Dodaj do ulubionych

Towarzystwo Wzajemnej Adoracji?

10.07.09, 10:43
Podczytuję to forum od dawna, chociaż nieczęsto się odzywam. Ale może ze
względu na to widzę pewne rzeczy, które stałym bywalczyniom umykają... W
sygnaturce forum jest napisane, że to nie jest Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.
I faktycznie, kiedy ze dwa lata temu zaczęłam wpadać na to forum, nie było.
Ale teraz wszyscy się lepiej poznaliście i od jakiegoś czasu forum zmienia się
dokładnie w to.

Nie piszę tego złośliwie ani żeby was oskarżać o cokolwiek czy robić jakąś
awanturę. Po prostu przejrzałam pierwszą stronę i połowa postów to są off
topy. Poza tym czytam forum w miarę regularnie, ale nawet ja się nie łapię już
w tych żartach o jelitkach, odkurzaczach i innych takich. A co dopiero
przeciętny użytkownik forum, który tu trafi z kosmosu i chciałby sobie pogadać
o Musierowicz, a nie o częściach przewodu pokarmowego. A tutaj wszystko już
było i mam wrażenie, że wam się nawet o MM specjalnie już rozmawiać nie chce,
bo już wszystko, co było do powiedzenia, powiedziałyście.

I to jest normalne w sumie. Wydaje mi się, że to jest naturalna ewolucja
każdego forum - spotykają się ludzie zainteresowani jakimś tematem, po jakimś
czasie zaczynają być zainteresowani również sobą i chcą sobie pogadać na
tematy poboczne. Tylko wtedy to nie jest już forum Małgorzaty Musierowicz (po
której zresztą, wybaczcie, przeważnie jedziecie jak po łysej kobyle od
jakiegoś czasu), ale właśnie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji. Może czas zrobić
sobie forum offtopiczne, tak jak z forum książki wydzieliło się niegdyś TWA?
Myślę, że to będzie fair i wobec MM, i wobec niewtajemniczonych forumowiczów,
i wobec was samych, bo będziecie mogli sobie gadać o dowolnych rzeczach i nie
zasłaniać się zawsze off topem :)

Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • klymenystra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 10:59
      TWA nie witaloby z radoscia kazdego nowego czlonka forum. Sporo osob, ktore
      pisza, wcale nie jest starymi wygami - niektore sa tu tylko kilka tygodni.

      Co do rozmow o MM - przeciez co jakis czas ktos zaklada jakis nowy watek i
      podciaga stare, merytoryczne - czasem wrecz dyskusja wybucja na nowo.
    • the_dzidka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 11:00
      A dlaczego Towarzystwo Wzajemnej Adoracji (która to nazwa ma
      wydźwięk negatywny), a nie np.Towarzystwo Ludzi Lubiących Spędzać Ze
      Sobą Czas Na Forum?
      Nie jestem skłonna robić forum offtopicznego, choc obawiam się, że
      jedyne wyjaśnienie brzmi "bo nie" :) No chyba że kolezeństwo wtrazi
      taka chęć, wtedy bezdyskusyjnie. Forum jest fajne takie jakie jest,
      a jeśli trafiają tu nowi ludzie z chęcią pogadania o książkach, to
      po prostu rzucają temat o książkach.
      Co do jechania po MM jak po łysej kobyle - w pełni to potwierdzam,
      jeździmy równo i nawet z przyjemnością. Być może również dlatego, że
      ona sama uważa się ostatnimi czasy za Alfę i Omegę i nie starcza jej
      życiowej pokory, żeby choć trochę pochylić się nad stawianymi Jej
      zarzutami.
      • noida Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 11:20
        Odpowiadam jednocześnie klymenstrze i dzidce - to może zrobić forum offtopowe,
        do którego link dać w sygnaturce i podrzucić w przyklejonym wątku, tak jak
        zrobiono z forum Wydawnictwa - stworzono Mamrotka?
        Oczywiście, że się nie musi nazywać TWA. Może się nazywać "Pogaduchy do
        poduchy", albo nawet "Jelitko dla każego", żeby się wszystkim dobrze i
        sympatycznie kojarzyło :)
        A dyskusje o MM zostawić tutaj i sobie funkcjonować na dwóch forach.
        • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 11:22
          No ale czemu, skoro nam tak dobrze z offtopicznymi dyskusjami? To naprawde nie
          jest tak, ze kazda nowa osoba gubi sie na tym forum, zle sie czuje. Wiekszosc
          nie narzeka, wiec chyba jednak sobie radzi?:)
          • noida Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 11:26
            A skąd wiesz, ilu jest tych, którzy przychodzą, rzucą okiem, mają wrażenie, że
            kompletnie nie wiedzą, o co chodzi i odchodzą bez słowa?
            • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 11:28
              Moze faktycznie jest ich duzo. Ja nie probuje sie nawet udzielac na forum
              Chmielewskiej, raz, ze od lat nie robilam powtorki z ich ksiazek, dwa, ze to
              wlasnie taka zgrana grupa, do ktorej ciezko nowemu wejsc. Ale nie wpisuje sie
              tamtym forum z apelem, zeby zmienili swoje zwyczaje, bo nie wiem, o co chodzi.
              • jottka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 11:31
                dakota77 napisała:

                > Ale nie wpisuje sie tamtym forum z apelem, zeby zmienili swoje zwyczaje, bo
                nie wiem, o co chodzi.


                i może w tym właśnie tkwi twój błąd:) małe porządki im zrobić przy piątku,
                należy im się!
                • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 11:32
                  Ja nie mam zapedow do nawracania innych;-P. Gdybym chciala tam zaczac pisac,
                  probowalabym rozgryzc, jak dziala forum, jakie sa jedgo zwyczaje, ewentualnie
                  bym pytala. Na pewno nie zaczelabym od prob reform.
                  • noida Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 11:40
                    Kurna, jestem na tym forum od lat. Czytam wasze posty regularnie, chociaż nie
                    wszystkie, bo mi się nie chce przebijać przez 200 postów o niczym czasami. Wiem,
                    skąd się wzięło jelitko, odkurzacz i herbatka z kapuśniaczkiem. Nie piszę
                    często, bo nie mam potrzeby, ale z całą pewnością nie jestem tu obca. Więc nie
                    rozumiem, czemu czujesz się osobiście zaatakowana moim postem. Piszę po prostu,
                    że to normalne, że ludzie się z czasem zaprzyjaźniają i wtedy forum z
                    merytorycznego zmienia się w plotkarskie. Może po prostu dobrze by było nie
                    mieszać jednego z drugim. Li i jedynie.
                    • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 11:47
                      W jaki sposob zasugerowalam, ze czuje sie osobiscie zaatakowana? O nawracaniu
                      wspomniala zartobliwie Jottka, ja odnioslam sie rownie zartobliwie do jej posta.
                      Nie biore twoich wypowiedzi do siebie, nie widze powodu.
                      Ale wciaz nie rozumiem, czemu nie mozna mieszac forum merytorycznego z
                      "plotkarskim" i o kim plotkujemy.
                  • noida Zapędy do nawracania 10.07.09, 11:42
                    A zapędów do nawracania może nie masz ty, ale ma za to wiele innych osób. Nie
                    powiesz mi, że nie próbowano nawracać pani, która chciała streszczenie książki.
                    Nie powiesz mi, że nie chciano nawracać tych, którzy uważają, że Gabriella jest
                    fajna. Oczywiście, że chciano. I z pewnością nie wszyscy nowi czują się tutaj
                    świetnie.
                    • the_dzidka Re: Zapędy do nawracania 10.07.09, 12:49
                      > A zapędów do nawracania może nie masz ty, ale ma za to wiele
                      innych osób. Nie
                      > powiesz mi, że nie próbowano nawracać pani, która chciała
                      streszczenie książki.

                      No wybacz, ale może jeszcze powiesz, że nie powinniśmy byli tego
                      robić?!
                      • noida Re: Zapędy do nawracania 10.07.09, 13:50
                        Szczerze mówiąc, nie widzę specjalnie celu w nawracaniu tej pani. Rozumiem
                        napisać "streszczeń nie udzielamy", ale wyprodukowanie 150 postów z pouczeniami
                        (w dużej mierze przez osoby bezdzietne) z kolei mnie się wydaje nieco na wyrost
                        i bez sensu. Pewnie, że pani się szczególnie nie wykazała, ale próby nawrócenia
                        jej po pierwsze nie odniosły żadnego skutku, a po drugie, na pewno nie były
                        miłym przyjęciem nowej osoby.
                        • the_dzidka Re: Zapędy do nawracania 10.07.09, 14:08
                          > na pewno nie były
                          > miłym przyjęciem nowej osoby.

                          O, a to była nowa osoba na forum? Bo ja myślałam, że ona tu weszła
                          tylko po to, żeby poprosić o streszczenie. Ale pewno sie mylę.
                          • noida Re: Zapędy do nawracania 10.07.09, 14:21
                            A nie? Myślisz, że była stara i się wcześniej ukrywała? Może gdybyście ją
                            powitały kapuśniaczkiem i jelitkiem, chętnie by została i jeszcze by sama
                            przeczytała parę książek pani MM?

                            A w ogóle to rozumiem, że krytykować MM można, bo ona jest moralizatorska i nie
                            chce się zmienić, ale nie można krytykować fanów MM, który są moralizatorscy i
                            nie chcą się zmienić? Bo wy macie rację, że objechaliście panią? Ale MM też
                            uważa, że ma rację, robiąc z Gabrielli świętą matkę polkę.
                            • the_dzidka Re: Zapędy do nawracania 10.07.09, 14:34
                              > A nie? Myślisz, że była stara i się wcześniej ukrywała? Może
                              gdybyście ją
                              > powitały kapuśniaczkiem i jelitkiem, chętnie by została i jeszcze
                              by sama
                              > przeczytała parę książek pani MM?

                              Teraz to sobie żarty stroisz.

                              > A w ogóle to rozumiem, że krytykować MM można, bo ona jest
                              moralizatorska i nie
                              > chce się zmienić, ale nie można krytykować fanów MM, który są
                              moralizatorscy i
                              > nie chcą się zmienić?

                              Można, przecież właśnie to robisz. Ale wybacz - nie będziemy sie
                              zmieniać, bo Ty przyszłaś - tak, wiem, że czytasz forum, ale co z
                              tego, skoro sie nie udzielasz, nie znamy Cię przez to - i żądasz,
                              żebyśmy się zmienili, bo Tobie się nie podoba. To jest jakiś absurd.
                              Wchodzisz do domu kogoś, kto cię nie zna, a kogo Ty podglądasz
                              potajemnie przez lornetkę ze swojego okna, i zaczynasz żądać
                              przemalowania ścian, zmiany koloru firan i mebli na "późne
                              rokokoko", a w ogóle to najlepiej, zeby wszyscy domownicy poszli do
                              innych pokoi, bo to jest pokój telewizyjny, więc tu można tylko
                              ogladac telewizję i nic więcej?
                              Tak jak tutaj napisaliśmy. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby
                              założyć kolejne wątki merytoryczne (których zresztą jest mnóstwo).
                              Rozpocząć dyskusję merytoryczną. Albo założyć forum wyłącznie o
                              książkach MM i czekać na kolejny tom Jeżycjady. Zamiast
                              podczytywac po cichu fanów MM i zżymac się, że nie jest tak, jakby
                              się chciało. Zapraszam. Naprawdę. Jelitko mam pod ręką...
                              • noida Re: Zapędy do nawracania 10.07.09, 14:39
                                Nie stroję. Nie takie rzeczy się widziało. Deklaratywne miłe powitania są miłe,
                                tyle, że deklaratywne. 15-latka wielbiąca Gabę też została pouczona i zabita.

                                Owszem, ja się nie udzielam specjalnie, ale mmaupa, mamarcela, nessie i nioszka
                                tak, a dla nich też nie chcecie się zmienić, tylko dakota je wygania do
                                zakładania osobnego forum...
                                • dakota77 Re: Zapędy do nawracania 10.07.09, 14:42
                                  Obsesja jakas normalnie. Nie, nie wyganiam, na listosc boska.
                                  Dziesiecv juz razy proponowalam osobom narzekajacym, ze nie pisze sie tu o MM,
                                  za to plotkuje:

                                  -odezwac sie w dyskusji merytorycznej o MM
                                  -zalozyc nowy watek o MM
                                  -ignorowac watki offtopowe
                                  i dopiero ostatecznie, skoro ty lekcewazysz te rady i uwazasz, ze dla wielu
                                  osob tp forum jest nie do zaakceptowania w obecnej formule, dopiero ostatecznie
                                  radze tobie czy komukolwiek innemu zalozenie forum w odpowiednim ksztalcie
                                  • noida Re: Zapędy do nawracania 10.07.09, 15:01
                                    No dobra, poddaję się. Nie wyrzucasz mnie, ale myślę, że osoby, którym tu kiedyś
                                    było fajnie, wciąż chciałyby być częścią forum, a jest to bardzo trudne w
                                    sytuacji, kiedy ich jest 5, a wszystkich innych 50 i w efekcie jedyne, co im
                                    pozostaje, to odejść, bo podczas dyskusji nikt ich nie chce słuchać.
                                    • dakota77 Re: Zapędy do nawracania 10.07.09, 15:05
                                      Skad wiesz, ze nikt nie chce ich sluchac, rzeczniczko ucisnionych? Ty nam
                                      wyrzucasz, ze obgadujemy innych, ze jestesmy okropne na nowych albo starych
                                      uzytkowniczek, przekrecasz nasze slowa jak ci wygodnie, a jakos jeszcze z toba
                                      dyskutujemy.
                                      Te osoby, o ktorych piszesz, ze wciaz chcialyby byc moze czescia forum, sa tu
                                      naprawde mile widziane, i same tez moga pracowac nad tym, by to forum szlo w
                                      odpowiadajaca im strone. Jak? Pisalam kilka razy i nie zamierzam po raz kolejny
                                      o tym pisac.
                                      • noida Re: Zapędy do nawracania 10.07.09, 15:10
                                        Bo czytam to forum, chociaż na nim nie piszę zbyt często. Stąd wiem.

                                        Ktoś musi się kłócić za uciśnionych. Akurat dzisiaj jestem to ja, chociaż jak by
                                        nie było, nie jestem pierwsza i pewnie nie będę ostatnia! Odrobina dyskusji i że
                                        tak powiem zwrócenia się wewnątrz siebie, spojrzenie na to, co można by zrobić,
                                        żeby innym było trochę lepiej, zależy od wszystkich. I na pewno nikomu nie
                                        zaszkodzi :)
                    • andrzej585858 Re: Zapędy do nawracania 10.07.09, 14:37
                      Doczytałem ten wątek do tego miejsca no i nie wytrzymalem żeby juz glosu nie zabrać.
                      Jestem bardzo nową osobą na tym forum i absolutnie nie chcę żeby było inne - do
                      wszystkiego mozna sie doczytać a cały urok polega na tym właśnie bałaganie.
                      Owszem mozna użyc określenia TWA bo w wiekszosci są to osoby ktore ok kilku lat
                      piszą i poznaly sie nawzajem. Przypomina mi sie że bodajże Lezbobimbo gdzieś
                      napisała że nie przepada za ostatnią twórczością MM ale was lubię.
                      Bardzo dobrze że ludzie przyjażnią się z soba i że ich rozmowy nie ograniczają
                      sie jedynie do konkretnego tematu.
                      Tez nie przepadam za totalnie negatywnym spojrzeniem na Gabę i w pewien sposób
                      też trochę dosadnie mówiąc oberwałem za swój sposób patrzenia - ale polubilem to
                      forum i ostatnio pisze ile mogę i być może jeszcze nie należę do TWA ale wcale
                      jego istnienie mi nie przeszkadza tym bardziej że akurat tutaj ma ono pozytywny
                      wydżwięk.
                      Dobra pędzę czytać dalej.
              • aganoreg Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 12:37
                dakota77 napisała:

                > Moze faktycznie jest ich duzo. Ja nie probuje sie nawet udzielac
                na forum
                > Chmielewskiej, raz, ze od lat nie robilam powtorki z ich ksiazek,
                dwa, ze to
                > wlasnie taka zgrana grupa, do ktorej ciezko nowemu wejsc. Ale nie
                wpisuje sie
                > tamtym forum z apelem, zeby zmienili swoje zwyczaje, bo nie wiem,
                o co chodzi.


                A nieslusznie :) Ja dolaczylam do fanow Chmielewskiej (aktywnie)
                pare tygodni temu i jakos mnie zaakceptowali :)
                • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 12:39
                  To byl przyklad:). Nie twierdze, ze nie zostalabym zaakceptowana, ale nie
                  mialabym o czym dyskutowac, dopoko nie powtorze Chmielewskiej.
          • jottka no ale czemu? 10.07.09, 11:27
            no więc to mnie właśnie intryguje - jaki cel miałaby taka separacja? poza
            zaspokojeniem wyraźnego zamiłowania noidy do uporządkowanych szufladek?:) to
            można by pójść dalej i stworzyć podfora dla 'jeżycjady starej', 'jeżycjady
            nowej', 'wrednych ataków pod adresem mm', 'adresów hołdowniczych pod adresem
            mm', no wiele chcieć!


            to nie jest biblioteka naukowa, gdzie muszą być precyzyjnie ustalone kryteria
            katalogowe, forum zaistniało i rozwija się pod tą nazwą i w takiej a nie innej
            postaci - i ok, taka jest kolej rzeczy. zaglądam tu czasem często, czasem wcale
            i dobrze jest, nie jest to byt, który musi być ukształtowany na obraz i
            wyobrażenie moje.
            • noida Re: no ale czemu? 10.07.09, 11:35
              Bo fajnie się to czytało i gadało się ze dwa lata temu, kiedy się tu pierwszy
              raz pojawiłam, a teraz od jakiegoś czasu coraz bardziej mam wrażenie, że jest
              mniej musierowiczowsko, a bardziej plotkarsko. I nie to, że uważam, że
              plotkarsko to źle. Po prostu plotkować się powinno gdzie indziej, a nie na forum
              MM. Tak mi się wydaje.
              • dakota77 Re: no ale czemu? 10.07.09, 11:39
                Nie na forum MM? Czemu? Zwroc uwage, ze to nie jest oficjalne forum MM, otoczone
                jej opieka. To jest forum prywatne, ktore mozemy sobie prowadzic jak nam sie
                podoba. I zaryzykowalabym stwierdzenie, ze obecna formula podoba sie calkiem
                sporej grupie osob, skoro forum tak a nie inaczej wyglada. Ilez mozna dyskutowac
                wylacznie o ksiazkach MM, skoro robimy to od tylu lat? Nowej ksiazki jeszcze nie
                ma, co zlego w tym, ze rozmawiamy na inne interesujace nas tematy?
                • noida Re: no ale czemu? 10.07.09, 11:55
                  No dobrze, a ja się czuję częścią tego prywatnego forum i mnie się nie podoba.
                  Jeśli działamy zgodnie z zasadami demokracji, a myślę, że tak, skoro mówisz, że
                  "podoba się sporej grupie osób", to zasada wolności myśli również obowiązuje?
                  Czy zgodnie z zasadą demokracji przegłosujecie usunięcie mnie, bo mam inne
                  zdanie niż wy i wtedy będzie dalej pięknie?
                  • dakota77 Re: no ale czemu? 10.07.09, 11:57
                    Nie twierdze, ze twoje zdanie nie jest istotne, i nie widze zadnego powodu, dla
                    ktorego mialabym chciec sie usunac z forum, nawet gdybym miala taka moc
                    sprawcza. Ludzie tutaj sa rozni, wiadomo, ze maja rozne oczekiwania. Ja tylko
                    podkreslam, ze masa ludzi jednak czuje sie tu dobrze. Nie wiem, czy jestesmy w
                    stanie dzialac tak, by basolutnie kazdy byl zadowolony.
              • jottka Re: no ale czemu? 10.07.09, 11:40
                a co to znaczy 'plotkarsko'? nie złośliwie pytam, tylko to jest słowo-wytrych, a
                w podstawowym znaczeniu oznacza obmowę. ergo - to dość paskudny zarzut, więc
                dobrze by było doprecyzować, kogo się tu obmawia i dlaczego trzeba w tym celu
                osobne forum tworzyć zamiast zrezygnować, jeśli tak jest, z tej paskudnej
                działalności.
                • noida Re: no ale czemu? 10.07.09, 11:52
                  Proszę bardzo - obmawia się wszystkich na raz i siebie nawzajem przede
                  wszystkim. Marajka obmawia profesora. Verdana - prezydenta. Dziedka obmawia
                  panią z telewizji. Poza tym Lezbobimbo obmawia wszystkich z osobna ze sobą na
                  czele, plotkujemy o aktorach w wątku "najfajniejszy facet" i tak dalej, i tak
                  dalej. To nie jest zarzut. To jest normalne. Tylko z forum fanów Musierowicz nie
                  ma nic wspólnego.
                  • dakota77 Re: no ale czemu? 10.07.09, 11:56
                    Uu, paskudni jestesmy.
                    Sama pisalas, ze takie zjawisko zawsze wystepuje w zgranych grupach i nie ma w
                    tym nic zlego, prawda? O ksiazkach MM wciaz dyskutuje sie duzo, tylko jak
                    pisalam wczesniej, ilez mozna? Pewnie jak ukaze sie nowy tom, bedzie wiecej
                    dyskusji merytorycznych. Plus w sieci jest masa poswieconych tworczosci MM
                    forow, byc moze bez oftopikowania- czy obgadywania- gdzie zapewne mozna sie
                    wyzyc do woli. Mysle, ze kazdy jest w stanie znalezc forum, na ktorym dobrze sie
                    poczuje.
                    • noida Re: no ale czemu? 10.07.09, 12:00
                      Bo nie ma. Używam słowa "plokarski" z braku lepszego określenia. No i właśnie
                      dlatego, że ileż można o Musierowicz, proponuję zmianę nazwy, założenie forum
                      pobocznego, czy coś w tym rodzaju.
                      • dakota77 Re: no ale czemu? 10.07.09, 12:01
                        Jest lepsze okreslenie- poruszanie sie poza glownym tematem w internetowej
                        dyskusji to offtopikowanie. I nie jest to wyrazenie nacechowane pejoratywnie, w
                        przecienstwie do plotkowania czy obmawiania.
                  • jottka Re: no ale czemu? 10.07.09, 11:59
                    a no tak, to mamy problem terminologiczny:)

                    plotka - za słownikiem pewuenu - niesprawdzona lub kłamliwa pogłoska, wiadomość
                    najczęściej szkodząca czyjejś opinii.

                    obmowa - mówienie o kimś źle, złośliwie


                    verdana, o ile mogę sądzić, nie kłamie, a jej wersja wydarzeń jest łatwo
                    sprawdzalna, wątpię też, by lezbobimbo wygłaszała na swój temat złe i złośliwe
                    teksty:) dzidkę oburzyła wypowiedź prezenterki, która to wypowiedź zaistniała i
                    można ją sprawdzić, a dzidka jak każdy ma prawo do opinii na ten temat.

                    żadna z tych dziewczyn nie posunęła się w opisywanych przypadkach do plotki ani
                    obmowy, szanuj słowa, noida. tobie chodzi o to, że wątki forumowe nie są
                    związane bezpośrednio z twórczością mm, ale to trochę co innego.
                    • noida Re: no ale czemu? 10.07.09, 12:04
                      W takim razie zaproponuj, proszę, jakieś inne, zgrabne i krótkie słowo, którym
                      roboczo mogłybyśmy się posługiwać na użytek tej dyskusji. I jeszcze może
                      wyjaśnij, co łapanie mnie za słówka może wnieść do dyskusji. Tym bardziej, że
                      doskonale wiesz, o co mi chodzi przecież :)
                      • jottka Re: no ale czemu? 10.07.09, 12:12
                        noida napisała:

                        > W takim razie zaproponuj, proszę, jakieś inne, zgrabne i krótkie słowo, którym
                        roboczo mogłybyśmy się posługiwać na użytek tej dyskusji.


                        ja pisałam o poruszaniu tematów, które nie dotyczą twórczości mm, dakota podała
                        krótsze określenie - offtopikowanie, brać wybierać.


                        > I jeszcze może wyjaśnij, co łapanie mnie za słówka może wnieść do dyskusji.
                        Tym bardziej, że doskonale wiesz, o co mi chodzi przecież :)


                        a nie, ja cię nie łapię za słówka, tyle że mogę się odnieść tylko do tego, co
                        napisałaś. nie znam ani ciebie, ani wielu wątków na tym forum, bardzo możliwe
                        więc, że gdzieś faktycznie doszło do plotek czy obmowy i trzeba to przemyśleć.
                        szanowanie słów to nie jest fanaberia, to rzecz szalenie istotna, żeby się
                        wzajem rozumieć. verdana mogłaby się np. słusznie poczuć urażona zarzutem obmowy
                        kogokolwiek, a wtedy wyjaśnianie, że się miało co innego na myśli, jest
                        niewdzięcznym zajęciem.
                        • noida Re: no ale czemu? 10.07.09, 12:28
                          Dakota pisała równocześnie ze mną i dopiero potem przeczytałam. Myślę, że słowo
                          offtopikować może być.

                          Dzięki za uchronienie mnie przed niewdzięcznym zajęciem tłumaczenia się przed
                          Verdaną :)
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: no ale czemu? 10.07.09, 14:39
                        > W takim razie zaproponuj, proszę, jakieś inne, zgrabne i krótkie słowo, którym
                        > roboczo mogłybyśmy się posługiwać na użytek tej dyskusji.

                        D.u.p.a Maryni. ;-)))
                    • lezbobimbo Re: no ale czemu? 10.07.09, 19:22
                      jottka napisała:
                      >wątpię też, by lezbobimbo wygłaszała na swój temat złe i złośliwe
                      > teksty:)

                      Huehue..
                      Jak to, nie wyglaszam? To ochoczo musze zaczac :) Przy okazji wpisze sie
                      lelegancka w spiskowa teorie Noidy, ktorej chyba sie przyczepila dodatkowa
                      literka "b" do pojecia "omawianie" :)
                  • lezbobimbo Re: no ale czemu? 10.07.09, 19:17
                    noida napisała:
                    Poza tym Lezbobimbo obmawia wszystkich z osobna ze sobą na
                    > czele,

                    :D
                    Zachwycona bimbo zaraz zamiesci sobie to w sygnaturce :)))))))
                    Dzieki za poprawienie mi humoreski hi hi hi
    • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 11:11
      Przerabialismy juz taki temat i dokladnie takie zarzuty.
      Co do tego, ze mamy tu wewnetrzsne zarty- to normalne zjawisko na forum, ktore
      juz dlugo istnieje, i na ktorym spotyka sie ta sama grupa osob o podobnych
      zainteresowaniach. Bywaja tu nowe osoby, ktore pytaja, o co chodzi, jesli nie
      rozumieja zartu, i jakos nikt ich nie zagryza. Inne same to rozgryzaja i nie
      narzekaja;-)
      A ze jezdzimy po MM... No coz, my uwazamy, ze zasluzenie. Jesli uwazasz, ze nie,
      zapraszamy do polemiki w stosownych tematach. W ogole moze gdybys jednak
      odzywala sie czesciej, i to w dyskusjach nie na temat forum, na ktorym malo sie
      udzielasz, nie czulabys sie wykluczona z grupy:)
      • noida Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 11:24
        Co do tego, ze mamy tu wewnetrzsne zarty- to normalne zjawisko na forum, ktore
        > juz dlugo istnieje, i na ktorym spotyka sie ta sama grupa osob o podobnych
        > zainteresowaniach.

        Dokładnie dlatego postuluję zrobienie forum alternatywnego - bo to forum zmienia się z merytorycznego w plotkarskie.

        A ze jezdzimy po MM... No coz, my uwazamy, ze zasluzenie. Jesli uwazasz, ze nie, zapraszamy do polemiki w stosownych tematach.

        Trochę trudno rozmawia się z 50 osobami, które mają dokładnie takie samo zdanie... Zdaje się, że nawet stali bywalcy czasami tego nie zdzierżą i jeśli mają odmienne zdanie, czują się niejako przegonieni. Nie tak było z nessie?

        W ogole moze gdybys jednak
        > odzywala sie czesciej, i to w dyskusjach nie na temat forum, na ktorym malo sie
        > udzielasz, nie czulabys sie wykluczona z grupy:)

        Nie udzielam się częściej, bo nie mam potrzeby większej przynależności do grupy, a nie odwrotnie :)
        • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 11:26
          To skoro nie masz potrzeby przynaleznosci do grupy, to czemu probujesz ja
          reformowac? Bo ja, powiem ci szczerze, naprawde nie rozumiem, czemu ktos zjawia
          sie na forum na ktorym sie nie udziela- bo nie chce- z krytyka.
          • jottka a co właściwie było z nessie? 10.07.09, 11:29
            bo jako jednostka udzielająca się sporadycznie, acz nie uczuwająca jednak
            jakiejś straszliwej presji tubylców, nie orientuję się, a to hasło się przewija
            raz w czas. coście jej zrobili???
            • dakota77 Re: a co właściwie było z nessie? 10.07.09, 11:31
              Ja tez chcialabym wiedziec. Wiem, ze byla roznica zdan co do Robrojka a jego
              narzekania na to, ze Bella jest brzydka. Ale nie wiem, jak zakonczyla sie
              dyskusja i czemu Nessie zdecydowala sie tu nie pisac. Szkoda, ze juz sie tu nie
              udziela.
              • lezbobimbo Re: a co właściwie było z nessie? 10.07.09, 19:28
                Zaczelo sie od rozszarpywania Borejka, tfu Rojbrojka, poczym dyskusja potoczyla
                sie na temat czy ladnym latwiej w zyciu i czy nalezy o sobie myslec per brzydka
                czy ladna. Po czym Nessie nagle po prostu przestala pisac i przepadla bez
                wiesci. Jest jeden oftopiczny watek (a fe, brzydkie plotkowanie wg. noidy),
                gdzie pisalysmy poezje wzywajace jom do powrotu, ale nie zaskutkowalo, szkoda :(

                (za to widzialam, ze cala i zywa sie udziela ostatnio na Forum Humorum z druga
                nasza zaginiona, Ucello!)
      • doratos Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 11:28
        Muszę przyznać trochę racji założycielce tego wątku,mnie tez z
        początku się nie podobało co piszą forumowiczki o MM,lecz
        postanowiłam sama rozgryźć w czym rzecz,więc powoli przebijam się
        przez wątki,po trochu zaczynam kumać o co chodzi,i zaczęła mi się
        podobać specyficzna forma tego forum,do jelitka sama w końcu dojdę,i
        choć nie zgadzam się nieraz z innymi fanami,furda to,najważniejsze
        że mogę przebywać wśród inteligentnych osób,i dyskutować nie tylko o
        MM,bo ileż można?
      • mamarcela sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 11:41
        miałam się nie odzywać, bo po pierwsze mam w nosie, jakie jest to forum (a bywa
        mocno wsobne, mocno egzaltowane i chwilami mocno męczące), a po drugie jestem
        jak wiadomo gruba i wredna i idea jeżdżenia po każdym jest mi znacznie bliższa
        niż bycie czyimkolwiek fanem, a po trzecie jako osoba socjopatyczna, ani się nie
        czuję
        związana z tym forumem, ani z niego wykluczona i generalnie mam to gdzieś.
        Ale sposób w jaki odpowiedziałyście na merytoryczny post założycielki wątku
        utwierdził mnie w przekonaniu, ze ona ma stuprocentową rację. Z tym, że to tak
        naprawdę nie o forum chodzi tylko o jego NAZWĘ. Forum sobie może jakie być
        takie, jakie są jego użytkowniczki i chwała im za to. Problemem jest to, że
        nazwa "fani Małgorzaty Musierowicz" zawłaszczyłyście miejsce w sieci, które
        przeznaczone jest dla zupełnie innych forumowiczek. I nie przyjmuję argumentu,
        ze piętnastoletnie wielbicielki gaby mogą sobie założyć nowe forum. Mogą. Ale Wy
        dawno powinniście zmienić nazwę tego skoro z Was ani fanki, ani Musierowicz.
        Dlaczego forum to nie może nazywać się (na rybkę) "kochamy tylko stara
        jezycjadę" , "nienawidzimy gaby", "ignac to stary bufon" albo wręcz "naręcze
        jelitek". I niech miejsce w sieci zwane "fani MM" zostanie oddane fanom MM.
        Bogowie mi świadkiem, że na forum "ignacy borejko jest be" będę zaglądać, a
        "fani mm" dla zachwyconych piętnastolatek nie będę.
        • jottka Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 11:48
          aaa, to jest inna rozmowa:)

          ale też nieco od de strony, bo sprowadza się do równie paskudnego zarzutu, co
          plotkarstwo, a mianowicie "zawłaszczenia nazwy" i odebrania jej biednym
          nastolatkom. ale to nieprawda, mamarcelo.

          forum powstało pod tą nazwą ileś lat temu, różne osoby przychodziły i
          odchodziły, sporo zostało, znaczy takie właśnie forum, jak pisze dakota,
          ewidentną moc przyciągania ma. dlaczego teraz część osób miałaby się z niego
          wynosić w imię czynienia sprawiedliwości rzekomo krzywdzonym nastolatkom? o ile
          dobrze kojarzę, mają parę różnych forów, które świetnie się mają, o co ten płacz?
          • mamarcela Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 12:13
            wybacz, ale komu ja się każę wynosić? Czy zmiana nazwy wypedziłaby kogokolwiek?
            To jest socjotechniczny argument, podobnie jak o tych dobrze się mających
            nastolatkach.

            Osobiście nie ukrywam. ze bywam na forumach głównie po to, żeby sobie popieprzyć
            offtopicznie na dowolne tematy. I dlatego bywam na takich właśnie forach, ale
            szanuję czas swój i innych (także piętnastoletnich wielbicielek MM) i uważam, że
            na fora o konkretnych nazwach wchodzi się czasami po konkretne rzeczy. Ja
            wchodząc na forum "jelitka dla panienki mam" z podtytułem np. "źle i dobrze o
            jezycjadzie" i zastając grupę wyzłośliwiających się dorosłych bab (sorki)
            jestem zachwycona, ale wchodząc na forum "wielbiciele hondy civic" i przebijając
            się przez tysiąc postów o domkach dla wiewiórek i drugi tysiąc o tym, że honda
            civic jest samochodem do dupy odchodzę zdegustowana ponieważ ktoś mnie zrobił w
            bambuko. Rozumiem, że cool jest nie lubić Gaby i jeździć po Musierowicz, ale czy
            to musi się odbywać pod takim szyldem????
            • dakota77 Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 12:15
              Przeciez odpowiedz jest prosta- bo pod taka nazwa zalozyla to forum Refiona. A
              ze z biegiem lat zmienilo ono charakter, to juz inna sprawa. Nie wiem nawet, czy
              ktokolwiek na uprawnienia, by zmienic nazwe, gdyby taka potrzeba zaszla.
            • lezbobimbo Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 19:37
              Droga socjopatyczna Mamarcelo, pojdz pojdzko w me mizantropiczne ramiona!!
              Forum pod nazwa Narecze Jelitek podoba mie sie bardzo, ale, ale - to tez
              w koncu wsobne - najbardziej to by pasowalo oficjalnie i z namaszczeniem:
              Forum Krytyki MM i literatury rozrywkowej, wtedy juz calkiem byloby
              jasno, o co tu chodzi i o czym tu dziamgamy (albo forum jezdzenia po biednych
              autorach lektur przyjemnych;)

              Ale niestety. Feler jest jeden ,ale za to mnogo upierdliwy i nie od nas,
              zwyklych wredot zalezy. Nazwe forum niestety moze zmienic tylko zalozycielka
              onegoz, Refiona, ktora jezdzenia po MM zreszta nie wytrzymala i rowniez
              przepadla gdzies. Zazalenia wyslij do niej :)
        • dakota77 Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 11:49
          Wiesz, ja nie mialabym nic przeciwko zmianie nazwy, zwlaszcza ze "fanka" MM od
          lat sie nie czuje. Jesli to jest wykonalne i reszta tego by sobie zyczyla, moge
          poprzec taki wniosek;-)
          • ding_yun Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 12:04
            Ja się zgadzam trochę z noidą. Na forum udzielam się od niecałych dwóch lat, nie
            mam żadnej rekordowej liczby postów, ale znam je wszystkie całkiem nieźle i
            czuję się związana z tym miejscem. Co nie zmienia faktu, że mamarcela ma rację -
            tu się robi czasem nieco egzaltowanie i nieco męcząco oraz nieco zasadniczo.
            Tylko że ja na to, co mnie drażni, zwracam uwagę w poszczególnych wątkach.
            Pamiętam, że rozdrażniła mnie nagonka na forumowiczkę rozdział43, na tą
            nieszczęsną nieświadomą, co chciała streszczenie dla córki, na jakąś inną która
            nie wiedziała jakiej płci był Ezra Pound a wszak to wiedza powszechna oraz
            bardzo zajadła dyskusja z Ginestrą na temat odbioru dzieł sztuki i inna o
            szacunku do ludzi starszych. Za wyjątkiem przypadku Ginestry chyba w każdej
            sprawie wtrąciłam swoje trzy grosze, a jak już bardzo się zdenerwuję to znikam z
            forum na czas jakiś. Zawsze wracam bo jednak tęsknię a forum jest jak sinusoida,
            raz milej raz ostrzej.
            • lezbobimbo Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 19:41
              ding_yun napisała:
              > Pamiętam, że rozdrażniła mnie nagonka na forumowiczkę rozdział43, na tą>
              nieszczęsną nieświadomą, co chciała streszczenie dla córki,

              Rozdzial43 wiatry posiala, to burze zbierala ;)
              Nieszczesna nieswiadoma dobrze wiedziala, ze oszustwa chciala :)
              Ale to nas oskarzono o to, ze powstala wielka chala :)
              • rozdzial43 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 20:02
                lezbobimbo napisała:

                >
                > Rozdzial43 wiatry posiala, to burze zbierala ;)
                > > Ale to nas oskarzono o to, ze powstala wielka chala :)
                >
                Proszę Lezbobimbo nie grzebać mnie za życia !

                Nie wiatry, lecz ziarnom ci ja posiała! I może plony zbiorę, kto wie?
                Witam wszystkich po latach i oświadczam, że z prawdziwym zdumieniem i
                wzruszeniem czytam w ostatnim dniu mego urlopu, że wspomina się mnie po tylu
                miesiącach, i to z refleksją...
                • the_dzidka Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 20:04
                  Cześć, Rozdział! Jakież to wiatry Cię do nas przygnały?
            • rozdzial43 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 20:13
              ding_yun napisała:

              > Pamiętam, że rozdrażniła mnie nagonka na forumowiczkę rozdział43, na tą
              > nieszczęsną nieświadomą, co chciała streszczenie dla córki, na jakąś inną która
              > nie wiedziała jakiej płci był Ezra Pound a wszak to wiedza powszechna oraz
              > bardzo zajadła dyskusja z Ginestrą na temat odbioru dzieł sztuki i inna o
              > szacunku do ludzi starszych. Za wyjątkiem przypadku Ginestry chyba w każdej
              > sprawie wtrąciłam swoje trzy grosze, a jak już bardzo się zdenerwuję to znikam
              > z
              > forum na czas jakiś. Zawsze wracam bo jednak tęsknię a forum jest jak sinusoida
              > ,
              > raz milej raz ostrzej.

              Witaj Ding Yun!
              Wg mnie istota problemu z tym forum to istniejące na nim podwójne standardy -
              inne dla starych, zżytych, prawomyślnych oraz poprawnych, a inne dla nowych,
              pyskatych i nieprawomyślnych. Duch Kalego z sienkiewiczowskiego "W pustyni i w
              puszczy" hula sobie po forum bez przeszkód.
              A swoją drogą - Ding Yun- bardzo ładnie z Twojej strony, że ujęłaś się za
              "gonioną" forumowiczką, ze wstrętem odrzucając ideę podwójnej moralności i
              nagonki. Na mój węch posiadasz - serio teraz mówię - trzeźwe oko i zdecydowane
              predyspozycje o charakterze mediacyjnym i społecznym. Nie wiem czy wybrałaś już
              drogę kariery (bo coś kojarzy mi się, że masz niewiele ponad 20 lat - jeśli się
              mylę - przepraszam) i czy nią podążasz, ale ja Cię widzę w zarządzaniu zasobami
              ludzkimi, jakiejś może mediacji, w każdym razie gdzieś, gdzie podejmuje się
              decyzje wkraczające w sferę innych ludzi. Uważam, że masz dar widzenia rzeczy
              takimi, jakimi są.
              Z prawdziwą sympatią.
              • andrzej585858 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 20:49
                rozdzial43 napisała:

                >
                > Witaj Ding Yun!
                > Wg mnie istota problemu z tym forum to istniejące na nim podwójne standardy -
                > inne dla starych, zżytych, prawomyślnych oraz poprawnych, a inne dla nowych,
                > pyskatych i nieprawomyślnych. Duch Kalego z sienkiewiczowskiego "W pustyni i w
                > puszczy" hula sobie po forum bez przeszkód.

                Hmm, pozwolę sobie mieć inne zdanie - a nie jestem zasiedziałą tutaj osobą -
                moralność Kalego wydaje mi sie w tym wypadku strzałem przysłowiową kulą w płot.
                Gdyby innym tego typu prośbom ulegano a w tym przypadku odmówiono by pomocy -
                mozna by wyciągnąć taki argument ale tutaj?
                Prośba o streszczeni książki? - przyznam się że też w głowie mi się to nie
                mieści zwłaszcza teraz gdy naprawde zdobyć książkę nie jest problemem zwłaszcza
                mieszkając w dużym mieście.
                Przypomniała mi się w tym miejscu sytuacja z książki która bardzo lubię -
                "Sposób na Alcybiadesa" - "Chłopcy od Lindego proszący o pomoc? Wstyd!! - cytat
                nie dosłowny ale sens jednoznaczny i nie mający nic wspólnego z moralnością Kalego.
                Brak chęci czytania lektur nie jest żadnym usprawiedliwieniem li i jedynie.
                Zwłaszcza w przeddzień. Reakcja może była zbyt dosadna - ale dla mnie w pelni
                zrozumiała.
                • rozdzial43 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 20:57
                  andrzej585858 napisał:

                  >
                  > moralność Kalego wydaje mi sie w tym wypadku strzałem przysłowiową kulą w płot.
                  >
                  W ogóle nie miałam tu na myśli pani od streszczeń. Sięgałam w przepastną otchłań
                  przeszłości, której jako nie zasiedziały masz prawo nie znać. I gdyby mi się
                  chciało, mogłabym sypnąć przykładami, ale mi się nie chce. Wszak historia winna
                  być naszą nauczycielką, nieprawdaż (ostatnia uwaga odnosi się do obaw wyrażanych
                  w tym wątku o żywotność forum, jeśli autorka nie pożywi go twórczością).
              • anutek115 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 21:02
                rozdzial43 napisała:

                > Wg mnie istota problemu z tym forum to istniejące na nim podwójne standardy -
                > inne dla starych, zżytych, prawomyślnych oraz poprawnych, a inne dla nowych,
                > pyskatych i nieprawomyślnych. Duch Kalego z sienkiewiczowskiego "W pustyni i w
                > puszczy" hula sobie po forum bez przeszkód.
                > A swoją drogą - Ding Yun- bardzo ładnie z Twojej strony, że ujęłaś się za
                > "gonioną" forumowiczką, ze wstrętem odrzucając ideę podwójnej moralności

                Sorki, ale teraz ja nie zdzierżę. Niewatpliwie nie zapisałam się w twej pamięci
                równie wdzięcznie, jak Ding_Yun, chociaz starałam sie w tamtych dyskusjach
                trzymac nerwy na wodzy, to raz, a po drugie uczestniczyłam w nich raczej
                półgębkiem (w "Kłamstwach Pyziaka" 5 wpisów, w "Atakach na Gabę..." 7 na 397.
                Chociaż, o ile pamiętam, zostałam postawiona w jednej linii z tymi, co wyrzucają
                i obrzucają błotem te biedne nowe). Włączyłam się w dyskusję także wtedy, gdy
                była ona dość zaawansowana. Ale pamietam, że pierwsze, co mi sie w oczy rzuciło
                było: "Jestem pewna,
                ze nastepczyni Gaby w sercu i lozu Pyziaka tez nie znosi terminu "solidarnosc
                kobieca" użyte, gdy większość z nas dała wyraz opinii, że nie solidaryzuje się z
                Gabą tylko dlatego, że jest ona kobietą. I późniejsze, jakże wielkie zdziwienie,
                że ktoś mół taką wypowiedź potraktowac jako zaowalowane "no tak, nic dziwnego,
                że nie solidaryzujecie się z Gabą, skoro na pewno też sypiacie z żonatymi".

                Dyskusja z tobą, Rozdział (czy raczej mówienie do ciebie, bo dyskusja to nie
                była) kojarzy mi się nie z zakrzykiwaniem cię, ale z bardzo, bardzo niemiłą
                atmosferą, insynuacjami, z których się wycofywałaś w stylu "cha, cha, tak tylko
                żartowałam" i atakami na osoby, które nie podzielały twojego zdania. A nasze
                sekciarskie "śpiewanie w chórze" związane było w mniejszym stopniu z moralnościa
                Kalego, a w wiekszym z tym, że nam się twoje zachowanie nie podobało.

                Uważam, że masz dar widzenia rzeczy
                > takimi, jakimi są.

                Abstrahując od talentów Ding_yun, o których mam bardzo wysokie mniemanie uważam,
                że tak ja podziwiasz nie dlatego, że widzi ludzi takimi, jacy są, ale dlatego,
                ze widzi ciebie taką, jaką ty sadzisz, że jesteś.
                • andrzej585858 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 21:21
                  Właśnie od tego jest wyszukiwarka i jak chce się cos znależć to sie znajdzie.
                  Poszukałem sobie tamtych dyskusji i powiem jedno - na takim poziomie to sie nie
                  da rzeczywiście dyskutować. Co to za słowa - o sypianiu z żonatymi mężczyznami?
                  Jestem pod wrażeniem - bardzo negatywnym.
                  To jest w ogóle przerażające że w ogóle w kontekście bycia fanem twórczości MM
                  można użyc takiego sformułowania.
                  Chyba jednak ostatni raz użyłem wyszukiwarki - teraz będę sekciarski - ale
                  takich tekstów wolałbym nie czytać. Pierwszy raz jestem zdegustowany a tak było
                  milo.
                  • anutek115 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 21:30
                    andrzej585858 napisał:

                    > Jestem pod wrażeniem - bardzo negatywnym.
                    > To jest w ogóle przerażające że w ogóle w kontekście bycia fanem twórczości MM
                    > można użyc takiego sformułowania.
                    > Chyba jednak ostatni raz użyłem wyszukiwarki - teraz będę sekciarski - ale
                    > takich tekstów wolałbym nie czytać. Pierwszy raz jestem zdegustowany a tak było
                    > milo.

                    Andrzeju, jestes zdegustowany, bo nie znasz naszego pupila, przy którym Rozdzial
                    to mały pikuś ;-). O ile pamiętam, raz moderatorka uprzedziła o chęci wycięcia
                    jej wypowiedzi, ale nie wycięła nic - nasz forumowy troll był i jest cięty bez
                    ogladania się na nic. Nie podam ci nicka, bo nie radziłabym go szukac w
                    wyszukiwarce, pewnie by tam był, ale czytanie go to dopiero jest bagno, no i
                    szkoda czasu - ale powiem ci, że mam podejrzenia, że ostrożność Lezbobimbo
                    względem twojej osoby związana była z jego obecnością na forum. Po jego
                    odwiedzinach wszyscy stali bywalcy stali się bardziej ostrożni, mam wrażenie, i
                    mniej ufni.

                    Zawsze byłam (i chyba w sumie nadal TROCHĘ jestem) ciekawa, co by powiedziała MM
                    na takiego fana...
                    • andrzej585858 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 21:43
                      No to zaciekawiłaś mnie dopiero - kiedyś może poświęcę się i pogrzebie w
                      archiwum choć może rzeczywiście nie warto. Szkoda czasu na czytanie głupot.
                      Natomiast ostrożność bardzo mi się podoba bo to oznacza że forum jest dla osób
                      które tutaj często bywają czymś ważnym i tak powinno być. Dla mnie taka reakcja
                      podoba się - bo trzeba chcieć byc a nie tylko bywać.
                      Natomiast zawsze zastanawiam się skąd sie biorą i czym kierują się osoby
                      których jedynym atutem jest tylko agresja?
                      Od dawna mam dostęp do internetu ale nigdy nie wchodziłem na żadne czaty oraz
                      otwarte fora właśnie z tego względu że wkurzało mnie właśnie to że jest grupa
                      ludzi która ufna w swoją anonimowość potrafi wszystko zmieszać z błotem.
                      Nie potrafię zrozumieć ich intencji. Dlatego też ucieszyłem się gdy odkryłem
                      że istnieje forum miłośników Jeżycjady bo wiedziałem że szansa znalezienia
                      oszołomów tutaj jest raczej minimalna.
                      Cieszę się że się nie myliłem bo jedna czy dwie osoby nie zaciemnią ogólnego
                      wrażenia.
                      Bałagan zaś intelektualny niezmiernie lubię.
                      • anutek115 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 22:12
                        andrzej585858 napisał:

                        > No to zaciekawiłaś mnie dopiero - kiedyś może poświęcę się i pogrzebie w
                        > archiwum choć może rzeczywiście nie warto. Szkoda czasu na czytanie głupot.

                        Jak cię bardzo ciekawość przydusi, daj znać, podeslę ci nicka na adres gazetowy,
                        żebyś nie musiał zgadywać (tutaj nie chcę śmiecić), ale wierz mi, nie warto. Nie
                        głupoty to, ale gigantyczne chamstwo było, monstrualne i niespotykane na tym forum.

                        > Natomiast zawsze zastanawiam się skąd sie biorą i czym kierują się osoby
                        > których jedynym atutem jest tylko agresja?
                        > Od dawna mam dostęp do internetu ale nigdy nie wchodziłem na żadne czaty ora
                        > z
                        > otwarte fora właśnie z tego względu że wkurzało mnie właśnie to że jest grupa
                        > ludzi która ufna w swoją anonimowość potrafi wszystko zmieszać z błotem.
                        > Nie potrafię zrozumieć ich intencji.

                        Jestem od ciebie parę lat młodsza, a sama mogłabym napisac coś podobnego - jak
                        mawiała Ania z Zielonego Wzgórza, są ludzie znający Józefa i ci nie znający
                        Józefa, jak ludzie znają Józefa to wiek metrykalny nie ma znaczenia. Jakież to
                        krzepiące :-).
                        • andrzej585858 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 22:33
                          anutek115 napisała:

                          > Jestem od ciebie parę lat młodsza, a sama mogłabym napisac coś podobnego - jak
                          > mawiała Ania z Zielonego Wzgórza, są ludzie znający Józefa i ci nie znający
                          > Józefa, jak ludzie znają Józefa to wiek metrykalny nie ma znaczenia. Jakież to
                          > krzepiące :-).

                          A jakie to miłe :-))) Bardzo jestem wdzięczny za te slowa. Nic na to nie poradzę
                          ale w takich chwilach przypominają mi sie słowa śwm Augustyna z jego "Wyznań" -
                          "Oto ludzie wedrują, aby podziwiać szczyty gór, spiętrzone fale morza, szeroko
                          rozlane rzeki, ocean otaczający ziemię, obroty gwiazd. A siebie samych omijają,
                          siebie nie podziwiają".
                          Słowa które zrobiły oszałamiające wrażenie na Dantem, Petrarce, nawet Bocaccio
                          a kończąc na polskim tłumaczu "Wyznań" Kubiaku , słowa których echo pobrzmiewa
                          nawet u Ani - która nawiasem mówiąc tez bardzo lubię - właśnie człowiek jest
                          najważniejszy w całej swojej różnorodności.
                          O własnie już chyba wiem jak napisac obronę Gaby.
                      • aganoreg Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 22:29
                        andrzej585858 napisał:

                        > No to zaciekawiłaś mnie dopiero - kiedyś może poświęcę się i pogrzebie w
                        > archiwum choć może rzeczywiście nie warto. Szkoda czasu na czytanie głupot.

                        Andrzeju, za mojej aktywnosci tutaj zauwazylam, ze posty tej osoby sa
                        natychmiast wycinane, ale pare razy zdazylam je przeczytac przed wycieciem. No
                        coz, agresja to male slowo i zapewniam cie, ze nawet archiwalnych, w miare
                        stonowanych, wypowiedzi, nie ma co odgrzebywac. Ale jesli przeczesujac forum
                        trafisz na taka dyskusje, nie bedziesz mial watpliwosci, o kim mowa.
                • rozdzial43 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 22:25
                  anutek115 napisała:

                  > Dyskusja z tobą, Rozdział (czy raczej mówienie do ciebie, bo dyskusja to nie
                  > była) kojarzy mi się nie z zakrzykiwaniem cię, ale z bardzo, bardzo niemiłą
                  > atmosferą, insynuacjami, z których się wycofywałaś w stylu "cha, cha, tak tylko
                  > żartowałam" i atakami na osoby, które nie podzielały twojego zdania. A nasze
                  > sekciarskie "śpiewanie w chórze" związane było w mniejszym stopniu z moralności
                  > a
                  > Kalego, a w wiekszym z tym, że nam się twoje zachowanie nie podobało.
                  >

                  Nie rozumiemy się kompletnie, to prawda. Nadajemy na innych falach, różni nas
                  sposób postrzegania rzeczywistości i wyrażania opinii, też prawda. I prawda, że
                  kompletnie nie zapisałaś się w mojej pamięci, ani wdzięcznie, ani niewdzięcznie.
                  Skoro jednak poczułaś się upoważniona do globalnej oceny mojej niewielkiej
                  aktywności na forum jako "trollowskiej" ewentualnie "Trollopodobnej", to pójdź
                  za ciosem i wyjaśnij mi proszę (może z nieco mniejszą dozą emocji, jeśli to
                  możliwe), z jakiego powodu zniechęcono do uczestnictwa w forum KAlinę Tatry,
                  Madame Bovary, Crisis,2szarozielone (jeśli pomyliłam nicki - bardzo przepraszam).
                  Myślę, że szczegółowa analiza tych przypadków pozwoliłaby rzucić nieco światła
                  na panujące tu standardy, (skoro już moją osobę zdefiniowałaś jako trolla)i
                  wysnuć nieco trafniejszą prognozę co do żywotności tego forum.

                  I gwoli ścisłości i jasności: wypowiedź o sypianiu z żonatymi mężczyznami (która
                  zdegustowała Andrzeja) została sformułowana przez Ciebie, stanowiąc bardzo
                  swobodną interpretację mojego stwierdzenia o następczyni Gaby w sercu i łożu
                  Pyziaka.
                  • anutek115 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 22:43
                    rozdzial43 napisała:
                    rozdzial43 napisała:

                    >
                    > Nie rozumiemy się kompletnie, to prawda. Nadajemy na innych falach, różni nas
                    > sposób postrzegania rzeczywistości i wyrażania opinii, też prawda.

                    A otóż nie. Zagladałam też na forum "Noce i dnie", choc bardzo rzadko pisałam,
                    byłam jedną z bardzo nielicznych (być może jedyną) forumowiczką, która znała
                    twojego nicka, własnie z tamtego forum, i zgadzałam się z tobą (też na tamtym
                    forum), z powodów osobistych miałam wyhamowanie aktywności komputerowo-forumowej
                    i nie zaczęłam uczestniczyć w dyskusjach toczacych się na NiD", ale gdybym
                    zaczęła, popierałabym bardzo wiele twoich opinii tam wyrazonych. Dlatego
                    uczuciem, które towarzyszyło mi podczas lektury bardzo już rozbudowanego wątku o
                    Gabie i solidarności kobiecej, było zdumienie - nie mogłam uwierzyć, że osoba, z
                    którą tak wiele poglądów mnie łączy i osoba wypowiadajaca się na forum MM to
                    jest ta sama osoba.


                    > Skoro jednak poczułaś się upoważniona do globalnej oceny mojej niewielkiej
                    > aktywności na forum jako "trollowskiej" ewentualnie "Trollopodobnej",

                    Nie twierdziłam, ze jesteś trollem i nie oceniam globalnie twojej twórczości,
                    pisałam, co JA o tym sądzę, wydaje mi się, że cechą forum otwartego jest to, że
                    można wypowiadać swoje własne opinie?

                    to pójdź
                    > za ciosem i wyjaśnij mi proszę (może z nieco mniejszą dozą emocji, jeśli to
                    > możliwe), z jakiego powodu zniechęcono do uczestnictwa w forum KAlinę Tatry,

                    Ja jej nie zniechęcałam.

                    > Madame Bovary

                    Madame Bovary nie lubię, wolno mi? Ale też jej nie zniechęcałam, po prostu
                    starałam się nie odpowiadać na posty.
                    Crisis,

                    Nie kojarzę.

                    2szarozielone

                    Bardzo lubiłam i bardzo żałuję, że się nie odzywa.

                    > Myślę, że szczegółowa analiza tych przypadków pozwoliłaby rzucić nieco światła
                    > na panujące tu standardy,
                    > wysnuć nieco trafniejszą prognozę co do żywotności tego forum.
                    >
                    > I gwoli ścisłości i jasności: wypowiedź o sypianiu z żonatymi mężczyznami (któr
                    > a
                    > zdegustowała Andrzeja) została sformułowana przez Ciebie, stanowiąc bardzo
                    > swobodną interpretację mojego stwierdzenia o następczyni Gaby w sercu i łożu
                    > Pyziaka.

                    Niezupełnie swobodną. Zadałaś w swoim wątku pytanie, czemu my, jako kobiety, ne
                    solidaryzujemy się z Gabą. Wiele osób odpowiedziało ci, że nie widzi powodu, by
                    solidaryzowac się z kimś TYLKO dlatego, że jest kobietą. Na co ty rzuciłaś
                    spokojniutko, że za[ewne następczyni Gaby w łóżku Pyziaka też nie lubi terminu
                    "solidarność kobieca", po czym byłaś bardzo zdziwiona, że ktos to bierze za
                    zaowalowanmy sposób, by powiedzieć, że my nie uznajemy tej solidarności, bo
                    rozbijamy rodziny i sypiamy z żonatymi. Nie ja w tamtym wątku poczułam się
                    dotknięta podobnym sformułowaniem, ale jednak parę osób na nie zareagowało,
                    (zapewne podobnie emocjonalnych i przesadnych w reakcjach jak ja) dokonując
                    zadziwiajaco podobnej do mojej, jak to ujmujesz, swobodnej interpretacji.
                    • rozdzial43 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 23:04
                      anutek115 napisała:

                      > wydaje mi się, że cechą forum otwartego jest to, że
                      > można wypowiadać swoje własne opinie?

                      Po stokroć tak! Uważam natomiast, że niektóre zachowania grupy "starych i
                      zżytych" forowiczek zniechęcają nowe, niepokorne i pyskate. I to jest przyczyna,
                      dla której forum musierowiczowskie będzie umierać, chyba że MM rzuci na żer nowy
                      twór.
                      • andrzej585858 Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 23:15
                        Bzdura! Nie jestem starą i zżytą forowiczką - swoja drogą ciekawe określenia -
                        i nie czuje sie zniechęcony a jeszcze raz podkreślę - nie zgadzam się z
                        większością argumentów jezeli chodzi o twórczość MM które pojawiają się ze
                        strony tych "starych i zżytych".
                        Dodatkowo jeszcze bardziej powinienem czuć się obco bo jestem forumem że tak
                        powiem i też trochę oberwałem po uszach ale dlatego też powiem jedno - właśnie
                        dzięki takiej formule to forum nie będzie umierać przynajmniej na razie.
                        Zaś na dokładkę "stare i zżyte" nawet nie chcą mi się odwdzięczyć herbatką
                        koniecznie z prądem za ustawiczną obronę formuły forum - a co mi tam jak juz tak
                        palę się aby należeć do TWA czy też KWA to dopraszam się jakiejś łapówki :-)))
                        • lezbobimbo Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 23:54
                          andrzej585858 napisał:
                          > Zaś na dokładkę "stare i zżyte" nawet nie chcą mi się odwdzięczyć >herbatką>
                          koniecznie z prądem za ustawiczną obronę formuły forum - >a co mi tam jak juz
                          ta>k> palę się aby należeć do TWA czy też KWA >to dopraszam się jakiejś łapówki
                          :-)))

                          Jak to nie chcom, mielismy isc na jakas wodke do Gribojedowa, tam ma sie
                          gwarancje, ze nie dostanie sie kiscia winogron po mordzie :D
                          Oj, ale wspolczuje Ci, ze sie dales wciagnac w potyczki ze slynna ni to zzyta,
                          ni to nowa, prowokatorka dla zasady, rozdzialem43. A nie mowilam, ze wiatry
                          sieje i burze zbiera? ;> Bedzie to dlugie i nieco meczace przezycie, az w koncu
                          mozesz nawet machnac reka, stwierdzajac, ze nie warto zdzierac palcow na czcze
                          pyszczenie dla pyszczenia ;)
                          Mozna to, co napisalam odebrac jako nagonke na niewinna, ale chcialam sie
                          podzielic doswiadczeniem po kilkusetpostowych bojach.
                          • andrzej585858 Re: sorki ale nie zdzierżę 12.07.09, 00:05
                            Nie mam zamiaru więcej głosu w tym temacie zabierać bo to rzeczywiście bez sensu
                            wole używając cytatu z bardzo krwawego jak to kiedys oceniłaś Starego Testamentu
                            słowami Izajasza - "przekuć miecze na lemiesze" i udać się właśnie do
                            Gribojedowa zanim trafi tam Korowiow et consortes i oszronioną wódeczką się
                            delektować zagryzając kiszonym ogórcem - smakowitości :-))
                            Pisanie zaś rozdziału już 44 pozostawić głowie Berlioza trzymanej przez
                            Bezdomnego że tak makabrycznie zakończę.
                          • rozdzial43 Re: sorki ale nie zdzierżę 12.07.09, 14:24
                            lezbobimbo napisała:

                            > Oj, ale wspolczuje Ci, ze sie dales wciagnac w potyczki ze slynna ni to zzyta,
                            > ni to nowa, prowokatorka dla zasady, rozdzialem43. A nie mowilam, ze wiatry
                            > sieje i burze zbiera? ;>

                            Cóż....burze mają moc odświeżania i oczyszczania. Nie każdy musi się dobrze czuć
                            w dusznej atmosferze egzaltowanej poprawności krytyki MM, a nawoływanie do
                            okrzyknięcia niepokornego trollem jest po prostu nadużyciem.
                            Każdy ma natomiast prawo wyrazić swą opinię na otwartym forum dyskusyjnym. Ja z
                            tego prawa skorzystałam i przedstawiłam swój pogląd na przyczynę zamierania
                            dyskusji o Jeżycjadzie i rozwój OT. Nawiasem mówiąc OT wcale mi nie
                            przeszkadzają i nie widzę potrzeby wydzielania ich i przenoszenia gdziekolwiek,
                            bowiem tylko dzięki nim forum żyje. Zgadzam się natomiast z autorką wątku, że
                            forum zamieniło się w towarzystwo wzajemnej adoracji, która to formuła mnie się
                            akurat nie podoba i zniechęca do aktywniejszego uczestnictwa w dyskusjach.

                            Pozdrawiam
          • kebbe Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 12:12
            dakota77 napisała:

            > Wiesz, ja nie mialabym nic przeciwko zmianie nazwy...
            tak, najlepiej na "forum fanów niegdysiejszego forum fanów MM" :P
            I wilk będzie syty i Manchester city :)
            (a ja nie wiem o co chodzi z odkurzaczem...Którym? Tym od Pauliny? Czuję się
            teraz wypchnięta poza nawias) o tu :(
          • klymenystra Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 12:16
            Ale przeciez to jest tylko nazwa! (Cytat z Alicji po drugiej stronie lustra).
            Lobby Biusciastych analogicznie powinno zmienic nazwe na "Gadamy o stanikach"
            czy cos w tym stylu. To forum gromadzi osoby, ktore czytaja MM. Te osoby, sila
            rzeczy, maja tez inne elementy osobowosci, nie lubienie MM (czy tez
            ex-lubienie). Specyfika forum pozwala pokazac te elementy - co w tym niewlasciwego?

            A jeszcze co do kwestii plotek - smiem twierdzic, ze dyskusje forumowe sa
            przewaznie na bardzo wysokim poziomie intelektualnym i jezykowym. Cos jak
            dyskusje ESD, coby o MM nie zapominac. Co w tym jest zlego? Ja uwielbiam czytac
            te kilometrowe watki i spory, bardzo pozyteczna rozrywka, bo wiekszosc tu
            piszacych reprezentuje soba bardzo wiele.
            • mamarcela Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 12:37
              tak to jest tylko nazwa, ale nazwa wprowadzającą w błąd
              A nazwę można zmienić. Każdy administrator forum może zmienić nazwę. Na pewnym
              forum zmieniono nazwę z okazji mojego tam przybycia hihi, bo mi się nie podobała!

              Ja naprawdę nie mam nic przeciwko forum temu w takim kształcie. Czasami ten
              kształt lubię, czasami nie, czasami się wypowiadam, czasami nie, czasami czuje
              się zdegustowana, ale się nie odzywam przeważnie, bo wiem, że odezwie się 47
              osób i będzie się czuło obrażone i urażone, ze zaatakowane ich przybytek święty.
              Tak jak teraz! Moim wolnym wyborem jest czytanie i pisanie na tym forum, które
              ma określony kształt. Ale ja jestem starą babą, z wysokim iq, niewyparzonym
              językiem i wiem jakiej płci był Ezra Pound i Mircea Eliade, a nawet Geoge
              Eliot, i też nie przepadam za Gabrysia Borejko. A "forum fanów MM" w takim
              kształcie nie jest w żadnej mierze forumem fanów MM. I ja sobie nijak nie
              wyobrażam zachwyconej wielbicielki jezycjady lat 14, która nawet powitana miło i
              obrzucona tona jelitek znalazłaby swoje miejsce na tym forum. Bo to nie jest
              forum dla niej, a nazwa sugeruje, ze jest. I tyle mam do powiedzenia.
              • dakota77 Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 12:41
                No ale czemu ta przykladowa 14-latka absolutnie musi znalezc miejsce na siebie
                akurat na tym forum? Jest w sieci masa innych forow o jezycjadowej tematyce,
                takze takich, na ktorych udzielaja sie glownie nastolatki. I zapewne ta 14-latka
                poczulaby sie tam jak u siebie. Mysle, ze jak sie poszuka, znajdzie sie wsrod
                tych forow takie dla siebie. Ale czemu mielibysmy je ujednolicac? kazdemu nie
                dogodzimy.
                • mamarcela Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 12:54
                  Nie oczywiście przykładowa 14latka nie musi sobie znaleźć miejsca na tym forum i
                  nawet nie powinna. Tylko patrząc z innej strony: dlaczego grupa dorosłych kobiet
                  (i mężczyzn!), które jak wynika z postów na tym forum uważają się za dorosłe i
                  zajebiste, uparła się i trzyma sie jak pijany płotu nazwy "fani Małgorzaty
                  Musierowicz"? Bo co? Bo tak? Bo im wolno? No pewnie, że wolno tylko po co?
                  • klymenystra Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 13:00
                    Ale co jest zlego w tej nazwie? Moim zdaniem, fan to jest ktos, kto czyjas
                    tworczosc zna na wylot i umie sie nia i zachwycac i krytykowac. 14-letnia
                    dziewczynka, piszczaca "kocham Gabunie i pania Malgosie" i nieumiejaca podjac
                    dyskusji fanem w moim rozumieniu nie jest.
                    • tygrys2112 Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 13:05
                      ależ jest! :) Jeśli kiedykolwiek byłaś fanką bojsbendów, to na pewno
                      wiesz, jakie potrafią być fanki :P
                      • klymenystra Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 13:08
                        Bylam fanka Spice Girls - ale fanka w moim obecnym rozumieniu - wiedzialam o
                        nich wszystko, znalam teksty piosenek i ich inspiracje i takie inne. Widzialam
                        nawet wady, ha!
                        Wrzeszczace "fanki" to dla mnie puste lalusie, co ja poradze.
                        • tygrys2112 Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 13:10
                          Dla mnie też, no ale to też fanki. ;)
                          • noida Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:07
                            Fanostwo rzecz deklaratywna, jak by nie było. Każdy ma swoją definicję i
                            przeważnie wśród fanów wyróżniają się grupy "tych prawdziwych fanów" w
                            przeciwieństwie do "tych nieprawdziwych fanów" i każda grupa oczywiście uważa
                            siebie za tę właściwą, a potępia tę drugą :)
                  • dakota77 Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 13:08
                    Powtorze po raz bodajze trzeci, ale to juz nudne sie robi- bo pod taka nazwa to
                    forum kiedys powstalo. Gdybysmy byli jego zalozycielami, i gdyby powstawalo
                    teraz, pewnie takiej nazwy by nie nosilo.
              • the_dzidka Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 12:57
                > tak to jest tylko nazwa, ale nazwa wprowadzającą w błąd

                Nieprawda. Forum nazywa się "Fani Małgorzaty Musierowicz". Nie
                jesteśmy fanami? Jesteśmy.
                Co innego, gdybysmy działali pod szyldem forum "Małgorzata
                Musierowicz", wtedy, zgadzałabym się z Tobą. nasza nazwa mówi o tym,
                że spotykają się tu fani MM. I tyle.
                Teraz można się na mnie rzucic, ale dyskusje o zmianie nazwy uważam
                za bezprzedmiotową. Chce ktoś - niech założy forum "Małgorzata
                Musierowicz", albo "Twórczość Małgorzaty Musierowicz", albo "Forum o
                Jezycjadzie", dlaczego nie? sama przyjdę tam podyskutować o
                książkach. Ale to forum nazywa się tak jak nazywa.
                • mamalilki Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 13:19
                  Ale moi drodzy, po co swary, wyjdzie nowa książka Mm to zapewniam Was, że na
                  pierwszej stronie 50/50 watków będzie na temat. Mnie tez czasem brakuje świeżego
                  wątku o MM (stąd mój wątek niżej) ale nie warto nic zmieniać. Nie warto wyganiać
                  tych którzy offtopują. Popatrzcie co się stało z forami, gdzie tetniło życie,
                  rozbrzmiewały pogwarki o zupach, kupach i innych fajnych rzeczach. Np forum o
                  ksiazkach dla dzieci ledwo dyszy. Dlaczego? Bo kasowano w niemily sposob kazdego
                  kto się powtórzył, kto założył watek nie na temat albo kto smial miec inne
                  poglądy. Teraz pisza same prawomyslne (w liczbie 10), forum zostalo zamkniete
                  (zebe jekies zbyt malo lotne osoby nie mogly tak z marszu sie wdac w pyskówke) i
                  gonia własny ogon. Oczywiście pisza o nowościach ale te ostatnie mogę sobie
                  sprawdzić na stronie wydawnictwa.
                  Jeśli zaostrzymy reguły forum, wydzielimy palarnie, tzn chcialam powiedziec
                  plotkarnie na plotki a moderator zajmie sie odróżnianiem topików od offtopików
                  to forum zdechnie. Siedzę w necie od 5 lat, w tym stale na 3-4 forach i
                  obserwuję pewna dynamikę.
                  A co do obcości to ona siedzi w głowie. Ja zagladam rzedko, niektórych tasiemców
                  nie czytam w ogóle a i tak dobrze się bawie zarówno w topikach jak w
                  offtopikach. Co do jezdzenai po MM to bywa roznie. Raczej jezdzimy po bohaterach
                  a do MM smetnie wzdychamy, zeby nam napisala tom o Zakach. I skadinąd wiadomo,
                  ze nikt z tutaj zgromadzonych nie napisze drugiej "Szóstej klepki". To może
                  zrobić tylko ONA. Ja czuje sie fanką w 100%.
                  • noida Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:05
                    A ja siedzę w necie od 10 lat i wiem, że każde forum zdechnie prędzej czy
                    później niezależnie od moderowania, bo nie ma takiego przypadku, żeby wszyscy
                    wszystkich kochali i zawsze się ze sobą zgadzali. M.in. dlatego postuluję
                    oddział forum o MM od TWA. Bo jak za jakiś czas TWA padnie, to forum MM wciąż
                    sobie będzie mogło istnieć w miarę bez przeszkód.
                    • dakota77 Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:11
                      Sama napisalas, ze nie wszyscy moga sie kochac i zawsze rozumiec. Tak tez jest
                      na tym forum. Ci, ktorym taka forma forum pasuje, udzielaja sie na nim. Ci,
                      ktorym nie pasuje, szukaja dla siebie lepszego miejsca.
                      • noida Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:18
                        Czyli zmianom mówimy stanowcze "nie", a ja mam sobie iść, bo widzę pewne rzeczy,
                        które mi się nie podobają? I nie tylko ja, jak widać poniżej. Wszyscy mamy sobie
                        iść?
                        • klymenystra Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:24
                          Noido - uwazam, ze te, ktorym ta formula (ktora rozwinela sie niejako naturalnie
                          i bez ingerencji) przeszkadza, powinny zalozyc wlasne forum merytoryczne.
                          Przeciez nic nie stoi na przeszkodzie.

                          Mi nie odpowiada formula forum Moda, wiec odeszlam stamtad - nie probowalam
                          zmieniac na sile czegos, co powstalo samoistnie i nadal sie zmienia, ale bez
                          metadyskursu. To chyba oczywiste?
                        • dakota77 Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:24
                          Histeryzujesz. Kto ci kaze skad isc? Propozycje zmian padly juz tutaj klika
                          razy: nie podoba ci sie, ze nie dyskutuje sie o tworczosci MM? Podepnij sie do
                          juz istniejacego watku czy zaloz nowy, jesli masz pomysl na nowa dyskusje. Nikt
                          ci za to glowy nie urwie, a dyskutanci na penwo sie znajda. Nie podobaja ci sie
                          watki poza tematem forum? Nie czytaj ich. Jesli inni w nich uczestnicza, to
                          znaczy, ze taka formula im odpowiada.
                          Naprawde nikt tu nikomu nie zakazuje dyskusji o Musierowicz. Wystarczy taka
                          dyskusje rozpoczac.
                      • nioszka Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:25
                        Dakoto, a co z tymi, którzy są tu od prawie samego początku, czuli się dobrze,
                        nie pasuje im obecna forma forum, nie chcą szukać innego miejsca wśród
                        gimnazjalistów, co oni mają robić?
                        Szczerze, to zaczyna mnie wkurzać, bo ZAWSZE, jak ktoś podniesie taki wątek
                        kończy się tym samym. Pasuje większości, większość uwielbia offtopiki, większość
                        klnie na Jeżycjadę, więc zostawmy wszystko jak jest. A to co się innym nie
                        podoba albo z czym się czują źle, albo jaką mają oni wizję, przestaje być ważne.
                        Ech,ech, ech.
                        • dakota77 Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:29
                          Skoro nie chca szukac miejsca wsrod gimnazjalistow- rozumiem, ze masz na mysli
                          isteniejace juz fora- moga zalozyc wlasnie forum, chocby na Gazecie. Takie, na
                          ktorym nie bedzie offtopow i nie bedzie sie zanadto krytykowac MM. W internecie
                          jest miejsce dla wszystkich.
                          Powtarzam, ci ktorzy sie teraz udzielaja na forum lubia je w takiej formie w
                          jakiej ono teraz istnieje. I co w tym zlego?
                          • noida Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:35
                            Jednym słowem - spadaj nioszka, nie pasujesz. Nie chcemy cię tutaj, bo masz inne
                            zdanie niż my. Zabieraj się ze swoją krytyką. Na tym forum można krytykować
                            tylko MM, w żadnym wypadku jej fanów.
                            Ale nowe osoby przyjmiemy z otwartym sercem i girlandą jelitek. Tylko dla
                            starych nie ma tu miejsca.
                            • dakota77 Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:39
                              To twoja interpretacja, absolutnie niezgodna z moimi intencjami. I juz naprawde
                              nie mam sily tlumaczyc, ze nie nie wyrzucamy sie stad. Ale ile razy jeszcze mam
                              ci napisac, ze moglabys wziac udzial w jakiejs dyskusji o MM, zamiast narzekac,
                              ze takich dyskusji nie ma? Ale ty wolisz wpisac sie w cierpietnicza role osoby
                              wyrzucanej z forum, bo osmielila sie powiedziec pare slow prawdy. Latwiej
                              narzekac, niz zaangazowac sie w forum. W pelni zgadzam sie z kazdym slowem
                              Dzidky z postu, ktory zamiescila przed chwila.
                              • noida Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:45
                                Wiesz co, parę razy wzięłam udział w różnych dyskusjach merytorycznych, ale moje
                                zdanie zniknęło gdzieś w natłoku offtopów wewnątrzwątkowych i potem mi się już
                                nie bardzo chciało.
                                Ależ ja wcale nie cierpię. A narzekać będę, bo mi wolno i lubię :)
                                • klymenystra Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:48
                                  Ale jaki jest cel siedzenia na forum, ktore Ci nie odpowiada? jestes masochistka?
                                  • noida Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:57
                                    Ależ ono wciąż mi odpowiada pod wieloma względami. A kiedyś mi odpowiadało
                                    bardziej i chciałabym, żeby znów tak było. Kiedyś też były offtopy, ale nie tyle
                                    i głównie wewnątrz wątków. Można się było pokłócić, a teraz obowiązuje jedna
                                    wykładnia i nic nie można powiedzieć, bo cię zakrzyczą, że Gabriela jest be. No
                                    fajniej mi było kiedyś i już. Co ja na to poradzę.
                                    • klymenystra Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 15:00
                                      Widzisz, masz dwie drogi: albo sie dostosujesz, albo nie. Proponuje, zebys
                                      spojrzala na dalsze strony forum - ktorych watkow jest wiecej i sa bardziej
                                      zywotne - plotkarskie czy tematyczne? Reszte moich pogladow masz w dyskusji z
                                      mmaupa. Nie chce mi sie piaty raz pisac tego samego.

                                      Aha - ja tej linii "jednego myslenia" specjalnie nie widze - sa tu intelingentne
                                      jednostki, ktore doszly do pewnych wnioskow i pogladow, a ze sa one im wspolne,
                                      to i potrafia je mocno wyluszczyc. Nikt Ci nie broni argumentowac za tym, ze
                                      Gaba jest dobra.
                            • klymenystra Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:43
                              Noido, wszystko w porzadku? Przekrecasz i robisz to celowo.
                              • noida Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:54
                                Przekręcam, oczywiście. Hiperbolizuję. I się czepiam. Ale coś w tym jest, co
                                mówię...
                                • klymenystra Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 15:01
                                  Dyskutujemy czy bawimy sie w erystyke i pieniactwo?
                                  • noida Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 15:08
                                    A little bit of both. Lubię sobie podyskutować dla samej dyskusji, ale
                                    generalnie wszystko to, co tu napisałam - naprawdę tak uważam.
                                    • klymenystra Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 15:11
                                      O? Lubisz dyskutowac dla samej dyskusji? To czemu sie offtopow czepiasz? O.O
                                      • noida Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 15:16
                                        Przecież w pierwszym poście tej dyskusji napisałam, że fajne jest forum i w
                                        ogóle wszyscy się tutaj kochają i super, ale może by stworzyć nowe forum, gdzie
                                        do znudzenia można gadać o tym, co kto jadł na obiad i co ostatnio czytał poza
                                        Jeżycjadą! Bo forum fanów MM to forum fanów, a offtopy swoją drogą! Ja się nie
                                        czepiam offtopów tylko tego, że może by podzielić te fora na dwa, bo tutaj to
                                        już o Jeżycjadzie niewiele nam zostało do powiedzenia...
                                        • the_dzidka Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 15:25
                                          I po x godzinach dyskusji wracasz do punktu wyjscia. Nie, ja jednak
                                          sobie odpuszczę. Idę się przygotować, spotkanie Chmieleswszczyków
                                          dzisiaj mam :)
                                          • noida Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 15:31
                                            No a do czego mam wracać? Nie pisałam, że offtopy są złe. Pisałam o innych
                                            rzeczach, które mnie na forum denerwują niejako przy okazji. Ale ogólnie wciąż
                                            uważam, że zmiana nazwy albo stworzenie siostrzanego forum byłoby dobrym
                                            pomysłem. Po dzisiejszej dyskusji chyba nawet bardziej niż na początku :)
                • noida Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 14:02
                  Nowa definicja fana - mogę krytykować autora ile wlezie, a on mi nic nie może
                  zrobić, bo przecież jestem fanem i robię to dla dobra autora?? Wygodne, nie
                  powiem :)
              • lezbobimbo Re: sorki ale nie zdzierżę 10.07.09, 19:50
                mamarcela napisała:
                > tak to jest tylko nazwa, ale nazwa wprowadzającą w błąd
                > A nazwę można zmienić. Każdy administrator forum może zmienić nazwę.

                Jak skrzeczalam tam juz wyzej, forum zakladala Refiona, po czym sobie poszla w
                sina dal. Nie wiem, czy Dzidka moze zmieniac tytul foruma, chyba nie. A jesli
                moze, to najpierw trza urzadzic sekciarski plebiscyt czy zmienic i na co :)

                Dotychczas z nazwa nie bylo klopotow, kto chcial, rozumial jacy to fanowie spod
                ciemnej gwiazdy tu :)
                Pamietam nawet calkiem sporo osob nowych (tzn. ktore przyszly w ciagu ostatniego
                roku i wczesniej) ktore sie wrecz zachwycaly forma tutejszego ujezdzania,
                krytyki i rozszapywania tworczosci MM w
                najdrobniejsze kawaleczki :) Niektore osoby czytaly dlugo zza krzaczka, a potem
                nagle podobal im sie jakis temat tak, ze pragnely sie wypowiedziec. Niektore od
                razu zaczynaly rowniez krytykowac, najbardziej mi sie wbila bardzo ciekawa
                rozprawa nowej uzytkowniczki Algod :) Gdzie tez sie Algod podziala, chcialabym
                wiedziec?

                O.. i jeszcze cusik. Nawet nie trzeba zmieniac nazwy tutaj az tak bardzo.
                Wystarczy dodac jedno slowo:
                Forum Doroslych Fanow MM

                i nawet bedzie pasowac do Klymenystry definicji fanow, ze nie tylko zachwycone
                groupies :)
                • klymenystra Re: sorki ale nie zdzierżę 11.07.09, 00:14
                  Wzdrygnelo mna na mysl, ze mialabym byc groupie pani MM. To juz predzej Laury
                  albo Nerwusa, Bebe w ostatecznosci O.o
    • mmaupa Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 12:06
      Zgadzam się z noidą - za dużo o niczym, za mało o książkach (problem poruszyła
      zresztą kilka wątków niżej mamalilki). Wiem, wiem - analizownie tych samych
      bohaterów po raz dwudziesty może być nudne, ale postawcie się w sytuacji naszych
      najnowszych forumowiczów. Co oni tu widzą?
      Przypomnijcie sobie to objawienie, kiedy same po raz pierwszy weszłyście na FMM:
      można być fanem krytycznym! Wreszcie można powypominać Gabie bycie toksyczną
      matką, można popluć na dresowatość Józinka i snobizm Laury, można przeanalizować
      książki wzdłuż i wszerz.
      Teraz, kilka lat od założenia, stare bywalczynie przeanalizowały większość tego,
      co było do przeanalizowania, a nowym zostają ochłapy w postaci offtopów
      teleskopowo-jelitkowych i wyszukiwarki.

      No i mamy problem, bo na forum ma prawo być i stara gwardia, co wszystko już
      przerobiła, i nowi, którym trochę dyskusji literackiej też się należy (zamiast
      ciągłego "temat był tu wałkowany od lat"). Sama zresztą biję się w piersi, bo
      jako żywo nie pamiętam, kiedy ostatnio napisałam coś na temat stricte
      jeżycjadowy. Myślę zatem, że dobrym miejscem na pogaduszki jest grupa na
      Facebooku, gdzie chyba żaden wątek nie nawiązuje bezpośrednio do książęk MM.
      Przy tym spotykają się tam ludzie, którzy na forum są od dość dawna i znają się
      dość dobrze. Co Wy na to?
      • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 12:12
        Bez pogaduszek to forum umrze szybko, moim zdaniem. Poruszanie sie poza glownymi
        tematami to normalna forumowa dynamika. Zdarzalo mi sie bywac na forach, na
        ktorych nie wolno bylo offtopowac, i szybko z nich uciekalam.
      • klymenystra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 12:17
        No tak, postulujesz, zebym zalozyla konto na FB, kiedy jestem przeciwna portalom
        spolecznosciowym...
        • mmaupa Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 12:27
          Klymenestro, po pierwsze, nie masz napisane w sygnaturce: jestem przeciwna
          portalom społecznościowym, niech się wredne mmaupy ode mnie odczepią. Czy to
          moja wina, że masz coś przeciwko biednemu Facebookowi?
          Po drugie, masz prawo być przeciwna portalom, a inni mają prawo do pisania o MM
          na forum MM.

          Dakoto - na 50 wątków z pierwszej strony 32 to offtopy. Toż to nie niewinne
          pogaduszki, ale jakaś offtopiczna powódź!
          • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 12:35
            Ok, to powodz. Ale jesli zjawilby sie ktos, kto mialby ochote napisac cos o
            tworczosci MM, pierwsza strona wygladalby inaczej. Jakos na razie nikt sie nie
            garnie. Trudno dyskutowac o czyms na sile.
          • klymenystra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 12:44
            Mmaupo, ale czy Tobie ktos broni pisania o MM? Masz do tego pelne prawo, zaloz
            jakis watek merytoryczny, dopisz sie do starego!
            Jest pewna prawidlowosc - jak wychodzi nowa ksiazka, to offtpy znikaja, bo jest
            dyskusja o ksiazce. W koncu wiekszosc zostaje powiedziana i naturalna koleja
            rzeeczy zaczynaja sie pogaduszki. Naprawde chcesz to forum wsadzic w sztywne
            ramy? Juz pare osob pisalo, ze w takich wypadkach fora czesto umieraja.

            Co do FB - gdybym chciala tam miec konto, to bym miala juz od dawna. Nie mam -
            widac z jakis powodow. Jesli sie przeniesiecie na FB, to sie pozegnam (wielka
            strata dla Was to nie bedzie).
            • mmaupa Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 13:30
              Ależ skąd, nie broni mi nikt. Po prostu - tak jak chyba i ty - uważam, że
              przeanalizowałam swojego czasu wystarczająco dużo książek MM. A nowi nie
              przeanalizowali. Ale jeśli wchodzą na to forum i widzą dyskusję (lub raczej
              kłótnię) na tematy religijno-społeczne, względnie zalew offtopów poprzeplatany
              kilkoma ultrakrytycznymi wobec Autorki wątkami, to się nie dziwię, że wieją
              gdzie pieprz rośnie nie czekając naszych powitalnych kapuśniaczków.
              Naprawdę nie mam nic przeciwko KILKU offtopom (Narzekalnia-pocieszalnia,
              dwuwątki, powiedzmy coś o sobie, cytaty forumowe itd.), ale 32 z 50-ciu??? Bez
              przesady!
              • klymenystra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 13:36
                Ale przeciez non stop sie pojawiaja nowe osoby! Nie prowadze statystyk, nie
                wiem, ile osob zostaje, ile ucieka, ile sie nie ujawnia, ale nie dramatyzuj
                tego. Nikt nie broni nowym forumowiczom zajrzec na 2 strone i dopisac sie do
                jakiegos watku merytorycznego.
                • mmaupa Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 13:56
                  Nie dramatyzuję. Po prostu chcę się wykazać odrobiną empatii wobec nowych. Wiem,
                  jak ja bym się czuła na ich miejscu - na forum w takiej formie, jak jest
                  obecnie, nie zostałabym długo.
                  Od jakiegoś czasu pojawiają się ciche głosiki o hermetyczności, o TWA, o
                  zmianiach nie-na-lepsze, więc chyba nie jest tak różowo, jak się mogłoby wydawać.
                  • klymenystra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 14:06
                    Te zarzuty przewijaja sie od dluzszego czasu - roku, dwoch lat, jesli nie wiecej.

                    Popatrzcie sobie na forum LMM albo Muminkow - tam sa watki tylko o ksiazkach -
                    zobaczcie czestotliwosc pisania postow, ile maja najdlzsze watki itd. Czasem tam
                    zagladam, ale tam jest martwo... Jak chce suchej informacji, to zagladam do Wiki
                    - na forum szukam wymiany mysli z ludzmi. Na tym forum.
                    • mmaupa Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 14:09
                      Hehe, czyżby dlatego, że autorki na złość fanom poumierały i nie piszą kolejnych
                      książek? :)
                      • klymenystra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 14:28
                        Alez o to wlasnie chodzi! Nie ma ksiazek - nie ma pozywki dla dyskusji, bo forum
                        jest merytoryczne i bez offtopow - forum umiera. Amen. Mechanizm bylby ten sam
                        tutaj. To, ze sa te 32 offtopy na 50 watkow, swiadczy o tym, ze forum zyje, mimo
                        ze nowej ksiazki nie ma. Wedlug mnie to jest bardzo pozytywne.
                        • mmaupa Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 14:49
                          Czekaj, czekaj. Mamy dwa modele forum:

                          a) Model merytoryczny
                          Element stary = tematy (ciągle o tych samych książkach)
                          Element nowy = użytkownicy (każdy dodaje swoje własne spostrzeżenia na ten sam
                          temat).

                          b) Model pogaduszkowy
                          Element nowy = tematy (w większości offtopy)
                          Element stary = użytkownicy (którzy znudzili się ciągłym wałkowaniem tych samych
                          tematów)

                          Żaden z nich nie jest idealny - model (a) jest nużący dla stałych bywalców, (b)
                          odstrasza nowych. Postuluję wprowadzenie modelu pośredniego, poprzez wywalenie
                          części offtopów na facebook i przyszpilenie kilku neutralnych wątków "dla
                          nowych" - typu plebiscyt okładek, miss Jeżycjady itp., żeby mieli czas się
                          łagodnie w forum wdrażać.
                          • klymenystra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 14:56
                            Pisalam o tym wyzej - uwazam, ze celowe zmiany sa bez sensu. Jak sie przed
                            chwila okazalo, moj pierwszy post na forum datuje sie na marzec 2005 - od
                            tamtego czasu formula sie zmienila i nadal sie zmienia. W sposob naturalny,
                            dzieki na wpol, jak podejrzewam, uswiadomionym dzialaniom uzytkownikow, a nie
                            przemowien, wytykan palcami itd. Przez te lata rozwinal sie specyficzny jezyk i
                            humor, jak rowniez skojarzenia. To sa calkiem normalne sprawy. Sztuczne
                            ingerowanie w to jest imho idiotyzmem.

                            Liczylas wszystkie tematy forum? Ja mam jednak wrazenie, ze merytorycznych jest
                            ogolnie wiecej - pogaduszkowe dominuja, bo nie ma nowych ksiazek.

                            I jeszcze jedno - TY chcesz na facebook, JA nie - teraz to ja sie czuje
                            ciemiezona mniejszoscia.
                          • the_dzidka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 14:58
                            Plebiscyt okładek??? Miss Jezycjady??????
                            Abstrahując od tego, że tematy o naj... chłopcach i dziewczynach, i
                            o okładce także już były - z całym szacunkiem, my jednak jesteśmy
                            ludźmi dorosłymi.
                            A co do wywalania części offtopów na FB - widzisz, nie wszyscy tam
                            są. ja na przykład byłam, ale przestałam - źle się czuję na
                            portalach społecznościowych, nie jest mi z nimi po drodze, nie
                            podoba mi się interfejs i w ogóle sorry, próbowałam się tam
                            zaaklimatyzowac, ale nie dałam rady. I już teraz wiem, że mnie przez
                            to niektóre rzeczy omijają. Ma ich być więcej, bo ktoś chce wsadzić
                            forum w ramki jakiejś dziwnej forumpoprawności?
                            Ale wracając do nowych wątków - do dzieła. Załóż o czym chcesz, już
                            niech będzie nawet ta miss, a ja obiecuję, że je przyszpilę.
                            • mmaupa Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 15:08
                              Dzidka, moderatorką wszak jesteś - przecież wiesz chyba najlepiej, że te wątki o
                              których piszę są poniżej, wystarczy tylko przyszpilić! I ludzie dorośli się w
                              nich udzielali bez hańby. Spokojnie.
                              Czy ja coś każę na siłę robić? To są moje sugestie, mające na celu
                              zachęcenie do forum większej liczby nowych użytkowników. Gdybym tak bardzo
                              nienawidziła forum, to bym tutaj nie wchodziła i tyle. Ale ponieważ je lubię, to
                              chcę, żeby było jeszcze lepsze. Może moje pomysły nie są idealne, ale
                              przynajmniej coś proponuję, zamiast pisać "jak ci się nie podoba, to idź".
                              Naprawdę nie chodzi o forumpoprawność, tylko o przyjaźniejszą atmosferę (której
                              mi ostatnio bardzo tu brakuje).
                              • noida Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 15:19
                                Otóż to. Zgadzam się całkowicie :)
                              • lezbobimbo Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 20:07
                                Mmmaupus, alez nikt nie broni nowym osobom, pragna pogadac o czymkolczyk czy to
                                merytorycznie o MM, czy to o czyms tam, to ZAWSZE moga. Wtedy zlatuja sie inne
                                osoby i jedne sie zgadzaja a drugie nie. Nikt tez ze stalych bywalcow NIE
                                NARZEKA NA POWTORKI tematow, tylko sie po prostu wciagaja w odwieczne gdybanie o
                                wyzszosci n.p. Rojka nad Nerwusem.
                                Nie widac, ze nowi moga pisac? Przeciez to wlasnie forum jak najbardziej otwarte.
                                Skoro nie widac, to moze Dzidka bedzie tak dobra i zamiesci zachecajace jedno
                                zdanie, cos w stylu, witajcie nowi i zakladajcie nowe tematy :)

                                Poza tym jednak jest tu NADAL duzo calkiem Swiezych i Odswiezanych topikow o
                                Jezycjadzie, wymieszanych godnie z OTami jak groch z kapusta. Czy to wina
                                starych bywalcow, ze w tym tygodniu ludzie sie przestali dopisywac (mam nadzieje
                                tylko chwilowo) do moskalikow i do Bobciowego ciagu wyrazow, a teraz pisza o
                                Najfacecjach, ulubionych ksiazkach wcale nie MM, czy swiezo bulwersujacych
                                przezyciach, gdzie i odzywaja ucisnione osoby nowe?

                                A odbieram takie oskarzenia, ze tutaj jakoby same stare gropy sobie wylacznie
                                ujezdzaja i oftopikuja, a biedne nowe duszyczki cierpia najwyrazniej na
                                niedowlad konczyn, nie sa w stanie same zalozyc nowego tematu ani dopisac sie do
                                posta, z ktorym sie nie zgadzaja, tylko przychodza na gotowe, gdzie osoby nie
                                zdajace sobie sprawy z fanow kukajacych zza krzaczka maja pisac zawsze tak, zeby
                                sie chcialo dopisywac (i tylko o Jezycjadzie:)
                                • mmaupa Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 20:14
                                  Oj, toż ja ci nic nie zabraniam, nie każę, nie poganiam... W ramach
                                  samobiczowania zaczęłam właśnie wyciągać wątki z niebytu, czyli strony 10tej
                                  spisu tematów (na 11stej czeka je archiwalna śmierć w wirtualnej nicości,
                                  właśnie do tego doszłam, klikając niefrasobliwie na stronę 14stą). Podjerzewam,
                                  że w taki oto sposób zniknęły te wszystkie cudne wąteczki o miągwo-zombich
                                  wypchanych pakułami - a szkoda, bo do zarchiwizowanych nie można się już dopisywać.

                                  Zróbmy akcję "odświeżanie" :)
                                  • lezbobimbo Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 20:35
                                    No to chyba tez nie wina uczestnikow, ze stare watki odchodza w niebyt? :(

                                    Miagwa wypchany i pociagniety pokostem nalezy zreszta do przesmiewania sie z
                                    tworczosci, olaboga!!
                                    Ale mamy jeszcze dychajace i niedobite Wpadki (no masz, znow krytyka i szukanie
                                    dziury w calym) ktore dobrze sie maja od roku 2005!
                                    I pare innych takich klasykow *chyba jeszcze?*.

                                    Stare fanfiki i stare przepychanki odeszly niestety w archiwum, ale mamy na
                                    szczescie tez swiezutkie Thrillery samej Wushum i nowe pyskowki :)
    • aganoreg Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 12:36
      Sama idea podzialu na watki dotyczace sprawy i off topy istnieje na
      wielu forach. Sama udzielam sie na forum nissana, wszystko jest
      przejrzyste, moderowane, watki nie na temat sa kasowane (przy okazji
      co chwile komus sie to nie podoba i wybucha awantura). Na swoje
      pogaduchy mamy shout box i tzw. Hyde park i pasuje. Ale... jest to
      forum php. Na forum gazetowym takiej mozliwosci nie ma. Dlatego
      wszystkie watki sa dokladnie przemieszane, niestety.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 14:37
      Hahaha, no przecież ja niedawno napisałam żartobliwie to samo:
      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,97004389,97004389,Rozrabiam_i_bruzdze_Forum_MM_jako_sekta.html
    • jeriomina Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 14:48
      A mnie nie przeszkadza, że jest jak jest. Czasem sama wpadam i tworzę jakiś
      offtopowy wątek - jak ten o magistrze. Bo wiem, że mogę liczyć na ciekawą i
      fajną dyskusję - np. 100 postów w ciągu dnia - a na dwóch forach babskich
      prywatnych i ukrytych, gdzie jestem, akcja toczy się nieraz bardzo powoli i na
      jakikolwiek odzew trzeba długo poczekać. Parę dni, żeby mieć 6 odpowiedzi, na
      przykład.
      Tak, ja też nie znam tu większości na tym forum, niektórych highlight-zwrotów
      też nie rozumiem ale mi to nie przeszkadza. Nikt nigdy tu złego słowa nie
      napisał na mnie, to sobie czasem wpadam, czasem tylko czytam i czasem piszę.
      Ludzie, to jest internet, to jest rozrywka, to jest TYLKO NET. To nie jest WASZE
      ŚMIERTELNIE POWAŻNE ŻYCIE. Jeśli zaczynacie to tak traktować, to nie jest
      dobrze, ja kiedyś byłam uzależniona od forum gazety (pod innym nickiem) i
      wierzcie - do niczego dobrego to nie doprowadziło. Teraz moje życie i priorytety
      się pozmieniały i jest tak, jak być powinno:)

      popieram przedmówczynie i przedmówców - jeśli to forum byłoby eksperckim forum
      sygnowanym nazwiskiem MM to byłby problem. A jeśli nie jest, to jest prywatna
      sprawa założycieli i moderatorów, o czym tu piszą, chyba że byłaby to obscena i
      łamałoby się netykietę. A chyba nie łamie, prawda?


      Wydaje mi się, że jeśli ktoś ma społecznikowskie zapędy to niech sam zakłada
      forum "MM tylko dla miłośników" albo "Wrogowie jelitka i innych
      zwrotów-których-nie-rozumiemy" i będzie gites.

      Co zaś do pisania tylko wyłącznie i na temat - na forum Zagubieni toczą się
      fantastyczne dyskusje ale tylko wtedy, gdy na w necie są torrenty z nowymi
      odcinkami nowego sezonu. Gdy sezon się skończy, forum zamiera całkowicie na pół
      roku, nie licząc rzadkich spamów.
      Nie chciałabym, żeby forum MM działało tylko od premiery do premiery. I myślę,
      że inne osoby z tego forum także.
      • klymenystra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 14:58
        Jeriomino, bardzo fajnie napisalas to, co ja probuje od paru godzin
        wyartykulowac. Chwala Ci za to :)
      • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 15:01
        No nie mogę przeczytałem wszystkie posty od początku i powiem tak:
        1 - Gaba jest moja ulubiona postacią kobiecą w Jezycjadzie i nie za bardzo
        podoba mi sie totalna negacja tego co z nia zrobiła w trakcie pisania kolejnych
        tomów szanowna autorka
        2 - Robcio jest moim ulubionym meskim bohaterem i tez nie podoba mi się to że
        jest sprowadzona li i jedynie do roli smętowąsa.
        3 - w ogóle przeważajace krytykanckie spojrzenie na twórczość MM tez mi się nie
        podoba
        ale:
        nie powiem że nie jest to forum fanów, miłosników MM bo nawiazania do jej
        twórczości przebijaja się wszędzie nawet w najbardziej odległych od tematu wątkach.
        Struktura forum jest fantastyczna - zawsze mozna znależć coś ciekawego do
        przeczytania anie ma przecież obowiązku czytania wszystkiego.
        Reausumując - w caloksztalcie jestem jak najbardziej za a czasem nawet przeciw.
        W końcu każdy może znależć swoje miejsce niezależnie od komentarzy i sposobu
        pisania - najważniejsze aby pozostał szacunek do drugiej osoby.
        Dla mnie dobrze w tej piaskownicy i chetnie sobie gdzieś kącik swoj znajdę a że
        może czasem komuś sie nie spodobam? a od czegoż jest zapomniany ESD?
    • aaravis Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 15:06
      Z punktu widzenia całkowicie nowego użytkownika (tzn podczytywanie
      od kilku tygodni, milczące zresztą) - nic nie zmieniajcie. Fora
      gdzie niedozwolone są jakiekolwiek offfftopiki czy ploteczki czasem
      przynudzają i dość często miewają przestoje (a ja jak nie widzę
      kilku / kilkunastu nowych wątków każdego dnia łatwo się zniechęcam
      do zaglądania). Forum dla osoby nowej (która na dodatek czytała
      zaledwie kilka książek MM i to w zamierzchłych czasach) jest
      przejrzyste. W każdym razie: witam (jeszcze nie jelitkiem, żeby nie
      było, że nowa a już skażona :D).
      • the_dzidka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 15:08
        A nie, jelitko to od nas dostajesz. Proszę, owijam Cię kilka razy.
        Zaraz pewnie dostaniesz kapuśniaczka!
        • klymenystra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 15:13
          Masz tu kapusniaczka, herbatke, jabluszko i kurczaka z budki :)
      • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 15:17
        Witaj:)
      • mmaupa Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 15:35
        Cześć aaravis! Czyżby nick lewisowski?
        • aaravis Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 11.07.09, 17:26
          Dziękuje zbiorczo za powitanie :D Nick jak najbardziej Lewisowski,
          10 lat temu było to moje ulubione imię (chociaż za bohaterką już tak
          nie przepadałam).
    • lacitadelle Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 15:45
      Forum długo czytam, rzadko piszę, nigdy nie poczułam się wyobcowana czy uciśniona.
      Rzeczywiście, zdarzały się wątki, w których zachowanie wobec pewnych osób
      przestawało mi się podobać, ale nie sądzę, żeby zmiana formuły forum czy
      podzielenie go cokolwiek tu zmieniło.
      Jedyny wniosek, jaki bym poparła, to zmiana nazwy forum na np. "FMM inaczej" ;)
      Ogólnie sądzę, że jak komuś się na forum coś nie podoba, to powinien to zmieniać
      wypowiadaniem się/zakładaniem wątków, a nie zgłaszaniem pretensji.
      • noida Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 15:48
        A zakładanie wątków z pretensjami się liczy? ;)
    • anutek115 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 15:52
      "Dzidka, moderatorką wszak jesteś - przecież wiesz chyba najlepiej, że te wątki o
      których piszę są poniżej, wystarczy tylko przyszpilić!"

      Mmaupo, ja tam nie jestem i nigdy nie byłam moderatorką niczego, ale o ile wiem,
      przyszpilic można tylko trzy wątki. Cóś mnie się przymało zdaje.

      Ja tam uważam, że można zmienić nazwę na "Forum (byłych) fanów MM" ;-). I dać
      linki do innych forów na temat twórczości MM, na których ci liczni zagubieni
      nowi mogliby się lepiej poczuć. Dziduś, to ostatnie piszę poważnie, może warto
      to rozważyc, skoro my jesteśmy tacy odstraszający.

      Zasadniczo trochę się z Noidą zgadzam, chociaz trudno mi rzecz ocenić, bo ja
      jestem w srodku i dla mnie off topy i jelitka są zrozumiałe, ale zgadzam się
      przez analogię z forum Chmielewczyków. Zaglądam tam czasem, robiłam dwa
      podejścia, by się zacząć udzielać, zostałam przyjęta więcej niż ciepło, ale
      ostatecznie przestałam się odzywać. Oni są zbyt zaprzyjaźnieni, mają własną,
      wewnętrzną "mowę", tez masę off topów, zbyt dobrze się znają, a ja jestem
      niesmiała z natury, i ta niesmiałość na forach też działa. Domyślam się więc, że
      nas przybysz z zewnątrz może postrzegać podobnie. Ale, Noido, ja sobie jednak
      nie wyobrażam napisać im, żeby nazwę zmienili, bo sobie ich poczytałam i nie
      rozumiem (a czasem czytam i nie rozumiem). Uznaję, że to forum nie dla mnie, ale
      dla nich jak najbardziej. Jak będę bardzo spragniona rozmów o twórczości JCh, to
      sobie inne forum znajdę.

      A odnośnie zmiany nazwy, to my spotkaliśmy się tu jako fani. I jesteśmy fanami,
      a w każdym razie znawcami. Zgadzam się z Dzidką, że nazwa "forum MM" wymagałaby
      zmiany. Ale, wybacz, ja tam jestem fanem. Mimo, że nie znoszę tego, co stało się
      z Gabą, "Żabą" miałam ochotę ciskac o scianę, a "Czarnej polewki" nie posiadam
      na własność, bo nie byłam w stanie przez nią przebrnąć i uznałam, że szkoda na
      nią moich pieniędzy. Czy bycie fanem (nawet takim wybrakowanym) oznacza jednak,
      że muszę mówić tylko i wyłącznie o jednym? Wielbić autora, mówic o autorze,
      cytować autora? My tu naprawde jestesmy znawcami. Przetasowaliśmy każdą powieść
      setki razy. Czy teraz, by mówc się spotkac na forum musimy czekać rok na
      ukazanie się następnej pozycji?

      Aha, jak mnie off topy męczą, to nie czytam. "Bobciowego ciągu wyrazów" na ten
      przykład nie przeczytałam powyżej 20 wpisu. Przecież nie ma obowiązku czytać
      wszystkiego.
      • mmaupa Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 15:57
        Linki do "miłych i dzielnych" forów nie są złym pomysłem, Anutku! Dzidko, czy to
        prawda o trzech szpilkach?
        • the_dzidka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 11.07.09, 19:39
          > Linki do "miłych i dzielnych" forów nie są złym pomysłem, Anutku!
          Dzidko, czy t
          > o
          > prawda o trzech szpilkach?

          Niestety tak. Dlatego przyszpiliłam tylko jeden z proponowanych
          przez Ciebie wątków.
          Pomysł z zalinkowaniem miłych i dzielnych for bardzo mi się podoba.
          Niezły jest też pomysł na "Fani MM inaczej" :) Do rozważenia.
          • szprota Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 12.07.09, 16:53
            Można by było natomiast linki do miłych i dzielnych forów wstawić w opis naszego
            forum, nespa?
          • mmaupa Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 12.07.09, 19:29
            > > Linki do "miłych i dzielnych" forów nie są złym pomysłem, Anutku!
            > Dzidko, czy t
            > > o
            > > prawda o trzech szpilkach?
            >
            > Niestety tak. Dlatego przyszpiliłam tylko jeden z proponowanych
            > przez Ciebie wątków.
            Hm, to może podepnij jakiś inny, bo tak wychodzi na to, że uprawiam bezwzględną
            auto-wątko-promocję. Chodziło mi li i jedynie o jakiś wątek okołomusierowiczowski :)

            > Pomysł z zalinkowaniem miłych i dzielnych for bardzo mi się podoba.
            > Niezły jest też pomysł na "Fani MM inaczej" :) Do rozważenia.

            Dawaj miłe i dzielne! Może oni też nas podepną, jako forum dla czarnych owiec.
      • nioszka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 15:59
        Chmielewszczyki są nie tylko fanami książek Chmielewskiej, ale samej autorki, o
        czym świadczą spotkania z Guruą i cała otoczka towarzysząca każdemu z nich (te
        różne podarki np.)
        Tutaj od biedy można by forum określić jako fani TWÓRCZOŚCI MM, a nie jej samej,
        więc naprawdę nazwa forum jest błędna i nieadekwatna.
        • anutek115 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 16:22
          nioszka napisała:

          > Chmielewszczyki są nie tylko fanami książek Chmielewskiej, ale samej autorki, o
          > czym świadczą spotkania z Guruą i cała otoczka towarzysząca każdemu z nich (te
          > różne podarki np.)
          > Tutaj od biedy można by forum określić jako fani TWÓRCZOŚCI MM, a nie jej samej
          > ,
          > więc naprawdę nazwa forum jest błędna i nieadekwatna.

          Nie chciałm wsadzać kija w mrowisko porównując dokładniej oba fora, ale jednak
          nie strzymam.

          Nioszko, ja się tu pojawiłam jako fanka MM, w 2006 roku to było. Przestawałam
          być fanka stopniowo, i NIE pod wpływem (zgubnym) tego wrednego forum, ale pod
          wpływem jakże licznych wywiadów, wypowiedzi, uwag autorki, którą jeszcze w 2006
          roku uważałam za serdeczną i otwartą osobę.

          I, owszem, rzecza niemożliwą jest zmienianie nazwy forum chmielewczyków także
          dlatego, że sama autorka to forum zna i akceptuje. Podczas gdy pani MM nas zna
          (w co nie watpię) i zywiołowo nie znosi. I nie znosi nas nie od teraz, gdy
          jestesmy już do bólu zgryźliwi i wredni, dwa lata temu nie bylismy, a nie
          znosiła nas również. Dlaczego u chmielewczyków, z których duża część zapewne
          woli stare dzieła Guruy nie uwidzi się ostrej krytyki tych nowych? Bo głupio i
          bardzo nietaktownie byłoby krytykować książki osoby, która się o nas i do nas
          odnosi z sympatią. Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że gdyby pani MM
          (która, na przykład, nigdy i nigdzie nie podała linka do naszego forum, nawet
          wtedy, gdy było to forum w 90-proc merytoryczne i prawie bezofftopikowe)
          odnosiła się do nas tak, jak Gurua do swoich forumowiczów, też byłaby zasypywana
          prezentami, a na forum znacznie bardziej staranoby się ujmować krytyke w sposób
          subtelny zamiast walic nią po oczach.

          W każdym razie, zgadzam się, Nioszko, po tych paru latach i paru doswiadczeniach
          w kontaktach autor-czytelnik, jeśli o mnie chodzi, nazwa jest rzeczywiscie
          nieadekwatna.
        • aganoreg Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 16:36
          nioszka napisała:

          > Chmielewszczyki są nie tylko fanami książek Chmielewskiej, ale
          samej autorki, o
          > czym świadczą spotkania z Guruą i cała otoczka towarzysząca
          każdemu z nich (te
          > różne podarki np.)
          > Tutaj od biedy można by forum określić jako fani TWÓRCZOŚCI MM, a
          nie jej samej
          > ,
          > więc naprawdę nazwa forum jest błędna i nieadekwatna.


          Akurat udzielam sie (od niedawna!) na obu forach i calkiem niedawno
          na Chmielewskim forum fanow mielismy watek o kilku ksiazkach, przez
          ktore przebrnac sie nie da. Po prostu, nawet fan, wielbiciel czy jak
          go zwac, nie zdzierzy niektorych pozycji. Tylko ze Gurua napisala
          ich kilkadziesiat, o roznych postaciach, w roznym stylu itd., w tym,
          dodajmy, 7 tomow autobiografii. Sprezyna jest 18. ksiazka Jezycjady.
          Dla mnie "nieczytalne" sa dwie - to chyba nie taki duzy odsetek? Czy
          to oznacza, ze nie jestem fanem? Jestem, ale nie slepo wpatrzonym i
          uznajacym najgorszego gniota za wybitne dzielo. Tylko tym bardziej
          mi szkoda, a nawet wstyd, ze osoba, ktorej jestem fanem, cos takiego
          popelnila. A ze nie da sie oddzielic autora od tworczosci? Przeciez
          kazdy przekazuje swoja wizje swiata, wiec utozsamiamy ja wlasnie z
          pogladami autora.
    • ciotka_paszczaka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 17:21
      Coz, jesli nie TWA to cos bardzo do niego zblizonego. Ja tez dawniej duzo wiecej
      na forum pisalam, bo bylo o czym. Teraz zagladam na forum, czytam -w duzej
      mierze bzdurne - naglowki watkow, i coz ...czekam na nowa ksiazke Musierowicz.
      • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 19:39
        Jeszcze jedno muszę chyba dodać - choc na mnie tez mało kto zwraca uwagę ale co
        mi tam :-))) Zastanawia mnie ta dązność do pewnej unifikacji - temat forum jest
        taki a taki więc wszelkie odstępstwa powodują że trzeba zmienić nazwę forum i
        jest to coś o co warto toczyć boje. Dla mnie zaś wydaje sie że jest to szkielet
        lub też dendrologicznie korzeń :-)) pewnego rodzaju aksjomat wokół ktorego
        zebrała się grupa ludzi połączonych tą wspólna ideą. To że z czasem obrósł
        różnego rodzaju tgałęziami, kłaczami a nawet hubami pasożytniczymi świadczy
        tylko o jego potędze i sile oddziaływania.
        W każdym lesie istnieje dominująca grupa drze tak samo i tutaj wytworzyła się
        grupa dominujaca ale tylko dlatego że po prostu zabiera głos!
        Jedyna drogą do zmianu wizerunku który może nie podobac się dla innej grupy jest
        przecież tyle razy juz wzmiankowane tworzenie wątków zabieranie głosu a nie
        odgórne decyzje moderatora o zamykaniu bądż niedopuszczaniu wątków pobocznych.
        Przecież nie żyjemy w próżni podobnie jak autorka ma określone poglądy które
        znajdują swoje odzwierciedlenie w książkach tak samo czytelnicy je posiadają.
        Nie jest dobrze jeżeli ktos o innych poglądach zgłosi swoje uwagi i uzna że
        wiekszość jest im przeciwna co doprowadzi do wniosku - udaje się na wewnętrzną
        emigrację bo nikt nie chce mnie słuchać a ja mam przecież rację !! lub tez
        rozpocznie heroiczny boj o zmiany - tylko że jakoś boję się że może to być bój
        podobny do socjalistycznej walki o pokój która przebiagała pod hasłem " -
        Będziemy tak walczyć o pokój, że kamień na kamieniu nie pozostanie".
        Tez mam inne poglądy niz - jak zorientowałem się - wiekszość osób tutaj
        piszących ale nie mam zamiaru jak juz zacząłem pisać - zamilknąć.
        Chyba że ktoś mnie przegoni :-)))
        Poza tym chyba nie muszę przypominać że nieobecni nie mają racji?
        • lezbobimbo Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 10.07.09, 20:26
          andrzej585858 napisał:

          > W każdym lesie istnieje dominująca grupa drze tak samo i tutaj wytworzyła się
          > grupa dominujaca ale tylko dlatego że po prostu zabiera głos!> Jedyna
          drogą do zmianu wizerunku który może nie podobac się dla innej grupy jes>t>
          przecież tyle razy juz wzmiankowane tworzenie wątków zabieranie głosu a nie
          > odgórne decyzje moderatora o zamykaniu bądż niedopuszczaniu wątków pobocznych.
          (...)
          > Tez mam inne poglądy niz - jak zorientowałem się - wiekszość osób tutaj>
          piszących ale nie mam zamiaru jak juz zacząłem pisać - zamilknąć.> Chyba że ktoś
          mnie przegoni :-))) (...)
          > Poza tym chyba nie muszę przypominać że nieobecni nie mają racji?


          Wlasnie!
          Zgadzam sie jak najbardziej, Andrzeju.

          Tutejsze forum naprawde Nikogo Nie Przegania.
          Jesli sie nie podoba cos, jesli brakuje jakiegos tematu, to niech nowe czy
          zasiedziale osoby ZABIERAJA GLOS i sie odzywaja. Bo jak nie, to wypowiadaja sie
          tylko te osoby, ktorym sie chce cos napisac. I w efekcie wyglada, ze pisza tylko
          osoby krytykujace.. a nieobecni jak pisze Andrzej, nie maja racji.
          I wlasnie widze, zwyczajowo nieobecni sie oburzaja, ze ich olewamy?
          To niech w koncu sie odezwie ktos, kto wielbi Gabe i to uzasadni :) Naprawde
          mozna i wolno!
          Wlasnie tez znow rozszarpujemy Rojka (czy go lubimy, czy nie i za co?:)
          • andrzej585858 Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 10.07.09, 20:34
            lezbobimbo napisała:



            > Wlasnie!
            > Zgadzam sie jak najbardziej, Andrzeju.
            >
            No czuję się zaszczycony :-))) Czy powyżesze sformułowania z tak godnych ust
            oznacza że tez już stałem się członkiem TWA?
            Nadmieniam iż usilnie o takowe członkostwo zabiegam aby móc drążyć od środka z
            racji bycia szkodnikiem niejako z definicji.
            • lezbobimbo Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 10.07.09, 20:38
              andrzej585858 napisał:
              > No czuję się zaszczycony :-))) Czy powyżesze sformułowania z tak godnych ust>
              oznacza że tez już stałem się członkiem TWA?

              Ach! Sama nie wiem, nie smiem juz tego orzec - zapytaj Noidy, ekspertki od
              tutejszego TWA ;)

              > Nadmieniam iż usilnie o takowe członkostwo zabiegam aby móc drążyć od środka
              z> racji bycia szkodnikiem niejako z definicji.

              Hej, ale to ja chcialam byc huba pasozytnicza :))))) (piekne okreslenie).
              Wszyscy mozemy byc w tutejszym TWA. Wcale nie taka hermetyczna ta sekta, jak
              ktosie tu insynuuja :)
              • andrzej585858 Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 10.07.09, 20:45
                lezbobimbo napisała:


                > Hej, ale to ja chcialam byc huba pasozytnicza :))))) (piekne okreslenie).
                > Wszyscy mozemy byc w tutejszym TWA. Wcale nie taka hermetyczna ta sekta, jak
                > ktosie tu insynuuja :)

                Termin zastrzezony :-)) no ale w ramach popierania się wzajemnego:-)))
                Swoją zaś drogą cos takiego jak obrona Gaby jest naprawdę fajnym zadaniem -
                żałuje że nie mam takich zdolności jak Wushum - gdyz tez uważam ze troche
                nadmiernie sponiewierana została poniekąd.
                >
              • noida Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 11.07.09, 11:47
                Przeczytałam sobie jeszcze raz swojego pierwszego posta, bo w sumie to zaczęłam się zastanawiać, czy ja naprawdę taka wredna jestem.

                I ten post nie jest bynajmniej napastliwy, oskarżający ani wredny. Jest normalny. Zawiera konkretną propozycję, do której część z was odniosła się początkowo nawet przychylnie, dopiero potem, w trakcie dyskusji okazało się, że jest jakiś podział na my i oni. No i znowu wyszłam na wredną noidę, która jest przeciwna offtopom, sugeruje sekciarstwo i zarzuca innym plotkowanie (tak jakby nie było oczywiste, że mam na myśli zwyczajne pogaduszki na tematy różne).

                Nigdzie nie sugerowałam, że jesteście hermetyczną sektą.
                Nigdzie nie pisałam, że mam coś przeciwko offtopom jako takim.
                Nawet nigdzie nie napisałam, że to źle, że jeździcie po MM.

                Ja tylko uważam, że skoro nie można zmienić nazwy na "Girlandy jelitek" (a szkoda wielka! bardzo mi się podoba ta nazwa!), bo na to nie pozwalają uprawnienia administratorskie, to warto rozważyć pomysł utworzenia plotkarskiego forum obok. Dla jasności i klarowności.

                A fora autorskie już to mają do siebie, że są martwe przez dłuższe okresy, kiedy akurat autor nic nie wydał. Nie widzę w tym, szczerze mówiąc, nic złego.

                No ale dobra. To może ja już pójdę...
                • lezbobimbo Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 11.07.09, 16:26
                  noida napisała:
                  > Ja tylko uważam, że skoro nie można zmienić nazwy na "Girlandy jelitek" (a
                  szkoda wielka! bardzo mi się podoba ta nazwa!), bo na to nie pozwalają
                  uprawnienia> administratorskie, to warto rozważyć pomysł utworzenia
                  plotkarskiego forum obok
                  > . Dla jasności i klarowności.

                  Przeciez nie wypowiadasz sie ani w tematach oficjalno-merytorycznych ani w
                  plotkarskich. Po chorere maja tu nastepowac wielkie zmiany strukturalne, skoro i
                  tak siedzisz w krzaczkach?
                  Topikow merytorycznych na temat Jezycjady jest tu od groma i to aktywnych, tyle
                  samo ich na pierwszej stronie co offtopow. Forum jest otwarte i kazdy moze
                  zabrac glos, czy zasiedzialy czy nowiutki. Zamiast narzekac i roscic zza
                  krzaczka, ze cale forum nie pisze tak, jakby sie chcialo, to mozna po prostu sie
                  osmielic i wreszcie cos samemu napisac.
                  Jak sie nie chce uzywac wyszukiwarki, to wlasnie MOZNA i nawet NALEZY zalozyc
                  nowy temat o jakim sie chce rozmawiac.
                  Spisu tresci moim zdaniem nie trzeba wielkiego, bo po pierwsze Wyszukiwarka, a
                  po drugie caly czas bedzie trzeba to utrzymywac w porzadku, zeby linki nie
                  wskazywaly na zarchiwizowane tematy. Juz lepszych rzeczy nie ma Dzidka do
                  roboty? Na TWCH nie ma spisu tresci a jakos sie ludzie orientuja w morzu offtopow.
                  Jak pisze Croyance, tutejsze forum nie jest rzadowe, solenne i oficjalne, jest
                  przede wszystkim rozrywkowe i pragnelabym szczerze, aby taki absurdalny
                  wymiar zachowalo.

                  > A fora autorskie już to mają do siebie, że są martwe przez dłuższe okresy,
                  kied>y akurat autor nic nie wydał. Nie widzę w tym, szczerze mówiąc, nic złego.

                  A ja kurde widze wszystko zle, mozna tam umrzec z nudow i w koncu sie nie chce
                  tam zagladac, bo i tak nikt nie odpowiada ani nie pyskuje. Na przyklad forum LMM
                  ma kilka postow na rok i zapominam, ze w ogole istnieje. Takie fora autorskie to
                  nie fora, to pokryte kurzem, niszczejace tablice ogloszeniowe bez interakcji
                  czytelnikow.
                  • andrzej585858 Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 11.07.09, 16:58
                    Co bym był młodszy to bym powiedział - daj pyska :-))) Bo wyjątkowo i
                    stuprocentowo zgadzam sie z tym co napisałaś a poza tym to najlepiej pójść na
                    jakąś wódeczke i w ten sposób zakończyć wszelkie spory.
                    Uff chyba coś mi się udziela na stare lata - czyzby forum posiadało jakieś
                    dziwne fluidy które żle wplywają na stateczne osoby?
                    • lezbobimbo Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 11.07.09, 17:16
                      andrzej585858 napisał:
                      > Co bym był młodszy to bym powiedział - daj pyska :-)))

                      Ale po czyms takim znow beda oskarzenia o TWA i o to, ze tutaj pijemy sobie z
                      dziobkow, klaskajac niczem ptaszeta :D

                      Bo wyjątkowo i
                      > stuprocentowo zgadzam sie z tym co napisałaś a poza tym to najlepiej pójść na
                      > jakąś wódeczke i w ten sposób zakończyć wszelkie spory.

                      Wodka, dla damy? Ja pijam tylko czysty spirytus, ze zacytuje klasyka ;)

                      > Uff chyba coś mi się udziela na stare lata - czyzby forum posiadało jakieś>
                      dziwne fluidy które żle wplywają na stateczne osoby?

                      Zaraziles sie flora jelitkowa i absurdem rozrywkowym :) Co bardzo mie cieszy i
                      pokazuje, ze i nowe czy rzadko odzywajace sie osoby naprawde dobrze sie moga tu
                      poczuc :D
                      Beczke soli tutaj mozna zjesc, czy to z nowymi, czy zza krzaczka czy z
                      zasiedzialymi przez zapomnienie :)))))

                      A w zeszlym roku myslalam nawet paranoicznie, czy nie jestes Andrzeju aby jakims
                      trollem czy kims takim, bo wypowiadales sie tak rzadko i jakby oficjalnie,
                      bezosobowo, nie znalam Cie :D
                      Na szczescie sie okrutnie mylilam, rozgadales sie i prosze, forum nas zjednalo,
                      ponad wszystkimi podzialy i oficjalne etykietki :)
                      Polubilam Cie, nawet jak sie nie zgadzamy :D
                      • andrzej585858 Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 11.07.09, 17:25
                        TWA w postaci wręcz encyklopedycznej nie da sie ukryć :-))) Co zaś tego
                        trollowania sie tyczy to domyslałem sie tych skojarzeń. A że powaznie sie
                        wypowiadam no cóż - zgodnie z wiekiem - bo silenie się na styl młodzieżowy
                        byłoby w moim wykonaniu lekkim zgrzytem raczej czyz nie tak? Droga Helgo?
                        A jesiotr drugiej świeżości na zakąskę może być?
                        • lezbobimbo Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 11.07.09, 17:34
                          Hello, HeLLo, co spopiello - nie Helgo ;) Jesiotr moze sobie byc dowolnej
                          swiezosci, a herbata prosto z wiadra, wszak owa rudowlosa cechuje sie plamami
                          rozkladu :) Zreszta jako wegetarianka wolalabym raczej nabity na widelec grzybek
                          Lichodiejewa czy piramide mandarynek z delikatesow :)

                          że powaznie sie> wypowiadam no cóż - zgodnie z wiekiem - bo silenie się na styl
                          młodzieżowy
                          > byłoby w moim wykonaniu lekkim zgrzytem raczej czyz nie tak

                          A bo taki powazny wlasnie sie mi prostackiej wydawales, ale na szczescie
                          zawstydziles sromotnie moje teorie spiskowe :D
                          Co do wieku, to o ile zgaduje z liczby Twego nicka, moja wlasna mama i jej
                          otoczenie maja tyle samo albo i wiecej, i te damy nie sa bynajmniej powazne :D
                          Podobniez jak Madonna Ciccione z tego samego rocznika :)
                          • andrzej585858 Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 11.07.09, 17:47
                            Rocznik owszem zgadza się bo wielce znamienity owszem 58 zeszłego wieku - ale
                            hmm bede prostacki ale w towarzystwie Madonny raczej zle sie czuję - wole
                            towarzystwo Pin Floyd w komplecie tudziez Planta czy też Claptona ze juz o
                            Riedlu i Morrisonie nie wspomnę. Madonna to im piwo mogłaby nosić ze tak
                            brutalnie sie wyrażę :-)) Ale to moj prywatny osąd zaznaczam :-))
                            Herbatę zaś z wiadra pijało się zwłaszcza w trakcie syndromu - drugiego dnia :-))
                            W każdym bądż razie przy najbliższej pełni do Gribojedowa zapraszam jak
                            najbardziej :-)))
                          • andrzej585858 Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 11.07.09, 17:51
                            lezbobimbo napisała:

                            > Hello, HeLLo, co spopiello - nie Helgo ;) Ups przepraszam za literówkę - jakos
                            klawiatura płata mi figle a ja niestety tępak jestem w tej dziedzinie
                            niemilosierny :-))) Prędzej bicz z piasku ukręcę niz nauczę sie tych wszystkich
                            windowsów
                  • noida Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 11.07.09, 18:58
                    Jak to się nie wypowiadam. Wypowiadam się, tylko raz na ruski miesiąc. Czytam regularnie. Was. Jak wy literaturę MM. I taki mam kaprys, żeby sobie do tej literatury zgłosić zastrzeżenia. A co, nie wolno mi? :-p

                    Nie kurna forum pisze nie tak, jakby się chciało, tylko nie tam, gdzie by się chciało. Mała różnica, ale jednak różnica.

                    Jakiego spisu treści. Jakiej formalizacji. Ja nie chcę żadnego spisu. Broń mnie Borze Szumiący przed spisami.

                    Dobra, zamykam się już. Idę sobie założyć forum fanów fanów Małgorzaty Musierowicz pod nazwą "Girlandy jelitek" i będę tam sobie narzekać sama do siebie :)
                    • andrzej585858 Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 11.07.09, 19:37
                      Bardzo bym nie chciał byc odczytany jako osoba złośliwa - tym bardziej że od
                      niedawna jestem tutaj ale popełniasz błąd dajesz się z swoim zdaniem wypchnąć na
                      aut i to sama!!!
                      Dlaczego nie włączyć się w zmianę tego forum? - przykładowo bardzo nie podoba mi
                      się negacja postaci literackiej znanej jako Gabriela Borejko i korci mnie żeby
                      napisać w obronie Gaby no tylko nie bardzo potrafię :-))
                      Poza tym -trudno nawiążę trochę do polityki - ale przypomina mi to postawę
                      Olechowskiego - w sumie mądrego człowieka który ma tylko jedną wadę - pozwala
                      się wyautować i potem zakłada nowa partię i sytuacja powtarza się - a nie lepiej
                      próbować zmieniać od środka? Nie zrażać się przeciwnymi opiniami?
                      • noida Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 12.07.09, 14:27
                        Ale ja bynajmniej nie planuję wynieść się z forum. Dalej będę czytać i odzywać
                        się raz na ruski miesiąc. Tylko z tej dyskusji sobie idę, bo już mi się nie chce
                        :) Po prostu niemożność osiągnięcia kompromisu zaistniała i dlatego, jako
                        mniejszość, postanowiłam dostosować się do większości i cicho być :)
                    • lezbobimbo Re: Ha! Forum to nie kniga ;) 11.07.09, 23:44
                      noida napisała:
                      > Jak to się nie wypowiadam. Wypowiadam się, tylko raz na ruski >miesiąc.

                      A to przepraszam. Za rzadko tu bywam i ten raz na ruski miesiac mi umknal byl..
                      nie pamietam cie z dyskusji, prosze wiec o glosniejsze i czestsze sie
                      wypowiadanie :)

                      >Czytam regularnie. Was. Jak wy literaturę MM. I taki mam >kaprys, >żeby sobie
                      do tej literatury zgłosić zastrzeżenia. A co, nie >wolno >mi? :-p

                      Ha i tu Cie mam, duszko :)
                      Forum to niestety nie jest ksiazka pisana przez uczestnikow dla Twej
                      przyjemnosci. Z ksiazkami jest tak, ze czytelnicy moga je krytykowac lub nie, a
                      autor/ka moze sie odniesc do tych krytyk albo i nie. Zalezy czy ktos pisze dla
                      przyjemnosci targetu czy dla swej wlasnej. Oprocz czytelnikow autor ma tez
                      redaktorow, korekte itd.

                      Ale forum to cos zupelnie innego. To miejsce na wypowiedzi luzne i dowolne.
                      Jesli masz ochote zmienic forum i pilnowac, zeby pisano tylko o jednym czyms a
                      nie o innych czymsiach, to masz ambicje moderatorki po prostu. Poniekad ciesze
                      sie, ze nie jestes modka tutaj, bo bys pewnie wyciela wszystkie offtopy :(

                      > Dobra, zamykam się już. Idę sobie założyć forum fanów fanów >Małgorzaty
                      Musierowicz pod nazwą "Girlandy jelitek" i będę tam >sobie narzekać sama do
                      siebie :)

                      Skoro tak wolisz, to mozesz. Zapewne pojda za Toba tlumy pragnace porzadku i
                      bedziesz wreszcie mogla im moderowac, nieprawdaz..

                      Ale wiesz co? Wolalabym, zebys jednak zostala, nie odchodzila, tylko wreszcie
                      napisala pochwale Gaby, zamiast sie obrazac, ze tutaj takowej ni mo :)
                      • noida Re: Ha! Forum to nie kniga ;) 12.07.09, 14:36
                        Zobaczymy, co się da zrobić w kwestii częstszego wypowiadania się. Może się skuszę kiedyś na obronę Gaby... Zresztą skusiłabym się na pewno, gdyby nie to, że w ostatnim tomie autorka ją żywcem zamurowała, czy też wysłała do nieba ze złamaną nogą. Tego nie zdzierżyłam normalnie i dlatego nie mogę już bronić jej z prawdziwym przekonaniem...

                        > Forum to niestety nie jest ksiazka pisana przez uczestnikow dla Twej
                        > przyjemnosci.

                        No nie jest, ale nie ma też przepisu, że każdy uczestnik forum musi się obficie wypowiadać, żeby mógł na dane forum wchodzić. Jest to bowiem miejsce publiczne, gdzie każdy może wejść i z grubsza robić co mu się podoba. Tak samo, jak mogę sobie wejść do sklepu i nic nie kupić. Mogę też wejść i skrytykować ustawienie wieszaków :) Najwyżej mnie wyproszą :)

                        to masz ambicje moderatorki po prostu. Poniekad ciesze
                        > sie, ze nie jestes modka tutaj, bo bys pewnie wyciela wszystkie offtopy :(

                        Teraz się wypowiem jak wcześniej dakota - ile razy mam powtarzać, że nie mam nic przeciwko offtopom jako takim. Jakbym była moderatorem tego forum (a nie mam najmniejszych ambicji bycia kimkolwiek takim), to bym utworzyła drugie forum na offtopy, podlinkowała na górze strony wraz z kilkoma innymi linkami i sugerowała w offtopicznych, pojawiających się tutaj wątkach, żeby je może przenieść gdzie indziej. I tyle.

                        "Girlandy jelitek" i będę tam >sobie narzekać sama do
                        > siebie :) > Skoro tak wolisz, to mozesz.

                        To był taki dowcip. Ale dziękuję za pozwolenie :) Jak już pisałam wyżej Andrzejowi - nigdzie się chwilowo nie wybieram. Czeka mnie zapewne moment sławy - jeśli się gdziekolwiek indziej wypowiem, zaraz będą głosy, że to ta, co nam chciała na forum sprzątać i na pewno będzie ciekawie :)
                        • lezbobimbo Re: Ha! Forum to nie kniga ;) 12.07.09, 18:47
                          noida napisała:
                          > Zobaczymy, co się da zrobić w kwestii częstszego wypowiadania się. Może się sku
                          > szę kiedyś na obronę Gaby... Zresztą skusiłabym się na pewno, gdyby nie to,
                          że> w ostatnim tomie autorka ją żywcem zamurowała, czy też wysłała do nieba ze
                          złamaną nogą. Tego nie zdzierżyłam normalnie i dlatego nie mogę już bronić jej z pr
                          > awdziwym przekonaniem...

                          Po pierwsze mozesz napisac fanfik, gdzie Gaba nie jest zywcem zamurowana :) A po
                          drugie skoro nawet i Ty nie jestes w stanie bronic Gaby z prawdziwym
                          przekonaniem, to co sie dziwisz osobom tutaj ujezdzajacym po Gabie jak po kobyle? :)

                          > No nie jest, ale nie ma też przepisu, że każdy uczestnik forum musi się
                          obficie> wypowiadać, żeby mógł na dane forum wchodzić. Jest to bowiem miejsce
                          publiczne>, gdzie każdy może wejść i z grubsza robić co mu się podoba. Tak samo,
                          jak mogę
                          > sobie wejść do sklepu i nic nie kupić. Mogę też wejść i skrytykować
                          ustawienie> wieszaków :) Najwyżej mnie wyproszą :)

                          A sprzedawczynie juz sie rozpedzily, aby sluchac Twojej krytyki wieszakow ;)
                          Pewnie polecilyby zalozenie wlasnego sklepu, gdziebys do woli mogla dekorowac i
                          ustawiac.
                          Wydaje mi sie, ze mylisz czestotliwosc wypowiadania sie na forum z roszczeniami
                          do calkowitego przemeblowania forum, a to zupelnie cos innego. Nie ma tutaj
                          zadnych przepisow co do czestotliwosci wypowiedzi, alem sie zaczela dziwic
                          Twojej, bo troche to dziwnie wyglada - nieodzywajaca sie uczestniczka nagle
                          stwierdza, ze ma dosyc czego tu sie dzieje i pragnie wszystko przerobic.
                          Skrytozerczym moderacjom mowie stanowcze nie ;P
                          Co do pojecia literatury i forum - piszesz, ze czytasz nas jak ksiazke, wiec
                          masz prawo zadac tego i owego. No to ja Ci mowie, ze forum to nie ksiazka, a
                          uczestnicy to nie autorzy piszacy dla Ciebie jako targetu, wiec nie mozesz
                          zadac, aby nagle zaczeli pisac tak, jak bys chciala.

                          > Teraz się wypowiem jak wcześniej dakota - ile razy mam powtarzać, że nie mam
                          ni>c przeciwko offtopom jako takim. Jakbym była moderatorem tego forum (a nie
                          mam> najmniejszych ambicji bycia kimkolwiek takim), to bym utworzyła drugie forum na
                          > offtopy, podlinkowała na górze strony wraz z kilkoma innymi linkami i sugerowa
                          > ła w offtopicznych, pojawiających się tutaj wątkach, żeby je może przenieść gdz
                          > ie indziej. I tyle.

                          Dla Ciebie to tylko "i tyle" ale dla mnie, i jak widze paru innych osob (moze
                          nawet wiekszosci), to bardzo duzo. Offtopy tutaj to wlasnie ta zywa woda
                          rozrywki, zlota nitka rozwijajaca sie jak jelitko tudziez wynik konwersacji
                          wszelakich tutaj. Jezycjada to nie jest az tak skomplikowana literatura, ze
                          daloby sie o niej rozprawiac bez offtopow (jak dajmy na to poezje ruskie czy
                          Ulisses Joyca), ale zahacza o zycie nasze codzienne i terazniejszosc, massmedia
                          i rozne rozmaitosci, wiec co sie dziwic, ze zyciowe offtopy tutaj tak kwitna.

                          Jak twierdzisz, nie masz oficjalnie ambicji bycia moderatorka, ale wlasnie
                          oddzielanie offtopow i robienie im osobnego forum, tudziez pilnowanie, aby
                          offtopy sie w merytorycznych dyskusjach nie pojawialy, to jest wlasnie moderacja.
                          Zreszta byloby to nieslychanie meczace, bo w kazdej dyskusji tutaj sie pojawiaja
                          offtopy - a znowuz w samych offtopach wracamy do MM rowniez - policja
                          moderacyjna musialaby tutaj dzialac 24 godziny na dobe. Nie zgadzam sie otoz na
                          takowa moderacje i policje. Pragne nieopanowanej rozrywki i bezustannego
                          puszczania oczek oraz humoru wsobno-sekciarsko-absurdalnego :)
                          • noida Re: Ha! Forum to nie kniga ;) 12.07.09, 19:45
                            A po drugie skoro nawet i Ty nie jestes w stanie bronic Gaby z prawdziwym
                            > przekonaniem, to co sie dziwisz osobom tutaj ujezdzajacym po Gabie jak po kobyle? :)

                            Nie jestem jakąś wielką fanką Gaby. Napisałabym jej obronę celem rozpętania żywiołowej dwustupostowej dyskusji, ale niestety autorka skutecznie uniemożliwiła mi realizację tego planu, wsadzając Gabę w świętą konserwę :)

                            A co do reszty twojego posta - odnoszę wrażenie, że zaczynamy się powtarzać. Ja myślę, że mam prawo wygłaszać swoje opinie, nawet jeśli dużo postów nie pisuję, ty, że nie bardzo mam. Możemy się tak boksować do nieskończoności, bo żadna z nas nie zamierza zmienić zdania :) Proponuję ogłosić zawieszenie broni.
                • lezbobimbo Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 11.07.09, 17:09
                  noida napisała:
                  w trakcie dyskusji okazało się, że jest jakiś
                  > podział na my i oni.

                  A, zapomnialam dodac, a bardzo wazne wszak - tylko Ty tak twierdzisz, i to
                  przeciez sromotna nieprawda.
                  Na tym rozrywkowo-absurdalnym forum nie ma podzialu na my i oni, wypowiadac moga
                  sie wszyscy (czy to niesmialo z doskoku czy stale pyskowac).
            • the_dzidka Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 11.07.09, 19:53
              > Nadmieniam iż usilnie o takowe członkostwo zabiegam aby móc drążyć
              od środka z
              > racji bycia szkodnikiem niejako z definicji.

              Uroczy z Ciebie szkodnik :))
              • andrzej585858 Re: Nowalijki i neofici!! Pyskujcie z nami! :) 11.07.09, 20:03
                Oj szefowo :-))) No nie wypada - jeszcze zaraz zacznę się czerwienić i będzie
                to następny argument na rzecz destrukcyjnego działania forum na nowalijki:-))
                Swoja drogą fajnie być nowalijką a nie starą brukwią o właśnie :-))
      • paszczakowna1 mam konkretne propozycje 10.07.09, 19:44
        Zgadzam się, że na wierzchu jest za dużo offtopiców. Mnie to specjalnie nie
        przeszkadza, bo forum czytam regularnie i interesuje mnie, co bywalcy mają do
        powiedzenia niekoniecznie nt książek MM, ale nie robi to przyjemnego wrażenia na
        nowoprzybyłych (albo powracających). Ja też (mam nadzieję bez urazy tego
        sympatycznego towarzystwa) posłuże się przykładem forum chmielewszczyków: jak
        kiedyś założyłam tam wątek pytając, jak oceniają najnowsza książke czułam wręcz,
        że nietakt popełniam.

        Proponuję zatem:
        1.
        * przypiąć na stałe wątek 'Ulubiona książka MM'
        * przypiąć na stałe wątek 'Przedstawmy się'

        to zapewni, że 'nowi' będą mieli gdzie pisać.

        2. Oprócz tego, mozna by (jesli moderatorce się będzie chciało/bedzie miała
        czas) od czasu do czasu przypinać i odpinac stare ciekawe wątki (w ten sposób
        będą podrzucane, i bedzie co na pierwszej stronie poczytać). Tak robią na forum
        'Wychowanie w wierze' i uważam, że to pomysł wart skopiowania.

        3. Offtopików nie tępić, ale je skanalizować. Tu z kolei dobry pomysł mieli na
        forum.tolkien.pl. Maja tam wątki: 'Tu można marudzić, narzekać i powiedzieć co
        Cię wkurza' oraz 'Tu można cieszyć się, chwalić i napisać, co Cię weseli'. W ten
        sposób, mozna się podzielić praktycznie wszystkim w jedynym lub drugim wątku,
        podyskutować na tematy dowolne, a na forum nie robi sie bałagan. Warte
        nasladowania (niekoniecznie pod tymi samymi tytułami).
        • dakota77 Re: mam konkretne propozycje 10.07.09, 19:49
          Paszczakowno, ja tez dyskutuje na forach, w ktorych sa osobne watki do
          offtopikowania ( czy to o tworczosci innych autorow, czy to o prywatnych
          sprawach). Np. na poswieconym Sapkowkiemu forum tak jest. Tylko ze to forum jest
          php, to tolkienowskie zapewne tez. Tam mozna wydzielic cale duze dzialy. Tak sie
          nie da zrobic na forum Gazety. Gdybysmy mieli takie watki tutaj, zrobilby sie w
          nich straszny balagan, bo jak podzielic je na wyrazne podwatki?
          • paszczakowna1 Re: mam konkretne propozycje 10.07.09, 20:00
            Jest php, ale nie w tym rzecz. Wątki są na forum offtopikowym - nie działy, ale
            wątki. Cos takiego:

            forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=3705
            forum.tolkien.com.pl/viewtopic.php?t=3072
            Chyba na lobby biuściastych podobne rozwiązanie z powodzeniem funkcjonuje.
            • klymenystra Re: mam konkretne propozycje 11.07.09, 00:21
              Na Lobby, fakt, funkcjonuje, oprocz Stanikowych Offtopow jest tez Pogadalnia
              (zamknieta) - tylko ze LB ma nieco inny charakter niz to forum - tam gromadzimy
              ogromna ilosc informacji - LB jest z zalozenia informacyjno-doradcze. SO
              powstaly jako katalizator dla gadulstwa kilkuset lobbystek - nie chcialysmy
              zaciemniac obrazu Lobby jako forum zawierajacego mnostwo wiedzy.
              • ananke666 Re: mam konkretne propozycje 11.07.09, 00:36
                I tak powinno być zresztą. Lobby powinno być przejrzyste nawet dla tej osoby,
                która sobie wejdzie, znajdzie to, czego potrzebuje, poczyta i pójdzie, nie
                napisawszy ani jednego postu. Takie było, kiedy tam trafiłam, cała szczęśliwa,
                trzy lata temu. Inna rzecz, że użytkowniczek było dużo, DUŻO mniej i cały ten
                bajzel był łatwiejszy do ogarnięcia.
        • ciotka_paszczaka Re: mam konkretne propozycje 10.07.09, 20:54
          Tak! Jak na Paszczaka przystalo, propozycje sa konkretne. I odpowiedz: nie
          mozna, bo...
          Czy na prawde nie mozna? Z moze by chociaz OT, w naglowku?

          Albo przyszpilony watek JEDEN do wszystkiego OT? I co z tego, ze bedzie tam
          groch z kapusta?
          • ananke666 Re: mam konkretne propozycje 10.07.09, 21:31
            Można zrobić spis treści. Taki, jak na Lobby Biuściastych.
            Bardzo podoba mi się pomysł z dopisaniem "Dorosłych" do nazwy forum.

            Natomiast nieodmiennie fascynuje mnie fakt, że rozmaite osoby marudzą, że nie
            dyskutuje się o tym czy tamtym i na mnogość offtopów, zamiast założyć
            interesujący temat ściśle związany z książkami MM.

            Nie zajrzałam na pi razy oko 1/3 tematów z pierwszej strony. Nie interesuje mnie
            ani termin spotkania (nie bywam), ani facio fajny bądź nie, zagadnienie
            sekciarstwa mnie znudziło, podobnie jak filmowa obsada. Kubki mnie nie obchodzą,
            "czegoś" o sobie nie lubię pisać. I tak dalej. Aliści wcale mi one nie
            przeszkadzają. Może dlatego, że strukturę forum mam głęboko w miejscu, gdzie
            plecy kończą swą szlachetną nazwę. I tamże miałam je, kiedy na forum trafiłam,
            coś ponad rok temu.
            • lezbobimbo Re: mam konkretne propozycje 10.07.09, 21:52
              ananke666 napisała:
              Może dlatego, że strukturę forum mam głęboko w miejscu, gdzie
              > plecy kończą swą szlachetną nazwę. I tamże miałam je, kiedy na forum
              trafiłam,> coś ponad rok temu.

              Oj ja tak samo. Wcale sie nie gubie w tematach, nie wiem dlaczego wszystko o
              Jezycjadzie musi byc tak sterylnie wydzielone od tych robaczywych oftopow.
              No juz chyba osoby nowe nie sa az tak delikatne, zeby sie nie umialy zorientowac
              (mam wiare w osoby dorosle i oczytane na tyle, aby tu trafic:)

              Teraz z kolei mnie rozezlilo nieco, ze aby zrobic uciskanym duszyczkom
              dobrze, Dzidka przyszpilila plebiscyt okladek, a Wushumowe dziela zszedly byly w
              notowaniach na dol pierwszej strony!! Ja chce przyszpilony Thriller Grafomanski,
              a nie jakies tam okladki. No i zadowol tu wszystkich :)
          • mamalilki Re: mam konkretne propozycje 10.07.09, 21:32
            My tu gadu gadu a tymczasem podlinkowano nas na główna stronę forumową, toteż
            postuluję stonowaną elegancję w zachowaniu :-)
            • lezbobimbo Re: mam konkretne propozycje 10.07.09, 21:36
              mamalilki napisała:
              > My tu gadu gadu a tymczasem podlinkowano nas na główna stronę forumową, toteż>
              postuluję stonowaną elegancję w zachowaniu :-)

              Znowu? A mialam wrazenie, ze stalo sie to juz w ostatnim tygodniu.. Tak sie
              wiele osob nieznanych nagle pojawilo, az chcialam zapytac, czy znowu gdzies
              zwisamy :)
      • filifionka-listopadowa Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 20:09
        Gdy trafiłam na to forum, przyciągnęło mnie zdanie "jeśli szukasz tu pochlebstw
        i pokłonów, możesz się rozczarować". Było to na fali rozczarowania jakaś
        książką, i znudzeniem cukierkowymi forami dla nastolatek. To zdanie jest według
        mnie uczciwym obostrzeniem.
        Przed włączeniem się w dyskusję, trochę się bałam, tak jak w życiu codziennym
        boję się poznawania grupy zaprzyjaźnionych, zżytych osób. Ale wcale nie bolało:)


        Też mnie czasem męczą oftopy (dyskusją o religii, itp) , czasem jestem
        odpowiedzialna za ich rozrastanie się, ale parę razy chciałam założyć jakiś
        wątek Jeżycjadowy i... nie wiedziałam o czym. Z drugiej strony, gdy ktoś nowy
        porusza po raz kolejny ten sam temat, ktoś zaprotestuje, ale ktoś popadnie w
        polemikę "jest nowa i skąd ma wiedzieć ,ze to już było, a poza tym może
        wpadniemy na coś nowego". Zdarzają się jakieś ogniste dyskusje(kłótnie wręcz,
        jak z rozdział 34) z nowymi osobami ale zauważ proszę ,że w którymś momencie są
        to dyskusje między ok. 3 osobami, a reszty to nie interesuje, i omija ten
        fragment. Dlatego nie używaj wyrażenia "wszyscy", bo o ile pamiętam
        znajdzie się też ktoś broniący tej osoby, lub chociażby łagodzący sytuację.

        Mimo wszystko uważam się za fankę twórczości MM. Brulion BB jest jedną z
        najważniejszych książkę w moim nastoletnim życiu, a SK była podporą przez wiele
        lat, i żadna Czarna Polewska tego nie zmieni.Mogę cytować fragmenty książek, ot
        tak, idąc przez Poznań myślę czy spotkam bohaterów i wciąż polecam pierwsze
        tomy, znajomym piętnastkom.
        Ale krytykuję bo to upuszczanie żółci pozwala mi wciąż te książki kochać.
        Inaczej bym się udusiła złością. Odkąd tu się udzielam, na nową ciesze się
        Nutrią i Nerwusem. Forum jest dla mnie takim wentylem bezpieczeństwa.
        Dlatego jedyną zmianą tytułu forum na jaką mogła bym się zgodzić to pewne
        dopełnienie nazwy tj. forum fanów TWÓRCZOŚCI MM, by było jasne kogom tu wielbim
        i ewentualnie pewne ostrzeżenie we wprowadzeniu, coś w stylu:
        "Uwaga! Dużo offtopujemy".



        Proszę napisz obronę Gaby. Bardzo, bardzo chętnie ja przeczytam i rozważę Twoje
        argumenty.
        • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 10.07.09, 20:20
          Bardzo mi się podoba to co napisałaś - właśnie każdy może znależć dla siebie
          jakieś miejsce.
          Zas napisanie dysertacji zatytułowanej - "Obrona Gaby" jest baardzo ciekawym
          wyzwaniem.
    • mamarcela Jeszcze o zmianie nazwy 10.07.09, 21:52
      Forum to, jakie jest każdy widzi i komuś może się to podobać, a komuś innemu
      nie, ktoś może sobie w związku z tym pójść precz, albo zostać i naraziwszy się
      na to, na co się naraża, wypowiedzieć swoją opinię (także bardzo krytyczną),
      albo zdanie osobne. Ale oprócz tego, że jest to miejsce zasiedlone przez
      szczęśliwa grupę forumowiczów jest to także miejsce w otwartej przestrzeni
      publicznej, jaka jest Internet. Nie jest to mieszkanie prywatne, jak dużo wyżej
      stwierdziła Dzidka, jest to raczej rodzaj sklepu, czy knajpy, pod określonym
      szyldem. I jeśli ten szyld brzmi np. "bar wegetariański" to się możemy w nim
      spodziewać raczej tofu niż krwawych jelitek, nespa? Nawet jeśli tłum kłębiący
      się w środku tego pseudo baru vege będzie nas ochoczo przekonywał, że jelitka sa
      pyszne i lepsze od każdego tofu, i cool i dżezi. Bo jelitka są pyszne i cool w
      barze "Krwawa kiszka", gdzie nikt nie będzie szukał tofu.
      Ja wiem, że wszystko zmienia się i ewoluuje, i nawet czasami na lepsze. Forum
      fanów MM założone cztery lata temu tez się zmieniło i być może nawet teraz
      fajniejsze jest, ale wszelkie awantury na tym forum wynikają IMO właśnie z
      powodu "nomenklatury". Kurczę, ja też przez ostatnie ćwierć wieku wyewoluowałam
      z miłej wrażliwej panienki we wredną i grubą (oraz rudą) matkę dorosłym oraz
      wielkim dzieciom a także psom i kotom. I co więcej dobrze mi z tym. Ale ja mam
      to nawet w sygnaturce!
      Nie mam tam napisane, że jestem śliczna i wiotka, i sympatyczna jak wszystkie
      księżniczki Disneya razem wzięte. I każden jeden wie, czego się może po mnie
      spodziewać i nawet niektórzy czują się rozczarowani, ze w realu nie mam zębów,
      jak wampir, noszę rozmiar 36 i kiecki w kwiatki z jackpota.
    • k_linka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 11.07.09, 00:39
      Pragne sie wypowiedziec jako chyba najstarsza stazem bywalczyni forum :) iz
      rzeczywiscie przeszlo ono straszliwa transformacje. Sklonnosc do poruszania
      tematow pobocznych (dla mnie raczej meczaca) zdecydowanie ozywila atmosfere. I
      to jest raczej korzystne. Tym, ktore chca wyplenic offtopy, chcialam uswiadomic,
      ze w dawnych czasach, przed rozplenieniem sie sekty, zdarzaly sie dni bez
      zadnego posta!
      A tak poza tym to spis tresci jest fajnym pomyslem. A co do offtopowania - to
      chyba lepiej robic TO w specjalnych watkach niz przerywac nimi merytoryczne
      dyskusje.
      • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 11.07.09, 12:29
        Ja zaś pozwolę sobie jako byc może jeden z najstarszych osob wiekiem na tym
        forum - o właśnie az ciekawy jestem czy jest tu starsza osoba ode mnie? - na
        jeszcze jedno uzasadnienie dlaczego podoba mi się własnie taka formula jaka jest.
        Przeczytałem dzisiaj wywiad z Kubą Wojewódzkim - mam wiele zastrzeżeń do jego
        wypowiedzi ale tutaj pozwolę sobię zacytować jedną która według mnie pasuje do
        tematu:
        "Inspirują mnie rozmowy o Polsce, jeżeli mają mrożkowską czy grombrowiczowską
        estetykę, czli są uwikłane w absurd, a nie Sienkiewicza i Ilonę Łepkowską".
        Nie wiem skąd bierze się ta tendencja własnie do określenia odgórnego co jest
        dobre czy też nie. Dla mnie powinno byc miejsce zarówno dla Gombrowicza jak i
        dla Sienkiewicza bez określania która estetyka jest lepsza. Podobnie rzecz ma
        się z forum - jego bogactwem jest właśnie różnorodność, wielość tematów i
        wielość osobowości. Właśnie taka formuła przyciąga bo skupia ludzi o różnorodnej
        estetyce którzy mogą zachwycać się bezkrytycznie Gabą czy też Robrojkiem jak i
        jeżdzić jak po przysłowiowej łysej kobyle - ale będzie ich łączyć - książki,
        sympatia dla autora lub bohatera.
        Wszelkiego rodzaju systematyzacja, obostrzenia zasad dyskusji nigdy nic dobrego
        nie wnoszą.
        To zaś ile będzie watków związanych bezpośrednio z Jeżycjadą a ile pobocznych
        przecież zależy tylko i wyłącznie od wszystkich piszących.
        Li i jedynie.
    • croyance Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 11.07.09, 15:13
      Noida, na litosc boska. Przeciez to nie jest Oficjalne Rzadowe Forum
      MM, tylko prywatne forum, zalozone przez osobe prywatna, ktora ma
      zyczenie, zeby wygladalo tak, a nie inaczej. Moze sobie np. zazyczyc,
      zeby pisaly tylko kobiety w wieku 17-28 i tez moze, bo to jej
      podworko.

      Nie ma zakazu zalozenia innego forum, dla innych ludzi o innych
      potrzebach, albo poszukania takiego, ktore Tobie odpowiada - jest ich
      kilka w sieci.
    • nighthrill Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 11.07.09, 21:10
      Się wypowiem jako użytkowniczka forum od bodajże 2005.
      Forum podoba mi się takie, jakie jest, przede wszystkim z powodu niesłychanie
      wysokiego poziomu intelektualnego piszących - posty są ciekawe, merytoryczne, w
      dużej części zabawne i napisane bez błędów stylistycznych i ortograficznych,
      które na innych forach bardzo rażą. Może wydawać się śmieszne to, co napisałam,
      ale naprawdę trudno znaleźć forum, gdzie ludzie nie piszą jednozdaniowych
      komunikatów, nie obrzucają się kalumniami, a jeśli skaczą sobie do gardeł, to z
      klasą i na jakiś konkretny temat ( idee, poglądy), nie personalnie.

      O książkach MM dyskutowaliśmy sto razy, od okładki po ostatnią stronę każdej z
      nich. Poruszaliśmy nawet ( w ponad 100 merytorycznych postach!) takie tematy jak
      "czemu pulpa nosiła halkę?" i " co jadali bohaterowie, dlaczego akurat to i czy
      pokrywa się to z faktami z lat siedemdziesiątych" na przykład. Oczywiście można
      dyskutować jeszcze wiele razy, nowe osoby i nowe wątki są mile widziane.

      No i czekamy ( ja przynajmniej, nie wiem czy wszyscy) na "McDusię", po wydaniu
      której zapewne zaroi się od rozmaitych wątków, zapewne w części krytycznych, ale
      coż z tego? Nie musimy wielbić na kolanach, od tego są inne fora i ociekająca
      lukrem strona autorki.

      Próbowałam się przez te inne fora wielbicieli Jeżycjady przedzierać i w
      większości przypadków nie było po co - nuda, wtórne dyskusje, plebiscyty,
      wypowiedzi jednozdaniowe. Ale tam rośnie nam nowe pokolenie świadomych ( mam
      nadzieję) czytelniczek. Też kiedyś byłyśmy bezkrytyczne wobec twórczości tej
      autorki, i wielu innych zapewne też.

      Nie zmieniajmy się, rzekłam ja,

      nighthrill
    • draconessa Czy moge? 11.07.09, 21:42
      Hmmm, troche sie czuje dziwnie, wypowiadajc sie, ale...czytam forum
      od dawna, moze ze dwa razy wypowiedzialam sie i nie zawsze reakcje
      byly entuzjastyczne:)))) i nawet jelitka nie bylo:(((( ale...Noido!
      Kazde forum tematyczne gromadzi ludzi o okreslonych
      zainteresowaniach. W tym przypadku jest to forum dla osob, ktore
      czytaja ksiazki MM - nie bezkrytycznie. Na kazdym forum sa osoby,
      ktore wioda prym, wypowiadaja sie czesto i nadaja owemu miejscu
      swoisty charakter. Jako, ze ilosc ksiazek MM nie jest nieskonczona,
      w tzw miedzyczasei pomiedzy olejnymi publikacjami pojawiaja sie tzw
      offtopiki - czyli pogaduch o D Maryni. I bardzo dobrze, to jest
      naturalna kolej rzeczy. Inna normalnakonsekwencja istnienia forum
      jest wyodrebnienie sie ludzi, ktoprzy znaja sie lepiej od innych
      uczestnikow, czyli Towarzystwa Wzajemnej Adoracji. Normalka i juz.
      Nie ma co sie zzymac bo tak jest wszedzie. Po coz wiec dusze
      rodzierac na strzepy??? A dyskusje....coz, jesli sie ma wlasne
      zdanie, trzeba go pewnie bronic i podkrecac atmosfere, np twierdzac,
      iz Gaba wzorcem Ci jest dla wszelkich mlodek:))) albo Ignac stary
      jako idealny patriarcha rodu etc:))))
      • anutek115 Re: Czy moge? 11.07.09, 22:04
        draconessa napisała:

        > Hmmm, troche sie czuje dziwnie, wypowiadajc sie, ale...czytam forum
        > od dawna, moze ze dwa razy wypowiedzialam sie i nie zawsze reakcje
        > byly entuzjastyczne:)))) i nawet jelitka nie bylo:((((

        Żem cie w wyszukiwarkę wrzuciłam, i muszę zaprotestować. Ja witałam!!!
        Entuzjastycznie!!! Bez jelitka, bo wtedy nie było one w uzyciu, ale teraz,
        naści, znów witam, znów entuzjastycznie, i zarzucam girlandą jelitek powitalnych
        z opiumem!

        I coraz bardziej chciałabym przeczytać tę obronę Gaby przed naszymi zębami
        harpii, która (ta obrona) powraca jak bumerang. Może ktos zacznie? Ktos
        przekonany, że się czepiamy? Andrzeju?...
        • draconessa Re: Czy moge? 11.07.09, 22:11
          Ach, przepraszam, anutku, honor zwracam:))) Moze w jakims nastroju
          wtedy bylam dziwnym i jelitka mi umknely:))) Ide je lapac:))))
          Zwlaszcza, jak z opiumem??? A G+T moze byc?:D

          Co do obrony Gaby - ja jej bronic nie bede, bo tej kobiety nie lubie
          i nie polubie! Co MM z niezle zapowiadajacej sie konitki zrobila, to
          sie w glowie, nawet wielorybiej, nie pomiesci... A Gaba byla
          przeciez taka fajna w KK - wtedy - i tylko wtedy ja lubilam. Mialam
          potem nieco sympatii jak sie tak ladnie i naturalnie rozkleila w
          rozmowie z kreska w OwR ( chociaz juz wtedy nieco zalatywala Matka
          Polka Niezlomna). A pozniej...yyyyy..............jednak jej nie
          lubie. Li i jedynie.
        • aganoreg Re: Czy moge? 11.07.09, 22:13
          anutek115 napisała:


          > I coraz bardziej chciałabym przeczytać tę obronę Gaby przed naszymi zębami
          > harpii, która (ta obrona) powraca jak bumerang. Może ktos zacznie? Ktos
          > przekonany, że się czepiamy?
          >

          Hmmm, ja nie jestem przekonana, ze sie czepiamy, ale moj przekorny umysl lubi
          takie wyzwania. Jutro czeka mnie 3,5 godzinna podroz (w obie strony, to juz 7)
          to poczytam Sprezyne na nowo i sprobuje cos wykoncypowac.

          Chyba ze do tego czasu polemika osiagnie juz 200 postow :)
        • andrzej585858 Re: Czy moge? 11.07.09, 22:15
          anutek115 napisała:

          > I coraz bardziej chciałabym przeczytać tę obronę Gaby przed naszymi zębami
          > harpii, która (ta obrona) powraca jak bumerang. Może ktos zacznie? Ktos
          > przekonany, że się czepiamy? Andrzeju?...

          Kiedy ja wcale nie uważam że przesadzacie jeżeli chodzi o stronę literacką -
          uważam że przesadzacie jeżeli chodzi o postawę życiową - jejku żebym ja miał
          taką łatwość pisania jak Wushum i Lezbobimbo tudziez wiele innych osob z tego forum.
          Ale myślę nad tym intensywnie :-))
          Poza tym tak mi się tutaj spodobało że nawet nie gram w swojego ulubionego
          brydża tylko czytam co piszecie - o zgrozo.
          Na stare lata zmieniać wieloletnie przyzwyczajenia i jeszcze mieć z tego
          przyjemność - toż to hedonizmem jakimś trąci :-)))

          • draconessa Re: Czy moge? 11.07.09, 22:18
            Taz to hedonizm nie jest wcale taki zly:))))
          • anutek115 Re: Czy moge? 11.07.09, 22:19
            andrzej585858 napisał:

            > Poza tym tak mi się tutaj spodobało że nawet nie gram w swojego ulubionego
            > brydża tylko czytam co piszecie - o zgrozo.
            > Na stare lata zmieniać wieloletnie przyzwyczajenia i jeszcze mieć z tego
            > przyjemność - toż to hedonizmem jakimś trąci :-)))

            E, tam. Normalne uzależnienie. Też przechodziłam, potem to mija i już człowiek
            nie musi tak bez przerwy sprawdzać, co nowego i przeżywać rozpaczy, jak się
            przez pięć minut nowy post nie pojawi, tylko trochę normalnieje i nawet post od
            foruma potrafi sobie uczynić :-))).

            Aganoreg, a ta podróż to jeszcze nie do ojczystego kraju? Bo jak będziesz
            jechać, to pamiętaj, że ostrzę sobie zęby na randewu!!!
            • aganoreg Re: Czy moge? 11.07.09, 22:26
              anutek115 napisała:

              > Aganoreg, a ta podróż to jeszcze nie do ojczystego kraju? Bo jak będziesz
              > jechać, to pamiętaj, że ostrzę sobie zęby na randewu!!!
              >

              Anutku, do Polski dopiero w sierpniu i nasze randewu na pewno sie odbedzie, a jutro do mmaupy jade :) Na razie pekam z dumy, ze udalo mi sie z yowah spotkac, ktora jest przemila i poswiecila dzis godzinke na oprowadzenie mnie po muzeum zoologicznym :) Uwielbiam spotkania z madrymi ludzmi!
              • doratos Re: Czy moge? 12.07.09, 00:13
                Jak smakowicie się to czyta!Powiem jedno zgadzam się z
                Andrzejem,jeśli on sie podejmie obrony Gaby to ja się pod tym
                podpiszę!Choć nie podoba mi się jeżdżenie po MM i jej twórczości,ale
                nie będę was za to walić jelitkiem po łepetynach,krytykujcie sobie
                do woli a ja zostanę przy swoim zdaniu(a mam lat 42 i nastolatką
                dawno przestałam być,i dzięki Bogu),czy zaraz trzeba się z sobą
                zgadzać?Niech każdy zostanie przy swoim zdaniu,dzięki temu forum
                będzie żywe nawet jak Jeżycjada się skończy!!Nie miałam problemu z
                wejściem do tej sekty Twa czy jak tam to sobie nazwiecie,przeciwnie
                od razu poczułam się jak w rodzinie,tak samo jak u
                Chmielomaniaczek,mimo że mają trochę inną formę jak ktoś tu już
                zauważył,bo kochają autorkę!Ale zobaczcie jak się forum od razu
                ożywiło dzięki noidzie,mam nadzieję że nie ucieknie bo ma sporo
                racji i dzielnie się broni,i o to chodzi,należy bronić swego
                zdania,bo inaczej skończyłoby się to taką strukturą jak niedawny
                nasz ustrój państwowy!
          • lezbobimbo Re: Czy moge? 12.07.09, 00:00
            andrzej585858 napisał:
            > Kiedy ja wcale nie uważam że przesadzacie jeżeli chodzi o stronę >literacką ->
            uważam że przesadzacie jeżeli chodzi o postawę życiową

            Brawo, masz juz zaczatek, pisz! Pisz! Oczekujem :)

            - jejku żebym ja miał
            > taką łatwość pisania jak Wushum i Lezbobimbo tudziez wiele innych osob z tego
            f>orum.

            O nie nie nie, nie moge sie zgodzic, wcale nie pisze mi sie tak dobrze jak samej
            Wushum niedoscignionej!

            > Ale myślę nad tym intensywnie :-))

            Czekam, czekam na wyniki i mysle, ze inne osoby tez. Bedzie to przyjemnosc
            poczytac, co masz do powiedzenia na ten temat. Tym bardziej, ze wreszcie "pro
            Gaba" wypowie sie ktos zrownowazony i nie bojacy sie foruma pelnego
            niesubordynowanych istot :)
            • anutek115 Re: Czy moge? 12.07.09, 00:13
              lezbobimbo napisała:
              Tym bardziej, ze wreszcie "pro
              > Gaba" wypowie sie ktos zrownowazony i nie bojacy sie foruma pelnego
              > niesubordynowanych istot :)

              Z ust mnie dziewczyna wyjęła to, co sama napisac chciałam - jak fajnie będzie
              poczytac obronę Gaby napisaną przez kogoś, a nawet i pokłócic się z kimś, kto
              się nie żachnie, nie zacznie atakować ad personam, nie obrazi i nie zniknie, nie
              będzie saczyć zjadliwosci w stylu "czujesz się obrazona, czemu, przeciez ja nic
              takiego ie miałem na myśli?"..., a potem i na wódeczkę pójdzie, i ogóreczka
              kiszonego!

              Ach, ach, już sobie zęby ostrzę!


              >
            • andrzej585858 Re: Czy moge? 12.07.09, 00:17
              lezbobimbo napisała:

              > Czekam, czekam na wyniki i mysle, ze inne osoby tez. Bedzie to przyjemnosc
              > poczytac, co masz do powiedzenia na ten temat. Tym bardziej, ze wreszcie "pro
              > Gaba" wypowie sie ktos zrownowazony i nie bojacy sie foruma pelnego
              > niesubordynowanych istot :)

              No rozbawiłaś mnie tym zrównoważeniem :-))) Za bardzo zrównoważony emocjonalnie
              to ja nigdy nie byłem zwłaszcza gdy - jak to moja żona określa - poczułem
              szwendacza" :-))) Ale to już dawne dzieje.
              A bać się? - najlepsze w tym wszystkim jest że ja lubie niesubordynowane osoby
              pod warunkiem że myślą no i sprawdzają dobrze żródła historyczne - no na lekką
              uszczypliwość musiałem sobie pozwolić żeby nie być zanadto zrównoważonym.
              Obrona Gaby? - chciałbym umieć to zrobić naprawdę.
              • kaliope3 Re: Czy moge? 12.07.09, 00:26
                A ja za Doratos chciałabym wyrazić wręcz wdzięczność Noidzie za zainicjowanie
                tak niesamowitego i wspaniałego do czytania wątku!
                Po drugie wyrażam podziw dla analitycznego umysłu Anutka i jej niezwykłej
                pamięci i jako pełnoprawna członkini TWA moje niegasnące nigdy uwielbienie dla
                stylu Lezbobimbo i w ogóle...fajnie że kiedyś tu wlazłam i zostałam
                • meg_mag Re: Czy moge? 12.07.09, 10:14
                  wszystko sie zgadza. ja dodalabym jeszcze wushum. przede wszystkim wushum :)
                  • mamalilki Re: Czy moge? 12.07.09, 11:52
                    Zaczynam podejrzewać, że moja niegasnąca sympatia do forum tego i trzech innych
                    wynika przede wszystkim z galopującej sklerozy. Czasem się kłócę w jakimś wątku,
                    czasem nawet zapamiętam z kim, ale potem w nowym wątku odnoszę się li i jedynie
                    do argumentów i zabijcie mnie a nie pamiętam, co dana osoba twierdziła o babci
                    Jedwabińskiej czy zapłodnieniu in vitro w innym wątku. To chyba źle?
                    Dlatego jak przypominacie dawne nicki to pamiętam, że były, nawet może mi żal że
                    już nie są ale jak do diaska miałabym wymyślić, czy lubiłam te osoby czy też nie?
                    Podziwiam waszą pamięć i boleję nad własną.
                    • jota-40 Uff 12.07.09, 13:08
                      Kochani, zaczęłam czytać tę dyskusję w piątek chyba i od razu chciałam lecieć z protestami i w ogóle, że niby jakim prawem ktoś tu chce mi segregować ulubione forum albo i nazwę zmieniać... Czasu za wiele nie było, czytałam z doskoku, ale ciągle koniec dyskusji umykał mi, jak - nie przymierzając - wąż i nie mogłam się merytorycznie wyłuszczyć.

                      Tymczasem - kiedy dziś nareszcie dotarłam na szczyt - wszystko już zostało powiedziane! Mogę tylko dopisać się do grupy całkowicie zadowolonej z kształtu forum. Off topy mi nie wadzą, szuranie po pani MM też nie, zmiany nazwy nie oczekuję. Wydaje mi się, że jeśli ktoś tu zajrzy i rozczaruje się boleśnie - poszuka dalej, a znajdzie bez wątpienia oazę szczęśliwości, gdzie mowa będzie tylko i wyłącznie o dziełach MM.
                      Sądzę, że każdy z nas - użytkowników sieci - zna martwe fora: trudno o smutniejszy widok. Nasze forum działa prężnie, rozmowom nie ma końca i wolałabym w związku z tym nie psuć i nie gmerać przy czymś, co funkcjonuje bardzo dobrze.
                      Jeśli postanowicie nieznacznie uadekwatnić nazwę, dorzucając słówko "dorosłych", "byłych", czy co tam jeszcze - przyjmę te zmiany z pokorą. Nie widzę jednak sensu w innych poprawkach.

                      I jeszcze mała prywata: Andrzeju Z Cyframi, ja Cię bardzo proszę, nie rób z siebie takiego starca, bo jestem od Ciebie jeno kilka latek młodsza ;)))... a czuję się strasznie smarkato, hy hy.
                      • andrzej585858 Re: Uff 12.07.09, 14:20
                        Najpierw prywatnie - tak bardzo staro się nie czuję bo przecież inaczej bym nie
                        pyskował na forum że tak dosadnie określę - w towarzystwie w większości
                        młodzieży jednak.
                        Tylko żona czasem mi przypomina że pora byłaby wydorośleć :-)))
                        Natomiast co do forum to przypomniała mi się gdzieś przeczytana - tez mam już
                        oznaki sklerozy - anegdotka podobno wymyślona przez Franciszka Starowieyskiego .
                        Otóż stwierdził on że pijąc alkohol trzeba bardzo uważać. A dlaczego? - bo
                        zawsze można wypić go za mało.
                        Tak samo myślę jest tutaj. Dal jednych - tematów, osób, wątków jest ciągle za
                        mało dla innych jeden post dziennie to za dużo - samo życie. I to jest właśnie
                        fajne :-)))
                      • szprota Re: Uff 12.07.09, 17:14
                        Miałam podobnie. Też już chciałam się dopisywać do każdego posta, ale że mam
                        zasadę raczej czytać wątek do końca i potem się dopisywać, to byłam dzielna i
                        zdzierżyłam :)

                        Fora silnie moderowane i unikające offtopów zdychają. Ja bym wolała, żeby nasze
                        forum żyło, kopało i miało się dobrze.
                        A argument o nazwie: cóż, uczestnictwo w forum warto zaczynać od przejrzenia
                        postów. Nazwa to tylko nazwa. Nie upieram się przy zmianie, nie podrę też szat,
                        gdy zdecydujemy ją nieco uzdatnić dla tych, którzy wchodzą na fora jak na czata.
                        • noida Re: Uff 12.07.09, 18:12
                          Każde forum umiera prędzej czy później. Moderowane czy nie, z offtopami i bez
                          nich. Taka już natura forów.
                          • lezbobimbo Re: Uff nihilizmuff 12.07.09, 18:20
                            noida napisała:
                            > Każde forum umiera prędzej czy później. Moderowane czy nie, z >offtopami i
                            bez> nich. Taka już natura forów.

                            Po coz wiec zakladac wielkie, specjalne tematy i wysuwac roszczenia na temat
                            poprawienia forum, skoro i tak wszyscy przepadniemy w nicosci? :P
                            Sa fora majace wiele lat za kolnierzem, i juz moja w tym absurdalno-pyskujaca
                            glowa, zeby i to wiele przezylo :]
                            • noida Re: Uff nihilizmuff 12.07.09, 19:47
                              Jak to po co. Żeby było o czym porozmawiać! Taka ładna dyskusja nam wyszła...
                              A poważniej - właśnie po to, żeby forum "fani MM" mogło sobie dalej istnieć i
                              być zasilane przez nowe osoby nawet wtedy, kiedy jego pierwotna brygada
                              członkowska już dawno się pokłóci i poobraża na siebie nawzajem.
                          • szprota Re: Uff 12.07.09, 19:01
                            Trudno mi powiedzieć, uczestniczę w kilku forach i wiem, że ich żywotność jest
                            wprost proporcjonalna do ilości lubiących się i chcących ze sobą dyskutować
                            użytkowników. Moderowałam też kilkoma przez jakiś czas i wiem, że im mocniej
                            zwalczane offtopiki tym gorsza atmosfera i mniejsza ilość postów, na zasadzie
                            nieodzywania się, bo a nuż przyjdzie admin i wytnie.
                            • kotbert Re: Uff 12.07.09, 19:22
                              I ja przebrnęłam wreszcie przez Waszą dyskusję i mam zamiar oto skromnie wymamrotać swoje zdanie. Czytam to forum od jakiegoś czasu, najpierw przekopałam się rzetelnie przez sterty wątków merytorycznych i poświęconych stricte książkom MM, wyrobiłam sobie z ich pomocą trochę poglądów i solidnie uzupełniłam wiedzę na temat twórczości MM. Teraz zaś z przyjemnością czytam wątki offtopiczne i bardzo się cieszę, że istnieją. Forum żyje w znacznym stopniu dzięki nim, a wypowiedzi sporej grupy aktywnych pisaczy tego forum czyta się z wielką przyjemnością. Cieszę się, że mam szansę poznać poglądy niektórych nie tylko na Jeżycjadę, ale i na inne tematy.
                              Podsumowując - podoba mi się formuła tego forum, chociaż nie należę do TWA :] Aczkolwiek nazwę forum faktycznie możnaby zmienić - jakąś setkę postów wstecz ktoś zaproponował taką, która mi się spodobała, ale przez sklerozę oraz nadmiar bodźców zapomniałam, kto i jaką :p
                            • noida Re: Uff 12.07.09, 19:49
                              Umierają również fora zasadniczo nietematyczne, składające się wyłącznie z
                              offtopików. Mam wrażenie, że to należy do specyfiki kontaktów międzyludzkich.
                              Duże grupy zawsze dzielą się na mniejsze, a próbę zbiorowych przyjaźni niewiele
                              zbiorowości przetrwało.
                              • andrzej585858 Re: Uff 12.07.09, 20:52
                                Tylko i wyłącznie dlatego że istnieje jakas dziwna potrzeba mnożenia bytów ponad
                                ich liczbę konieczną - i zamiast działania brzytwy Ockhama mamy do czynienia z
                                prawem Parkinsona.
                                Mnożenie wszystkich ale - które przez pączkowanie zmieniają się w następne - ale
                                zaprzeczenia negacji i zamiast czegoś merytorycznego powstaje typowy galimatias
                                w którym jeszcze wszyscy zdążą się poobrażać.
                                A sytuacja jest przecież prosta - jest grono ludzi które w jakimś tam okresie
                                swojego życia przeczytało Jeżycjadę - najczęściej spodobała się - i to można by
                                przyjąć jako aksjomat tego forum.
                                Zaś reszta tematów to skutek tego że akcja rozgrywa się przecież w konkretnej
                                przestrzeni i ta przestrzeń okołoksiążkowa to jednak więcej niż sama tematyka
                                Jeżycjady więc jak o niej nie dyskutować?
                                Po prostu nie twórzmy jak to Polacy we dwie osoby trzech partii to żadne forum
                                nie zginie - czyli powróćmy jednak do Mickiewiczowskiego - kochajmy się :-))
                                Zarówno w przenośni jak i dosłownie li i jedynie.
                          • the_dzidka Re: Uff 12.07.09, 20:45
                            > Każde forum umiera prędzej czy później. Moderowane czy nie, z
                            offtopami i bez
                            > nich. Taka już natura forów.

                            A kapusta rzecze smutnie:
                            "Moi drodzy - po co kłótnie?
                            Po co nasze swary głupie?
                            Toć i tak zginiemy w zupie..."
    • megi1973 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 10:02
      zgadzam się z noidą-co mają wspólnego wątki typu"przeprowadzka
      dzidkotków" "OT magister" "Czy to marajka jakaś głupia" ,"Dzidka
      oburzona" i jeszcze wiele, wiele innych można tu przytoczyć. Moim
      zdaniem forum MM jest bardzo ale to bardzo zaśmiecone.Ja rozumiem że
      ktoś musi koniecznie pochwalić się że zrobił magistra czy się
      przeprwadza ale to akurat na forum MM???
      • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 10:16
        A dlaczego MM opisuje z lubością proces pieczenia ciasta, celebrację związaną z
        piciem herbaty, trudności aprowizacyjne w czasie choroby Mili, tudzież brudną
        koszulkę Baltony? Przecież można by się skupić tylko i wyłącznie na uczonych
        dyskursach, na omawianiu wpływu znajomosci Cycerona na okres dojrzewania i inne
        tego typu zagadnienia.
        Przecież to jest życie - i takim życiem jest przeprowadzka kotów, uzyskanie
        wyższego stopnia naukowego.
        To troche tak jak dziecko wbiega do domu z okrzykiem - Mamo zdałem!! i cieszy
        się przekroczeniem nastepnego progu.
        Tak samo ci dla ktorych to forum jest poza głownym tematem także miejscem w
        ktorym mają wirtualnych co prawda - ale przyjaciół do nich przychodzą dzielić
        się zarówno swoimi radościami jak i smutkami.
        To jest dobre - może warto czasem wyjść poza ramy konwencji i po prostu żyć?
      • the_dzidka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 10:54
        To kiedy nas, megi, zaprosisz na swoje własne, lepsze forum?
        A na tym sie przecież nie udzielasz, chyba że trzeba nam dokopać, to
        wtedy lecisz szybciutko. Więc co ci za różnica, o czym się tutaj
        pisze?
        • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 10:58
          No że ja nie umiem tak krótko i celnie puentować :-((( Tylko zaraz elaboraty
          piszę - ale zawsze czułem pewnego rodzaju sympatię dla seniora Borejki - może
          też mi się udzieliło?
      • klymenystra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 11:02
        Ja akurat czulam silna potrzebe podzielenia sie tym, ze zostalam magistrem, bo
        wiele osob tutaj lubie (wiekszosci na oczy nie widzialam), a na forum czuje sie
        jak w domu - to i pochwalic sie chcialam.

        A teraz sie dowiaduje, ze to smiecenie ;(
        • kaliope3 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 11:45
          Klymenystro nie przejmujesz się chyba docinkami megi która odzywa
          się w zasadzie tylko wtedy kiedy może dolać oliwy do (gasnącego tym
          razem) ognia;)
          Ja Ci jeszcze nie pogratulowałam nawiasem mówiąc, co czynię teraz
          nie zważając na niezadowolenie porządnickich-GRATULACJE!
          • klymenystra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 17:21
            Kaliope,nie przejmuje sie, tylko prowokuje ;) Dziekuje za gratulacje :)
        • paszczakowna1 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 16:26
          Ależ oczywiście, że chciałaś, każdy by chciał, i absolutnie nic zdrożnego w tym
          nie ma. Mi tylko chodziło o to, żeby na wierzchu za dużo offtopowych wątków nie
          leżało, bo to działa odstraszająco. Teraz jest proporcja około 50-50, może być,
          byle nie schodzić dużo poniżej. Dobry pomysł z podbijaniem ciekawych starych
          wątków, trzeba sie bedzie zmobilizować.

          Zresztą, po przejrzeniu swojego wkładu w forum doszłam do wniosku, że ktoś, kto
          na forum MM notorycznie ględzi o Muminkach, Tolkienie, apokryfach (i to nie
          'Kalamburce'), Horatio Algerze, Agathie Christie i ogórkach z cukrem na temat
          offtopików nie powinien marudzić.
          • ginestra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 18:42
            Kochani,
            właśnie przeczytałam cały ten wątek.
            Ja wprawdzie nie udzielam się tutaj od kilku miesięcy z powodów naukowych i
            życiowych, ale staram się w miarę na bieżąco chociaż trochę podczytywać forum i
            planuję oczywiście wrócić i udzielać się więcej i na pewno to uczynię, gdy tylko
            okoliczności życiowe pozwolą. :)

            Chciałabym jednak dodać coś do tej bardzo ciekawej dyskusji - po prostu
            podzielić się swoim odczuciem - i tylko tyle. Do wykorzystania lub nie.

            Otóż wydaje mi się, że rozumiem (lub czuję na swój sposób) co przyświecało
            Noidzie, gdy zakładała ten wątek i przychylam się do zaproponowanej przez Noidę
            refleksji! - przy czym dla mnie akurat najważniejszą sprawą jest nazwa forum i
            tu popieram jak najbardziej postulat zmiany nazwy (typu: "Fani MM inaczej" czy
            "Krytyczni fani MM"). Zaraz wyjaśnię dlaczego byłoby to dla mnie ważne.

            Jeszcze powiem, że offtopiki są według mnie OK, wnoszą wiele życia i tak dalej.
            Owszem, fajny jest też pomysł, żeby starać się o podciąganie i uzupełnianie
            wątków o Jeżycjadzie i o zachowanie proporcji tematycznych pomiędzy zakładaniem
            wątków merytorycznych i offtopikowych, ale to wszystko mnie osobiście nie
            przeszkadza, a najważniejszą sprawą jest atmosfera forum.

            Postaram się w punktach pokazać moje odczucia:
            1. Kiedy dołączyłam do forum (parę lat temu) to w moim odczuciu było ono jednak
            przyjaźniejsze i bardziej pluralistyczne niż teraz. Zapraszało do codziennego
            wchodzenia tu, jak do grona przyjaciół i tak naprawdę było! Pamiętam wręcz
            metafizyczne doznania, prawdziwe wzruszenia, jakie przeżywałam, a które związane
            były z więzią z ludźmi, tak RÓŻNYMI, a lubiącymi się; ludźmi, którzy się nie
            znają, a chcą ze sobą przebywać, rozmawiać i tyle ich łączy. I którzy przede
            wszystkim szanują się mimo różnic poglądów i nawet jak się kłócą, to ten
            szacunek okazują rozmówcom! Zawsze twierdziłam, że jest to wyjątkowe forum i
            trudno było nawet ten fenomen opisać postronnym osobom.

            2. Oczywiście rozumiem, że wszystko ewoluuje, bo czas biegnie i wiele się
            wydarza; przez te lata doszły nowe książki pani MM i jej wypowiedzi, doszły
            pewne rozczarowania nimi; doszły nasze najróżniejsze dyskusje i komentarze,
            coraz bardziej krytyczne; ponadto, sami ludzie się zmieniają, ja się zmieniłam,
            a więc forumowicze też zmienili się, a przy tym jedni odchodzą, drudzy
            przychodzą. A więc to naturalne, że zmieniło się też forum i nie może być ono
            cały czas takie jak kiedyś.
            To, że wyłoniła się grupa coraz lepiej znających się osób, spotykających się w
            realu i kumplujących na łamach forum też jest czymś naturalnym. Stąd te
            offtopiki i jelitka. Ja to rozumiem. Natomiast bardzo mi zależy, żeby nie
            zmieniła się jedna rzecz: przyjazność forum, także dla osób z zewnątrz. W opisie
            tej dobrej atmosfery nawiązuję do roku 2006 oraz trochę później; może pamiętacie
            czas, gdy często pisała tu Sevilay, Uccello, Wierszyki_pana_leara, częściej
            pisał ready4freddy, a także bardzo przyjaźnie, choć z pewnym (bardzo lubianym
            przeze mnie) lekkim sarkazmem pisała wówczas Verdana i pisały też inne osoby z
            obecnej nadal "starej gwardii" - wszyscy pisali z dystansem, humorem i szacunkiem.

            3. Zmiana nazwy jest, w obecnym kształcie forum, IMHO warta wprowadzenia. Choćby
            dlatego, aby nie powtórzyła się historia jednego wątku, który do dziś pamiętam,
            a który mnie wciąż napawa smutkiem. Otóż, może pamiętacie, że weszła kiedyś na
            forum nowa osoba, która właśnie (jak sądzę) uwierzyła nazwie "Forum fanów MM".
            Przyjęła do wiadomości opis, że nie ma co się spodziewać pochlebstw i pokłonów,
            więc pomyślała, że przecież nie zamierza pisać pochlebstw i pokłonów, a tylko
            podzieli się swoim odczuciem co do istoty Jeżycjady i miała prawo wierzyć (z
            opisu), że spotka tu pokrewne dusze. Był to wątek (tytuł niedosłowny): "Wartości
            jeżycjadowe i kanapki z dżemem". I od pierwszych odpowiedzi została po prostu
            zmiażdżona: za to, że naiwnie wierzy w wartości jeżycjadowe (które, jak myślę
            słusznie zrozumiała jako postawę Borejków "być zamiast mieć", a która to postawa
            JEST przecież pokazywana przez panią MM w tych książkach, a dowiedziała się, że
            taki pogląd został już dawno na forum obalony, i że najlepiej niech sobie
            przeczyta przez wyszukiwarkę rzeczone wątki), a także została wyśmiana za
            interpunkcję, za nieprecyzyjność wypowiedzi itp. Potem broniła się: próbowała
            dowcipnie, mówiła też o swojej nadziei na znalezienie tu fajnych rozmówców o
            Jeżycjadzie, gdy sama przebywa długo w domu z synkiem, że myślała, że ją dobrze
            przyjmiemy, a tu niestety nie. Potem (nie wiem na pewno, ale takie były
            sugestie) próbowała się bronić z innego nicka i ta obrona też nie powiodła się.
            Było to straszne czyta, a przecież takich przypadków, gdy ktoś nowy wchodzi i
            miło się wita, a zostaje zrugany, było więcej. Uważam, że, gdy ktoś zostaje tak
            potraktowany, a nic złego nikomu nie zrobił, tylko przywitał się i zaproponował
            temat (nawet jeśli tym tematem jest prośba o streszczenie dla córki), to
            przecież nie obraził nikogo osobiście i na pewno odczuwa jakieś smutne emocje w
            zetknięciu z taką postawą jak wyżej i świat przez to nie jest na pewno lepszy, a
            przecież życie i tak nie skąpi nikomu przykrości. Można swoje zdanie (nie
            zgadzające się z tym, co pisze "nowy") wyrazić tak, żeby nie został potraktowany
            z góry czy coś.
            Jestem pewna, że właśnie nazwa spowodowała wiele tego typu nieporozumień i tym
            osobom można by ich oszczędzić.

            4. Argument: "jeśli się komuś nie podoba atmosfera na forum, na przykład to, że
            zbyt radykalnie jeździ się tu po bohaterach Jeżycjady i pani MM, to niech założy
            nowy wątek chwalący Jeżycjadę" wydaje mi się nie do końca słuszny. Moim zdaniem
            (ale to tylko moje osobiste odczucie), jeśli ktoś czyta (nawet z
            zainteresowaniem, ale z boku) dyskusje, które się tu w ostatnich latach toczyły
            i były momentami bardzo zaciekłe i przykre dla osób broniących swojego zdania (a
            były!), to ten ktoś nie ma odwagi założyć takiego wątku osobiście i ja go
            absolutnie rozumiem. Nic przyjemnego założyć wątek i zostać nieledwie
            "zadziobanym" przez większość osób, które reprezentują oficjalną linię krytyczną
            wobec twórczości pani MM i jeżycjadowych wartości, a która to linia na tym forum
            jest przecież FAKTEM. A więc, myślę, że z tym argumentem trzeba ostrożnie, bo
            jest on słuszny tylko w teorii.

            5. Moim zdaniem byłoby fajne i wartościowe wysłuchać też nowych osób, które
            piszą o jeżycjadowych wartościach i tym podobnych, ośmielić je (owszem, przez
            powitanie jelitkami, ale przede wszystkim przez ogólną kulturę dyskusji i
            przyjazność na forum). Myślę, że gdyby dopuścić do głosu i ośmielić więcej osób
            tego typu, to kto wie, może pojawiłyby się jakieś nowe, ciekawe refleksje dla
            wszystkich? Jakieś widzenie spraw pod innym kątem? Na wiele tematów - i
            jeżycjadowych i offtopicznych? Nie wiem, ale przeczuwam to. Każdy coś ze sobą
            niesie.

            Na koniec powiem Wam jako ciekawostkę, że niedawno moja mama powiedziała mi, że
            o forum Musierowicz usłyszała na kazaniu w kościele ojców dominikanów w
            Warszawie! Niestety zupełnie nie pamiętała co ten ksiądz mówił, ale podawał
            właśnie forum Musierowicz jako przykład czegoś istotnego, o co chodziło w
            kazaniu. Myślę, że raczej nie mówił o którymś forum z tych "naiwnych", tylko,
            przeczuwam, o naszym. Jeśli ktoś z Was, czytających, był na tym kazaniu, to będę
            wdzięczna za refleksje.

            A więc, ta przestrzeń internetowa forum jest, jak dla mnie, konkretnym miejscem,
            gdzie zdajemy także pewien sprawdzian z tego, jakimi jesteśmy ludźmi. To o czym
            się tu wypowiadamy i w jaki sposób traktujemy rozmówców jest ważne i sięga dalej
            niż często myślimy. Uważam, że nikt, kto tu wchodzi, nie powinien zostać źle
            potraktowany. Jeśli z definicji nie pasuje tu (np. jest egzaltowanym,
            bezkrytycznym fanem i na pewno nie znajdzie tu - siłą rzeczy i bez niczyjej
            winy, tylko obiektywnie! - zrozumienia), to niech go chociaż o tym poinformuje
            nazwa, że jest to forum "Krytycznych Fanów MM" czy coś
            • jottka ekhm 13.07.09, 18:57
              wątek czytam z doskoku, bo się rozrósł nad miarę, ale - ludzie kochani - czy wy
              aby nie przesadzacie z tą głęboką wiarą w beton partyjno-forumowy z jednej
              strony, a wrażliwe i niemocne na umyśle lilijki z drugiej???


              no rację miała croyance, to nie jest forum rządowe z oficjalną linią i notami
              dyplomatycznymi! a tekst ginestry, jak to kiedyś było kulturalnie i z
              szacunkiem, a dziś to chamstwo panie tego, odbieram jako obraźliwy dla obecnych.
              i mijający się z prawdą jednakowoż.


              mam wrażenie, że zadra tkwi gdzie indziej - rzekomy beton czy twa to jednostki
              wyszczekane i sprawne retorycznie, więc trudno z nimi rozmawiać li i jedynie na
              zasadzie czułych domniemań i komunii dusz ponad mózgami. ale to trzeba pomyśleć
              i dyskusję nawiązać, a nie uciekać się do wrednego nieco twierdzenia o rzekomym
              zastraszaniu na dzień dobry. bo to nieprawda jest.
              • jota-40 Re: ekhm 13.07.09, 19:19
                Ja się nie chcę wypowiadać zbyt rozlewnie na temat różnic pomiędzy początkami forum,a tym, co jest, bo jako jednostka stosunkowo niedawno przybyła nie mam opinii w tej kwestii.
                Zostałam przyjęta miło, spokojnie i bez większych trudności się zaaklimatyzowałam - ale może to dlatego, że odpowiada mi klimat, jakby to rzec, nieco ironiczny pewnych dysput forumowych. Lubię styl niektórych bywalczyń/bywalców. I po prostu z przyjemnością ich czytam.
                W sumie zastanawiam się - od kiedy zaczyna się być "fanem MM"?... Czy obowiązkowo należy wielbić całą Jeżycjadę? Bo ja wybitnie lubię starsze tomy, a nowszych już nie za bardzo. I z tego, co czytałam, to dość powszechne na naszym forum - ale czy można to nazwać krytyczną opinią wobec całej twórczości MM? Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym twierdzeniem, Ginestro.
                • onion68 Re: ekhm 13.07.09, 19:34
                  Już tyle razy to pisałam, ale napiszę jeszcze raz: spodobało mi się tu, kiedy
                  weszłam na to forum w 2006 roku i podoba mi się nadal - właśnie przez to, że
                  bycie fanem nie oznacza tutaj bycia bezkrytycznym wobec autora i dzieł jego, nie
                  zwalnia z myślenia. Za interesujące off-topiki, inteligencję i dowcip wielu,
                  wielu użytkowników, za prześmiewczy czasami humor. Podoba mi się, a więc jestem,
                  na forach, które mi się nie podobają, przestaję bywać. Nie czuję potrzeby
                  reformowania całej rzeczywistości pod moje potrzeby.
                  Nie zgadzam się, że atmosfera forum zmieniła się na niekorzyść.
                  Na początku, kiedy odważyłam się tu pisać, spotkałam się w dyskusjach z
                  poglądami przeciwnymi do moich, nie odczułam tego jednak, jako atak na siebie i,
                  moim zdaniem, każdy, kto nie może znieść opinii innej niż własna, ma problem
                  raczej ze sobą niż wrażym charakterem jakiegokolwiek forum.
                  A wejście z prośbą o streszczenie dla córki nie uważam za niewinne, wręcz
                  przeciwnie, sądzę, że autorka dostała to, na co zasłużyła. Czy chcielibyśmy
                  łagodnego traktowania dla osoby, która wchodzi do sklepu i uznaje, że jej się
                  coś z niego należy za darmo, no bo taki jest niezamożny? a sklepikarza stać,
                  nawet nie odczuje różnicy?
                  Amatorka streszczenia też powoływała się na brak zasobów (czasu) i chciała
                  wykorzystać nie swoją własność.
                  • onion68 Re: ekhm 13.07.09, 19:44
                    No dobrze, może się zagalopowałam z tą analogią - tu mielibyśmy do czynienia z
                    ewentualną darowizną. Nikt nie był jednak chętny, a sam pomysł uważam co
                    najmniej za nieuczciwy jednak.
              • dakota77 Re: ekhm 13.07.09, 19:27
                Niemocjne na umysle lilijki- cudne, Jottko!:). Miejmy troche wiary we
                wchodzacych tu ludzi. Nazwa nazwa, ale to nie ona decyduje, czy ktos wciagnie
                sie w to forum czy nie. Niech poczyta dyskusje i sie zastanowi ( poczyta i
                podyskutuje najlepiej, zamiast krytykowac forum po calosci, dodam).
                Tak wiec tez w pelni jestem za mysleniem, dyskutowaniem i traktowaniem innych
                jak doroslych, pelnosprawnych umyslowo ludzi. Dorosli dyskutuja, przedszkolaki
                sie obrazaja.
                • ding_yun Re: ekhm 13.07.09, 20:11
                  W dużej mierze zgadzam się z postem Ginestry, jednakowoż dodam coś jeszcze od
                  siebie.

                  Po pierwsze, mam wrażenie, że w tej dyskusji nie odróżnia się ogólnych offtopów
                  od wątków czysto prywatnych. Dyskusje na tym forum często schodziły na tematy
                  poboczne i kwestie ogólne i to jest jak najbardziej w porządku. Poza tym do
                  takich rozmów może się włączyć każda nowa osoba. Natomiast ostatnimi czasy
                  pojawia się coraz więcej wątków prywatnych, dowcipów coraz bardziej wewnętrznych
                  i nikt mi nie powie, że to nie zniechęca w jakiś sposób nowych uczestników. To,
                  czy powinniśmy z tym walczyć czy nie to już osobna historia, ale nie
                  zaprzeczajmy faktom oczywistym. Jeśli zależy nam na utrzymaniu forum w takiej
                  formie, w jakiej funkcjonuje teraz, to obraliśmy słuszną ścieżkę. Jednak trzeba
                  mieć świadomość, że w dłuższym okresie to nie wpłynie korzystnie na różnorodność
                  pojawiających się tu opinii.

                  Pluralizm to kolejna kwestia, jaką chcę poruszyć. Niestety muszę się zgodzić z
                  Ginestrą - kiedyś forum było bardziej różnorodne. Teraz wiele kwestii zostało
                  już przesądzonych - ciepełko rodziny B, osoba Gaby i tak dalej. Można oczywiście
                  podjąć polemikę z którymś z tych truizmów, ale od razu wiadomo, po której
                  stronie będzie większość na forum. A z większością bardzo trudno się dyskutuje i
                  argumenty jednostki często przepadają w morzu argumentów całej grupy, wydają się
                  śmieszne, małe, niewystarczające, żeby kogokolwiek przekonać. Jedna osoba,
                  niezależnie jak błyskotliwa, zniknie na tle całego morza błyskotliwych jednostek
                  forumowych.

                  I to doprowadza mnie do kwestii ostatniej - czyli atmosfery na forum. Zgadzam
                  się, że nowe osoby powinny być traktowane jako partnerzy do dyskusji, ale nie
                  uważam, że od raz trzeba atakować kogoś wygłaszającego jakikolwiek niepopularny
                  tu pogląd. Forum jest miejscem dyskusji, ale jest też dla wielu osób miejscem
                  relaksu i sposobem na spędzanie jakiegoś odcinka wolnego czasu. Ktoś nowy, dla
                  kogo element relaksu liczy się bardziej niż rozwijanie umiejętności
                  retorycznych, nie zostanie w miejscu w którym od samego początku zostanie
                  potraktowany bardzo ostro przez tych uczestników forum, dla których liczy się
                  tylko i wyłącznie ostra i niesłychanie konkretna wymiana zdań. Kiedyś na forum
                  bardzo odpoczywałam, teraz coraz częściej czuję się jak Kreska, która podczas
                  ankiety musi z wywieszonym językiem musi udowadniać swoją inteligencję.
                  • lezbobimbo Re: ekhm 14.07.09, 05:32
                    Ding_yun i Ginestro, pozwolcie, ze sie odniose do pewnej rzeczy, co do ktorej
                    obie sie zgadzacie, w jednym moim tutaj poscie. Troche dziwnie tak, ale moze mi
                    sie uda strescic.

                    Otoz, o ile dobrze rozumiem, piszecie mniej wiecej, ze:
                    * osoba nie zgadzajaca sie z wiekszoscia bedzie pisala tu osamotniona, a wiec
                    przez to zaszczuta przez owa wiekszosc
                    ** przestaly sie tutaj odzywac rozne nicki (i nowe i starsze stazem) a to
                    wszystko przez to, ze zostaly zaszczute przez wiekszosc (patrz wyzej) lub
                    odeszly przez popsuta tak sielankowa kiedys atmosfere, kiedy jeszcze nie szczuto;

                    Z ani jednym, ani drugim nie moge sie zgodzic. Primo, ludzie nie pisza na forach
                    po to tylko, aby znalezc sie w wiekszosci. No ejze???? Na forach pisze sie, aby
                    sie wypowiedziec, pisze sie co tam akurat sie o czyms mysli, czuje, co na
                    watrobie lezy. A inni moga sie do tego odniesc albo i nie, odpowiedziec albo i nie.
                    I czy atak na poglady to sie rowna zaszczucie osoby? No chyba nie?
                    Zapytam tez, czy to w koncu forum o Jezycjadzie z miliardem offtopow na tematy
                    rozmaite, czy tez forum po to, aby sie znalezc w wiekszosci?
                    Czy to forum literacko-zyciowe czy istniejace po to, aby odgadywac i dbac o
                    uczucia czytajacych, jeszcze zanim zaczna pisac?

                    Co do dbania o uczucia i atmosfere, przeciez wlasnie z tego wyksztalcilo sie tu
                    TwaKwa, bardzo towarzyskie (wiem jak sie spotykacie po calej Europie i
                    zazdraszczam nieustajaco:) a nawet i watek terapeutyczny
                    Narzekalnia-Pocieszalnia, ludzie dziela sie tu tez swoimi radosciami czy
                    przykrosciami w inszych watkach, caly czas wrecz, co mnie cieszy, gdyz nie tylko
                    ksiazkami i kalamburami czlowiek zyje.
                    Tylko, heh, te offtopy nieliterackie nie podobaja sie z kolei Noidzie, ktora
                    caly ten burzliwy temat zainicjowala - zaczelo sie od offtopow, a skonczylo na
                    innym offtopie (jakzeby inaczej, he he) a mianowicie, czy kto tu kogo zaszczuwa
                    i co z tym poczac.

                    No to ja powtorze, ze ni mo tu oficjalnej brygady szczujacej wg. tego co kto
                    mysli o Gabie, ale jest - JEST! - TWA, do ktorego kazdy, nawet najnowszy moze tu
                    nalezec. Co do wiekszosci przytlaczajacej mniejszosc, kazdy z nas tutaj moze byc
                    w jakiejs mniejszosci w jednym temacie a w innym znowuz zgadzac sie z
                    wiekszoscia, to bardzo czesty, plynny i wcale nie straszny proces. Ot, dyskusje,
                    a po owych burzliwych dyskusjach i nieskonczonych debatach i tak TWA idzie sie
                    spotykac :)

                    Co do tego, dlaczego ludzie przestaja sie tu odzywac. No przeciez ludzie zycie
                    poza internetem maja! I dawne stazem i nowe czlowieki wciaz maja cos tam do
                    zalatwienia, zycie przyciska, a teraz w ogole nastalo lato i urlopy, a i poza
                    tym ludzie jezdza tu czy tam. Sama Ginestra przestala sie odzywac chwilowo, bo
                    sie uczyla do egzaminow (btw. jak tam poszlo? Powodzenia!)
                    I jest tez bardzo duzo osob nowych, ktore po powitaniu sie i napisaniu kilku
                    postow (bardzo czesto rowniez krytycznych czy narzekajacych na Borejkow lub MM)
                    i po radosnym TWA rowniez zamilkly (a szkoda!). Moze juz wiecej nie mialy czasu
                    albo ochoty?
                    Ostatnio zamilkla n.p. mama_kotula, a po intrygujacych nowalijkach algod czy
                    skrzydlate_bobry tez ani widu ani slychu. Ale mam nadzieje, ze jeszcze wroca - i
                    nie da sie o zadnej powiedziec, ze zostaly zaszczute (jak i o wielu innych).

                    Aczkolczyk to pociagajace odpowiadac Wam wciaz i wciaz, bo wciagajace forum jak
                    narkotyk, wlasnie przez offtopy traktujace o wszystkim oraz TWA - i ja sama
                    czasem chce i powinnam wybyc :) N.p. teraz latem nie moge spac przez nadmiar
                    bodzcow swietlnych, wiec pisalam tutaj po nocach bialych - ale w czerwcu nastaly
                    wreszcie upalne dni (akurat tak wokol wszechogarniajacej schwatki teologicznej)
                    wiec sobie zrobilam upojny urlop od komputera i wywczasy na plazy ostatnie pare
                    tygodni - teraz wrocilam tak jakby, ale tez polgebkiem, no i mam gigantyczne
                    zaleglosci, conajmniej 50 postow jeszcze mi tam swieci po oczach!
                    • mama_kotula Re: ekhm 14.07.09, 10:49
                      CytatOstatnio zamilkla n.p. mama_kotula, a po intrygujacych nowalijkach algod czy skrzydlate_bobry tez ani widu ani slychu. Ale mam nadzieje, ze jeszcze wroca - i nie da sie o zadnej powiedziec, ze zostaly zaszczute (jak i o wielu innych).


                      Niejaka Kotula zamilkła, bo primo, niespodzianka, generalnie nie przepada za udzielaniem się w offtopikach. A ostatnio głównie takowe są. Tylko, że niejaka Kotula nie płacze z tego powodu i nie wysuwa manifestów, że offtopiki be są i nie po linii organizacyjnej, tylko po prostu nie pisze i nie czyta (nic, poza tym jateczkowym milusim wąteczkiem), bo poza forum ma kilkanaście innych hobby, i nie spędza jej snu z powiek to, że przez kilka tygodni(miesięcy) nie popisze na forum fanów MM. A secundo, to zwyczajnie nie ma czasu na pisanie o pośladkach Marynki, bo na liście TODO ma kilkadziesiąt pozycji, w tym pozycję "dokończyć szydełkowanie płotu do grządki z ninja królikiem".

                      A ten wątek to klasyka forumowa, przerabiałam takich kilkanaście na kilkunastu różnych forach i teraz tak sobie z boku się przyglądam i uśmiecham słodko. O.

                      Ale ja tu jeszcze wrócę :>:>:>:>
                      • jota-40 Re: ekhm 14.07.09, 11:56
                        Ja też zdałam sobie sprawę, że zamilkłam na forum i od paru miesięcy nie
                        wypowiedziałam się pro ani kontra, ba! - nawet czytywałam rzadziej... Co
                        przecież nie oznacza, że poczułam się zniechęcona czy odrzucona.

                        El Bimbo napisała: "Ale teraz zrobilam sie bardzo podstepna - na poczatku witam
                        radosnie i milusio nowe ofiary jelitkiem, herbatka itd, a gdy nowalijka sie
                        wciagnie, to WTEM ukazuje me prawdziwe, betonowe oblicze i rozbebeszam
                        bezlitosnie swieze tetniczki, mlassk mlask :D Reka, noga, dyskusja na scianie!
                        Dlatego tez nie mozemy zmieniac szyldu na wejsciu, zeby nikt za wczesnie nie
                        wiedzial, czego sie spodziewac po tutejszej Czerwonej Oberzy :)"
                        No i zaplułam już nie tylko ekran, ale i okolice, klawiaturę oraz ścianę.
                        Będziesz mi musiała refundować chusteczki, niepoczciwa istoto! Ale poważnie,
                        poważnie: Lezbobimbo w jednym z licznych swych postów o świcie zauważyła, że
                        trudno jest dbać o nowych użytkowników forum, zanim oni się jeszcze pojawią... I
                        to jest właśnie coś, co chodziło mi po głowie od początku tej dyskusji. Chciałam
                        myśl tę wydobyć oraz podkreślić.

                        Wpadają tu różne osoby, jedne aklimatyzują się bez trudu, inne cicho siedzą za
                        krzaczkiem. Może są i takie, które odchodzą z niesmakiem, nie dając nam się
                        poznać?... Postulaty, żeby było jakoś przyjemniej i bardziej pluralistycznie są
                        słuszne poniekąd, ale nie bardzo pojmuję, jak właściwie miałoby to nastąpić?
                        Możemy jedynie bronić się przed trollami, jak zawsze. Tematyka dyskusji, ich
                        nastrój etc. to rzecz płynna i chyba nie do ogarnięcia odgórnym postanowieniem
                        czy nakazem.
                    • ginestra Re: ekhm 14.07.09, 20:17
                      Lezbobimbo,

                      pozwól, że sprostuję Twoje słowa do mnie (oraz Ding-yun):
                      "Otoz, o ile dobrze rozumiem, piszecie mniej wiecej, ze:
                      > * osoba nie zgadzajaca sie z wiekszoscia bedzie pisala tu osamotniona, a wiec
                      > przez to zaszczuta przez owa wiekszosc
                      > ** przestaly sie tutaj odzywac rozne nicki (i nowe i starsze stazem) a to
                      > wszystko przez to, ze zostaly zaszczute przez wiekszosc (patrz wyzej) lub
                      > odeszly przez popsuta tak sielankowa kiedys atmosfere, kiedy jeszcze nie szczut
                      > o;"

                      Otóż nie, nie zrozumiałaś dobrze.
                      Ani pierwsze, ani drugie stwierdzenie nie jest prawdziwe w świetle moich intencji.

                      Przeczytaj, bardzo proszę, moje nieliczne posty w tym wątku, a będzie wszystko
                      jasne.

                      Nie mam na myśli, że ktoś kogoś szczuje czy znęca się. Tylko zupełnie inny
                      rodzaj interakcji. Oraz wyjaśniłam już wcześniej (wizualnie jest to któryś post
                      powyżej), że nie sugerowałam, że inne nicki odeszły z powodu atmosfery, a tylko
                      przywołałam te nicki dla przywołania tego pierwszego okresu forum.

                      Wszyściutko wyjaśniłam, jak myślę, bardzo jasno.

                      Pozdrawiam!
                • ginestra Re: ekhm 13.07.09, 20:15
                  Hej!
                  Ja tylko chcę sprostować, że nie pisałam wcale (vide mój post), że teraz jest
                  chamstwo czy beton.

                  Nie wiem czy chodzi Wam o sformułowania, czy o co, ale jeśli coś napisałam nie
                  tak, to bardzo tych wszystkich, których cokolwiek w mojej wypowiedzi uraziło,
                  przepraszam!

                  Nie uważam też, że wszystkie osoby odzywające się na forum po raz pierwszy to
                  "niemocne na umyśle lilijki". Wręcz przeciwnie! Bardzo fajnymi rozmówcami na
                  forum są przecież te osoby, które dołączyły niedawno i wspaniale się tu czują,
                  czego wyraz daje wiele osób choćby i w niniejszym wątku! I wszyscy oni są
                  dorośli i ja także traktuję ich jak dorosłych. Bez dwóch zdań!

                  Chodziło mi o to jedynie, że obecna nazwa "Fani MM" jest być może myląca dla
                  osób takich jak te, które próbowały tu pisać "na wejście" pochlebnie o
                  Jeżycjadzie lub bronić bohaterów, którzy są tu jakoś przez większość nielubiani
                  (bo tak przecież jest, że niektórzy są przez większość nielubiani), a spotkało
                  ich przyjęcie nie takie, jakiego oczekiwaliby od pokrewnych dusz, czyli
                  współ-fanów MM. Przykładem jest choćby założycielka wątku o kanapkach z dżemem,
                  a także Rozdział43.

                  Nazwa jest także myląca o tyle, że mogą tu wchodzić osoby nie będące wcale
                  dorosłymi, a będące dziećmi, co zresztą miało miejsce i nie zawsze było dla nich
                  fajne, jak wszyscy wiemy.

                  To są przecież fakty. Przytoczyłam w poprzednim wpisie jeden wątek jako
                  umotywowanie moich poglądów co do słuszności ewentualnej zmiany nazwy forum, a
                  nie w jakimkolwiek innym celu.

                  Zmianę postulowałabym tylko po to, aby oszczędzić tym pojedynczym, nielicznym,
                  wyjątkowym, nie-dorosłym osobom przykrego rozczarowania, bo w tej masie
                  dorosłych i dojrzałych osób, które dołączają do forum i świetnie się
                  aklimatyzują mogą się zdarzyć też i osoby, które pukają do forum, a nie są
                  dorosłe czy też są dorosłe z metryki, ale akurat znajdują się w jakichś
                  szczególnych momentach życia (np. jakieś rozstanie z bliską osobą, choroba,
                  samotność na urlopie wychowawczym, żałoba) i są bardziej kruche niż zwykle, a
                  chciały na przykład odezwać się i być może na tym forum pobyć z fajnymi ludźmi i
                  tylko nie trafiły z pierwszym wpisem, bo sformułowały go tak jak ten wpis o
                  kanapkach - i dlaczego nie miałyby być kulturalnie przyjęte - nie mówię, że z
                  jakimś głaskaniem po główce, ale po prostu bez "zimnego prysznica". O to mi
                  tylko chodzi. Przecież nie znamy tych osób. Nie mówię, żeby traktować je
                  specjalnie dobrze, ale żeby traktować je po prostu neutralnie - tak, jak sami
                  chcielibyśmy być potraktowani.

                  Jest to mój stały pogląd, znany Wam z wielu moich poprzednich wpisów, a więc być
                  może niepotrzebnie się w ogóle teraz odezwałam, bo to nic nowego. Ale
                  zainteresował mnie po prostu postulat zmiany nazwy i tylko dlatego się odezwałam.

                  Zgadzam się z odczuciami Joty40 oraz Onion, które wspominają o swoim dobrym
                  przyjęciu i sympatycznym pobycie na forum i mówią o swoim osobistym postrzeganiu
                  Jeżycjady. Ja mam bardzo podobne wspomnienia i podobne odczucia co do Jeżycjady,
                  a więc zgadzam się! :)

                  Natomiast wydaje mi się, że tak wyszło po prostu, że ja mam na swoim koncie
                  trochę więcej niż wspomniane dziewczyny takich specyficznych dyskusji na forum,
                  w których długo broniłam swojego osobistego poglądu i im więcej klarowałam, tym
                  mniej byłam rozumiana i tym trudniejsza była rozmowa i tym więcej mnie
                  kosztowała emocjonalnie. Oczywiście tak się stało dlatego, że angażowałam się w
                  dyskusje i przedstawiałam swoje osobiste odczucia, a więc jak gdyby na własne
                  życzenie. Jednakże, obiektywnie, po takich doświadczeniach myślę, że mój ogląd
                  forum jako niezmiennie przyjaznego od roku 2006 nieco zmienił się w kierunku
                  pewnej rezerwy. Natomiast nie przeszkodziło mi to w lubieniu forum i
                  forumowiczów i w chceniu nadal być na forum. :)

                  A więc tylko podzieliłam się swoimi własnymi, osobistymi odczuciami. Do
                  wykorzystania lub nie.

                  Co do prośby o streszczenie, to zgadzam się, że nie jest, być może, słuszne, aby
                  je udostępniać, ale chodziło mi tylko o formę, żeby przy odmawianiu tej
                  przysługi nie było jednocześnie okazywania wyższości danej osobie.

                  Reasumując: postuluję symetrię (nie traktowanie kogoś jak "lilijkę", ale jak
                  człowieka - jak siebie samego), szacunek, przyjazność okazywaną na wejście i
                  dalej też, gotowość wysłuchania rozmówcy i inne podobne wartości.

                  Mam nadzieję, że wszystko jest jasne, a jeśli kogokolwiek uraziłam, to raz
                  jeszcze przepraszam, ale to nie było moją intencją.

                  Pozdrawiam Was serdecznie i do usłyszenia za jakiś czas!



                  • ginestra Re: ekhm 13.07.09, 20:19
                    Pisałam, gdy nie było jeszcze postu Ding-yun, z którym się zgadzam.

                    Pozdrawiam!
                  • anutek115 Re: ekhm 13.07.09, 20:52
                    ding_yun napisała:

                    > Jedna osoba,
                    niezależnie jak błyskotliwa, zniknie na tle całego morza błyskotliwych jednostek
                    forumowych.


                    Nieprawda. Andrzej nie zniknął. Fantastycznie się z nim dyskutuje, chociaż jego
                    światopoglądu nie dzieli znaczna część "forumowego betonu". I co z tego? On nie
                    zmienił poglądów, "Beton" nie zmienił poglądów, a sobie tu razem piszemy i
                    darzymy się sympatią. Co może być bardzo istotne, ta sympatia, wiele z niej
                    wynika. Gdyż:

                    ginestra napisała:

                    a spotkało
                    > ich przyjęcie nie takie, jakiego oczekiwaliby od pokrewnych dusz, czyli
                    > współ-fanów MM. Przykładem jest choćby założycielka wątku o kanapkach z dżemem,
                    > a także Rozdział43.

                    Nienawidzę tego, ale będzie po nickach, trudno. Dwa dni temu przeczytałam obie
                    dyskusje, w których prym wiodła (a jedną zainicjowała) Rozdzial43. Tematy
                    interesujące, dyskusje mogłyby byc super. Nie były. I niekoniecznie przez nas.
                    Rozdział była atakująca, agresywna, zaczynajaca od subtelnych złośliwosci,
                    baaardzo subtelnych, takich, że można podejrzewać siebie o przewrażliwienie, ale
                    kończąca juz nie na drobnostkach bynajmniej. Jeśli brakowało jej argumentów
                    ironizowała, podawała argumenty z lekka niepoważne typu "Laura jest zła bo
                    zajmuje łazienkę siostrze".

                    Nie, nie sugeruję, że nie powinna tu się wypowiadać, ani, że jak ktoś chce z nią
                    dyskutować to nie powinien. Ale ja nie będę. Ponieważ uważam, że Rozdział
                    zachowywała się po prostu niegrzecznie w stosunku do współforumowiczów. Nie
                    zawsze to MY jesteśmy w stu procentach winni.
                    >
                    >
                    > Reasumując: postuluję symetrię (nie traktowanie kogoś jak "lilijkę", ale jak
                    > człowieka - jak siebie samego), szacunek, przyjazność okazywaną na wejście i
                    > dalej też, gotowość wysłuchania rozmówcy i inne podobne wartości.
                    >
                    Zgadzam się. I Postulat zmiany (udoskonalenia :-)) nazwy popieram.
              • lezbobimbo Re: ekhm 14.07.09, 06:03
                jottka napisała:
                > wątek czytam z doskoku, bo się rozrósł nad miarę, ale - ludzie <kochani - czy
                wy> aby nie przesadzacie z tą głęboką wiarą w beton <partyjno-forumowy z jednej>
                strony, a wrażliwe i niemocne na umyśle <lilijki z drugiej???

                Podobniez i ja wyrazalam wiare tam gdzies wczesniej w to, ze osoby tu
                przybywajace sa dorosle i pelnosprawne, alezes Ty, o dobrodziko, ujela to jakze
                dowcipniej, czym sie zachwycam niepomiernie :D

                Pierwsze slowa na szyldzie forum to:
                "zapraszam do DYSKUSJI o ksiazkach niezrownanej MM.
                Jesli szukasz tu pochlebstw i poklonow, mozesz sie rozczarowac ;)
                Krytykujemy az milo, acz konstruktywnie i bez zbednych zlosliwosci."

                No jak ktos po powyzszym ma jeszcze jakies watpliwosci co tu sie dzieje, to
                zaprawde chyba beton Twa nie odpowiada za zranione uczucia? ;)
                Dyskusja - to nie same komplementy i wieczne sie ze soba zgadzanie. Krytykujemy,
                az milo. Jesli ktos szuka tu pochlebstw (czy to dla siebie, czy dla MM) moze sie
                rozczarowac.. Ostrzezenie moim zdaniem jest.

                Moze jednak ostrzezenie nie jest az tak czytelne, albo i tez mozna pomyslec, ze
                sama tu krytyka i rzezie niewiniatek.
                W takim razie, jak to pisze Ginestra, przydalaby sie symetria w naszym szyldzie
                forumowym - moze dopisac, zeby osoby nowe nigdy nie baly sie wypowiadac i ze
                konstruktywna niezgoda to nie zaszczucie? (oczywiscie lepiej sformulowane niz ja
                teraz).
                • croyance Re: ekhm 14.07.09, 14:38
                  No czy my mowimy o normalnych ludziach, czy o jakichs nie do konca
                  teges - 'boja sie wypowiadac na forum'? No znowu, traumatyczne
                  przezycie, anxiety disorder z powodu FORUM INTERNETOWEGO :-O
                • noida Re: ekhm 15.07.09, 13:21
                  No właśnie:

                  > Krytykujemy az milo, acz konstruktywnie i bez zbednych zlosliwosci."

                  Nazywanie ludzi betonem i lelijkami, oraz w ogóle to, co się wyprawia w tym
                  wątku, trudno nazwać konstruktywną krytyką i brakiem złośliwości, naprawdę.
                  • anutek115 Re: ekhm 15.07.09, 13:39
                    noida napisała:

                    > No właśnie:
                    >
                    > > Krytykujemy az milo, acz konstruktywnie i bez zbednych zlosliwosci
                    > ."
                    >
                    > Nazywanie ludzi betonem i lelijkami, oraz w ogóle to, co się wyprawia w tym
                    > wątku, trudno nazwać konstruktywną krytyką i brakiem złośliwości, naprawdę.
                    >
                    >

                    Noido, betonem nazywamy sami siebie, siebie chyba wolno nazywać się jak się
                    chce? A lelijka to złosliwe słowo? Szczerze się dziwię!

                    Konstruktywnie to chyba Jeżycjadę mielismy krytykować, no i raczej
                    konstruktywnie jest. Choc niewątpliwie wrednie tez bywa...
                    • lezbobimbo Re: ekhm 15.07.09, 13:44
                      anutek115 napisała:
                      >Choc niewątpliwie wrednie tez bywa...

                      Ja wlasnie uwazam, ze wszystkie moje zlosliwosci sa niezbedne..
                      Moze tego nie widac, ale nawet usiluje sie hamowac, wyobrazcie sobie co by sie
                      dzialo, gdybym pisala tez to wszystko, co uwazam za zbedne ;)
                      • dakota77 Re: ekhm 15.07.09, 14:59
                        Lezbobimbo, niech cie ucaluje:)))
                        Tez sie nieraz beidna musze z cakym amozaparciem powstrzymywac;-)
                  • lezbobimbo Re: ekhm 15.07.09, 13:39
                    noida napisała:
                    > No właśnie:
                    > > Krytykujemy az milo, acz konstruktywnie i bez zbednych zlosliwosci
                    > ."

                    > Nazywanie ludzi betonem i lelijkami, oraz w ogóle to, co się wyprawia w tym
                    > wątku, trudno nazwać konstruktywną krytyką i brakiem złośliwości, naprawdę.

                    Witaj, zlosliwosc to ja!
                    Hue hue hue. Kontekst, maj dear, kontekst to podstawa. Betonem nazywaja sie
                    autoironicznie w tym watku Ci, co sa zasiedziali i poddawani rozmaitym
                    zarzutom, lelijki zas to nazwa proponowana dla tych nieistniejacych i
                    niewypowiadajacych sie
                    osob, co sa tak wrazliwe, ze im samo zagladanie na
                    forum tutejsze i okropne szkodzi. Cycat zas z pierwszej "krytykujemy az milo
                    itd." zacytowalam, aby pokazac, ze tutaj juz na pierwszy rzut oka widac, czego
                    mniej wiecej mozna sie spodziewac. Czyli trzeba byc wyjatkowo wrazliwa osoba,
                    aby po przeczytaniu ostrzezenia i przejrzeniu watkow myslec nadal, ze tutaj
                    bezgranicznie tylko kochamy MM i wszystkie jej postacie literackie.

                    Czy konstruktywne zas jest w ogóle żądanie wyłożenia dywanem forum, i to tylko
                    dla tych nieistniejacych lelijek?
                    Przypomina mi to troche promowanie jakiejkolwiek OSOBISTEJ agendy pod
                    wytracajacym bron z reki, nieuczciwym wlasciwie szyldem "dla ochrony niewinnych
                    dzieci" - w tym przypadku "dla ochrony niewinnych lelijek/nowych/wrazliwcow
                    nieodzywajacych sie".
                  • paulina.galli Re: ekhm 21.07.09, 17:20
                    Cytatnoida napisała:
                    No właśnie:

                    Krytykujemy az milo, acz konstruktywnie i bez zbednych
                    zlosliwosci...


                    Nazywanie ludzi betonem i lelijkami, oraz w ogóle to, co się wyprawia w tym
                    wątku, trudno nazwać konstruktywną krytyką i brakiem złośliwości, naprawdę.


                    No cóz - pojade moim "ulubionym" argumentem w dyskusjach forumowych - mianowicie
                    czytaniem ze zrozumieniem i czytaniem nie wybiórczym.
                    Widocznie w kierunku Twojego przypadku taka złośliwość była niezbędna . :)

                    To oczywiście czepianie się i łapanie za słówka - ale z tego co czytam -
                    właśnie to uwielbiasz najbardziej.
                    Więc powinno ci się spodobać, prawda?:)
              • rozdzial43 Re: racjonalizm Jottki 15.07.09, 16:01
                jottka napisała:

                > czy wy
                > aby nie przesadzacie z tą głęboką wiarą w beton partyjno-forumowy z jednej
                > strony, a wrażliwe i niemocne na umyśle lilijki z drugiej???
                >
                >
                >
                > mam wrażenie, że zadra tkwi gdzie indziej - rzekomy beton czy twa to jednostki
                > wyszczekane i sprawne retorycznie, więc trudno z nimi rozmawiać li i jedynie na
                > zasadzie czułych domniemań i komunii dusz ponad mózgami. ale to trzeba pomyśleć
                > i dyskusję nawiązać, a nie uciekać się do wrednego nieco twierdzenia o rzekomym
                > zastraszaniu na dzień dobry. bo to nieprawda jest.


                O! O właśnie!
                I tu mamy sedno ideologii TWA i źródło problemu na forum.

                Nie gniewaj się Jottko, wybacz jeśli to zabrzmi ostro, ale jak bezkrytycznym
                wobec siebie trzeba być forumowiczem, żeby sformułować opozycję rozumu,
                intelektu i sprawności retorycznej (w osobach członków TWA) wobec "uczucia",
                wrażliwości i niemocy intelektualnej nowych liljek!

                Założenie takie jest w moim odczuciu niewiarygodnie wprost pyszne, naznaczone
                samozachwytem i niestety - co bardzo mnie smuci - pogardą. Jest też ewidentnie
                nieprawdziwe.

                Nawiasem mówiąc nie widzę nic szczególnie błyskotliwego ani przenikliwego
                intelektualnie w przekonaniu, że aby się porozumieć na forum możemy się tylko
                oprzeć na racjonalnej analizie naszych postów. Od dziadka Kartezjusza urodziło
                się już parę dobrych tysięcy równie tęgich głów, które obrazowo pokazały
                ludzkości szkody, jakie "racjonalizm" dokonał własną pychą.

                Czy my na forum chcemy wynaleźć nową generację antybiotyków, czy paliwo do
                rakiety? Nie, chcemy pogadać, pospierać się, pośmiać, czasem wzruszyć, czasem
                zapalczywie sobie się pokłócić. Każdy ma inne potrzeby i jak już tak
                "racjonalnie" do tego podchodzić, to trzeba sobie zadawać sprawę, że wybór
                poglądu czy stanowiska ma charakter irracjonalny, często oparty na jakiejś
                wierze w coś, intuicji, czy jednostkowym doświadczeniu.

                A jeśli nawet rozmówca jest taki trochę mniej sprawny retorycznie, albo wręcz
                "nie teges" , to i tak nie wolno nim gardzić.
            • anutek115 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 19:56
              ginestra napisała: może pamiętaci
              > e
              > czas, gdy często pisała tu Sevilay, Uccello, Wierszyki_pana_leara, częściej
              > pisał ready4freddy, a także bardzo przyjaźnie, choć z pewnym (bardzo lubianym
              > przeze mnie) lekkim sarkazmem pisała wówczas Verdana i pisały też inne osoby z
              > obecnej nadal "starej gwardii"

              Ginestro, czy dajesz do zrozumienia, że te osoby nie piszą/rzadziej piszą, bo je
              zniechęciła panująca tu atmosfera? O ile pamietam ostatnim wpisem Sevilay była
              prośba o trzymanie kciuków gdy jechała do przedwczesnego porodu, potem się już
              nie odezwała, Wierszyki_Pana_Leara miały na forum liczna grupę fanów, R4F i
              Verdana pisuja nadal (Verdana nawet watki zakłada, offtop, jak najbardziej)...
              Ludzie po prostu wyrastają z for, albo maja taki okres w zyciu, że znikaja z
              sieci, ja znikłam na rok i byłabym zdumiona, gdybym po powrocie dowiedziała się,
              że ktoś podejrzewał, że znikłam, bo mnie ktos stąd wypędził lub czymś
              zniechęcił. Ja pamiętam dyskusje z K_linka, która dopisała się do tego wątku, z
              czego wynika, że dalej nas czyta, a że nie pisze? Nie ma potrzeby widocznie, tak
              jest na forach, że ludzie pojawiają się, znikają, wracają...


              > Choćby
              > dlatego, aby nie powtórzyła się historia jednego wątku, który do dziś pamiętam,
              > a który mnie wciąż napawa smutkiem. Otóż, może pamiętacie, że weszła kiedyś na
              > forum nowa osoba, która właśnie (jak sądzę) uwierzyła nazwie "Forum fanów MM".

              Ginestro kochana, ja rozumiem i uznaję za słuszne wiele z twoich postulatów,
              zreszta sama pisałam, że rozumiem i Noidę, która założyła ten wątek. Ale jeśli
              opisywana przez ciebie osoba to jest osoba z tego wątku:
              forum.gazeta.pl/forum/w,25788,86029646,86029646,Nasze_forum_czy_moze_wymaga_nowej_refleksji_.html
              To, przepraszam, ale ja prosiłabym o konkrety. Już w poprzednim wątku na temat
              naszej destrukcyjnej siły pisałam, że bardzo źle się czuję, gdy ktoś opisuje
              sytuację "taka jedna osoba mi powiedziała, nie podam szczegółó, bo ona sobie nie
              zyczy", bowiem zawsze wtedy mam wrażenie, że ja tej osobie coś zrobiłam, że ją
              osobiście tępiłam i wypedzałam, czuję się z tym źle i mam ochotę przestać
              pisywać na forum, skoro tak je niszczę. Nie pamiętam takiej sytuacji, może
              przypadła na okres mojej tu niebytności, a może została przez tę pokrzywdzoną
              osobę wyolbrzymiona (a wtedy, niestety, tak jak pisze Onion - problem lezy nie
              do końca w naszym okropnym forum, ale w osobowosci tej osoby), jakkolwoek by
              było, wolałabym nieco konkretów.

              > Nic przyjemnego założyć wątek i zostać nieledwie
              > "zadziobanym" przez większość osób, które reprezentują oficjalną linię krytyczn
              > ą
              > wobec twórczości pani MM i jeżycjadowych wartości, a która to linia na tym foru
              > m
              > jest przecież FAKTEM.

              Wybacz, ale teraz się żachnęłam. Pierwsze słyszę, by tu istniała oficjalna linia
              krytyki. To znaczy, nie pierwsze, pierwszy raz od stałej bywalczyni. Faktem
              jest, że masę osób tu krytykuje. Ale obowiązkowe to nie jest.
              • ginestra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 20:33
                Drogi Anutku,

                1. Nie, nie daję do zrozumienia, że wspomniane osoby nie piszą, bo zostały
                zniechęcone. Chciałam po prostu, żeby osoby, które są dłużej na forum lepiej
                sobie przypomniały tę atmosferę. Pomysłem na to, aby skrótowo ją przywołać było
                właśnie podanie nicków. Ale jeśli było to złym pomysłem, to przepraszam.

                2. Nie chodziło mi o ten wątek, który ja zakładałam po tym jak napisała do mnie
                jedna osoba z forum.
                Chodziło mi o wątek, który miał w tytule "kanapki z dżemem".

                3. Co do ogólnie przyjętej linii poglądów na temat Borejków najlepiej wyraziła
                to Ding-yun w poście powyżej. Myślę, że jest coś obiektywnego w tym, że
                aktualnie większość ludzi na forum ma poglądy krytyczne wobec postaw Borejków,
                wobec ich metod wychowawczych w stosunku do ich dzieci, wobec ich głoszonych
                wartości itp. Myślę, że to jest takie stwierdzenie faktu. Widząc to, wydaje mi
                się, że naprawdę osoba zakładająca wątek chwalący Borejków musiałaby liczyć się
                z tym, że będzie swojego poglądu bronić w osamotnieniu (jeśli jest tego
                świadoma, że tak jest, bo czyta forum od jakiegoś czasu; a jeśli nie jest
                świadoma to i tak to ją zapewne spotka, tylko odczuje zdziwienie). Myślę, że tak
                po prostu jest, że jest ta linia krytyczna wobec Jeżycjady i warto (moim
                zdaniem) zasygnalizować to w nazwie.

                4. Nie rozumiem po co się żachać. Wystarczy przeczytać to, co faktycznie
                napisałam i nie myśleć o tym, że daję do zrozumienia coś, czego nie napisałam. :)

                Ja tam się nie żacham i wszystkich pozdrawiam wielkim ESD!
                • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 20:37
                  To, ze jest oficjalna, krytyczna linia forum jest faktem, piszesz. A potem w tym
                  samym poscie twierdzisz, ze Anutek zarzuca ci cos, czego nie mialas na mysli,
                  podczas gdy dokladnie takie samo stwierdzenie we wczensiejszym poscie wywolalo
                  jej zachniecie.
                  • anutek115 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 20:57
                    Ginestro, ja się żachnęłam nie na twoje poglądy (których część podzielam) ale na
                    słowo OFICJALNA linia krytyki. Litości, jak na forum otwartym może być oficjalna
                    jakakolwiek linia? Tak jak pisałam, owszem, krytykujemy, ale nie jest to
                    obowiązkowe. Jak słyszę o oficjalnej linii czegokolwiek, to się czuję jak na
                    zjeździe partii...
                    • jottka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 21:10
                      a mnie się zdaje, że w tym szaleństwie jest metoda - łatwiej jest oświadczyć, że
                      nasz rozmówca jest "odgórnie sterowany" niż zmierzyć się z jego poglądami.
                      łatwiej jest węszyć spiski i koterie niż uznać, że być może sporo osób nie
                      podziela naszych opinii, a co więcej - że odmienne opinie nie są jeszcze same w
                      sobie atakiem na kogokolwiek, który to zarzut w kółko się przewija, a jest,
                      najłagodniej mówiąc, absurdalny. i że można pisać rzeczy dowolne, a w razie
                      czego uciec w oburzenie, że tu siem chce konkretów, a ja tak liczyłam/em na to
                      ciepło, w przedziwny sposób utożsamiane z brakiem refleksji.

                      wygląda na to, że faktycznie trzeba będzie potraktować andrzeja instrumentalnie
                      i wciągnąć go na sztandar:)
                      • ding_yun Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 21:34
                        Co do Andrzeja nie chcę zabierać głosów bo on się zaczął udzielać na forum
                        stosunkowo niedawno, w okresie kiedy ja nieco zmniejszyłam swoją bytność tutaj i
                        nie wiem o jakie dokładnie jego opinie chodzi. Wiem, że lubisz Andrzeju Gabrysię
                        i chciałeś coś na jej obronę napisać, ale póki co ten monolog nie powstał,
                        czekam z niecierpliwością. Na marginesie, nie jestem pewna czy tak gładko by się
                        wszystko potoczyło gdyby Andrzej rozpoczął swoją bytność na forum od rzucenia
                        wyzwania naszej opinii na temat Gabryjeli.

                        Jottko: piszesz, że tu się chce konkretów. No właśnie jedni na forum mają
                        niezwykle analityczny umysł i tego właśnie pragną, niestrudzenie będą analizować
                        czyjeś wątki, wyłapywać logiczne wpadki i sypać cytatami. Inni wolą na luzie
                        powymieniać opinie i niekoniecznie mają potrzebę udowodnienia swojej racji i
                        intelektualnej wyższości stojącej w opozycji do przeraźliwej bezrefleksyjności.
                        Tak jakby nie było nic pośrodku. Ja cenię wysoki intelektualny poziom tego
                        forum, ale nie jestem pewna czy ceną za to nie jest czasem utrata tej właśnie
                        przyjemnej atmosfery. Zdarzały się tu naprawdę nieprzyjemne wymiany zdań i
                        niestety niekoniecznie bezosobowe.
                        • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 21:50
                          ding_yun napisała:

                          >
                          > Jottko: piszesz, że tu się chce konkretów. No właśnie jedni na forum mają
                          > niezwykle analityczny umysł i tego właśnie pragną, niestrudzenie będą analizowa
                          > ć
                          > czyjeś wątki, wyłapywać logiczne wpadki i sypać cytatami. Inni wolą na luzie
                          > powymieniać opinie i niekoniecznie mają potrzebę udowodnienia swojej racji i
                          > intelektualnej wyższości stojącej w opozycji do przeraźliwej bezrefleksyjności.
                          > Tak jakby nie było nic pośrodku. Ja cenię wysoki intelektualny poziom tego
                          > forum, ale nie jestem pewna czy ceną za to nie jest czasem utrata tej właśnie
                          > przyjemnej atmosfery. Zdarzały się tu naprawdę nieprzyjemne wymiany zdań i
                          > niestety niekoniecznie bezosobowe.

                          No cóż - w pewien sposób zgodzę się z tą wypowiedzią zresztą juz o tym napisałem
                          tylko że akurat w tym czasie Ty napisałaś - więc tylko jeszcze kilka zdań - w
                          ferworze dyskusji zdarzają się czasem i osobiste przytyki tylko czy trzeba o
                          nich pamiętać? - jeżeli to nic obrażliwego to lepiej zostawić na boku - nie
                          robmy tego ustawicznego polskiego piekiełka - 2 osoby 3 zdania.
                          Owszem lubie Gabriele i szlag mnie trafia bo widzę że są osoby które czekają na
                          to co chciałem napisać - oj zaczynam sie bać - a napisałem tylko że pożarło.
                          Jestem tutaj od niedawna i też widzę te dogłębne analizy - ale wcale nimi się
                          nie przejmuje i to też robiłaby Gabriela na pewno - weżcie to pod uwagę -
                          szanujmy swoje odrębności jeszcze raz powiem bez udowodniania swoich racji bo te
                          to tylko w dyskusjach naukowych mogą istnieć.
                          • rozdzial43 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 22:44
                            andrzej585858 napisał:

                            > to co chciałem napisać - oj zaczynam sie bać - a napisałem tylko że pożarło.
                            > Jestem tutaj od niedawna i też widzę te dogłębne analizy - ale wcale nimi się
                            > nie przejmuje i to też robiłaby Gabriela na pewno - weżcie to pod uwagę -
                            > szanujmy swoje odrębności jeszcze raz powiem bez udowodniania swoich racji bo t
                            > e
                            > to tylko w dyskusjach naukowych mogą istnieć.

                            Zanim zostaniesz członkiem TWA (mam nadzieję, że nie jest za późno) i zanim
                            napiszesz zapowiadaną pracę w sprawie Gaby, przygotuj się proszę na odparcie
                            takich argumentów:
                            cyt>
                            Rozdzial do cholery, nie farmazon teraz o jakims akademiku i lazienkach.
                            Pochwalasz postawe toksycznej idiotki Gaby - uwazasz, ze ma prawo niszczyc
                            dziecko swoje przez kilkanascie lat i wyzywac sie na nim psychicznie za
                            ojca-lekkoducha, co zostawil je wszystkie.
                            Pochwalasz emocjonalna debilke Gabe i uwazasz, ze ma prawo niszczyc Laure,
                            swa-wla-sna-córke i potepiac za wyglad i charakter, bo:
                            male dziecko "kradnie" siostrze dowcip (!) male dziecko chce, zeby ciocia i
                            jeden wujek byli razem (bo lubi tego wujka); male dziecko siedzi w lazience (!)
                            male dziecko klamie, kradnie i psoci - bo jest rozbestwione przez teze sama
                            toksyczna mamunie, która uwaza jak reszta Borejków, ze dziecko jest gotowym
                            monolitem i nie nalezy go w ogóle wychowywac, prowadzic, socjalizowac ani uczyc
                            konsekwencji. W ogóle wg. Borejków wstretna mala Laura urodzila sie na zlosc
                            biednej, cierpiacej mamuni.... ozeszkurrrrrrde no i spierw!" (by Lezbobimbo,
                            wątek "Ataki na Gabę a solidarność kobieca".)
                            • lezbobimbo Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 14.07.09, 06:07
                              Hue, hue, rozdziale43, jak sie przestaniesz identyfikowac stuprocentowo z Gaba,
                              to zaraz Ci ulzy ;) Moze nawet zauwazysz, o czym pyskuje i ze nawet na Tobie sie
                              az tak nie wyzywam jak na tym bycie fikcyjnym, acz toksycznym :D
                        • jottka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 21:51
                          dingyun, ale żądza konkretów nie oznacza domagania się dysput akademickich, choć
                          czemu nie, ale rozmowy, która nie polega jedynie na wymianie luźnych westchnień
                          - znaczy i na taką bywa miejsce i czas, ale trudno się wzdycha zbiorowo,
                          posługując jedynie słowem pisanym:) właśnie dlatego, że się nie widzimy i nie
                          znamy, możemy opierać się tylko na racjonalnej analizie naszych postów, a nie
                          wczuwać nie wiadomo w co, a głównie w nasze wyobrażenia, nieznane nikomu poza nami.


                          i to nie ja stawiam fałszywą opozycję: konkret/ ciepło na forum. jedno nie
                          przeczy drugiemu, ale w takim zestawieniu można z tego uczynić znany od
                          romantyków zarzut oschłości intelektu przeciwko czującemu sercu. a to nieprawda,
                          choćby dlatego, że na aż takie wyżyny ducha to tuśmy się jeszcze nie wspięli:)
                          bym raczej optowała za tezą, że kilka osób przeraziło odkrycie szkieletów w
                          jeżycjadowej szafie i zamiast parę rzeczy przemyśleć usiłują ukatrupić posłańca.
                    • ginestra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 21:11
                      Acha, więc chodziło o słowo: "oficjalna". Nie wiedziałam.
                      Przepraszam bardzo za niefortunne słowo.

                      Może zastąpię je słowem "ogólna" albo "obiektywna". Czy lepiej?
                      Mam nadzieję!

                      Nie chciałam nikogo urazić.

                      Nie odpowiadam za skojarzenia innych osób (ze zjazdem partii czy coś), bo nie
                      jestem kimś innym, ale sobą, a mnie takie słowo "oficjalna" nie razi, napisałam
                      je odruchowo i ogólnie bardzo uważam na słowa.

                      Ale raz jeszcze bardzo, ogromnie przepraszam, za nieświadomą urazę.

                      Pozdrawiam i wyłączam się z dyskusji.
                      Wielkie ESD!
                      • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 21:40
                        Pozwolę się włączyć do dyskusji tym bardziej że nawet zostalem użyty jako
                        argument :-))) - Co mnie bardzo cieszy.
                        No cóż trochę racji Ginestra ma jeżeli chodzi o jedno - trudno jest nowej
                        osobie wytrzymać pierwsze starcie z Lezbobimbo - przywołuję akurat ją bo moje
                        pierwsze kroki na forum to była dyskusja głównie z nią - mnie to wciągnęło
                        akurat i spodobało się ale przyznaję że hmm osobie młodszej trudno byłoby
                        wytrzymać starcie.
                        Nie chodzi mi że jest to cos nieprzyjemnego - chodzi mi o bardzo wysokie
                        wymagania intelektualne czyli jak to wcześniej napisano - o udowodnianie swojej
                        inteligencji. Ale -
                        Kilka razy juz pisałem że nigdy nie dorównam w błyskotliwości wielu
                        uczestniczkom tego forum - nie zgadzam się z bardzo wieloma poglądami zarówno na
                        Jeżycjadę jak i na życie - ale prawdziwy fan nie zraża się trudnościami.
                        W tym momencie żałuję że to co pisałem chyba przez godzinę - nieudolną obronę
                        Gabrieli nie zaistniało na forum - podejrzewam że wybuchła by ostra polemika tym
                        bardziej że nie będę iż jestem w pewien sposób naiwnym wielbicielem Jeżycjady
                        ale wcale mi to nie przeszkadza.
                        To że większość - ta aktywna może mieć inne zdanie? - to co ale może przy
                        okazji właśnie mniejszość zamiast milknąć i powiem nieładnie - obrażać się - też
                        będzie pisać o swoich racjach i poglądach?
                        Ciągle kojarzy mi się to z udawaniem się na wewnętrzną emigrację - a to nie
                        jest dobre - nawet więcej wydaje mi się niezgodne z wartościami jakie wynikają z
                        Jeżycjady.
                        Zwracanie uwagi że ktoś zachowuje sie niegrzecznie nie jest chyba odstraszaniem
                        nowych uczestników - przykro jest mi właśnie z tego powodu ale jako osoba nie
                        znająca historii tego forum i wcześniejszych wypowiedzi też odniosłem niezbyt
                        miłe wrażenie po wypowiedziach osoby używającej nicka rozdział43.
                        Zapewniam zaś że nie chcę ani znikać ani milczeć na tym forum i do tego też
                        wzywam wszystkie nowe osoby kub te które rzadko się odzywają - tylko jeden
                        element musi być zachowany szacunek dla odmienności przecież to dość proste chyba.


                        • croyance Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 22:02
                          Podpinam sie pod Andrzeja, bo stracilam juz watek, co kto mowi :-(

                          Nie bardzo rozumiem te cala dyskusje, szczerze powiem, bo forum to
                          jednak forum, i wierzyc mi sie nie chce, ze uzytkownicy moga
                          traktowac je az tak powaznie. 'Weszlam na forum fanow i nie zostalam
                          przywitana' - no PTSD normalnie. Z calym szacunkiem, ale to jest
                          swiat, ekhm, WIRTUALNY i przeciez nikt nie bedzie plakac, ze mu w nim
                          ktos np. napisal cos nieuprzejmego.

                          Poza tym, o czym Noida nie wspomniala, mamy przeciez forum prywatne
                          na Facebooku i tam sobie gawedzimy juz osobiscie, jako my, a nie
                          internetowe nicki, i w ogole to zupelnie inna sprawa.

                          Na koniec co do definicji 'fana' - ja uznaje, ze to osoba, ktora cos
                          tam porusza i chce mu/jej sie o tym dyskutowac. MM ma wiele
                          szczescie, ze przy jej dzisiejszym poziomie calej grupie
                          inteligentnych ludzi, ktorzy maja wiele innych spraw na glowie, chce
                          sie w ogole pisac na temat jej ksiazek - czy to negatywnie, czy
                          pozytywnie. Trzezwo myslaca osoba uznalaby to jednak za plus, takie
                          zainteresowanie.
                          • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 22:08
                            croyance napisała:

                            > Na koniec co do definicji 'fana' - ja uznaje, ze to osoba, ktora cos
                            > tam porusza i chce mu/jej sie o tym dyskutowac. MM ma wiele
                            > szczescie, ze przy jej dzisiejszym poziomie calej grupie
                            > inteligentnych ludzi, ktorzy maja wiele innych spraw na glowie, chce
                            > sie w ogole pisac na temat jej ksiazek - czy to negatywnie, czy
                            > pozytywnie. Trzezwo myslaca osoba uznalaby to jednak za plus, takie
                            > zainteresowanie.

                            Otóż to - nic dodać nic ująć także .
                        • lezbobimbo Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 14.07.09, 05:41
                          andrzej585858 napisał:
                          > No cóż trochę racji Ginestra ma jeżeli chodzi o jedno - trudno jest nowej>
                          osobie wytrzymać pierwsze starcie z Lezbobimbo - przywołuję akurat ją bo moje>
                          pierwsze kroki na forum to była dyskusja głównie z nią - mnie to wciągnęło>
                          akurat i spodobało się ale przyznaję że hmm osobie młodszej trudno byłoby
                          > wytrzymać starcie.

                          Ale teraz zrobilam sie bardzo podstepna - na poczatku witam radosnie i milusio
                          nowe ofiary jelitkiem, herbatka itd, a gdy nowalijka sie wciagnie, to WTEM
                          ukazuje me prawdziwe, betonowe oblicze i rozbebeszam bezlitosnie swieze
                          tetniczki, mlassk mlask :D Reka, noga, dyskusja na scianie!
                          Dlatego tez nie mozemy zmieniac szyldu na wejsciu, zeby nikt za wczesnie nie
                          wiedzial, czego sie spodziewac po tutejszej Czerwonej Oberzy :)
                      • filifionka-listopadowa Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 22:13
                        Bardzo cieszę się ,ze się znów pojawiłaś Ginestro! Brakowało mi bardzo Twoich
                        łagodzących wypowiedzi.

                        Obiektywna linia krytyki? Jak miało by To wyglądać? Nasza krytyka, tak jak i
                        pochwały jest bardzo subiektywna. Z mojej strony uważam ,ze tych pochwał jest,
                        na pierwszy rzut oka, trochę mało (wątki w stylu"za co lubcie Jeżycjadę,
                        ulubione wątki itp), ale tak owa też się pojawia (sama mam pomysł na taki
                        pozytywny wątek tylko muszę dopracować pomysł).

                        Problem pewnej zgodności w zarzutach(mówię tu o zarzutach w stosunku do
                        Jeżcyjady, nie o dyskusjach osobistych) wynika z tego ,że na tym forum zebrała
                        się grupa osób, która chciała podzielić się pewnymi frustracjami, czy
                        rozczarowaniami w stosunku do MM czy jej książek. Mają w alternatywie "słodkie"
                        fora wiadomym było ,że w tym miejscu pojawi się najwięcej osób o radykalnych
                        poglądach( które, jak wszystko co co radykalne jest najbardziej widoczne).
                        Sytuację tą nasila fakt ,że osoby które staja się polemizować z tymi poglądami
                        bardzo często nie potrafią ich dobrze czy logicznie uargumentować (dziewczyna od
                        kanapek z dżemem, rodział34) więc kończy się to miażdżeniem. Dlatego wciąż mam
                        nadzieję ,że ktoś machnie porządnie wspomnianą już Obronę Gaby, Hymn na cześć
                        Rodzinnej Atmosfery itp.
                        Jam nie chwaląc się pracuję nad tym by wciaz trzymać mój umysł otwarty, nie
                        tylko na nowe bodźce ale też na nowe argumenty, poglądy czy postawy.
                        • lezbobimbo Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 14.07.09, 05:51
                          filifionka-listopadowa napisała:
                          Z mojej strony uważam ,ze tych pochwał jest,> na pierwszy rzut oka, trochę mało
                          (wątki w stylu"za co lubcie Jeżycjadę,> ulubione wątki itp), ale tak owa też się
                          pojawia (sama mam pomysł na taki
                          > pozytywny wątek tylko muszę dopracować pomysł).

                          Alez jak to, nie dalas sie zaszczuc i jeszcze chcesz sama pozytywne tematy
                          zakladac. Co za niedopatrzenie z mej strony! Dawaj tetniczkemmm!! Hisss hisss
                          hissss!!!

                          Serio zas, czyz Bobciowy ciag absurdow to nie najwiekszy hold zlozony MM, jaki
                          ktorykolczyk fandom zdolalby wymyslic? Czyz moglaby byc piekniejsza laurka dla
                          autorki niz ponadczasowy, hiper-absurdalny remix najulubienszych cycatow z
                          ksiazek niemal wszystkich?
                          Albo czyz nie sa pozytywne i piekne moskaliki, w ktorych i pro Gaba i anty Gaba
                          i autoironia sie wytwarza?
                      • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 22:56
                        O, a teraz post ociekajacy zupelnie zbednym sarkazmem i salwowanie sie ucieczka.
                        No pieknie. Faktycznie to latwiejsze niz zastanowienie sie przez chwile, czy na
                        pewno masz racje, zarzucajac nam trzymanie jednej linii i atakowanie kazdego,
                        kto osmieli sie miec inne zdanie.
                    • the_dzidka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 14.07.09, 09:03
                      > Ginestro, ja się żachnęłam nie na twoje poglądy (których część
                      podzielam) ale n
                      > a
                      > słowo OFICJALNA linia krytyki. Litości, jak na forum otwartym może
                      być oficjaln
                      > a
                      > jakakolwiek linia? Tak jak pisałam, owszem, krytykujemy, ale nie
                      jest to
                      > obowiązkowe. Jak słyszę o oficjalnej linii czegokolwiek, to się
                      czuję jak na
                      > zjeździe partii...

                      No. Jeszcze tylko dyscypliny klubowej brakuje.
                      Zastanawiam się, jak miałoby wyglądać to uoficjalnienie krytyki? Ja,
                      Dzidka, wysłałam maila do stałych bywalców forum, z cichymi
                      wytycznymi, jak od dzisiaj piszemy? Z zagrożeniem wywalenia z forum
                      w przypadku niezastosowania się? ;)
                      • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 14.07.09, 09:09
                        E tam, Dzidko, mailem od razu. Publiczna nagana za najmniejsze odstapienie od
                        oficjalnej linii:)
                        • the_dzidka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 14.07.09, 09:20
                          Poczułam się JKaczyńskim :-# Z czego wynika, że Lezbobimbo to taki
                          mój Gosiewski...
                          Uch co za absurdy :D
                          • anutek115 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 14.07.09, 09:30
                            the_dzidka napisała:

                            > Poczułam się JKaczyńskim :-# Z czego wynika, że Lezbobimbo to taki
                            > mój Gosiewski...
                            > Uch co za absurdy :D
                            >

                            Obie jestescie znacznie, ale to znacznie piękniejsze.

                            By pozostać tylko przy zaletach ciała :-D.
                          • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 14.07.09, 09:43
                            the_dzidka napisała:

                            > Poczułam się JKaczyńskim :-# Z czego wynika, że Lezbobimbo to taki
                            > mój Gosiewski...
                            > Uch co za absurdy :D

                            Dobre :-))) Mogę za Ziobro robić? nadmieniam że noszę okulary choć nie tak
                            przystojny jestem niestety :-((( ale stalowy błysk w oku posiadam no i z racji
                            zainteresowań blisko mi do świętej Inkwizycji no i w mojej miejscowości jest w
                            dodatku takie miejsce jak wzgórze szubieniczne:-)))
            • rozdzial43 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 22:36
              ginestra napisała:

              > przy czym dla mnie akurat najważniejszą sprawą jest nazwa forum i
              > tu popieram jak najbardziej postulat zmiany nazwy (typu: "Fani MM inaczej" czy
              > "Krytyczni fani MM").

              Przeczytałam Twój post Ginestro jak zwykle z zapartym tchem, a wręcz
              nabożeństwem dla pokładów tkwiącej w Tobie empatii i przenikliwości i zasadniczo
              podzielam Twoje taktownie i jak zwykle pojednawczo wyrażone opinie. Uważam
              jednak, że problem jest głębszy, a prawda o wiele smutniejsza.
              Po pierwsze - moim zdaniem - brak jest na tym forum obecnie prawdziwej krytyki
              twórczości MM. Krytyki wnikliwej, wałkującej dwie strony medalu, zakładającej
              istnienie wątpliwości. TWA nie jest krytyczne wobec twórczości MM, jest
              napastliwe, niemal jednolite w swych poglądach i rozemocjonowane. Jest też - co
              krzepiące - jednak nieliczne, ale za to mające siłę rażenia, bowiem jego
              członkowie są najbardziej widziani, aktywni, lojalni wobec siebie. Łatwo zresztą
              prześledzić mechanizmy w tej grupie i prędko wyłuskać ścisłą egzekutywę, ale to
              nieciekawe. To właśnie TWA się rzuca w oczy od pewnego czasu i tworzy fałszywy
              obraz forum, na którym piszą przecież od czasu do czasu również filozofowie
              (filozofki), mędrcy i humaniści i dla których jednak warto wracać do forum.

              Po drugie - co o wiele smutniejsze - zapanowały na forum podwójne standardy.
              Najprostszym przykładem jest to, że (chociaż jest to bardziej złożone)z jednej
              strony mamy dydaktyczne, umoralniające połajanki - pouczanki nowych jak należy
              się zachowywać (bo jak nie, to trzeba sobie iść), z drugiej strony pełne
              przyzwolenie i brak jakiegokolwiek sprzeciwu co do pełnego pogardy, czasem
              wulgarnego zachowania członka TWA. Pierwsze co mi przychodzi do głowy to
              wyproszenie z forum Crisis, która użyła słowa "pitolicie", czy jakoś podobnie i
              pełne aprobaty milczenie na "pyskujesz", "smyranie po jajach" - być może cytat
              niedokładny - by Lezbobimbo. To się rzuca w oczy, niestety, jakkolwiek są to
              tylko zewnętrzne przejawy głebszego problemu.
              chociaż właściwie jak się nad tym zastanowić, to nie ma w tym nic dziwnego, bo
              ludzkość zna podwójne standardy od zarania istnienia, ale mnie na tym forum to
              akurat zaskoczyło i w tym sensie mogę się zgodzić na rolę zadziwionej ofiary.
              Ale krzepiące jest to, że problem ten dostrzegły inne osoby, co pozwala mieć
              nadzieję na rychły upadek przewodnictwa TWA i powrót do przyjaznej,
              pluralistycznej atmosfery.

              > Argument: "jeśli się komuś nie podoba atmosfera na forum, na przykład to, że
              > zbyt radykalnie jeździ się tu po bohaterach Jeżycjady i pani MM, to niech założ
              > y
              > nowy wątek chwalący Jeżycjadę" wydaje mi się nie do końca słuszny. MNic
              przyjemnego założyć wątek i zostać nieledwie
              > "zadziobanym" przez większość osób, które reprezentują oficjalną linię krytyczn
              > ą
              > wobec twórczości pani MM i jeżycjadowych wartości, a która to linia na tym foru
              > m
              > jest przecież FAKTEM. A więc, myślę, że z tym argumentem trzeba ostrożnie, bo
              > jest on słuszny tylko w teorii.
              >
              Osobiście uważam, że moralnym i obywatelskim obowiązkiem jest dać odpór
              argumentowi "jak się z nami nie zgadzasz, to sobie idź". Choć lenistwo człeka
              kusi należy trwać, nie przyjmować przewodnictwa duchowego ani inetelktualnego i
              wątpić, wątpić, wątpić. Może uznasz mnie za nieco egzaltowaną, Ginestro, ale ja
              nadal wierzę (w każdym razie mam wolę wiary) w pracę u podstaw.

              Z prawdziwym szacunkiem
              • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 13.07.09, 22:53
                Jeszcze raz powtórzę bo widzę że piszę któryś raz z rzędu i nie trafia - jestem
                osoba nową no forum - mam przeciwstawne poglady w wielu sprawach niz większość -
                podkreślam WIEKSZOSC - osob ktore są aktywne , zdążyłem miec juz swoje starcia -
                ale ani nikt mnie nie wypraszał ani nie kazał zakladać nowego dorum takze żadnej
                podwojnej moralności nie zaobserwowałem.
                Jakoś hasła o zdrowej wiekszosci narodu ktora w koncu wypowie swoje zdanie
                przypominają mi zamierzchłe lata.
                W ogóle zaś cała dyskusja zaczyna trącić lekkim absurdem jak w dowcipach o
                radiu Erewan - "A w Moskwie rozdaja Mercedesy! Nie w w Moskwie tylko
                Leningradzie i nie rozdają a kradną i nie mercedesy a rowery"
                A może jednak coś bardziej merytorycznego poproszę?
        • lezbobimbo Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 14.07.09, 06:16
          Tozto sama MM chwali i propaguje wszystkimi swymi tkanki poped do wiedzy i
          prymusow promuje - mysle, ze bylaby szatansko dumna z tego, ze o jej ksiazkach
          latami dyskutuja cale rzesze doroslych, powaznych magistrow, docentow i ostatnio
          nawet prawdziwa profesora belwederska :))))) Boziu frasobliwa, daj nam jak
          najwiecej takiego "smiecienia" - moznaby nawet rozprawe napisac - czy mianowicie
          i jak Jezycjada we wczesnym dziecinstwie wplywa na dalsza kariere naukowa? :)
          • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 14.07.09, 08:53
            Chyba będę musiał z pracy się zwalniać albo też wcześniej wstawać żeby poczytać
            forum. Co jak co ale poranne przeczytanie Twoich nocnych komentarzy nastraja
            przynajmniej mnie jak najbardziej optymistycznie - zawsze uśmieję się z nich no
            i nawet stan zdrowia zdecydowanie mi się polepsza :-)))
        • ateh7 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 14.07.09, 12:12
          Ja również gratuluję zostania magistrem. Dodam, że dla mnie było to
          bardzo wielkie przeżycie, dzieliłam się radością nawet z zupełnie
          obcymi ludźmi :) Pozdrawiam!
          • ateh7 Ups! 14.07.09, 12:25
            Ups, coś mi nie wyszło. Poprzedni mój wpis był adresowany do
            Klymenystry :) Sorki!
            • ginestra Re: Ups! 14.07.09, 13:21
              Dziękuję wszystkim, którzy odnieśli się do moich postów na plus czy na minus.
              Chciałam się tylko podzielić moim zdaniem, tak jak wszyscy inni dzielą się tu
              swoim i cieszę się, że niektóre osoby uznały w moim zdaniu coś słusznego czy
              wartego pomyślenia, a te, które się nie zgadzają też dały wyraz, że było to
              zdanie warte pomyślenia.
              Myślę, że w takim razie warto było się odezwać.

              Starałam się bardzo uważać na słowa, żeby nikt niczego źle nie zrozumiał i
              niczego mi nie przypisywał i żebym nie musiała się tłumaczyć, że niby zrobiłam
              coś złego. Widzę jednak, że tak się niestety stało, że znów coś mi zostało
              przypisane i nie wiem dlaczego, bo bardzo przecież uważałam na słowa.

              A więc chciałabym wyjaśnić, mam nadzieję, że ostatecznie, że w moich
              wypowiedziach nie ma naprawdę żadnego sarkazmu i wszystko, co napisałam, to
              napisałam stuprocentowo szczerze. I nic złego nikomu wpisami w tym wątku, jak
              myślę, nie zrobiłam. I szczerze przesyłałam Wam moje dobre uczucia w postaci ESD. :)

              Jeśli chodzi o to niefortunne sformułowanie "oficjalna linia krytyczna", to w
              kontekście całego zdania, myślę, że ono nie razi. Tak uważam. Zobaczywszy
              jednak, że niektórych uraziło, szybciutko sprostowałam, że dla wyrażenia mojej
              myśli słowo "ogólna" (w znaczeniu: większościowa) lub "obiektywna" (w znaczeniu:
              obiektywnie widoczna na forum) też pasuje.

              Nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi. Chciałam wyrazić to, że obiektywnie,
              ogólnie itp. na forum przewaga wypowiedzi o rodzinie Borejków jest taka, że ich
              deklarowane wartości nie są tożsame z wyznawanymi, że wcale nie są ciepłą i
              dobrą rodziną, że Gaba nie jest dobrą matką itp. Myślę, że stwierdziłam tylko
              fakt, że to jest w przewadze, i że daje się empirycznie wyodrębnić taką linię
              krytyczną jako główną czy wiodącą na forum. I to wyrażało to niefortunne słowo
              "oficjalna", za które przepraszam, bo nieświadomie uraziło ono wiele osób i
              chętnie zastąpię je słowem "ogólna" czy innym.

              Boleję nad tą nieświadomą niefortunnością tego słowa, bo pociągnęło za sobą ciąg
              skojarzeń o betonie i o partii i ja absolutnie nie przeczuwałam tych skojarzeń i
              nie miałam ich na myśli! A więc bardzo proszę, żeby wszyscy przyjęli do
              wiadomości, że nie miałam ich na myśli!

              Nie chcę dalej dyskutować, bo nie wiem dlaczego tak jest, ale bardzo przeżywam
              dyskusje, w których muszę się ciągle tłumaczyć, a przecież nie zrobiłam nikomu
              nic złego. Ponadto, nikogo nie chcę do niczego przekonywać.

              Podzieliłam się tylko swoją osobistą refleksją, że może pomysł poddany przez
              kogoś innego o zmianie nazwy jest fajny, i że moim zdaniem warto by na to czy na
              tamto zwrócić uwagę. Ale tylko moim zdaniem. Nie chcę tego zdania nikomu narzucać.

              Nawiązując trochę do wypowiedzi Croyance o tym, że to przecież tylko forum i nie
              trzeba tego, co się usłyszy na forum traktować poważnie i przeżywać, powiem tak,
              że owszem, na pewno jest to słuszne myślenie i zgadzam się z nim w zupełności,
              ale wiem też, że nie zawsze można sobie takie myślenie nakazać i czasem niestety
              przeżywa się czyjeś wypowiedzi pod swoim adresem. I nie są to uczucia, których
              potrzebujemy do życia jak powietrza, ale takie, których raczej chciałoby się
              sobie (i innym) oszczędzić, tak uważam.

              Na tym polega także dorosłość, żeby nie tkwić permanentnie w sytuacji, która
              jest dla nas niekorzystna i wywołuje przykre emocje; nie być takim gladiatorem,
              który dla przyjemności innych w nieskończoność samotnie broni się przed atakami.
              (Chyba, że ktoś tak lubi, to wtedy inna sprawa, ale obowiązku bycia takim
              gladiatorem nie ma). Uważam, że bycie na forum powinno być przyjemne dla
              wszystkich. O tym pisała też Ding-yun, że ten aspekt relaksu przy wchodzeniu w
              wolnym czasie na forum jest ważny i ja osobiście zgadzam się z tym całkowicie.
              Nie mam zgody na to, żeby ktoś kogoś obrażał, ale jeśli ktoś wchodzi i mówi
              przyjaźnie i nie obraża, a tylko odsłania swoje poglądy w związku z Jeżycjadą,
              to żeby był przyjęty życzliwie i wysłuchany i zaproszony do normalnej, ludzkiej,
              rozmowy, która ma, z założenia, obu stronom coś dobrego dać. I żeby dyskutować z
              szacunkiem do rozmówcy i nie zapalczywie. I tylko tyle.

              A więc, reasumując, nie chcę dalej dyskutować, a tylko chciałam podzielić się
              swoim zdaniem - tak jak inni.

              Jestem z natury osobą stałą w uczuciach i nie zapominającą tego, co było dobre.
              Dlatego bardzo mocno przylgnęłam do forum kiedyś, gdy znalazłam tu wspaniałą
              odskocznię od życiowych problemów, fajne tematy, dużo humoru, atmosferę, w
              której przyjemnie i ciekawie było spędzać czas, wielu życzliwych ludzi - i tego
              się trzymam. Szczerze lubię to forum i chciałabym, żeby wszyscy mogli się tu
              dobrze czuć i szczerze przesyłam wszystkim pozdrowienia i ESD!

              • ateh7 Re: Ups! 14.07.09, 13:36
                Bardzo lubię Twoje wypowiedzi, Ginestro. Przy tym zamieszaniu jakie
                teraz mam w zyciu, przeczytanie takiej wypowiedzi jest naprawdę
                kojące :) Dzięki!
                • wushum Nowy regulamin nowa nazwa 15.07.09, 04:39
                  Po 1 - już Gandhi mawiał "Bądź zmianą którą chcesz ujrzeć w świecie" /bodaj -
                  czemu więc to my "źli i podli forumowicze", do których zostałam zaliczona, przez
                  tych nieskalanych i dobrych mamy się zmieniać, bo komuś się nie podoba?/
                  Równie dobrze zespół młodych pracowników firmy może zażądać eutanazji starszej
                  kadry, ponieważ ci już coś przedyskutowali, a nawet /o zgrozo/ znają się "z
                  pracy" i może nie są tak radośni jak "wypada".

                  Czy mamy zmienić nazwę na "Budyń z soczkiem"
                  Zasady - jak zaobserwowałam - są takie:
                  1. Każdy uczestnik deklaruje, że kocha i uwielbia MM, oraz jej twórczość, składa
                  również przysięgę, że nigdy nie pozwoli sobie nawet pomyśleć, że coś mogłoby mu
                  się nie spodobać. /Jeśli mu się nie podoba - należy do spisku/.
                  2.Jeśli przyśni mu się, że nie lubił MM, bądź Jeżycjady, składa na forum - w
                  przyklejonym poście, do tego przeznaczonym - obywatelską samokrytykę. Kolektyw
                  obmyśla karę.
                  3. Dyskutuje się wyłącznie dobrze o MM i jej twórczości - co bada specjalny
                  miernik, określający częstotliwość zwrotów "kocham Jeżycjadę", "Gaba jest
                  wspaniała", "zawsze chciałam być jak Gaba", "zawsze chciałem być jak RRojek",
                  "cierpienie drogą do ideału" - tudzież dla matek i ojców "zawsze chciałam/łem
                  aby moje dziecko wyrosło na Gabę/Różyczkę/Roberta/Ignacego".
                  Bada się również częstotliwość słów "miły" i "dzielny".
                  4. Jeśli musimy zwrócić się do innego Forumowicza, używamy formy "Pani/Pan", aby
                  się nie spoufalić.
                  5. Każdy wpis okraszamy min 2 uśmiechami.
                  6. Wypowiadamy się wyłącznie na poziomie wyżyn intelektualnych /raz na miesiąc
                  przechodzimy testy IQ, które pomagają nam selekcjonować Forumowiczów/ jesteśmy w
                  wypowiedziach oziębli - jeśli chodzi o emocje, gdyż subiektywność naszym wrogiem
                  - acz, z uśmiechem na "poście", gdyż "wypada" sprawiać pozytywne wrażenie.
                  7. Trwanie Forumowicza, to 3 miesiące, ponieważ, prawdopodobnie świeżość jego
                  wypowiedzi zaczyna być "świeżością drugiego stopnia", a jeśli już wypowiedział
                  pozytywne opinie, na kilka podstawowych tematów dotyczących MM lub Jeżycjady,
                  nie pozostaje nic innego, niż go wyeliminować. Inaczej mógłby - opuszczony
                  przez świeżość radosną - zacząć wypowiadać się mniej entuzjastycznie, a nawet
                  zacząć nawiązywać do wypowiedzi innych forumowiczów, lub też, co gorsza -
                  spoufalić się jakąś wypowiedzią.
                  8. Jesteśmy mili - zwłaszcza wobec Nowych wymaga się stosowania formuły "Ma
                  Pani/Pan zawsze rację". Nasze posty są również 3 krotnie sprawdzane przez sztab
                  zakompleksionych szachistów, którzy będą filtrem, osądzającym ilość i jakość
                  następstw i możliwości, że nasz post może kiedyś kogoś urazić /zawsze istnieje
                  możliwość, iż czai się w nas zdradliwy duch malkontenckich krytyków nowego ustroju/.
                  9. Nie "plotkujemy" - to jest ograniczamy ilość wysłanych postów /1 na 3 dni/.
                  Tematyka jest ściśle wyznaczona przez regulamin. /Nie schodzimy na poziom niższy
                  niż "Bonżurka Ignacego Borejko, a korzenie tradycji"/.
                  10. Rezygnujemy z nicków, na rzecz numeracji, wówczas unikniemy myślenia, że
                  rozmawiamy z innymi ludźmi i tym samym nie pozwolimy sobie na sianie prywaty i
                  zgorszenia. Wszak odczłowieczenie pomoże w walce z prywatnymi "wywnętrzeniami",
                  które "uwalają" tylko sterylną jałowość dyskusji bezosobowych i miłych.
                  11.Dbamy, aby między nami znajdowały się wyłącznie osoby lojalne, nieskalane,
                  których moralność wzorem jest oświecającym nocą pokoje itp.
                  /Standardy moralności i lojalności wyznaczamy my i nigdy się nie mylimy/.
                  ;D
                  A serio - pomijając już kwestię, czy nie macie innych trosk w życiu niż
                  offtopiczne roztrząsanie czyja racja jest lepszą racją/ale nie wolno pytać bo to
                  offtop, "ftop" i w ogóle/
                  Kiedyś czytałam o człowieku, który chodził boso po świecie, ale cały czas bolały
                  go stopy i kaleczył je o kamienie...dokładnie nie pamiętam, ale bodaj początkowo
                  dano mu skórę, a on zabrał się do wykładania ziemi skórą, aby po niej chodzić.
                  Wkładał tak w znoju i upale, w deszczu i zimnie...każdy krok kosztował go dużo
                  pracy i męki...aż ktoś przechodząc zaproponował mu - Może zamiast tego zrobisz
                  sobie buty z tej skóry?

                  Przykro mi, że jestem "plotkarą", "adoruję znajomków i szerzę prywatę", "robię
                  nagonki na młodych i niewinnych", "morduję uciśnione matki, które chcą ściągi",
                  "zabieram miejsce na Forum innym biednym młodym umysłom, szerząc swoje zepsute
                  zblazowane poglądy", "zabieram tlen młodemu narybkowi", "wyganiam kogoś, kto
                  mnie o to posądza, a ja nawet nie wiem, że jest na tym Forum"...i w ogóle jestem
                  podłym karłem reakcji na zdrowej, odradzającej się inicjatywie radosnej
                  młodzieży, która kombajnem mnie zetnie aby młode Gabriele na traktorach zasiały
                  ziarno nowego pochlebnego Forum, a siermiężni Robrojkowie obwijali czerwonym
                  wąsem snopowiązałek zdrowe łany nowego lepszego Forum!
                  Doprawdy chcecie aby Forum wyglądało tak?
                  "Jak bardzo i dla czego kocham MM"
                  "Ile stron ma książka "Imieniny""
                  "Spis zalet Gabrieli Borejko, a bohater starożytny"
                  "Onomastyka w twórczości MM"
                  "Drzewo genealogiczne rodu Borejko"
                  "Ile stron ma książka "Kłamczucha""
                  "Daty wydania "Kwiatu kalafiora""
                  ...
                  Jest już 4:35 rano. Kończę pisać swój podły "offtop".
                  • andrzej585858 Re: Nowy regulamin nowa nazwa 15.07.09, 09:56
                    Coś mi to przypomniało -"Trzeba towarzysze jasno sobie powiedzieć, kto za tym
                    stoi i czyim interesom służy taka rozrabiacka postawa!! Na pewno stoi za tym
                    reakcyjna rodzina z zagranicy tudzież kułackie pochodzenie. Nie potrzeba nam
                    reakcjonistów i podburzaczy w naszych szeregach którzy kwestionują jedyną
                    słuszną linię"
                    Czasem ten styl myślenia lubi powracać. A powyższy regulamin przypomina pewną
                    organizację która nazywała się Służba Polsce - tutaj wystarczy tylko wymyślić
                    stosowna nazwę i wszystko gotowe.
                    Niestety mam słabość dość alergicznie reaguję na wszelkie próby ujednolicania i
                    uniformizacji nawet jeżeli przyświecają temu słuszne teoretycznie założenia.
                    • the_dzidka Więc może na tym zakończmy ten wątek? 15.07.09, 10:00
                      Tak nieśmiało sugeruję, bo IMHO wszystko zostało juz powiedziane.
                      Ale to tylko MOJA sugestia.
                      • andrzej585858 Re: Więc może na tym zakończmy ten wątek? 15.07.09, 10:32
                        A to nie nad czym nieśmiało się zastanawiać :-)) Po prostu po długotrwałych
                        konsultacjach społecznych władza podjęła jedyną słuszną decyzję i ogłosiła
                        zamknięcie piaskownicy.
                        O rany zaczynam się wyzłośliwiać - ale styl rodem z otchłani dawnych dni ma tyle
                        niezaprzeczalnego wisielczego humoru że aż korci.
                        • the_dzidka Re: Więc może na tym zakończmy ten wątek? 15.07.09, 10:50
                          O nie, tak się nie będziemy bawić :D Wykasowuję moją propozycję.
                          • andrzej585858 Re: Więc może na tym zakończmy ten wątek? 15.07.09, 10:59
                            Tak na poważnie propozycja jest jak najbardziej słuszna bo rzeczywiście dalsze
                            ciągnięcie tematu chyba mija się z celem - tak że nie ma co wykasowywać - ja się
                            z nią zgadzam w zupełności :-)))
                          • lezbobimbo Re: Więc może na tym zakończmy ten wątek? 15.07.09, 14:11
                            the_dzidka napisała:
                            >[Skoro juz wszystko zostalo powiedziane] (...)
                            >Wykasowuję moją propozycję.

                            Azeby rzeczywiscie zakonczyc ten watek, musialabys Dzidko caly go wykasowac :D
                  • mmaupa Re: Nowy regulamin nowa nazwa 15.07.09, 10:26
                    Dzięki Wushum, fajnie nas podsumowałaś. Lecę poskarżyć się MM i upić się
                    ulepkiem, jak to mam w zwyczaju :/.
                  • lezbobimbo Re: WUSHUM Aj Lov JU! 15.07.09, 12:50
                    Najpiekniejszy umysle ze wszystkich, Wushus najdrozsza, niesamowita, basniowa
                    istoto!
                    Kocham Cie bardziej niz Irlandie, Skandynawie czy inne zadeszczone podle kraje.
                    Popelniajac bigamie, pragne sie oto Ci oswiadczyc!

                    "11.Dbamy, aby między nami znajdowały się wyłącznie osoby lojalne,
                    nieskalane,których moralność wzorem jest oświecającym nocą pokoje itp."

                    Calego Twojego posta sobie wydrukuje i wytatuuje na piersiach. Kwik moj radosny
                    przy czytaniu cudow, ktore stworzylas, powalil puszcze niczym meteoryt tunguski.
                    Slozy moje, jakie puscily sie ze smiechu, zatopily ponownie Wroclaw i wszyscy
                    znow musza sie myc u znajomych na przedmiesciach. Widzisz, co narobilas. Musisz
                    zostac pisarka, a Twe slowa nalezy wykuwac w kamieniach, aby potomnosc rowniez
                    skorzystala. W ramach marketingu usta-usta pedze wyc pochwaly pod Twe okno
                    niczem hybryda haukuna i minstrela!
                    Psychobuziaczki prosto w Twe cudowne mysli! :*
                  • croyance Re: Nowy regulamin nowa nazwa 15.07.09, 13:07
                    Wushum, jestes genialna jak zwykle!

                    Co do przytoczonej przez Ciebie historyjki, jest swietnie ja
                    ilustrujace powiedzenie:

                    lepiej zalozyc sandaly, niz pokryc cala ziemie dywanem
                    • croyance Re: Nowy regulamin nowa nazwa 15.07.09, 13:22
                      Jeszcze przyszlo mi do glowy cos takiego:

                      Stowarzyszenie fanow - czego/kogokolkwiek rzadko tak naprawde obraca
                      sie, paradoksalnie, wokol idola. Ludzie maja cos takiego, ze lubia
                      otaczac sie ludzmi, ktorzy sa w jakis sposob do nich podobni. Jesli
                      cos/ktos wywoluje w nich jakis rezonans emocjonalny, zakladaja, ze
                      inni, ktorzy reaguja podobnie sa w jakis sposob podobni do nich i w
                      innych obszarach. Czyli, jesli ktos slucha podobnej muzyki, to jest
                      to sygnal, ze moze i bedzie mial podobny swiatopoglad, sposob
                      spedzania czasu i cele.

                      Fani nie gromadza sie po to, by wielbic piosenkarza, ale by znalezc
                      sie w towarzystwie osob podobnych sobie, z ktorymi moga sie
                      identyfikowac i spedzac czas. czesc tego czasu moze i dotyczyc
                      przedmiotu 'kultu' :-), ale wieksza czesc to kwestia tozsamosci
                      indywidualnej i grupowej, ktorych idol jest tylko jakims tam
                      symbolem.

                      W kontekscie tego, bez sensu jest namawianie grupy fanow do
                      zaprzestania off-topicow, bo glownym celem kazdego fanklubu sa
                      kontakty towarzyskie z ludzmi o tym samym guscie.
                      • aganoreg Re: Nowy regulamin nowa nazwa 15.07.09, 14:40
                        croyance napisała:

                        > Fani nie gromadza sie po to, by wielbic piosenkarza, ale by
                        znalezc
                        > sie w towarzystwie osob podobnych sobie, z ktorymi moga sie
                        > identyfikowac i spedzac czas. czesc tego czasu moze i dotyczyc
                        > przedmiotu 'kultu' :-), ale wieksza czesc to kwestia tozsamosci
                        > indywidualnej i grupowej, ktorych idol jest tylko jakims tam
                        > symbolem.
                        >
                        > W kontekscie tego, bez sensu jest namawianie grupy fanow do
                        > zaprzestania off-topicow, bo glownym celem kazdego fanklubu sa
                        > kontakty towarzyskie z ludzmi o tym samym guscie.


                        Wlasnie cos takiego mi chodzilo po glowie. Czytac czy sluchac muzyki
                        moge sama. Inni ludzie potrzebni sa mi nie tylko do wymiany
                        westchnien nad bozyszczem. Skoro lubimy to samo, to na pewno mamy
                        wiele wspolnych tematow (a ile roznic miedzy nami!).

                        Uwazam, ze kazda poznana osoba, o ile jest inna niz my sami, bardzo
                        nas wzbogaca. Mam z tego zrezygnowac, zeby nie bylo OT?
                  • anutek115 Re: Nowy regulamin nowa nazwa 15.07.09, 13:11
                    wushum napisała:

                    > Doprawdy chcecie aby Forum wyglądało tak?
                    > "Jak bardzo i dla czego kocham MM"
                    > "Ile stron ma książka "Imieniny""
                    > "Spis zalet Gabrieli Borejko, a bohater starożytny"
                    > "Onomastyka w twórczości MM"
                    > "Drzewo genealogiczne rodu Borejko"
                    > "Ile stron ma książka "Kłamczucha""
                    > "Daty wydania "Kwiatu kalafiora""

                    Takie fora JUŻ SĄ (no, moze nie uwidzisz na nich tematów typu "Onomastyka w
                    twórczości MM"), i ponawiam moja propozycję, by je podlinkować na stronie
                    głównej, może komuś bardziej podejdą. Ja się, przyznaję bez bicia, wynudziłam na
                    nich jak mops, o czym już parokrotnie wspominałam. Wątek typu "Czy uważasz, że
                    Gaba jest złą matką" miał z pięćdziesiąt odpowiedzi w rodzaju "Nie". "Nie, jest
                    bardzo dobrą matką". "Chciałabym mieć taką". "Nie". "Nie". "Trochę bardziej woli
                    Ignasia, ale jest bardzo dobra matką", i tak dalej przez wszystkie wpisy. O
                    kłótniach to już i mowy być nie mogło, nawet lekkiej różnicy zdań, ale i
                    motywowania swoich wypowiedzi także nie.

                    I jeszcze jedno. Własnie przed chwilą zaczęłam bardzo dobrze rozumieć osoby,
                    które buntowały się na myśl o byciu miłym dla tych nowych, co to nie wiemy, czy
                    nas czytają. A zrozumiałam je po lekturze wpisu koleżanki, której wyszukiwarka
                    nie wyszukała ani na naszym, ani na innych forach, słowem - która tu NIGDY nie
                    weszła, NIGDY nie założyła wątku i nie wypowiedziała się w istniejącym, a teraz
                    się pofatygowała, by nam oznajmić, że poziom forum jest niski.

                    Przepraszam, dla takich nowych mam byc słodka jak budyń? Nie. Dla takich nowych
                    PODLINKUJ, proszę, Dzidko, fora konkurencyjne i stronę oficjalną MM. Tam będzie
                    im miło, przytulnie, cieplusio, i wszyscy będą się z nimi zgadzać.
                    • the_dzidka Re: Nowy regulamin nowa nazwa 15.07.09, 13:19
                      Z przyjemnością podlinkuję, tylko najpierw je wyszukam :)
                    • lezbobimbo Re: Nowy regulamin nowa nazwa 15.07.09, 13:27
                      anutek115 napisała:
                      A zrozumiałam je po lekturze wpisu koleżanki, której wyszukiwarka
                      > nie wyszukała ani na naszym, ani na innych forach, słowem - która tu NIGDY nie
                      > weszła, NIGDY nie założyła wątku i nie wypowiedziała się w istniejącym, a teraz
                      > się pofatygowała, by nam oznajmić, że poziom forum jest niski.

                      Toz mowie, pacynka az bije po oczach, stworzona przez ktoras z, zapewne znanych
                      nam, osob, ktora piane nadal usiluje bic na odbitym dawno zarzucie "coraz gorzej
                      tu, nowym tu zle, a najgorzej tym nieodzywajacym sie zza krzaczka".
                  • noida Smutno. 15.07.09, 13:56
                    > Przykro mi, że jestem "plotkarą", "adoruję znajomków i szerzę prywatę", "robię
                    > nagonki na młodych i niewinnych", "morduję uciśnione matki, które chcą ściągi",
                    > "zabieram miejsce na Forum innym biednym młodym umysłom, szerząc swoje zepsute
                    > zblazowane poglądy", "zabieram tlen młodemu narybkowi", "wyganiam kogoś, kto
                    > mnie o to posądza, a ja nawet nie wiem, że jest na tym Forum"...i w ogóle jeste
                    > m
                    > podłym karłem reakcji na zdrowej, odradzającej się inicjatywie radosnej
                    > młodzieży, która kombajnem mnie zetnie aby młode Gabriele na traktorach zasiały
                    > ziarno nowego pochlebnego Forum, a siermiężni Robrojkowie obwijali czerwonym
                    > wąsem snopowiązałek zdrowe łany nowego lepszego Forum!

                    Zgadnij, jak ja się czuję, skoro zostałam tutaj wyzwana od partyjnych,
                    nieskalanych betonów, którym w głowie tylko pochwała Gabrieli, od tępych ciołków
                    w przeciwieństwie do wybitnie inteligentnych przedstawicieli tutejszego TWA,
                    którego oczywiście nie ma i powyższe 150 postów w ogóle nie udowodniło jego
                    istnienia.

                    A ja tylko przyszłam i zasugerowałam, że może można by zrobić małe
                    przemeblowanie. Po czym wylano na mnie i osoby, które ośmieliły się wygłosić
                    jakieś krytyczne uwagi (a było ich mniej więcej tyle samo, co chwalących),
                    gigantyczne wiadro pomyj, złośliwości i przytyków. Włożono w moje usta (i nie
                    tylko moje) słowa, których nigdy nie napisałam.

                    Jak teraz czytam to, co tu zostało napisane w ciągu ostatnich paru godzin, to mi
                    zwyczajnie przykro. Ja to ja, jestem już duża i nie czuję się specjalnie mocno
                    związana z wami, ale to, co zrobiłyście Ginestrze parę postów wyżej, to jest po
                    prostu świństwo. Świństwo i brak kultury. Normalnie mi wstyd, że można
                    człowieka, która ma wyłącznie dobre chęci i podkreśla w każdym poście, że nie
                    chciał nikogo urazić, tak strasznie zmieszać z błotem. I jeszcze pod spodem
                    podskakiwać z radości, że tak się świetnie przegoniło ten element reakcyjny.

                    Można sobie przeczytać cały ten wątek. Ja naprawdę nigdzie nie napisałam, że:

                    - offtopy są złe.

                    - należy pisać o MM wyłącznie pochwały.

                    - inni forumowicze są źli i podli.

                    Za to dowiedziałam się o sobie paru niezwykle ciekawych rzeczy. Cóż. Smutne to
                    chyba. Chyba dobrze, że nigdy się tutaj przesadnie intensywnie nie udzielałam,
                    bo jeszcze by mi było przykro.
                    • andrzej585858 Re: Smutno. 15.07.09, 14:31
                      noida napisała:

                      > A ja tylko przyszłam i zasugerowałam, że może można by zrobić małe
                      > przemeblowanie. Po czym wylano na mnie i osoby, które ośmieliły się wygłosić
                      > jakieś krytyczne uwagi (a było ich mniej więcej tyle samo, co chwalących),
                      > gigantyczne wiadro pomyj, złośliwości i przytyków. Włożono w moje usta (i nie
                      > tylko moje) słowa, których nigdy nie napisałam.

                      Ja zaś przyznam że trochę smutno mi się robi czytając powyższy tekst gdyż
                      reakcja jest nieadekwatna do sytuacji - jakoś nie czuję się prznależny do betonu
                      ani do TWA tym bardziej że zbyt krótko tutaj jestem - ale zdążyłem juz zauważyć
                      że czytając niektóre posty trzeba brać poprawkę na pewne cechy
                      charakterologiczne autorów.
                      Z tego też powody jakoś nie widzę tych kubłów pomyj i przytyków - przecież to
                      że styl pisania Wushum czy też Lezbobimbo jest kąśliwy to nie jest chyba tożsamy
                      z złośliwy?
                      Może warto pomijać takie fragmenty a spojrzeć na istotę problemu - bo tak to
                      naprawdę smutne jest to że -jezeli jest tak że połowa ma inne zdanie niż druga
                      połowa - to nie są to jednostki więc dlaczego obrażać się a nie próbować zmieniać?
                      Ciągle tego zjawiska nie potrafię zrozumieć. I ciągle niepomiernie mnie to smuci.
                      • lezbobimbo Re: Smutno. 15.07.09, 14:43
                        andrzej585858 napisał:
                        > Z tego też powody jakoś nie widzę tych kubłów pomyj i przytyków - przecież to>
                        że styl pisania Wushum czy też Lezbobimbo jest kąśliwy to nie jest chyba
                        tożsamy> z złośliwy?

                        Heh, ja tam sobie moge byc i rzeczywiscie zlosliwa czy kasliwa. Ale przeciez
                        zdaje sobie zazwyczaj sprawe, kiedy jestem chamska a kiedy nie.
                        Naprawde chcialabym zobaczyc, gdzie w tym temacie padly te kubly pomyj i
                        przytykow? Chcialabym to miec udowodnione cytatami.
                        Na razie Noida odebrala slowo beton jako obelge dla siebie, co ani nie jest
                        obelga, ani nawet okresleniem skierowanym do niej samej.
                        Napisalam Noidzie, ze ma ambicje moderatorki, bo chce nam wyciac offtopy. No
                        gdzie tu wyzwiska, ludzie????
                        Poza tym niezgode czy polemike z Ginestra Noida opisala jako swinstwo i brak
                        kultury! No ja chyba zupelnie inne forum czytam, bo z tego co widze, starano sie
                        chyba odpowiedziec Ginestrze spokojnie i ladnie (nawet i ja, naczelne chamidlo;).
                        Niezgoda to nie swinstwo, polemika to nie brak kultury!


                        Btw. Tak TWA tutaj istnieje! Ale do tego TWA i picia sobie z dziobkow przeciez
                        moga nalezec wszyscy uzytkownicy, i ci najnowsi i ci zasiedziali i ci, co
                        odzywaja sie raz na ruski miesiac :)
                    • lezbobimbo Re: Smutno. 15.07.09, 14:35
                      noida napisała:
                      > Zgadnij, jak ja się czuję, skoro zostałam tutaj wyzwana od partyjnych,>
                      nieskalanych betonów, którym w głowie tylko pochwała Gabrieli

                      Oszalalas?
                      Sorry, ale nawet nie czytasz dokladnie okreslen, ktore przypisujesz jako obelgi
                      dla siebie!
                      Betonem partyjnym nazywamy tutaj ironicznie Zasiedziale Osoby, ktore betonowo
                      jak jedna partia zgadzaja sie co do tego, ze Gaba jest be.
                      Czyli beton to nazwa dla starych uzytkownikow, ktore tylko krytykuja, oraz
                      bezwzglednie przesladuja osoby nowe, piszace pochwaly MM.

                      Ja to ja, jestem już duża i nie czuję się specjalnie mocno
                      > związana z wami, ale to, co zrobiłyście Ginestrze parę postów wyżej, to jest
                      po> prostu świństwo. Świństwo i brak kultury.

                      Co takiego zrobilysmy Ginestrze? Udowodnij to.
                      Najlepiej zapytajmy - Ginestro, co Ty na to? Czy rzeczywiscie zrobil Ci ktos tu
                      w tym watku swinstwo i brak kultury?

                      Noida, nie zaslaniaj sie tez Ginestra, skoro jak piszesz, jestes juz taka duza.
                      Udowodnij sama, gdzie to wiadro pomyj i wyzwisk wylanych na Ciebie.
                      Udowodnij, gdzie tutaj ktos Toba pomiatal i kto podskakiwal z radosci, bo
                      przegoniony zostal element reakcyjny.
                      Bo jak nie udowodnisz, to pomysle, ze lubisz robic z siebie ofiare i caly czas
                      plakac, ze ktos Cie nie lubi i kaze Tobie isc (ktos = cale forum).

                      > A ja tylko przyszłam i zasugerowałam, że może można by zrobić małe
                      > przemeblowanie.

                      Niestety, to male przemeblowanie byloby bardzo duze i usuneloby cala obecna,
                      przeszla i przyszla dusze forum. Forum tutaj nie zyje wylacznie MM i jej
                      tworczoscia (choc i do teraz mnogo o tym tematow). Forum tutaj tez zyje zyciem
                      uczestnikow i o tym traktuja te offtopy (poznajmy sie blizej, czego sluchasz, co
                      czytasz a co ogladasz, co ostatnio Cie zbulwersowalo..)
                      Jak wyjasniala Croyance, zadanie usuniecia offtopikow jest psychologicznie
                      niemozliwe w grupie fanow, ktorzy pragna ze soba kontaktu poza czolobiciem dla
                      idola :)
                      • noida Re: Smutno. 15.07.09, 14:40
                        No zaraz, zaraz. Post wushum pt. "Nowy regulam, nowa nazwa" wyraźnie był satyrą
                        na tych, którzy uważają, że może na forum przydałyby się jakieś zmiany. Nie na
                        zasiedziałych "starych" forumowiczów.

                        Chociażby ten tekst:
                        Nie "plotkujemy" - to jest ograniczamy ilość wysłanych postów /1 na 3 dni/.
                        Tematyka jest ściśle wyznaczona przez regulamin. /Nie schodzimy na poziom niższy
                        niż "Bonżurka Ignacego Borejko, a korzenie tradycji"/.

                        To jest twoim zdaniem o betonach nie lubiących Gaby? Bo moim to jest wyraźny
                        przytyk do mnie i mojej sugestii, że może offtopy przenieść by na forum satelickie.

                        > Co takiego zrobilysmy Ginestrze?
                        Jak to co? Nabijacie się tutaj od X postów z osób, które sugerują (nie
                        żądają, nie domagają się, jedynie sugerują), że może warto by coś zmienić i
                        myślicie, że Ginestrze i wszystkim, którzy ośmielili się wygłosić jakieś uwagi
                        krytyczne, nie zrobiło się przykro i głupio, że sobie na nas używacie? Otóż
                        wyobraź sobie, że jest. Ginestra to nawet napisała wprost, o tutaj:
                        "Nawiązując trochę do wypowiedzi Croyance o tym, że to przecież tylko forum i nie
                        trzeba tego, co się usłyszy na forum traktować poważnie i przeżywać, powiem tak,
                        że owszem, na pewno jest to słuszne myślenie i zgadzam się z nim w zupełności,
                        ale wiem też, że nie zawsze można sobie takie myślenie nakazać i czasem niestety
                        przeżywa się czyjeś wypowiedzi pod swoim adresem. I nie są to uczucia, których
                        potrzebujemy do życia jak powietrza, ale takie, których raczej chciałoby się
                        sobie (i innym) oszczędzić, tak uważam."

                        Mnie zrobiłyście dokładnie to, co napisała ginestra - próbowałyście moje
                        wypowiedzi ośmieszyć, wyolbrzymić, wkładałyście w moje usta słowa, których nie
                        wypowiedziałam. Mimo wielokrotnych moich podkreśleń, że słowa "plotkujemy"
                        używam w znaczeniu "mówimy o czymś innym niż Jeżycjada", wushum pisze, że
                        została wyzwana od plotkar. Mimo podkreśleń, że nie mam nic przeciwko offtopom
                        jako takim, dowiaduję się, że pragnę oficjalnej linii forum, na którym pojawiają
                        się tylko posty ściśle związane z Jeżycjadą, a inne należy wyrzucać.

                        Mnie się już po prostu nie chce tłumaczyć, bo i tak za chwilę moje słowa zostaną
                        przekręcone, intencje wypaczone i jeszcze się dowiem, że to moja wina i mam się
                        tłumaczyć z tego, co wy zrobiłyście mnie. Wybacz, Lezbo, ale już mi się nie
                        chce. Miło nam się dyskutowało przez pierwsze 200 postów, potem zrobiło się
                        trochę mniej miło, jak pojechałyście Ginestrze i teraz to ja już sobie pójdę,
                        jeśli pozwolisz. Znaczy nie będę się już chyba udzielać w tym wątku. Niemniej
                        serdecznie pozdrawiam.
                        • the_dzidka Re: Smutno. 15.07.09, 14:51
                          > Mnie się już po prostu nie chce tłumaczyć, bo i tak za chwilę moje
                          słowa zostaną
                          > przekręcone, intencje wypaczone i jeszcze się dowiem, że to moja
                          wina i mam się
                          > tłumaczyć z tego, co wy zrobiłyście mnie.

                          I to mówi osoba, która parę postów wyżej pięknie przekręca, wypacza
                          i chyba w dodatku kłamie, bo "tępych ciołków" nigdzie nie zauważyłam:

                          "Zgadnij, jak ja się czuję, skoro zostałam tutaj wyzwana od
                          partyjnych, nieskalanych betonów, którym w głowie tylko pochwała
                          Gabrieli, od tępych ciołków".

                          Wiesz co, Noida? Ty chyba faktycznie masz syndrom bycia ofiarą.
                          Cudownie się czujesz, kreując się na biedną uciśnioną i
                          spostponowaną, co?

                          > Wybacz, Lezbo, ale już mi się nie
                          > chce. Miło nam się dyskutowało przez pierwsze 200 postów, potem
                          zrobiło się
                          > trochę mniej miło, jak pojechałyście Ginestrze i teraz to ja już
                          sobie pójdę,
                          > jeśli pozwolisz. Znaczy nie będę się już chyba udzielać w tym
                          wątku.

                          Miałaś iść sobie juz po pierwszych klilkudziesięciu postach. A
                          jednak tego nie zrobiłaś. Nie mam więc nadziei, że teraz dotrzymasz
                          słowa i skończysz to bicie piany, które jest juz nudne i niesmaczne -
                          jak "wyżuta" guma do żucia.
                          • noida Re: Smutno. 15.07.09, 15:06
                            Nie mam syndromu bycia ofiarą. Spodziewałam się, że po moim poście usłyszę parę
                            niezbyt miłych słów. Mimo to napisałam go. Wiedziałam, czego się spodziewać i
                            bynajmniej nie czuję się skrzywdzona.

                            Miałam sobie iść i poszłam, ale potem przeczytałam wymianę zdań z Ginestrą i nie
                            zdzierżyłam. Wybacz tę słabość. Postaram się naprawdę więcej nie popełnić tego
                            błędu.

                            Pozdrawiam wciąż -
                            Kłamczucha, spostponowana ofiara, nudziara i awanturnica :)
                          • onion68 Re: Smutno. 15.07.09, 16:53
                            > bicie piany, które jest juz nudne i niesmaczne -
                            > jak "wyżuta" guma do żucia.

                            Popieram. Co więcej, zaczynam powątpiewać, czy to aby dobra wola spowodowała
                            założenie tego wątku. Bo prawdą jest, że poruszamy się w przestrzeni publicznej,
                            ale prawdą jest także to, że forum tworzą aktywni uczestnicy. Sytuację, kiedy
                            ktoś nieudzielający się radośnie informuje, jakie to mianowicie zmiany należy
                            wprowadzić, aby forum spełniało jego oczekiwania uważam za absurdalną.
                        • lezbobimbo Re: Smutno. 15.07.09, 14:56
                          noida napisała:
                          > myślicie, że Ginestrze i wszystkim, którzy ośmielili się wygłosić jakieś
                          uwagi> krytyczne, nie zrobiło się przykro i głupio, że sobie na nas używacie?
                          Otóż wyobraź sobie, że jest. Ginestra to nawet napisała wprost, o tutaj:
                          > "Nawiązując trochę do wypowiedzi Croyance o tym, że to przecież tylko forum i
                          nie> trzeba tego, co się usłyszy na forum traktować poważnie i przeżywać, powiem
                          tak,> że owszem, na pewno jest to słuszne myślenie i zgadzam się z nim w zupełności,
                          > ale wiem też, że nie zawsze można sobie takie myślenie nakazać i czasem niestet>y
                          > przeżywa się czyjeś wypowiedzi pod swoim adresem. I nie są to uczucia, których
                          > potrzebujemy do życia jak powietrza, ale takie, których raczej chciałoby się
                          > sobie (i innym) oszczędzić, tak uważam."

                          Gdzie w powyzszym cytacie Ginestra mowi, ze sie jej przykro i glupio zrobilo, bo
                          tak sobie uzywamy na Tobie i na samej Ginestrze w tym watku? O ile dobrze
                          zrozumialam Ginestra pisze tam, ze niektore posty to sie chcac nie chcac odbiera
                          osobiscie. Wiec trzeba by pisac zawsze tak, zeby nikogo na pewno nie ranic.

                          Jesli sie odbiera niezgode ze swymi pogladami tak osobiscie, tak bardzo, ze
                          odbiera to jako krytyke samej swej osoby, to ja nie wiem, co na to poradzic.
                          Powtorze - niezgoda czy krytyka pogladow to nie jest swinstwo ani zlosliwe
                          ranienie jakiejs osoby.

                          Powiedzialabym nawet, ze tutejsze forum zazwyczaj dba o wrazliwosc osob i
                          polemiki tutaj sie odbywaja tak, ze intencjonalnie osoby nie sa obrazane. Jesli
                          ktos sie tu poczul zraniony, to nawet ja chamidlo nie robilam tego specjalnie ;)

                          >potem zrobiło się> trochę mniej miło, jak pojechałyście Ginestrze i >teraz to
                          ja już sobie pójdę,> jeśli pozwolisz.

                          Nie idz. Pokaz mi, jak pojechalysmy Ginestrze. Pokaz tez, jak pojechalysmy Tobie.
                          Jesli odbierasz przytyki Wushum tak mocno, ze nazywasz to kublem pomyj i
                          wyzwisk, to ja nie wiem, co na to poradzic. Nie wiem, co poradzic na tak wielka
                          wrazliwosc.

                          Mimo podkreśleń, że nie mam nic przeciwko offtopom
                          > jako takim, dowiaduję się, że pragnę oficjalnej linii forum, na którym
                          pojawiają> się tylko posty ściśle związane z Jeżycjadą, a inne należy wyrzucać.

                          Bo tego wlasnie zadasz - chcesz na offtopy osobnego forum, wiec chcesz je
                          wyrzucic. Offtop to cokolwiek niezwiazane z Jezycjada.
                          • the_dzidka Re: Smutno. 15.07.09, 15:06
                            > Nie idz. Pokaz mi, jak pojechalysmy Ginestrze.

                            Dziewczyna uczepiła się Ginestry, bo widzi, że Ginestra jest dobra i
                            wrażliwa i bardzo się wszystkim przejmuje. Teraz będzie jechac na
                            plecach Ginestry przez kolejne 300 postów (AAAAAAAAAA!!!)

                            No i bardzo podoba mi sie to jej twierdzenie, że ona przecież nie ma
                            nic przeciwko offtopom. Nie no, pewnie. Tylko proponuje przenieść je
                            na osobne forum. Czyli wcale nie ma nic przeciwko :DDDDD
                            • dakota77 Re: Smutno. 15.07.09, 15:10
                              O moze to nie byc glupi pomysl, bo teraz Ginestra pewnie z siostrzanej
                              solidarnosci wobec usciskanej mniejszosci forumowej zacznie jej bronic, i
                              bedziemy mielic ten same zagadnienia w dyskusji, zamiast wreszcie ja zakonczyc.
                              Do niczego przeciez w niej nie doszlismy, oprocz faktu, ze jednak wiekszosci
                              dobrze jest tak jak jest, i dalej nie ruszymy, a jak widac rzekomo ucisnieni
                              placza sie juz w zeznaniach i wycofuja z wczesniejszych wypowiedzi.
                    • dakota77 Re: Smutno. 15.07.09, 15:00
                      Hmm, skoro uwazasz, ze nazwano cie betonem, to chyba widze tu pewien problem z
                      czytaniem ze zrozumieniem. A gdzie te pomyje konkretnie, wylane na biedne glowki
                      majacych inne zdanie?
                      • mama_kotula Re: Smutno. 15.07.09, 15:20
                        Heh, standard.

                        Mnie tylko zastanawia, czy każda z osób, które zakłada z doskoku takie wątki na forum (a spotkałam już przynajmniej kilka) w realu też sobie namiętnie wchodzi z ulicy do otwartego klubu i z marszu sugeruje zmiany w zasadach, bo wydaje mu się, że są niezgodne z formułą klubu.

                        Bardzo fajnie ktoś to wyzej wyjaśnił z zaglądaniem komuś przez okno do mieszkania i sugerowaniem zmiany koloru ścian oraz oglądania telewizji li i jedynie w pokoju telewizyjnym.

                        Kubłów pomyj też nie zauważyłam.
                        • rozdzial43 Re: Smutno. 15.07.09, 16:13
                          mama_kotula napisała:

                          > Bardzo fajnie ktoś to wyzej wyjaśnił z zaglądaniem komuś przez okno do mieszkan
                          > ia i sugerowaniem zmiany koloru ścian oraz oglądania telewizji li i jedynie w p
                          > okoju telewizyjnym.
                          >

                          Bardzo też fajnie ktoś niżej zripostował, że forum dyskusyjne to nie mieszkanie
                          prywatne, lecz przestrzeń publiczna.

                          • mama_kotula Re: Smutno. 15.07.09, 17:29
                            CytatBardzo też fajnie ktoś niżej zripostował, że forum dyskusyjne to nie
                            mieszkanie
                            prywatne, lecz przestrzeń publiczna.



                            Zatem oprócz tej z mieszkaniem podałam analogię do klubu otwartego, zgadza się? :)
                            I nie jest to "przestrzeń publiczna z której jesteśmy zmuszeni korzystać".
                      • mamarcela Wesoło 15.07.09, 15:35
                        A mnie tam nie jest smutno, mnie jest nad wyraz wesoło i zaśmiewam się czytając
                        en mass ten wątek i obserwując jego dynamikę i polaryzację postaw.
                        To ja dziewicza lelija wezwałam do zmiany nazwy forum, coby innym lelijom w
                        głowach nie mącić, co jak widać kilkaset postów wcześniej spodobało się kilku
                        osobom, w tym a jakże samej naczelnej "ironistce" Lezbobimbo. Dziwne to, bo
                        upojona własna logoreą kompletnie o tym później zapomniała :)
                        Ale się w swoim dziewiczym lelijstwie dotknięta nie czuję nic a nic, w
                        przeciwieństwie do karawany zwanej Forum fanów Małgorzaty Musierowicz.
                        Przepraszam za brutalność, ale mądre, bardzo mądre przysłowie mówi - psy
                        szczekają karawana idzie dalej. Coś do dupy ta karawana jeśli na nieśmiały
                        szczek paru nadwrażliwych kundli wielbłądy się rozjazgotały jak stado pikusiów
                        cziłała? Skoro Aleksander Wielki był bohaterem, to po co łamać krzesła, skoro
                        forum swoje widzicie ogromnym to po co tyle autotelicznego wielosłowia i
                        upajania się własną kąśliwością?

                        Ze swojej strony dziękuje bardzo za dostarczenie cudownej wręcz porcji badań do
                        pracy antropologicznej na temat społeczności internetowych na forach
                        tematycznych. Tym jednym wątkiem się pewna znajoma studentka miała się zamiar
                        "licencjatować", ale kurczę to i na doktorat starczy.

                        to rzekłszy ubawiona mamarcela poszła sobie, zostawiając miejsce na kolejne 357
                        strzelistych postów w odpowiedzi na jej bezczelność. Które to posty nie będą
                        wcale biciem piany, o nie, one będą perełkami intelektu rzuconymi przed wieprze
                        jej lelijkowatego siedzenia w krzakach.

                        A potem to już będzie materiał do habilitacji.... I to prawdopodobnie nawet
                        niejednej:)
                        • lezbobimbo Re: Wesoło 15.07.09, 17:05
                          mamarcela napisała:
                          > Przepraszam za brutalność, ale mądre, bardzo mądre przysłowie mówi - psy>
                          szczekają karawana idzie dalej. Coś do dupy ta karawana jeśli na nieśmiały
                          szczek paru nadwrażliwych kundli wielbłądy się rozjazgotały jak stado pikusiów
                          > cziłała?

                          Bo to karawana wrazliwych wielbladow ;P
                          No patrz, teraz to juz sie calkiem noida zalamie - skoro slowa typu beton i
                          lelijki odebrala jako stek wyzwisk i pomyj skierowanych do siebie, to co powie o
                          nadwrazliwych kundlach albo karawanie do dupy? :D
                          Karawana tak jak jom odbierom, sklada sie z calkiem wrazliwych, betonowych
                          wielbladow, ktore owszem, pragna dyskutowac dobrze i miec przyjemna atmosfere na
                          forumie. Kiedy przychodza inne osoby (pominmy epitety i przymiotniki, chociaz
                          mie korci, nie ukrywam;) zadajace:
                          a) przemeblowania karawany i podazania tylko jedna sciezka
                          b) twierdzace, ze wszystkie wielblady tutaj gryza i pluja
                          c) karawana smierdzi, a powinna wszak kadzic wszystkim nowym i nieodzywajacym sie ;)
                          to wielblady nalezace karawany musza w koncu cos odpowiedziec, gdyz:
                          nieobecni glosu nie maja. Chociaz i byly tez owszem, glosy zasiedzialych
                          wielbladow, majacych caly ten temat, a rowniez i ogolne aromaty karawany, wew
                          glebokiej, wlochatej, wielbladziej dupie ;)
                          Wiele wielbladow tez juz ma dosyc i postuluja o zdechniecie calego tematu, a
                          tworzenie aromatow wlasnym przemyslem (co i rowniez ja pochwalam) ;)

                          Ale gdyby nic nie odpowiedziano, to jak osoby krytykujace karawane mialyby
                          wiedziec, ze wielblady maja owa krytyke w dupie? :D

                          > To ja dziewicza lelija wezwałam do zmiany nazwy forum, coby innym lelijom w>
                          głowach nie mącić, co jak widać kilkaset postów wcześniej spodobało się kilku
                          osobom, w tym a jakże samej naczelnej "ironistce" Lezbobimbo. Dziwne to, bo
                          > upojona własna logoreą kompletnie o tym później zapomniała :)

                          Nieskromnie dodam, ze sama proponowalam tez nazwe forum zmienic na DOROSLI
                          fanowie MM :) Co moim zdaniem ostrzegloby nowych niezorientowanych, ze tutaj
                          bynajmniej nie same groupies reagujace pawlowsko na sam skrot MM ale i analizy
                          literackie dlugie i nieskonczone :)
                          Poniewaz Dzidka jeszcze sie do tej propozycji nie odniosla i nie bylo plebiscytu
                          przesadzajacego jaka nazwa ma byc od teraz, w miedzyczasie uprawialam upojna
                          logoree (nie da sie ukryc, mlassk mlassk, bardzo lubie swoje wlasne posty
                          hyhyhy) w ktorej z kolei staralam sie podkreslic, ze NIE, tu nie mordujemy
                          nowalijek za to, ze sa nowe albo ze sie nie zgadzaja z krytyka Gaby czy z innymi
                          krytykami. No i wyszly rozne rzeczy w praniu, a miedzy innymi Andrzej zauwazyl,
                          ze zderzenie z naczelnym chamidlem czyli nieskromnie moi ;) moze byc jakze
                          okrutne i porazajace dla nowych osob - dlatego zazadalam z kolei (dynamicznie
                          sie dostosowujac;) aby szyldu jednakze nie zmieniac, bo rozszarpywanie lelijek i
                          nowalijek na strzepy to jest wlasnie to co lubie najbardziej i ostrzezone juz
                          nie bylyby tak smaczne, mlasssk mlassskk ;)

                          >Które to posty nie będą> wcale biciem piany, o nie, one będą >perełkami
                          intelektu rzuconymi przed wieprze> jej lelijkowatego siedzenia w krzakach.

                          Hi hi bicie piany to glownie pacynki tu robia oraz jedna uparta prowokatorka ;)
                          • mamarcela Re: Wesoło 15.07.09, 17:50
                            porządne karawany mają to do siebie, ze okazują manie w dupie przez owo "idzie
                            dalej", a nie przez jazgot powszechny.

                            Natomiast ów argument o biciu piany jest argumentem socjotechnicznym i bardzo
                            nieprawdziwym, albowiem "uparta prowokatorka" napisała w tym wątku 41 postów, a
                            najbardziej aktywne wielbłądy (Ty -37, Dzidka - 21, Andrzej -36, Dakota - 34) a
                            dobrze wiesz, że z niemal każdego Twojego można z pięć wyprodukować i to nie
                            najkrótszych.
                            Jeśli zaś chodzi o pacynki to, które one w tym wątku(oprócz jak rozumiem
                            annaszury), bom ciekawa, czy ja też pacynka jestem skorom wyprodukowała na tym
                            forumie niespełna 30 postów, czy może przerażona Waszą sprawnością werbalną
                            lelijka?
                            Bardzo proszę o podanie nicków pacynek owych, żebym wiedziała ile to one
                            mianowicie piany nabiły, bo ja tu w większości widziałam nicki aktywne -
                            wyszukiwarka to samo mi mówi zresztą.

                            mamarcela zaintrygowana nowalijka, bez odpowiedniego stażu i zasług na łonie i
                            naprawdę bez ambicji zmieniania czegokolwiek
                            • lezbobimbo Re: Wesoło 15.07.09, 18:13
                              mamarcela napisała:
                              > porządne karawany mają to do siebie, ze okazują manie w dupie przez owo
                              "idzie> dalej", a nie przez jazgot powszechny.

                              No to Ci mowie, ze to nieporzadna karawana i wielblady maja bardzo wrazliwe
                              dupy, o ktorych pragna zawiadamiac rownie ochoczo co krytykujace karawane osoby :)

                              > Natomiast ów argument o biciu piany jest argumentem socjotechnicznym i bardzo
                              > nieprawdziwym, albowiem "uparta prowokatorka" napisała w tym wątku 41 postów, a
                              > najbardziej aktywne wielbłądy (Ty -37, Dzidka - 21, Andrzej -36, Dakota - 34)

                              Bicie piany to zarzut nie o ilosc czy dlugosc ale o jakosc postow. Jesli
                              ktos bije piane, to pisze w kolko to samo i wciaz ponawia dyskusje, ale nie
                              wnoszac do niej nic nowego. Padlo tez okreslenie wymienne - zuzyta guma do
                              zucia. I tez chodzi o jakosc, nie ilosc.

                              Pacynki to ja widze tu conajmniej dwie, mozliwie ze trzy (ale to juz moja
                              osobista paranoja) ale owszem przyznam, ze niefortunnie tego okreslenia uzylam,
                              bo tez i nie o pacynki jako takie chodzi ino o piane. Piane bije bowiem tez
                              zalozycielka watku..

                              A takze i ja sama bije piane, tak! Nigdzie nie twierdzilam, ze pisze same
                              perelki intelektu i ze sama jakosc produkuje. Pisze nie tylko aby upajac sie
                              swoimi slowami (co rowniez jest moja motywacja, mmmhhhh), ale tez aby wypowiadac
                              sie o ksztalcie karawany (tu sie staram o jakosc;P), a tez przede wszystkim dla
                              rozrywki (pienista logoreja). Dla biednych postronnych, co to musza czytac,
                              pewnie cale moje pisanie to jeden wielki balwan pienisty, o co ni mom zalu :)
                              • mamarcela Re: Wesoło 15.07.09, 19:01
                                Po pierwsze, żeby nie było żem pacynka to jest liczba postów z mamarcela w tytule
                                szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=mamarcela&y=6&x=8
                                a jak wrzucisz mamarcela w pole autor to jeszcze znacznie więcej wyjdzie.
                                Nie licząc zamkniętych :)

                                Ale poważnie - założycielka wątku faktycznie się potarza, bo się broni - głupio
                                może, nieumiejętnie, rozpaczliwie, ale się broni, albowiem, Karawano Droga
                                Wrażliwych Wielbłądów, usiłujecie jej wmówić, że wielbłądem jest ona -
                                żąda, nakazuje, rządzi się, uzurpuje, nakłania podstępem i siłą, do czego nie ma
                                prawa, a takoż kocha Musierowicz, Gabę Borejko, a nienawidzi offtopów. I tu
                                masz rację - broni się kompletnie niepotrzebnie, bo pozwala Wam gromadnie robić
                                z siebie uciśniona idiotkę, a jakby się nie odzywała sami byście to z siebie
                                zrobili. Zresztą nie ukrywam, ze nawet przy jej z lekka rozpaczliwej obronie i
                                tak Wam się to poniekąd udało. W takich momentach dobrze się przejrzeć w
                                lustrze Gogola i zastanowić, z kogo naprawdę Szanowna Karawana szydzi i czy
                                przypadkiem nie z siebie.

                                pozdrawiam nieustająco
                                pacynka mamarcela


                                "Będąc chwilami ruda i wredna, trudno ze mną wytrzymać..."
                                "oraz gruba bardzo"
    • annaszura Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 12:30
      masz absolutną rację, ja ostatnio przestałam tu zaglądać ze względu
      na niski poziom tegoforum
      • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 12:48
        A teraz zjawilas sie tylko po to, zeby nas o tym poinformowac? Ze tez ci sie
        chce tracic czas na takie forum o niskim poziomie...
        • lezbobimbo Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 12:52
          Nastepna pacynka ktorejs z pokrzywdzonych pianobijek, Dakotus, nie trac cennego
          czasu i palcy na klawikordzie :D
        • the_dzidka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 13:14
          I patrz, Dakoto, jak wyczuła, kiedy przyjść i zostawic wspierający
          komentarz!
      • anutek115 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 12:59
        annaszura napisała:

        > masz absolutną rację, ja ostatnio przestałam tu zaglądać ze względu
        > na niski poziom tegoforum

        Ostatnio przestałaś? Smutne bardzo... A kiedy zajrzałaś przedostatnio?
        • ginestra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 15:28
          Dziewczyny,

          fragment postu przytoczony przez Lezbobimbo pochodził sprzed wpisu Wushum, która
          bardzo ironicznie jak gdyby podsumowała całą dyskusję.

          Natomiast Noida ujęła się za mną (i nie tylko za mną) już PO wpisie Wushum i
          myślę, że słusznie wyczuła, że są tam przytyki do mnie, bo o ile nie chciałam
          reagować na ewidentną ironię w słowach tego niby-nowego-regulaminu
          zaproponowanego przez Wushum, odnoszącą się też do moich postulatów (życzliwości
          na forum chociażby), o tyle trudno tej ironii nie zauważyć. A więc zauważam ją i
          jest ona, wyznam, przykra.

          Jednakże widzę też, że Wushum mocno przejaskrawiła i przeinaczyła postulaty
          osób, które chciały zaproponować jakieś zmiany na forum i w dodatku zrobiła to o
          180%.

          Myślę, że osobom, które wspominały o zmianie nazwy, nie chodziło bynajmniej o
          nazwę typu "Budyń z soczkiem" i o ograniczenie wypowiedzi na forum do chwalenia
          non-stop Jeżycjady, ale wręcz przeciwnie, o zasygnalizowanie w nazwie, że
          jesteśmy fanami, owszem, ale takimi, którzy krytykują twórczość pani MM i to
          nawet ostro oraz takimi, którzy nie ograniczają się tylko do tematu tej
          twórczości. Stąd postulaty: "Fani MM inaczej" albo "Krytyczni fani MM". Myślę,
          że to nie jest jednak idea "Budyniu z soczkiem".

          Na pewno nikt nie chciał dokonać eutanazji "starej wiary" czy ich wyzywać od
          takich czy owakich! Osoby, które o tych wyzwiskach mówią, jak gdyby same się
          wyzywają. Nie rozumiem dlaczego.

          Ja wspominałam też w postach powyżej, że lubię offtopiki i rozumiem, że wzięły
          się z naturalnej ewolucji forum. Szanuję wszystkie osoby na forum i chętnie będę
          z nimi dyskutować (jak czas pozwoli). Myślę, że wszystkie osoby postulujące
          zmianę właśnie zaczęły od siebie. Osoby, które czytają a nie piszą, a teraz się
          odezwały proponując coś, myślę, że nie obraziły na wejście nikogo, a skoro
          czytają, to wolno im jest się przecież odezwać, gdy ktoś zakłada wątek na temat
          ich ulubionego forum, nawet jeśli na nim nie piszą. Tak uważam.

          Ja na przykład od lat jestem bardzo mocno emocjonalnie związana z moim ukochanym
          forum branżowym, ale bardzo mało tam piszę. Natomiast bardzo chętnie czytam to,
          co piszą inni i lubię ich. Gdyby tam ktoś założył wątek o tym co można by zrobić
          lepiej na forum, to na pewno bym się dopisała jako miłośnik forum i myślę, że
          miałabym prawo coś zaproponować - oczywiście z szacunkiem. Byłabym zdziwiona, że
          ktoś jest zdziwiony, że piszę teraz, a wcześniej nie. Co to ma do rzeczy, skoro
          lubię forum i czytam je od lat. Uważam, że wcale nie trzeba pisać wielu postów,
          żeby móc się odezwać na ulubionym forum - można zawsze, byle z szacunkiem.

          Co do zrobienia sobie butów ze skóry zamiast wyściełania nią świata, to nie do
          końca rozumiem analogię do forum. Przecież nikt nie chce na siłę zmieniać
          forumowiczów na swoją modłę, tylko coś proponuje. Jest nas wiele i każdy jest
          tak samo ważny, a więc możemy nad tymi propozycjami podyskutować i jeśli
          większość uzna, że pomysły są głupie, to nikt nie będzie ich przecież wprowadzać
          w życie (np. nazwa forum pozostanie bez zmian). A jeśli większość coś tam uzna
          za dobry pomysł i zechce wprowadzić w życie we własnym zakresie (np. na pewne
          sprawy się uwrażliwić), to chyba OK, prawda?

          Wszystko w duchu wolności i wzajemnego szacunku przecież.

          A jeśli bym miała powiedzieć po jakich słowach robi się człowiekowi przykro, to
          na pewno po: napastliwym tonie, traktowaniu z góry, po oskarżeniach o coś, czego
          dana osoba nie napisała, po wycieczkach osobistych, po ironii i złośliwości
          wyraźnie ukierunkowanych na daną osobę, po krytykowaniu jej za źle użyte słowo,
          za interpunkcję (np. tak było wobec autorki wątku o kanapkach z dżemem). Myślę
          że to wszystko jest do uniknięcia w dyskusjach i to jest też taki mój ogólny
          postulat. Nic nowego pod słońcem. I nie jest to tożsame z postulatem o głaskaniu
          po główkach i ciągłym słodzeniu na forum, bo przecież wszyscy chyba wiemy, że
          nikt takiej "budyniowatości" w tym wątku i kiedykolwiek indziej nie postulował.

          To tak ogólnie napisałam, raz jeszcze i mam nadzieję, finalnie.
          Pozdrawiam!

          • nioszka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 15:36
            Wiesz Ginestro, problem w tym, że WIĘKSZOŚĆ za bardzo o zmianach dyskutować nie
            chce, bo nie widzi potrzeby ich wprowadzania.
            Ja się cieszę, że Noida ten wątek stworzyła, ale koniec końców skończy się to
            tak, jak było z Twoim jesiennym, przejdzie bez echa.
            A mnie jest też smutno, że naprawdę czuję się tu coraz bardziej wyobcowana i nie
            na miejscu.
            • ginestra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 16:15
              Nioszko,
              dziękuję, że napisałaś. :)
              Ja myślę, że w tym wątku jest bardzo wiele prawdziwych spostrzeżeń i niezłych
              pomysłów, od różnych ludzi, i że one jakoś, siłą rzeczy, obronią się i skłonią
              czytających do refleksji, i że teraz w tym wątku, nawet drocząc się czy
              polemizując, każdy coś tam przemyśli na przyszłość. To fajne forum i swoisty
              fenomen w Internecie i naprawdę warto, żeby wyróżniało się kulturą i tym, że
              każdy jest tu mile widziany, kto chce podyskutować o Jeżycjadzie, a niekiedy o
              offtopikach.

              Pozdrawiam!
            • the_dzidka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 18:22
              Nioszko,
              w czasie, kiedy tutaj tak sobie miło gawędzimy, na forum zalągł się
              nowy, całkowicie merytoryczny wątek, o obronie Gaby, założony przez
              Andrzeja. Podskoczył do góry wątek o Robrojku i drugi, o
              Jeżycjadowej modzie. W żadnym z nich nie zauważyłam, żebyś się
              udzielała.
              Powiedzmy, że merytoryczność merytorycznością, a po prostu żaden z
              tych tematów Ci nie pasował. Bywa i tak. Ale nie zauważyłam też,
              żebyś np. założyła jakiś nowy, merytoryczny wątek.
              I teraz mam pytanie, na które może Ty mi odpowiesz. To jak to jest,
              że WIĘKSZOŚĆ ma się wziąć do roboty, zastanawiać się nad tym co
              pisze i zmieniać się, żeby MNIEJSZOŚCI na forum było lepiej, a owa
              MNIEJSZOŚĆ nie robi NIC poza jęczeniem, że jest jej źle, oraz -
              ewentualnie - wysuwaniem żądań w stosunku do WIĘKSZOŚCI?
              Ja naprawdę tego nie rozumiem. Kiedy coś mi się nie podoba,
              podciągam rękawy i biorę się do roboty, żeby to zmienić.
              Zobacz - i Ty, i ja mamy dokładnie takie same prawa i możliwości na
              forum (nie liczę tego, że ja mogę jeszcze kasować posty i
              przyszpilać wątki, bo to akurat w tym momencie nie ma znaczenia). A
              jednak Ty ograniczasz się do uwag na temat tego, jak Ci tutaj z nami
              coraz gorzej, zamiast wyprodukować jeden czy dwa
              całkowicie "ontopiczne wątki"...
              • ginestra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 19:30
                Dzidko, przepraszam, że tak się wcinam, ale Nioszka dziś rano założyła bardzo
                fajny wątek Jeżycjadowy. :)

                W ogóle szkoda wielka, że ta dyskusja przybrała taką emocjonującą formę
                (zwłaszcza mówię o dzisiejszych wpisach), bo ogólnie to, że ktoś proponuje co
                jakiś czas przyjrzenie się forum nie jest chyba złym pomysłem samym w sobie,
                tylko coś poszło nie tak w tym procesie dyskusji nad propozycjami, jakim jest
                ten wątek.

                Myślę, że w sumie wyłoniły się ciekawe wnioski - na przykład ten, żeby
                zalinkować inne fora i coś napisać odwiedzającym o tym, żeby nie mylili naszego
                forum z tymi forami, bo nasze jest jednak trochę inne. Jestem bowiem zdania, że
                wiele przykrych sytuacji wynika z tego, że ktoś wchodzi na nasze forum myśląc,
                że jest ono właśnie takim typowym forum fanów Jeżycjady. Stąd pełne uśmiechów i
                wykrzykników prośby o streszczenie albo o podpowiedź dla maturzysty albo wizyty
                bardzo młodych osób, które tu starają się usilnie zaaktlimatyzować i ulegają
                rozczarowaniu albo nowe wątki "na dzień dobry" nie trafiające w klimat forum i
                ich autorzy zdezorientowani, że tu się naprawdę krytykuje Jeżycjadę, a
                opis forum, że "krytykujemy, aż miło" nie jest tylko kurtuazją.

                Wyłonił się też ogólny postulat odrobinę większej uważności, bo jeśli jest
                tendencja do wielu offtopik'ów i żargonu (co zrozumiałe, bo coraz więcej osób
                się zna z innych kontekstów i nie mogą oni przecież rozmawiać jakby się nie
                znali!), to żeby trzymać rękę na pulsie i uważać, by nie powstało wrażenie
                hermetyczności, bo wówczas inni są trochę zdezorientowani (na przykład osoby,
                które nie lubią portali społecznościowych i nie uczestniczą w grupie na
                Facebooku lub nie byli na spotkaniach w realu i nie znają rozmówców inaczej niż
                tylko poprzez to forum). Nie chodzi o to, żeby silne osobowości, udzielające się
                na forum przestały się udzielać, ale żeby rozmawiały trochę bardziej
                uniwersalnie. Ja myślę, że to jest jedynie prośba o stworzenie sytuacji podobnej
                do tej, jaka jest na przyjęciu firmowym, gdzie niektórzy znają się doskonale z
                pracy, a na przyjęciu są też osoby towarzyszące, które nie znają się tak dobrze
                i siłą rzeczy te osoby znające się z pracy muszą trochę powściągać pracowy
                żargon i dowcip oraz podkreślanie swojej zażyłości, żeby te osoby towarzyszące
                też mogły uczestniczyć w rozmowie i dobrze się czuć i coś z siebie dać
                rozmówcom, zaproponować własne tematy itp.

                Oczywiście, jeśli chodzi o forum, to nie mam na myśli popadania w żadną PRZESADĘ
                i skrajności i nie jest to postulat, aby te osoby dobrze znające się miały
                zamilknąć czy coś. Tylko chodzi chyba (jak zrozumiałam ten wątek) o takie ogólne
                "mienie w pamięci" tych pozostałych osób, nawet nieznanych, które nas czytają
                lub widzą po raz pierwszy to forum natrafiwszy przypadkiem na nas w sieci.

                A więc, jak myślę, niedobrze się stało, że te pomysły zostały potraktowane w
                ogóle jako zarzuty, a były to raczej takie spostrzeżenia na co ewentualnie
                uważać lub co, być może, było sensowne wprowadzić (np. zmianę nazwy).

                A więc bardzo bym prosiła, aby jakoś wszyscy ochłonęli i spojrzeli na te
                sugestie z dystansem - o ile to możliwe. :)

                Staram się zrozumieć osoby, które naprawdę odebrały te sugestie jako zarzuty i
                dlatego wyczuwając, że doznały urazy, przepraszałam. Natomiast wierzę, że jak
                wszyscy ochłoną, to pomału strony wzajemnie się zrozumieją rozmyślając nad tymi
                sprawami czasem w warunkach domowych lub na przystanku lub stojąc w korku. :)
                I wtedy będzie możliwe zrozumienie, że intencje osób proponujących były dobre, i
                że nie było to postulatem o jakieś skrajności.

                Z nadzieją na lepsze jutro - pozdrawiam ciepło!


              • nioszka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 19:37
                Dzidko,
                założyłam wątek Kim jestem, w którym próbuję wskrzesić coś z klimatów zagadek.
                I wybacz, ciężko mi się udzielać w godzinach pracy, taka jakaś śmieszna przypadłość, że wtedy pracuję, a nie piszę po forach.
                • the_dzidka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 20:30
                  > założyłam wątek Kim jestem, w którym próbuję wskrzesić coś z
                  klimatów zagadek.

                  Faktycznie, przepraszam.

                  > I wybacz, ciężko mi się udzielać w godzinach pracy, taka jakaś
                  śmieszna przypadłość, że wtedy pracuję, a nie piszę po forach.

                  Nie musisz ironizować. Rozumiem, że po godzinach pracy forum jest
                  zamknięte? Bo przecież mówimy o udzielaniu się jako takim, a nie o
                  udzielaniu się akurat dzisiaj.
                  I może faktycznie skończmy tę cudowną, iście Borejkowską dysputę. To
                  znaczy JA ją kończę, kto chce, niech żuje szmaty dalej.
                  • nioszka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 21:00
                    Ale dlaczego Dzidko nie mogę ironizować? Lezbobimbo może być kąśliwa, Wushum wolno ironicznie i sarkastycznie podsumować forum, a ja jednej uwagi nie mogę napisać?

                    Może faktycznie z niektórymi tematami i osobami jest mi nie po drodze. Może właśnie to muszę przemyśleć, czego oczekiwałam kiedyś, jak postrzegałam forum, co mnie do niego pociągnęło i dlaczego teraz już tak mocno nie przyciąga?
                    Może masz rację Dzidko, że trzeba zacząć od siebie. Może to jakaś specyficzna cecha we mnie jest, że takie osoby dominujące, jakie teraz są na forum jakoś mnie przytłaczają i sprawiają, że ciężko się czasem odezwać i nadążyć i za tokiem dyskusji i za słownictwem. Może się nie czuję jakoś na siłach, by w niektórych dyskusjach brać udział, bo pewnie by mi prędko brakło argumentów ( a to jest warunek konieczny tutaj :P)
                    Ale może też warto rozważyć pewne głosy, jak ten podsumowujący Ginestry. Nie umiem pisać tak jak ona, jakoś wyrażać dogłębnie swoich uczuć i odczuć, ale w tym jej ostatnim poście chyba jest zawarte to, o co mi w dużej mierze chodzi.
                    Nie tracę jednak nadziei, że się tu jeszcze odnajdę, mimo wszystko :)
                    • the_dzidka Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 16.07.09, 08:54
                      > Ale dlaczego Dzidko nie mogę ironizować? Lezbobimbo może być
                      kąśliwa, Wushum wo
                      > lno ironicznie i sarkastycznie podsumować forum, a ja jednej uwagi
                      nie mogę nap
                      > isać?

                      Masz rację. Przepraszam :)

                      > Nie tracę jednak nadziei, że się tu jeszcze odnajdę, mimo
                      wszystko :)

                      I świetnie by było, bo Ty fajna Nioszka jesteś! :)
    • anutek115 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 16:02
      www.jezycjada.jedyna.com/
      www.jezyckiklub.fora.pl/
      jezycjadka.w.interia.pl/
      mmusierowicz.blog.onet.pl/Premiera-strony-www-musierowic,2,ID322258245,n
      oraz oczywiscie

      www.musierowicz.com.pl/
      Dzidko, linkuj i kończmy te dyskusję, coraz bardziej żałosną.
      • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 16:10
        anutek115 napisała:

        > Dzidko, linkuj i kończmy te dyskusję, coraz bardziej żałosną.

        Popieram w całości - przykro czytać o wyważaniu drzwi dawno otwartych , no ale
        tak to jest z tym nieszczęsnym darem wolności.
        • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 15.07.09, 21:16
          Chciałem już nawet założyć nowy wątek żeby w jakiś sposob zostać bardziej
          zauważony ale doszedłem do wniosku że nie warto w nowym miejscu ciągnąć starego
          tematu - ale kilka zdań muszę dopisać.
          Chyba jestem za stary na tego typu debaty - naprawdę chciałbym zrozumieć skąd
          biorą się te wzajemne przytyki? Temat który w jakiś sposób dawno powinien być
          już zakończony i wnioski wyciągnięte przeistacza się w pewnego rodzaju
          przepychankę w której jednym jest smutno innym zaś wesoło.
          To co dla mnie spodobało się na początku - czyli pewnego rodzaju kultura
          dyskusji tutaj przeradza się powoli w dość osobiste wycieczki i nie będę
          podawał żadnych przykładów bo mechanizm zacznie działać - ależ o co innego mi
          chodziło a to nie ja a to ktoś inny.
          Po raz pierwszy zacząłem intensywnie zabierać głos w wątku który przeistoczył
          się w w pewnego rodzaju dyskusję teologiczną - choc to górnolotnie brzmi -
          spodobało mi się wtedy tutaj bo chyba tylko jeden lub dwa głosy były typu
          przenieście się z ta dyskusją gdzie indziej. Zaręczam że gdzie indziej na innym
          forum tego typu dyskusja przyciągnęła by rzeszę różnego rodzaju oszołomów którzy
          by po prostu zakrzyczeli - tutaj tego nie ma - bardzo to cenię.
          Przecież naprawdę można pięknie się różnić - ale też trzeba pamiętać o tym co
          tak pięknie wyśpiewał Tewje Mleczarz w "Skrzypku" - TRADYCJA.
          To forum ma juz swoją tradycję i w pewien sposób każda nowa osoba na tym forum
          winna ją uszanować. Ale to nie oznacza że nie próbować zmieniać - więc jeszcze
          raz się pytam dlaczego nie próbować.
          Może zabrzmi to jak wymądrzanie się ale spróbowałem zmienić trochę styl
          dyskusji o Gabrieli i wydaje mi się że jest trochę inny a przecież osoby biorące
          w niej udział nie zmieniły raptem swoich poglądów - więcej ducha koncyliacyjnego
          z obu stron bo nie ma tutaj ani niewinnych lilij ani zaplutych wielbłądów.
          Nawet nie wiedziałem że pod względem ilości postów w tym wątku dorównałem
          najstarszym członkiniom tego forum - swoją drogą podziwiam trud liczenia- ale
          co to ma do rzeczy kto ile czego napisał?
          Warto zmieniać się - moj sposób widzenia Jeżycjady też już się zmienił czy na
          lepsze to nie wiem ale próbuje być może nieudolnie wyciągać jakieś wnioski.
          Jednego tylko jestem pewien - co zresztą zauważyły już bardziej doświadczone
          osoby - forum bez wątków pobocznych umrze i z tym zgadzam się na sto procent -
          ale jakie to bedą wątki to przecież tylko od nas samych zależy.
          Może więc dosyć tych uszczypliwości i samowolnego przypisywania sobie tytułów
          największego chamidła tudzież osób sponiewieranych i dręczonych bo ja się nie
          zgadzam i protestuje .
          Swoją drogą dobrze że nie jest to forum miłośników Dostojewskiego bo jeszcze
          ktoś by uwierzył że jest Raskolnikowem i może sam ustanowić się władzą i
          sądowniczą i wykonawczą - mogłoby raptownie pusto zrobić się na forum.
          • wushum Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 14:49
            Jak zwykle wiecznie się komuś coś nie podoba, a my mamy się ładnie zmienić, żeby
            inni którzy może się tu pojawiają czuli się komfortowo.
            A jeśli zmienimy nazwę jak sobie zażyczyła Nioszka i kilka innych osób, a za pół
            roku okaże się, że nastroje i osoby się zmieniły i znów większość kocha Gabrielę
            i MM?
            Czy wówczas znów ktoś przyjdzie i każe nam zmieniać nazwę i siebie? Ja nie
            jestem karawaną i kiedy się mnie opluwa nie udaję że pada deszcz - czego
            opluwający wymaga.
            Nie podoba mi się Gaba - to jest moje prywatne zdanie, ale jestem zaraz pakowana
            do jakiegoś wora, jako zmanipulowany bezwolny twór. Jakim prawem?
            Czy mamy prawo kogoś prześladować, bo nosi ubranie, które nam się nie podoba?
            Chodzi przecie "po" przestrzeni publicznej.
            Mam szczerze dosyć wiecznego narzekania i obwiniania wielopostowego, a kiedy raz
            odpowiem, słyszę, że ukrzywdziłam stado bezbronnych dziatek.
            Nie odpowiada mi wieczne czytanie że należę do jakiegoś towarzystwa które sobie
            wyjada i poklepuje po łopatkach - nie działam jak maszyna, moje wybory są MOIMI
            wyborami.
            Rozumiem, że czepiacie się tylko dla zrobienia szumu. Najpierw trochę komuś
            dokopiecie, a potem same ukrzywdzone bidulki i słowa nie wolno powiedzieć.
            Staram się obchodzić jak z jajkiem, ale mam ewidentnie dosyć.
            Moja wypowiedź była żartobliwa, ale teraz żarty się skończyły.
            Życzę miłego ubawu wszelkim złośliwcom.
            Zmieniajcie Forum, zbawiajcie tłumy przed dewiacją, bo przecie prawda jest jedna
            i macie na nią monopol.
            Żegnam na dłuższy czas.

            • lezbobimbo Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 15:19
              wushum napisała:
              > Żegnam na dłuższy czas.

              NIEEEEEE nie rob nam tego!!! Zostan prosze, prosze, prosze!!!
              Tylko ten jeden watek taki czepialski a i tak sie forum wg. niego nie zmieni.
              TWA-KWA oficjalnie uznalo, ze zmian wlasciwie nie byndzie :)
              Ja Twe ironie kocham i nie zadam obchodzenia sie ze mna jak jajeczkiem, pisz,
              pisz, nawet i butem i knutem mozesz mnie zniewazyc, a ja bede zachwycona :D
              • onion68 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 15:24
                Przyłączam się do apelu Lezbobimbo - nie rób nam tego, Wushum :-) Niech będzie
                wesoło, niepokornie, ciekawie - a było tak m. in. dzięki Tobie.
                • aganoreg Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 15:32
                  Jakos mam nadzieje (moze marna, ale czepiam sie kurczowo), ze Wushum
                  ma inne powody do znikania na dluzej niz klotnia w tym watku. Moze
                  po prostu wyjezdza na zasluzony urlop? I po powrocie, wypoczeta,
                  obdarzy nas cudnym fanfikiem?

                  Wushum, czekamy na Ciebie!
            • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 15:19
              wushum napisała:


              > Moja wypowiedź była żartobliwa, ale teraz żarty się skończyły.
              > Życzę miłego ubawu wszelkim złośliwcom.
              > Zmieniajcie Forum, zbawiajcie tłumy przed dewiacją, bo przecie prawda jest jedn
              > a
              > i macie na nią monopol.
              > Żegnam na dłuższy czas.
              >
              Teraz to mogę stwierdzić że jest smutno jeżeli dochodzi do takich decyzji - i
              związanej z nią motywacji. No i niech ktoś logicznie wytłumaczy sens psucia
              tego co w jakiś sposób w miarę dobrze funcjonuje? - miejsca które potrafią się
              odnależć tak barwne osobowości?
              Niedobrze dzieje się gdy ludzie wartościowi tylko dlatego że mają inne poglądy
              odchodzą - lepiej zawsze zmieniać i bdę tego zdania uparcie bronił.
              Szkoda - ja też należę do osób które nie ze wszystkim się zgadzały - ale nikt
              chyba nie odmówi barwności stylu i wielkiego daru ironicznego patrzenia - lubię
              czytać te wszystkie fanfiki zresztą z racji krótkiej bytności tutaj ciagle
              odnajduje perełki które bardzo mi się podobają.
            • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 15:22
              Wushum, nie odchodz, prosze! Forum nie zmnieni sie tylko dlatego, ze jacys
              krzykacze chca, zeby sie zmienilo. Nie przejmuj sie obrazalskimi rzekomo
              skrzywdzonymi i zostan z nami.
            • ginestra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 15:23
              Ależ Wushum, to nie tak. :)

              Nie odbieraj, proszę, zwykłych propozycji (bo na początku wątku to były
              naprawdę zwykłe propozycje zanim podniosła się temperatura dyskusji) jako
              ataku i zmuszania Ciebie czy innych do zmiany poglądów czy do zmiany czegokolwiek.

              Nie wiem czy uda mi się to raz jeszcze zobrazować, ale chodziło po prostu o
              rzeczy techniczne.

              Uważam, że po prostu forum wyewoluowało na tyle w stronę krytyki rodziny
              Borejków (co jest OK), że jego nazwa w obecnym kształcie jest myląca. I dochodzi
              przez to do nieporozumień.

              Na przykład, co jakiś czas pojawia się ktoś, kto nie pisze na forum, ale nagle
              zakłada wątek, w którym mówi coś w tym stylu: "Czytam już dłuższy czas to forum,
              ale widzę, że wy w ogóle nie jesteście fanami Musierowicz! Ciągle po niej
              jeździcie. Jak tak można", na co forumowicze są oburzeni (i poniekąd słusznie),
              bo taki wątek ich zaskakuje i w jakiś sposób uraża. Z perspektywy uczestników
              forum to jest tak, że ktoś nagle odzywa się, ni z gruszki ni z pietruszki, i ich
              krytykuje.

              Natomiast z perspektywy tej osoby wygląda to tak, że osoba ta natrafia nagle w
              Internecie na forum fanów MM i jest nim zaciekawiona i cieszy się na
              uczestnictwo w forum, bo sama uwielbia Musierowicz. I najpierw czyta różne wątki
              i wczuwa się w atmosferę forum. I im więcej czyta, na przykład, krytyki
              bohaterów, której się nie spodziewała, tym więcej czuje się zdezorientowana i
              narasta w niej tak zwany "słuszny gniew" i chęć zaprotestowania. A więc zakłada
              wątek lub dopisuje się gdzieś i protestuje ("Nie jesteście fanami!"), co
              wywołuje gwałtowną reakcję forum.

              A to wszystko byłoby, moim zdaniem do uniknięcia, gdyby dana osoba
              natrafiwszy na nasze forum w necie zobaczyła nazwę: "Fani Musierowicz inaczej"
              lub "Krytyczni fani Musierowicz". I wtedy czytając istniejące wątki zrozumiałaby
              na czym polega istota inności tego forum: że tu, w odróżnieniu od forum typu
              "Jeżycjada jedyna", dużo jest takiej "dorosłej" krytyki i prześmiewczych tekstów
              o Borejkach.
              I ręczę Wam, że takich sytuacji by już nie było!

              Również nie byłoby sytuacji, gdy ktoś widząc nagłówek: "fani MM" zakłada miły i
              przyjazny wątek na przykład prosząc o streszczenie dla córki albo pytając w
              którym tomie Natalia wyszła za mąż, bo mu to potrzebne do matury. Albo zakłada
              wątek o tym, że podziwia wartości rodzinne Borejków - i spotyka się z (co
              najmniej!) chłodnym przyjęciem na forum i jest mu przykro. Myślę, że gdyby te
              osoby były uprzedzone o tym, że to jest takie specyficzne forum o
              Jeżycjadzie, takie naprawdę krytykujące, to by tym osobom można zaoszczędzić
              przykrości. I nam też.

              A więc to nie były w ogóle postulaty o to, żebyś, droga Wushum, nagle zaczęła
              zachwalać Gabę! Albo nie wynikało z nich, że ktoś Cię prześladuje! Były to po
              prostu takie pomysły - do podchwycenia przez resztę forumowiczów lub nie.

              Druga sprawa, była też prośba o to, żeby osoby, które się dobrze znają z innych
              kontekstów (np. z Facebooka) trochę ośmieliły też te osoby, które nie znają się
              między sobą z innych kontekstów, a które, za sprawą licznych wątków prywatnych i
              obfitujących w żargon, mogą krępować się zabrać głos, bo mają wrażenie obcowania
              z bardzo zgraną grupą, w którą jest im głupio się wcinać. A więc nie chodziło o
              to, żeby ta bardziej zgrana grupa się zmieniała, ale żeby jakoś, o ile to
              możliwe, animowała dyskusje w taki sposób, żeby każdy czuł się zachęcony do
              wypowiadania się - także osoby mające inne poglądy na Borejków - takie pozytywne.

              No i była prośba, żeby zakładać i odświeżać trochę więcej wątków o Jeżycjadzie.

              A więc, moim zdaniem, te prośby nie godzą w Twoje dobro, Wushum, ani też w dobro
              innych osób. A są tylko takimi spostrzeżeniami. Jest nas wielu, a więc każdy
              wnosi tu jakąś swoją perspektywę czyli coś innego dostrzega i może się tym
              podzielić. A czy zostanie to jakoś przegłosowane na "tak" przez większość, lub
              wprowadzone w życie, czy może nie, to już inna sprawa.

              A więc nikt Ci nic nie narzuca i nikomu. Myślę, że taka była idea.

              Jeśli potem doszło do przepychanek słownych, to wielka szkoda, ale warto
              dogrzebać się do meritum, które było, według mnie, neutralne.

              Pozdrawiam!
              • mama_kotula Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 16:31
                CytatA to wszystko byłoby, moim zdaniem do uniknięcia, gdyby dana osoba
                natrafiwszy na nasze forum w necie zobaczyła nazwę: "Fani Musierowicz inaczej"
                lub "Krytyczni fani Musierowicz". I wtedy czytając istniejące wątki zrozumiałaby na czym polega istota inności tego forum: że tu, w odróżnieniu od forum typu "Jeżycjada jedyna", dużo jest takiej "dorosłej" krytyki i prześmiewczych tekstów o Borejkach.
                I ręczę Wam, że takich sytuacji by już nie było!


                Z długiego doświadczenia na forach różnych, Ginestro droga, ręczę ci, że sytuacje takie byłyby nadal. Uwierz mi.
                Zawsze znajdzie się "uciskana mniejszość", choćby forum miało nazwę "Rozmowy o pośladkach Marynii" - uciskana mniejszość przyjdzie wtedy i powie, że te dwa centymetry na górze, o których rozmawia się w wątku, nie należą już do kategorii pośladki. I że w ogóle forum świetne, ale o wiele fajniejsze byłoby, gdyby zamiast "pośladki" napisane było "gluteus maximus i okolice". I tak dalej.
                To jedno z internetowych praw Murphy'ego, z tego co się orientuję.

                A mi to w sumie lotto, jak się nazywa forum, o czym się rozmawia na forum, jak napisała Jeriomina - to TYLKO forum. Ale i AŻ forum. Niemniej nawet jeśli to AŻ forum, to odrobina dystansu by się przydała.
              • rozdzial43 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 16:40
                ginestra napisała:

                > te prośby nie godzą w Twoje dobro, Wushum, ani też w dobr
                > o
                > innych osób. A są tylko takimi spostrzeżeniami. Jest nas wielu, a więc każdy
                > wnosi tu jakąś swoją perspektywę czyli coś innego dostrzega i może się tym
                > podzielić. A czy zostanie to jakoś przegłosowane na "tak" przez większość, lub
                > wprowadzone w życie, czy może nie, to już inna sprawa.
                >
                > A więc nikt Ci nic nie narzuca i nikomu. Myślę, że taka była idea.

                Idea była słuszna, moim skromnym, irracjonalnym zdaniem. Uważam też, że dyskusja
                w tym wątku bardzo ożywiła forum, które - sądząc po lekturze ostatnich wątków -
                zaczyna odzyskiwać dawny blask.

                Blask ten nie będzie jednak zupełny bez Ciebie Wushum, tak jak i powstaną braki
                i wyrwy w blasku z odejściem każdego z forumowiczów. Piękna jest myśl Ginestry o
                tym, że każda osoba ze sobą coś niesie. Różnorodność jest dobra, płodna i ożywcza.

                Z drugiej jednak strony życie uczy nas, że nie ma osób niezastąpionych i dołów
                nie do zasypania.

                Ale zostań Wushum, co Ci szkodzi, albo przynajmniej nie dąsaj się zbyt długo.
                Z sympatią.
              • doratos Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 16:47
                Ten wątek należy do moich ulubionych,powiem wam jak było ze mną.
                Otóż weszłam sobie na gazetę,i na forum i tam znalazłam dwa fajne
                fora:Chmielewskiej i Musierowiczówny,najpierw zaczęłam się udzielać
                tzn.pisać na forum tym pierwszym a potem tu.Najpierw oczywiście
                sobie długo czytałam,i tak w pierwszej chwili myślałam że to
                naprawdę taki fanclub jak inne a to o krytyce to tylko tak dla żartu!
                Czytając wątki stwierdziłam że naprawdę ostro jeźdźicie po
                autorce,poczułam się skonsternowana,jak to to mają być fani?Po
                jakimś czasie mimo że poglądy mam na tak,stwierdziłam że zaczęłam
                rozumieć dlaczego ta krytyka(po wejściu na oficjalną stronę było mi
                tak słodko..słodko),i o zgrozo zaczęło mi się to podobać,choć Gaba
                dla mnie jest dalej cacy a nie be!Zaśmiewałam się z postów wiadomo
                czyich,i teraz nie rozumiem dlaczego chce odejść!Przecież ta
                specyfika tego forum to właśnie takie prześmiewczo-ironiczne
                posty,bez tego zrobi się nudno i za słodko!Choć bardzo podziwiam
                Ginestre,i ma ona rację ale i ekipa bardzo krytyczna ma
                rację,przecież jest tu miejsce dla wszystkich,ekipa krytyczna też by
                się zakisiła we własnym sosie gdyby nie było tu takich osób jak
                andrzej,ginestra,noida czy inne mniej krytyczne(w tym i ja),dzięki
                tej różnorodności forum ma szanse nie przepaść w internetowej
                zupie,frakcji krytycznej przydałoby się trochę samokrytyki(a nie
                zabierania swoich zabawek)a lelijom radzę żeby się więcej udzielały
                i spróbowały trochę zrozumieć starą krytyczną ekipę,nikt się tu nie
                będzie prał po głowach jelitkami,bo naprawdę kultury dyskusji tu
                nikomu nie brakuje!Jeśli nie przeczytam więcej postów wushum to
                bardzo mi będzie przykro,tak samo i noidy,nie odchodźcie,bez was to
                nie będzie już tak samo!
              • paszczakowna1 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 18:16
                > Również nie byłoby sytuacji, gdy ktoś widząc nagłówek: "fani MM" zakłada miły i
                > przyjazny wątek na przykład prosząc o streszczenie dla córki albo pytając w
                > którym tomie Natalia wyszła za mąż, bo mu to potrzebne do matury.

                Ja się odniosę tylko do tego. Jestem aktywna na kilku forach literackich, i na
                każdym z nich osoba, która "zakłada miły i
                przyjazny wątek na przykład prosząc o streszczenie dla córki" zostałaby
                zlinczowana, na niektórych w znacznie bardziej brutalny sposób niż tu. Poziom
                krytycyzmu wobec autora nie ma z tym nic wspólnego, a nawet śmiem przypuszczać,
                ze im większe uwielbienie dla autora, tym bardziej brutalny byłby lincz. Polecam
                forum Jane Austen dla porównania.

                Drugiej sytuacji jakoś sobie nie przypominam.
                • ginestra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 18:48
                  Hej,
                  dziękuję wszystkim raz jeszcze za nawiązania do moich wypowiedzi.

                  Ciekawe dla mnie i pouczające są spostrzeżenia osób udzielających się też na
                  innych forach. Ja nie udzielam się na innych forach, a tylko na moim forum
                  branżowym, jak wspomniałam, bardzo rzadko. Kiedyś podczytywałam forum Kobieta,
                  ale to było lata temu i pamiętam, że to zwielokrotniło jeszcze moją sympatię do
                  naszego forum, które porównałam wówczas do "kuchni Borejków", a tamte fora do
                  Dworca Centralnego. Jednakże wrażenia z milczącego pobytu tam zatarły mi się już
                  nieco w pamięci.

                  A więc wierzę wszystkim bywalcom innych forów na słowo, że co jakiś czas są i na
                  tamtych forach wątki proponujące zmiany oraz, że osoba witająca się i prosząca o
                  streszczenie czy podpowiedź jest traktowana znacznie brutalniej niż tutaj.
                  Zawsze to jakaś wiedza.

                  Natomiast ja subiektywnie nic nie mam do osób, które zakładają miły i przyjazny
                  wątek i o coś pytają. Wychodzę z założenia, że pytać zawsze wolno (kulturalnie),
                  a odpowiadać jest rzeczą uprzejmą. Jak ktoś nie chce, to może nie udzielać tej
                  informacji, o którą dana osoba prosi czy coś, tylko odpowiedzieć odmownie, ale
                  bez wyższości i nie widzę tu żadnych powodów do brutalnego potraktowania tej osoby.

                  Oba przykłady, które podałam są autentyczne, ale nie chodzi o to, żeby się na
                  nich skupiać. One były tylko ilustracją, bo chodziło mi o to, żeby wczuć się też
                  w te pytające osoby, które przypadkiem natrafiły na to forum i w dobrej wierze
                  zadały pytanie. I najczęściej takie osoby piszą na wejście, że będą wdzięczne za
                  pomoc, że wierzą w naszą przychylność i wiedzę i inne miłe rzeczy i trochę mi
                  się serce kraje jak czytam potem odpowiedzi w stylu "zimny prysznic".

                  Natomiast rozumiem też, że być może ja jestem jakoś nie zahartowana życiowo, bo
                  wykonywałam przez całe dorosłe życie dość specyficzne rodzaje pracy zawodowej i
                  nie jestem przyzwyczajona do pewnej twardości w kontaktach międzyludzkich, o
                  której słyszę, że jest powszechna w najróżniejszych firmach czy innych miejscach
                  pracy zespołowej. A więc rozumiem, że mój ogląd może być specyficzny. Jednakże
                  osobiście nie widzę w nim nic złego. Również jestem pewna, że postulaty tych
                  zmian naprawdę nie godziły w niczyje dobro.

                  Pozdrawiam i na jakiś czas będę musiała znów oddać się innym zajęciom w realu!
                  • ding_yun Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 20:58
                    Ja chciałam jeszcze słowo podsumowujące ze swojej strony dorzucić, chociaż też
                    jestem za zakończeniem tej dyskusji. Przez parę dni nie miałam jednak dostępu do
                    netu i nie mogłam na bieżąco się udzielać. Nie jestem za zmianą nazwy forum i
                    nie jestem za zniesieniem offtopików w których zawsze się chętnie udzielałam.
                    Nie jestem przeciwna merytorycznym dyskusjom, ale osobiście wolę gdy mają one
                    charakter swobodny i umożliwiają każdemu wtrącenie swoich trzech groszy, a nie
                    mają na celu wyłapanie absolutnie każdego błędu merytorycznego, logicznego czy
                    językowego jakie ktoś robi, zwłaszcza jeśli jest to osoba nowa, która nie każdy
                    temat ma tak dokładnie przemyślany jak starzy użytkownicy. Zdaję sobie sprawę,
                    że niektórzy na tym forum lubią ostre wymiany zdań i nie spoczną póki nie
                    udowodnią swoich racji. Ja udowadniania swoich racji mam dość na co dzień i na
                    forum przychodzę pogadać w miłej atmosferze. Jeśli chodzi o zupełne oddzielenie
                    osoby od jej poglądów to ja mam wrażenie, że taka sytuacja nie do końca jest
                    możliwa. Po pierwsze często toczyły się tu dyskusje na życiowe tematy i
                    argumenty padające na forum były wynikiem czyichś przeżyć i stawały się dość
                    osobistymi wywnętrzeniami. W tej sytuacji nie każdy jest się w stanie
                    zdystansować choć oczywiście trzeba się starać. Poza tym gdy wymiana zdań
                    przeradza się w wyłapywanie wpadek i potknięć i wykazywanie bystrości swego
                    umysłu w przeciwieństwie do umysłu oponenta, to wtedy każdy ma prawo poczuć się
                    nieswojo. Nie mówię, żeby zupełnie takich słownych szermierek unikać tylko
                    staram się pokazać sytuację w której bezosobowe roztrząsanie nieistniejących
                    problemów przeradza się w personalny już niestety atak na czyjeś intelektualne
                    możliwości. Podsumowując: atmosfera na forum jest rzeczą płynną i dlatego żadne
                    rozporządzenia i apele jej nie zmienią. Ja również nie zamierzam się niczego
                    domagać, jedynie piszę to, co od dawna na sercu mi leży. Możemy stwierdzić, że
                    jak komuś się nie podoba to niech spada bo nieobecność pojedynczych osób
                    rzeczywiście nic na forum nie zmieni. Ale zastosowanie takiej taktyki w dłuższym
                    okresie czasu sprawi, że liczba tych, którym odpowiada wszystko i nic nie
                    chcieliby zmienić zacznie się niepostrzeżenie kurczyć. A wtedy forum może
                    rzeczywiście niepostrzeżenie przerodzić się w TWA do którego niestety coraz
                    mniej osób będzie chciało należeć. Nie postuluję akceptowania każdej zmiany, ale
                    łagodniejsze przyjęcie uwag jak najbardziej.

                    A tak poza tym nie zamierzam ani odchodzić ostentacyjnie z forum ani nikogo
                    błagać, żeby na nim został. Co najwyżej poczekam sobie na jakieś spokojniejsze
                    czasy.
                • anutek115 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 21:48
                  paszczakowna1 napisała:

                  Jestem aktywna na kilku forach literackich, i na
                  > każdym z nich osoba, która "zakłada miły i
                  > przyjazny wątek na przykład prosząc o streszczenie dla córki" zostałaby
                  > zlinczowana, na niektórych w znacznie bardziej brutalny sposób niż tu. Poziom
                  > krytycyzmu wobec autora nie ma z tym nic wspólnego, a nawet śmiem przypuszczać,
                  > ze im większe uwielbienie dla autora, tym bardziej brutalny byłby lincz.

                  Dodam, że na tym forum napisała także dziewczyna szukająca książki MM po
                  niemiecku, oraz inna, pisząca jakąś pracę na temat MM i prosząca o wypełnienie
                  ankiety. Obie doczekały sie natychmiastowego, zyczliwego odzewu. Co inne go
                  wejść na forum fanów (nawet krytycznych) i prosić o pomoc w czymś, czego samemu
                  zrobić nie sposób, a co innego chocby jak najmilej napisać "Dajcie streszczenie".


                  Ginestra napisała:
                  "Na przykład, co jakiś czas pojawia się ktoś, kto nie pisze na forum, ale nagle
                  zakłada wątek, w którym mówi coś w tym stylu: "Czytam już dłuższy czas to forum,
                  ale widzę, że wy w ogóle nie jesteście fanami Musierowicz! Ciągle po niej
                  jeździcie. Jak tak można""

                  Nie przypominam sobie ani jednego takiego wątku (choć przypominam sobie
                  pojedyncze wypowiedzi, oczywiscie).
                  • ginestra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 19.07.09, 19:08
                    Anutku,

                    ja sobie przypominam takie wątki, naprawdę.
                    Pozdrawiam!
              • sir.vimes Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 21:25
                "Na przykład, co jakiś czas pojawia się ktoś, kto nie pisze na forum, ale nagle
                zakłada wątek, w którym mówi coś w tym stylu: "Czytam już dłuższy czas to forum,
                ale widzę, że wy w ogóle nie jesteście fanami Musierowicz! Ciągle po niej
                jeździcie. Jak tak można""

                A ja osobiście żywię podejrzenie, że nicków jest więcej niż faktycznych osób
                zakładających wątki pod hasłem "czytam, ale". Oczywiście nie tylko na tym forum.
                • doratos Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 17.07.09, 23:49
                  Coś jest na rzeczy w tym co napisała noida,bo wyobraźcie sobie taką
                  sytuację:jestem sobie taką dziewusią między 12 a 16 lat która
                  przeczytała jedną lub więcej pozycji z Jeżycjady,zachwyciła
                  się,zakochała w tej twórczości M.M,teraz sobie serfuje po
                  internecie,znajduje to forum,myśli:ale fajnie teraz sobie
                  porozmawiam z ludźmi którzy tak jak ja lubią MM,krytykują...no cóż
                  na pewno tylko tak sobie mówią,i wchodzi taka lilijeczka świeżutka
                  naiwna chce się podzielić swoim zachwytem,tym uczuciem radości które
                  zalewało jej dziewczęce piersiątka radością z przeżywania
                  nastoletnich miłości,czułością wobec nieżyciowego Ignaca,ciepłem
                  które wprost biło od Borejków,aż dzieweczka chciała należeć do tej
                  rodziny i myślała,,ach żeby taka rodzina istniała w
                  rzeczywistości",i ta dziewczynka czyta sobie to forum,a tu,,Gaba to
                  zła matka"i tym podobne posty i wątki!Zgorszona i zbulwersowana
                  myśli,,czy ja aby dobrze trafiłam?czy to na pewno forum fanów?.Ja
                  nie jestem naiwną nastolatką ale podobnie na początku myślałam,i o
                  ile mnie się spodobało to forum to onej dzieweczce raczej nie!
                  Pamiętajmy może że my też byłyśmy takie naiwne i egzaltowane i
                  myślałyśmy że pierwsza miłość jest najgorętsza i najszczersza,nie
                  mamy takiego prawa by niszczyć złudzenia,dlatego przychylam się do
                  tego by coś zmienić,nazwę lub motto i napisać na początku że owszem
                  fanami jesteśmy(bo jesteśmy prawda?)ale takimi co to nie tylko ciu-
                  ciu,i że naprawdę krytykujemy ile wlezie(choć nie zawsze i nie
                  wszystko).Niech to będzie wyraźnie powiedziane,żeby nikt nie został
                  wprowadzony ani w błąd ani w wielbłąd!!
                  • wushum Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 18.07.09, 00:57
                    Może MM jest pod ochroną? Jak flaga? Albo godło?
                    Jeśli kogoś lubię - to nie widzę jego wad? Przecie nie mamy nazwy "Forum ślepo
                    zakochanych w MM i rodzinie Borejko". Jeśli bardzo lubię wcześniejsze książki
                    MM, to nie mogę być fanem? A kim mogę?
                    Jeśli lubię np Petera Gabriela, to mogę jedne piosenki uwielbiać, a niektóre nie?

                    Mamy chronić nastolatki przed światem?
                    Wytworzyć sielankę karmelizującą? Jednego powiedzieć nie można, tamtego też nie
                    - bo ktoś być może poczuje się niewygodnie? Myślicie, że tak się da? Jak bardzo
                    się ocenzurować?
                    To o czym będzie można "rozmawiać". Zawsze ktoś znajdzie coś, co mu się nie
                    spodoba. Trzeba będzie tysiąc razy przeczytać tekst, przed wysłaniem i wyciąć z
                    niego wszystko co ma jakiekolwiek emocje, albo słowo "od siebie", przemyśleć czy
                    czyta to znerwicowana nastolatka i zastanawiać się nad profilem psychologicznym
                    każdej z możliwych, nad każdym mężczyzną, czy chłopakiem, który może przeczytać
                    choć słowo i być może znajdzie coś, czym poczuje się urażony - np napiszę o
                    związkach w Jeżycjadzie, a on właśnie rozszedł się z dziewczyną...
                    A jeśli matka, która ma problem z córką? A ktoś wspomni o Laurze i Gabie. Łzy
                    matczyne murowane.
                    Takie pisanie, które nie będzie pisaniem wg mnie ma mało sensu. Ginestro pewnie
                    Cię tym ucieszę, postaram się nie tylko w wakacje nic nie pisać.
                    Męczy mnie wieczne oskarżanie o "plotkarstwo", o to, że już jestem tu jakiś czas
                    i rozpoznaję ludzi na Forum /bo to kumoterstwo i TWA/, że mam takie, a nie inne
                    zdanie, którego mieć nie wolno, że nie jestem Fanem, bo nie wolno widzieć wad
                    /chcemy stworzyć Sektę? bezkrytyczne uwielbienie dla MM, to prosta droga do
                    małych ołtarzyków w domciu itp/, bo nie chcę dać ściągi /to Fan daje ściągę?/,
                    bo nie pasuję do nazwy, bo mogę kogoś obrazić...
                    Po kiego Pyziaka mi tyle problemów?

                    Droga Noido szczerze mówiąc nikt Cię nie wyganiał, za to Ty sama robisz musztrę
                    dla wszystkich i unifikację, a każdego posta kończysz słowami, że już idziesz
                    sobie, bo skoro wszyscy Cię chcą wyrzucić itp... Litości.
                    Jak ktoś stawia opór "naprawie" Forum, to sam opów wystarczy, aby stwierdzić, że
                    miesza z błotem, "jedzie po kimś",ubliża.
                    Ubliżanie zauważyłam wyłącznie w postach Pani od karawany, która tonie wręcz w
                    samouwielbieniu. Ale proszę bardzo, mnie to powiewa, jak zwoje staników.
                    Pozdrawiam, bo, wybaczcie, ale cenzura i brak wolności mało mi odpowiadają, a na
                    napisanie jednego "posta" trzeba będzie przeznaczać rok na dokładne analizy
                    /chwilowo wolę zajmować się czym innym, niż popadać w psychozę, kto może źle coś
                    "odebrać" - wszak możliwości tyle ilu ludzi:)/
                    Cześć i czołem.
                    • andrzej585858 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 18.07.09, 01:08
                      Nie demonizujesz trochę aby nadto sytuacji? Przecież chyba zdecydowana większość
                      wyraziła inne zdanie i naprawdę - jeżeli juz o cenzurze mówimy to przecież i w
                      drugą stronę ona działa - zawsze znajdą sie ludzie którzy powiedzą że ta osoba
                      ją czymś uraziła albo oplotkowała - i co z tego? Co z tego że nie zgadzam się
                      akurat z opinią że Gaba była całkiem niedobra lub trochę niedobra lub bardzo
                      dobra - zawsze mozna miec odmienne zdanie.
                      Masz dobre pióro możesz dać ludziom radość w czytaniu więc w czym az taki problem?
                    • lezbobimbo Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 18.07.09, 04:55
                      wushum napisała:
                      >Ginestro pewnie Cię tym ucieszę, postaram się nie tylko w wakacje >nic nie pisać.

                      Co?? Ale mnie tym zasmucisz :'( I caly Twoj pozostaly fandom.
                      Nie przejmuj sie tak tym (zbyt dlugo juz) ciagnacym sie wacidlem, wiele
                      dreczacych Cie wypowiedzi juz zdazylo sie zlezec ;)

                      A ja potwierdzam i mowie z moca - tak tutaj jest TWA, ale nie trzeba wszak
                      wiele, aby do niego przystac. Wystarczy pisac i dac sie poznac.
                    • ginestra Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 19.07.09, 19:04
                      Nie, Wushum,
                      źle przypuszczasz - wcale nie ucieszyło mnie, że masz zamiar przestać pisać.
                      Mnie absolutnie nie przeszkadza, że piszesz. :)
                      Ale jeśli nie chcesz pisać, to Twoja wola.
                      Pozdrawiam ciepło!
                  • lezbobimbo Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 18.07.09, 04:49
                    doratos napisała:
                    >tym uczuciem radości które
                    > zalewało jej dziewczęce piersiątka

                    Co co? Cos o piersiatkach? Zalewanych powiadasz? Cien pokwitajacych dziewczat?
                    Ach! Pisz dalej w ten sposob :D

                    >o> ile mnie się spodobało to forum to onej dzieweczce raczej nie!

                    Skoro Tobie sie podoba, to po co wzdychac nad hipotetycznym dziewczatkiem?
                    • lutecja4 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 18.07.09, 08:14
                      nieśmiało dopiszę się na końcu, który i tak chyba nie będzie, wielokrotnie
                      zapowiadanym, końcem tej dyskusji (czytałam ten wątek 3 wieczory)
                      dołączyłam do tego forum jakieś dwa lata temu, po artykule
                      w Wysokich Obcasach i naprawdę od razu spodobało mi się, że fani (w to nie
                      wątpię-gdyby ktoś nie był fanem tych książek, nie traciłby czasu na wielokrotne
                      ich czytanie) jednocześnie potrafią tak je skrytykować
                      do Jeżycjady powracam często, jest moją lektura łazienkowo-odstresowującą, mimo,
                      że często się nie zgadzam z autorką w jej poglądach, książki, szczególnie te
                      pierwsze, kojarzą mi się z beztroskim dzieciństwem i nie mam innych autorów, do
                      których bym tak często wracała
                      Forum spodobało mi się także dlatego, że od razu widać, że piszący tu ludzie
                      znają się i lubią, a offtopiki dodają mu uroku
                      zaglądam na wiele różnych forów, ale naprawdę tylko tu mam ochotę podzielić się
                      wrażeniami z ostatnio obejrzanego filmu (forum Kino zupełnie mi nie
                      odpowiada)czy do rozmowy o czymkolwiek bądź-nawet zaszczepienie idei Lobby
                      Biuściastych (do którego nie należę) na grunt tego Forum, pod postacią wątków o
                      tym, czy panny Borejko i inne jeżycjadowe kobiety nosiłyby staniki wybrane przez
                      to Lobby, uważam za trafione
                      rozumiem,ze niektórzy czuja się tu zagubieni, ja tez nie czytam wielu wątków,
                      czasem nie zaglądam tu przez miesiąc czy dłużej, ale nie chciałabym, żeby forum
                      się zmieniło
                      Autorka wątku w pierwszy poście grzecznie,acz stanowczo domaga się zmian, każdy
                      następny jej post jest coraz bardziej zacietrzewiony, nie docierają do niej
                      argumenty drugiej strony, wszędzie dopatruje się złych intencji odpisujących
                      nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy zmieniać nazwę forum-funkcjonuje ono już od
                      wielu lat i, jeśli komuś się ono nie podoba, nie ma przecież obowiązku pisania
                      na nim
                      ujęło mnie tu głównie to, że nawet jeśli ktoś nie zgadza się z opinia kogoś
                      innego, grzecznie daje temu wyraz, nie pisząc jednocześnie, że uważa go za
                      debila, jak to ma miejsce na wielu innych forach
                      także to, że gdy nowy wątek jest powtórką, nikt nie pisze zjadliwych komentarzy
                      w stylu "to już było, wystarczy trochę inteligencji i użycie wyszukiwarki"
                      jeśli komuś nie podobają się off-topy, niech ich nie czyta
                      jeśli ktoś uważa, że za mało tu dyskusji na tematy ściśle związane z książkami,
                      niech zakłada nowe wątki, lub dopisuje się do starych
                      ostatnio umówiłam się z kolegą w pubie, w którym większość klientów (także ten
                      kolega), to "stali bywalcy", niektórzy maja nawet podpisane "swoje" stołki przy
                      barze
                      w pubie tym jest kultywowanych kilka zwyczajów, które mnie osobiście, jako że
                      mam skłonność do szyderstw i złośliwości, osobiście drażnią albo śmieszą
                      ale że zaglądam tam sporadycznie nie przyszło by mi do głowy usiąść przy owym
                      barze i powiedzieć właścicielowi,że chociaż rzadko tu zaglądam, to moim zdaniem
                      powinien zmienić swoje postępowanie i zwyczaje, bo moim zdaniem są one głupie
                      • aganoreg Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 18.07.09, 10:45
                        lutecja4 napisała:


                        > ujęło mnie tu głównie to, że nawet jeśli ktoś nie zgadza się z opinia kogoś
                        > innego, grzecznie daje temu wyraz, nie pisząc jednocześnie, że uważa go za
                        > debila, jak to ma miejsce na wielu innych forach

                        Proponuje zajrzec na promowane na oficjalnej stronie MM forum. Pomijam fakt, ze
                        na 50 watkow 15 to ankiety, w pozostalych wypowiedzi jednozdaniowe, ale weszlam
                        w topic "Co myslisz o Tygrysku". Zaraz na pierwszej stronie, cytuje: Nie
                        czytaleś jeżycjady idioto? na ostatniej: Lepiej jest więc pisać o rzeczach, o
                        których ma się choć trochę pojecia.

                        No ludzie, tam przeciez pisze glownie target pani MM!

                        A propos, ankiety maja tytuly: miss jezycjady, okladeczki, ideal mezczyzny -
                        przyznac sie, kto pisze na obu forach?
                        • sir.vimes Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 18.07.09, 12:13
                          A możesz wstawić link do tego oficjalnego forum? Chętnie sobie zerknę na te
                          ankietki.
                          • aganoreg Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 18.07.09, 12:54
                            sir.vimes napisała:

                            > A możesz wstawić link do tego oficjalnego forum? Chętnie sobie zerknę na te
                            > ankietki.

                            Prosze bardzo, ale na wlasna odpowiedzialnosc :)

                            www.jezycjada.jedyna.com/forum/
                        • dakota77 Re: Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? 18.07.09, 12:14
                          Kiedys juz tamto forum sie na nas obrazilo, bo napisalismy tutaj, ze oni od nas
                          sciagaja pomysly na watki:)
                  • sir.vimes to niech ta lilija czyta i walczy 18.07.09, 08:30
                    "i wchodzi taka lilijeczka świeżutka
                    > naiwna chce się podzielić swoim zachwytem(...),i ta dziewczynka czyta sobie to
                    forum,a tu,,Gaba to
                    zła matka"i tym podobne posty i wątki!Zgorszona i zbulwersowana
                    myśli,,czy ja aby dobrze trafiłam?

                    Dziewczynka zupełnie niekrytycznie podchodząca do rodziny Borejków miałaby tak
                    koło 10-11 lat, nie 16. Tak przynajmniej było w mojej podstawówce - czytałyśmy
                    Jeżycjadę w drugiej, trzeciej klasie dość bezkrytycznie - potem już pamiętam
                    całkiem krytyczne dyskusje. Np. o tym czemu mama Borejko nie pracuje jeśli taka
                    w domu nędza, ze książki sprzedawać trzeba.

                    Po drugie - jeśli ta Lilija ma JAKIEŚ zdanie (nie "Borejko - to jest cool" tylko
                    jakąś opinię) to jest to forum przecież idealną tubą by bronić swoich bohaterów
                    i ćwiczyć cięte riposty, dobór argumentów itd itp. W gruncie rzeczy dużo to
                    lepsza zabawa - przekonywać niewiernych - niż dopisywać "TAK!!!" do wątku "Czy
                    Kocham Gabunię".

                    W wieku "twojej" liliji uwielbiałam dość niepopularne ksiązki SF i ogromna
                    przyjemność sprawiało mi bronienie ich przed krytyką, udowadnianie, że są the
                    best, szukanie argumentów, milion razy większą niż siedzenie w grupie, trzymanie
                    się za rączkę i powtarzanie, że książka jest super, autor cudny i my, fani, też
                    słodcy.


                    > Pamiętajmy może że my też byłyśmy takie naiwne i egzaltowane i
                    > myślałyśmy że pierwsza miłość jest najgorętsza i najszczersza,

                    Masa ludzi nie była. Naprawdę.
                    • nikadaw1 Re: to niech ta lilija czyta i walczy 18.07.09, 16:36
                      to ja też wtrącę moje trzy grosze, choć może już po ptokach :)

                      nie jestem za zmienianiem nazwy forum ani jakiegokolwiek samoograniczania się
                      ani udzielania ściągawek dla potrzebujących maturzystów. jak już zostało
                      udowodnione, w sieci jest mnóstwo forów dla tych lilijek egzaltowanych
                      nastolatek i one na pewno umieją tam trafić. może nie? więc niech będzie w
                      cyberprzestrzeni JEDNO forum fanów MM bez głaskania się wzajemnego, za to z
                      bardziej rozbudowanymi wypowiedziami. musimy się jeszcze martwić o te
                      hipotetyczne nastolatki, które tabunami tu się rzekomo pojawiają? żeby im czasem
                      kręgosłupa morlanego nie skręcić? bez przesady.

                      owszem, przez lata wyrosła Grupa Trzymająca Władzę na Forum, która nadała ten
                      krytykowany ostatnio kształt, doszła do nieprawomyślnych wniosków, jak ten o
                      toksyczności rodziny B. ze szczególnym uwzględnieniem Gabrieli. wydaje mi się,
                      że żadne inne forum fanów MM nie jest tak analityczne i nie ma co tego zmieniać.
                      zresztą jak wy to sobie wyobrażacie? mamy się autocenzurować? czy może, skoro
                      krytyczne myśli już postały nam w głowie to nie możemy zwać się fanami?

                      niech sobie będzie jak jest. owszem, jest pewien zastój na forum. gwarantuję, że
                      jak się pojawi nowa książka, czy choćby jej zapowiedź, znów będzie tłoczno.

                      kto chce, niech sobie udziela pomocy różnym sępom, co potrzebują streszczenia
                      albo nie wiedza w jakiej epoce pisała Jane Austen. ja tam uważam, ze jak ktoś
                      nie umie sensownie zadawać pytań, to niech się nie spodziewa właściwej odpowiedzi.
                    • doratos Re: to niech ta lilija czyta i walczy 18.07.09, 17:02
                      Przyznam się szczerze że przestałam być naiwna jak miałam 7 lat z
                      racji tego że byłam najstarsza i musiałam być wsparciem dla
                      młodszego rodzeństwa,już wtedy potrafiłam zmienić pieluchę i
                      ugotować kaszkę,ale to tak na marginesie.I mimo że tak szybko
                      wydoroślałam to przy czytaniu pierwszych tomów Jeżycjady moje wątłe
                      (jeszcze)piersiątka naprawdę zalewała fala tkliwości i wiary w taką
                      miłość,do dziś uwielbiam happy endy,pamiętam tamto uczucie,dlatego
                      mogę zrozumieć te młode dziewczątka zachwycone właśnie odkrytą
                      Jeżycjadą,i wydaje mi się że noidzie i ginestrze chodziło właśnie o
                      taki ukłon w stronę tej lilijeczki,żeby już na wstępie nie
                      wystraszyć,adyć ona będzie potem miała wybór czy zostać czy poszukać
                      słodszego forum,i tam pisać:ja lubić Gabę,ja kochać Idusię!!
                      Bo jak się biedne dziecię wystraszy może dostać choróbki i nasze
                      forum będzie się jej śniło w koszmarach(ciocia lezbobimbo goni ją we
                      śnie z jelitkiem,wymachując nim nad głową i krzycząc:Kochasz
                      Borejków?Ja ci tu zaraz pokażę jak cię smyrnę po tych twoich
                      piersiątkach to teleskop nad głową zobaczysz!Albo:dziewczynina sobie
                      śpi a tu nagle grzmoty,drzwi z hukiem wylatują i wpada wushum
                      zarzuca bujną grzywą i woła:natychmiast mi parz herbatkę!Idusie
                      mówisz uwielbiasz,jak natychmiast nie dasz mi herbatki o smaku
                      słodkiego waniliowego budyniu to zobaczysz tą rudą paskudę ogoloną
                      na łyso ze stetoskopem w tylnej części odwłoka!!
                      I po co straszyć biedne dziewczątka o zapadłej klateczce,sama się
                      wkrótce przekona że tu się każdej postaci z Jeżycjady oberwać może.A
                      jak będzie dość inteligentna to zostanie i polubi,będzie się śmiać z
                      parodiowania Jeżycjady(ja uwielbiam parodie filmowe)przez wushum(o
                      ile ta nie przestanie pisać(mam nadzieję))będzie zaciekle dyskutować
                      z ciocią lezbobimbo,jednym słowem zadomowi się,nie trzeba ich tylko
                      zaraz na początku straszyć i przetrącać kręgosłupków!Ja na przykład
                      doskonale sobie zdaję sprawę z tego że daleko mi do erudycji wushum
                      i lezbobimbo,nie mam wykształcenia,taka ze mnie prosta kobitka,one
                      są kawiorem i krewetkami a ja chlebem ze smalcem,ale odnalazłam się
                      wśród tych smakowitości,a jak się temu pączusiowi dziewczęcemu da
                      szanse to i ona się odnajdzie,tylko musi pisać i być obecna,bo jak
                      powiedziała któraś z moich przedmówczyń-nieobecni nie mają głosu!
                      • dakota77 Re: to niech ta lilija czyta i walczy 18.07.09, 17:08
                        Alez naprawde, tu nikt nikogo jelitkami nie pogoni i kregoslupika nie przetraci
                        tylko dlatego, ze lelijka napisze, ze kocha Gabe. Jej prawo, ja tylko bym
                        chciala, zeby na tym wyznaniu nie potrzestala, tylko napisala, czemu jej zdaniem
                        Gaba jest warta takiego uczucia. I zeby potrafila podjac z nami dyskusje, kiedy
                        napiszemy, ze naszym zdaniem niekoniecznie warta jest takiej milosci, bo...
                        Nie strasz nas potencjalnym rozwolnieniem i koszmarami tej lelijki
                        hipotetycznej, bo same w nerwice tu popadniemy:)
                      • dakota77 Re: to niech ta lilija czyta i walczy 18.07.09, 17:51
                        I blagam, zsotawmy juz te piersiatka i klateczki piersiowe, bo jakas pornografia
                        dziecieca nam sie tu robi:P
                      • mama_kotula Re: to niech ta lilija czyta i walczy 18.07.09, 19:39
                        Iiii tam. Nikt nie zabije lelijki za to, że lelijka kocha Gabę i pławi się w ciepełku Borejków.

                        Natomiast jeśli jedynym argumentem lelijki jest "a bo tak, bo kocham Gabę" (ulubiony argument mojej córuni :P), to hmmm, tak sobie niepoprawnie myślę, że nie będę takiej lelijki z uśmiechem witać i zapraszać i dla takiej lelijki nazwę forum zmieniać i dbać o jej stany przedzawałowe, bo niby w imię czego?
                        Ani mi ta lelijka potencjalnym partnerem do dyskusji (z argumentami "a bo tak" się dyskutuje barrrdzo ciężko i opornie), ani koleżanką w innym temacie (ano offtopicować z lelijką nie mam o czym, gdyż jej nie znam), więc nie zamierzam tracić czasu na skierowanie myśli w kierunku hipotetycznej lelijki, która się może wystraszyć/dostać zawału/doznać traumy. A z kolei nie mam ani czasu, ani ochoty delikatnie wprowadzać nieznanej mi lelijki w brutalny świat, gdzie ciepło Borejków to zdradziecki wyziew z awaryjnej elektrowni atomowej a dzielna i miła Gabriela tak naprawdę posiada miłe i dzielne oczy z dużych czarnych guzików.

                        Krótko mówiąc - jak ja się gdzieś nie czuję dobrze, to szukam innego miejsca, gdzie się poczuję dobrze, a nie naciskam na gospodarzy poprzedniego, aby dbali o moje samopoczucie, bo mi u nich nie tak wspaniale, jak sobie wyobrażałam. Albo, jeśli pasuje mi 90%, a 10% nie, to mniemam, iż mój wkład - choćby minimalny - sprawi, iż to miejsce będzie nieco bardziej "moje".
                        • dakota77 Re: to niech ta lilija czyta i walczy 18.07.09, 19:45
                          Dobrze ujete:)
                        • rozdzial43 Re: to niech ta lilija czyta i walczy 18.07.09, 20:28
                          mama_kotula napisała:

                          > A z kolei nie mam ani czasu, ani ochot
                          > y delikatnie wprowadzać nieznanej mi lelijki w brutalny świat, gdzie ciepło Bor
                          > ejków to zdradziecki wyziew z awaryjnej elektrowni atomowej a dzielna i miła Ga
                          > briela tak naprawdę posiada miłe i dzielne oczy z dużych czarnych guzików.
                          >
                          > Krótko mówiąc - jak ja się gdzieś nie czuję dobrze, to szukam innego miejsca, g
                          > dzie się poczuję dobrze, a nie naciskam na gospodarzy poprzedniego, aby dbali o
                          > moje samopoczucie, bo mi u nich nie tak wspaniale, jak sobie wyobrażałam. Albo
                          > , jeśli pasuje mi 90%, a 10% nie, to mniemam, iż mój wkład - choćby minimalny -
                          > sprawi, iż to miejsce będzie nieco bardziej "moje".

                          Pamiętam taki Twój post Mamo Kotula, (chyba z wątku Wywiad o McDusi),który mnie
                          bardzo rozbawił (mimo dosadności był dla mnie bardzo dowcipny) w którym
                          skwitowałaś odnośnie opinii wyrażonej przez MM w wywiadzie, że
                          cyt."zdenerwowanie rzecz ludzka, ale jak się goły tyłek przez okno na publiczny
                          widok wystawia, to trzeba się liczyć nie tylko z poklepywaniem z nutą zachwytu,
                          ale i z ewentualnymi komentarzami na temat cellulitu i pryszczy ;)".
                          Jest to święta prawda i trzeba przecież rozumieć, że to działa w dwie strony:
                          jak się wystawia na forum publicznym swoje poglądy, to trzeba się liczyć z tym,
                          że będą tacy, którzy zakrzykną "jakie piękne trafne poglądy" ale będą i tacy co
                          pod światło będą się im przypatrywać i powiedzą, że jakieś takie wielbłądzie,
                          włochate, a może nawet (tfu, tfu, tfu) nieuprawnione! I twierdzić, że jak się
                          nie podobają poglądy, to trzeba sobie iść do innych, lepszych poglądów, to tak
                          samo jak twierdzić, że jak się coś nie podoba w Jeżycjadzie, to trzeba sobie
                          znaleźć coś lepszego do czytania w wannie, a nie dyskutować i krytkować.
                          Z sympatią :))
                          • mama_kotula Re: to niech ta lilija czyta i walczy 18.07.09, 20:58
                            Ależ ja się z tobą w zupełności zgadzam, Rozdzialiku.

                            Jednakowoż czym innym krytykować cellulit na tyłku a czym innym wciskać na siłę balsam antycellulitowy i masz się babo smarować, bo ja tak chcę! bo wtedy więcej osób będzie na ciebie patrzeć! to dla twojego dobra!!

                            CytatI twierdzić, że jak się nie podobają poglądy, to trzeba sobie iść do innych, lepszych poglądów, to tak samo jak twierdzić, że jak się coś nie podoba w Jeżycjadzie, to trzeba sobie znaleźć coś lepszego do czytania w wannie, a nie dyskutować i krytkować. Z sympatią :))

                            Nie, nie jak się nie podobają poglądy.
                            Jeszcze raz - punktem wyjściowym tego wątku były nie poglądy, ale KSZTAŁT forum, kwestie niejako techniczne, nie poglądy wyrażane w danych tematach, ale same tematy.
                            W sensie "co powiecie na to, aby się zmienić niemal całkowicie, bo mnie, podczytującej zza krzaka to NIE pasuje?".
                            No więc ja subiektywnie powiem "nie", ponieważ mi taka formuła pasuje. Co jest? Ano jest obraza i "ucisk mniejszości", godzenie w wolność poglądów itp., a przepraszam, jeszcze wolność słowa i doprowadzanie nowych osób do traumy, hermetyczność srutututu.

                            Rozdziale drogi - ja to przerabiałam na kilku forach. Zawsze ten sam schemat. Schemat "ja czytam was od dawna a dzisiaj się odezwałam, bo nie zdzierżę - jest tak i tak i tak i to jest źle! i co powiecie na to, aby się zmienić? wtedy przyjdzie więcej takich fajnych osób jak ja".

                            Jeszcze raz: chcesz zmieniać świat, to zacznij od siebie. W przypadku forum osoba MA wpływ na jego kształt, na poruszaną tematykę, na to, aby poglądy przeciwne do "ogólnego trendu zaistniały. Natomiast bardzo dobrze zdaję sobie sprawę, że lepiej być Ciocią Dobra Rada i "sugerować przemeblowanie" niż Wujkiem Złota Rączka i zrobić coś SAMEMU, nie oglądając się na innych, aby forum nabrało bardziej pożądanego przez siebie - merytorycznego - kształtu. A jeśli się samemu nie chce, znaczy chce się jedynie koordynować i nadzorować przemeblowanie, to wybacz - ale wtedy mam pretensje i sugestie takiej osóbki w tylnej części ciała.

                            Mnie też się czasem nie chce działać, gadać, przekonywać. I nie będę przekonywać właściciela przeboskiego pubu, który notorycznie puszcza techno, że techno jest be - mimo, że mogłabym piękną dysputę merytoryczną przeprowadzić - ja się chcę napić kawy po prostu w miłej atmosferze, więc sobie tej atmosfery poszukam gdzie indziej, gdzie nie będzie techno. Dla własnej wygody sobie poszukam. Natomiast myślę, że jakbym chciała zostać w tym pubie, to pierwszym moim krokiem byłoby przyniesienie i zaproponowanie właścicielowi własnej płyty - np. z rockiem - na próbę. To taka analogia. Choć uważam, że na forum mam o wiele większy wpływ na jego kształt, niż na muzykę w pubie.
                            • rozdzial43 Re: to niech ta lilija czyta i walczy 18.07.09, 21:39
                              mama_kotula napisała:

                              >
                              > Jednakowoż czym innym krytykować cellulit na tyłku a czym innym wciskać na siłę
                              > balsam antycellulitowy i masz się babo smarować, bo ja tak chcę! bo wtedy więc
                              > ej osób będzie na ciebie patrzeć! to dla twojego dobra!!
                              >
                              Za pozwoleniem, pozwolę się z Tobą nie zgodzić, Mamo Kotula. Ale nie chcę już
                              rozniecać tego wątku. Myślę, że wszystko juz zostało w nim powiedziane i każdy
                              czytelnik sam wyrobi sobie zdanie. Dla mnie papierkiem lakmusowym dla
                              stwierdzenia, czy ta dyskusja miała sens, czy nie, będzie stopień żywotności
                              forum i zróżnicowania prezentowanych na nim poglądów. Oczywiście do czasu, kiedy
                              autorka rzuci na żer nowe dzieło, na co - przyznam - nie mogę się doczekać. Przy
                              tym nie jestem tyleż ciekawa dzieła, jak tego, co napiszą o nim forumowe
                              recenzentki i jak dalece będę miała przyjemność się z nimi nie zgadzać :))
                              • mama_kotula Re: to niech ta lilija czyta i walczy 18.07.09, 22:18
                                Rozdziale, ja wiem, co ty chcesz powiedzieć, albo czego nie chcesz powiedzieć.
                                Ano chcesz powiedzieć, że malkontenci z forum równo jadą po każdej książce pani MM, i sugerują, że pani MM powinna to tamto i siamto.
                                Zgadza się?

                                No to ja odpowiem tak: na kształt książki i tzw. "czytalność" czytelnik z reguły ma niewielki wpływ. Ok, może niby wpłynąć na ilość sprzedanych egzemplarzy - czyli książki nie kupić - i tym wyrazić swoje niezadowolenie z twórczości autora. Problem jednak w tym, że z reguły aby o książce dyskutować, to książkę trzeba nabyć, z reguły ludzie książkę danego autora kupują (niewiele osób czeka, aż pojawi się w bibliotece) aby potem się zżymać. I teraz - prawda jest taka, że dla autora często liczy się nie - misja, nie - wizja, a ilość sprzedanych egzemplarzy, co jest całkiem zrozumiałe. I co z tego, że taka Ziutka z inną Tośką przeprowadzą 200-postową dyskusję nt. braku realizmu w książce XXX, co z tego, skoro krytykantki, aby krytykować, zakupiły rzeczoną książkę - bo trzeba wiedzieć, co się krytykuje. Ilość się zgadza, więc nieważne czy się podoba, czy nie.
                                No więc co możemy? Popsioczyć możemy i tyle.

                                No i - o ile praktycznie czytelnik nie ma wpływu na kształt książki (przykro mi, ale nie wierzę w zapewnienia na stronie oficjalnej autorki, że postać Ziutka wprowadzona została pod wpływem rozmowy z 12-letnią Kasią, a postać Magdusi pod wpływem rozmowy z 13-letnią Zosią) - o ile na kształt książki wpływu nie ma, o tyle na kształt forum ten wpływ MA. A skoro ma, to może ruszyć cztery literki i dać coś od siebie, poza krytyką i "sugestiami".

                                I oczywiście - tak samo jak pani Musierowicz ma prawo powiedzieć "nie podoba się, to wypad" - co zresztą uczyniła, gasząc tym samym wszelkie niewygodne dyskusje, tak samo obecna obsada forum może to zasugerować tym, którym się nie podoba. Natomiast obecna obsada forum, o dziwo, nie zaczęła od "nie podoba się to wypad" tylko od "oczywiście, masz rację że faktem jest to i tamto, nie podoba ci się, to daj coś od siebie i zmień to". Jest różnica, prawda?
                                • mama_kotula I jeszcze odnośnie do przykładu z cellulitem 18.07.09, 22:26
                                  Tak sobie myślę, że w przypadku forum jako tej rzeczonej dupy za oknem warto sobie uświadomić, że ta dupa jest w pewnym stopniu moją dupą, zanim zacznie się krytykować cellulit.
                                  I tak sobie też myślę, że zamiast rzucać hasłem "ale fatalna dupa, kupcie balsam ujędrniający xxxx, bo nie mogę na nią patrzeć" o wiele bardziej po linii byłoby wpaść i wykonać własnymi ręcyma dupie masaż ujędrniający.
                      • rozdzial43 Re: to niech ta lilija czyta i walczy 18.07.09, 20:39
                        doratos napisała:

                        > Ja na przykład
                        > doskonale sobie zdaję sprawę z tego że daleko mi do erudycji wushum
                        > i lezbobimbo,nie mam wykształcenia,taka ze mnie prosta kobitka,one
                        > są kawiorem i krewetkami a ja chlebem ze smalcem,ale odnalazłam się
                        > wśród tych smakowitości,


                        Jesteś Doratos łososiem w sosie koperkowym. A do tego..panie tego...do tego
                        pieczone warzywka z porem koniecznie. Od dziś ze wszystkich łakoci najbardziej
                        lubię łososie.:)))
                        • doratos Re: to niech ta lilija czyta i walczy 19.07.09, 20:36
                          Faktem jest że osoby publiczne są narażone na krytykę i inne
                          nieprzyjemności,myślimy za sławę trzeba płacić,skoro mnie
                          czytają,kupują moje książki to mogą z moimi dziełami robić co
                          zechcą,nawet podetrzeć tyłek!
                          Niby tak przecież taka pisarka zdawała sobie sprawę że nie tylko
                          same ochy i achy zostaną wylane na jej powieści,tylko gdzie jest
                          granica?!
                          Coś o tym wspominała chyba ginestra,że potrzebny jest złoty środek,
                          trudno oczywiście powiedzieć gdzie ta granica ma mieć miejsce,czy
                          taką granicę przekroczyli paparazzi goniąc Dianę?
                          Krytyka dobra rzecz,autorka może zobaczyć co się nie podobało i
                          ewentualnie coś zmienić.Ewentualnie,bo nie musi,ma pełne prawo do
                          pisania swoich powieści tak jak sobie wymyśliła,gdyby pisarze
                          sugerowali się krytyką czytelników to wiele dzieł by nie powstało!
                          Myślę że trochę się zagalopowałyście z
                          krytykowaniem,przenicowałyście całą Jeżycjadę,myśląc że przecież
                          inni fani są tacy niedojrzali bo przyjmują Jeżycjadę bezkrytycznie!
                          Ale czy naprawdę jest potrzebne to wywlekanie wszystkich
                          potknięć,pomyłek,fajnie jest tego szukać,bo okazuje się że jesteśmy
                          mądrzejsze od autorki znajdując nieścisłość tam gdzie ona tego nie
                          zauważyła.Dla pisarki jest to raczej przykre,bo nagle jej ukochane
                          dziecko(dzieło)zostało poddane gruntownemu przeglądowi i stwierdzono
                          że tu ma potówki,tam pryszcza,że wygląda staro jak na dziecko,albo
                          że urodziło się nieślubne i w dodatku nie wtedy co trzeba!
                          W taki sposób można by nicować wiele dzieł literackich,wziąść na
                          tapetę Potop,Braci Karamazow,Wchrowe wzgórza czy Pana Tadeusza i
                          wywlec wszelkie błędy na widok publiczny,wystawić przez to
                          przysłowiowe okno i dawaj walmy w tyłek!
                          Tylko tym pisarzom przykro nie będzie bo nie żyją,czy im też powiecie
                          -nieobecni nie mają głosu?!
                          • jottka Re: to niech ta lilija czyta i walczy 19.07.09, 20:41
                            doratos napisała:

                            > W taki sposób można by nicować wiele dzieł literackich,wziąść na
                            > tapetę Potop,Braci Karamazow,Wchrowe wzgórza czy Pana Tadeusza i
                            > wywlec wszelkie błędy na widok publiczny,wystawić przez to
                            > przysłowiowe okno i dawaj walmy w tyłek!


                            ekhm, przykro mi odzierać cię ze złudzeń, ale nad wspomnianymi dziełami pastwiły
                            się i pastwią - wedle twojej definicji - tysiące ludzi na całem świecie, czyli
                            jakże słusznie nielubiana banda literaturoznawców:) i nie mają oni względów,
                            horribile dictu, ani dla uczuć żyjącego autora, ani dla majestatu śmierci..
                            • dakota77 Re: to niech ta lilija czyta i walczy 19.07.09, 20:45
                              Ostrzelic, odstrzelic kazdego zimjnego drania!Bez serc, bez ducha...
                              Jak smia tak reke na literatur podnosic!
                              :-P
                          • dakota77 Re: to niech ta lilija czyta i walczy 19.07.09, 20:43
                            Hola hola, przystopuj kobieto nieco, dobrze? Chyba przeginbasz, porownujac nasza
                            krytyke MM do przesladowan Diany przez paparazzi. My za autorka nie biegamy, nie
                            wtryniamy sie w jej zycie, nie zagrazamy jej bezpieczenstwu. My tylko
                            krytykujemy jej tapet, ani tego, jak wychowuje dzieci, tylko jej ksiazki.
                            Upublicznione dziela. Nie nakrecaj sie tak, prosze.
                          • mama_kotula Re: to niech ta lilija czyta i walczy 19.07.09, 20:55
                            Cytatmyślimy za sławę trzeba płacić,skoro mnie
                            czytają,kupują moje książki to mogą z moimi dziełami robić co
                            zechcą,nawet podetrzeć tyłek!


                            Oczywiście, że mogą sobie nimi podetrzeć tyłek. Sugerujesz, że jest inaczej? :)

                            CytatDla pisarki jest to raczej przykre,bo nagle jej ukochane dziecko(dzieło)zostało poddane gruntownemu przeglądowi i stwierdzono
                            że tu ma potówki,tam pryszcza,że wygląda staro jak na dziecko,albo
                            że urodziło się nieślubne i w dodatku nie wtedy co trzeba!


                            Wiesz co, pisałam kiedyś blog. Dość poczytny. Ludzie rozpływali się w zachwytach achach i ochach, pisali "zrób kobieto z tego książkę". Czery wydawnictwa odrzuciły, w tym jedna pani przysłała mi prywatnie dogłębne i dobitne uzasadnienie, dlaczego odrzucają, nie mówiąc o tym, że zostało ochrzczone mianem "niekonsekwentnej stylowo grafomanii".

                            Powinnam się łzami zalać że moje "dziecko" zostało poddane gruntownemu przeglądowi, przenicowane, wyśmiane?
                            No zapewne.
                            To może ja teraz się zaleję, a ta pinda z wydawnictwa niech się wstydzi. O. Że literaturowi poważnemu wykonała podle wiwisekcję.

                            Cholera, chyba jednak nie. W końcu to ja sama jej wysłałam tekst.
                            • lezbobimbo Re: a propos dup i dzieci fikcyjnych :D 20.07.09, 06:04
                              Mamy_kotuli niezrownane porownanie :))))
                              "zdenerwowanie rzecz ludzka, ale jak się goły tyłek przez okno na publiczny>
                              widok wystawia, to trzeba się liczyć nie tylko z poklepywaniem z nutą zachwytu,>
                              ale i z ewentualnymi komentarzami na temat cellulitu i pryszczy ;)"

                              Tak guli scislosci dodam jeszcze, ze MM nie wystawia nawet specjalnie
                              wlasnej dupy na widok publiczny (pomijajac moze nieliczne wywiady,
                              felietony i oswiadczenia na rozmaite tematy).
                              Jezycjada to wszak dupa fikcyjna, traktuje o fikcyjnych laskach ktore nie
                              istnieja, ale mimo to cellulitem obrosly. Jesli ktos toczy hektolitry lez nad
                              krytyka i analiza fikcji, to niechaj moze dla swego dobra i spokoju rozdzieli
                              samopoczucie osobistego cellulitu od jakis tam dup tekstowych, nawet i wlasnym
                              przemyslem stworzonych. A juz wchodzic na forum gdzie analiza kwitnie i miec za
                              zle innym brak zakochania w fikcyjnej dupie? Nie pojmuje.
                              Analizy tekstu (czyli upierdliwe poszukiwanie zaginionego cellulitu dowolnych
                              dup) to sie ostatnio uczy w ktorej klasie w Polsce? Pytam, bom niezorientowana w
                              tych burzliwych fluktuacjach edukacji, "zalewajacych wklesle piersiatka" ;-D
                          • anutek115 Re: to niech ta lilija czyta i walczy 19.07.09, 22:34
                            doratos napisała 7 lipca:

                            A ja chcę do tej sekty,ja chcę i już! (...) A tak na
                            poważnie to jest tu tak ciekawie że za nic nie przestanę odwiedzać
                            tego forum,właśnie za brak sztywnych reguł tak was lubię...prawie
                            tak jak rosołek!!

                            Doratos napisała 12 lipca:
                            krytykujcie sobie
                            do woli a ja zostanę przy swoim zdaniu(a mam lat 42 i nastolatką
                            dawno przestałam być,i dzięki Bogu),czy zaraz trzeba się z sobą
                            zgadzać?Niech każdy zostanie przy swoim zdaniu,dzięki temu forum
                            będzie żywe nawet jak Jeżycjada się skończy!!Nie miałam problemu z
                            wejściem do tej sekty Twa czy jak tam to sobie nazwiecie,przeciwnie
                            od razu poczułam się jak w rodzinie,

                            Doratos napisała 19 lipca:
                            > Myślę że trochę się zagalopowałyście z
                            > krytykowaniem,przenicowałyście całą Jeżycjadę,myśląc że przecież
                            > inni fani są tacy niedojrzali bo przyjmują Jeżycjadę bezkrytycznie!
                            > Ale czy naprawdę jest potrzebne to wywlekanie wszystkich
                            > potknięć,pomyłek,fajnie jest tego szukać,bo okazuje się że jesteśmy
                            > mądrzejsze od autorki znajdując nieścisłość tam gdzie ona tego nie
                            > zauważyła.

                            Czy jesteś pewna, Doratos, że nadal chcesz być w sekcie? Żeby nie było, że
                            wyrzucam - pytam najzupełniej poważnie. Jeśli w ciągu dziewięciu dni zaszła aż
                            taka zmiana - od okrzyków pełnych entuzjazmu do informacji, że uważamy, że inni
                            fani są niedojrzali (może cytat? I to niejeden? skoro piszesz, że MY, to chyba
                            więcej niż jedna osoba?), że jesteśmy mądrzejsi od autorki (ktoś kiedys
                            powiedział coś podobnego?) i że naszą działalność na forum miożna porównac do
                            paparazzich, co doprowadzili do śmierci księżny Diany.

                            Może trochę umiaru?

                            W dodatku ostatnio na forum pojawiło się więcej sciśle merytorycznych dyskusji,
                            łagodniejszych w tonie, co zauważyła np. Andrzej, trochę też zartobliwych...
                            więc skąd, pytam, ten napad na nas? I co się stanie, jak forum znów zwrednieje
                            do szczętu, i nie bedzie już pogaduszek o alkoholu w Jezycjadzie ani o
                            urzadzaniu wnętrz? Zostaniemy porównani do talibów burzących posągi Buddy?
                            • dakota77 Re: to niech ta lilija czyta i walczy 19.07.09, 22:36
                              Tez mnie gleboko frapuje taka gwaltowna zmiana postawy.
                              • doratos Re: to niech ta lilija czyta i walczy 21.07.09, 16:50
                                Dziewczyny ale gdzie ja napisałam że będę też krytykować tak
                                zaciekle?To że mi się podoba to nie znaczy że mam takie same
                                poglądy,i w którym miejscu tam jest w moich postach że napadam,ani
                                nie obiecywałam że mi się podoba bo też tyle błędów widzę,podobało
                                mi się to co piszecie bo piszecie inteligentnie,dowcipnie,nie
                                obrzucacie się błotem,czyli kłócicie się dorośle ze zwolenniczkami
                                dobrej strony mocy Jeżycjady!Przeczytajcie dokładnie,to że chcę
                                należeć do żartobliwie nazwanej tak sekty to nie znaczy że myślę tak
                                jak wy,przecież gdyby to była prawdziwa sekta to musiałabym się z
                                wami absolutnie zgadzać a jak nie zostałabym poddana praniu mózgów!
                                A skoro to tylko żart do takiej sekty mogą należeć i te fanki które
                                tylko głównie krytykują i te które uważają że te wszystkie błędy to
                                nie jest rzecz istotna!
                                No tak wiadomo że wszelkie dzieła były i będą
                                krytykowane,nicowane,profanowane,deprecjonowane,wybebeszane itd..
                                przez złośliwych zoilów,ale przyznasz mamokotulko że to
                                boli,nieprawdaż?!
                                Myślę że na pewno się nie poddasz,wielu pisarzom zarzucano
                                grafomaństwo,i gdyby w to uwierzyli,byłaby literatura biedniejsza o
                                wiele wspaniałych książek!
                                Zwróćcie teraz uwagę na to co miała na myśli noida,a czego się tak
                                naprawdę doszukałyście?Ginestra miała to samo na myśli,a też
                                zaczęłyście jej coś innego sugerować,wniosek z tego że miały trochę
                                racji!
                                Naprawdę nie widzicie że poszłyście trochę za daleko w tej
                                wiwisekcji MM?!Wydaje mi się że tak,wnioskując z tego artykułu w WO.
                                I przyszło mi na myśl że poczułyście się oszukane bo oto ja wołam
                                chcę do sekty a potem krytykuję-a nie zrobiłyście trochę podobnie z
                                MM?
                                Podobała wam się Jeżycjada,podkreślacie że stara,a potem nagle zwrot
                                o 180 stopni i już wszystko krytykujecie?!
                                Nic wam się już nie podoba?Czy może nie znalazłam tych wątków?!
                                • dakota77 Re: to niech ta lilija czyta i walczy 21.07.09, 16:59
                                  Nie, nie poszlysmy w krytyce Jezycjady za daleko, tylko tak daleko, jak
                                  uwazalysmy za stosowne. Przejrzalas wszystkie watki? Bo sa rzeczy w nowej
                                  Jezycjadzie, ktore nam sie podobaly. Ja np. po lekturze Sprezyny mialam troche
                                  pozytywnych uwag. A nawet jezeli tych watkow jest malo, co mamy na to poradzic?
                                  Uwazamy, ze nowe tomy sa slabsze, to je krytykujemy.

                                  A co do tego, czy chcesz nalezec do sekty czy nie chcesz- nie, nie czuje sie
                                  oszukana. Nie mam do tego emocjonalnego stosunku, tylko nie rozumiem, czemu co
                                  chwile zmieniasz zdanie.
                                  I prosze, miglabys rozwazyc akapity i spacje? Przy tej dlugosci postach latwiej
                                  by sie je czytalo.
                                • mama_kotula Re: to niech ta lilija czyta i walczy 21.07.09, 17:03
                                  CytatNo tak wiadomo że wszelkie dzieła były i będą
                                  krytykowane,nicowane,profanowane,deprecjonowane,wybebeszane itd..
                                  przez złośliwych zoilów,ale przyznasz mamokotulko że to
                                  boli,nieprawdaż?!


                                  Boli.
                                  Szczepienie też boli i zastrzyk też boli i robienie tatuażu też boli, a jednak
                                  się na nie decydujemy. Tak samo decydujemy się na przyjmowanie ewentualnych słów
                                  krytycznych, wystawiając coś na widok publiczny.

                                  I za pozwoleniem, nie życzę sobie zwracania się do mnie w tonie protekcjonalnym
                                  per "mamokotulko".
                                • black-apple Re: to niech ta lilija czyta i walczy 21.07.09, 17:16
                                  Jako użytkownik młody stażem, mało aktywny, za to z bagażem doświadczeń jako
                                  obserwator "z krzaka", nie wyczuwam na tym forum żadnej wrogości i złośliwości w
                                  kierunku nowych członków społeczności. Poprawcie mnie, gdybym się pomyliła, ale
                                  jeśli "Lilija" ma znaczyć właśnie takiego nowicjusza, nieobytego z historią
                                  forum i jego tradycjami, to jako pół-Lilija stanę w opozycji do szeroko
                                  rozumianego frontu żądającego zmian, nowych zasad, politycznej poprawności etc.
                                  etc.

                                  Po pierwsze, nie rozumiem skąd te uwagi odnośnie krytycznego podejścia do MM
                                  graniczącego z histerią i agresją wymierzone we wszystkich (poza wami)
                                  użytkowników tego forum. Nie zauważyłam, aby społeczność forum za główną i
                                  żelazną zasadę postępowania ustaliła ostrą krytykę książek MM i namawiała do
                                  tego jak najliczniejszą grupę osób. Przepraszam za banalność stwierdzenia, ale
                                  tylko takie wchodzi mi do głowy jako odpowiedź na zarzuty co poniektórych
                                  person. Tworzy się tutaj bardzo szkodliwy podział na tych lepszych - wiernie
                                  oddanych, nie zbrukanych krytyką fanów MM - i tych gorszych, bo śmiało
                                  wytykających wady kolejnych książek. Przy czym z każdym kolejnym postem sytuacja
                                  staje się coraz bardziej komiczna i oderwana od rzeczywistości.

                                  • doratos Re: to niech ta lilija czyta i walczy 22.07.09, 16:46
                                    mamokotulo to nie było per ale z sympatii,jeśli tego nie zauważyłaś
                                    to mi przykro!

                                    Faktycznie robi się histerycznie z każdej mojej wypowiedzi coś
                                    wyciągacie i traktujecie bardzo osobiście skoro nawet takie
                                    zdrobnienie kogoś uraziło!

                                    A miało nie być takiego łapania za słówka,tylko nie mówcie że nikt
                                    tego nie obiecywał,bo gdzieś tu w wątkach się to przewinęło,także i
                                    to że z radością powitacie kogoś kto będzie bronić Gaby czy
                                    Jeżycjady.

                                    Podsumowując jeszcze raz stwierdzam że ja jestem zdecydowaną
                                    miłośniczką wyżej wzmiankowanych.
                                    Faktycznie były jakieś pochwały ale ja ich nie doczytałam więc się
                                    poprawię jak tylko znajdę trochę więcej czasu!

                                    I jeszcze raz nigdy nie pisałam że chcę należeć do sekty(czy jak tam
                                    to nazwać)dlatego że mam te same poglądy,ale dlatego że jest tu taka
                                    fajna atmosfera!
                                    Nikt się nie obraża,nie wyzywa,jesteście inteligentne i macie
                                    niesamowitą lekkość pióra(albo klawisza).
                                    Właśnie to mi się spodobało,a nie nadmierne czasem krytykowanie!
                                    I dlatego chciałam tu zostać,bo to o wiele ciekawsze,takie
                                    sprzeczanie się niż zgadzanie się z innymi na forach MM tych nie
                                    krytykanckich.
                                    black-apple chyba nie wyczytałaś u mnie jakiejś agresji?
                                    Wcale nie jestem nieskażona krytyką,widzę błędy ale mi nie
                                    przeszkadzają!
                                    I też nie wyczułam żadnej wrogości,bo nie zgadzać się z kimś to
                                    przecież nie jest ani wrogość ani agresja!
                                    I tym optymistycznym akcentem zakańczam moją wypowiedzinę!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka