Gość: m
IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
17.10.07, 23:16
Moje zdanie jak chcecie znac to uwazam ze pilka byla w korcie
Szeteli.Tak nie Listkiewicza,Nowaka czy kogokolwiek.Jesli Szetela
chcial by grac dla Polski to by sie wymigal od tych 5 minut.Tutaj
Nowak by to zrozumial.Nie wierze ze ktokolwiek wymuszal na Szeteli
przynaleznosc.Tak jak bysmy byli zli ze np zrobil by to trener USA
tak Amerykanie byliby zli na wojne podjazdowa Polakow.Szetela jest
tym ktory tutaj zdecydowal.W tej sytuacji nalezy mu zyczyc sukcesow
w USA.Osobiscie mu sie nie dziwie.Taki mlody chlopak ktory nie ma
nic wspolnego z Polska wychowany w amerykanskiej kulturze panie i
panowie dajcie spokoj Listkiewiczowi czy Nowakowi.To mial byc tylko
bonus ale stalo sie tak jak sie stac musialo