Gość: SOPOT Z LECHIĄ
IP: *.147.70.249.nat.umts.dynamic.eranet.pl
07.11.10, 21:45
Graliśmy super (jak zwykle). Pięknie przesuwamy się całą drużyną, pięknie trzymamy dystans między poszczególnymi zawodnikami, nie wywalamy piłek na pałę, nawet Małkowski podaje do ludzi, nie na drzewa.
Świetni Kożans i jak zwykle Hubert, i świetny Kaczmarek na prawym skrzydle - kilka ekstra rajdów, wreszcie udane kiwki.
Komentarze lokalnych kibiców niezapomniane:
"jadą z nami", "lepsi są, no lepsi", "nasi zero ruchu", "Tosik rusz dupę", "wybiegani są", "technicznie grają" itd :)))
Ale Kiko ma rację co do skuteczności. Nie może tak być, że nie jesteśmy w stanie strzelić kilku goli rozklepanemu przeciwnikowi. Co chwilę wychodzimy ze świetnymi kontrami, czterech na dwóch, czterech na trzech i nic z tego nie ma, akcja się rozmywa.
Kilka razy powinniśmy byli zrobić dziurę w siatce, a tu Nowak w czystej sytuacji wali cholera wie gdzie - nad bramką, albo za lekko. Panie Pawle - to trzeba strzelić! Bo Dyskopolo omal tego meczu nie zremisowało.
Grać już Lechię Kafarski (a może raczej duet Nowak - Surma) nauczył. Teraz pora nauczyć ich wbijać gole