Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc i wsparcie

09.07.08, 19:23
staram sie dzielnie znosić to wszysko, ale jestem po 13 kroplówce z
biotraxonu i 6 dniu tynidazolu , po samej pencilinie było
pogorszenie,ale jako tako funkcjonowaałam jak dołożyłam tyni -nie
wiem co sie dzieje, zesztywniał mi cały szkielet kostny do granic
wytrzymałości, zaburzenia koordynacji, zawroty , jakieś dziwne
reakcje z ciała drżenia,cierpnięcia - nie musze wam mówić jaki mi
towarzyszy lęk i płacz ,histeria na końcu nosa.
dzwoniłam do lekarki kazała odstawić zaraz tyni,wiem ,że to herx,ale
wesprzyjcie mnie -jestem tak sztywna że wydaje mi sie ,że strace
oddech i nie przełkne śliny.
Obserwuj wątek
    • klematis7 Re: prosze o pomoc i wsparcie 09.07.08, 19:44
      no to chyba ci nie pomoge. Juz przeszlam tyle zestawow, wariantow i
      kombinacji lekow, a nie radze sobie z herxem w ogolesad. Jak sie
      pojawia, to ja sie od razu kompletnie zalamuje, mysle, ze to atak
      choroby, ze nigdy juz z tego nie wyjde. Od razu robie sie ciezko
      chora i mam okropny dol psychiczny. Ale potem jakos herx sie konczy,
      jest lepiej. I teraz z perspektywy 25 miesiecy leczenia powiem tyle,
      ze nie walcze z tymi herxami i pogorszeniami. Pozwalam sama sobie
      sie nad soba pouzalac, polezec w lozku i pozwolic czasowi, zeby
      plynal. I nie ma sensu walczyc z nimi, kiedy czlowiek jest obolaly,
      i fizycznie i psychicznie do kitu. Mozna zmniejszyc tylko dawki
      lekow, kiedy juz naprawde nie dajemy rady.
    • flork74 Re: prosze o pomoc i wsparcie 09.07.08, 19:49
      Musisz to przetrzymac,tak po prostu.Ma mialem w sumie 90 wlewow i
      najlepiej czulem sie na biotraksonie.Znak ze czujesz się źle to
      pomyśl w tym momencie że niszczysz to gówno i tyle!
    • mea_51 Re: prosze o pomoc i wsparcie 09.07.08, 20:30
      Jak doskonale rozumiem Twój stan,strach i przerażenie! Ty chociaz wiesz z
      jakiego powodu , ja miałam takie stany "nie wiadomo od czego".Raz nawet
      przydarzyło mi się to podczas pobytu w szpitalu.Taka sztywność gardła, przełyku,
      jakieś przygniatanie czaszki w dół, kiepskie widzenie. Próbowałam tłumaczyć mój
      stan - dostałam "metoclopramid"/zupełnie nie wiem czemu/, a na dalsze moje
      skargi,że nie pomogło- zastrzyk z tramalu /tez nie wiem czemu- nie miałam
      przecież bóli/ No i dopiero wtedy myslałam,że już po mnie. Rano nie mogłam dojść
      do toalety, temperatura 35 stC >Diagnoza żadna!
      Po latach obserwacji i doświadczeń, wiem,że taka jest moja reakcja na tini.Z
      tego powodu m.in odkładam zdecydowane i konkretne leczenie /niestety bez tini
      się nie da..../ Trzymaj się jakoś , może zmniejsz dawkę tini.Pozdrawiam
      mea_51
      • mea_51 Re: prosze o pomoc i wsparcie 09.07.08, 20:39
        Nie doczytałam, dobrze ,że odstawiłas tini - jak dasz radę zazyj 1000 mg
        magnezin/ rozdrobnij na proszek/ , potas 1 saszetkę, wit B i dużą dawkę
        rutinoscorbinu .Herbatkę z melisy .Pij dużo płynów się.
      • ewa475 Re: prosze o pomoc i wsparcie 09.07.08, 20:47
        Zanka,6 dni Tini starczy,już jutro będzie lepiej jak go nie weźmiesz,a nawet już
        dziś w nocy.A z następnym pulsem ostrożnie.Ja stosowałam w trakcie pierwszych
        pulsów metodę Franiolka: nie dać się zabić.
        Zawsze popłakuję na pulsie,trochę pomaga,nie żałuj sobie.
        Ściskam mocno,Ewa.
      • baska192 Re: prosze o pomoc i wsparcie 09.07.08, 20:49
        Zanka ja po biotrksonie od 14 zastrzyku dostaje strasznej
        trzesiawki.A tak dobrze sie na poczatku po nim czulam.Nie wiem
        czzy ta trzesiawke traktowac jako herxa.Zmiejsz dawke tyni.Trzeba
        wyczuc ile nasz organizm moze zniesc.Za mocny herx za bardzo obciaza
        organizm i trzeba nauczyc sie to regulowac.W ostatecznosci jak juz
        nie mozesz tego zniesc mozesz polknac wegiel.Pomaga.
        • flork74 Re: prosze o pomoc i wsparcie 09.07.08, 21:14
          Ciężko jednoznacznie pisać komu jakie leki i dawki tak naprawdę
          działają na organizm gdyż ,uważam,że każdy ma inny,mniej lub więcej
          podatny na różnego rodzaju abx-y.Widać to dobrze gdy jeden chodzi z
          borelką przez lata i wcale mu nie dokucza a drugiego borelka złamie
          w ciągu roku.Pozdrawiam Wszystkich!

          Flork74@wp.pl
          • klematis7 Re: prosze o pomoc i wsparcie 09.07.08, 22:23
            kleszcze przenosza 40 patogenow. Wg mnie sama borelka nie jest tak
            inwazyjna choroba, da sie z nia jakos zyc. Ale jak ktos zalapie caly
            koktail innych paskudztw, to wtedy to jest dopiero jazda. I dlatego
            niektorzy mowia, ze mieli rumien 20 lat temu i nic im nie jest. My
            sobie nawet nie zdajemy sprawy, ze kazdy kleszcz to tak naprawde
            puszka pandorysad
            • anyx27 Re: prosze o pomoc i wsparcie 09.07.08, 23:08
              To prawda klematis.
              chociaz ja mam oprocz bb, cpn, bart, babs, myko i cpn i przez 20 lat
              nic mi nie bylo. okazuje sie jednak, ze u mnie dominujace sa wlasnie
              koinfekcje, jesli chodzi o objawy.
              • klematis7 Re: prosze o pomoc i wsparcie 10.07.08, 22:19
                te cpn, bart, babs, myko niekoniecznie musialas dostac od tego
                kleszcza sprzed 20 lat. Mozna sie nimi zarazic rowniez i w inny
                sposob
    • zanka.2 Re: prosze o pomoc i wsparcie 10.07.08, 22:05
      dziękuje wam za wsparcie, dzisiaj troche poluzowało- boli i sztywne
      wszystko ,ale juz całkiem inaczej niz przy tynidazolu. martwie sie
      tylko jaka jest szansa zatrzymania choroby jesli od listopada
      wytrzymałam tyni 2x przez 14 dni potem były po siedem dni, 2 razy po
      10 dni i teraz tylko 6 dni.
      też mi sie wydaje,ze to wojują koinfekcje a mam ich cztery i tylko
      babeszja przeleczona.pozdrawiam was .
      • ewa475 Re: prosze o pomoc i wsparcie 10.07.08, 22:34
        Zankasmile nigdy nie wytrzymałam całe 14 dni,więc i tak jesteś dzielna.Paskuda ten
        Tynidazol,rozwala człowieka na amen,ale trzymajmy się.Każdy następny puls
        powinien być lżejszy i tak być musi.
        A nie mówiłam,że dziś bez niego będzie lepiej?
        Klematissmile a w jaki sposób można sobie również zafundować koinfekcje?
        Dobranoc dziewczyny,dzisiejszy dzień dał mi w kość.
        • flork74 Re: prosze o pomoc i wsparcie 10.07.08, 22:41
          Na mnie Tini az tak zle nie dziala.Co prawda czuje sie po nim gorzej
          ale calkiem znosnie.I tylko odliczam dni do nastepnego pulsu,wtedy
          15 dni bardziej kolorowych gdzies znika.Dobranoc!
    • zanka.2 Re: prosze o pomoc i wsparcie 13.07.08, 10:00
      tyni odstawione , a sztywność znów wróciła .Mam sztywny każdy kręg w
      kregosłupie i wszystkie ścięgna- trodno to wytrzymać. takie
      dolegliwości silne miałam tuż po rozpoczęciu leczenia ,czyzby
      biotraxon tak bardzo wybijał bakterie? czy tak ma wyglądać droga do
      zdrowia i czy można wogóle powrócić do zdrowia po przeszło 20 letnio-
      czynnej boreliozie.
      • kastom55 Re: prosze o pomoc i wsparcie 13.07.08, 12:10
        Mój Tomek ma ok 14-letnia bb, w badaniu jakościowym wyszło 25000
        krętków , dr Beata orzekła że wyleczenie całkowite jest
        niemożliwe...ale myślę że to ta ilość jest tu decydująca o
        mozliwościach wyleczenia...u Ciebie moze być zupełnie inaczej
        oczywiście...i tego Ci życzę, pozdrawiam Kasia.
        • zanka.2 Re: prosze o pomoc i wsparcie 13.07.08, 12:37
          ja juz nie pragne całkowitego wyleczenia,ale zatrzymania choroby na
          dłuzszy czas i samopoczucia ,które da żyć w miare normalnie, a wtedy
          bede robiła juz wszystko i tak wzmacniała organizm aby choroba z
          taka siła nie powróciła .moze moje myslenie tragiczne wynika z
          obecnych dolegliwosci-bo jeszcze całkiem naedawno byłam bardzo
          dzielna i patrzyłam z optymizmem , wrecz byłam dumna z siebie ze z
          taka choroba i ciaglym bólem tak dobrze sobie radze. przynajmniej
          nie bałam sie choroby-teraz to prysło.
          • zanka.2 Re: pytanie do mea51 13.07.08, 12:46
            mea ,czy ty w leczeniu nie uzywasz tyni.ilu letnia masz borelke i
            czy masz jakas poprawe. zastosuje magnez i potas.najgorsze to
            sztywnienie stawów kregos€pa bo własnie wtedy zaciska sie krtan, nie
            da sie myslec, jak silnie zesztywnieje szyja to dostaje dosłownie
            warjacji i paniki o siebie -nie widze swiatełka dla siebie, nie
            mówiac wtedy o zawrotach ,braku kordynacji itp.pozdrawiam wszystkich
            i dziekuje. musze chyba załozyc wreszcie swój watek -bo przeciez
            lecze sie juz od listopada.
            • tosho Re: pytanie do mea51 13.07.08, 13:20
              >Mój Tomek ma ok 14-letnia bb, w badaniu jakościowym wyszło 25000
              >krętków , dr Beata orzekła że wyleczenie całkowite jest
              >niemożliwe...ale myślę że to ta ilość jest tu decydująca o
              >mozliwościach wyleczenia...u Ciebie moze być zupełnie inaczej
              >oczywiście...i tego Ci życzę, pozdrawiam Kasia.

              Moje przemyślenia są takie:

              Nie jestem pewien czy przywiązywanie uwagi do tych liczb jest dobrym pomysłem.
              Czy ta liczba odzwierciedla rzeczywisty poziom zakażenia krętkami Bb?

              Przecież ile razy zdarza się, że osoba mniej chora ma dużo wyższy wynik niż
              osoba bardziej chora.

              Wynik badania jest albo dodatni albo ujemny - i nic poza tym.

              Ważne, że jest to technika real-time PCR.
              A czy to jest real-time PCR jakościowy czy real-time PCR ilościowy to
              wg mnie w przypadku Bb nie ma znaczenia.

              Jak sądzicie?


              Najważniejsze zawsze jak idzie leczenie.
            • mea_51 Re: pytanie do mea51 13.07.08, 13:46
              Leczyłam się 3 miesiące doxy, bez tini.Do tego wszystkie oslonowe na wątrobę,
              przeciwgrzybicze i oczywiście dieta .Narazie bez tini.Po tini / kilka lat
              wczesniej miałam takie jazdy i odjazdy,że żegnałam się ze światem.Serce
              przestawalo pracowac, cieplota poniżej 35 c.Wtedy tego stanu nie kojarzyłam z
              tini. Stan do tego stopnia był fatalny,że nie odwazyłam się w leczeniu jeszcze
              zastosować tinidazolu.Po trzech miesiącach leczenia/ 1 miesiąc gorzej
              zdecydowanie-przetrwałam/, była poprawa, natomiast pewne objawy pozostały i juz
              wiedziałam,że sama doxy nie poradzi sobie z tym świnstwem.Boreliozę mam 45 lat,
              koinfekcje - obie bart, chlamydia pneumonia, erlichia, jersinia watpliwy /
              badania robiłam 2 miesiące po zakonczeniu kuracji doxy. Narazie bez leczenia.
              Dorażnie niweluję skutki moich chorób, nie wiem jak długo.Pozdrawiam
              mea_51
              • mea_51 Re: pytanie do mea51 13.07.08, 13:54
                Kiedy mam taki stan , magnez zwiększam do maximum a i potas zdarza mi się wziąć
                3 saszetki na dzień/ z potasem trzeba bardzo uważać-przedawkowanie może być
                smiertelne/. Nieraz jest tak,że w badaniach wychodzi mi potas w normie, ale ja
                wiem,że to nie jest "moja norma" - muszę miec ok 4,5 / podobno norma od 3,8 - ja
                wtedy umieram/, inni przezyją potas 2,2! To bardzo indywidualna sprawa. Niemniej
                jednak z moich obserwacji i doświadczenia, bardzo muszę pilnować poziomu potasu
                / wyglądaloby z tego,że mogę mieć jeszcze mykoplazmy-ale wynik negatywny/
                Objawowo podejrzewam jeszcze babesję- wynik w Lublinie negatywny. Z uwagi na
                koszty nie podejmuję leczenia.W moim zastarzałym przypadku nie ma mowy o
                wyleczeniu.Mogę się tylko podleczyć.
                • mea_51 Re: pytanie do mea51 13.07.08, 13:58
                  Zapomniałam- staphylococcus hominis we krwi .
                  • mea_51 Re: pytanie do mea51 13.07.08, 14:13
                    Jeszcze jedna uwaga dotycząca magnezu i potasu. To pierwiastki wewnątrztkankowe-
                    i ich dobry poziom we krwi nie zawsze oznacz,że mięśnie i narządy są nimi
                    odpowiednio "wysycone". Bardzo wiele moich dolegliwosci wiąże z nawet
                    delikatnymi zaburzeniami równowagi elektrolitowej ,Kuracja magnezem i potasem,
                    jak do tej pory zawsze przynosi mi ulgę/ nie tylko mi,mojej rodzinie również/.
                    Uważam,że zbyt mało mówi się na ten temat-objawy zaburzeń elektrolitowych
                    przypominają wiele innych powaznych chorób - łącznie z porażeniami, niedowładami
                    a nawet z psychozami!!! Na tym forum ten problem byl poruszony bardzo delikatnie
                    i zniknął. Jestem przekonana,że w takich powaznych chorobach jest zawsze jakieś
                    zakłócenie w przyswajaniu, lub zbytnia ucieczka tych pierwiastków i za część
                    moich i Waszych objawów odpowiadają potas i magnez.
                    • zanka.2 Re: pytanie do mea51 13.07.08, 21:25
                      mea to faktycznie uchowałas sie długo z ta borelioza a ja
                      myslałam ,ze to ja tu jestem rekordzistka na forum z długoscia
                      zakazenia i iloscia koinfekcji.mea moja lekarka mówi ,ze nie ma
                      leczenia boreliozy bez wprowadzania tyni chociazby miałyby to byc
                      pulsy tylko kilkudniowe- to poprostu wydłuzy tylko czas
                      leczenia ,ale bedzie tez skuteczne.ale pewnie zalezy tez to od
                      stanu pacjenta i co ma zaatakowane.ja mam za soba kilka przykrych
                      dni ,mam nadzieje ze jutro ciut poluzuje.dobrej nocy.
                      • stachenka Re: pytanie do mea51 13.07.08, 21:41
                        > mea to faktycznie uchowałas sie długo z ta borelioza a ja
                        > myslałam ,ze to ja tu jestem rekordzistka na forum z długoscia
                        > zakazenia

                        He he wink

                        A swój wątek przecież już masz. Ten tu.
    • zanka.2 wynik badania wątroby 15.07.08, 16:57
      dzisiaj odebrałam badania , jeszcze miesiąc temu miałam aspat i alat
      całkowicie w normie .wzięłam tylko 20 kroplówek z biotraxonu i to
      tak bardzo zmieniłoby wyniki alat 756 norma 34
      aspat 369 norma 31
      czy wam również w trakcie leczenia az tak bardzo podskoczył wynik.
      znów lekki straszek mnie przeleciał.
    • swigonka Re: prosze o pomoc i wsparcie 15.07.08, 17:08
      pewnie że próby wątrobowe skaczą. zwiększ dawkę esenciale forte-
      chyba że go nie bierzesz wcale, to zacznij. wróci do normy. łykasz
      razem z probiotykami.
      • zanka.2 Re: prosze o pomoc i wsparcie 15.07.08, 17:16
        do tej pory wystarczył mi sylimarol -wyniki uytrzymywały się w
        normie, dlatego nie wprowdzałam niczego silniejszego. Dzisiaj
        zakupiłam już esentiale ,szkoda ,że go wcześniej nie
        wprowadziłam.chciałabym pobrać jeszcze ten biotraxon -jak tak
        zadziałał na wątrobę to i musi być silna bestia na krętki.
    • zanka.2 biotraxon 28.07.08, 18:42
      Biore obecnie biotraxon 32 wlew i do tego doxy i azitrox , mimo
      to ,ze mam przerwe w tynidazolu, samopoczucie coraz gorsze,mam tak
      sztywny kregosłup i cały szkielet ,że już nie wytrzymuje. Moja
      lekarka na urlopie, czy mial tak ktos? co robił
      • predrak Re: biotraxon 28.07.08, 19:35
        Ja zaciskałem zęby
        • swigonka Re: biotraxon 28.07.08, 20:12
          wyjąłes mi to z ust. trzeba przetrzymac! dasz rade!
          • baska192 Re: biotraxon 28.07.08, 21:17
            Zanka im gorzej jest teraz tym bedzie lepiej pozniej.Jak sie leczysz
            to tak sie czujesz.A leczenie naprawde masz ostre.Trzym
            sie.Napisalam Ci pare slow na tamtym.
            • luna-3 Re: biotraxon 28.07.08, 22:17
              Ja jak stalam jedna noga po drugiej stronie,bo tak sie czulam,pomogl
              i mocny detox,i teraz to w domu najwazniejsza rzecz,sprobuj,a jak
              nie to moze zmniejsz dawki,tez tak praktykowalam.Tulkam,trzymaj sie
              kochanie
              • ewa475 Re: biotraxon 28.07.08, 22:39
                Może odstaw doxy Zanka na trochę,zobacz jak będzie.I rzeczywiście detox.Ile
                bierzesz azitro? 500 co 2 dzień?
                • zanka.2 Rejeszcze jedno pytanie o włosy !!! 29.07.08, 19:15
                  tak azitrox 500 co 2 dzien i 2x2 doxy i biotraxon ,nie jestem
                  słaba ,tylko sztywna i obolała, od wczoraj może milimetr lepiej.
                  sprobuje jeszcze wytrzymac,jesli nie to faktycznie odstawie doxy.
                  Jeszcze jedno pytanie na poczatku leczenia leciały mi włosy ,potem
                  przestały, od dwóch miesiecy znów strasznie leca- mam juz chyba
                  połowe mniej- co robicie na ten problem- martwi mnie to bardzo.
    • zanka.2 ponawiam pytanie o włosy 31.07.08, 16:55
      od momentu leczenia straciłam połowe włosów, teraz znów przechodze
      okres ,że strasznie mi lecą- jak radzicie sobie z tym i czy one
      odrosna - mam juz przeswity.
      Ze wzmacniaczy zazywam 3x b komleks
      wit c 2x
      wigor 1x
      wyciag rekina 5 tabletek
      aloes z grzybkiem na odpornosc 5 łyzek - a włosy i tak leca
      moze jeszcze cos wprowadzic - pleas
      • swigonka Re: ponawiam pytanie o włosy 31.07.08, 17:14
        możesz sobie kupić kapsułki VICHY wzmacniające cebulki i powodujące
        szybkie odrastanie włosów. kupuje sie je tylko w aptece, koszt ok
        jesli dobrze pamiętam 140 zł. jest ich tam 8. w szklanych fiolkach.
        wcierasz krople w skóre głowy. po tygodniu miałam pełno małych
        włosków. więc działa. polecam jeszcze to.
        zdrowoteka.pl/p,pl,9588,vichy+dercos+energie+szampon+z+witamina+pp+i+b6++200+ml.html
        • swigonka Re: ponawiam pytanie o włosy 31.07.08, 17:17
          a tu masz ten preparat
          zdrowoteka.pl/p,pl,12311,vichy+dercos+aminexil+sp94+kuracja+przeciw+wypadaniu+wlosow+dla+kobiet+18+amp-.html
          • zanka.2 Re: ponawiam pytanie o włosy 31.07.08, 22:12
            dzieki piekne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka