Jak szaro to ja nie działam. I warczę wink
                                                Dobrego dnia.
                                                • goonia Re: Listopad 12.11.13, 22:47
                                                  Czy ja sie w tym miesiacu juz witalam? Byc moze.....

                                                  To sie witam z szanownymi.

                                                  Chfilowo zajeta jestem, np. wczoraj usilowalismy z malzonkiem wyciagnac ze stychu materac. Sprezynowy, wymiary tak 2m x2.5m, przez otwor 1.2m na gora 90 cm. Zaczynam podejrzewac, ze podobnie jak moja pralke, ktos go najpierw wlozyl do srodka, a potem dom wokol zbudowal. Dla ulatwienia, wejscie na strych znajduje sie w szafie.
                                                  Ja to miewam rozrywkowe zajecia.

                                                  Dobranoc.
                                                  • embepe Re: Listopad 14.11.13, 22:47
                                                    goonia napisała:

                                                    > Czy ja sie w tym miesiacu juz witalam? Byc moze.....
                                                    >
                                                    > To sie witam z szanownymi.
                                                    >
                                                    > Chfilowo zajeta jestem, np. wczoraj usilowalismy z malzonkiem wyciagnac ze styc
                                                    > hu materac. Sprezynowy, wymiary tak 2m x2.5m, przez otwor 1.2m na gora 90 cm. Z
                                                    > aczynam podejrzewac, ze podobnie jak moja pralke, ktos go najpierw wlozyl do sr
                                                    > odka, a potem dom wokol zbudowal. Dla ulatwienia, wejscie na strych znajduje si
                                                    > e w szafie.

                                                    Bry wieczór!
                                                    Oczami duszy zobaczyłam, jak ktoś rzuca materac na środku pustej działki, obok stawia pralkę, zaraz potem zjawia się stolarz, który obuduje materac szafą z maleńkimi drzwiami, a na końcu wkracza ekipa budowlana i zaczyna stawiać dookoła dom dla Gooni big_grin big_grin big_grin

                                                    Dziś rano była taka mgła, że mogłam sparafrazować klasyka" Mleczność! Widzę mleczność!
                                                    Mleczność widzę!" I nic poza mlecznością!
                                                  • embepe Re: Listopad 15.11.13, 09:10
                                                    ewa9717 napisała:

                                                    > I czemuż my, przedmurze, lud wybrany i co tam jeszcze nie mieszkamy na Seszelac
                                                    > h czy choćby jakich Kanarach...
                                                    > Bry.

                                                    Bry!
                                                    Otóż nie mieszkamy w wyżej wymienionych okolicach, bo musielibyśmy wydawać masę pieniędzy na mazidła z filtrami UV - przecież tam świeci i świeci.
                                                    A tak to mamy nawilżające mgły całkiem darmo... smile
                                                    Miłego piąteczku, a niektórym z Szanownych: do zobaczenia wieczorem!