Dodaj do ulubionych

Smolarek - cholernie droga ekstrawagancja

IP: *.chello.pl 21.08.07, 21:57
EBI KING!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: br311 Cos w tym jest. IP: *.compi.net.pl 21.08.07, 22:35
      Skoro Smolarek calkiem niezle radzil sobie w Bundeslidze przy jego
      mizernych warunkach fizycznych to w Hiszpani nie powinno byc gorzej.
      Ale poczekamy zobaczymy. Pamietam jak sie Stecu jaral jak Matusiak
      jechal do Palermo. Teraz chetnie by go skrytykowal ale troche mu
      wstyd za to co wypisywal wczesniej.
      • Gość: klonpvv Re: Cos w tym jest. IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.08.07, 01:59
        Nie wykluczam ze masz racje. Jednak jesli Ebi gralby tak czesto jak
        Matusiak, chociaz wiemy ze latwo tez nie mial, to pewnie niktby sie
        dzis tym transferem wogle nie przejal.

        Cokolwiek trudno ich porownywac kiedy Matusiak za granica nie gral
        [w zasadzie] lecz w reprezentacji jednag pogrywal...
    • Gość: LeezacK Smolarek - cholernie droga ekstrawagancja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 23:44
    • Gość: Wraga Eeeee.... tam IP: *.aster.pl 22.08.07, 00:05
      Papa Wlodi to był dopiero piłkarz. Europejskiego formatu. A Ebi, no cóż. Na dzisiejsze czasy, na naszych obecnych kopaczy... jest jak jest.
      A banda GW też się nad Żurawiem zachwycała. Że Magic i takie tam. A to doopa nie magic. Może go teray przetransferować do Jagiellonii Białystok, coby troche w piłkę pograł.
      A ja bym chciał żeby tak Polak na ustał był, przynajmniej w Europie... jak niegdyś Zibi, jak Deyna, jak Lato czy Szarmach... i też trochę Wlodek Smolarek. Piłkarz z jajami.
    • Gość: kula Smolarek - cholernie droga ekstrawagancja IP: *.autocom.pl 22.08.07, 00:52
      Rafal czasem wymotowac mi sie chce jak czytam twoje teksty !!!
      jESTESCIE SAMOBRONA POLSKIEGO SPORTU !!! CZASEM MAM WRAZENIE ZE TY
      SIE SWOIMI TEKSTAMI ONANIZUJESZ!!! JA NAPRAWDE WSZYSTKO ROZUMIEM
      ALE ...
      • Gość: Marcepan Re: Smolarek - cholernie droga ekstrawagancja IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.07, 01:01
        heh widac ze przywykles do sportowego poziomu faktu albo super expressu....
        Artykuly Steca to wyzsza polka
        • Gość: Kashpir_pl Re: Smolarek - cholernie droga ekstrawagancja IP: *.pse.pl 22.08.07, 10:57
          Akurat ten jest do bani. Nic odkrywczego z niego nie wynika.
      • Gość: @@@ Re: Smolarek - cholernie droga ekstrawagancja IP: *.cpe.unwired.net.au 22.08.07, 02:21
        GRATULUJE komentarza? Samoobrona polskiego sportu,genialne, zawsze
        sie zastanawiam jak tu ujac to co mysle o wiekszosci artykulow
        sportowych w tej gazecie, a tu masz:-)
    • Gość: Marcepan Smolarek - cholernie droga ekstrawagancja IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.07, 00:55
      Swietny felieton - Stec trzyma forme ponad norme ;]
      • Gość: Ja Pogięty marcepan IP: *.aster.pl 22.08.07, 01:33
        Ale cię pogięło
    • Gość: peel Re: Stec: wygladam jak kupa, jestem lewakiem, nie IP: *.chello.pl 22.08.07, 01:27
      Odpie..sie od Steca
      • Gość: Ja [...] IP: *.aster.pl 22.08.07, 01:30
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: czytelnik Smolarek - cholernie droga ekstrawagancja IP: *.vc.shawcable.net 22.08.07, 01:45
      O tytule..droga?ekstrawagancja..- w przeciwienstwie do
      taniej ekstrawagancyji ..- czyzby?
      • ws60 Re: Smolarek - cholernie droga ekstrawagancja 22.08.07, 20:38
        Gość portalu: czytelnik napisał(a):

        > O tytule..droga?ekstrawagancja..- w przeciwienstwie do
        > taniej ekstrawagancyji ..- czyzby?
        załóż białe bokserki w czerwone grochy na dżinsy i pójdź tak na mecz.
        to będzie właśnie tania ekstrawagancja ;)
    • Gość: Spec A może nie jest tak źle Panie Stec IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.07, 02:10
      Ten tekst jest zdecydowanie przesadzony. To nie prawda, że polscy zawodnicy są
      słabi i w ogóle odstają od innych europejskich graczy. Tylko, że na zachodzie są
      lepiej promowani, zawodnika się wspiera, pomaga w rozwoju... a nie jak w Polsce,
      wręcz utrudnia. To jakiś kompleks typowo polski, że nic nie potrafimy - tu się
      nie udaje, "ci są słabi", "oni nigdy nie wygrają" etc.,etc. . Sami sobie
      tworzemy etykietę przegranych, nieudaczników. Jeszcze nie tak dawno, że np. nasi
      siatkarze nigdy nic nie osiągną... i mamy wicemistrzów świata. Talentów we
      wszystkich sportach mamy tyle samo co inne kraje. Musimy jedynie dać naszym
      zawodnikom możliwości. Wierzyć w nich i cierpliwie czekać na efekty.
      A co do wymienionych w artykule piłkarzy to jakieś wyrzywanie za kompleksy z
      dzieciństwa. Jakie "zderzenie ze szczytem nowoczesnej piłki"? Rasiak nastrzelał
      w drugiej lidze masę bramek, a do stylu Tottenhamu poprostu nie pasował.
      Matusiak zabłysnął w lidze polskiej, we włoskiej nie dostał żadnej szansy
      zaprezentowania(może dlatego Palermo pod koniec sezonu nie potrafiło trafić do
      siatki rywali!). To samo dotyczy Zurawskiego, wymienionego przez kogoś
      wcześniej. Przecież on sezon temu zdobył dużo bramek, rozstrzygał losy meczów
      znnanego europejskiego klubu Celtiku. Z różnych powodów piłkarzom raz gra się
      lepiej, raz gorzej(słabsza forma, zmiana taktyki, kupno drogich graczy, którzy
      "muszą grać" itp.) Że wspomnę chociażby Dudka(zdobywca Ligi Mistrzów, bohater
      finału), Kowalewskiego(b.dobrze spisywał się w silnym Spartaku),
      Szymkowiaku(kibice nosili go wręcz na rękach, jeden z lepszych zawodników ligi
      tureckiej w swoim czasie), Wałdoch(uznawany w swoim vzasie za najlepszego
      stopera ligi niemieckiej), Rząsa(dobre występy w silnej lidze holenderskiej),
      Krzynówek(pamiętne mecze z Realem, często mecze rozgrywał na światowym wręcz
      poziomie), Świerczewski(dobre występy w Bastii czy O.Marsylia). Można by
      jeszcze trochę powymieniać. Czyli Polak jednak potrafi. Niczym się nie różni od
      gracza z Niemiec, Anglii czy Czech. Trzeba w niego tylko wierzyć, dać dobre
      możliwości rozwoju i cierpliwie czekać na sukcesy a nie podcinać wiarę po każdym
      niepowodzeniu. Pan Stec prezentuje w swoich artykułach celowo przejaskawioną
      sytuację w polskiej piłce. Pomija fakty, które nie pasują mu do tezy "polska
      piłka to dno". Nie dziwmy się więc, że ludie niechętnie inwestują w polską piłkę
      bo przecież i tak zostaną zwymyślani przez dziennikarzy, skojarzeni z jednym
      wielkim bagnem. Jest sporo do zrobienia, ale sporo też się robi i trzeba to
      wspierać, bo bez tego poparcia nic się nie polepszy. Trzeba patrzyć obiektywnie,
      znajdować pozytywne i negatywne sprawy. I wyzbyć się złośliwej i destruktywnej
      ironi.
      • Gość: Arsenalek Re: A może nie jest tak źle Panie Stec IP: *.hsd1.il.comcast.net 22.08.07, 05:03
        Pisz pan w paragrafach, bo sie fatalnie kiepsko czyta taki tekst.
        • Gość: marylka Re: A może nie jest tak źle Panie Stec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 08:50
          Do "specjalisty" od paragrafów: naucz się pan, że "paragraf" to
          anglicyzm (od "paragraph"). W języku polskim pisze się w AKAPITACH.
          • traveler10 Re: A może nie jest tak źle Panie Stec 22.08.07, 19:50
            no cóż, akapit również nie jest polski - to łacińskie a capite. Makaronizmy tak
            sie przyjęły w jęz. polskim, że już ich nie zauważamy.
            Pozdrowienia dla językoznawców.
    • Gość: Cube Smolarek - cholernie droga ekstrawagancja IP: *.aster.pl 22.08.07, 03:44
      Ciekawy tekst! Trzymamy kciuki za Ebiego!
    • Gość: slawekp Re: Drobna korekta - Smolarek to nie Polak IP: 213.17.170.* 22.08.07, 07:51
      Nie Polak w tym sensie, że nie został wyszkolony przez słynnych
      polskich trenerów. I nigdy nie grał w słynnych polskich klubach. I
      dlatego porównywanie jabłek z gruszkami nie ma panie redaktorze
      żadnego sensu. Po prostu zastanówmy się co są w stanie osiągnoąć
      gracze wyszkolenie w naszym kraju. W tym co się pisze musi być choć
      odrobina logiki
    • Gość: tomaj Smolarek - nabycie wewnątrzwspólnotowe z Holandii IP: *.mofnet.gov.pl 22.08.07, 08:27
      W kraju o odpowiednim potencjale piłkarskim nikt, podkreślam nikt z
      klibiców nie potrafiłby wskazać, kto i gdzie gra w II lidze innego
      kraju. U nas cała Polska wie że Rasiak i jeszcze kilka innnych
      pomiotów polskiej myśli szkoleńiowej gra w II lidze angielskiej.
      Strasznie mnie razi, gdy "Woodi" strzela bramkę, i już newsy na
      czołówkach sportowych kolumn, a mało kto widział piłkarski poziom
      tej ligi. Musimy sobie uświadomić, że nie mamy w tej chwili piłkarza
      grającego w polu na przyzwoitym europejskim poziomie. Co do
      bramkarzy sytuacja jest podobna, słyszę od polskich dziennikarzy, że
      polscy golkiperzy są b dobrzy, że jest polska szkoła bramkarzy.
      Słabo mi się robi, bo ci Panowie chyba nie sprawdzili gdzie i czy
      wogóle grają nasi bramkarze. Na razie są albo rezerwowymi albo
      marnują się w lidze szkockiej. O Matusiaku czy "Kiełbasie" wspominać
      nawet nie bedę, bo poziom polskiej ligi w której zdobywali bramki
      przypomina mi właśnie drugą lige angielską (chyba obrażam tą drugą).
      Wiedzialem zaraz po ich transferach, że to się skończy podobnie jak
      przygody kopacza Kosowskiego, który raptem wraca i jest najlepszy na
      boisku. Czy na pewno to on jest taki dobry, czy reszta taka słaba.
      Ja stawiam na drugie.
      Tak jak red. Stec uważam, że przypadek Ebiego jest odosobniony.
      Płynie w nim polska krew, natomiast od strony czysto piłkarskiej
      jest on absolutnie nabyciem wewnątrzunijnym z Holandii. Na szczęście
      nie było mu dane spotkać na swojej drodze żadnego Łazarka,
      Strejlała, "góru polskiej myśli" Apostela, Majewskiego (tego od
      licznych staży na zachodzie)czy Engela (tego od płaszcza talizmana).
      pozdrawiam red. Steca
      • Gość: dipsy Re: Smolarek - nabycie wewnątrzwspólnotowe z Hola IP: *.torun.mm.pl 22.08.07, 08:46
        w koncu ktos czytajacy ze zrozumieniem tekstu i komentujacy na
        temat! a to sie rzadko zdarza...
      • Gość: wododo po co to pogłębianie kompleksów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 09:43
        Rzekomo nikt nie interesuje się piłkarzami II ligi innego kraju -
        podejrzewam, że grubo się mylisz, bo tak jak znaczna rzesza kibiców
        w Polsce śledzi angielską Championship ekscytując się wynikami teamu
        Saganowskiego, Rasiaka i Białkowskiego, tak samo kibice niektórych
        finalistów MŚ z Afryki lub Azji śledzą rozgrywki 2.Bundesligi czy
        Segunda Division bo tam grają ich rodacy.

        Jeśli nie wierzysz sprawdź składy reprezentacji z tych kontynentów i
        szukaj potem np. Irańczyków w 2.Bundeslidze etc. Nie widzę w tym nic
        zdrożnego - my w końcu szukamy sukcesów Polaków (choćby z
        pochodzenia i to 2 pokolenia wstecz) gdzie tylko się da.

        Trudno zweryfikować czy silniejsza jest polska OE czy angielska
        Championship, ale jednak drużyny z Championship potrafią pokonywac w
        pucharach drużyny z czołówki Premiership czego jak sądzę nie
        dokonałby żaden polski zespół.

        A red.Stec pisze dużo i tylko prawo wielkich liczb każe zakładać, że
        od czasu do czasu trafi ze swoją prognozą... Ile naprawdę karier
        wywróżył zawodnikom zanim znaleźli się na ustach całego piłkarskiego
        świata? Maniera bycia wszechmądrym po fakcie "ja wiedziałem że tak
        będzie (tylko naprzód tego nie napisałem)" jest żałosna i nie
        zakrywa tego bogaty język w owych "profetycznych ad post" artykułów.

        Porównanie do "Samoobrony polskiego sportu" pasuje jak ulał do tego
        robienia kariery przez "jechanie" po kimś po niepowodzeniu - nie
        trzeba wiele zrobić, ot chlapnąć kilka błyskotliwych szyderstw i na
        szczyt...
        • Gość: Jester Re: po co to pogłębianie kompleksów? IP: 195.33.119.* 22.08.07, 12:51
          "tak samo kibice niektórych
          > finalistów MŚ z Afryki lub Azji śledzą rozgrywki 2.Bundesligi czy
          > Segunda Division bo tam grają ich rodacy."

          Kolega nie powiedzial ze nikt sie nie interesuje, tylko ze nikt z krajow o
          odpowiednbim potencjale - myslisz ze Wlochow obchodzi kto gra w Segunda Division?
          Porownanie pucharow troche zamywa obraz. Generalnie w pucharach krajowych czesto
          wystawia sie zmiennikow, wydaje mi sie tez ze dobre kluby, grajace w pucharach
          europejskich, troche krajowe odpuszczaja.

          "Ile naprawdę karier
          > wywróżył zawodnikom zanim znaleźli się na ustach całego piłkarskiego
          > świata?"
          A jakie to ma znaczenie dla tego artykulu? Przeciez akurat w tym przypadku mowa
          jest o potencjalnym transferze - wiec gdzie tu "bycie madrym po fakcie"?

          > Porównanie do "Samoobrony polskiego sportu" pasuje jak ulał do tego
          > robienia kariery przez "jechanie" po kimś po niepowodzeniu - nie
          > trzeba wiele zrobić, ot chlapnąć kilka błyskotliwych szyderstw

          Przeciez takie sa fakty - nasi pilkarze na najwyzszym poziomie sie nie radza
          poki co.Pierwszy sezon Dudka w Liverpoolu to byl jedyny ostatnimi czasy dobry
          caly sezon Polaka w 1 lidze Angielskiej/Wloskiej/Hiszpanskiej. Bundesliga i liga
          Fracuzka to najwyzsza polka ale troche obsunieta, a
          Holenderska/Portugalska/Szkocka to juz polka nizej.
          Jasne, mozemy sie zawsze glaskac po glowce, chwalic, i tak dalej - ale z czegos
          takiego nie bedzie sukcesu. Nie ma postepu bez wytkniecia bledow.

        • Gość: S04 Re: po co to pogłębianie kompleksów? IP: *.dip.t-dialin.net 22.08.07, 13:13
          Tak naprawde to zaden Iranczyk nie gra w drugiej bundeslidze, ale mniejsza z
          tym.A co do pytania czy angielska Championship jest lepsza od polskiej OE to
          brak mi slow.Kolego, ja bym nawet powiedzial ze angielska trzecia( tak zwana
          Coca-Cola League) jest przynajmniej na poziomie OE z drobnymi wyjatkami.Niestety
          jest tak jak jest: OE to dno i jedna z gorszych lig europejskich pod wzgledem
          poziomu i kibicow ktorych jest w poruwnaniu garstka(Wyjatek to moze Lech).Gorsi
          sa chyba tylko Wegrzy i Albania.
    • Gość: Szczecinianin Stec zapomniał o bandytach na trybunach!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 10:55
      A gdzie teksty o pijanej swołoczy demolującej wszystko!Gdzie
      dramatyczny opis lądowania pustej butelki po wódce na głowie
      liniowego!Przecież Smolarek gra w Niemczech a tam sami naziści-poza
      brudnym St.Pauli- na trybunach!I na koniec porada
      stylistyczna:zmieńcie uczesanie Stec bo wyglądacie jak okolice
      odbytu owczarka kaukazkiego ufajdane kałem!
    • Gość: Whyduck Smolarek - cholernie droga ekstrawagancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 13:41
      Panie Stec... cale szczescie, ze zgoliles drady, teraz tylko przestan pisac i bedzie ok
    • Gość: jin eno, bez przesady IP: *.acn.waw.pl 22.08.07, 19:56
      Smolarek ojciec wpadł w łapy polskich fachur od piłki i jak na razie jego syn
      może podskoczyć w zdobytych laurach, pomijając nawet MŚ, bo przecież Widzew ze
      Smolarkiem ojcem, wychowanym na kartofliskach, grał półfinał PE. Ale fakt, że
      inne pokolenie trenerów szkoliło zawodników pokroju Smolarka, Bońka i wcześniej
      Latę, Szarmacha, było to pokolenie przedwojenne, a więc z czasów, gdzie trenerem
      pierwszoligowym nie zostawało się z mianowania sekretarzy PZPR. To nam rozwaliło
      piłkę w w dekadach 80/90, ale powoli wychodzimy z dołka i wyjdziemy.
    • Gość: stradford Smolarek - cholernie droga ekstrawagancja IP: *.aster.pl 23.08.07, 12:14
      pan Stec pisze o Euzebiuszu Smolarku przez pryzmat polskiego
      piłkarstwa (może tylko przez pryzmat Abramowskiego i Pomorską).
      Jednak pod uwage brać trzeba zarówno behawior mlodego Smolarka-
      wszak jest synem wielkiego pilkarza, ktory pokazywl zawsze
      charakter; odmawiając gry w cwks, w Widzewie i kadrze Polski i na
      obczyźnie.
      Trzeba patrzeć, kto wychowywał Ebiego - a nie robił tego
      ani "pyzaty", ani moczymorda znana. (od kogo się Staniek chlać
      uczył?)
      Na mistrzostwach w Niemczech jedyny Ebi pokazal waleczność
      reprezentanta Polski.
      Nie chce mi się więcej pisać; okazuje się,że Hiszpanie nie są tacy
      glupi i kupują HOLENDERSKIEGO piłkarza, ktory gra dla Polski.
      PS. pozdrowienia dla Wlodzimierza i Ebiego.
      kolejny śmiech z GW
    • Gość: miki mol miki marihhuuana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 16:38
      Jesli Ebi przejdzie to powinien dac rade.Liga hiszpanska jest
      wlasnie dla niego.Z Borussia nie osiagal sukcesow ale byl chyba
      najlepszym zawodnikiem.Na pewno dla Racingu bedzie graczem bardzo
      waznyum.a ten stec fajnie pisze tylko jak czytam w wyborczej
      artykukly to sie czesto myli.ale teraz wszyscy sie myla ,nawet
      borek.strzalka.miki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka