Gość: mimovoli
IP: *.res.pl / 82.160.26.*
05.10.04, 20:04
Janas to taki trochę selekcjoner nie-z-powołania. Jego ulubionym zajęciem
jest łowiectwo, na futbolu zna się mało. Ma ważniejsze sprawy niż takie
duperele. Prezes Listkiewicz załatwił Janasowi ciepłą posadkę z niewielką
liczbą obowiązków. Nie wiem czy tak po prostu da się robić piłkę na
europejskim poziomie. Pewnie nie. I znowu będziemy rozczarowani. Bo Janas
chyba nie wie co, a przede wszystkim - po co robi to, co robi. To zawiłe
zdanie dobrze tłumaczy Janasową filozofię-której-nie-ma piłki nożnej. I z
Kałużnym i bez - Janas nigdy nie będzie legendą trenerską w naszym kraju.
(Obym się mylił rzecz jasna)...