Dodaj do ulubionych

Jestem lekarzem

21.11.06, 21:41
Jestem lekarzem,nie zakażnikiem,zachorowałam na boreliozę dwa lata temu.Sama
ją sobie zdiagnozowałam pomimo wielu konsultacji i tak zwanego przychulnego
nastawienia środowiska,ja kleszcza nie pamiętałam.Przeleczona byłam klasycznie
nie ma co się rozpisywać i tak miałam szczęście-bo AŻ!6 tygodni.Potem
usłyszałam,że mam obowiązek być zdrowa.Do wymogów Kliniki Chorób Zakażnych w
moim mieście,dużym,nie ważne jakim/boję się podać publicznie/ nie dostosowałam
się i dalej byłam chora.Zaczęłam szukać i znalazłam WAS.Od dwóch lat studiuję
Forum codziennie.Dotychczas bałam się odezwać.Dziś nadszedł czas.Ja wyleczyłam
się dzięki wam.Miałam ciężką neuroboreliozę.Teraz od wielu miesięcy jestem
zdrowa.Zaczęłam leczyć ludzi z całej Polski.Jeśli ktoś chce się ze mną
skontaktować niech napisze.Spotkałam już wiele osób chorych dzięki Gosi z
Forum.Mam nadzieję,że im pomogę.Pozdrawiam wszystkich-bea.
Obserwuj wątek
    • tosho Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 21:47
      Ja tam sie nie boje odzywac na forumsmile
      Bardzo dobrze, ze napisalas!

      Moglabys napisac historie choroby?
      • wroteknowynick Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 21:48
        Cześć! Mnie ciekawi jakich antybiotyków używałaś ?
        • bogarset1 Re: Jestem lekarzem 18.02.07, 13:43
          Witam,
          Jestem tu nowy i szukam pomocy. Zacząłem wątek pn."Neriwca czy borelioza", gdzie opisuję moje objawy i wykonane badania. Jeśli mógłbym prosić o odniesienie się do poruszanej przez mnie kwestii to byłbym wdzięczny, bo sam juz nie wiem gdzie szukać pomocy, problem pogłebia się a istnieje od przeszło 2,5 lat. Z góry dziękuję.
          • bea1964 Re: Jestem lekarzem 18.02.07, 18:19
            Bogarset-zrób Western blota w obu klasach,czyli IgM i IgG,a jeśli one wyjdą
            ujemnie PCR w Poznaniu po 3 dniach citroseptu.Potem napisz.
            bb.werbowy@poczta.onet.pl
            • bogarset1 Re: Jestem lekarzem 18.02.07, 18:39
              Dzięki wielkie za odpowedź. Mam takie pytanie, ponieważ nie chcą mi nigdzie w Wawie zrobić nawet odpłatnie WB, to czy nie lepiej od razu "uderzyć z grubej rury" i zrobić PCR real time w Poznaniu po 3 dniowym citrosepcie, gdzie z tego co słyszsłem nie ma problemu z robieniem tego badania????
              Aha, jeszcze jedno. Zastanawia mnie taka kwestia: Czy neurologiczne objawy, takie jak moje(zawroty głowy, zaburzenia równowagi, bóle głowy i szyi) - gdyby były wynikiem boreliozy - to czy wtedy nie byłoby widocznych zmian w rezonansie magnetycznym głowy i szyi????? Innymi słowy, czy jeśli dochodzi do zaburzeń neurologicznych spowodowanych boreliozą to czy nie są one odzwierciedlone zmianami obrazu mózgowia widocznymi w MRI??? Dodam jeszcze tylko, że 3 razy wykonany mi MRI głowy i raz MRI szyi nie wykazał kompletnie niczego, a neurolog jest naprawdę bardzo dobrym specjalistą i nie amm podstaw, zeby mu nie wierzyć, tym bardziej, ze wynik ten był konsultowany jeszcze z innymi specjalistami.
              Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
              • bea1964 Re: Jestem lekarzem 18.02.07, 19:01
                Oczywiście PCR dodatni jest dowodem infekcji Bb i można zacząć od PCR jeśli są
                takie problemy z Western blotem.W Warszawie jest Diagnostyka może tam można
                normalnie bez przeszkód wykonać test Western blota,w Krakowie Diagnostyka nie
                stwarza problemów.W MRI mogą zmiany wyjść,ale ich brak nie przemawia przeciwko
                boreliozie,zresztą zazwyczaj zmiany nie wychodzą,a jeśli już wyjdą to są
                podciągane pod SM.Pozdrawiam Beata.
                bb.werbowy@poczta.onet.pl
                • bogarset1 Re: Jestem lekarzem 18.02.07, 19:35
                  Wydaję już tyle pieniedzy na swoją diagnostykę, że wolałbym wykonać taki test, który jest pewniejszy. Myślisz, że PCR real time to lepsza metoda niż WB???
                  Gdzie w wawie można robić bez skierowania na własne życzenie WB??
                  Jaką gwarancję pewności daje PCR real time po citrosepcie????
                  • bea1964 Re: Jestem lekarzem 18.02.07, 20:31
                    Na powyższe pytania już odpisałam.Jak będziesz miał wyniki skontaktuj się ze
                    mną.Beata.
                    bb.werbowy@poczta.onet.pl
                    • bogarset1 Re: Jestem lekarzem 19.02.07, 22:50
                      Jeszcze mam jedno pytanie, ponieważ jestem przeziębiony i biorę antybiotyk - obecnie CECLOR, wcześniej doxycyclinum to czy wykonanie któregoś z testów WB czy PCR nie będzie przez to obarczone błędem. W atykule autorstwa Dr Josepha Burrascano przeczytałem ,że nie powinno się brać antybiotyków przed wykonaniem badania na conajmniej 6 tygodni. Czy to prawda????
                      • bea1964 Re: Jestem lekarzem 20.02.07, 09:16
                        Nikt Ci na to pytanie jednoznacznie nie odpowie.Oczywiście nie zaleca się testów
                        przy antybiotykach.Mogą wyjść one fałszywie ujemnie,ale również często PCR i WB
                        wychodzi pozytywnie w czasie leków.Napewno najlepiej te testy wykonać bez
                        antybiotyków,a PCR po 3 dniach citroseptu lub metronidazolu lub tinidazolu.
                        bb.werbowy@poczta.onet.pl
                        • bogarset1 Re: Jestem lekarzem 18.03.07, 18:15
                          Witam ponownie po pewnej przerwie. Wykonałem WB w obu klasach i PCR real time w CBDNA w Poznaniu po 4 dniach citroseptu.Wyniki obydwu badań są ujemne.
                          Łącznie wykonałem:
                          2 razy test ELISA - oba ujemne;
                          PCR w PZH W-wa - ujemny;
                          WB IGG, IGM w Bydgoszczy - w obu klasach ujemny;
                          PCR real time w Poznaniu (po 4 dniach citroseptu) - ujemny.
                          Czy nadal mam się upierać przy boreliozie?
                          • artur737 Re: Jestem lekarzem 18.03.07, 20:09
                            Nie znam twojej historii, ale jak jeszcze wezmiesz abx i nie bedzie herxa to
                            szanse, ze to borelioza cie meczy sie znacznie zmniejsza.
                            • bea1964 Re: Jestem lekarzem 18.03.07, 20:49
                              Wyniki ujemne.Jeśli objawy mogą sugerować boreliozę nie zostaje nic innego,jak
                              włączyć próbną antybiotykoterapię,dawkami jak w leczeniu boreliozy i zobaczyć
                              jaka będzie odpowiedż.Jeśli nie będzie reakcji Herxheimera w ciągu 2 tygodni od
                              właczenia antybiotyków,to szansa,że borelioza Cię gnębi jest nikła.Beata.
                              • bogarset1 Re: Jestem lekarzem 19.03.07, 09:42
                                Beato,
                                Ponieważ jestem z Warszawy i przy moim stanie zdrowia wyprawa do Krakowa jest dość obciążająca mam pytanie, czy jest możliwość otrzymania recepty od Ciebie droga lisowną.Niezbędne dane do tego mógłbym przekazać na maila prywatnego, a kwestię finansową (np.przesyłki) oczywiście pokryłbym ja.
                                • nataszkam Re: Jestem lekarzem 19.03.07, 09:43
                                  Za takie coś, to np. LLMD byli ciągani po sądach!!!
                                  • bogarset1 Re: Jestem lekarzem 19.03.07, 09:59
                                    Do niczego nie namawiam. Tylko pytam.
                                    • nataszkam Re: Jestem lekarzem 19.03.07, 10:03
                                      Nie możesz mailowo?
                                      • bea1964 Re: Jestem lekarzem 19.03.07, 22:11
                                        Nie leczę przez internet.
                                        Wracając do zagadnienia tzw.nerwicy- w boreliozie w olbrzymiej większości
                                        przypadków do 80% wszystkich chorych występują zaburzenia psychiczne,które mogą
                                        wynikać z bezpośredniej infekcji ośrodkowego układu nerwowego,z oddziaływania
                                        substancji o charakterze toksyn oraz cytokin zapalnych.
                                        Może występować rozdrażnienie,zaburzenia osobowości,depresja,mogąca przechodzić
                                        w manię,z lękiem lub lękiem napadowym,zaburzena snu/bezsenność,trudność w
                                        zasypianiu,częste wybudzania w nocy,nadmierna senność/,labilność
                                        emocjonalna,jadłowstręt psychiczny.
                                        Były badania,w których porównano chorych przed leczeniem,po leczeniu
                                        standardowym i po leczeniu 6 miesięcznym.Wyniki wyglądają tak:na początku u
                                        około 70% chorych wykazano zaburzenia psychiczne,po leczeniu standardowym i
                                        odczekaniu 6 miesięcy już 95 % chorych wykazywało zaburzenia
                                        psychiczne/dokładnie jest podane ilu miało depresję,ilu organiczne zaburzenia
                                        nastroju,ilu otępienie i ilu nerwicę/.Wykonano kolejne badania po 6 miesiącach
                                        antybiotyków i co się okazało-77% chorych stała się wolna od zaburzeń
                                        psychicznych,u nikogo nie było depresji,ani zaburzeń lękowych,a te 23%
                                        pozostałych zaburzeń to nerwica i 3,8% organiczne zaburzenia nastroju/spadek
                                        najwyższy z 75% po leczeniu standardowym/.Są to badania przeprowadzone w Polsce.
                                        Wydają się ewidentnie potwierdzać konieczność długiego leczenia.Beata.
                                        bb.werbowy@poczta.onet.pl
                            • bogarset1 Re: Jestem lekarzem 19.03.07, 09:38
                              Moja historia została opisana pod wątkiem "Nerwica czy borelioza?".Dręczą mnie głownie objawy ze strony neuro, choć ostatnio, w zwiążku z moim pobytem przez dwa tygodnie na oddziale neurologii zaaplikowano mi leczenie farmakologiczne podkątem nerwicy i szczerze mówiąc poprawa jest widoczna, choć nie wszystko minęło.Nie wiem co o tym myśleć.Poczekać na dalsze efekty leczenie pod kątem nerwicy i przekonać się, czy zadziała (żeby był efekt ostateczny musi minąc około 2 miesięcy), czy dalej czegoś szukać?
                              Nie mam i nigdy nie miałem objawów takich jak bóle mięśni i stawów, nie pamiętam też ani kleszcza ani rumienia.
                      • artur737 Re: Jestem lekarzem 20.02.07, 17:03
                        Krotkie leczenie abx nie ma chyba wplywu na wynik WB wiec mozna robic. Robienie WB na dlugim leczeniu abx zwieksza szanse na falszywie ujemny. Ale ciagle moze sie udac potwierdzic chorobe.

                        PCR mozna robic zawsze tzn nawet na abx, ale po kilkudniowym leczeniu otwierajacy cysty by zwiekszyc szanse na pojawienie sie bakterii we krwi.
                        • franiolek1 Re: Jestem lekarzem 20.02.07, 18:21
                          Mam pozytywnego Western Blota po 9 miesiacach intensywnego leczenia
                          antybiotykami....Elisa tez jest dodatnia....i to w IgM...
                          • wawan1 Re: Jestem lekarzem 21.02.07, 08:43
                            Mój WB po prawie rocznym leczeniu jest "bardziej" dodatni w IgM, niż przed
                            leczeniem, natomiast IgG bez zmian-graniczne. W obu klasach obecne prążki p. 31
                            i p. 41 przez i po kuracji, tylko p. 41 slniejsza reakcja.
                            • klematis7 Re: Jestem lekarzem 21.02.07, 10:14
                              A ja myslalam, ze juz jestes zdrowa sad
                              • wawan1 Re: Jestem lekarzem 21.02.07, 10:56
                                Nawet w artykule Burascano napisano, że ok. 30 % negatywnych w WB po
                                prawidłowym leczeniu przechodzi na serozpozytywnych. Najważniejsze jest
                                samopoczucia, a ja na nie nie narzekam. Ja nie doszukuję u siebie na siłe
                                objawów, i dlatego funkcjonuję normalnie.
                                Wiem, że do konca życia musze się obserwować.
                        • stasiek66 Re: test na antybiotykach 20.02.07, 18:59
                          Przeprowadziłem małe doświadczenie,dotyczace zrobienia testu na borelioze
                          podczas brania abx. Abx-y biore od 1-IX-06r.bez przerwy,(doxy,amoxy,metro),od
                          połowy grudnia:debecylina,azytromycyna,tinidozal. 8 stycznia zrobiłem kolejne
                          badanie(teoretycznie po zakończonej kuracji 6-ścio tygodniowej i 6-ściu
                          tygodniach przerwy).Wynik jest nastepujący:IgG-1,2(nieobecne) IgM-12,2
                          (obecne),poprzednie testy zrobione przed leczeniem:IgG-2,25 IgM-33,3 kolejne
                          badanie IgM-27,2 i kolejneIgM-23,3 Czyli IgM cały czas spada,ale po prawie
                          sześciu miesiącach abx nadal dodatni. Szkoda tylko ,że te wszystkie cztery
                          testy to Elissa,(trzy z nich były gratis,płaciłem tylko za jeden)WB byłby za
                          drogi do takich eksperymentów.
                          • bea1964 Re: test na antybiotykach 20.02.07, 20:28
                            A ja wam opiszę zupełnie inny przypadek-mój.Test Western blota wysoce dodatni
                            przed leczeniem,obecne praktycznie wszystkie prążki,w czasie leczenia zrobiony
                            ponownie w tym samym laboratorium-po 6 tygodniach antybiotyków.Zrobiłam go jako
                            eksperyment ,,naukowy''.No i co-wyszedł czyściutki,wszystkie prązki ujemne.No i
                            ponownie 2 miesiące po zakończonym leczeniu niestety ponownie dodatni,niewiele
                            różniący się od wyjściowego.Nieprawdopodobne,a jednak prawdziwe,dlatego nie
                            jestem zwolenniczką testów w czasie antybiotykoterapii.
                            bb.werbowy@poczta.onet.pl
                            • tosho Re: test na antybiotykach 21.02.07, 00:52
                              Bea, Ty mowisz o tym leczeniu nieefektywnym na poczatku, tak?
                              Ze po 2 miesiacach od jego zakonczenia wyszedl dodatni?
                              • tosho Re: test na antybiotykach 21.02.07, 00:56
                                To co opisuje Stasiek to o niczym nie swiadczy, natomiast to o czym mowi
                                Franiolek jest interesujace: czy jezeli po tak dlugiej antybiotykoterapii i
                                nadal w jej trakcie, testy WB wychodza dodatnio to znaczy to o nieskutecznosci
                                leczenia?
                                • gaikmaik Re: test na antybiotykach 21.02.07, 02:45
                                  Tosho! Bea pisze właśnie, ze ten test nic nie znaczy! Że nie można się nim
                                  kierować w trakcie leczenia, jest użyteczny tylko przy rozpoznaniu, potem już
                                  nie! Nie powie nam, czy się dobrze leczymy, czy wystarczająco długo, czy już
                                  jesteśmy zdrowi. Po prawidłowym leczeniu ten test może być nadal dodatni! I to
                                  nie świadczy o nieskuteczności leczenia!
    • wawan1 Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 21:52
      To może zechcesz wspierać merytorycznie nasze stowarzyszenie, które właśnie ma
      zamiar powstac?
      Czy odważyłabyś się jawnie w nim działać, jako lekarz?
      • stonefly Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 22:11
        Dawno nie było tak optymistycznie.
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 22:12
        Dużo pytań na raz.Nie wiem co lepsze działać jawnie czy pomagać ludziom.Nie wiem
        czy w tym kraju można obie rzeczy pogodzić.W moim mieście mam przyjaciół w
        Klinice Chorób Zakażnych.Oni boją się ze mną rozmawiać w Klinice,bo ,,ściany
        mają uszy,,temat boreliozy to temat tabu.Wy tego nie zrozumiecie,ja próbowałam
        już coś zrobić,dotrzeć do lekarzy w Klinice,tłumaczyć im,że żle leczą.Oni
        wszyscy boją się,nie wiem czy szefa/szefowej/chyba tak/,czy czgoś innego,o czym
        ja nie wiem.Wiem,że działając publicznie mogłabym moeć problemy z leczeniem tak
        jak leczę,byłabym na celowniku,a mi zależy na pracy.Ja leczyłam się długo
        lendacinem w połączeniu okresowymi wstawkami Metronidazolu,Rulidem+Bactrim w
        dawkach podawanych na Forum,Debecyliną+Metronidazol,wykończyła mnie potężna
        grzybica,ale warto było,bo od wielu miesięcy jestem zdrowa,mam energię i chęć do
        życia,której nie miałam dwa lata,nie mam żadnych objawów po próbach
        antybiotykoterapii,spadają znacznie IgG z burzliwie dodatnich do
        granicznych-W.Blot,nic dodać nic ująć każdemu życzę takiej formy i ponownej
        radości z życia,bo teraz wiem,że mam się czym cieszyć.
        • artur737 a propos jawnosci 21.11.06, 22:23
          Jezeli chcesz jawnie, to przygotuj sie na potezne problemy.
          Zeby im stawic czolo musisz czuc w sobie powolanie i miec sklonnosc do poswiecen i ofiar.

          Nikt za ciebie takiej decyzji nie podejmie.
          • dmuchawiec6 Re: a propos jawnosci 27.11.06, 18:14
            Hej Artur, muszę to napisać, u mojej córki Western Blot wyszedł ujemnie.
            Otrzymałam papier z taką informacją z Państwowego Zakładu Higieny. Czy dlatego,
            że w tym badaniu wyniki były ujemne nie napisali nic o tych prążkach, nie
            dołączyli jakiegoś ksero, zdjęcia, bo nie było już sensu?
            Nie wiem, czy nie zrobiłam błędu pozwalając na wykonanie córce testu z surowicy
            krwi już przechowywanej u nich w lodówce (probówka została po wcześniejszych
            badaniach tym niesławnym Elisa, które tam pracownik zaproponował mi w drodze
            wyjątku za darmo.-Teraz słyszałam o jakiś okienkach immunologicznych...- Za
            Blota zapłaciłam ponad 360 złotych (obie klasy), nic nie ma w piśmie z PZH o
            prążkach.
            Na początku badaczowi wynik wydał się podejrzany, ale kazał czekać , aż coś tam
            wyschnie i będzie bardziej widoczne. Potem orzekł , że jest ewidentnie ujemny.
            Profesor Dziubek (sława od boreliozy w Warszawie) kazał wrócić z córką na
            wizytę tylko w przypadku, jeżeli wynik Western Blota będzie dodatni.
            Czy jeżeli dzieciaka czasem boli mocno kolano, to można w jakiś sposób zbadać
            ten płyn , czy to jest bolesne, czy wart to robić. Neurolodzy zdaje się nie
            znależli u niej pierwszego typu dystonii (torsyjna) teraz twierdzą, że u córki
            jest inny przebieg i, że będą jakąś inną pierwszy raz w świecie metodą badać
            jej krew... A rezonan zrobiono tak, że tylko jedno zdjęcie jest dobrze , na
            reszcie z powodu skurczów córki, nic nie widać...Nie gniewaj się za epistoły,
            bardzo Ciebie szanuję i, resztę znasz. Teraz nadal mała jest na tym Baclofenie.
            4 x po 200 mg dziennie. Ja bym chciała znaleźć przyczynę i ją naprawdę
            wyleczyć, a czuję, że to te kleszcze. Mimo jej trochę innej genetyki, nie
            mieliśmy znią specjalnych kłopotów, wcze4śniej nie musiała pozostawać pod
            opieką neurologów i przyjmować Baclofenu. Jeżeli możesz, odpisz coś, pozdrawiam
            bardzo, Ania.
            • artur737 Re: a propos jawnosci 27.11.06, 21:41
              Pewnie nie byla prazkow i dlatego nie dali. Ktos z nimi kiedys rozmawial i
              potwierdzili, ze raportuja zawsze wszystkie zauwazone prazki, nawet te
              nietypowe i slabo widoczne. Mam nadzieje, ze nie zmienili nastawienia od tego
              czasu.
            • akmucha Re: a propos jawnosci 22.01.07, 09:50
              Mam prośbę czy mogłabyś podać mi namiary na profesora Dziubka najchętniej
              gabinetu prywatnego (jaką ma specjalizację). Szukam dobrego lekarza dla mojego
              syna. Z góry dziękuje
              • bea1964 Re: a propos jawnosci 22.01.07, 22:15
                Witam.
                Nie mam namiaru na prof.Dziubka i nie mogę Ci polecić nikogo.Już wiele razy
                sparzyłam się na polecaniu i od tego czasu trzymam się zasady,że odpowiadać mogę
                tylko za siebie.Beata.
                Przy okazji-na część maili dziś odpowiedziałam.Jutro obiecuję wyczyścić zaległości.
                bb.werbowy@poczta.onet.pl
        • domin46 piszesz o dodatnim wb w igg 23.11.06, 10:28
          które prążki miałaś dodatnie?
          Odczuwałaś herxy na antybiotykach?
        • dorotapab Re: Jestem lekarzem 30.11.06, 19:24
          Pisałam do Pani Maila ,nie odpowiada Pani ,czy nie dotarł. Proszę o odpowiedź.
          Chciałam umówić sie na wizytę.Czy to możliwe?
          • bea1964 Re: Jestem lekarzem 03.12.06, 09:49
            Dzięki za wszystkie maile,cieszę się,że mogę coś podpowiedzieć,co Wam
            pomoże.Pozdrawiam wszystkich w tym osoby,które dzieki Forum rozpoczęły u mnie
            leczenie.Mam nadzieję,że razem poradzimy sobie w jak najlepszym leczeniu
            boreliozy-Beata.
            bb.werbowy@poczta.onet.pl
    • amorejalo Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 22:07
      To piekny dzień i wspaniała wiadomość dla tego Forum.
      Gratuluję Ci i odwagi, i powrotu do zdrowia.
      Pozdrawiam !!
      • wroteknowynick Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 22:10
        Niejawne działanie też się bardzo przyda.
        • stonefly Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 22:25
          Tylko ci którzy są chorzy wiedzą jakie to szczęście wrócić do zdrowia,do
          normalnego świata.Jest to największe marzenie,to jak zobaczyć wszystko na nowo
          i rozkoszować się wszystkim co dla innych powszednie.Każda taka wspaniała
          wiadomość wlewa hektolitry nadzieji w walce z chorobą.
          • gosik791 Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 22:29
            BRAWO BEATA, DZIEKUJE.
            • franiolek1 Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 22:41
              Gwiazdka sie zapalila nad naszym forum!!!!!!!!!!!!!Dziekuje Beata!!!
          • dorotapab Re: Jestem lekarzem 26.11.06, 19:40
            Witam z radością. Dla mnie to ujawnienie to po prostu nadzieja na sensowne
            leczenie.
            Pozdrawiam
        • amorejalo Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 22:32
          Zgadzam się z wrotkiem. Już to co robisz teraz jest przejawem wielkiej odwagi.
          Wielu lekarzy nie jest do tego zdolnych.
          Dużo jest osób które nie mogą dostać właściwego leczenia i dla nich to jest
          najważniejsze.
          • bea1964 Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 22:45
            Nie naciskajcie mnie.Jestem lekarzem,nie działaczem,chcę leczyć ludzi,a wiem,że
            mogłabym mieć problemy z tym,mam zbyt dużo do stracenia.Jak zmienię zdanie
            napiszę.Pozdrawiam wszystkich.Dziękuję Gosiu.
    • zuza04 Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 22:49
      Wspaniała wiadomość ,powiało optymizmem i nadzieją, cieszę się że wyzdrowiałaś
      i możesz pomagać innym ,mam nadzieje że trafię do Ciebie.
      Pozdrawiam i dziękuje.


    • bea1964 Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 23:16
      Na dobranoc jeszcze napiszę jedną optymistyczną wiadomość.Tak mało ich
      tutaj!Moje wtedy 3 letnie dziecko pomimo mojej kleszczofobii-chorowa lam od roku
      zostało ugryzione przez kleszcza.Wbrew logice i radom nawet na Forum od razu
      zastosowałam antybiotyk-6 godzin od ugryzienia i usunięcia kleszcza/polecam
      fantastyczne duże strzykawy do usuwania tego paskudztwa-8 zł/,dostawała go
      krótko 14 dni.Po dwóch miesiącach badania western blot IgM dodatnie,IgG
      graniczne-bez objawów,bez rumienia,6 tygodni antybiotyków-amoxy,bo nic innego u
      tak małego dziecka się nie dało podac,po 6 miesiącach nerwów i obserwacji testy
      w obu klasach ujemne.Od tego czasu mija 1,5 roku dziecko jest superaktywne i
      zdrowe.Można wyzdrowieć!Dobranoc.
      • franiolek1 Re: Jestem lekarzem 21.11.06, 23:28
        Same dobre wiadomosci! Az chce sie zyc! Dziekuje Ci bardzo Beata za wiadomosc o
        dziecku - tak bardzo sie boje przerwac antybiotyk u moich dzieci.
        Mozna wyzdrowiec!
        • greta32 Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 07:41
          Witaj Beatko
          Bardzo bym chciała dostać jakieś namiary na Ciebie o ile jest to możliwe. Nie
          wiem skąd jesteś, może z Trójmiasta? Powiało optymizmem za co bardzo Ci
          dziekujemy.
          • amorejalo Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 08:35
            Ewa, to druga strona polski.
            Kraków.
            • greta32 Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 08:56
              No tak, to troszke daleko. Mam zamiar zacząć "urabiać" troszkę swojego lekarza
              i szczerze mówiąc mam obawy czy będzie chciał mnie dalej leczyć. W razie czego
              nie mam innych namiarówsad
              • tosho Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 11:32
                Bea - pisalas, ze dopadla Cie mocna grzybica.

                W jakim stopniu pilnowalas diety i preparatow przeciwgrzybiczych?
                • dziubolek2 Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 12:46
                  Dołączam do grona zachwyconych. Nareszcie mamy lekarza na forum. Musisz być
                  przygotowana rzeczywiście na wiele pytań.
                  Może napisałabyś z grubsza swoją historię. Jakie miałaś objawy. Jak byłaś
                  leczona na początku. Itp. Myślę, że wszyscy jesteśmy ciekawi.
                  Powodzenia wśród nas..
                  • tosho Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 12:54
                    Rowniez prosilbym cie o napisanie historii choroby oraz Twojej reakcji na antyb.
                    Mysle, ze jak to napiszesz to przynajmniej kazdy z osobna nie bedzie sie o to
                    pytalsmile
    • wera118 Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 16:51
      Bea jak moż na się z Tobą skontaktować ?Moż GG?
      • wera118 Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 17:17
        Bea1964 moja propozycja moze brzmieć podejrzanie czegos się bardzo obwiacie i
        nie dziwie się po tym jak mój przypadek potraktował lekarz.Chodzi o moje dziecko
        ja bardziej czuję niz wiem że nie wszystko zostało zrobione .Potrzebuję rady lub
        kontaktu z kompetentnym lekarzem w Krakowie.Proszę o zgodę na kontakt
        mailem,GG,telefoniczny.Dziecko nie ma objawów chorobowych obecnosc boreliozy
        wykazało badanie krwi było leczone 3 tygodnie itak jak w twoim przypadku ma
        obowiazek być zdrowe.Nikt nie chce ze mna rozmawiać ,traktują mnie jak natręta
        bo przeciez mi już pomogli.Ajeśli nie?
      • dx771 Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 17:17
        Wielkie strzykawy do odsysania kleszcza sa fajne ale pewnie pozostawiają siniaka
        i można przegapić rumień. Cytanie takich pozytywnych wiadomości dodaj sił i
        wiary, że bedzie dobrze, a będzie dobrze.bo kto ma się czuć lepiej jak nie wy
        leczący się w prawidłowy sposób w długim czasie!.
        • bea1964 Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 19:17
          Nie wiem czy dobrze zrozumiałam wypowiedż dx771-strzykawa nie zostawia śladu po
          użyciu,wierząc,że rumień jast w jakimś stopniu zależny od długości przebywania
          kleszcza w skórze człowieka/światłe osoby w Krakowie-jestem z Krakowa uważają,że
          i 5 przebywania w skórze kleszcza zakażonego da chorobę/,usunięcie kleszcza jak
          najszybciej jest ważne i usunięcie go nie uszkodzonego,a wszelkie ludzkie
          zabiegi przy pomocy igły i skalpela tego nie zapewniają,nie wspominam o
          nagminnym zalewaniu kleszcza spirytusem,olejem,benzyną i innymi
          paskudztwami,wyrywanie,kiedy zostaje pół kleszcza w ciele.W każdym z tych
          przypadków pomimo,że krótko przebywa zdąży zwymiotować prz tych zabiegach i
          wyrzucić zakażoną treść swojego przewodu pokarmowego do organizmu człowieka,i
          usuwamy kleszcza po np.2 godzinach po ugryzieni pewni,że nie
          zachrujemy.Figa!Dlatego tra strzykawa jest ważna,usuwa go w całości.Na inne
          pytania chętnie odpowiem na adres bb.werbowy@poczta.onet.pl podaję ten adres bo
          jestem kiepska komputerowo,a na listy pod tym adresem potrafię odpowiedzieć.Beata.
          • szympek88 Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 19:27
            Witaj. Czy mogłabys napisać jak poradziłas sobie z grzybicą po antybiotykach?
            To dla mnie bardzo ważne.
            • bea1964 Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 20:00
              Przez ostatnie 2 miesiące leczenia stosowałam Flukonazol 100-200 mg/d oraz 3
              różne proibiotyki zmieniając stale preparaty-polskie są kiepskie więc
              przynajmniej należy stosować różne,oczywiście był też jogurt naturalny bez
              owoców 500ml/d.Po skończeniu leczenia potężne biegunki trwały 8 miesięcy,w
              gastroskopii kolonie grzybów w przełyku,kał na grzyby nieznamienny wzrost
              Candida opornej na Flukonazol.Objawy były znamienne.Leczyłam się około 6 tygodni
              Ketokonazolem w dawce 400 mg/d oraz dużymi dawkami probioytków,które łykałam
              jeszcze długo po ustąpieniu biegunki,mądrzy mówią,że 6 miesięcy po zakończeniu
              antybiotyków da skutek pod postacią odbudowania funkcji jelit,które stanowią 80%
              układu immunologicznego.Dopóki nie odbudujecie jelit naruszonych w 100% tak
              długim leczeniem nie ma co myśleć o wyzdrowieniu.Jeśli zaplątał się nie dobity
              krętek rozmnoży się ponownie jeśli nasz układ immunologiczny nastawiony na walkę
              go nie wyłapie.
              • joannbernat Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 21:51
                Zjrzałam na chwilę i proszę - świetne wieści!
                Witaj Beata! Bardzo się cieszę, że się odważyłaś. I mam nadzieję, że nie będziesz jedyna. Że za Tobą pójdą inni lekarze.
                Świetnie, że z nami jesteś smile Bardzo nam się przydasz. Tacy ludzie, jak Ty, są dla nas, chorych, zapowiedzią nowego, lepszego jutra.
                Dziękuję!
    • foczka55 Re: Jestem lekarzem 22.11.06, 22:45
      Witaj. Nareszcie światełko w tunelu. Choć czytając cały wątek przez chwilę
      miałam nadzieję, że może jesteś z Trójmiasta. Tu koniecznie jakiś oświecony
      lekarz by się przydał. Ostatecznie po poradę mogę pojechać nawet do Krakowa wink
      • kantyczka Re: Jestem lekarzem 23.11.06, 09:54
        Dobrze,że jesteś z nami. Z pewnościa w wielu z nas wstąpiła nadzieja na możliwe
        wyzdrowienie. Pozdrawiam i życzę siły, wytrwałości i zdrowia oczywiście.
        Magda
        • niko161 Re: Jestem lekarzem 23.11.06, 10:37
          A ja gratuluję odwagi zeby przyzanć się do tego ze jesteś lekarzemi i cieszę
          się (bardzo!!! się cieszę) ze jest ktoś kompetentny kto rozwieje czasem nasze
          watpliwości, odpowie na pytania, wspomoże... Ja ma wrazenie ze nie jesteś
          jedynym lekarzem który regularnie tu zagląda... ale jedynym który sie przyznaje
          I życzę dużo siły - pacjentów z pewnością ci nie zabraknie!!! Pozdrawiam
          serdecznie - i, zapewne, do zobaczenia... (tak bardzo potrzebuję mądrego,
          kometentnego lekarza, który zrozumie o czym mówię i jak bardzo się boję -
          chwilowo mam problemy z organizacją wolnego czasu na wyjazd do Krakowa - mam
          tylko wielką nadzie zę nie przerazi Cię nawał pacjentów i nie rozmyslisz się
          zanim do Ciebie dotrę). Super ze jesteś z nami!!!!!!
          • 74beata Re: Jestem lekarzem 23.11.06, 10:51
            Super,że sie odważyłaś pisać na naszym forum. Bardzo ci gratuluje odwagi.
            Czekamy na nowości i myślimy że zawsze bedziemy mogli na Ciebie liczyć.
            Trzymaj się mocno.
            • mile13 Re: Jestem lekarzem 23.11.06, 14:52
              Witam.Beata napisz jak długo się leczyłaś?Ile miesięcy każdy antybiotyk,wiem że
              każdego trzeba leczyć indywidualnie ,ale to tak z ciekawości.Dziękuje i
              pozdrawiam.
              • mile13 Re: Jestem lekarzem 23.11.06, 14:57
                Jestem ze Śląska bardzo chętnie umówiłabym się na wizytę u Ciebie.Niewiem jak
                sie do tego zabrać.
                • bea1964 Re: Jestem lekarzem 23.11.06, 21:24
                  Mile13-napisz do mnie na prywatny adres:bb.werbowy@poczta.onet.pl
                  • bea1964 Re: Jestem lekarzem 23.11.06, 21:40
                    Witam.Mając na uwadze etykę zawodową i tajemnicę lekarską kieruję się w moich
                    przedsięwzięciach Waszym dobrem.Każdy przypadek choroby jest inny,wymaga
                    indywidualnego podejścia i indywidualnego leczenia,nie da się powtarzać jednego
                    schematu i podać na forum zestawu leków,które wszystkim pomogą.Chętnie odpowiem
                    na każdy indywidualny email napisany na moją prywatną pocztę.Adres już podałam.
                    • szympek88 Re: Jestem lekarzem 23.11.06, 21:49
                      Droga Beu1964:
                      Jestem bardzo ciekawy jakie masz metody leczenia. Chodzi mi o to czy na
                      przykład na poczatku leczenia testujesz antybiotyki a potem wybierasz jeden
                      dobry (potem za jakis czas zmiana), czy poprostu jedziesz cyklami
                      kilkumiesiecznymi a może stosujesz jeszcze jakieś kombinacje?

                      Jeśli pacjent jest chory prawdopodbnie na borelioze i jest tak mniej wiecej
                      miesiac dwa po ukaszeniu, to co najpierw preferujesz, badanie na Bb i
                      koinfekcje czy szybkie leczenie?

                      I ostatnie pytanie, czy leczysz tez jesli ktos ma tylko i wyłacznie objawy
                      kliniczne typowe dla bb?

                      Chodzą mi po głowie te pytania i jestem bardzo ciekawy jaki masz punkt widzenia
                      w tych sprawach. A tak w ogóle to super, że jesteś na tym forumsmile
                    • mile13 Re: Jestem lekarzem 23.11.06, 21:53
                      Beata Wysłałam już meila do Ciebie napisz czy dostałaś.
                    • zgoorek Re: Jestem lekarzem 24.11.06, 05:57
                      Beatko, gratuluję ujawnienia się na Forum oraz wysoce rozsądnej, godnej postawy.
                      To rzadkość w Twoim zawodzie. Tak trzymaj!
      • mms741 Re: Jestem lekarzem 23.11.06, 21:38
        A ja się zastanawiam, co wy się tak podniecacie. To tylko jeszcze jedna
        chorująca osoba. Osobiście nie cieszę się, że bea1964 zachorowała na ta przykrą
        chorobę, bo z czego tu się cieszyć? Trzeba dziewczynie współczuć.Oczywiście
        zdaję sobie sprawę, że chodzi o jej profesję...No dobra, zawsze to jeszcze
        jeden oświecony lekarz na świecie. Szkoda tylko, że oświecony dopiero po
        zachorowaniu. Fajnie by było gdyby tak znalazł się jakiś medyk, który
        zechciałby się uczyć tak zwyczajnie z czystej potrzeby serca. Nie bierz sobie
        tego bea do serca - to tylko taki mój ougólniony żal do twoich kolegów - tzw.
        szeroko rozumianego ŚRODOWISKA LEKARSKIEGO .
        • anibea100 Re: Jestem lekarzem 24.11.06, 12:20
          Ależ zdecydowanie jest to powód do radości, że jakiś lekarz w końcu sie
          odważył, żeby na tym forum napisać! Najtrudniej jest być tym pierwszym... Być
          może inni lekarze również zdecydują sie na taki krok. Być może forum zyska na
          wiarygodności (w oczach pozostałych lekarzy oczywiście, bo w moich oczach jest
          jak najbardziej wiarygodne). Kropla drąży skałę... Wypowiedzi lekarzy
          potwierdzające naszą drogę leczenia spowodują być może, że kilku innych również
          się do tego przekona.
          • bea1964 Re: Jestem lekarzem 24.11.06, 21:35
            Witam.Dzięki za tyle miłych listów.To bardzo dodaje sił.Od momentu kontaktu z
            forum potrzeba mi sił,bo pracy znacznie przybyło.Bardzo cieszącej mnie pracy.To
            radość prawdziwa od wielu lat,że jestem potrzebna.Moje życie zawodowe było
            ustabilizowane i bardzo zwyczajne.Nie nudne,ale bez specjalnych wyzwań.W kółko
            to samo.Nadciśnienie,grypa,angina,cukrzyca.A teraz tyle osób szuka pomocy i
            nadzieja,że może właśnie ja im pomogę.To dodaje skrzydeł.Nie odpisuję sumiennie
            na wszystkie listy na forum,ale za to staram się odpisać jak najszybciej każdemu
            indywidualnie na prywatnej poczcie.Cieszę się bo spotkałam się już w Krakowie z
            wieloma osobami i wiele osób z forum poznałam.Jestem pod wrażeniem.Jesteście
            super przygotowani do rozmowy i mobilizujecie do ciągłej nauki.Pozdrawiam
            Wszystkich.
            Mój adres:bb.werbowy@poczta.onet.pl
            • nastolat Re: Jestem lekarzem 24.11.06, 22:50
              Mam problem z dostarczeniem Tobie mejla,wysyłałem juz na poczte gazetową tutaj i
              kilka razy na mejla którego podałaś,albo poprostu nieodpisujesz,ale watpie w to
              akurat.
              • julka4166 Re: Jestem lekarzem 26.11.06, 16:44
                Beata, czy dostałaś emaila?
    • dx771 Re: Jestem lekarzem 24.11.06, 12:16
      Kiedy byłem dzieckiem pewnego wakacyjnego poranka zdenerwowany wstałem wcześnie
      rano z łóżka bo babcia strasznie sie w kuchni tłukła (akurat przyjechała kilka
      dni wczesniej). Kilka chwil później na moją poduszkę upadło olbrzumie okno z
      futryną bo łóżko stało pod oknem. Poduszka była na samym środku upadajacego
      okna. Żadnego wiatru nie było. Przyjazd babci uchronił mnie od śmierci lub
      kalectwa. Może ta nasza borelioza też jest naszym przeznaczeniem które ochroniło
      nas od jeszcze większego nieszczescia?
    • mms741 Re: Jestem lekarzem 27.11.06, 17:45
      Niestety,
      świat nie jest taki prosty. Znacie słynny eksperyment Milgrama? Badania Ash'a?
      Jeśli nie, to zachęcam do lektury...
      • klematis7 Re: Jestem lekarzem 27.11.06, 18:05
        moj świat jest bardzo prosty.
        I tak właśnie bym zrobiła.
        • mms741 Re: Jestem lekarzem 27.11.06, 21:30
          chciałabym, żeby mój też był taki prosty...pozdrawiam
    • piotr2525 Re: Jestem lekarzem 27.11.06, 21:43
      czesc.jestem w wczesnym stadium choroby.mam pytane czy posiadasz moze informacje
      na temat dobryc lekarzy w Poznaniu czy wogole tacy są i gdzie sie najlepiej
      leczyć.pozdrawiam
      • artur737 Re: Jestem lekarzem 27.11.06, 21:44
        piotr2525 napisał:

        > czesc.jestem w wczesnym stadium choroby.mam pytane czy posiadasz moze
        informacj
        > e
        > na temat dobryc lekarzy w Poznaniu czy wogole tacy są i gdzie sie najlepiej
        > leczyć.pozdrawiam


        Czlowieku, czy ty chcesz bana dostac za bezsensowne mnozenie watkow i wpisow na
        ten sam temat???
    • dorotapab Re: Jestem lekarzem 30.11.06, 19:32
      Dziękuje otrzymalam odpowiedź
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem 08.12.06, 23:03
        Witam.Odpisuję codziennie na całą pocztę.Jeśli nie odpisałam to znaczy,że nie
        otrzymałam Pozdrawiam Beata.
        bb.werbowy@poczta.onet.pl
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem 24.12.06, 16:47
      Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim szczęścia,radosnej domowej
      atmosfery oraz sukcesów w walce o powrót do zdrowia-Beata.
      bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • peterka4 Re: Jestem lekarzem 31.12.06, 13:28
        Witaj Beato.

        Dzisiaj trafiłem na Forum w Gazecie i Twoje komentarze. Nie ukrywam, że jestem
        już na skraju lekkiego wyczerpania psychicznego. Od ponad roku leczę się we
        Wrocławiu u neurologa, reumatologa, urologa internisty mam skierowanie do
        immunologa.Jutro robię MRI głowy żeby wykluczyć lub potwierdzić zmiany
        demielinizacyjne

        . W maju 2005 CRP podwyższone 16,4 mg/L. Wszystkie inne wyniki w normie. Od
        października 2005 osłabienie siły mięśni czworogłowych. W styczniu

        2006 zapalenie cewki moczowej 3 tygodnie leczenie Unidoxem.Po kuracji wystąpiły
        silne bóle i mrowienie w nadgarstkach ze znacznym osłabieniem siły mięśniowej
        przedramion i ramion.Od maja 2006 nasilające się bóle w stawach kolanowych i
        skokowych. Konsultacja reumatologiczna-stwierdzono na podstawie wywiadu
        Reaktywne Zapalenie Stawów. Obrzęki stawów nie występowały. Leczenie przez 2
        miesiące Olfen i Diclo-Duo bez rezultatu. Następnie Encorton 20 mg
        dziennie,Sulfasalizin-1000 mg dziennie-bez rezultatu. Po odstawieniu stopniowym
        stan zdrowia bez zmian. Konsultacja neurologiczna i dalsze badania.
        Neurologicznie bez zastrzeżeń, wykluczono zapalenie wielomięśniowe.EMG wykazuje
        niespecyficzne zmiany w mięśniach.Badanie na Borelię IGg-pozytywne. Konsultacja
        w szpitalu zakaźnym i wysłanie krwi do Monachium.Przy pozytywnych IGG,Lekarz
        specjalista chorób zakaźnych wyklucza boreliozę (dla niej za niskie
        wskaźniki??). Trzy różne próby pozytywne w klasie IgG a pani doktor na 99%
        stwierdza,że nie mam boreliozy!!?.Na dzień dzisiejszy stan mojego zdrowia się
        pogorszył ,wchodzenie po schodach sprawia mi trudności i powoduje ból mięśni,
        podobny do bólu przy „zakwasach”. Bóle występują już we wszystkich stawach.
        Przykurcze w stawach nie występują. Na 5.01 mam skierowanie na oddział
        neurologiczny ze wskazaniem na miopatie Mc Ardla,Miastenię lub neuroboreliozę.
        Bedę bardzo wdzięczny za odpowiedź i udzielenie mi wskazówek co dalej?
        W związku z tymi objawami dochodzą jescze zwiastuny depresji.Czy wiecie gdzie
        we Wrocławiu lub okolicy jest lekarz,który jest otwarty na temat Borelli?

        • bea1964 Re: Jestem lekarzem 04.01.07, 08:48
          Witaj Peterka4.Piszesz,że lekarz Ci powiedział,że dodatnie wskażniki są za
          niskie by świadczyły o boreliozie.To nieporozumienie.Z tego co piszesz miałaś
          chyba tylko test Elisa zupełnie nie nadający się do diagnostyki.Jeśli już mówimy
          o testach to koniecznie zrób western blota,ale nawet wynik ujemny nie wyklucza
          choroby,natomiast wynik dodatni to już dokument.Objawy są boreliozowe.W
          boreliozie sterydy są zakazanae.Pozdrawiam Beata.
          bb.werbowy@poczta.onet.pl
          • peterka4 Re: Jestem lekarzem 04.01.07, 19:27
            Moje zeskanowane wyniki na borelię wysłałem Ci pocztą.Jutro kładę się na
            oddział neurologiczny we Wrocławiu.Tylko,że oni chcą mi potwierdzić miastenię i
            na to leczyć sterydami.
    • n.n Re: Jestem lekarzem 31.12.06, 16:15
      Ja zostałam zakażona bardzo dawno temu (może 8 może 9 lat temu)i gdyby nie to,
      że pamiętam kleszcza i rumień nikt nie wiązałby moich dolegliwości z boreliozą.
      W grudniu (na święta smile)1999 zachorowałam na coś co zdiagnozowano mimo
      wątpliwości jako zespół paranoidalny. Poprzedzały tą chorobę różne bóle kości,
      mięśni, zmęczenie i zmiana smaku na gorzki, jednocześnie na oczach zaczęły
      pojawiać mi się drobne "kłaczki". Wyleczono mnie z tej choroby i na szczęście
      nie powtórzyła się. Od kilku lat głośno jest o boreliozie wię postanowiłam w
      końcu spróbować coś zrobić z tą moją nigdy nie leczoną. Ciężko rozmawiało się z
      lekarzami ale udało się zrobić testy (2005r) Igg wyszło bardzo wysoko dodatnio
      a Igm blisko górnaj granicy ujemnego. Nie miałam wedy jakichś dolegliwści więc
      ten wynik w sumie mnie nie dziwi. Troszkę zaczęły boleć mnie stawy więc to
      mówiłam u lekarza. Dał mi wtedy antybityk choć nie wim czy akurat wtedy miało
      to sens. Ponoć jeśli nie ma ostrej fazy nie ma potrzeby zażywać. Pół roku po
      antybiotykach (listopad 2005) zachorowałam na zapalenie nerwu wzrokowego.
      Leczenie sterydami. Przeszło. Kazano sprawdzić tą boreliozę. Wynik troszkę się
      zmienił ale niewiele. Sadło jeszcze igm, igg bez większych zmian. (3 razy testy
      w 2006). W grudniu tego roku zapalenie nerwu znowu, teraz w drugim oku.
      Zrobiono mi mr i nic z niego nie wyszło. Testy na boreliozę bez większych
      zmian. Zakaźnik powiedział, że nie można wykluczyć , że moja choroba jest przez
      boreliozę ale nie da się tego udowodnić. Neurolog w szpitalu mówł że można
      zrobić punkcję ale nie wiem czy w moim przypadku może ona cokolwiek wykazać.
      Nie wiem też czy sterydy znowu zażywane nie pogarszają sprawy z boreliozą.
      • nataszkam Re: Jestem lekarzem 31.12.06, 16:25
        tak sobie mysle tylko:
        są bakterie i nie siedzą cicho- np. grasuja wokól nerwu wzrokowego. No to
        lekarze potraktują to zapalenie sterydami- a jakże. Taka sterydowa sytuacja to
        raj dla bakterii, bo odporność organizmu jeszcze bardziej spada. No to jak ich
        jest więcej, i więcej, to nie ma sił- znowu coś zmajstrują- a to w stawach, a
        to znowu w nerwie wzrokowym. No to podamy kolejną pożywkę bakteriom i... tak w
        koło Macieju.
        No ale ja przeciez lekarzem nie jestem i pewnie to zupełnie nieprawda, że nawet
        po przebytej i wyleczonej boreliozie sterydów podawac nie wolno.
      • domin46 bo pogarszają, FAQ Twoim przyjacielem!!! 31.12.06, 16:25
        Masz boreliozę i tyle, dłuuuga antybiotykoterapia.
    • ewa10025 Re: Jestem lekarzem 31.12.06, 17:59
      Witam,
      a czy dzieckiem też by się Pani zajęła?
      EWa
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem 03.01.07, 20:29
        Ewo 10025!Mogę zająć się dzieckiem.Napisz więcej na
        adres:bb.werbowy@poczta.onet.pl-pozdrawiam Beata.
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem 02.01.07, 12:05
      Kochani!
      Otrzymałam od Was dużo poczty na moje adresy i na Forum,na część
      odpowiedziałam,ale teraz muszę pędzić do pracy i wszystkim będę odpisywała
      wieczorem.
      Dużo zdrowia w Nowym Roku!Beata.
      bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • niko161 Re: Jestem lekarzem 02.01.07, 13:20
        bea - i jak to jest z wyleczalnoscia tych rozsianych przypadków - interesuja
        mnie nie jakieś tam statystyki ale to co ty widzisz ze swojej praktyki... i
        sporo swego czasu zastanawialismy się nad skutkami ubocznymi wieloletniej
        (wielomiesiecznej?) antybiotykoterapii - możesz coś więcej na ten temat...???
        • nataszkam Re: Jestem lekarzem 02.01.07, 13:37
          niko161 napisała:
          > sporo swego czasu zastanawialismy się nad skutkami ubocznymi wieloletniej
          > (wielomiesiecznej?) antybiotykoterapii - możesz coś więcej na ten temat...???


          Np. tetracykliny sa stosowane najczęsciej w trądziku- stosuje się...
          przynajmniej 12 tygodni. Przy trądziku!!!! A trądzik to nie jest smiertelną
          choroba (no dobra- samobójstwa zdarzają sie pewnie tak samo, jak w przewlekłej
          boreliozie, czyli hipochondrii dla wielusmile
          Kiedyś stosowano wielomiesięczne, ponad roczne leczenie skojarzonymi
          antybiotykami w gruźlicy; teraz jest to zazwyczaj "tylko" 6 miesięcy- a
          antybiotyki nie takie jak w boreliozie. No i tak na marginesie tej gruźlicy-
          leki sa podawane przez pielęgniarkę- chodzi o to, aby nie było przerw w
          leczeniu, bo one podowuja, że pratek gruźlicy staje się oporny na antybiotyk,
          czyli sobie nic z niego nie roni. I własnie to jest najpowazniejszy problem w
          leczeniu gryźlicy- przeprowadzenie tak leczenia, aby nie było przerw i nie
          tworzyła się antybiotykooporność.
          A co się dzieje w boreliozie? A iluż to z Was miało sobie zrobic np.półroczne
          przerwy czy nawet tylko parotygodniowe, by zobaczyć, jak bedziecie reagować? I
          co? Daje cos takie leczenie, przez które powoduje się opornośc bakterii na
          antybiotyki, a z drugiej strony przez ten okres oczekiwania bakterie się trwaja
          przeciez w zawieszeniu, tylko sie namnazaja na potęgę!!
          Długie, wielomiesięczne terapie były (nie wiem, czy są nadal) w kile- i też to
          ludzie przeżywali, i potem normalnie funkcjonowali.
          I tego się trzymam smile
          Za moment zaczynamy się szprycować antybolami i mamy nadzieję wytłuc wszelkie
          borelie na AMEN!
          Poza tym- nawet obecnie lecząc np. gruxlice w szpitalu nie otrzymujesz jakiejś
          specjalnej diety przeciwgrzybiczej czy wystarczającej ilości probiotyków- i
          ludzie żyją.
          Ja to najbardziej boję się jednak herxów, bo do pracy i szkoły trzeba jednak
          jakoś chodzić...

          • niko161 Re: Jestem lekarzem 02.01.07, 13:47
            Jesli chodzi o skutki uboczne antybiotykoterapii - i ja sie trzymam tych od lat
            prowadzonych terapii (gruxlica, kiła) - były swego czasu rozwazania na forum na
            temat szkodliwości antybiotyków - nikt nie umiał nic konkretnego powiedzieć (w
            kontekscie nie boreliozy nawet a tych gruźliczych leczeń - przeciez muszą być
            jakieś badania jak ludzie znoszą takie leczenie, jak się mają w kilka lat po
            zkończeniu terapii...?) Takie pojawiały sie straszące wątki - a to ze
            doxycyklina powoduje białaczke, a to ze uaktywnia nowotwory mózgu... Ja leczę
            sie ponad 5 miesiecy i każdemu lekarzowi który trabi o szkodliwości
            antybiotyków pokazę wyniki badań - idealne (nawet lepsze nieco niż z początków
            kuracji) - chyba że te skutki uboczne ujawnią sie po kilku miesiacach,
            latach.... Nie widze alternatywy dla leczenia antybiotykami ale lęk w tych
            gorszych dniach daje znać o sobie...
            • franiolek1 Re: Jestem lekarzem 02.01.07, 14:08
              Wszyscy sie boimy, ale innego wyjscia nie ma! Jezeli my sie nie nalykamy
              antybiotykow, to borelioza sie nami zajmie. Nie leczona, jest choroba
              smiertelna.
            • artur737 Re: Jestem lekarzem 02.01.07, 15:51
              Jak pisalem juz wiele razy wczesniej, szkodliwosc antybiotykow w dlugich kuracjach jest przede wszystkim mitem wynikajacych z elementarnego braku wiedzy lekarzy na temat rozrostu drozdzakow.

              Lymenet pelen jest chronicznych i nieuleczalnych pacjentow na takich terapiach przez 15 lub nawet dwadziescia kilka lat (np Tom Grier leczy sie juz prawie dwadziescia lat).

              Nie nalezy tez przypadkowych przypadkow raka od razu wiazac z abx. Moze trzeba przypomniec, ze az 70% ludzi rozwija w swoim zyciu jakas forme raka biorac pod uwage cala populacje. Jezeli nawet abx podwyzszaja te szanse na raka to jest to bardzo minimalne podwyzszenie.

              Ryzyko nieleczonej boreliozy jest znacznie gorsze.
        • bea1964 Re: Jestem lekarzem 02.01.07, 22:02
          Witam.Wszysy wiemy,że diagnostyki wyleczeń nie ma.Moje obserwacje dotyczą
          objawów klinicznych u pacjentów po przeprowadzonym długim wielomiesięcznym
          leczeniu.Uważam,że borelioza jest chorobą w większości przypadków
          wyleczalną.Nieskuteczność wynika ze zbyt małych dawek i zbyt krótkiego czasu.
          Przykładem moich spostrzeżeń jest osoba z 15 letnim wywiadem,leczona regularnie
          co 6 mc dożylnie przez miesiąc Tartiaksonem,po czym wypisywana jako wyleczona.I
          tak w kółko przez 15 lat.Ma również diagnozę SM z nietrzymaniem moczu.Po
          leczeniu 8 miesięcznym ustąpiły objawy choroby występujące 15 lat stale oraz
          cofnęło się nietrzymanie moczu.Ten przykład jest odpowiedzią co sądzę o
          wyleczalności rozsianych a także chronicznych faz choroby.
          Jeśli chodzi o antybiotykoterapię moi poprzednicy już dali odpowiedż.
          Ja obawiam się głównie o zachwianie układu immunologicznego obecnego w jelitach
          i tak zaburzonego przez boreliozę,ale da się florę jelit dość szybko odnowić.
          bb.werbowy@poczta.onet.pl
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem 09.01.07, 08:38
      Kochani!Wybieram się na urlop od 13.01-21.01.W tym czasie mogę nie mieć dostępu
      do internetu,więc z góry przepraszam za brak w tym czasie odpowiedzi na wasze
      maile.W czasie urlopu będę pod moim telefonem:0602216350.Pozdrawiam Beata.
      bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • franiolek1 Re: Jestem lekarzem 09.01.07, 10:57
        Zycze Ci milego urlopu, odpoczynku, slonca...
        Joasia
        • maggiemaggie Re: Jestem lekarzem 01.03.07, 11:56
          Witam,
          Dawno już nie pisałam, bo traciłam powoli nadzieję, że coś się zmieni na
          lepsze. Leczenie było jakoś mało skuteczne, a ja wcale nie czułam się
          lepiej...Aż do dziś...Właśnie wróciłam z wizyty u Pani Doktor Beaty. Piszę
          dużymi literami, bo to naprawdę lekarz z prawdziwego zdarzenia, lekarz który
          doskonale rozumie problem boreliozy, a do tego jest otwarty, uważny, umie
          słuchać pacjenta, a nade wszystko chce pomóc...Jeszcze wiele, wiele dobrego
          mogłabym napisać...Najważniejszy jest fakt, ze otrzymałam zupełnie nowe, inne
          niż dotychczas leczenie, a poza tym sporą dawkę optymizmu i wiary w możliwość
          postępów w leczeniu i zdrowieniu. Żywy na to dowód, siedział dziś przecież
          przede mną...smile
          Dziękuję Pani Beato!
          Stała pacjentka(od dziś!)
          • rzepcia3 Re: Jestem lekarzem 01.03.07, 12:13
            Z dnia na dzień coraz więcej nas smile
            I dobrze, bez nadziei nie dalibysmy rady znosic tego z usmiechem na twarzy...smile
          • bea1964 Re: Jestem lekarzem 01.03.07, 21:56
            Witajcie.Wróciłam właśnie z pracy,od 8.00 przyjmowałam Was.Padam na nos,ale
            przeczytany przed chwilą mail dał mi na nowo dużo siły.Dziękuję Beata.
            bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • neretva Re: Jestem lekarzem 09.01.07, 15:56
        Wypoczywaj spokojnie! Zasługujesz na to w pełni.
      • amwr Re: Jestem lekarzem 10.01.07, 17:39
        Udanego urlopu, dobrej zabawy i błogiego lenistwa zarazem. Ala
        • zuza04 Re: Jestem lekarzem 10.01.07, 21:13
          Baw się dobrze!
          Zaszalej
          pozdrowienia
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem 21.01.07, 21:30
      Witam wszystkich!
      Jestem już po urlopie/udanym chociaż bez śniegu/.Od jutra wracam do pracy i
      jestem do Waszej dyspozycji mailowej oraz w gabinecie.Na wszystkie maile
      odpowiem,ale dajcie mi odrobinę czasu-Beata.
      bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • agata2723 Re: Jestem lekarzem 22.01.07, 22:34
        Cześć Beata. Czy dostałaś mojego emaila? Bardz chciałabym wiedzieć, co sadzisz
        o moim przypadku.
        Pozdrawiam
        Agata
    • natasza997 Re: Jestem lekarzem 23.01.07, 10:09
      Proszę o pomoc podaj namiary mi na maila chciałabym się skontaktowac i podjąc
      leczenie.
      Pozdrawiam i gratuluję odwagi.
      • niko161 Re: Jestem lekarzem 23.01.07, 12:56
        natasza997 - mail do Beaty bb.werbowy@poczta.onet.pl
        a jak Ty się czujesz? Zaostrzają sie objawy? Pozdrawiam
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem 24.01.07, 22:06
      Agato!Nie dostałam Twego maila,napisz ponownie-odpiszę.
      Wszystkim dziękuję za zaufanie i podziwiam Was za odlewgłości jakie pokonujecie
      by przyjechać do Krakowa.Myślę,że nasze spotkania odniosą zamierzany efekt i
      będziecie zdrowi.Życzę tego Wam i sobie.A po wizycie zwiedzajcie Kraków...
      Beata.
      • agata2723 Re: Jestem lekarzem 24.01.07, 22:27
        Fajnie, że napisałaś.
        Podaję agata.lecz@wp.pl
        Dziękuję!
        Agata
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem 24.01.07, 22:08
      Przypomnę jeszcze maila:bb.werbowy@poczta.onet.pl
      Beata.
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem 28.01.07, 21:32
      Witam.
      Często mnie pytacie o leczenie dzieci.Mogę podjąć się leczenia dzieci.
      Głównie leczę dorosłych,ale jest też grupka dzieci,która pozostaje pod moją
      opieką.Pozdrawiam Beata.
      bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • borelka46 Re: Jestem lekarzem 29.01.07, 22:07
        Witam Pani Beato,skasowalam Pani adres mailowy przypadkowo, a potem to mialam
        odloty braku pamieci i sprostanie kolejnosci czynnosci w ciagu dnia bylo czasem
        nieosiagalne. Dzisiaj natknelam sie na ten watek. Mam pytanie : kiedy zaczela
        Pani leczyc swojego pierwszego pacjenta, chodzi mi o czas jaki juz uplynal,
        jakie sa efekty? Czy moglaby Pani tutaj na forum opisac chociaz dwa przypadki
        wyleczen.Zebrac ogolnie wnioski z prowadzenia leczenia dotychczasowych
        pacjentow,czy zarysowuje sie jakis schemat leczenia? Gdzies tu na tym forum
        napisala pani ze borelioza jest wyleczalna!!! Bardzo chce w to wierzyc,ale
        prosze napisac dokladnie dlaczego pani tak uwaza? Przeciez do tej pory
        wyleczenia ,to poczta pantoflowa i nie wiadomo kto ja nadal na poczatku, czy
        mamy rzetelne opisy wyleczen? udokumentowane? i czy ci wyleczeni podlegaja
        dalszej dlugotrwalej obserwaqcji? Prosze wybaczyc tyle pytan ,ktore moga
        wygladac na napastliwe- nie mam takiej intencji- szukam nadziei ze ktos odkryl
        ,albo sie zbliza do poznania metody 100% rozprawienia sie z ta
        bakteria-pasozytem,/a moze grzybem, bo ten cykl przeksztalcania sie tej
        bakteriijak paczkowanie/ Pozdrawiam goraco czekam z niecierpliwoscia, na jakis
        rzetelny opis NADZIEI dla nas wszystkich forumowiczow. Danuta
        • bea1964 Re: Jestem lekarzem 30.01.07, 20:42
          Witam.
          Wszyscy wiemy,że jak dotychczas wiarygodnej diagnostyki wyleczeń nie ma.Na nic
          jest wykonywanie testu Elisa,czy też Western blota po długim leczeniu
          przewlekłej boreliozy.Wiadomo,że testy ujemne po takim leczeniu nie świadzcą o
          niczym.I musimy się kierować reakcją pacjenta na leczenie ,brakiem objawów
          wcześniej występujących podczas kontynuowania dalszego leczenia,nawet pomimo
          zmiany antybiotyków na inne,powrotem chęci do życia,ustąpieniem zmęczenia,często
          depresji i wielu,wielu innych objawów.Jeśli tego nie ma przez 2-4 mc możemy
          kończyć leczenie i bacznie obserwować dalsze losy człowieka.Nie negujmy tak
          uparcie możliwości wyleczenia,bo przecież to wszystko co robimy nie miałoby
          sensu,a kraje z doświadczeniem w leczeniu tej choroby malą wyleczalność ok. 80 %
          w boreliozie przewlekłej.Nie można tego negować,bo jest to poparte długimi
          obserwacjami.
          Moi pacjenci...Nie wiem czy mam prawo o nich tu pisać,oczywiście nie podając
          danych.Pozwólcie że podam przypadek jednej z pierwszych pacjentek którą zaczęłam
          leczyć w 2005 roku,leczyła się około 8 miesięcy przez ostatnie 4 nie mając
          objawów wcześniej występujących.Obserwuję ją teraz przez około rok po
          zakończeniu leczenia i ma się bardzo dobrze,jest pełną energii kobietą ok. 60
          letnią.A zaczęło się tak:ona właściwie zmusiła mnie do leczenia z polecenia
          pielęgniarki,która się mną zajmowała jak chorowałam.Miała wywiad 15 letniej
          boreliozy,diagnozę neuroboreliozy,zmiany w mózgu i rdzeniu,nietrzymanie
          moczu.Chodziła w pampersie.Schematu leczenia teraz nie pamiętam,zresztą nie ma
          uogólnień i naprawdę każdy wymaga trochę innego leczenia nawet jak początek
          często u różnych osób jest podobny,potem reakcja na leki modyfikuje terapię.Nie
          będę więcej tutaj podawała schemat ów bo stosuję leki o których pisał dr
          Burrascano,dr Donta no i oczywiście Artur i inni Wielcy dla których mam głęboki
          szacunek.Ja według zasad leczenia tej chorby poruszam się w różnych grupach
          leków.Ta pacjentka opowiedziała mi swoją historię która mną wstrząsnęła i nie
          potrafiłam się wycofać pomimo,że nie chciałam wtedy leczyć boreliozy bo sama nie
          byłam zdrowa.Od 15 lat dokładnie co 6 miesięcy lądowała w klinice z powodu
          znacznego pogorszenia stanu neurologicznego,dostawała tam miesiąc tartiaksonu po
          czym wypisywano ją jako wyleczoną,przyjmowano znów po 6 miesiącach,wypisywano po
          miesiącu znów mówiąc jest pani wyleczona i tak przez 15 lat.Nikt nawet chwili
          uwagi nie poświęcił tej kobiecie,że może spróbować coś dalej.Tak było
          wygodnie.Ona poprawiła się ewidentnie po 2 miesiącach,nie miała herxów tylko
          systematyczną powolną poprawę,po 4 miesiącach leczenia była bez objawów.Ustąpiło
          nietrzymanie moczu/dziś też go nei ma/a przypisywqane to SM które też miała
          zdiagnozowane.Nabrała energii,której nei miała przez 15 lat.Nie ma na papierze
          wyniku testu,że jest zdrowa,ale czuje się zdrowa.O tej osobie napisałam
          dlatego,że nikt z Was jej nie zna i nie złamałam/mam nadzieję /tajemnicy
          obowiązującej mnie.
          Uwierzcie,że można z tego wyjść,szukajcie osoby która Was przez to leczenie
          poprowadzi zgodnie z zasadami.Nie leczcie się sami.
          Trzymam za nas wszystkich kciuki.Beata.
          bb.werbowy@poczta.onet.pl
          • franiolek1 Re: Jestem lekarzem 30.01.07, 21:00
            Beato, jestes madra i dobra kobieta.
            Zycze Ci z calego serca jak najwiecej satysfakcji i poczucia spelnienia, w
            walce z borelioza u boku Twych pacjentow. Ci ludzie maja wiele szczescia w
            swoim nieszczesciu.
            Dziekuje, ze jestessmile)))
            • welwiczia1 Re: Jestem lekarzem 30.01.07, 21:11
              Troche otuchy wlałaś w moje kołaczące serce smile
              Jednak mysle ze ta kobieta to jakis ewenement: przy tak długim stazu choroby -
              tak krotki czas leczenia? U mnie po ponad 4 miesiacach nie ma zadnej poprawy sad

              Zycze Ci duzo zapalu do leczenia, no i slij nam czesciej takie dobre wiesci smile
              • bea1964 Re: Jestem lekarzem 31.01.07, 21:11
                Dziś napiszę nie o przewlekłej boreliozie,ale o moim skromnym doświadczeniu w
                leczeniu rumienia,który wystąpił wkrótce po ugryzieniu przez
                kleszcza.Przeleczyłam sporo osób z ewidentnym rumieniem i jednoznacznym wywiadem
                przez 6 tygodni-2 miesięcy dawką 400 mg doxycycliny/jeszcze raz zaznaczam,że
                rumień wystąpił do miesiąca od ugryzienia/.Po odczekaniu 3 miesiący wszyscy
                wykonali test western blota w obu klasach i u wszystkich pacjentów wyszedł on
                ujemnie/wiew,wiem powiecie,że testy nic nie znaczą,ale to nie przewlekła
                borelioza,więc jednak trochę się nimi kieruję/Pacjenci znieśli terapię
                b.dobrze,są obecnie bez żadnych objawów.Beata.
                • franiolek1 Re: Jestem lekarzem 31.01.07, 21:27
                  No i gdybym ja trafila do Ciebie po ugryzieniu, to dzisiaj pewnie bylabym
                  zdrowa...
                  • tosho Re: Jestem lekarzem 31.01.07, 23:15
                    Mysle, ze 6 tygodni to za krotko.
                    Sadze, ze powinno byc MINIMUM 2 miesiace w dawce 400mg dziennie, ale lepiej jak
                    jeszcze wiekszej dawce.

                    Co to sa te 2 miesiace antybiotykow w porownaniu z leczeniem formy przewleklej.
                    • peterka4 Re: Jestem lekarzem 01.02.07, 00:17
                      Pokonałem dzisiaj 500 km,żeby odbyć konsultacje w Poradni Chorób Mięśni z
                      powodów moich dolegliwości.Pokazałem swoje wyniki na przeciwciała boreli w
                      czterech róznych testach łacznie z Blotem,gdzie wszędzie stwierdza się
                      przeciwciała w klasie IgG.Diagnoza specjalisty-polimialgia reumatyczna??!
                      Wczesniej reumatolog wyklucza wszystkie sprawy neurologiczne.Mam dwa objawy z
                      polimialgi-męczliwość mięsni i bóle stawów.Nic wiecej.Przepisano mi
                      antydepresant Efectin ponoć pomaga na Polimialgię.Lekaż zakaźnik z Wrocławia na
                      99% wyklucza boreliozę.nikt nie chce mnie leczyć.Za słabe obrazy neuroboreliozy
                      i za dobre wyniki.
                      Beato,to moje kolejne nawoływanie o pomoc.Wysłałem swoje wyniki na twoja pocztę
                      pod koniec roku.Podróż do Krakowa to dla mnie jescze nie problem.Bardzo mi
                      zależy na konsultacji.
                      • peterka4 Re: Jestem lekarzem 01.02.07, 00:23
                        Sorki za literówkę.Miało być reumatolog wyklucza dolegliwości
                        reumatologiczne.Neurolog zmiany neurologiczne
                        • bea1964 Re: Jestem lekarzem 06.03.07, 21:06
                          Jestem w Kazimierzu Dolnym 09-11.03,mogę spotkać się z Wami w czasie wolnym od
                          szkolenia.Beata.
                          bb.werbowy@poczta.onet.pl
                      • peterka4 Re: Jestem lekarzem 01.02.07, 00:24
                        peterka4@gazeta.pl
                        Pozdrawiam Piotrek
                        • bea1964 Re: Jestem lekarzem 01.02.07, 22:08
                          Piotrze!Napisz na mojego maila/podany poniżej/.
                          Wracając do czasu i dawki doxycycliny przy leczeniu rumienia.Rozmowa z Ludżmi z
                          Forum to sama przyjemność,wszyscy są wyedukowani i wiedzą,że przed nami długie
                          leczenie dużymi dawkami,również w rumieniu.
                          Inaczej jest z pacjentem,który się zabłąkał,bo mu coś wyskoczyło na nodze i
                          domaga się maści na to coś co jest rumieniem,po wcześniejszym ugryzieniu.I
                          zaczyna się ,ja mówię,że trzeba antybiotyk na minimum 6 tygodni w dawce minimum
                          400 mg/doxy/.Pacjent patrzy na mnie jak na osobę szaloną,a potem z regułu jeśli
                          pacjent był młody dzwonią rodzice zszokowani moimi zaleceniami.Czasami więc
                          lekarzowi jest trudno namówić pacjenta na w miarę poprawne leczenie,więc te 6
                          tygodni to czasem sukces.Ja oczywiście też uważam,że trzeba dłużej i większymi
                          dawkami.Beata.
                          bb.werbowy@poczta.onet.pl
                      • ala365 Re: Jestem lekarzem 04.02.07, 15:41
                        peterka4 gdzie jest ta poradnia o której pisesz?
                        • irena903 Re: Jestem lekarzem 15.02.07, 16:16
                          do Ali.
                          Poradnia chorób mięśni jest w Warszawie,ul.Banacha.
                          Potrzebne jest skierowanie od neurologa.mozna rejestrować się
                          telefonicznie.Długie terminy
                      • gosik791 jak na razie jest ok!! 15.02.07, 13:33
                        Hej Beatko!!
                        witam Ciebie i wszystkich forumowiczów.
                        7 lutego odsawiłam antybiotykii i jak na razie wszystko jest ok, nawet bardzo
                        ok. Powoli bede sie starała nabierac równiez formy bo te 3 miesiace dały mi w
                        kość i wujście na 3 piętro powoduje zadyszke,ale nie dam sie. Jutro jade na 3
                        dni na nartki smile)
                        Wielki e dzieki Beatka, a Wam wszytkim zycze optymizmu i wytrwałości i zdriwia
                        oczywiscie!!
                • peterka4 Re: Jestem lekarzem 01.02.07, 00:13
                  Pokonałem dzisiaj 500 km,żeby odbyć konsultacje w Poradni Chorób Mięśni z
                  powodów moich dolegliwości.Pokazałem swoje wyniki na przeciwciała boreli w
                  czterech róznych testach łacznie z Blotem,gdzie wszędzie stwierdza się
                  przeciwciała w klasie IgG.Diagnoza specjalisty-polimialgia reumatyczna??!
                  Wczesniej reumatolog wyklucza wszystkie sprawy neurologiczne.Mam dwa objawy z
                  polimialgi-męczliwość mięsni i bóle stawów.Nic wiecej.Przepisano mi
                  antydepresant Efectin ponoć pomaga na Polimialgię.Lekaż zakaźnik z Wrocławia na
                  99% wyklucza boreliozę.nikt nie chce mnie leczyć.
                  Beato,to moje kolejne nawoływanie o pomoc.Wysłałem swoje wyniki na twoja pocztę
                  pod koniec roku.Podróż do Krakowa to dla mnie jescze nie problem.Bardzo mi
                  zależy na konsultacji.
          • andreasik1 Re: Jestem lekarzem 02.06.07, 20:50
            Co to takiego te herxy, proszę????
            • zazule Re: Jestem lekarzem 02.06.07, 20:58
              Regulamin forum wymaga zeby zacząc od przeczytania FAQ. Tam jest wszysko
              wyjaśnione- b prosze o przestrzeganie regulaminu.

              pozdr
              zaz
            • bea1964 Re: Jestem lekarzem 02.06.07, 22:09
              andreasik 1 napisz na maila prywatnego zawsze jest podawany na dole wiadomości.O
              herxie dowiesz się z FAQ-jest to reakcja rozpadu bakterii z wyzwoleniem przez
              ten rozpad i uwolnienie toksyn objawów ogólnoustrojowych np.bóli
              mięśniowych,stawowych,gorączki,stanu otumanienia i wielu,wielu innych,bardzo
              indywidualnie.Niektórzy tej reakcji Herxheimera nie mają,może to być
              spowodowane,tym,że nie wszystkie bakterie prawdopodobnie wytwarzają toksyny.
              Zazula dzięki za wsparcie.
              Welwiczia 1 odpowiem zgodnie z umową.
              Rzepcia dzięki za kurę.
              Beata.
              bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • franiolek1 Re: Jestem lekarzem 08.06.07, 13:33
        podbijam
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem 04.02.07, 12:12
      Witajcie!
      Wybieram się 06.02-07.02/wtorek,środa/ do Warszawy.Jeśli ktoś z Was chce się ze
      mną tam spotkać niech się odezwie.Beata.
      bb.werbowy@poczta.onet.pl
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem 09.02.07, 21:35
      Witajcie.
      Dziś opiszę wam przypadek pacjentki,który mnie bardzo poruszył.Przyszła do
      mnietydzień temu kobieta ok.70 letnia z synem, z synem dlatego,że była
      praktycznie bez logicznego kontaktu.Pacjentka z dnia na dzień zapadła na
      tajemniczą chorobę.Była sprawną,miłą,ciepłą,inteligentną kobietą i pewnego dnia
      obudziła się jako osoba chora.Diagnoza-choroba Alzheimera.Leczenia-nic.Syn nie
      kojarzył kleszcza,ale ja zleciłam test Western blota,a oni go
      wykonali.Wynik-dodatnie IgM,graniczne IgG.Syn przypomniał sobie,że 4 lata temu
      mama została przez coś ugryziona i miała rumień nogi.Od dziś stosujemy
      ceftriakson,będę relacjonowała efekty.Beata.
      • ewax100 Re: Jestem lekarzem 09.02.07, 22:35
        do Piotra:gdzie jest ta poradnia o której piszesz.Zastanawiam sie czy
        polimialgia to cos podobnego do fibromialgiii.Nie wiesz na jakiej podstawie Ci
        to stwierdzili?
      • foczka55 Re: Jestem lekarzem 10.02.07, 23:10
        Witaj Beato. Chciałam Ci tylko napisać, że jesteś niesamowita. Lekarz z
        powołania. Skąd bierzesz na to wszystko czas? Ratujesz nie tylko fizyczną
        część naszej istoty ale i dbasz o psyche tak rozlegle opisując przypadki.
        Ja na razie mam prawidłową kurację (tak przypuszczam) ale stosuję się do Twoich
        wskazówek i delikatnie sugeruję je mojemu lekarzowi. Jeżeli jednak kuracja nie
        pomoże na pewno się do Ciebie zgłoszę.
        I przy okazji mam pytanie. Czy uważasz, że zasadne jest robienie jakiś testów
        po zakończeniu terapii (np WB, czy PCR)? Czy wystarczy skupić się na ustąpieniu
        objawów. I na jak długo powinny one ustąpić, aby mieć pewność, że jest się już
        zdrowym?(w boreliozie trwającej nie dłużej niż rok). Leczę się na razie
        czwarty miesiąc. Do tej pory moje leczenie przebiegało następująco:
        - 4tyg 2x200 doxycyclinum
        - 4tyg 3x2g unidox
        - 2 mies 2x200 unidox + wstawki 10 dni w mies metronidazol 1500 na dobę.
        Od czasu do czasu zdarza mi się jakaś infekca (wirusowa jak sądzę - córcia
        przynosi ze szkoły) więc nie potrafię odróżnić tych objawów od borelki nie
        mówiąc już o herxie.Jednak ogólnie czuję się dość dobrze. Planuję leczyć się
        przynajmniej 6 mies. Kiedy przerwać leczenie?
        Przypuszczam, że to pytanie zadaje sobie wiele osób u których borelioza nie
        wiązała się z bardzo burzliwym przebiegiem.
        Pozdrawiam Cię serdecznie, życzę zdrówka i wiele, wiele sił.
        • rena1966 Re: Jestem lekarzem 11.02.07, 17:21
          witam wszystkich,jutro jadę do Poznania na badania WB,myślę że pod koniec
          tygodnia poznam wyniki.napewno się odezwę i poproszę o waszą pomoc.pozdrawiam
          <renata>
        • bea1964 Re: Jestem lekarzem 11.02.07, 20:35
          Witaj Foczko!Jak jest energia to i czas się znajdzie.Ja tą energię po dwóch
          latach przewegetowanych odzyskałam i cieszę się nią.
          Testy po leczeniu można po jakiś dwóch miesiącach zrobić,ale podejść do nich z
          dystansem.Jeśli wyjdą ujemne IgM i nie będzie objawów choroby,to może napełnić
          to człowieka optymizmem,ale testy nie służą do monitorowania leczenia i w
          przewlekłej boreliozie mogą wychodzić ujemnie,dlatego trzeba mieć do tego
          dystans.Jeśli wychodzą IgM dodatnie świadczy to o aktywności procesu,ale ujemne
          nie wykluczają aktywnej choroby.IgG nie mówią nic,bo po leczeniu na wiele lat
          mogą pozostać dodatnie,a może i na stałe.PCR-czy ja wiem,trzeba mieć
          szczęście,by złowić materiał bakterii d próbki krwi testowanej,a ujemny wynik
          też nie wyklucza,poza tym nie wiem jak długo materiał zabitej bakterii może
          krążyć we krwi.
          Leczyć się trzeba conajmniej do ustąpienia objawów+2-4 miesiące.Beata.
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem 12.02.07, 20:03
        Wracam do przypadku kobiety z rozpoznaniem choroba Alzheimera i tak bez leczenia
        pozostawionej.Dziś miałam kontakt z rodziną.4 lata temu był rumień średnicy 10
        cm,o którym wspomniałam,były też zbagatelizowane drętwienia rąk i nóg oraz
        zaburzenia koordynacji ruchów.Obecnie kobieta jest po zaledwie 4 dniach
        ceftriaksonu i wczoraj po raz pierwszy od 1,5 roku uzyskano z nią logiczny
        kontakt.Zapytała co jest na śniadanie oraz powiedziała,że tabletek zażywać nie
        zamierza.Przed ową tajemną chorobą dokładnie w taki sam sposób odmawiała
        zażywania leków,potem przez 1,5 roku była bezwolną rośliną.Z niepokojem i
        radością czekam na dalsze dni terapii.Beata.
        • bea1964 Re: Jestem lekarzem 12.02.07, 20:05
          mój mail:bb.werbowy@poczta.onet.pl
          Tak się przejęłam tą historią,że zapomniałam go podać.Beata.
        • artur737 Re: Jestem lekarzem 12.02.07, 20:25
          Jak sie obudzi calkowicie to z takim podejsciem do medycyny to cie przegoni na cztery wiatry smile
          • bea1964 Re: Jestem lekarzem 12.02.07, 20:31
            Nie rozumię co Pisarz miał na myśli?
            • artur737 Re: Jestem lekarzem 12.02.07, 20:47
              Jak to co? Jak pierwsza rzecza po obudzeniu sie jest odmowa tabletek.
              • bea1964 Re: Jestem lekarzem 12.02.07, 20:57
                Zrozumiałam.Ale kobieta bardzo chętnie godzi się na wlewy dożylne,widać Wie,co
                jej pomaga.Z wyrazami szacunku w najlepszym gatunku- Beata.
                • klematis7 Re: Jestem lekarzem 12.02.07, 21:35
                  Oglądałam ostatnio taki program w tv: najpierw kobieta miala problemy z rękami
                  i nogami, coraz gorzej chodziła, potem coraz mniej wstawala z łóżka. A teraz
                  leży plackiem i nie ma z nią kontaktu. Lekarze stwierdzili, ze to jakas dziwna
                  nieznana choroba, bo wszystkie wyniki ma w normie. Wypisz wymaluj jak przypadek
                  opisany przez Beate.
                  • artur737 Re: Jestem lekarzem 14.02.07, 20:24
                    Gdyby to bylo np w USA to zaraz by sie ktos znalazl kto by zadzwonil do TV, uzyskal kontakt do kobiety i zasugerowal borelioze.
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem 14.02.07, 18:32
      Witam
      Wydaje mi się,że dość ciekawe doniesienia opisałam w wątku PCR w Poznaniu,nie
      chcę powtarzać tu opisu.
      Pacjentka z ,,chorobą Alzheimera,,jest w coraz lepszym kontakcie,ale jeszcze
      mnie nie przegoniła,narazie wita się z pielęgniarką,dziękuje jej za podłączenie
      kroplówki i mówi do widzenia.Może to nie rewelacje,ale 1.5 roku ta kobieta nie
      mówiła nic,a dziś dopiero 7 dzień ceftriaksonu/łącznie z tinidazolem/.Narazie
      nie odważyłam się jej włączyć nic więcej ze względu na wiek.Myślę jeszcze o
      makrolidzie,ale za pewien czas.Narazie muszę być pewna,że droga jest słuszna.
      Wkrótce opiszę przypadek pacjentki,która wczoraj zakończyła 7 miesięczne leczenie.
      Pozdrawiam Was serdecznie.Jestem z Wami.Myślę o Was wszystkich i oczywiście o
      moich pacjentach którzy mi zaufali.Beata.
      bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • gosik791 jak na razie jest ok!! 15.02.07, 13:35
        Hej Beatko!!
        witam Ciebie i wszystkich forumowiczów.
        7 lutego odsawiłam antybiotykii i jak na razie wszystko jest ok, nawet bardzo
        ok. Powoli bede sie starała nabierac równiez formy bo te 3 miesiace dały mi w
        kość i wujście na 3 piętro powoduje zadyszke,ale nie dam sie. Jutro jade na 3
        dni na nartki smile)
        Wielki e dzieki Beatka, a Wam wszytkim zycze optymizmu i wytrwałości i zdriwia
        oczywiscie!!
        • dorota1011 Re: jak na razie jest ok!! 15.02.07, 13:46
          a skąd masz pność że ta zadyszka to nie od bb? bo przecież taka łatwa
          męczliwość to objaw boreliozy. ja też się szybko męczę i jest to jeden z
          niewielu objawów ale się leczę. jak poznać czy to nie od boreliozy?
          • rzepcia3 Re: jak na razie jest ok!! 15.02.07, 15:22
            Jezu bez przesadysmile chyba organizm ma prawo byc wymeczony po takiej dawce
            antybiotyków, poza tym jak przed borelioza na 3 piętro nie wchodziłam, teraz
            idzie mi lepiej, więc to może tez objaw boreliozy smile???
            • artur737 Re: jak na razie jest ok!! 15.02.07, 15:29
              Ciagle ten sam mit szkodliwosci antybiotykow. Moze wystarczy, ze co glupsi lekarze w to wierza wiec nie musimy tego jeszcze tu na tym forum powielac.

              Slabosc po antybiotykach to Candida czyli rozrost drozdzakow. Jezeli dbac o to by grzybow nie bylo to antybiotyki wcale nie oslabiaja lub tylko wyjatkowo rzadko.

              Oczywiscie slabosc jest tez objawem boreliozy.
              • bea1964 Re: jak na razie jest ok!! 16.02.07, 21:38
                Słabości po antybiotyku nie ma,powinna być wzmożona wręcz energia.Jeśli jest
                słabość znak to że grzyb się zaprzyjażnił.Nie zawsze lek stosowany jako
                profilaktykla grzyba nadaje się do jego leczenia.Musicie skontaktować się z
                Waszym lekarzem,czasami leczenie grzyba trwa miesiąc i więcej.Trzeba stosować
                probiotyki po leczeni ok. 3 miesiące oraz jogurt naturalny.
                Pozdrawiam Beata.
                bb.werbowy@poczta.onet.pl
                • michal056 Re: jak na razie jest ok!! 16.02.07, 22:20
                  Potwierdzam że antybiotyki nie powinny powodować utraty energii.Po 4 miesiacach
                  abx czuje sie o 10 lat młodszy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka