Dodaj do ulubionych

GKS Bełchatów czy Zagłębie?

    • Gość: maro GKS Bełchatów czy Zagłębie? IP: *.jelonki.robbo.pl 27.05.07, 11:56
      podłożyli się, a cena wzrosła przed przerwą
    • Gość: miszon porażka IP: 194.117.241.* 27.05.07, 12:34
      ja pitolę, to już totalna porażka, żeby najbardzej sprzedajny zespół w lidze
      został mistrzem Polski... Przecież to drużyna, która nawet sprzedała własne
      baraże o utrzymanie parę lat temu i co sezon jak tylko była pewna utrzymania to
      sprzedawała na potęgę, ile tylko się dało.
      Pozostaje tylko miec nadzieję, że dobrze spisze się prokuratura i po sezonie
      zdegradują ich do drugiej ligi za przekręty za poprzedniego prezesa.
      • monster1972 jesli kantowali, to degradacja:) i juz... 27.05.07, 12:57
        ale mecz z Legią wygladał na uczciwy

        brawa dla sędziego!

        pierwsza liga sędziow... w Europie, a nie w Polsce na Pana czeka:)
    • Gość: prawy i sprawie... zaglebie miszcz... IP: *.oaza-dd.com 27.05.07, 13:14
      Mistrzem Polski jest Lubin! I nic na to nie poradzimy. Tak, tak, choć Legia
      zagrała z serduchem, okazała się słabsza od pretendenta. I już. Kropka. Fakty
      są niezaprzeczalne. Lubin, drużyna z piłkarskiej prowincji sięgnęła po majstra
      w paszczy lwa. Obraza? Poniekąd tak, niestety. Król przecież został
      detronizowany przez kopciuszka. I nawet jak nie umiał zapobiec temu sędzia,
      stało się. Odkręcić się tego już nie da.

      To tak, jak we Włoszech po czempsa sięgała Parma, we Francji - Auxerre, a w
      Niemczech - Bayer Leverkusen, choć nie, tu się trochę rozpędziłem. Ten Bayer to
      nie z nami. Leverkusen, co najwyżej, mógł sięgnąć po Puchar Dojczlandu. A w
      Anglii, choćby taki Bolton jedynie po FA Cup.

      No tak, w Anglii, Hiszpanii, Niemczech takie rzeczy to tylko w kinie. To znaczy
      mistrzostwa przypadkowych drużyn. Choć w Niemczech wyjątek potwierdza regułę -
      po piętnastu latach triumfuje Stuttgart (jakże szczęśliwe miasto dla biało-
      czerownych a.d. 74). A w Polsce? Też odnowa. Znaczy się, mamy trzy drużyny w
      pucharach z miasteczek circa about 10-70 tysięcznych. Grodzisk Wlkp. -
      pozdrościć tylko trenera Skorży, uczonego Macieja o wiedzy tajemnej, którego
      Wisełka dyrektora Bednarza Jacka próbuje Drzymale podebrać. Bełchatów - tu
      zazdrościć nie ma kogo, bo ten Orest Lenczyk taki zgryźliwy jakiś, do
      wszystkich ma pretensje, tylko nie do siebie samego, że mistrza nie ugrał. Cóż,
      skleroza nie wybiera, sami z nią się rodzą. Kto mu bronił tych punktów
      nazbierać wcześniej więcej? No i Lubin wreszcie - miasto Leuben znaczy się z
      niemiecka, czyli lubisz albo nie lubisz, żyć trzeba, nawet z takim mistrzem.

      "Mistrza przy stole, ja mistrza w d.. pier..." - intonowali po ostatnim meczu
      kibice Legii. No cóż, kibicowi wolno robić co mu się rzewnie podoba. Gorzej z
      PZPN, bo władzom piłkarskim już podobać się nie może, a przynajmniej nie
      powinno, iż klub zamieszany w aferę korupcyjną sięga po tytuł. Jakaś taka
      dziwna prawidłowość mi się nasuwa, że klub sięga po mistrzostwo po raz drugi w
      okresie tak zwanej transformacji systemu, najpierw z II w III Rzeczypospolitą,
      a teraz z III w IV RP. Znaczy potrafi wpasować się w rzeczywistość, wykorzystać
      koniunkturę. A miedź podobno znowu nieźle stoi i Chińczycy, że o Hindusach nie
      wspomnę, chętnie ją kupują, zgodnie z zasadą, kto nie ma miedzi niechaj w domu
      siedzi.

      Prezes, co to mleko nosi jeszcze pod nosem, niejaki Pietryszyn Robert, założę
      się, że rok temu mylił futbol z handbolem i mniemał, że to taka gra w dwa ognie
      może, czy to się rzuca czy kopie, on jeden raczy wiedzieć. Mistrzostwa więc
      zdobył w piłki dwie, co by mu się z lekka nie pokiełbasiło, spełniając dwojako
      zachciankę władzy. Tak jak lat temu szesnaście spełnił ją w Lubinie nie byle
      kto, bo sam sędzia międzynarodowy, uczestnik dwóch skopanych mundiali w
      Argentynie i Hiszpanii, Alojzy Jarguz. Ten sam, który później, albo i nieco
      wcześniej namaszczał Michała Listkiewicza na sędziego międzynarodowego, oceniał
      sławetne mecze jako obserwator, Legii z Górnikiem Zabrze (sędzia Redziński z
      Nowej Soli się kłania, a Nowa Sól przypadkowo tylko 60 km od Lubina), Amiki z
      Aluminium w finale Pucharu Polski (arbiter Kowalczyk z Lublina kłania się
      jeszcze niżej), czy doradzał Stomilowi Olszyn, gdy ten awansował i bronił się
      przed spadkiem w naszej ekstralidze. Taki to już los tego Alojzego.

      KGHM - firma obrzydliwie bogata, zechciała mieć mistrza, więc sypnęła miedzią i
      go sobie fundnęła. I nie boli ją, że klubik szemrany ma tyle za pazurami, że
      powinien - wzorem Juventusu we Włoszech w najlepszym razie lądować co najmniej
      klasę niżej. Nie na darmo jednak od czasów Jarguza cieszy się specjalnymi
      względami PZPN i nie tylko związku tegoż. A to prominentny działacz UEFA,
      profesor geologii Stanisław Speczik, był w Lubinie prezesem, a to sędzia Marcin
      Borski miał etat w koncernie miedziowym, że o jego liniowym Marcinie Foruńskim,
      który zarządzał klubem, wspomnieć poniekąd także wypada.

      Ot, taka Polska właśnie. Nikomu nie przeszkadza, że klub ten trzy lata temu
      załatwił sobie awans do ekstraklasy, a już całkiem niedawno zatrzymano w tej
      sprawie byłego prezesa Lubina, Jerzego Fiutowskiego. Prokuratura we Wrocławiu,
      walcząca z korupcją w futbolu, jakoś dziwnie omija Lubin szerokim łukiem, choć
      tak na dobrą sprawę ta cała afera kupczenia punktami w lidze rozdmuchana
      została właśnie od Lubina. Ujawnienie przekupstwa Polaru Wrocław na drugim
      froncie ruszyło kamyczek, który pociągnął za sobą lawinę. Ale afera z Lubinem
      została skrzętnie zamieciona pod dywan (można rzec po mistrzowsku!), by
      protegowany przez PIS prezes Pietryszyn mógł doprowadzić spokojnie klub do
      sukcesu. W duchu fair play oczywiście.

      I jak tu zaprzeczyć, że sport nie miesza się do polityki i odwrotnie. Ja
      natomiast mistrza przy stole, takiego mistrza... mam w nosie. Co nie zmienia
      faktu, że nawet w polskiej piłce rządzi dziś KGHM.

      Jacek Kmiecik
      Superstacja TV
    • Gość: szczypior GKS Bełchatów czy Zagłębie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 15:37
      ZAGŁEBIE jest MISTRZEM i już wszyscy ludzie z warszawki chcieli by świetować
      zwyciestwo legii ale trudno to wygrał zespół z LUBINA I JUŻ.
    • Gość: fr GKS Bełchatów czy Zagłębie? IP: *.pro.lama.net.pl 27.05.07, 17:56
      Polska piłka nożna zeszła na psy...

      Zakłady bukmacherskie
    • Gość: normalny myślcie trochę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 20:56
      piszcie jakieś sensowne artykuły i zastanówcie sie chwile chociaż jakie zdjecia
      dajecie na stronie. Czesiu z flaszką raczej nie jest typowo sportowym zdjeciem.
      tragedia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka