25.12.06, 15:27
Dziewczyny - choinka sobie pachnie, brzuszek sobie trawi pyszności i coraz
bardziej zaczyna do mnie dochodzić, że oto zbliża się nam kolejny Sylwester.
Jak znajdziecie chwilkę to napiszcie jakie macie na niego plany, czy macie
jakieś magiczne sposoby na odzyskanie linii...hm..która po Świętach stała się
jakby bardziej wypukła wink i czy macie jakieś tradycje Sylwestrowo/Noworoczne?

Mój mi opowiadał, że co roku na Sylwestra w gronie jego znajomych pieką
ciasto, w którym zapieka się pieniążek. Kto na ten pieniążek trafi, ten
będzie miał wiele szczęścia w Nowym Roku... (ciekawe czy pieniążek pokrywa
koszt dentysty?...).

Ja w tym roku niestety nie spędzę Sylwestra w Helladzie - jadę ze swoimi
znajomymi na Mazury - pobawić się, pośmiać i posiedzieć przy kominku. W
zeszłym roku były atrakcje w postaci odkopywania samochodu z zasp śnieznych,
lepienia bałwana, wojny śnieżkowej...w tym roku raczej trzeba się będzie
najwyraźniej obejść bez.

Pozdrawiam Was Świątecznie
Obserwuj wątek
    • flisvos Re: Sylwester 26.12.06, 13:20
      u mojego w rodzinie w sylwestra idzie sie ze wszystkimi do restauracji na
      kolacje z tancamismile
      my, mlodzi siedzimy tam do ok 2 a pozniej idziemy do klubu lub buzuki, wiec
      ogolnie jest wesolosmile)
      • agniecha313 Re: Sylwester 27.12.06, 11:52

        -A ja ze swojmi malymi grekami lece do Irlandi ,lecimy 29.12 a wracamy
        07.01.07.Mam nadzieje ze juz moj brat zajmie sie organizacja Sylwestra jak
        wroce to zdam wam relacje z fotkami obowiazkowo.
    • sylwialew Re: Sylwester 28.12.06, 14:17
      My w domu sad (zaloba)chyba ze mnie zaprosisz na Mazury hehehehehe Zycze dobrej
      zabawy
    • bachula_gr Re: Sylwester 28.12.06, 14:53
      My tradycyjnie w robocie czyli na full. Zastepy greckich rodzin siedzace do
      rana nad planszowkami lub kartami w salonie, w oparach dymu tytoniowego, przy
      jednym piwku na szesc osob, dzieciarnia ganiajaca sie po hotelowych pietrach.
      O polnocy o polnocy- zyczenia a potem kreatopita z moneta, winko i... zero
      szampana ;-( D luftu a raczej do pary z greckim BNarodzeniem.
      Amen.
      • papasowa Re: Sylwester 30.12.06, 09:47
        hej bachula
        ja wlasnie jakies 6 lat temu spedzalam sylwestra w joaninie w jakims superkowym
        hotelu, wtedy przyjechalam na sylwka z polski i myslalam ze to jak u nas tance
        i zabawa do rana- a bylo tak jak piszesz multum ludzi, wcale nie odstrojonych
        jak ja hahaaha,papierochy i nuda. zadnych tancow, zadnego szampana ani
        odliczania. i juz nie planuje sylwestrow w tym stylu. my w tym roku obchodzimy
        sylwka w domku z dwoma butlami mleka bo o tej porze blizniaki maja pore
        karmienia hahaha!!!pozdrawiam wszystkie dziewczyny i DO SIEGO!!!!
        • bebiak Re: Sylwester 30.12.06, 18:52
          A ja w tym roku w tym samym miejscu i w tym samym gronie jak rok temu: na
          prywatce u kolegi, na prywatce, którą sami sobie (10 osób) organizujemy. Każdy
          coś tam przygotowuje do żarcia (taki szwedzki stół, gdzie wszystko wystawiamy),
          każdy sobie przynosi alkohol (jaki pije i ile pije), a moje chłopię jest
          głównodowodzącym jeśli chodzi o dobór muzyki.

          Rok temu zabawa była przednia - już taksówki o 7.30 rano czekały na nas a my
          jeszcze tańczyliśmy (pamiętam, że był to Rasputin Boney M he he).

          Kreacje bardziej eleganckie niż domowe - ja w tej samej, w której prezentowałam
          się podczas tegorocznej kolacji wigilijnej.
          I wierzę, że impreza będzie równie udana jak rok temu.

          Ściskam Was wszystkie z wcale nie zimowej Warszawysmile
          Eftichismenos O Kenourios Chronos!!
    • sylwialew Re: Sylwester 30.12.06, 21:02
      No wlasnie ja tez jestem zawiedziona Sylwestrem po grecku tutaj albo na Buzukach
      gdzie jest tyle ludzi ze nawet nie ma jak oddychac albo w domu na smutno sad
      buuuuuu gdzie te nasze polskie sylwestrowe szampanskie zabawy
      • bebiak Re: Sylwester 30.12.06, 21:09
        A moi Grecy w tym roku idą do znajomych (takie większe party) na imprezę gdzie
        przewidziano tańce, konkursy itp. W zeszłym roku byli zaproszeni do innych
        znajomych (też większe party), którzy zorganizowali mini-bal maskaradowysmile
        Przedtem przez całe lata słyszałam tylko o tzw. "nasiadówkach" tj. spotkaniach
        w gronie znajomych, pogaduszkach i tego typu "imprezach" - dla mnie zupełnie
        obcych w tę noc [gadać mogę w każdą inną z pozostałych 364!].
        Oczywiście w calej swojej złośliwości zaśmiewam się z nich teraz uważając, że
        to pod wpływem moich opowieści o naszych imprezach, pod wpływem klimatów,
        które oglądają na moich zdjęciach.
      • moletx Re: Sylwester 31.12.06, 19:04
        My tez zostajemu w domku (we trojke)...Mamy butelke szampana i nic poza tym...
        Zobaczymy czy nasz maluch do 12-tej wytrzyma..smile)) ale znajac jego
        ostatnie "greckie" zwyczaje to z pewnoscia da rade!
        Wszystkiego najlepszego,dziewczyny!
    • olna Re: Sylwester 31.12.06, 11:55
      W domu.Z mezem i dziecmi.Moze jakies ciasto,dobre winko i bedzie calkiem
      milo.Tak to jest jak sie nie ma gdzie podrzucic potomstwa...
      W kazdym razie zycze Wam,kochane,dobrej zabawy i fantastycznego Nowego Roku!!!
    • flisvos Re: Sylwester 02.01.07, 16:05
      no i co dziewczyny jak tam po sylwestrze? jak sie bawilyscie? u mnie bylo
      bardzo fajnie, tylko jakos nie moge sie przyzwyczaic, ze nie ma fajerwerkow i
      toast wznosimy winem a nie szampanem. jednak co jak co ale sylwester lepszy w
      polscesmile moze kiedyssmile)
      • nagare Re: Sylwester 03.01.07, 23:29
        Witam ponownie Dziewczyny!

        Nie wiem jak Wasz Sylwester, ale mój się udał świetnie!
        Szczególnie, że się rozpoczął już w sobotę wink
        Jednak co krąg starych przyjaciół, to krąg starych przyjaciół.
        Co prawda w samego Sylwestra poszłam spać wczesnawo - no ale jak się jest
        kierowcą i rozwozi się dnia następnego wesoły autobus imprezwiczów - to wypada
        żeby chociaż kierowca był trzeźwy i wyspany smile

        Było i tańczone i śpiewane i śmiane do upadłego - i mam nadzieję że pod tym
        wezwaniem upłynie cały 2007 - czego i Wam serdecznie życzę (szczególnie tym co
        lubią tańczyć i śpiewać wink
        • annielika Re: Sylwester 05.01.07, 00:19
          Nie wiem czy juz pisalam, ale my sylwestra spedzilismy po raz pierwszy z
          rodzicami mojego chlopasmile bylo milo i rodzinnie. najpierw obiad (czyt. bardzo
          pozna kolacja), potem szampan... a potem poszlismy spacerkiem do centrum na
          pakistani party. Dotarlismy na koniec koncertu po czym wszyscy sie rozeszli. My
          wrocilismy wiec takim samym spacerkiem do domu. Bylo bardzo milo... zazwyczaj
          spedzamy sylwestra w europejskich dzielnicach, wiec zawsze robimy sobie spacerek
          po miejscie w ten dzien. tyle ze w innych miastach jest wiecej ludzi, ktorzy
          robia to samo co my... a tutaj, no wiadomo, ludzie tlocza sie obowiazkowo w
          klubach, czy tym podobnych.
    • agapi-mou Re: Sylwester 10.01.07, 18:10
      A ja dopiero co wrocilam z Grecji... (nawiasem mówiac juz tesknie) Moj
      sylwester byl podobny do zeszlorocznego czyli w gronie rodzinnym (greckiej
      rodziny) po polnocy byl szampan no i obowiazkowo Vasilopita jednak w tym roku
      nie udalo mi sie znalezc pieniazka jak w zeszlym roku ale za to moje kochanie
      wybralo kawalek z pieniazkeim zatem szczescie zostaje w naszych rekach wink Okolo
      drugiej opuscilismy rodzinke i ze wzgledu na mnie (normalnie sama niewieze ze
      bylam taka spiaca) nie wyskoczylismy do zadnego klubu jak to bylo w zeszlym
      roku a pojechalismy do domu bo normalnie oczy mi sie kleily Ps. Ale jak mialy
      sie nie kleic gdy poprzedniej nocy byl wypad na Bouzoukia i sie prawie nie
      spalo wink Przesylam wszystkim dziewczynom pozdrowionka znowu z Polski...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka